Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Wzywa do dymisji wiceministra po incydencie śmigłowca

Koalicja Obywatelska: Wzywa do dymisji wiceministra po incydencie śmigłowca

Koalicja Obywatelska przedstawiła nowe fakty ws. incydentu ze śmigłowcem w Sarnowej Górze i zażądała dymisji wiceministra, który przyznał, że „pomógł ściągnąć śmigłowiec”. Organizacja zapowiedziała złożenie dodatkowych dokumentów żądających wyjaśnień i skierowanie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli.

Najważniejsze ustalenia


- Koalicja Obywatelska przekonuje, że wiceminister wykorzystał swoje stanowisko, aby zapewnić obecność śmigłowca na pikniku w swoim okręgu wyborczym. Uznaje to za przykład używania infrastruktury państwowej i podległych służb do celów kampanii wyborczej i domaga się rezygnacji urzędnika.

Szczegóły zdarzenia i szkody


- Zgromadzone informacje wskazują, że śmigłowiec wykonał bardzo niski przelot nad ludźmi, uderzył w linię i został poważnie uszkodzony. Naprawa może kosztować kilkaset tysięcy dolarów, a po zdarzeniu maszyna odleciała zamiast natychmiast wylądować, co — zdaniem Koalicji — stworzyło dalsze zagrożenie dla uczestników i mieszkańców.

Zastrzeżenia proceduralne i bezpieczeństwo lotnicze


- Koalicja przypomina, że pilot związany z tym lotem miał w przeszłości poważne zdarzenie lotnicze ze skutkiem śmiertelnym, a mimo to miały miejsce naruszenia procedur. Krajowa opozycja wskazuje na brak nadzoru naziemnego i zaniechania służb technicznych, które powinny ocenić stan śmigłowca po uderzeniu.

Żądania i dalsze kroki


- Koalicja Obywatelska zapowiada złożenie dokumentów w celu uzyskania wyjaśnień i skierowanie wniosku do Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę dysponowania policyjnym sprzętem lotniczym. Wzywa też wiceministra do dymisji i domaga się szerszego przyjrzenia się polityce rządu wobec bezpieczeństwa lotniczego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, witamy na konferencji Koalicji Obywatelskiej. Szanowni Państwo, rozpocznę od cytatu. Ja pomogłem ściągnąć śmigłowiec, bo mnie o to poproszono. Tak mówi pan wiceminister Maciej Wąsik o sytuacji, która miała miejsce na pikniku pod Ciechanowem. Pan minister Wąsik wprost przyznaje, że to on załatwiał śmigłowiec, czyli użył swojego stanowiska do tego, aby ten śmigłowiec zaistniał na pikniku w okręgu wyborczym pana ministra Wąsika. No jest to wprost przyznanie się do tego, że wykorzystuje się infrastrukturę państwową, wykorzystuje się śmigłowce policyjne, wykorzystuje się podległe służby panu ministrowi do tego, aby prowadzić kampanię wyborczą. Chyba nikt z nas nie uwierzy, że to jest przypadek, że tu pan minister pomaga ściągnąć śmigłowiec i akurat dzieje się to w czasie kampanii wyborczej, akurat w okręgu wyborczym pana ministra Wąsika. To jest wystarczający powód, żeby pan Wąsik tak naprawdę odszedł ze stanowiskiem. Nie może być tak, że najwyżsi urzędnicy państwowi, którzy mają dbać o bezpieczeństwo Polaków, wykorzystywali tą infrastrukturę, żeby sobie poprawiać życie, sobie poprawiać słupki wyborcze. Nie pierwszy raz w tej kampanii wyborczej służby mundurowe są wykorzystywane albo jako tło dla ministrów rządu PiSu, albo jako elementy prowadzenia kampanii wyborczej. W tej sytuacji mamy też do czynienia jednak ze skandalicznym zaniechaniem obowiązków. Ja tutaj nie chcę przesądzać, czy to wina pana Wąsika, pana Kamińskiego, czy komendanta głównego policji, ale te nowe fakty dotyczące tego, że pilot miał wcześniej wypadek, wypadek, w którym były ofiary i nadal łamie procedury, nadal łamie przepisy, są po prostu wstrząsające. Jak się zestawi te fakty z tym krzykiem, płaczem dzieci na tym pikniku po tym, jak ten szmigłowiec niemal spowodował gigantyczną katastrofę, no to należy zadać pytanie, czy w policji zarządzanej przez PiS ktoś jeszcze w ogóle ma jakieś resztki przyzwoitości i odpowiedzialności. Głupota czasami kosztuje życie niewinnych ludzi. I to jest kolejny powód, żeby pan minister Wąsik miał resztki przyzwoitości i podał się do dymisji. Ja w ogóle myślę, że to powinien być powód do szerszego przyjrzenia się temu, co proponuje PiS. Wczoraj zacząłem konferencję także na ten temat od hasła wyborczego PiSu. Oni, pan niepośle Kaczyński, pan powinien dokładnie przemyśleć to hasło, bo wy z bezpieczeństwem, mówię do PiSu, nie macie kompletnie nic wspólnego. A to zgubicie rakietę, która przelatuje przez cały kraj, a to pan komendant Szymczyk wysadzi komendę główną policji, a to pan minister Wąsik pomoże ściągnąć śmigłowiec, który doprowadza niemalże do katastrofy. To nie pierwszy raz, gdy ta władza stwarza realne zagrożenie dla Polaków. Wszyscy pamiętamy te kolumny rządowe, rozpychające zwykłych użytkowników dróg i doprowadzające do kolizji. Wszyscy pamiętamy zaniechania, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, które chociażby ta rakieta, zgubiony zapalnik. No to wszystko kiedyś się musi skończyć. Dobrym początkiem czyszczenia tej sytuacji byłoby odwołanie pania ministra Wąsika i do tego wzywamy. Będziemy składali dzisiaj dodatkowe dokumenty żądające wyjaśnień w tej sprawie. O tym powie za chwilę pan poseł Maciej Lasek. Szanowni Państwo, dzisiaj wiemy już nie tylko, że podczas pikniku w Sarnowej Górze doszło do bezprecedensowego złamania podstawowych zasad bezpieczeństwa, czyli bardzo niskiego przelotu śmigłowca nad ludźmi. Ale wiemy również, że ten śmigłowiec podczas tego przelotu i zderzenia z linią został poważnie uszkodzony. Źródła nasze donoszą, że naprawa tego śmigłowca może kosztować kilkaset tysięcy dolarów, że została uszkodzona jedna złopa dwiernika tego śmigłowca. Za tą naprawę tak naprawdę zapłacą polscy podatnicy. Wiemy również, że po zdarzeniu ten śmigłowiec nie wylądował natychmiast, żeby można było ocenić szkody, ale odleciał, sprowadzając dalsze zagrożenie zdrowia i życia dla ludzi, zarówno tych na pokładzie, jak i również tych, którzy żyją i mieszkają pod trasą przelotu tego śmigłowca. Ja przypomnę, że prawie 20 lat temu, nawet chyba jeszcze dawniej, w 90-tych latach, na skutek uszkodzenia łopaty wirnika śmigłowca Taczyńskiego Pogotowia Ratunkowego doszło do katastrofy. Po starcie ten śmigłowiec po przeleceniu kilkuset metrów czy kilku kilometrów spadł i wszyscy na pokładzie tego śmigłowca zginęli. To nie są rzeczy, które można ignorować. No i wiemy również, o czym wspomniał pan poseł Kierwiński, że pilot, który był członkiem tej załogi, 14 lat temu miał bardzo podobne zdarzenie lotnicze, podczas którego doszło do obniżenia wysokości lotu i w wyniku tego zdarzenia doszło do śmierci jednego z członków załogi. Czego nie wiemy? Nie wiemy, w jakim charakterze ten śmigłowiec się tam znalazł. Na jakich zasadach pan minister Wąsik załatwił ten śmigłowiec, żeby on tam mógł zaistnieć. Nie wiemy również, dlaczego na ziemi nie było żadnej osoby, która powinna po pierwsze dbać o bezpieczeństwo takiej operacji lotniczej, nie dopuścić nawet do startu tego śmigłowca w bezpośrednim otoczeniu ludzi. Państwo, którzy oglądali ten film, to widzieli, że podczas samego startu tego śmigłowca zostały podniesione z ziemi pokos ze zboża, które tam rosło. To wszystko było zapylone. Ja już nie wspominam o tym, że to jest również zagrożenie dla bezpieczeństwa samego śmigłowca, za ssanie takich zanieczyszczeń, ale osoba, która na ziemi powinna nadzorować i mieć łączność z załogą tego śmigłowca, powinna natychmiast nakazać załodze śmigłowca lądowanie po tym, co się wydarzyło. Służby techniczne powinny przyjechać na miejsce, dokonać oględzin tego śmigłowca, a następnie podjąć decyzję, czy należy go zdemontować i przewieźć, bo tak jest bezpieczniej, czy można go dopuścić do lotu. To jest złamanie to, co się zdarzyło w wszystkich elementarnych zasad w lotnictwie. W związku z czym będziemy składali wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli z zasad dysponowania policyjnym sprzętem lotniczym. Czy takie przypadki, to był przypadek jednostkowy, załatwienia śmigłowca, czy takie przypadki zdarzają się wcześniej, ale również o przeprowadzenie kontroli, sposobu szkolenia i nadzoru nad działaniem lotnictwa służb porządku publicznego. To jest nasz wniosek, który będziemy składali w najbliższych godzinach. Ja mam takie pytanie, co nie poślepili. Czy Pan ma pewność, że pilotowo właśnie ten mańczyzna, który już wcześniej był w swoim uczestniczym wypadku, czy nie, bo w miejscu Pan się chyba w Polsce wczoraj nie wie, że nie pilotował. Nie wiem, skąd Pan Minister Wąsik ma tą informację. To wyjaśni Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, której zespół już wczoraj pojechał na miejsce tego zdarzenia i wyjaśniać tą sprawę. Ja powiedziałem, że członkiem załogi tego śmigłowca był pilot, który kiedyś miał takie zdarzenie. I trudno nie mieć wrażenia pewnej koincydencji z tym wypadkiem sprzed 14 lat. Ewidentnie mamy do czynienia z dzisiaj, ze złamaniem wszelkich dopuszczalnych zasad lotnictwie. To nie jest tak, że można sobie to zignorować. To nie słupy linii energetycznej, czy linia energetyczna była za wysoko tutaj. To śmigłowiec był zdecydowanie za nisko. Panie redaktor, to Pan Minister Wąsik powinien odpowiedzieć opinii publicznej na to, kto pilotował ten śmigłowiec. Jak to się zdarzyło, że ten śmigłowiec latał tak nisko, czy miał wszelkie wymagane zgody na to. No i wreszcie Pan Minister Wąsik powinien trochę uchylić rąbka tajemnicy, jak się załatwia śmigłowiec na konkretną imprezę. Bo mnie osobiście wydaje się, że te śmigłowce mają służyć bezpieczeństwu Polaków. Te śmigłowce mają wykonywać zadania policyjne. One nie mają być załatwiane na potrzeby imprez, w których uczestniczy Pan Wąsik, czy inny ważny polityk PiS-u. One po prostu mają służyć społeczeństwu. Widać, Pan Wąsik jeszcze w tej sprawie nie zrozumiał, że to nie on będzie stawiał pytania, tylko on prędzej czy później na pytania w tej sprawie będzie odpowiadał. Ja przypomnę tylko, że kiedy kilka lat temu ze policyjnego śmigłowca było rozsypywane konfeti na jednej z imprez, również takich, w których brał udział prominentny działacz czy polityk Prawa i Sprawiedliwości, to w środowisku lotniczym mówiono, że chyba wyższego poziomu żenady już nie będzie. Okazuje się, że jednak można posunąć się dalej i doprowadzić również do realnego zagrożenia zdrowia i życia, a nie tylko do ośmieszenia pilotów lotnictwa porządku publicznego. Więc jest to kolejny problem. Czy prokuratura wyjaśni tą sprawę w sytuacji, kiedy już wiemy, że Ministerstwo Sprawiedliwości miało patronat na wskazję? I wydano pieniądze znowu z Funduszu Sprawiedliwości na tego rodzaju celu. No, kampania w najlepsze, tak mogę powiedzieć. Szczerze nie widzę tutaj łączności pomiędzy Funduszem Sprawiedliwości a imprezami, na których występuje Pan Minister Wąsik. Ale czy prokuratura wyjaśni? Panie redaktor, prędzej czy później tak, bo prędzej czy później do prokuratury wróci prawo. Teraz wydaje mi się, że Pan Ziobro w kampanii wyborczej zrobił wszystko, aby tę sprawę zamiatać pod dywan. No ja nie słyszałem, przecież ta sprawa od dwóch dni bulwersuje opinię publiczną. Nie słyszałem żadnej konferencji Pana Ministra Ziobro. On zawsze bardzo chętnie chodzi po konferencjach, straszy Unii Europejskiej, straszy Polaków Unii Europejskiej. W tej sprawie jakoś dziwnie milczy. To chyba pokazuje, w którym kierunku przez najbliższe dwa miesiące będzie działać prokuratura. Ale 15 października wszystko się zmieni, także w prokuraturze. Jeżeli chodzi o kampanię, pytanie do Panów. O wypowiedzi Waszych kandydatów do Zajmów. Ja widzę, że Pan konsekwentnie nie zauważyła tego wypadku helikoptera. To jest coś niesamowitego. Teoretycznie macie wpisane misje publiczną, ale zadał mi Pan pytanie. Teraz proszę, wie Pan, tak może Pan rozmawiać na kolegiach na Nowogrodzkim. Zadał mi Pan pytanie, więc teraz może Pan posłuchać odpowiedzi. A jeżeli Pan nie chce słuchać odpowiedzi, to skończymy konferencji. Więc jest dla mnie czymś szokującym. Szokującym, że telewizja, która powinna mieć misję, nie pokazuje tego, co się wydarzyło. Jest dla mnie czymś szokującym, że Pana nie interesuje, jako podobno dziennikarza, to w jaki sposób infrastruktura państwowa wykorzystywana jest do kampanii wyborczej. Nie jestem naprawdę tym szokowany. Naprawdę to wstyd, że drugi dzień Pan i organizacja, w której Pan pracuje, kompletnie się tym tematem nie zajmują. I naprawdę jestem do żywego poruszony. Ja rozumiem, że dostał Pan pytania z Nowogrodzkim. Nie, dostałeś, że dostał Pan pytania. Więc ja rozumiem, że dostał Pan pytania z Nowogrodzkim. I teraz Pan je deklamuje. Okej. Teraz, nie wiem, tylko odpowiadam to, co widać na każdej Pana konferencji. Panie redaktorze, ta konferencja dotyczy skandalicznego wykorzystania infrastruktury. Proponuję Panu, żeby zajął się Pan tymże tematem, bo to jest szokujące. Nie, Pan się zajmuje tym, co Panu każe Nowogrodzka. Rozumiem. Czy są jakieś inne pytania? Ale już Panu odpowiedziałem. Już Panu odpowiedziałem. Odpowiedziałem Panu na każde pytanie. Wie Pan co? Raz jeszcze. Jak zacznie się Pan zajmować ważnymi sprawami, wtedy będę rozmawiał z telewizją publiczną. Z radiowęzłem z Nowogrodzkim nie rozmawiam. Bardzo dziękuję. Dziękuję. Nie wygodne są dla Was te pytania. Nie rozumiem, dlaczego nie chcę.