Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Alarm o 2441 dniach do psychiatry dziecięcego

Koalicja Obywatelska: Alarm o 2441 dniach do psychiatry dziecięcego

Koalicja Obywatelska przedstawiła dane Fundacji Grow Space o kolejkach do psychiatrii dziecięcej, alarmując o średnim czasie oczekiwania 238 dni i rekordach przekraczających tysiąc dni, w tym 2441 dni w ośrodku Kompas w Będzinie. Organizacja wzywa do pilnych systemowych rozwiązań: zwiększenia miejsc rezydenckich, wprowadzenia psychologów w szkołach oraz inwestycji w profilaktykę i edukację.

Skala kolejek


W wystąpieniu powołano się na dane zbierane przez platformę światprzychodni.pl i NFZ, wskazując średni czas oczekiwania 238 dni oraz pięć placówek z kolejkami powyżej tysiąca dni, z rekordową szacowaną konsultacją psychiatry dziecięcego wyznaczoną na 6 maja 2030 roku.

Niedobór miejsc rezydenckich


Mówca zwrócił uwagę, że w całym kraju istnieje zaledwie 40 miejsc rezydenckich dla przyszłych psychiatrów dziecięcych, co według Koalicji pogłębia zapaść systemową i ogranicza dostęp do specjalistycznej pomocy.

Wzrost problemów po pandemii i raporty


Wypowiedź wskazywała, że po pandemii o jedną trzecią wzrosła liczba stanów lękowych i depresyjnych wśród młodych osób. Przytoczono raporty Najwyższej Izby Kontroli i UNICEF-u, które pokazują, że około 10% młodzieży potrzebuje wsparcia psychologicznego lub psychiatrycznego, a dane ministerstwa edukacji sugerują wzrost do nawet 20% dzieci potrzebujących pomocy w szkołach.

Postulaty i postulowane rozwiązania


Koalicja domaga się zwiększenia miejsc rezydenckich, wprowadzenia psychologów w każdej szkole, szkoleń dla nauczycieli z zakresu zdrowia psychicznego, treningów umiejętności społecznych w szkołach publicznych oraz uregulowania ustawy o zawodzie psychologa.

Krytyka działań rządu i konsekwencje


Mówca oskarża rząd o pogarszanie sytuacji poprzez retorykę wobec mniejszości (w tym wobec społeczności LGBT nazywanej „ideologią”), przeładowane programy nauczania, brak współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz niewystarczającą walkę z przemocą rówieśniczą i domową, co zdaniem Koalicji zwiększa ryzyko kryzysów zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry, Szanowni Państwo. Witamy na konferencji prasowej dotyczącej sytuacji wsparcia psychologicznego, psychiatrycznego dzieci i młodzieży. Dominik Kuc, Fundacja Grow Space. Szanowni Państwo, w poniedziałek jako Fundacja Grow Space opublikowaliśmy dane, dane, które zebraliśmy za pośrednictwem strony światprzychodni.pl z NFZ-u. To są dane, które dotyczą tego, jak długie są kolejki do psychiatrów dziecięcych. Od lat wiemy, że te kolejki są bardzo długie, ale w tym momencie możemy już powiedzieć, jaka to jest skala. I niestety średnio w całym kraju 238 dni oczekiwania, a pięć takich niechlubnych rekordów padło niestety w całym kraju. To są rekordy, które dotyczą ponad tysiąca dni oczekiwania. I dzisiaj jesteśmy tutaj, w województwie śląskim, dlatego, że to właśnie w tym województwie padł bardzo przykry, niechlubny rekord najwyższej kolejki 2441 dni oczekiwania. To ośrodek pomocy Kompas w Będzinie, gdzie padł rekord największej kolejki do psychiatry dziecięcego. To szacunkowa wizyta, która miałaby się odbyć za pośrednictwem NFZ. To jest konsultacja psychiatry bądź psychiatrki dziecięcej. Szacowana konsultacja 6 maja 2030 roku. To pokazuje niestety ogromną skalę tak naprawdę zapaści systemowej psychiatrii dziecięcej, tego, że faktycznie młodzi ludzie, którzy potrzebują pomocy, mogą mieć trudności w tym, aby uzyskać adekwatną i odpowiednią pomoc. Z drugiej strony wypływają także kolejne informacje, kolejne dane. Brakuje rozwiązań systemowych. W tym momencie miejsc rezydenckich dla przyszłych psychiatrów i psychiatryk dziecięcych w całym kraju mamy zaledwie 40. Potrzebujemy zarówno systemowych rozwiązań, jak i edukacji. Inwestowania w profilaktykę, w szkołach, inwestowania w to, aby system ochrony zdrowia psychicznego odpowiadał na rosnące potrzeby dzieci i młodzieży. Dlatego, że po pandemii niestety wiemy o tym, że o 1 trzecią wzrosła ilość stanów lękowych i stanów depresyjnych. Raporty Najwyższej Izby Kontroli oraz raporty UNICEF-u pokazują, że 10% młodzieży w Polsce potrzebuje wsparcia psychologicznego bądź psychiatrycznego. To jest ogromna skala, ale musimy temu przeciwdziałać. Musimy stanąć na wysokości zadania w taki sposób, aby każda młoda osoba mogła uzyskać pomoc najbliżej swojego miejsca. W szkole, w gminie, w powiecie, w miejscu, w którym zarówno dla młodej osoby, dla rodziny, dla grona pedagogicznego będzie to adekwatne wsparcie. Dziękuję. Szanowni Państwo, rozmawiając o zdrowiu psychicznym dzieci i młodzieży, oczywiście musimy mówić o zwiększeniu miejsc stażowych i rezydenckich na psychiatrii dziecięcej. Oczywiście musimy mówić o psychologach w szkołach i musimy mówić o wsparciu finansowym szpitali psychiatrycznych. Ale musimy mówić także o tym, aby środowisko, w którym żyją, wychowują się i uczą dzieci było dla nich po prostu dobre. Aby dobro dziecka było w nich priorytetem. Niestety żyjemy w czasach, w których takie wartości konwencyjne, jak prawo do życia, przeżycia, rozwoju, prawo do zdrowia, prawo do właściwej edukacji są tylko i wyłącznie na ustach partii rządzących. Mogłabym powiedzieć, że ignorancja jest ich cechą, ale ja ich oskarżam o to, że oni działają na szkody dzieci i młodzieży. Działają na szkody dzieci i młodzieży m.in. poprzez wypowiedzi dotyczące mniejszości ze społeczności LGBT nazywając ich ideologią. Działają na szkody dzieci i młodzieży, niszcząc polski system edukacji, przeładowane programy nauczania, ideologizacja szkoły, brak współpracy z organizacjami pozarządowymi. Niszczą miejsce, w których mogą żyć i rozwijać się dzieci, m.in. także dlatego, że nie walczą skutecznie z przemocą wobec dzieci, przemocą rówieśniczą. Nie wspierają dzieci w walce, jeśli chodzi o przemoc domową, ale także w rozumieniu świata cyfrowego. Oni nie tworzą świata dobrego dla dziecka, a bez tej prewencji my zawsze będziemy w chwili w kryzysie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. I te szpitale zawsze będą niedoinwestowane i lekarzy zawsze będzie dla mało. Dlatego coś, co bardzo mocno postulujemy, to jest po pierwsze edukacja nauczycieli odnośnie zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. Nauczyciel może być pierwszym obrońcą dziecka i wskazywać mu drogę, w jakim kierunku podąża, jeśli odczuwa pierwsze symptomy kryzysu. Po drugie, to jest kwestia treningów umiejętności społecznych. Teraz w szkołach prywatnych takie treningi są czymś normalnym. Ale przecież nie tylko dla szkół prywatnych powinny być zarezerwowane. W szkołach publicznych takie treningi dla dzieci po prostu powinny się odbywać. Po trzecie, wyrzućmy z tej szkoły te wszystkie ideologiczne przedmioty, te bzdury, których uczą się dzieci. Dajmy im szans na edukację odnośnie ich zdrowia psychicznego. Musimy uregulować także ustawę o zawodzie psychologa, o której od lat ten rząd mówi, ale właśnie, tylko mówi. Ja ich oskarżam o to, że oni nie tyle nie robią nic, co pogarszają sytuację zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. A my musimy, i to jest nasza odpowiedzialność jako dorosłych, budować przyjazne środowisko, aby w końcu wyjść z kryzysu. Proszę Państwa, nawet według badań Ministerstwa Edukacji Narodowej liczba dzieci potrzebujących pomocy psychologicznej w polskich szkołach się powiększyła. Oni mówią nawet o dwukrotności, że było to kiedyś około 9%, w tej chwili to jest nawet 20% dzieci, które potrzebują pomocy psychologicznej. Stąd program Psycholog w każdej szkole. Okazuje się, że jeżeli spytamy Ministerstwo o ten program, jak on jest implementowany, to pani minister Machałek odpowiedziała nam, że oni nie wiedzą. Nie wiedzą, w ilu szkołach nie ma psychologa, nie wiedzą, w ilu gminach całych nie ma psychologa w żadnej szkole. Nie są w stanie powiedzieć, jak często to nie psycholog, tylko zupełnie inny nauczyciel pełni tą funkcję, jak często jest to osoba, która jest dopiero studentem. Tych danych w ogóle nie mają. Jeżeli coś jest programem priorytetowym, to wydawałoby się, że ministerstwo powinien się zainteresować, w jaki sposób ten program funkcjonuje. Chciałyśmy wspólnie z panią Krystyną Szumiras zbadać tą sprawę i otrzymałyśmy odpowiedź ministerstwa, że oni są nieprzygotowani do tego, żeby odpowiedzieć nam na te pytania. Szkoła to jest miejsce, w którym młody człowiek spędza bardzo dużą część swojego aktywnego życia. Powinien tam się czuć dobrze, powinien się tam czuć częścią tej takiej rodziny szkolnej. Każdy uczeń. W związku z tym dziwi to, że tak chętnie ta władza przy pomocy Rzecznika Praw Dziecka, ale również kuratorów, ściga te szkoły, które są przyjazne. Przyjazne dzieciom LGBT. Dziwi, że minister Czarnek mówi, że edukacja włączająca to jest lewacka ideologia. W momencie, w którym taka szkoła właśnie to jest szkoła, w której najlepiej się czują zarówno dzieci z niepełnosprawnościami, jak i również dzieci zdrowe. Ponieważ tam jest dużo empatii, tam jest dużo troski, tam jest dodatkowy nauczyciel, asystent, który pomaga przy prowadzeniu lekcji. To podejście powoduje, że polskie dzieci nie czują się dobrze w polskich szkołach i to zagraża ich bezpieczeństwu. Zagraża ich bezpieczeństwu to, że polska szkoła nie troszczy się o zdrowie psychiczne polskich dzieci. Szanowni Państwo, bijemy na alarm. 512 dni. Tyle czeka się na wizytę specjalisty, specjalisty od psychiatrii dziecięcej w województwie śląskim. To półtora roku. Rekordzista Stowarzyszenie Ośrodek Wsparcia Psychologicznego Kompas w Będzinie 2441 dni. Taka jest kolejka. Młody człowiek stanie się dorosłym, bo to ponad 6 lat. To są dane z NFZ-u. I Jarosław Kaczyński, premier Morawiecki o tych danych wiedzą. Ale my zdajemy sobie sprawę, że dla nich to jest nieistotne, bo młodzi ludzie nie głosują. Młodzi ludzie nie wrzucą w tych wyborach kartki do urny, więc ci młodzi ludzie są im w tej chwili niepotrzebni. Szykanuje się Stowarzyszenia. Stowarzyszenie Dajemy Dzieciom Siłę. Telefon zaufania 116-111. Kiedyś finansowany przez państwo to finansowanie zostało odebrane. To 52 tysiące porad telefonicznych w ciągu roku. To 800 interwencji ratujących życie. I tego się nie zauważam. Natomiast są pieniądze na Bąkiewicza, na Meizę, na Wille Plus, na Fundację Kukiza. Na to jest. Szanowni państwo, obiecujemy, że to skończymy z tym rozkradaniem publicznych pieniędzy. To wszystko, co szło właśnie na Bąkiewicza, Kukiza, Meizę czy Wille Plus zabierzemy tym złodziejom i przekażemy tam, gdzie trzeba. Między innymi na psychiatrię dziecięcą, bo dzieci umierają i cierpią na naszych oczach. Teraz ta kwestia dużo lepiej. Szanowni państwo, rodzi się krótkie pytanie, po co nam rząd i po co nam państwo, jeżeli nie potrafi zatroszczyć się o tych, którzy potrzebują pomocy. Mówimy tutaj o najsłabszych, mówimy tutaj o dzieciach, mówimy tutaj o młodych ludziach, którzy potrzebują pomocy psychiatrycznej i pomocy psychologicznej. Raz jeszcze, także na tym obszarze sprawdza się reguła, że polski rząd w zasadzie jest zbędny, że tam, gdzie trzeba pomagać ludziom, gdzie trzeba pomagać najsłabszym, próbują go z tych zadań, próbują go z tych zadań wspierać właśnie samorządy. I mówię jako samorządowiec, mówię jako radny, że samorządy nie mają wsparcia rządowego, że to, co odbywa się w ramach pomocy psychologicznej, psychiatrycznej, jest efektem wysiłku właśnie poszczególnych gmin czy władz samorządowych. W Katowicach mamy sześć poradni psychologicznych. Mamy program Reskul, który jest finansowany w szkołach średnich, ale pieniądze zostały pozyskane z UNICEF-u. Mamy program Razem Raźniej, ale to wszystko pokazuje, że samorządy same dostrzegają problem, jakim jest zdrowie psychiczne i psychologiczne młodych ludzi. Natomiast rząd abdykował i w tym sensie powinniśmy powiedzieć jasno i otwarcie. Rząd, który nie chroni najsłabszych, nie chroni tych, którzy potrzebują pomocy, jest w zasadzie zbędny. Jak trwoga, to do samorządów. PiS oszukał dzieci i młodzież. I chyba, to jest chyba najgorsze, co można zrobić. Oszukać tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Wiele lat temu zaczęliśmy alarmować. My jako politycy, dziennikarze i sama młodzież, taka jak Dominik, który dzisiaj z nami jest z fundacji Grow Space, zaczęliśmy alarmować, że stan psychiatrii dziecięcej jest w fatalnym stanie, że dzieci nie mają dokąd trafić. Tymczasem po ośmiu latach rząd, który powinien zajmować się tymi najbardziej bezbronnymi, zostawił ich samych sobie. Oszukał ich, bo mówił wielokrotnie o tym, że zadba o dzieci. Sam premier Morawiecki mówił o tym, że przeznaczy pieniądze na szpitale psychiatryczne dla dzieci i młodzieży, że zrobią reformę. Ta reforma ruszyła i stoi. Tak naprawdę dzieci dzisiaj nie mają bezpiecznych miejsc, do których wiedzą, że mogą się zgłosić i natychmiast otrzymają pomoc. Wiele takich ośrodków funkcjonuje dzięki fundacjom, dzięki organizacjom pozarządowym, dzięki samorządom, a nie dzięki rządowi. My dokończymy reformę psychiatrii dziecięcej. Doprowadzimy do tego, że dzieci będą czuły się bezpiecznie. Doprowadzimy do tego, że Paweł, z którym rozmawiałam w ubiegłym tygodniu, który mówił, że nie przyjęto go do szpitala, że siedział trzeci, trzy razy zgłaszał się do szpitala, płakał pod drzwiami, mówiąc, że chce żyć, że taki Paweł znajdzie to miejsce, bezpieczne miejsce finansowane ze środków budżetu państwa, do którego będzie mógł się udać i będzie przyjęty. Wiemy od wielu lat, jak wyglądają szpitale, w których ci najbardziej bezbronni, ale też w tym największym kryzysie, nie złamania nogi, nie utraty drobnego zdrowia, ale w kryzysie psychicznym. Oni powinni być w szczególnych warunkach przyjmowani, szczególną opieką otoczeni, w relacji z rodzicami. Takie osoby będą miały bezpieczne, spokojne miejsce, do którego trafią. I na koniec chyba to, co dzisiaj wybrzmiewa najbardziej. Po ośmiu latach PiS zorientował się, że w systemie ochrony zdrowia są złe posiłki. Tylko nie myśli o tym, mówiąc, że polepszy posiłki, nie myśli o tym, że wiele osób nie będzie miało, gdzie tych posiłków zjeść. Że wiele z tych właśnie najmłodszych, dzieci i młodzieży, nie trafi do tego szpitala, bo nie ma miejsc, bo nie ma rezydentur, o czym mówił Dominik Kuc, dlatego nie ma wykształconych lekarzy, psychiatrów dzieci i młodzieży. Dzieci i młodzież najpierw muszą trafić do szpitala, najpierw muszą zostać przyjęte i zaopiekowane, żeby mogły zjeść ten posiłek w szpitalu. Więc zacznijmy od tych priorytetów. Dofinansowanie psychiatrii dziecięcej, dofinansowanie całej reformy zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży, ustawa o zawodzie psychologa, ustawa o zawodzie psychoterapeuty, dostęp młodszych poniżej 18 roku życia do psychologów i psychoterapeutów. Nasza ustawa wciąż nie jest ruszona. Dokończenie reformy psychiatrii dziecięcej i psychologowie w szkołach, którzy zmienią zupełnie swoją formułę funkcjonowania, będą się zajmowali aktywnie dziećmi i będą na pełnych etatach w jednej szkole, tak żeby się z tym środowiskiem podstawowym, z dziećmi zaprzyjaźnić i nimi zaopiekować. I to zrobimy już od 15 października. Dziękujemy. Dziękujemy Państwu bardzo. Dziękujemy.