Koalicja Obywatelska krytykuje ministra po skandalu w Malborku
Koalicja Obywatelska zarzuca ministrowi, że po jej konferencji w Malborku wysłano nieumundurowanego funkcjonariusza, który stwierdził, iż zgromadzenie jest nielegalne. Mówi, że to skandaliczne nadużycie i zapowiada zawiadomienie oraz żądanie wyjaśnień od komendanta wojewódzkiego policji.
- Po konferencji w Malborku do uczestników podszedł nieumundurowany funkcjonariusz, który przekazał, że wpłynęło zawiadomienie ministra i że spotkanie jest rzekomo nielegalne. Koalicja ocenia to jako próbę ograniczenia prawa do wypowiedzi.
- Mówca ostro skrytykował ministra, nazywając jego działania kompromitującymi i dyskwalifikującymi. Przywołano porównania do praktyk służb NRD i literackich wizji z książki '1984'.
- Koalicja zapowiada złożenie zawiadomienia i żądanie wyjaśnień od komendanta wojewódzkiego policji. Podkreśla, że sprawa mobilizuje do pilnowania wyborów i obrony prawa do zgromadzeń.
- W spotkaniu uczestniczyła trzecia osoba w państwie, Tomasz Grodzki, oraz parlamentarzyści i samorządowcy. Mówca zwrócił uwagę na brak szacunku do urzędu i konsekwencje dla wizerunku instytucji.
Przebieg zdarzeń
- Po konferencji w Malborku do uczestników podszedł nieumundurowany funkcjonariusz, który przekazał, że wpłynęło zawiadomienie ministra i że spotkanie jest rzekomo nielegalne. Koalicja ocenia to jako próbę ograniczenia prawa do wypowiedzi.
Krytyka ministra i porównania historyczne
- Mówca ostro skrytykował ministra, nazywając jego działania kompromitującymi i dyskwalifikującymi. Przywołano porównania do praktyk służb NRD i literackich wizji z książki '1984'.
Reakcje i zapowiedzi działań
- Koalicja zapowiada złożenie zawiadomienia i żądanie wyjaśnień od komendanta wojewódzkiego policji. Podkreśla, że sprawa mobilizuje do pilnowania wyborów i obrony prawa do zgromadzeń.
Obecność osób publicznych na spotkaniu
- W spotkaniu uczestniczyła trzecia osoba w państwie, Tomasz Grodzki, oraz parlamentarzyści i samorządowcy. Mówca zwrócił uwagę na brak szacunku do urzędu i konsekwencje dla wizerunku instytucji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska żąda dyscypliny rządu i 5-mld funduszu
Koalicja Obywatelska: Rząd pozbawia kobiety wyższych emerytur
Cezary Grabarczyk domaga się wyjaśnień ws. 50-60 mld zł z ETS
Marta Golbik: Apel o centra psychiatrii dziecięcej w Łomży i Suwałkach
Monika Rosa o projektach związków partnerskich i równości
Koalicja Obywatelska: Ostrzega przed mandatem bez odmowy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak przypomina Lepera i wzywa do jedności
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak przypomina o hołdzie dla ś.p. Andrzeja Leppera
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki krytykuje likwidację jednostek wojskowych
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Bezpieczeństwo to zbyt poważna sprawa dla PO
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Sekundkę jeszcze, sekundkę, momencik. Czekaj, muszę to żyć. Tak jest. Jest sygnał. Dzień dobry, zaczynamy. Jak to mówią klasyk, zaciągamy sieć. Spontaniczne spotkanie. Szanowni Państwo, mieszkańcy Wkwidzyna, mamy znakomity znamienikę gości. Po raz trzeci w Wkwidzynie gości pan Tomasz Groszki, marszałek Senatu. Brawo! Agnieszka Pomastka, pani poseł, często w Wkwidzynie, prawie jak mieszkanka naszego miasta, Małgosia Chmiel. Brawo! Pan Gorące Brawa! Pan Kiotr Adamowicz. Ja tu przebywałem. Kiedyś przebywał, to nie z własnej woli. I tam około, tej, tej ruchu. Mierdel na to mówimy. No i senator z ziemi Żułaski, Wkwidzyńskiej i okolicznej, Leszek Czarnowa. Brawo! Mam również kolegę samododosłów, pana starostę. Leszka Czarnowaja, mamy przedstawiciel, przedstawiciela lewej, Jerzego Godzika. Mamy przedstawiciela lewej strony, piersi, czyli tam, gdzie serce. Jurka Śniega, Przewodniczącego Rady Powiatu. Niech podróżamy nas za biegu. No właśnie, miłowoli, ale żebym nie był złym prorokiem. Okej, to tyle mojej roli. Witam Państwa serdecznie, ponieważ Agnieszka jest modem zgrzyganiem tego spontanicznego spotkania, to przepraszam pana marszałka, na jakiejś mi uzyskanie panu ministra. Kobiety mają zwyczajnie. Zawsze. Proszę, Agnieszka. Bardzo dziękuję serdecznie za to gorące przywitanie. Jeszcze raz wielkie brawa dla was wszystkich, którzy zajęliście czas piątkowy popołudniu. A chciałam podziękować za tę gościnność z jeszcze jednego powodu. Gościnność, że my możemy spotkać się tutaj przed galerią w Kwidzynie. W Kwidzynie, panie premierze, a nie w Kwidzynie, tak jak pan dzisiaj powiedział. W Kwidzynie przed galerią i że nikt nam tym nie przeszkadza. Już państwu mówię, o co chodzi. Przyjechaliśmy wspólnie z panem marszałkiem Brodskim do was tutaj z Malborka. Dzisiaj w Malborku przebywał również pan minister Piotr Gliński. Wtedy, kiedy my mieliśmy konferencję prasową promującą kampanię pilnującą wybory, która ma pilnować wybory, pan minister Gliński znajdował się wtedy na zamku. I doszło do sytuacji niespotykanej i absolutnie skandalicznej. Tuż po konferencji prasowej podszedł do mnie funkcjonariusz, tak się przedstawił, nieumundurowany i powiedział, że wpłynęło zawiadomienie pana ministra Glińskiego, że nasza konferencja prasowa, nasze spotkanie z mieszkańcami, nasza troska o to, żeby wybory były przeprowadzone w sposób prawidłowy, że nasze spotkanie, nasza konferencja jest nielegalna. Przecież to jest absolutny skandal, panie ministrze. To jest absolutny skandal, bo panu chyba, Malbork, pomylił się z Mińskiem. Albo pan dalej nie może przeżyć tego, że nie jest już wicepremierem. Albo, że nie jest premierem. Był pan chwilę premierem z tabletu, a stał się pan marnym ministrem kultury, który przynosi wstyd każdego dnia. Jak pan śmie wysyłać na obywateli naszego kraju policję i spisywać dlatego, że zajęli kawałek chodnika przed zamkiem w Malborku. Jak pan śmie tutaj w Kwidzynie i w innych miejscach w Polsce też pan będzie nasyłał policję, bo panu się nie podoba przeciwnik polityczny, bo pan nie umie kulturalnie rozmawiać, to są standardy pisowskiej władzy. Ja pamiętam bardzo dobrze panie ministrze Gliński, kiedy pan uciekał ze studia RMF podczas wywiadu, bo został pan zapytany o to, dlaczego pan zabrał pieniądze Europejskiemu Centrum Solidarności. Czy tak ma wyglądać Polska pod pana rządami i rządami pana kolegów, że każdy, kto jest przeciwko tej władzy, tej podłej pisowskiej władzy będzie miał odbierane środki publiczne, nie będzie mógł stanąć na chodniku i powiedzieć, co myśli. Czy to są standardy, których chcemy? Powiedzcie nam. Nie. Szanowni Państwo, ja oczywiście w tej sprawie złożę zawiadomienie i będę żądała wyjaśnień od komendanta wojewódzkiego pomorskiej policji, bo chciałabym, żeby przyszła Polska, Polska po wyborach, to była Polska, której możemy spokojnie spacerować po chodniku, możemy wyrażać swoje opinie i żaden minister, żaden partyjny kacyk nie będzie nam w tym przeszkadzał. I o tym są te wybory i panie ministrze, pan nas dzisiaj w sposób wyjątkowy zmobilizował do tego, żeby pilnować tych wyborów, bo jeśli pan uważa, że obywatel naszego kraju nie może zabrać głosu, stanąć na chodniku i zabrać głosu, to każdy dzisiaj w Polsce sobie myśli, jakie jeszcze prawa mu odbierzemy. Ale ja zapomniałam i nie powiedziałam o jednym bardzo ważnym wątku. Panie ministrze, z nami była trzecia osoba w państwie, Tomasz Grodzki. Wiedz pan, nie tylko nie ma szacunku do obywateli naszego kraju, ale nawet nie ma pan szacunku do urzędu, do jednej z najważniejszych osób w naszym kraju. I o tym są te wybory, po to będziemy pilnować te wybory, żeby taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła. Panie ministrze, to jest kompromitujące, to jest dyskwalifikujące i pan nigdy nie powinien być ministrem. Co do tego nie mamy dzisiaj żadnych wątpliwości. Jeszcze zapytam publiczność, bo jestem pod ogromnym wrażeniem tego, ile dzisiaj się was tutaj w Twidynie zebrało. Czy jesteście gotowi przypilnować te wybory? Tak! Bardzo dziękuję. Brawo. Witam Państwa po raz już trzeci w Kwidzynie. A mój chyba czwarty, bo byłem tu lata temu na koloniach. Ale fajne były kolonistki. Super. Żuławianki słyną, powislamki słyną z urody. Natomiast to będzie żart, ale tak jak jechaliśmy tu z senatorem Czarnobajem, z moim przyjacielem, to w pewnym momencie przez drogę tak jakby taki różowy szklaban jakiś się pojawił. się zastanawiałem co to jest? A ktoś nam mówi a nie to jest nos Morawieckiego, bo on tutaj był. A on jak Pan Pinokio ten nos już tak urósł, że blokuje nam dostęp do ludzi. To co się zdarzyło w Malborku muszę powiedzieć ze mną wstrząsnęło. Bo ostatni raz czegoś takiego doświadczyłem w NRD gdzie rozmawiałem z trzema Niemcami młodymi ludźmi natychmiast podszedł funkcjonariusz Stasi i powiedział że nie wolno się gromadzić bo to jest nielegalne zgromadzenie. Orłem w swojej słynnej książce w 1984 już to przewidział. Nie można się było gromadzić, nie można było mówić prawdy, ba nie można było iść na randkę z dziewczyną o czym jest jeden z głównych wątków tej książki. Jeżeli ten kacyk, którego Aga słusznie nazwała funkcjonariuszem frontu ideologicznego ma czelność, żeby dyktować czy wolno nam iść do restauracji, czy wolno nam się spotkać, czy wolno nam ze sobą rozmawiać, to znaczy, że sytuacja w Polsce jest gorsza niż się wszystkim wydania. Im się marzy dyktatura, im się marzy rząd dusz, im się marzy pełna kontrola, pełna centralizacja, ale zapomnieli o jednym. Mają do czynienia z Polakami. Polacy są w stanie wytrzymać wielki, Polacy są w stanie zaakceptować wielki, ale nie dadzą sobie odebrać wolności. Nigdy. Nigdy. I nie pozwolimy, żeby ktokolwiek nam dyktował, co nam wolno robić, czego nie wolno robić, żeby nam szykował piekło dla naszych kobiet, żeby wymazywał dobrą przyszłość dla naszych dzieci i wnuków, nigdy na to nie możemy pozwolić. Oni przekroczyli wszelkie bariery. I dlatego tak ważne są te wybory, bo albo one zdecydują, albo pogrążymy się w odpętach wschodu, co słusznie i pies podpierna, albo wrócimy do krainy wolnego świata, do demokratycznych państw Europy. I nikt nam nie będzie mówił, które zgromadzenie jest legalne, które jest nielegalne, zrobione w przestrzeni publicznej. I nikt nam nie będzie mówił, co nam wolno, a czego nam nie wolno. I to my o tym zdecydujemy, bo ta władza ma tyle grzechów na sumienie. Uczyniła z kłamstwa cnotę. Nawet jak ludzie im posyłali fotografie białoruskich helikopterów, to jeszcze przez 10 godzin twierdzili, że nic się nie dzieje. Jak osoba prywatna znalazła rakietę pod Bydgoszczą, to udawali, że tego tematu nie ma. kłamstwo uczynili lejtmotywem swojego rządzenia. Udawanie, że wszyscy są winni i tylko nie oni. To jest ich klasyka odwracania kota ogonem, czego przykładów są setki. Chodzi o to, żeby te wybory były uczciwe, bo już jak wybieraliśmy dwa, cztery lata temu, okazało się, że przy stole operacyjnym szefów kampanii PO siedział ktoś z PiSu, bo miał Pegasusa. Wszystko wiedzieli, wszystko nas wyprzycali i myśmy nie rozumieli dlaczego. Dopiero potem wyszło, że system stworzony dla wykrywania najdrożniejszych międzynarodowych terrorystów schakował telefony senatora Brejzy, mecenasa Giertycha, panik prokurator Wrzosek i zapewne wielu innych. Jak były wybory prezydenckie w niektórych miejscach, w DPS-ach, w jednostkach 100% głosów szło na dół. Wyobrażacie sobie wszystkich Polaków, żeby zagłosowali na jednego? Socjologowie są w tej materii zgodni. To jest po prostu niemożliwe. I dlatego, jeżeli to święto demokracji, jakim są wybory, gdzie to państwo decydujecie, komu powierzyć swoją reprezentację, kogo wysłać do parlamentu, aby był waszym głosem, jeżeli te wybory nie mają być zatrute, kłamstwem, oszustwem, fałszerstwem, to musimy zbudować armię kontroli wyboru, obywatelską kontrolę wyboru. bo politycy są dla ludzi, a nie ludzie dla polityków. To wy nas wybieracie, wy decydujecie, kogo wysyłacie do Warszawy, a kogo nie. I nie dajcie sobie tego odebrać. I sprawdźcie, dopilnujcie, żeby ta procedura była taka, jaka jest zapisana w konstytucji. Uczciwa, transparentna, powszechścia. Dlatego zachęcam, żebyście się Państwo zapisywali do obywatelskiej kontroli wyborów, którą budujemy z kodem, z koalicją obywatelską, PSL też tam coś swoje dokłada, z lewica. Wszystkie siły demokratyczne chcą jednego. Jeżeli ktoś ma wygrać, to niech wygra w uczciwej walce, bo wtedy ma mandat czysty, klarowny i uczciwy do sprawowania władzy, a sprzątanie po nich nie będzie lege. Ale gdybyśmy nie wiedzieli, że chcemy być lepsi, chcemy Polskę naprawiać, to byśmy tych spotkań nie urządzali. Natomiast ci, co będą członkami komisji, czy mężami zaufania, nawet jakieś tam skromne pieniądze dostaną od PKW, ale to nie jest istotne. Istotne jest, żebyśmy pamiętali, że to są najważniejsze wybory po 1989 roku, które zdecydują, czy w Polsce zatriumfuje przyzwoitość, uczciwość, prawda i wiarygodność, czy fałsz, zakłamanie, kłamstwo i oszustwo. Dlatego bardzo Państwa proszę, wszyscy zaangażujmy się w te wybory, a wtedy wygramy. Brawo! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Zwyciężymy! Szanowni Państwo, Pan Krzysztof, mój szef, Pan Marszałek powie go chyba wszystko, ale dwa są Wam przepowiedliwstwa, jak to w moim ukochanym Kwizynie nie powinni parę słów. Panie Marszałku, Szanowni Państwo, mieszkańcy Kwizyna, powiatu pińskiego, powiśla, mieszkanki i Ryjewa, tak, wszystkich nie będę wiedział, ale wiemy. To są mieszkanki i mieszkańcy, którzy nie dadzą sobie odebrać wolności, nie dadzą sobie odebrać tego, co jest w naszych sercach i duszach. My chcemy Polski uśmiechniętej, wolnej, samorządowej, my chcemy, aby Polacy stanowili sami osobne. I to, o czym mówił Pan Marszałek, jeżeli chodzi o kwestie wyników, wyborów, na przykład w domach pomocy społecznej. Historia, to, co powiedziałem w Magorku, jest nauczycielką przyszłości. I co z tego wynika? Jeżeli wszystkie głosy w dużej części Domu Pomocy Społecznej zostały oddane na jednego kandydata, to znaczy, że te wybory, prawdopodobnie mówię, z dużą, dużą pewności nie były uczciwe. Już nie mówię o równi. W związku z tym my musimy zrobić wszystko, aby te wybory były uczciwe, obiektywne i żeby były to wybory, gdzie zostanie uszanowany głos obywateli. Spotykają się często tutaj w Kwidzynie czy w powiecie kwidzyńskim, pytają mnie, czy wy możecie jeszcze coś zrobić tam w Warszawie, żeby to wszystko jakoś ogarnąć. Oświadczam rozmówcy i Państwu, w Polsce parlamentaryzm jest już, mówiąc delikatnie, taki, że bez zaangażowania obywateli nie będzie tego sukcesu. Tylko wolni obywatele w Polsce mogą zadecydować, jakiej władzy chcą, jakiej przyszłości chcą, co chcą, żeby w Polsce było rozumiane i jakie wartości szanowane, o których mówił Pan Marszałek. Dlatego, Szanowni Państwo, obywatelska kontrola wyborów to jest coś, w czym musimy wziąć udział. Dlatego zachęcam każdego z Państwa, kto może, weźmy udział w obywatelskiej kontroli wyborów. Również zachęćmy naszych sąsiadów, znajomych, przyjaciół, aby poszli na te wybory, bo to jest również ważna rzecz. A ja ze swojej strony chciałem Państwa zaprosić również w poniedziałek o godzinie 17, Panie Marszałku, 19, w kawiarni Miła. Będzie gościł tutaj pasenator plejca z małżonką. Temat spotkania jest jeden, jak się żyje na podsłuchu. I zapraszam Państwa bardzo, bardzo serdecznie. Oprócz tego przypominam, że wszyscy, którzy będą mogli, spotkajmy się 1 października w Warszawie, później na wyborach, a później w radosnym triumfie zwycięstwa w październiku. Kochani, bądźmy razem. Pan Marszałek poprosił, że powiedziała Państwu, że Polska to kraj wolnych ludzi i nie dajmy sobie tych wyborów zabrać. I w związku z tym powtarzam to, rzeczywiście tak jest. A tylko wtedy, kiedy przypilnujemy tych wyborów i kiedy w każdej komisji wyborczej będziemy mieć swojego obserwatora, swojego członka komisji, swojego męża stanu, będziemy wiedzieć i mieć tą pewność, że każdy z naszych oddanych głosów będzie uczciwie policzony. Bo wiemy, że teraz próbują te wybory skręcić na wszelkie sposoby. Próbują. Przecież kodeks wyborczy był zmieniany dopiero co, chociaż nie powinien być w tak krótkiej odległości od wyboru. Wiemy, że wyprowadzają pieniądze ze spółek Skarbu Państwa. Wiemy doskonale, że za nasze pieniądze z ministerstwa urządzają sobie pikniki rodzinne, które promują kandydatów PiS-owskich. Za nasze pieniądze to wszystko jest. Nie muszę Państwu mówić, że za nasze 3 miliardy rocznie w telewizji publicznej karmią tak dużą liczbę Polaków kłamstwami, że to jest nieprawdopodobne. Jest to jeździmy dlatego po całej Polsce, żeby odkłamywać to, co mieszkańcy usłyszą. To jest jedyna metoda. W związku z tym bardzo proszę, bądźmy wszyscy w dniu wyboru spotkajmy się w komisjach wyborczych, przy urnach wyborczych. Do zobaczenia. Dzień dobry Państwu. To, co się dzieje, doświadczy o tym, że te wybory raczej nie będą ani uczciwe, ani sprawiedliwe, ani równe. To nie moje dane. To Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji organ państwowy. Dane za ostatni kwartał tak zwanej telewizji publicznej czas antenowy przeznaczone dla obozu rządzącego jak myślicie, ile? 99%. Nie, aż tak źle jeszcze nie jest. To będzie za miesiąc. Na razie ponad 80%. Opozycja mniej niż 20%. Gdzie my tu mówimy o równości? Tak, tak, tak. Szeroko rozumiana opozycja. Nie tylko KO. Nie negatywy. Ale jest też, są też dobre informacje i wnioski, drodzy Państwo. Otóż mówiąc wprost, Państwo, my te wybory na Pomorzu wygramy. Naprawdę wygramy. No my jesteśmy dobre ekipa. Ale to miasto, ta ziemia to jest część okręgu 25. I naprawdę panowie Państwo, jest duża szansa, żeby zdobyć, uzyskać jeszcze jeden mandat. Czyli mieć w sumie 7 mandatów. Trochę brakuje, ale to nie są liczby nieosiągalne. Dlatego prośba i apel. Zważywszy na to, co wyrabia tak zwana telewizja publiczna. Rozmawiajcie między sobą, rozmawiajcie z rodzinami, ze znajomymi, przyjaciółmi, sąsiadami. Bo każdy głos zdecyduje, bo wygrać wygramy. Taka mamy pacierzy. Czy będzie ten 7 mandat? Czego i Wam i sobie życzę. Dobrego głosu. Bardzo dziękujemy i teraz mamy czas dla Państwa. Wspólne zdjęcie, chyba, że coś jeszcze ktoś chce dodać. Nie, to już... Tak, ale wspomniałam, że ktoś z TVP, ale doda pytanie, ale niestety nie. Więc bardzo dziękujemy i zapraszamy do indywidualnego kontaktu. Dzięki wielkie.