Marcin Kierwiński krytykuje rozporządzenie o wizach i politykę migracyjną
Marcin Kierwiński ostro skrytykował rozporządzenie dotyczące wydawania wiz i politykę migracyjną rządu. Twierdził, że rozporządzenie jest skandaliczne, a rząd jednocześnie straszy Polaków przymusową relokacją i otwiera rynek pracy dla imigrantów.
Marcin Kierwiński nazwał rozporządzenie „skandalicznym” i odwołał się do określenia „urzędnicza pomyłka”. Podkreślił zarzut braku kontroli nad polityką migracyjną oraz twierdził, że rząd otwiera szeroko drzwi dla imigracji, w tym z krajów muzułmańskich. Przywołał dane o 136 tysiącach pozwoleń na pracę z 2020 roku i wskazał, że projekt miał umożliwić 400 tysięcy wejść rocznie.
Poseł domagał się ujawnienia, ile osób wjechało w ramach ostatnich działań administracji i zarzucił rządowi ukrywanie danych. Zadał pytania o to, czy prowadzone są kontrole i czy w ogóle ktoś monitoruje skalę przyjmowanych imigrantów.
Kierwiński oskarżył rząd o sianie strachu i hipokryzję - według niego retoryka jest sprzeczna z działaniami władz. Stwierdził, że bałagan, niekompetencja i ohydna retoryka rządu stanowią realne zagrożenie dla Polski.
W wystąpieniu zwrócono też uwagę na praktyczne aspekty przyjmowania migrantów – pomoc prawną, współpracę z organizacjami pozarządowymi i samorządami, kursy językowe, tłumaczenia przepisów, programy antydyskryminacyjne w szkołach oraz nadzór Państwowej Inspekcji Pracy.
Minister odpowiadający na posiedzeniu określił rozporządzenie jako „urzędniczą pomyłkę” i poinformował, że dokument został wycofany. Inni posłowie w dyskusji również krytykowali sposób prowadzenia polityki migracyjnej i brak poważnych odpowiedzi ze strony rządu.
Najważniejsze zarzuty
Marcin Kierwiński nazwał rozporządzenie „skandalicznym” i odwołał się do określenia „urzędnicza pomyłka”. Podkreślił zarzut braku kontroli nad polityką migracyjną oraz twierdził, że rząd otwiera szeroko drzwi dla imigracji, w tym z krajów muzułmańskich. Przywołał dane o 136 tysiącach pozwoleń na pracę z 2020 roku i wskazał, że projekt miał umożliwić 400 tysięcy wejść rocznie.
Pytania o dane i nadzór
Poseł domagał się ujawnienia, ile osób wjechało w ramach ostatnich działań administracji i zarzucił rządowi ukrywanie danych. Zadał pytania o to, czy prowadzone są kontrole i czy w ogóle ktoś monitoruje skalę przyjmowanych imigrantów.
Ocena retoryki i konsekwencji
Kierwiński oskarżył rząd o sianie strachu i hipokryzję - według niego retoryka jest sprzeczna z działaniami władz. Stwierdził, że bałagan, niekompetencja i ohydna retoryka rządu stanowią realne zagrożenie dla Polski.
Pytania o pomoc i praktykę wdrażania
W wystąpieniu zwrócono też uwagę na praktyczne aspekty przyjmowania migrantów – pomoc prawną, współpracę z organizacjami pozarządowymi i samorządami, kursy językowe, tłumaczenia przepisów, programy antydyskryminacyjne w szkołach oraz nadzór Państwowej Inspekcji Pracy.
Odpowiedź rządu
Minister odpowiadający na posiedzeniu określił rozporządzenie jako „urzędniczą pomyłkę” i poinformował, że dokument został wycofany. Inni posłowie w dyskusji również krytykowali sposób prowadzenia polityki migracyjnej i brak poważnych odpowiedzi ze strony rządu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Patryk Jaskulski oskarża Karola Nawrockiego o 100 dni kłamstwa
Koalicja Obywatelska: Apel o otwarcie biznesów lub pełne rekompensaty
Koalicja Obywatelska: Nowe fakty ws. Daniela Obajtka
Koalicja Obywatelska: Zarzuty o pracę na czarno w radomskim szpitalu
Koalicja Obywatelska alarmuje o dramacie producentów malin
Koalicja Obywatelska: Oskarża Zbigniewa Ziobrę o kupowanie poparcia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke: Państwo i UE złymi właścicielami lasów
PiS
PiS: 150 mln zł na inwestycje dla sportu wyczynowego
Lewica
Lewica składa projekt: tabletka „dzień po” bez recepty
Jan Szopiński
Jan Szopiński o zmianach w Zespole Pomocy Humanitarno-Medycznej
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Chwali działania rządu na rzecz silnej armii
PiS
Elżbieta Płonka o odwołaniu stanu zagrożenia epidemicznego
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dziękuję. Bardzo proszę pana posła Marcina Kierwińskiego o zadanie pierwszego pytania. Zapraszam. Dziękuję bardzo panie marszałku. Wysoka Izbo, panie ministrze, nie ma panu łatwego zadania. Po tym jak został pan określony, pana praca została określona jako urzędnicza pomyłka, to ciężko będzie chyba panu bronić rozporządzenia, skandalicznego rozporządzenia, które przygotowaliście. Tylko nie jest problem w samym rozporządzeniu. Problem tak naprawdę dotyczy tego, w jaki sposób prowadzicie politykę migracyjną. Straszycie Polaków przymusową relokacją, choć nikt Polski do tej przymusowej relokacji nie zmusza. Straszycie Polaków uchodźcami, którzy trafią, zostaną tu skierowani przez Unię Europejską. Natomiast sami otwieracie szeroko drzwi do imigracji z krajów muzułmańskich. Nie tylko w tym rozporządzeniu, ale także w codziennej praktyce. Wszyscy mamy w pamięci tą liczbę 136 tysięcy pozwoleń na pracę, którą wydaliście w 2020 roku właśnie osobom z krajów muzułmańskich. Rozporządzenie miało otworzyć polski rynek dla 400 tysięcy rocznie, czyli w skali kadencji prawie 1,5 miliona imigrantów także z krajów muzułmańskich. Więc ja mam bardzo proste pytanie. Czy wy w ogóle kontrolujecie to, co robicie? Czy wy w ogóle zastanawiacie się nad tym, jaką politykę migracyjną prowadzicie? Straszycie Polaków, oszukujecie Polaków, a równolegle otwieracie rynek pracy kompletnie poza jakąkolwiek kontrolą. I pan jest autorem tego projektu. Projektu, którego pana szef polityczny, o którym raz jeszcze to podkreślę, powiedział, że to jest pomyłka urzędnicza. Jest drugie jeszcze pytanie, panie ministrze, bo wy tak pana koledzy, pan zresztą sam też, mówicie, nie, 136 tysięcy to liczba wzięta z księżyca, nie, to liczba wzięta z waszych danych. Ale wy mówicie jeszcze, nie tyle osób wjechało, wjechało znacznie mniej. To wreszcie powiedzcie, ile osób w ramach ostatnich waszych działań wjechało. Ja nawet nie wierzę w waszą sprawność jako rządu PiSu, no ale trudno mi sobie wyobrazić, że wy tych danych nie macie. Macie zapewne te dane w swoich systemach komputerowych, tylko nie chcecie się nimi podzielić. Dlaczego nie chcecie się nimi podzielić? No bo to by już ostatecznie obnażało waszą hipokryzję. Ostatecznie obnażałoby wasze kłamstwa. Bo ostatecznie pokazywałoby to, jak cynicznie straszycie Polaków, żeby realizować własne cele polityczne. I dziś trzeba to powiedzieć bardzo jasno. W kontekście i tego rozporządzenia, którego pan jest autorem, i w kontekście praktyki z ostatnich lat, nie ma bardziej promigracyjnej partii w Polsce niż PiS. Nie ma bardziej promigracyjnej partii niż PiS. I trzeba też jasno powiedzieć. Polsce nie zagraża wydumana przez was relokacja, przymusowa relokacja. Polsce zagraża bałagan rządu PiSu, niekompetencja rządu PiSu i haniebna, ohydna retoryka, która kompletnie sprzeczna jest z tym, co robicie. Dziękuję bardzo. Zapraszam panie ministrze uprzejmie. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Pośle, tak jak pan to przywołał, wspomniane rozporządzenie było urzędniczą pomyłką. Odpowiedzialny rząd na takie sytuacje reaguje, w związku z tym rozporządzenie zostało wycofane. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie. Bardzo proszę pana posła Pawła Kowala. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Było kiedyś takie jedno słowo, którym bardzo dobrze określa się to, co robi rząd PiS w kwestiach migracyjnych. To słowo to przechrajstwo. Na wasze przechrajstwo składa się sianie strachu, podawanie nieprawdziwych informacji, wycofywanie się rakiem, oświadczanie, że to co robili, robiliście nieświadomie w ramach urzędniczej pomyłki. Ja mam proste pytanie i oczekuję poważnego potraktowania niewysokiej Izby, bo ja się po was nie spodziewam traktowania poważnego Sejmu. To się zmieni dopiero po wyborach, kiedy je przegrać. Ale oczekuję, żeby pan minister potraktował poważnie obywateli Rzeczypospolitej i powiedział, jak wygląda dzisiaj pomoc prawna dla migrantów. Jak wygląda współpraca rządu z organizacjami pozarządowymi i samorządami. Jak wyglądają kursy językowe. Jak wyglądają tłumaczenia przepisów dla tych, którzy przyjeżdżają szczególnie z obszarów wyraźnie różnych kulturowo. Jak wyglądają programy antydyskryminacyjne w szkołach. Jak wygląda praca Państwowej Inspekcji Pracy. To są konkretne pytania, które zadają sobie obywatele Polski, widząc jak wiele osób chcecie sprowadzić jako migrantów zarobkowych. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, zapraszam. Panie marszałku, panie pośle, te pytania nie mieszczą się w zakresie działania Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nie wydaje mi się, żeby kursami doszkalającymi czy zawodowymi zajmowało się Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Być może pana posła Kierwińskiego to śmieszy, ale to świadczy tylko o tym, że nie wie, o czym była mowa. Dziękuję bardzo. Panie marszałku, z tytułem odwoce, jeśli można, bo zostałem wywołany. Proszę bardzo. Został pan posłów wywołany po nazwisku. Ma pan do tego prawo. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, to jest po prostu niepoważne, co pan robi. Przychodzi pan do Sejmu Rzeczpospolitej i nie odpowiada pan w imieniu rządu, w imieniu prezesa Rady Ministrów i nie potrafi pan niczego powiedzieć. Deklamuje pan jakieś wyuczone formułki, nie ma pan kompletnie nic do powiedzenia. Śmieje się z tego, że ktoś taki może tak lekceważyć polski parlament, a więc to wszystko, co wy jako PiS robicie. Że to jest po prostu śmieszne, jak się pan zachowuje. I ja rozumiem, że nie ma pan w sobie ani cztynych honoru, żeby przeprosić Polaków za to, co proponowaliście, żeby udzielić odpowiedzi na pytania, ale to jest po prostu kompletnie niepoważne. Z tego, co pan dzisiaj tutaj zrobił, wysuwa się taki obraz, że to nierozporządzenie jest urzędniczą pomyłką. To osoby takie jak pan w polskich ministerstwach są urzędniczymi pomyłkami, które szkodzą Polsce. Dziękuję bardzo.