Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Kanał Gliwicki i alarm dla Odry

Koalicja Obywatelska: Kanał Gliwicki i alarm dla Odry

Koalicja Obywatelska alarmuje o masowym wymieraniu ryb w Kanale Gliwickim i zagrożeniu rozprzestrzenienia się zanieczyszczeń na Odrę. Domaga się pilnej interwencji rządu, Ministerstwa Klimatu i Wód Polskich oraz natychmiastowych badań i działań ratunkowych.

Najważniejsze ustalenia


Koalicja informuje, że z Kanału Gliwickiego wyłowiono już ponad pół tony śniętych ryb, a sytuacja powtarza się podobnie jak przed rokiem. Posłowie ze Śląska, Opolszczyzny i Dolnego Śląska wskazują na bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców i ekosystemu Odry.

Skala zanieczyszczenia i ryzyko sanitarne


Na konferencji przedstawiono dane o przekroczeniach: zdaniem mówców w kanale stwierdzono ponad 220 milionów osobników „złotej algi” w litrze wody, a woda jest tak słona, że "można w niej spokojnie kisić ogórki". Podkreślono, że największym problemem są padające ryby, które tworzą zagrożenie sanitarne dla miejscowych społeczności.

Krytyka działań władz


Koalicja krytykuje działania wojewodów i służb za brak strategii i chaotyczne ruchy - wskazuje, że niektóre decyzje utrudniają kontrolę i badania, np. zablokowanie dostępu do kanału nawet dla badaczy. Zarzucono też, że wojewodowie prowadzą kampanię wyborczą zamiast zająć się ratunkiem rzek.

Wezwania i kroki interwencyjne


Koalicja zapowiada wysyłkę pism do Wód Polskich, Ministerstwa Klimatu i trzech wojewodów oraz żąda uruchomienia środków i pilnych badań. Powołuje się na obecność eksperta ichtiologa profesora Bogdana Wziątka i domaga się natychmiastowych działań, by zapobiec rozwojowi katastrofy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
OK. Start. Możemy tak. Szanowni Państwo, na naszych oczach umierają rzeki. Z Kanału Gliwickiego wyłowiono już ponad pół tony śniętych ryb. Jest powtórka tego, co działo się ponad rok temu. Ryby umierają, ale to też jest oprócz katastrofy ekologicznej bezpośrednie zagrożenie dla ludzi. Jesteśmy dzisiaj w gronie parlamentarzystów z Śląska, z Opolszczyzny oraz z Dolnego Śląska. To są te tereny, gdzie dzieje się aktualnie na naszych oczach katastrofa ekologiczna. Walczymy o to, żeby ktoś z rządzących zajął się w końcu polskimi rzekami i żeby zaprzestać tej sytuacji, która aktualnie ma miejsce. Jest z nami również dzisiaj pan profesor Bogdan Wziątek, ichtiolog, ekspert od rzek, który ma największą wiedzę dotyczącą tego, co dzieje się już od dłuższego czasu. Z naszych miejsc, w których jesteśmy, zarówno ze Śląska, jak i z Opolszczyzny, od pana posła Zębaczyńskiego oraz z Dolnego Śląska od posła Kropiewnickiego, kandydują osoby, które są odpowiedzialne za ten stan rzeczy. To są wojewodowie, którzy dziś ubiegają się o stanowiska posłów oraz senatora. To są osoby, które od ponad roku nie zajęły się katastrofą ekologiczną, wiedząc, że może być powtórka. Od ponad roku nie zrobili w tej sprawie nic, a dziś uciekają, nie odzywają się na ten temat, dalej nie robią nic, uciekają do polityki, chcą zdjąć z siebie tą odpowiedzialność. Przekażę głos panu posłu Zębaczyńskiemu, który również działa w tej sprawie już od dłuższego czasu. Można powiedzieć, że z panem profesorem Wziątkiem jesteśmy świadkami koronnymi, naocznymi widzami tego, co dzieje się, co się rozgrywa w korycie rzeki Odry, ale praprzyczyna tej tragedii mieści się w kanale gliwickim. Dlatego przyszliśmy dzisiaj tutaj pod Ministerstwo Klimatu, żeby wstrząsnąć panią minister Moskwą i nacisnąć na nią, by pokierowała do premiera wezwanie do wojewodów opolskiego, dolnośląskiego i śląskiego, o wycofanie się z aktywności w kampanii wyborczej i ruszenie na ratunek Odrze. Wojewoda opolski od zeszłego weekendu, kiedy penetrowaliśmy kanał gliwicki, ujawniając tysiące martwych ryb, podjął jak na razie jedyną skuteczną decyzję. Zablokował dostęp do kanału gliwickiego nawet badaczom, jak obecny na konferencji prasowej, profesor. Chce pozbawić kontroli społecznej te wydarzenia, które dzieją się na kanale gliwickim i są wielką wylęgarnią złotej algi. W tym piśmie ujawniamy, że już jest ponad 220 milionów osobników złotej algi w litrze wody, a sama woda w kanale gliwickim jest dzisiaj tak słona, że można w niej spokojnie kisić ogórki. Niemniej jednak nie nadaje się ona w tej chwili do żadnego użytku, a katastrofa rozpędza się mniej więcej tym samym schematem, jakie miało miejsce rok temu. Dlatego interweniujemy w Wodach Polskich, w Ministerstwie Klimatu i u Wojewodów, bo niech ten rząd w końcu zacznie ratować Odrę i środowisko naturalne oraz interes publiczny wszystkich mieszkańców tych okolicznych terenów, a nie zajmuje się kampanią wyborczą. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, jesteśmy tutaj dzisiaj, piszemy pisma do Wód Polskich, do ministra i do poszczególnych wojewodów, bo chcemy, żeby w końcu Polak był mądry przed szkodą, żebyśmy nie powielali błędów z lat ubiegłych i szczególnie z tego okresu wielkiej katastrofy na Odrze. Jesteśmy może przewrażliwieni w tej sprawie, ale naprawdę te ryby już umierają, już wpadają na kanale gliwickim, na początkowych odcinków Odry. Za chwilę będą na Dolnym Śląsku, Lubuskim i Zachodniopomorskim. I chcemy, żeby rząd podjął działania natychmiast. Nie, żeby czekali, aż katastrofa się będzie rozwijała, bo panowie wojewodowie zajmują się kampanią wyborczą. I apelujemy, żeby przerwali swoje działania polityczne, a zajęli się pracą, za którą płacą im Polacy. Polacy płacą im za to, żeby działali jako wojewodowie, żeby dbali o bezpieczeństwo również polskich rzek. I żeby ryby przestały padać z dnia na dzień. To jest katastrofa, która się rozpoczyna. I domagamy się konkretnych działań. Zwracamy się do ministra klimatu, żeby uruchomił środki i uruchomił badania, które powinny szybko nastąpić. Bo bez tego będzie katastrofa się rozwijała. Jest ciągle ciepło, niski stan wód w rzekach, a to powoduje, że algi się rozwijają. I jest blisko wielkiej katastrofy. Dlatego chcemy to jak najszybciej przerwać. Dziękuję bardzo. Panie profesorze, prosimy o... Miło mi państwo powitać. Tak jak pan poseł wspomniał, powinniśmy być mądrzy przed szkodą, nie po szkodzie. I tu po raz kolejny się okazało, że tak nie jest. Dlatego, że przynajmniej znacznej części temu, co dzieje się teraz, można było zapobiec. Już od czerwca jest wiadomo, że algi z kanału nie ustąpią. W czerwcu były pierwsze śnięcia. I to, co dzieje się teraz, to było po prostu konsekwentne następstwo. Więc w tym okresie można było ryby przynajmniej w znacznej części usunąć. Bo w tej chwili największym problemem tak naprawdę nie są same algi, tylko ryby, które padają. Dlatego, że one tworzą zagrożenie sanitarne nie tylko dla mieszkańców terenów nad kanałem gliwickim, ale też dla mieszkańców terenów nadodrzańskich, poniżej ujścia kanału gliwickiego. Wojewoda Opolski podejmuje jakieś chaotyczne ruchy, które już w tej chwili nie mają żadnego logicznego sensu. Dlatego, że ta bariera, którą ustawił, którą się chwali w ujściu kanału Kędzierzyńskiego, nie jest tak naprawdę już w tej chwili w miejscu zagrożenia. Teraz podstawowym miejscem, które powinno być w jakikolwiek sposób zabezpieczone, to jest ujście portu Koźle do Odry. Tam nie dzieje się nic, a tam w tej chwili mamy do czynienia z namnażaniem się alg i stamtąd może wypłynąć zakwit na Odrę. Także służby działają chaotycznie, nieprzemyślanie nie ma żadnej strategii ani w długofalowej, ani krótkofalowej. Jedyne działanie służb odranicza się do zbierania martwych ryb, co wcale sytuacji nie rozwiązuje. Dziękuję Państwu. Teraz idziemy złożyć pisma interwencyjne zarówno do Ministerstwa Klimatu, jak i do Wód Polskich, które są za to odpowiedzialne, oraz wszystkich trzech wojewodów, którzy powinni zająć się tym tematem, a nie swoimi kampaniami wyborczymi. Dziękujemy. Dziękujemy. Dziękuję. Dziękuję. To jest jeszcze ciekawa wska.