Koalicja Obywatelska pokazuje listę 'tłustych kotów' PiS
Koalicja Obywatelska przedstawiła listę 150 nazwisk określanych jako "tłuste koty" PiS, zarzucając im milionowe zarobki w spółkach Skarbu Państwa i nepotyzm. Mówca oskarżył szefa sztabu wyborczego Joachima Brudzińskiego o faworyzowanie swoich oraz zapowiedział weryfikację zarobków po przejęciu władzy.
Koalicja przedstawiła rozwiniętą rolkę z 150 nazwiskami i podkreśliła, że na wskazanej liście jest ponad 350 milionów złotych. Mówca określił tę prezentację jako jedynie wierzchołek „góry lodowej" i wskazał, że są jeszcze spółki zależne, których nie udało się dziś zweryfikować.
Koalicja powołała się na maile Dworczyka, w których osoby pisały do Joachima Brudzińskiego "Wujku, daj mi pracę" i twierdzi, że Brudziński pomagał w załatwianiu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Mówca zarzuca, że szef sztabu został wybrany po to, by chronić interesy swoich i "żeby mieć więcej, żeby dać więcej, ale tylko i wyłącznie swoim".
W przemówieniu podkreślono, że kiedy Polacy z trudem wiążą koniec z końcem, osoby z listy zarabiają miliony, a część środków trafia na kampanie wyborcze. Mówca wskazał również, że państwowe pieniądze trafiają na fundacje i do znajomych, co jego zdaniem stanowi "skok na kasę" podatników.
Koalicja zapowiedziała, że po objęciu władzy sprawdzi, ile rzeczywiście zarobili wymienieni na liście, i zamierza codziennie pokazywać skalę nepotyzmu. Mówca przedstawił nadchodzące wybory i planowane referendum (15 października) jako wybór między obroną własnych interesów a odzyskaniem kraju dla społeczeństwa.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja przedstawiła rozwiniętą rolkę z 150 nazwiskami i podkreśliła, że na wskazanej liście jest ponad 350 milionów złotych. Mówca określił tę prezentację jako jedynie wierzchołek „góry lodowej" i wskazał, że są jeszcze spółki zależne, których nie udało się dziś zweryfikować.
Zarzuty wobec szefa sztabu i emaile
Koalicja powołała się na maile Dworczyka, w których osoby pisały do Joachima Brudzińskiego "Wujku, daj mi pracę" i twierdzi, że Brudziński pomagał w załatwianiu stanowisk w spółkach Skarbu Państwa. Mówca zarzuca, że szef sztabu został wybrany po to, by chronić interesy swoich i "żeby mieć więcej, żeby dać więcej, ale tylko i wyłącznie swoim".
Skala zarobków i skutki społeczne
W przemówieniu podkreślono, że kiedy Polacy z trudem wiążą koniec z końcem, osoby z listy zarabiają miliony, a część środków trafia na kampanie wyborcze. Mówca wskazał również, że państwowe pieniądze trafiają na fundacje i do znajomych, co jego zdaniem stanowi "skok na kasę" podatników.
Konsekwencje i zapowiedzi działań
Koalicja zapowiedziała, że po objęciu władzy sprawdzi, ile rzeczywiście zarobili wymienieni na liście, i zamierza codziennie pokazywać skalę nepotyzmu. Mówca przedstawił nadchodzące wybory i planowane referendum (15 października) jako wybór między obroną własnych interesów a odzyskaniem kraju dla społeczeństwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Katarzyna Lubnauer: PiS odpowiada za kryzys w szpitalach
Koalicja Obywatelska alarmuje o 4,6 mld zł zobowiązań PKP Cargo
Koalicja Obywatelska: Odrzucenie podziałów i obrona środków UE
Koalicja Obywatelska: Pokazała puste składy i krytykuje ceny węgla
Koalicja Obywatelska: Alarm - rząd chce zabrać pieniądze szpitalom
Dariusz Ijoński: Szpitale tymczasowe marnotrawią miliony
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Przywracanie posterunków i walka z przestępczością
Donald Tusk
Donald Tusk: Prawdziwa 'Solidarność' nie jest z władzą przeciw ludziom
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o tunelu w Świnoujściu i 'plagach egipskich'
Konfederacja
Konfederacja: PiS ma plan ułatwień dla imigracji z 20 państw
Konfederacja
Krzysztof Żońca: Polacy stracili 150 mld zł na podatku inflacyjnym
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki o powrocie prezesa i tunelu w Świnoujściu
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Marcin, a ty... Łapiesz od razu. I tam, tam. A w jakim macie znak? Dajmy znak. Dajmy wasza ręka. Dobrze. Dobra. Zacznamy? Szanowni Państwo, szukaliśmy w Warszawie dobrego miejsca, górki, z której moglibyśmy spuścić rolkę z nazwiskami wszystkich tłustych kotów PiSu. Wszystkich milionerów, którzy dorobili się na spółkach Skarbu Państwa, na dojeniu tego państwa. I chcieliśmy Państwu zaprezentować, jak to właśnie wygląda. Patrzcie, ile? Ile ich jest? Jeszcze do końca. Nie starczyłoby nam do Wisły. Szanowni Państwo, zobaczcie, jak to jest. Szanowni Państwo, zobaczcie, ile jest tych tłustych, PiS-owskich kotów, które dorobiło się, jak to jest. Szanowni Państwo, zobaczcie, ile jest tych tłustych, PiS-owskich kotów, które dorobiło się na państwowym garnuszku. Zaraz mamy zakończenie roku szkolnego. Rodzice zastanawiają się, czy wysłać swoje dzieci na kolonie. Rodzice zastanawiają się, dlaczego muszą skracać swoje wakacje. Dlatego, że w podatkach muszą płacić miliony na te PiS-owskie koty, które obłażą prezesa Kaczyńskiego. Szefem kampanii wyborczej został Joachim Brudziński. To jest ten, który, jak wiemy z maili Dworczyka, załatwiał pracę PiS-owskim kotom w spółkach Skarbu Państwa. I oni właśnie... Po co został szefem sztabu? Po to, żeby mieć więcej, żeby dać więcej, ale tylko i wyłącznie swoim. Jeżeli nauczyciel, nauczycielu, jeżeli zastanawiasz się, dlaczego oni nie chcą ci dać nawet 20% podwyżki, to dlatego, że muszą sami się nachapać. To nikt inny, jak pani premier Beata Szydło mówiła, pokora, praca i umiar. Nie ma pokory, nie ma pracy i nie ma umiaru. To w 2016 roku, nie kto inny, jak Andrzej Duda mówił, ojczyznę dojną racz nam wrócić panie. Wtedy nikt nie spodziewał się, że będzie to program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości na 8 lat. Ci ludzie łupią kasę Polaków. Kiedy Polacy mają problem ze związaniem końca z końcem, to ci ludzie zarabiają miliony. Na tej liście jest ponad 350 milionów złotych. Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, co można byłoby za te pieniądze zrobić. I dziś, Szanowni Państwo, ta górka, z której został zrzucony ten baner, to nic innego jak wierzchołek Góry Lodowej. Takich siatek będzie więcej. Oczywiście są jeszcze spółki zależne od Skarbu Państwa, których nie jesteśmy w stanie dzisiaj zweryfikować. Ale obiecujemy Państwu, kiedy przejmiemy władzę, sprawdzimy, ile ci ludzie naprawdę zarobili. A Joachim Brudziński, który stanął na czele sztabu, to nikt inny, Szanowni Państwo, jak człowiek, który będzie pilnował, żeby te pieniądze im nie uciekły. Trzeba pamiętać, że ludzie, którzy pracują w spółkach Skarbu Państwa, byli głównymi dawcami pieniędzy na kampanię tego człowieka. I kiedy wczoraj, w czasie otwarcia Igrzysk Europejskich w Krakowie, ludzie wygwizdali prezydenta Dudę i krzyczeli złodzieje, mieli po prostu rację. To nic innego jak skok na polską kasę, na kasę polskich podatników. Ile osób w Polsce ma taką możliwość, żeby w momencie poszukiwania pracy napisać maila do wujka Joachima i dostać pracy za miliony? Ile osób w Polsce? Na co dzień widzimy Polaków, którzy nie mają pracy, nie mają swoich mieszkań, nie zakładają rodzin, bo ich na to nie stać. Nie są w stanie bardzo często zaspokoić podstawowych potrzeb. Na tej liście są osoby, które, jak wiemy z maili Dworczyka, pisały do Joachima Brudzińskiego Wujku, daj mi pracę. Wujek tą pracę znalazł. Prawo i Sprawiedliwość kompletnie nie przejmuje się zwykłymi Polakami. Oni się zajmują wyłącznie sobą, swoimi pieniędzmi. Od ośmiu lat widzimy, że pieniądze państwowe idą albo na fundacje, które zasilają ich kieszenie, albo na kolegów, koleżanki, te właśnie tłuste koty. 150 nazwisk jest dzisiaj na tej rolce. Te tłuste koty, które później odwdzięczają się w kampaniach wyborczych. Sponsorując kampanię m.in. Brudzińskiego, ale również innych polityków. Polki i Polacy widzą to, co dzieje się od lat. To jest przejaw tej obrzydliwej polityki, do której już nigdy więcej nie możemy dopuścić. Nie możemy dopuścić do tego, żeby politycy zarządzali pieniędzmi publicznymi wyłącznie w imię własnych interesów. Warto wiedzieć, że te 150 nazwisk to nie jest wszystko. To jest tylko to, co byliśmy w stanie dzisiaj państwu pokazać, a i tak widać, jak długi to jest rulon nazwisk. To jest ich polityka, przeciwko której walczymy i już więcej nie dopuścimy takich ludzi do władzy. Szanowni Państwo, kiedyś Jarosław Kaczyński powiedział słynne słowa, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy. To teraz zobaczcie Państwo, jak wygląda wierzchołek Góry Lodowej. Gdybyśmy chcieli przygotować taką listę pełną, Wirtualna Polska sprawdziła tylko kilkanaście firm. To ta rolka musiałaby być rozwinięta z Giewontu. Taka jest dzisiaj skala rozpasania tej władzy i skala tego, jak oplotła ta władza polskie państwo. Niemalże każda spółka skarbu państwa została przejęta. Każda rada nadzorcza zawiera jakiegoś tłustego kota w postaci jakiejś kuzynki, żony, córki, syna, kogoś z PiSu. Tam już nawet ciężko znaleźć jakiegoś radnego, który nie miałby wysokopłatnej pracy w spółce skarbu państwa. A to jest tylko naprawdę wierzchołek Góry Lodowej. I wtedy, kiedy widzimy kampanię PiSu, wtedy, kiedy widzimy, że zajął się nią Joachim Brudziński, to jedno jest pewne, oni nie bronią dzisiaj tego, co zrobili. To jest bardzo istotne. Oni bronią siebie. Ta kampania wyborcza to jest obrona własnych interesów. To jest obrona własnych interesów w Orlenie, w Lotosie, w KGHM-ie. To jest obrona własnych interesów w Tauronie i w każdej innej spółce skarbu państwa. I ten, to wielkie referendum, które jest przed nami, 15 października, referendum my czy wy jest właśnie o tym. Bo po jednej stronie, tam gdzie mówimy wy, stoją te wszystkie tłuste koty. Te wszystkie osoby, które dzisiaj reprezentują kuzynów, kuzynki, córki i synów posłów PiSu. A z drugiej strony jest całe polskie społeczeństwo, które kraj po prostu musi odzyskać. My się w tym pokazywaniu tego, jak wygląda dzisiaj skala nepotyzmu w samym PiSie, nie zatrzymamy i będziemy dla Państwa to pokazywać każdego dnia. Bo każdy z Was musi wiedzieć, jaka jest skala rozkradania polskiego państwa w ciągu ostatnich ośmiu lat. Jeżeli są jakieś pytania, to bardzo prosimy. Tak, chciałbym ci trochę jeszcze nie pokazać sobie tej wyjeżdżanki, ale właśnie wczorajszym zdaniem, jak jest się zadawanym, bo o szanownym, że prezes Jarosław Kaczyński nie do końca wiadomo, czy ma się wyjątkowo, czy ma być rano, czy prakty z rządu. W związku z tym, co ma robić w gremie, bo musimy robić w rządzie. Po pierwsze, my dzisiaj właściwie tą rolką, która jest tutaj za nami, odpowiadamy na wszystkie pytania, które dotyczą tego, po co jest w ogóle kampania PiSu. Bo ona jest w ogóle po to, żeby bronić tych ludzi w spółkach Skarbu Państwa. Jarosław Kaczyński idzie do rządu po to, żeby ci ludzie się nie zagryźli wewnątrz i żeby tam w ogóle udało się jakąkolwiek kampanię przeprowadzić. Ale fakt, że politycy PiSu mówią, że Jarosław Kaczyński będzie koordynował pracę rządu, no to jest jedna wielka kpina. No bo w takim razie, od czego jest polski premier? Ja dzisiaj też publicznie zadaję pytanie, tak jak my tutaj wszyscy stoimy. Co będzie robił Mateusz Morawiecki w tym rządzie? Jaką on ma rolę, skoro już wiemy, że nie będzie koordynował pracę rządu? No to chyba najlepsza droga to jest droga do dymisji. Dzisiaj jesteśmy w takiej sytuacji, w której chyba polskie państwo jeszcze się nie znalazło, bo ten układ próbuje obronić właśnie nie swoje reformy, nie rzeczy, które do tej pory zostały zrobione, tylko takie powszechne złodziejstwo, które stało się symbolem tej władzy. I my to powszechne złodziejstwo będziemy za każdym razem pokazywać. Chciałabym, czy to nazwiska, czy to jest źródło, czy to jest źródło, czy to jest źródło? Źródło jest podane na dole, źródłem jest Wirtualna Polska i portal TVN24. Wszystkie te nazwiska zostały zweryfikowane, ale tak jak powiedzieliśmy, to jest tylko wierzchołek Góry Lodowej, bo tych nazwisk jest znacznie więcej. W Polsce instytucji państwa, na które wpływ ma rząd, jest kilka tysięcy. Tutaj jest kilkanaście największych spółek Skarbu Państwa i ich spółek córek, więc zobaczcie Państwo jaka jest skala dzisiaj nepotyzmu w naszym kraju. Kiedyś, wtedy kiedy był wniosek o odwołanie Jacka Sasina, bo przypomnijmy, że to on odpowiada za spółki Skarbu Państwa, zadaliśmy pytanie posłom PiSu na sali sejmowej, żeby każdy poseł PiSu podniósł rękę wtedy, kiedy jakiś jego członek rodziny nie zasiada w spółce Skarbu Państwa. Wtedy rękę podniosło chyba tylko czterech posłów. Wydaje mi się, że dzisiaj już żaden nie podniósłby ręki w górę, bo już chyba nie ma takiego posła, który nie byłby usatysfakcjonowany tym, że jego żona, kuzynka, syn albo matka jest w jakiejś radzie nadzorczej w spółce Skarbu Państwa. W spółkach Skarbu Państwa PiS-owcy biją absolutnie rekordy. W spółkach Skarbu Państwa PiS-owcy biją absolutnie rekordy. Żona pana posła Sobolewskiego w szczytowym momencie była, uwaga, w pięciu radach nadzorczych. W pięciu radach nadzorczych spółek kontrolowanych przez rząd. I wtedy, kiedy Kaczyński powiedział, że z tym koniec, to mniej więcej ta pauza, jeżeli chodzi o żonę pana Sobolewskiego, trwała jakiś miesiąc. Później znalazła się w zarządzie jednej spółki, drugiej spółki i w kolejnej radzie nadzorczej. Bo te sprawy związane z kradzieżą publicznego majątku są po prostu od nich silniejsze. Oni poszli tam po to, żeby kraść. Oni poszli po to, żeby napychać sobie kieszenie. Więc nawet jeżeli wódz prezes Jarosław Kaczyński czasami przez chwilę ma inne zdanie, to na samym końcu jest dokładnie tak samo. To znaczy ta lista po prostu się wydłuża. Pani redaktor, tam na samej górze jest nazwisko pani Sobolewskiej, żony sekretarza Prawa i Sprawiedliwości. To nie jest normalne, że każdy z polityków Prawa i Sprawiedliwości, który ma wpływ na rzeczywistość, obsadza swoich znajomych, żony, przyjaciół. I tak jak już zostało wspomniane, większość z nich ma już tak naprawdę całą rodzinę i znajomych zatrudnionych w różnych spółkach lub spółeczkach, instytucjach zależnych od państwa. I na tej liście umieściliśmy tylko kilkadziesiąt nazwisk. Gdybyśmy chcieli kolejną listę, musielibyśmy również z państwem, z dziennikarzami sprawdzić spółki, które nie są zobowiązane dzisiaj do publikowania wszystkich danych, ale obiecujemy państwu, ustalimy te dane i po wyborach rozliczymy każdego, który był zatrudniony przez Prawo i Sprawiedliwość. Nie, natomiast wydaje mi się, że prawdziwy reset w polskim państwie będzie 15 października. I na ten reset miliony ludzi w naszym kraju bardzo czekają. Przewracając do tej listy, ja dzisiaj tutaj jak przychodzili ludzie, pytali się co to jest za akcja i opowiadaliśmy o tym, to jeden z panów opowiedział mi kawał, że rozmawiają dwie żony posłów PiSu i jedna mówi, a ty co robisz? Ona mówi, nic, a ty, no ja też nic. A w jakiej spółce Skarbu Państwa? I to jest mniej więcej obraz tego, jak wygląda dzisiaj zarządzanie krajem i niestety tak to wygląda też w TVP, którą pani reprezentuje. Dziękujemy bardzo. Szanowni Państwo, reset oznacza tylko skasowanie. Proszę Państwa, to nie będzie tylko reset. Wszystkich, którzy złamali prawo, którzy nachapali się nielegalnie na państwowym garnuszku, zostaną rozliczeni. I każdy, kto chce dołożyć do tego zwycięstwa ręki, zapraszamy serdecznie w sobotę do Wrocławia o godzinie 13 na Wielki Wiec Donalda Tuska. Dziękujemy. Dziękujemy bardzo. Dziękuję. Tak, to setkowo można. Dziękuję. Dziękujemy serdecznie. 50 metrów rolki. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.