Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: minister ma zapłacić 140 firm po Igrzyskach

Koalicja Obywatelska: minister ma zapłacić 140 firm po Igrzyskach

Koalicja Obywatelska poinformowała, że ponad 140 firm po Igrzyskach Europejskich nadal nie otrzymało wynagrodzenia i wezwała ministra do zapłaty zaległych faktur. Posłowie wskazali, że trwa kontrola poselska prowadzona przez Aleksandra Mieszalskiego i zaapelowali o audyt finansów.

Najważniejsze ustalenia


Część firm otrzymała wypłatę, niektóre zapłacono w 100%, jednak ponad 140 przedsiębiorstw – w tym małe, rodzinne firmy – nadal czeka na rozliczenie. Sprawa dotyczy wynagrodzeń za pracę przy organizacji Igrzysk Europejskich.

Kontrola poselska i żądania


Kontrolę poselską w spółce Igrzyska Europejskie prowadzi Aleksander Mieszalski. Koalicja Obywatelska domaga się, by minister zapłacił rachunki i by rząd wziął odpowiedzialność za zaległe płatności.

Finansowe ryzyko dla Krakowa


Posłowie zwracają uwagę, że miasto Kraków, jako współuczestnik spółki, może zostać zmuszone do pokrycia części kosztów z własnego budżetu. Brak wypłat stwarza ryzyko upadłości dla niektórych firm zaangażowanych przy imprezie.

Wątpliwości rozliczeniowe i apel o audyt


W wystąpieniu pojawiły się zarzuty możliwych nieprawidłowości w finansowaniu i przeprowadzaniu imprez. Koalicja Obywatelska wzywa Najwyższą Izbę Kontroli do sprawdzenia przepływów środków i wyjaśnienia, dlaczego faktury pozostają niezapłacone.

Incydenty i odpowiedzialność polityczna


Mówca odniósł się także do wcześniejszych incydentów z użyciem sprzętu policyjnego i wypadku lotniczego, podkreślając brak procedur i oczekując szybkiego wyjaśnienia przez odpowiednie instytucje. Wskazano potrzebę pociągnięcia winnych do odpowiedzialności politycznej i proceduralnej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Od początku tego przedsięwzięcia wiedzieliśmy, że jest to klapa. Zaczęło się od wygwizdania wicepremiera Sasina na ceremonii otwarcia tej imprezy, ale nie sądziliśmy, że ta katastrofa będzie miała taki finał. A finałem tej katastrofy jest to, że ponad 140 firm po dwóch miesiącach nadal nie otrzymało od rządu wynagrodzenia za to, co przy tych igrzyskach zrobili. Miała być to impreza promocyjna, a właściwie pokazuje nieudolność, niezdarność tego rządu. Jak w soczewce widzimy, na czym polega władza PiS-u. Bardzo proszę pana posła o wystąpienie w tej sprawie. Proszę państwa, w tej chwili trwa kontrola poselska, którą prowadzi Aleksander Mieszalski, poseł Koalicji Obywatelskiej w spółce Igrzyska Europejskie. Co wiemy na ten temat? No wiemy, że część nie dostała wypłat, że niektórzy dostali zapłatę za faktury wystawione 100%, inni się nie mogą doczekać. Odpowiedzi i spółki są co najmniej enigmatyczne, że pieniądze w drodze, że następna transza już za chwilę będzie wypłacona, ale to nie są pieniądze w całości zapłacone za robotę. To są firmy, które często są firmami rodzinnymi, to są firmy duże, małe, średnie i nagle okazało się, że ten wielki tryumf, jakim miały być Igrzyska Europejskie, kończy się jak zwykle. Jak zwykle, kiedy mówimy o panu ministrze Sasinie, przypominam specjalista od upłynieniu 50 milionów złotych na nieodbyte wybory kopertowe i nagle się okazuje, że miasto Kraków, które jest współuczestnikiem tej spółki Igrzyska Europejskie, jest zagrożone tym, że będzie musiało część tych pieniędzy pokrywać z własnego budżetu. Chcę powiedzieć jedno. Sasin zapłać rachunki. Ta impreza się odbyła, była w zamierzeniu wielką propagandową imprezą PiSu i nie czarujmy się, istota jej polegała także i na tym, a nie wyłącznie, ale także na tym, że PiS bardzo zazdrości Donaldowi Tuskowi, historycznie jednych z najbardziej bezpiecznych i udanych mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku i postanowił zrobić sobie takie swoje wielkie wydarzenie. Ja już pomijam pewną klapę wizerunkową tych Igrzysk, ale teraz do tego doszły poważne wątpliwości natury finansowej, za które absolutną odpowiedzialność ponosi pan ministr Sasin. Jeszcze raz powtórzę. Sasin zapłać rachunki ludziom za pracę. To jest twój obowiązek, panie ministrze. I nikt pana ministra w tym nie zastąpi. Mamy nadzieję, że w wyniku tej kontroli, jak i nagłośnienia sprawy, wymusimy na rządzie elementarną rzetelność w tej sprawie. Ma zapłacić pieniądze, które przyrzekł ludziom i ma zapłacić faktury za wykonane prace. I nie kosztem miasta Krakowa, tylko pieniędzmi budżetowymi. Równocześnie doskonale wiemy, że te pieniądze budżetowe służą piknikom, na które siedzi smętnie na krzesłach pięć osób, a jak jest więcej, to mamy do czynienia z wypadkiem lotniczym, jak to się stało niedawno z helikoptelem. Tutaj jakby nie ma problemu z finansowaniem. Żeby zapłacić dług, nagle problem jest. I to jest właściwie cała prawda. I o ministrze Sasinie, i o PiS-ie, który jeśli tylko się dotyka pieniędzy, to wiadomo, że będą kłopoty. Oczywiście zapłacenie tych rachunków, jak powiedział pan poseł Sienkiewicz, jest psim obowiązkiem rządu PiS, ale poza zapłaceniem rachunków pozostaje kwestia rozliczeń. Mam wstępne informacje o wielu nieprawidłowościach podczas finansowania czy przeprowadzania tych imprez. To wszystko powinno być zbadane. Myślę, że w pierwszej fazie najlepiej byłoby, żeby Najwyższa Izba Kontroli już teraz zabrała się za finansowanie tej imprezy i dokładnie sprawdziła, jak przebiegały te strumienie środków, że dwa miesiące po imprezie nadal faktury są niezapłacone. Jak to możliwe, że na imprezy, na którą wyradkowane były setki milionów złotych, na samą jej organizację, nie mówię o przygotowaniach, zabrakło nagle środków dla 140 małych, rodzinnych firm, które zagrożone są upadkiem, dlatego że rząd im nie zapłacił. To po prostu musi zostać sprawdzone, musi po prostu zostać wyjaśnione. Ci, którzy za to odpowiadają, powinni ponieść konsekwencje. Panie pośle, korzystając z Pana doświadczenia jako ministra sprawy wnętrzy, chciałem zapytać, czy ten incydent z policyjnym ślubowcem, ale też o wcześniejszy epizod z granatniku, głośnikiem szefa policji i różne działania, które pojawiają się na drodze, jak powinna wyglądać ciężko niż konsekwencje odpowiedzialności politycznej? Czy ktoś w ogóle powinien odpowiedzieć za to, co się dzieje w szczególności za ostatni incydent z tym ślubowcem? Proszę Państwa, jakieś cztery lata temu, czy pięć, jeden z wysokich rangą polityków PiSu w swojej kampanii wyborczej i sfotografował się z wojskowym śmigłowcem. Został za to zgodnie potępiony przez wszystkie media, w pewien sposób się musiał odsunąć w cień. Minęło ileś lat, to nawet było osiem lat temu, minęło ileś lat i mamy do czynienia z ministrem spraw wewnętrznych, który używa sprzętu policyjnego na politycznym, wyborczym pikniku partii rządzącej. I w trakcie tego doszło do nie incydentu, tylko wypadku lotniczego, bo to jest wypadek lotniczy. I w efekcie tego nagle się okazuje, że nikt nie jest winny. Nagle się okazuje, że nie ma żadnej odpowiedzialności ani politycznej, ani nie ma żadnych procedur, które mogłyby to szybko wyjaśnić. Jedyną instytucją, która jest zobowiązana do wyjaśnienia tego, jest Instytucja Bezpieczeństwa Lotniczego. Oczekujemy, że jak najszybciej będzie raport w tej sprawie, a dymisja pana ministra Wąsika, który zdaje się był organizatorem tego i wydawał w tej sprawie, jak się wydaje, polecenia, polecenia, no bo któż inny mógł wydać, powinna nastąpić na drugi dzień po tym wypadku. A jak pan ocenia postawę szefa policji? Ja mam pewien kłopot z tym, ponieważ szef policji wytoczył mi proces o to, że zwróciłem uwagę na wypadki śmiertelne przy interwencji policji, które w jednym z garnizonów stały się wyjątkowo częste. Ten proces się odbędzie w listopadzie. Pan komendant wojewódzki usiłował mnie po prostu zastraszyć, pan komendant główny usiłował mnie po prostu zastraszyć tym pozwem. Na prawdę mówiąc, nie mam powodu do tego, żeby powiedzieć ani jedno przychylne słowo o tym, jak pan generał Szymczyk zarządza polską policją i jego absolutnej podległości i dyspozycyjności wobec polityków. Ja chciałabym jeszcze zapytać o te igrzyska europejskie. Jaka będzie Państwa reakcja poza tą kontrolą? Czy będzie wniosek w wyniku, o którym by panowie mówili? Oraz jak ta sytuacja świadczył ministrze Szymczyk? Jest oczywistym, że Najwyższa Izba Kontroli powinna zbadać cały system finansowania tych igrzysk. Poza faktem, że PiS starał się zamienić to w imprezę przedwyborczą, w taki rodzaj promocji swojego ugrupowania swoich polityków, mieliśmy do czynienia też z kompletną klapą organizacyjną. Począwszy od ceremonii otwarcia, po różnego rodzaju zawody, trybuny świeciły pustkami. To świadczy o jakości przygotowania. W końcu po coś te zawody się organizuje. Jeśli wydaje się setki milionów złotych i nie ma widzów, to znaczy, że te pieniądze były wydane niegospodarnie. No i czymś osobnym jest kwestia zbadania, czy rzeczywiście procedury przetargowe były odpowiednio zorganizowane, czy firmy, które ubiegały się o te granty, o te środki, rzeczywiście rzetelnie wywiązały się ze swoich obowiązków. No bo skoro zabrakło pieniędzy dla 140 firm, no to chyba gdzieś te pieniądze są. Pytanie, gdzie są? Myślę, że byłoby bardzo dobrze, żeby nikt się tym zajął. W najbliższych dniach przygotujemy odpowiednie wystąpienie do prezesa NIK-u, po to, żeby ta sprawa została szczegółowo zbadana. Jeszcze o kwestie bezrobocia chciałbym zapytać, bo wczoraj wygraliście proces, ale dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość ruszyło z, ono nie nazywałem, kampanią informacyjną, Tusk premierem polskiego bezrobocia. Mateusz Morawiecki pisze o tym, że bezrobocie było tak duże, że aż Tusk uciekł do Brukseli. Jak by się do tego odnosić? Ewidentnie widać, że PiS zachowuje się cały czas tak, jakby to Donald Tusk rządził i rząd Platformy Obywatelskiej odpowiadał za to, co się dzieje w Polsce. Oni dzisiaj próbują mówić o rządach sprzed 8, 10, 16 lat, nie pamiętając tego, albo udając, że nie pamiętają, że najwyższe bezrobocie było za rządów PiSu, za rządów również premiera Kaczyńskiego. Sięgało nawet za rządu PiSu 18%, więc te ich opowieści o tym, że źle było za rządu Tuska, są po prostu wyssane z palca. My to udowodniliśmy. Sąd przyznał rację, że PiS rządząca partia kłamie w swoim spodzie wyborczym i myślę, że to powinno dać im do myślenia. Oni nadal brną w te kłamstwa, co będzie zapewne owocowało kolejnymi pozwami, kolejnymi przegranymi procesami. Oni dzisiaj mają do dyspozycji ogromny aparat propagandy. Codziennie w wiadomościach, w mediach rządowych publikowane są kłamliwe informacje. My będziemy je prostować, ale oczywiście obrali kłamstwo jako metodę walki politycznej. Widać, że już cienko z tą ekipą, widać, że są o krok od przegrania wyborów, więc chwytają się takich nawet metod, kompletnie niegodnych do tego, żeby próbować przekonywać o tym, że opozycja nie nadaje się do rządzenia. Fakty są takie, że oni sobie nie radzą z rządzeniem, że dzisiaj zamiast o swoich sukcesach po 8 latach rządzenia, opowiadają o tym, ile wynosiło bezrobocie 16 lat temu. To rzeczywiście świadczy o głębokim kryzysie i tej kampanii wyborczej PiSu, no i całego tego obozu politycznego. Panie Różniku, ja to pytam o bezrobocie, w tym sprawie sprawy sprawiedliwości. Ja to pytam o czasów platformy. Czy jest czyjki z tego, że bezrobocie waszych czasów zarządów platformy wynosiło zaledwie ponad 14%? Bezrobocie zarządów platformy obywatelskiej spadło do wysokości poniżej 10%, do jednoliczbowego poziomu. Więc to jest zasługa, to jest efekt pracy rządu platformy obywatelskiej i PSL-u. Natomiast to, że za czasów rządów PiSu premiera Kaczyńskiego było najwyższe, no proszę już samemu zinterpretować, kto i jak sobie radził z rządzeniem. Przepraszam bardzo, ma pytanie. A pan jest dumny z tego, że pan pracuje w TVP Info? Jak to? No to współczuję w takim razie. To się nazywa fałszywa świadomość inaczej. Dziękujemy bardzo państwu. Dziękujemy bardzo. Do widzenia.