Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Zarzuca rządowi kłamstwa ws. afery wizowej

Koalicja Obywatelska: Zarzuca rządowi kłamstwa ws. afery wizowej

Koalicja Obywatelska oskarża rząd i MSZ o kłamstwa w sprawie afery wizowej. Twierdzi, że minister Rał zapowiadał wypowiedzenie umów outsourcingowych 15 września, ale umowy nadal obowiązują i nie podjęto realnych działań.

Najważniejsze ustalenia


Koalicja Obywatelska informuje, że pomimo deklaracji MSZ o wypowiedzeniu wszystkich umów z firmami pośredniczącymi przy wydawaniu wiz, żadna umowa nie została wypowiedziana. Posłowie twierdzą, że zamiast działań trwa jedynie wymiana korespondencji.

Status umów outsourcingowych


Według przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej firmy outsourcingowe wciąż mają ważne kontrakty z polskimi placówkami dyplomatycznymi. Biuro Prawne i Planowania Zgodności ma rzekomo rekomendować ponadstandardową staranność przy ocenach, co opóźnia decyzje o wypowiedzeniu umów.

Zarzuty o tuszowanie i korupcję


Mówca wskazuje na podejrzenia tuszowania sprawy i pyta, kto brał łapówki oraz kto korzysta finansowo z procederu handlu polskimi dokumentami. Zwraca uwagę, że polskie wizy miały kosztować 5 tysięcy dolarów na rynkach w Afryce i Azji.

Ocena działań służb i prokuratury


Koalicja Obywatelska krytykuje prokuraturę i służby MSWiA za rzekome wprowadzanie opinii publicznej w błąd, wskazując, że oficjalne informacje o „ponad 200 wizach” nie odzwierciedlają skali procederu, który ma obejmować tysiące wiz.

Dalsze działania i żądanie wyjaśnień


Przedstawiciele zapowiadają dalsze stawianie pytań i ujawnianie prawdy o aferze wizowej. Wzywają do konkretnych działań i wyjaśnień ze strony MSZ oraz rządu, kwestionując jednocześnie motywację i rzetelność prowadzonych działań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jeszcze minutkę, więc poczekamy. Chyba szamba wybiło. W MSZ-ie. Dzień dobry, witamy na konferencji prasowej Koalicji Obywatelskiej. Szanowni Państwo, MSZ i rząd PiSu po raz kolejny okłamał Polaków. 15 września pan minister Rał wydał takie oświadczenie, mówiąc, że wszystkie umowy outsourcingowe, te umowy z firmami zewnętrznymi, które były podpisane, które pośredniczyły przy wydawaniu polskich wiz, że wszystkie te umowy zostały wypowiedziane. Mijają prawie dwa tygodnie od tego momentu, a dowiadujemy się, że żadna z tych umów nie została wypowiedziana. Po raz kolejny pan minister Rał kłamie. Po raz kolejny rząd PiSu zachowuje się jak rząd oszustów. Oszustów, którzy chcą cały czas kłamać polskiej opinii publicznej. Mimo zapowiedzi nie zrobili kompletnie nic. Cały czas firmy outsourcingowe mają ważne umowy z polskimi placówkami dyplomatycznymi, z polskimi ambasadorami, z polskimi ambasadami. Niby w tym zakresie prowadzone są tylko i wyłącznie wymiana korespondencji, prowadzone jest tylko i wyłącznie wymiana korespondencji, natomiast żadnych realnych działań nie ma. Prokuratura PiSu niby walczy z korupcją i niby walczy z aferą wizową. MSWiA niby walczy z korupcją i aferą wizową. A MSZ niby rozwiązuje problem. Wszystko co robi rząd PiSu w tej sprawie jest udawane, nieprawdziwe, jest jednym wielkim kłamstwem i oszustwem. Łapówki, sprzedawanie polskich dokumentów za pieniądze i niekończące się kłamstwa. Tak wygląda polityka PiSu w sprawie wielkiej aferi wizowej. Szanowni Państwo, po tym jak minister Rao ogłosił, że wypowiada wszystkie umowy, w tym gmachu zaczęły się toczyć jakiekolwiek rozmowy, w ogóle czy te umowy można wypowiedzieć, czy nie zostały przypadkiem podpisane tak, że są nie do wypowiedzenia. Mimo, że pan minister Rao mówił, że już rok temu dostawał sygnały od służb, że coś dzieje się nie tak, w tym gmachu nie zrobiono kompletnie, ale to kompletnie nic, żeby tą sprawą się zajmować. Trwa taki ping-pong z placówkami dyplomatycznymi, zleca się kolejne analizy, a tak naprawdę puszcza się oko, żeby wcale tych umów nie wypowiadać. Bardzo charakterystyczne jest to, że Biuro Prawne i Planowania Zgodności zwraca uwagę, że przy podejmowaniu ostatecznych decyzji co do losów poszczególnych umów należy dołożyć ponadstandardowej staranności przy ocenie wszystkich skutków. Czyli oni na początku zapowiedzieli, że te umowy wypowiadają, nic nie zrobili, teraz zastanawiają się, czy można je wypowiedzieć, a tak naprawdę ostateczną decyzję to jeszcze dopiero zamierzają podjąć. Tak wygląda walka PiS z aferą wizową. Tak wyglądają realne działania PiS-u, jeżeli chodzi o przestrzencie tego korupcyjnego procederu. I dziś należy zacząć zadawać sobie pytanie, dlaczego w tej sprawie państwo PiS jest tak nieudolne. No przecież trudno sobie wyobrazić to, że można jedno mówić, a co innego robić. Dlaczego to robią? Kogo oni kryją? Dlaczego kompletnie nie zależy im na tym, aby rozwiązać ten korupcyjny proceder? Co takiego jest pod spodem tej afery? Którzy politycy PiS-u są w nią zaangażowani? Że państwo PiS wykazuje się taką kompletną indolencją. Że kłamią, oszukują, nic nie robią, byle dojechać tylko do 15. Kto wziął te pieniądze? Kto w ten proceder jest umoczony? Którzy politycy PiS boją się prawdy w tej sprawie? No i jest jeszcze jedno ważne pytanie. Gdzie podziały się pieniądze z tych łapówek? Wiemy, że polskie wizy kosztowały 5 tysięcy dolarów na rynkach straganach w Afryce bądź Azji. Kto wziął za to pieniądze? Czy tego tak naprawdę boi się Ministerstwo Spraw Zagranicznych? Czy tego boi się rząd PiS-u? Czy tej prawdy nie chce pokazać opinii publicznej? Czy wszystkie te markowane działania, które podejmują, naprawdę służą tylko i wyłącznie, aby chronić swoich? Aby roztaczać parasol ochronny nad tymi, którzy są prawdziwymi beneficjentami już finansowymi tej afery? Te pytania cały czas jeszcze przed nami. Te pytania cały czas będziemy stawiać. I tą prawdę będziemy cały czas wyświetlać. Bo ten proceder, ten proceder handlu polskimi dokumentami, handlu polskimi wizami cały czas jest przysłonięty taką mgłą. Kłamstwa i oszustwa. To jest rząd oszustów, kłamców. Rząd, który dopuścił do tego, że korupcja szerzy się i panoszy niemal wszędzie, jeżeli chodzi o proces wizowy. Szanowni Państwo, przyłapaliśmy ministra Rała na kłamstwie. Ogłosił kilka tygodni temu, że wypowie umowę z pośrednikami, którzy zajmują się polskimi wizami, z prywatnymi firmami, które organizują ten pierwszy etap procedury wizowej. Nic takiego nie zrobił po pierwsze, ale też jak wynika z pisma, którym dysponujemy, nic nie zamierza zrobić. Dziś martwimy się o zdrowie pana ministra, ale ja mam wrażenie dziwne, że ta choroba ministra potrwa co najmniej do 15 października, a może i dużo dłużej. Bo z pewnością jest to jeden z tych ludzi w rządzie PiS-u, który nie zamierza odpowiedzieć na jakiekolwiek pytanie dotyczące afery wizowej. Afery, która wystąpiła w jego ministerstwie, ale która również dotyczy innych resortów. Ta postawa oszukiwania opinii publicznej, zamiast informacji ze strony rządu mamy dezinformację. Ta postawa oszustwa z czegoś wynika. I nie jest tylko właściwa dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Proszę zauważyć, że to co robi prokuratura, to co robią służby specjalne podległe ministrowi spraw wewnętrznych, to jest oszukiwanie Polaków. Mówienie o tym, że oficjalnie afera dotyczy ponad 200 wiz, kiedyś gdzieś tam zakupionych w Indiach, jest po prostu zwykłym oszustwem. Wiemy, że tych wiz są tysiące, wiemy, że proceder kwitł jeszcze kilka dni temu, bo sprawdzaliśmy to, można zadzwonić pod numer firm w Afryce czy w Azji i kupić polską wizę cały czas. Służby nas oszukują, okłamują, że sprawa jest zamknięta, tymczasem sprawa jest potężną, ogromną aferą. Pytanie powstaje, dlaczego nas oszukują. Dlaczego nie chcą się odciąć od tego, co się działo w Ministerstwie Spraw Zagranicznych? Dlaczego kryją korupcję w MSZ-cie? Dlaczego kryją korupcję w naszych placówkach w Afryce i w Azji? Odpowiedź nasuwa się sama, ale myślę, że każdy z nas, widząc tę aferę już od ponad dwóch, trzech tygodni, ma tego świadomość, że ta afera dotyczy postawy wielu polityków PiSu, albo udziału w tej aferze, albo przyzwolenia na to, żeby ta afera się działa, żeby nie podejmować żadnych działań, żeby korupcję wokół wiz ukrócić. Czyli fakty są takie, że w ciągu już trwania śledztwa, bo służby informują, że śledztwo podobno trwa od lipca zeszłego roku, już w ciągu trwania tego śledztwa, w tym roku uzyskaliśmy te dane, wydanych zostało 130 tysięcy wiz, przepraszam, 130 tysięcy zezwoleń na pracę, odróżniamy obie te kategorie i mówimy precyzyjnie, 130 tysięcy zezwoleń na pracę w Polsce dla obywateli Afryki i Azji. Politycy PiSu lubią mówić, że głównie o pracę starają się Ukraińcy. To nieprawda. W tym roku Ukraińcom wydano jedynie 4,5 tysiąca tych zaproszeń pozwoleń na pracę. W związku z tym ta dysproporcja jest ogromna. 130 tysięcy pozwoleń na pracę Afryka i Azja, 4,5 tysiąca dla obywateli Ukrainy. Widać wyraźnie, że ten proceder cały czas trwał, mimo tego, że niby prowadzone było śledztwo służb specjalnych, mimo, że niby monitorowano ten system, jak twierdzą dzisiaj służby, jak twierdzi dzisiaj prokuratura, tymczasem nic tak naprawdę się nie działo. Nic się nie działo, dopóki Amerykanie nie tupnęli nogą, nie zapytali co z bezpieczeństwem, dlaczego dzięki polskim widzom przemycane są osoby podejrzewane o terroryzm, dlaczego są przepuszczane nad granicę amerykańską. Dopiero te pytania wywołały jakąkolwiek refleksję. Obawiam się, mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, że Polacy będą musieli zapłacić dużą cenę ograniczenia ruchu, jeśli chodzi o strefę Schengen, jeśli chodzi o naszą niemiecką granicę, ale również jeśli chodzi o kwestie wiz do Stanów Zjednoczonych. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, że szybko powstanie nowy rząd po to, żeby tę sytuację uporządkować, wyrwać z korzeniami wszystkie te chwasty, które uczestniczą w tej aferze wizowej i zapewnić bezpieczeństwo zarówno Polakom, jak i Europejczykom i Amerykanom, nie wydając polskich wiz osobom podejrzewanym o terroryzm. To jest do zrobienia, trzeba tylko solidnie nad tym popracować i zerwać relacje z tymi, którzy są skorumpowani. Szanowni Państwo, jeśli pozwolicie, na sam koniec kilka cytatów i teraz jeszcze podkreślę. 15 wrzesień, rzekomo pan minister Rał informuje, że wypowiedziano umowy. Pismo z 21 września do ambasadorów i konsuli w tych krajach, gdzie jest outsourcing. Jak to pismo się zaczyna? W nawiązaniu do uprzedniej korespondencji w tej sprawie polecam kontynuować analizę aspektów prawnych i praktycznych planowanego wypowiedzenia umów, oświadczenie usłów, przyjmowania wniosków wizowych. Oni teraz zaczęli analizy. Po tygodniu, jak poinformowali opinię publiczną, że już wszystko wypowiedzieli, to zaczęli analizować, czy jest coś możliwe. Departament konsularny, to kolejny cytat, pozostaje w stałym kontakcie z biurem prawnym, w którym trwają prace nad zidentyfikowaniem występowania przesłanek rozwiązywania umów outsourcingu wizowego. Siedem, sześć dni. Tydzień po tym, jak poinformowali, że już te umowy wypowiedzieli. No to jest cała prawda o kłamstwach PiS-u. Wczoraj pan premier Morawiecki pochukiwał, że będzie teraz bronił granicy polsko-słowackiej. To jest mistrz rozwiązywania nieistniejących problemów i tworzenia nowych, coraz większych dla Polski. Bo pragnę przypomnieć, że w skali roku na tej granicy polsko-słowackiej identyfikuje się około 500 osób nielegalnych migrantów, które są wyłapowani. Tymczasem równolegle w tym budynku wydawane są tysiące wiz dla migrantów. Żebyście państwo zdawali sobie sprawę, przez te 30 miesięcy, każdego dnia Polska wydawała ponad 270 wiz dla migrantów z krajów afrykańskich i azjatyckich. W ciągu dwóch dni wydaje się więcej niż to ten problem, o którym dzisiaj mówi pan premier Morawiecki. Mistrz kłamstwa, oszustwa i bronienia korupcyjnego, patologicznego układu. Jeśli są pytania, bardzo proszę. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Problem jest bardzo, bardzo poważny, bo rząd PiSu i pan Morawiecki otworzyli, są powodem gigantycznego problemu nie tylko dla Polski, ale dla całej Unii Europejskiej. Skoro Unia Europejska może być zalewana wizami wydanymi w dziwny, nietransparentny sposób na jakichś targach i targowiskach, straganach w Afryce, no to problem istnieje. No i co robi Morawiecki? Zamiast walczyć z tym problemem, zamiast przeciąć te korupcyjne układy, zamiast naprawdę wysłać służby specjalne do zweryfikowania tej sytuacji, zamiast rzeczywiście zatrzymać ten proceder, Morawiecki znalazł sobie problem zastępczy. Heroicznie będzie teraz zamykał granice, czy też szek granicy polsko-słowackiej. No ale przecież to jest jedna wielka kpina. Raz jeszcze przytoczę te dane. Szacuje się, że w ciągu roku około 500 takie dane są podawane. 500 nielegalnych migrantów wyłapywanych jest na granicy polsko-słowackiej. 500. A tu wydano w ciągu 30 miesięcy 250 tysięcy wiz. To jest bardzo poważny problem, bo przez nieudolność rządu PiSu, to co było wielkim dorobkiem Polski przez ostatnie lata, to znaczy otwarte granice, ta łatwość poruszania się dziś może zostać zatrzymana. I to będzie Wienia Kaczyńskiego i Morawieckiego. Oni do tego doprowadzili. Premier Morawiecki swoją decyzją o kontrolach na granicy słowackiej de facto potwierdził, że Polska jest dziś największym hubem, największą trasą przerzutu imigrantów z Afryki, z Azji do Europy. PiS chętnie pokazuje zdjęcia z Lampeduzy, ale jeśli chodzi o kwestie ilościowe, o ilość imigrantów, którzy pojawiają się na Lampeduzie, a ilość tych, którzy przeszli przez Polskę, to Lampeduza jest taka malutka, bo to Polska jest głównym dzisiaj szlakiem przerzutowym. I jeśli pojawiają się imigranci na naszym terenie, to powstaje pytanie, dlaczego? Dlaczego z południa Europy wolą przedostawać się przez Słowację, przez Polskę, niż przez Węgry, Austrię, docierać do Niemiec czy do innych państw zachodnich? No otóż wniosek nasuwa się sam. Po prostu polskie granice są bardzo słabo strzeżone. Polskie służby nie działają profesjonalnie, zajmują się kwestiami politycznymi, a nie kwestią bezpieczeństwa Polaków. I takie są fakty, że i przez białoruską granicę, i przez słowacką granicę, i przez litewską granicę, a przede wszystkim przez lotnisko, okęcie i inne lotniska z paszportami w rękach, z polskim orzełkiem, lądują dziesiątki tysięcy, setki tysięcy imigrantów z Afryki i z Azji i przechodzą przez Polskę. Jaka część z nich pracuje, jaka część z nich pozostała w Polsce, gdzie są, co robią, tego nikt w rządzie nie wie. Pytaliśmy o to w pięciu ministerstwach, w siedmiu urzędach centralnych i nikt nie ma o tym pojęcia. No tak wygląda dzisiaj stan bezpieczeństwa, tak wygląda stan polskiej granicy. Ja się nie dziwię, że Amerykanie, Niemcy rozważają ograniczenie ruchu, jeśli chodzi o obywateli posiadających polskie paszporty czy polskie dokumenty, no bo niestety oni chcą dbać o bezpieczeństwo swoich obywateli bardziej niż robi to rząd PiSu wobec obywateli Polski. No takie są fakty. Mamy rząd, który nie dba o bezpieczeństwo Polaków, w związku z tym inni próbują się odseparować kordonem sanitarnym od Polski. To jest bardzo niepokojące. Mamy naprawdę ogromne doświadczenie. Mieliśmy świetnie służby specjalne w Polsce. Dzisiaj one są pośmiewiskiem całego świata. Wpuszczenie 400 imigrantów będących na liście osób podejrzewanych o terroryzm. Takie osiągnięcie to rzeczywiście jest co pogratulować Mariuszowi Kamińskiemu, ministrowi Wąsikowi. I rzeczywiście można pogratulować Mistrzostwa Świata we wpuszczaniu imigrantów. Szanowni Państwo, nie wiem czy pamiętacie. My z panem posłem Grabcem zwracaliśmy uwagę na to, że nikt nie wie, kto tak naprawdę przyjechał do Polski. Żaden z resortów nie wie i nikt nie wie, kto w Polsce przebywa. I żeby Państwu to zobrazować, my byliśmy w Urzędzie ds. cudzoziemców. Byliśmy w Straży Granicznej, gdzie zapytaliśmy o konkretne rzeczy. Ile cudzoziemców na polskich wizach wydanych w Afryce i w Azji dziś przebywa w Polsce. I do dzisiaj te dane są nieosiągalne dla Straży Granicznej. Te dane są nieosiągalne dla Urzędu ds. cudzoziemców. Od naszej wizyty w Urzędzie ds. cudzoziemców mija dziesiąty dzień. Od Straży Granicznej. Ósmy dzień. I żeby, szanowni Państwo, żebyście wiedzieli, to były bardzo miłe, bardzo rzeczowe rozmowy. Bo to nie jest tak, że odmówiono nam tych danych. Powiedziano, że potrzebują trochę czasu, żeby je przygotować. No to okazuje się, że tydzień to jest za mało. Czyli polskie służby, które rzekomo, tak jak mówił pan Kamiński, pan Kaczyński, jak bredzi niestety pan Morawiecki, wiedzą wszystko. Nie wpuszczą nawet jednego nielegalnego migranta. A co to, oni wpuszczają setkami tych migrantów. Ale co gorsze, oni nawet nie wiedzą, kogo wpuszczają. To jest cała prawda o tym bałaganie. Tylko ten bałagan nie jest przypadkiem. Bo ta mętna woda pozwala robić lewe interesy. Pozwala brać łapówki. I dziś jest pytanie, kto brał te łapówki i gdzie są te pieniądze. Jeśli nie ma więcej pytań, dziękujemy bardzo Państwu. Dziękuję. Dziękuję.