Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Żąda 20% podwyżek dla nauczycieli i naukowców

Koalicja Obywatelska: Żąda 20% podwyżek dla nauczycieli i naukowców

Koalicja Obywatelska domaga się co najmniej 20% podwyżek płac dla pracowników uczelni wyższych, nauki i nauczycieli. W wystąpieniu mówca wskazał na dramatycznie niskie wynagrodzenia (profesor 7210 zł brutto, asystent 3605 zł) oraz na trwający protest Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki.

Postulat 20% podwyżek


Projekt przygotowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego zakłada 20% wzrost wynagrodzeń nauczycieli od 1 lipca. Związek razem z parlamentarzystami złożył dokument 31 marca, jednak do 5 lipca Pani Marszałek nie podjęła działań uruchamiających procedurę.

Stan wynagrodzeń na uczelniach


Mówca podkreślił, że wynagrodzenie profesora na publicznej uczelni wynosi 7210 zł brutto, a asystenta 3605 zł brutto — zaledwie 5 zł powyżej płacy minimalnej. Przypomniano wcześniejsze obietnice 30% podwyżek, które nie zostały zrealizowane.

Ryzyko braków kadrowych


Zwrócono uwagę na rosnące braki kadrowe w szkołach i na uczelniach - skala niedoborów jest o 30% większa niż rok wcześniej, a na stronach kuratoryjnych widnieje około 29 tysięcy ofert pracy. Mówca ostrzegał, że 1 września lub 1 października może nastąpić kryzys organizacyjny i brak specjalistów, takich jak psychologowie, logopedzi czy pedagodzy.

Krytyka polityki władz


Mówca oskarżył PiS o ograniczanie wolności nauki i obniżanie płac do poziomu płacy minimalnej, co ma - według niego - negatywne skutki dla demokracji i przyszłości pokoleń. Skrytykowano też przyznanie 1125 zł brutto z okazji rocznicy Komisji Edukacji Narodowej jako uwłaczające godności zawodu nauczyciela i wezwano do pilnego uruchomienia procedury związanej z kartą nauczyciela.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. asystent, ale czasami nawet niż adiunkt pracujący na uczelni. Ludzie odchodzą z uczelni. Nie ma praktycznie możliwości, żeby znaleźć nowych pracowników na uczelnie, którzy są w stanie utrzymać rodzinę za te pieniądze. Zdarza się, że młody człowiek, jeżeli ma do wyboru, albo utrzyma rodzinę i wynajmie mieszkanie, albo zostanie realizować pasję na uczelni. Tak być nie może. Dlatego żądamy zmian. Żądamy podwyżek dla pracowników uczelni wyższych i nauki. Szanowni Państwo, nauka to nie koszt, a edukacja jest najważniejsza. Każdy, kto ma dzieci, to o tym wie. Z tego właśnie powodu Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki od 2021 roku zainicjowała protest, którego celem jest zwiększenie wynagrodzeń na uczelniach wyższych. Dzisiaj, kiedy mówimy o czasach gospodarki opartej na wiedzy, potrzebie budowania państwa nowoczesnego, rozwoju nowych technologii, wynagrodzenie profesora to jest dwa razy wynagrodzenie minimalne, czyli profesor na wyższej uczelni, publicznej wyższej uczelni wyceniany jest na kwotę 7210 zł brutto. Rzeczony tutaj asystent to jest kwota 3605 zł, czyli zaledwie 5 zł więcej, aniżeli wynosi wynagrodzenie minimalne. W czasach, kiedy była wprowadzana ustawa prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, mówiono o tym, że jest to konstytucja dla nauki, że jest to polska racja stanu. Obiecywano nam podwyżki na poziomie 30%. Taka była docelowa wartość, o którą miały być podniesione wynagrodzenia na uczelniach wyższych. Niestety to się nie udało. Stąd też Rada Szkolnictwa Wyższego i Nauki w Związku Nauczycielstwa Polskiego przygotowała projekt ustawy, który bardzo cieszymy się, że znalazł poparcie wśród parlamentarzystów, gdzie wówczas liczymy o podniesienie wynagrodzenia dla pracowników uczelni wyższych co najmniej o te 20%. Ta wartość uwzględnia już w tej chwili inflację. Dzisiaj sytuacja na uczelniach wyższych jest przedmiotem pewnych drwin, co odzwierciedla również ten plakat. W sytuacji, kiedy mówimy o potrzebie rozwoju, o potrzebie kształcenia nowej kadry, nie ma takiej możliwości, ażeby za te wynagrodzenia, które w tej chwili oferowane są na uczelniach wyższych, realnie było to możliwe. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, 31 marca Związek Nauczycielstwa Polskiego razem z przedstawicielami koalicji, Lewicy, PSL-u i Klubu Hołownie 2050 złożył do Pani Marszałek projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela. Projekt, który zakłada 20% wzrost wynagrodzeń nauczycieli od 1 lipca. Dzisiaj mamy 5 lipca. Do dzisiaj Pani Marszałek nie podjęła żadnych czynności związanych z potrzebą uruchomienia tego dokumentu. Ten dokument leży gdzieś tam w przepastnych szufladach Pani Marszałek, a nauczyciele mają przed sobą dramatyczną decyzję zostać w szkole czy też odejść. Wczoraj mówiliśmy na konferencji, że skala niedoborów kadr jest 30% większa niż w podobnym okresie roku ubiegłego. Na stronach kuratoryjnych jest około 29 tysięcy ofert pracy. A to oznacza, że 1 września za dwa miesiące może być początkiem ogromnych problemów organizacyjnych i kadrowych w szkole. I dotyczy to nie tylko tych dydaktyków, tych, którzy uczą polskiego historii matematyki. Dotyczy to także nauczycieli wspomagających, dotyczy to psychologów, logopedów, pedagogów, których po prostu nie ma w oświacie. Nic dziwnego, skoro w służbie zdrowia psycholog może zarobić dwa razy więcej niż to, co oferuje mu edukacja, że podejmuje racjonalne decyzje będące uzasadnieniem, czy mające uzasadnienie ekonomiczne i odchodzi ze szkoły, idzie tam, gdzie mu więcej zapłacą. Jeżeli rząd nie podejmi decyzji dotyczące wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, nie rozpocznie procesu porządkowania sytuacji materialnej ponad 600 tysięcy tej grupy zawodowej nauczycieli pracującej na podstawie ustawy Karta Nauczyciela, ale także ponad 100 tysięcy pracowników naukowych, to 1 września, czy 1 października spotkamy się z dramatyczną sytuacją kadrową. Dlatego apelujemy do Pani Marszałek i w tej sprawie za moment złożył w Sekretariacie Pani Marszałek stosowne pismo o rozpoczęcie procedury pracy nad tym dokumentem. Nie możemy cieszyć się z faktu, że oto nauczyciele zostaną z okazji rocznicy Komisji Edukacji Narodowej 1125 złotych brutto, bo to jest coś uwłaszającego godności tego zawodu, a na dodatku nie mające jeszcze podstawy prawnej, żeby to uruchomić. Natomiast domagamy się wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, kierując się po pierwsze przekonaniem, że bez edukacji, bez dobrej edukacji opartej o dobrze wynagradzonego nauczyciela nie jesteśmy w stanie edukacji zreformować w takim kształcie i takim kierunku, jakiego oczekują rodzice, uczniowie i nauczyciele. Stąd apel do Pani Marszałek o jak najpiękniejsze uruchomienie procedury związanej z kartą nauczyciela i umożliwienie nauczycielom utrzymania 20-procentowej podwyżki płacy. Szanowni Państwo, PiS uderza w fundamenty demokracji, uderza w edukację i naukę. Uderza na dwóch frontach. Po pierwsze, chce odebrać wolność nauce, wolność nauczycielom, a po drugie, sprowadzić ich płace do płacy minimalnej. I to się dzieje od ośmiu lat. Dzisiaj mówimy o wynagrodzeniach na uczelniach wyższych, ale cały czas też mówimy o wynagrodzeniach dla nauczycieli w szkole. Uderzenie w nauczyciela, uderzenie w nauczyciela akademickiego, to uderzenie w polską demokrację, to uderzenie w przyszłość młodego pokolenia, w przyszłość Polski. A PiS robi to dla swoich spektakularnych korzyści. To znaczy uważa, że im mniej wykształcone społeczeństwo, tym lepiej dla PiSu, tym lepiej dla wyborów. Dlatego też cały czas mówimy, że nie wolno iść tą drogą, nie wolno sprowadzać zawodu nauczyciela, czy nauczyciela akademickiego do poziomu płacy minimalnej. Ja przypomnę, że w czasach, kiedy rządził PSL i Platforma Obywatelska, wynagrodzenie nauczyciela stażysty w szkole, to było 30% płacy minimalnej. Dzisiaj ponad 30% płacy minimalnej. Ponad 30% więcej niż płaca minimalna. Dokładnie tak. Natomiast dzisiaj to jest 2,5% więcej od płacy minimalnej. Także widzicie Państwo, że to wszystko idzie w kierunku pauperyzacji tego zawodu. Złożyliśmy jako koalicja obywatelska, razem z, najpierw jako ustawa koalicji obywatelskiej, projekt ustawy zwiększającej o 20% środki wynagrodzenia w sferze budżetowej. Złożyliśmy razem z klubami opozycyjnymi, tutaj na prośbę ZNP, projekt dotyczący podwyższenia o 20% płacy wszystkich nauczycieli. Te projekty leżą u Pani Marszałek. Myślę, że po piśmie przynajmniej nastąpi jakaś refleksja w klubie PiSu. Ale słyszymy też, że rząd ma się zająć ustawą prawo oświatowe, czy ustawą karta nauczyciela. Rząd powinien natychmiast nie zajmować się przepisami, które pozwolą wypłacić jednorazowy dodatek w wysokości 1125 zł, ale powinien się natychmiast zająć podwyższeniem wynagrodzeń nauczycieli w szkołach, nauczycieli akademickich na uczelniach, pracowników na uczelniach o 20%. I tego żądamy od Pana Premiera Morawieckiego, tego żądamy od Prawa i Sprawiedliwości, tego żądamy również od posłów PiSu. Nie wolno, nie wolno uderzać w edukację, nie wolno uderzać w przyszłość naszych dzieci, nie wolno wygrywać wyborów kosztem przyszłości dzieci, przyszłości młodych ludzi. A bez dobrego nauczyciela, bez profesora na uczelni na pewno nie będziemy mieli ani rozwoju gospodarczego, ani dobrej przyszłości dla naszych dzieci. Dziękuję Państwu bardzo. To poza już tym. Dziękuję bardzo.