Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Marchewka o milionowych pensjach w spółkach Skarbu Państwa

Arkadiusz Marchewka o milionowych pensjach w spółkach Skarbu Państwa

Arkadiusz Marchewka z Koalicji Obywatelskiej oskarżył osoby związane z Prawem i Sprawiedliwością o wzbogacanie się dzięki zatrudnieniu w spółkach Skarbu Państwa nadzorowanych przez ministra aktywów państwowych. Domagał się wyjaśnień, zestawiając milionowe pensje konkretnych osób z zarobkami nauczycieli, żołnierzy i ratowników medycznych.

Najważniejsze ustalenia


- Poseł przedstawił tezę, że w latach 2016–2023 w 19 giełdowych spółkach nadzorowanych przez władze zasiadało 152 osób powiązanych z PiS, którym wypłacono łącznie ponad 437 mln zł wynagrodzeń.

Przykłady porównań płac


- W exposé podano konkretne przykłady: Małgorzata Sadurska otrzymująca według wystąpienia 139 tys. zł miesięcznie, wskazany minister z pensją 64 tys. zł oraz Kraczkowski z 113 tys. zł, a także porównania z pensjami początkującego nauczyciela, szeregowca czy ratownika medycznego.

Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych


- Sekretarz stanu odpierał zarzuty, nazywając je demagogią i wskazując na zmiany legislacyjne z 2016 roku, które miały ograniczyć wynagrodzenia w spółkach poprzez model uzależniony od wyników finansowych i KPI.

Raporty i kontekst prawny


- W dyskusji przywołano raport Najwyższej Izby Kontroli i wcześniejsze debaty dotyczące tzw. ustawy kominowej, a także historyczne porównania wynagrodzeń i zysków w spółkach takich jak Orlen, by zilustrować argumenty stron.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Przystępujemy do pytania następnego. Zadają je posłowie Arkadiusz Marchewka, Jakub Rutnicki, Konrad Frysztak, Krzysztof Gadoski, Gabriela Relartowicz, Sławomir Nojman, Tomasz Piotr Nowak, Mirosław Nykiel, Paweł Poncyliusz i Urszula Zielińska Koalicja Obywatelska. W sprawie związanych osób z Prawem i Sprawiedliwością, które określa od 2016 roku do 2023 roku stały się milionernami dzięki zatrudnieniu Spółka Skarbu Państwa do Ministra Aktywów Państwowych. Bardzo proszę. Pierwsze pytanie zadaje pan poseł Arkadiusz Marchewka. Szanowna pani marszałek, panie ministrze. Kosztowne wakacje, wysokie rachunki, drożyzna w sklepach. To dla zwykłych Polaków, a dla pisowskich działaczy miliony z państwowych spółek. Stworzyliście polityczno-finansowy układ. W tym układzie można zarobić grube miliony. Jest tylko jeden warunek. Trzeba być żoną ministra, przyjaciółką prezesa albo zasłużonym działaczem partyjnej młodzieżówki. Ponad 437 milionów złotych pensji wypłaciły ludziom związanym z PiS giełdowe spółki nadzorowane przez władze. W 19 z nich zasiadało w ostatnich latach 152 ludzi związanych z władzą. Wielu stało się milionerami, a nawet multimilionerami. Chciałbym zapytać posłów PiS, czy pamiętacie słowa prezesa Kaczyńskiego, który mówił o tym, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy? Albo panią premier Szydło, która mówiła o tym, że ważna jest pokora, praca i umiar. To teraz sprawdźmy, jak ta pokora i umiar wyglądają w waszym wykonaniu. Małgorzata Sadurska, była posłanka PiS, miesięcznie zarabia 139 tysięcy złotych. A ile zarabia początkujący nauczyciel? 3 tysiące sześćset dziewięćdziesiąt. Ponad trzy lata musi pracować początkujący nauczyciel, aby zalobić tyle, co pani Sadurska w jeden miesiąc. Przykład drugi. Pan minister Janusz Kowalski, który pracował w spółce Skarbu Państwa miesięcznie, zarabiał 64 tysiące złotych. Ile zarabia szeregowy żołnierz? Niecałe 5 tysięcy złotych. Więc taki szeregowy żołnierz musiałby pracować ponad rok, aby zarobić tyle, co pan Kowalski w jeden miesiąc. Przykład trzeci. Pan Kraczkowski, były szef młodzieżówki PiS. Miesięcznie 113 tysięcy złotych. Porównaj mu jego pensję do ratownika medycznego, który miesięcznie będzie teraz zarabiał 5 tysięcy 965 złotych. Musiałby pracować ponad półtora roku, aby zarobić tyle, co pan Kraczkowski w miesiąc. I to jest prawda o waszych żądach. Obsiedliście spółki Skarbu Państwa i doicie bez opamiętania. Dziękuję bardzo. Na pytanie odpowiada sekretarz stanu Ministerstwie Aktywów Państwowych, pan Jan Kantak. Bardzo proszę. Dzień dobry. Szanowna pani marszałek, wysoka izbo. Diabeł ubrał się w ornat i ogonem nam przedzwoni. Tak można by było podsumować to wszystko, co próbuje rozpętywać opozycja wokół zarobków prezesów w spółkach Skarbu Państwa. To jest czysta demagogia. Potraficie manipulować. Rzeczywiście. Ale manipulacją najlepiej odpowiadają fakty. Czy kojarzycie państwo ustawę kominową, która obowiązywała za waszych rządów? Ustawa kominowa, która była dziurawa jak durszlak. Była kominem, ale tak naprawdę autostradą do wysokich zarobków prezesów z waszego nadania. O co chodziło w ustawie kominowej? Ustawa kominowa była dziurawa, ponieważ umożliwiała podpisywanie kontraktów menadżerskich, czyli omijanie prawa. Ustawa kominowa nie obowiązywała spółek, w których udział Skarbu Państwa był niższy niż 50%. Czyli takich spółek jak Orlen, jak Tauron, jak JSW i wiele innych. I PZU na przykład. To powodowało, że prezesi za waszych czasów zarabiali znacznie więcej niż w chwili obecnej. A przypomnijmy, jaka była rzeczywistość. Jaka była płaca minimalna. Ile ludzie na przykład w pracy ochroniarskiej zarabiali? 4 zł na godzinę? 5 zł na godzinę? Jak wyglądała płaca minimalna? 1200-1300 zł miesięcznie? A jak wygląda w chwili obecnej? Ale nawet gdyby nie patrzeć na te kwestie, to ustawa, którą przyjęła Zjednoczona Prawica w 2016 roku. Regulująca zarobki, wprowadzająca model europejski, który uzależnia zarobki od efektów finansowych osiąganych w spółce. Bo przypomnijmy, jak w chwili obecnej kształtują się zarobki w spółkach Skarbu Państwa. Jest część zasadnicza, a do tego dodatkowo część uzależniona, tak zwany KPI, od celów zarządczych. I my to wprowadziliśmy. To było wynikiem też raportu Najwyższej Izby Kontroli, waszego człowieka, Krzysztofa Kwiatkowskiego, który w swoim raporcie podsumowywał waszych prezesów i zarobki w waszych spółkach. Proszę bardzo, raport w latach 2011-2017 za czasów prezesa Kwiatkowskiego. Brak powiązania między wysokością wynagrodzeń i co za tym idzie odpraw, a wynikami ekonomiczno-finansowymi firm był szczególnie widoczny w tych spółkach, w których pensje członków zarządów były ustalane właśnie z wyłączeniem ograniczeń zawartych w ustawie kominowej obowiązującej do września 2016 roku. I uwaga, co pisze wasz senator. Sytuacja zaczęła się stopniowo poprawiać po wprowadzeniu ustawy o wynagrodzeniach za rządu, która wyszła w życie 9 września 2016. Zakładającej istotne ograniczenia zarówno co do możliwości kształtowania wysokości pensji kadry kierowniczej, jak i odpraw czy odszkodowań. Tak my zadziałaliśmy, my zmieniliśmy ustawę. Natomiast wasz polityk, oprócz Krzysztofa Kwiatkowskiego w jego raporcie Najwyższej Izby Kontroli, pan Tadeusz Aziewicz, poseł z Gdyni, w 2008 roku domagał się w ogóle zniesienia ustawy kominowej. Zresztą wy taki projekt przygotowaliście, który został zawetowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Chcieliście doprowadzić do czystego Eldorado w spółkach Skarbu Państwa. My to zablokowaliśmy i teraz prezesi zarabiają zgodnie z wynikami finansowymi spółek. O czym najlepiej świadczą porównania, bo na porównaniach najłatwiej sobie zobrazować sytuację. Jak to wyglądało w Orlenie? Pan prezes Krawiec, wasz człowiek, 20 milionów złotych w czasie swojej prezesury. A przypomnijmy, jaka była wartość pieniądza i jakie były zarobki w Polsce. Jaki był zysk w latach 2008-2015 Orlenu? Niecałe 3 miliardy złotych. Jaki mamy zysk? Obecnie to jest ponad 50 miliardów złotych Orlenu. Nie łupią na paliwie, panie pośle, tylko dobrze zarządzają spółką, która potrafi uczestniczyć w konkurencyjnym rynku i tworzy koncert multienergetyczny, który umożliwi nam transformację energetyczną, która jest wymagana w obecnych czasach. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dodatkowe pytanie zadaje pan pos. Konrad Frysztak. Bardzo proszę. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo. Kiedy pan minister odpowiadał na pytanie, ja sprawdziłem, ile spółek Skarbu Państwa zależnych od spółek giełdowych w tej chwili ma nasz kraj. To już blisko tysiąc spółek, którymi zarządza Prawo i Sprawiedliwość. A w tych spółkach, żony, koledzy, koleżanki, ludzie zależni od waszej władzy, zależni od Prawa i Sprawiedliwości, oni wszyscy bogacą się na Polkach i Polakach. Nie może tak być, że kiedy Polacy walczą z drożyzną, wy zarabiacie nad nich. Dziś trzeba jasno powiedzieć, rozliczymy nie tylko te 20 spółek giełdowych, o których w ostatnich tygodniach i miesiącach rozpisują się media. Rozliczymy wszystkie spółki zależne od spółek giełdowych. Wszystkie spółki, córki, Enei, Orlenu, PKP. Ci wszyscy ludzie, którzy na naszej krzywdzie dorobili się milionów, jeśli zarobili je niezgodnie z prawem bądź z przepisami, będą musieli je oddać. I ja oczekuję w tej chwili na odpowiedź pana ministra. Ile rad nadzorczych, zarządów, ile razy ci ludzie się zmieniali w ciągu ostatnich ośmiu lat, kiedy wy rządzicie i bierzecie odpowiedzialność za nasz kraj. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę sekretarza stanu Ministerstwa Aktów Państwowych, pana ministra Jana Kantaka, odpowiedź. Pani Marszałek, wysoka jest, bo rzeczywiście takiej karuzeli jak za waszych czasów na pewno u nas nie ma, że poseł gramatyka w ciągu 68 dni w Tauronie zarobił ponad 600 tysięcy złotych. I rzeczywiście, panie pośle, może pan mieć pretensje o to, że mamy dużo spółek, które są w zarządzie Skarbu Państwa. To nas odróżnia. Rzeczywiście to nas odróżnia. Za waszych rządów, szanowni państwo, za rządów Platformy Obywatelskiej dokonano 1231 transakcji prywatyzacyjnych. I to nas bardzo mocno odróżnia. My uważamy, że spółki strategiczne powinny być w zasobach Skarbu Państwa. Natomiast łączna wartość transakcji prywatyzacyjnych za waszych czasów wyniosła 59 miliardów złotych. Ale co z tego? I tak pieniędzy nie było i nie będzie, jak to mówił wasz guru ekonomiczny. Więc to jest właśnie na temat, panie pośle. To jest właśnie na temat, bo wy zarzucacie, że prezesi zarabiają odpowiednie pieniądze. Ale przypomnę jeszcze przy okazji ustawy, która została przyjęta przez Zjednoczoną Prawicę, że ta ustawa uniemożliwiła zarobkowanie w spółkach zależnych wobec spółki matki spółki Skarbu Państwa. I ta ustawa to uniemożliwiła. Natomiast za waszych czasów prezesi byli zatrudniani w spółkach, córkach, spółkach, wnuczkach jako organy dodatkowe tych spółek i nie było to ujęte przez ustawę kominową. Więc my to wszystko uporządkowaliśmy i doprowadziliśmy do tego, że państwo możecie szachować tymi liczbami, ponieważ one znajdują się w sprawozdaniach finansowych, skonsolidowanych raportach finansowych. Opinia publiczna ma na ten temat wiedzę. Ale niech opinia publiczna też ma wiedzę, że prezes Orlenu za waszych czasów w przeliczeniu na milion zysku zarobił 3740 zł. Natomiast obecni prezesi Orlenu w latach 2006-2022 na milion zysku zarobił 190 zł. Szanowni państwo, za czasów Platformy na milion złotych zysku 3700 zł, natomiast teraz 190 zł. Ja wiem, że was denerwują dobre wyniki finansowe spółek Skarbu Państwa. Niejednokrotnie daliście temu wyraz w swoich wystąpieniach publicznych. Ale my mamy zamiar dalej prowadzić ster okrętu, który płynie na szerokie wody konkurencyjnego rynku i żeby spółki Skarbu Państwa były podmiotami nie tylko na polskim rynku, ale tak jak ma to miejsce w stosunku do Orlenu, rozwijały swoją działalność operacyjną w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę o spokój na sali. Panie pośle, panowie, panowie, panowie, panowie, jesteście na sali sejmowej. Bardzo proszę o spokój. Czy panowie skończyli już rozmowę na sali? Panie pośle, bardzo proszę o spokój.