Koalicja Obywatelska alarmuje o brakach paliwa na stacjach Orlenu
Koalicja Obywatelska wraz z ekspertem Andrzejem Domańskim alarmuje o masowych brakach paliwa na stacjach Orlenu i wzywa rząd do pilnych wyjaśnień. Posłowie twierdzą, że Orlen korzysta z rezerw obowiązkowych i logistyki wojskowej, a brak komunikacji rządu pogłębia kryzys.
W całej Polsce, jak wskazują posłowie, na setkach stacji Orlenu zabrakło benzyny i oleju napędowego. Problem trwa od wielu miesięcy i dotyczył najpierw hurtowych odbiorców, a obecnie obejmuje też kierowców detalicznych.
Koalicja informuje, że Orlen wykorzystuje rezerwy obowiązkowe i strategiczne, a paliwo jest dostarczane cysternami wojskowymi. Posłowie domagają się ujawnienia, ile paliwa z rezerw interwencyjnych zostało skierowane na rynek i kiedy zapadły decyzje o ich użyciu.
Dawniej problem dotyczył rolników, firm transportowych i przewoźników miejskich, teraz także zwykłych kierowców — wiele osób musi odwiedzać kilka stacji, by zatankować. Posłowie ostrzegają, że brak paliwa może się nasilić i prowadzić do dalszych utrudnień.
Koalicja zapowiada złożenie oficjalnego zapytania i przeprowadzenie kontroli poselskiej w ministerstwie klimatu. Żąda też wyjaśnień, kiedy zapadły decyzje o użyciu rezerw oraz o zaangażowaniu wojska w dystrybucję paliw.
Posłowie krytykują brak komunikacji ze strony rządu i domagają się jasnych informacji od premiera i ministrów, dlaczego doszło do wyczerpania rezerw i jak długo potrwa kryzys. Koalicja podkreśla, że dostęp do strategicznych surowców jest kwestią, za którą odpowiada rząd.
Najważniejsze ustalenia
W całej Polsce, jak wskazują posłowie, na setkach stacji Orlenu zabrakło benzyny i oleju napędowego. Problem trwa od wielu miesięcy i dotyczył najpierw hurtowych odbiorców, a obecnie obejmuje też kierowców detalicznych.
Rezerwy i logistyka wojskowa
Koalicja informuje, że Orlen wykorzystuje rezerwy obowiązkowe i strategiczne, a paliwo jest dostarczane cysternami wojskowymi. Posłowie domagają się ujawnienia, ile paliwa z rezerw interwencyjnych zostało skierowane na rynek i kiedy zapadły decyzje o ich użyciu.
Skala problemu i konsekwencje dla użytkowników
Dawniej problem dotyczył rolników, firm transportowych i przewoźników miejskich, teraz także zwykłych kierowców — wiele osób musi odwiedzać kilka stacji, by zatankować. Posłowie ostrzegają, że brak paliwa może się nasilić i prowadzić do dalszych utrudnień.
Wnioski i działania kontrolne
Koalicja zapowiada złożenie oficjalnego zapytania i przeprowadzenie kontroli poselskiej w ministerstwie klimatu. Żąda też wyjaśnień, kiedy zapadły decyzje o użyciu rezerw oraz o zaangażowaniu wojska w dystrybucję paliw.
Ocena odpowiedzialności rządu
Posłowie krytykują brak komunikacji ze strony rządu i domagają się jasnych informacji od premiera i ministrów, dlaczego doszło do wyczerpania rezerw i jak długo potrwa kryzys. Koalicja podkreśla, że dostęp do strategicznych surowców jest kwestią, za którą odpowiada rząd.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konferencja po posiedzeniu Rady Ministrów [Szłapka, Gawkowski, Nowacka]
M. Kierwiński apeluje o wsparcie turystyki na Dolnym Śląsku
Koalicja Obywatelska: PiS przeciwko kontroli Funduszu Odbudowy
R. Giertych zapowiada nowe zarzuty wobec Ziobry
Dorysz Jęcki: Szpital tymczasowy we Wrocławiu kosztował 85 mln
Koalicja Obywatelska: Alarm o dyktaturze kuratoriów w szkole
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Apel o obronę suwerenności przed wyborami
Lewica
Lewica: Seks bez zgody to gwałt. Postulat aborcji do 12 tyg.
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński wzywa do głosowania i ostro krytykuje opozycję
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Skandal w Holandii i oskarżenia o nacjonalizm
Mariusz Błaszczak
Mariusz Błaszczak: Reading the Letter of St. Paul the Apostle to the Philippians
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Apel o bezpieczeństwo i wsparcie dla młodych
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, dzień dobry. Witamy na konferencji prasowej posłów Koalicji Obywatelskiej i naszego eksperta ekonomicznego Andrzeja Domańskiego. Jesteśmy dziś przed stacją Orlenu w symbolicznym miejscu. Otóż w ostatnich dniach w całej Polsce na setkach stacji paliw Orlenu zabrakło paliwa, zabrakło oleju napędowego, zabrakło benzyny. Cały czas te problemy występują i obawiamy się, że w najbliższych dniach się jeszcze nasidą. Okazuje się, że Orlen, nasz narodowy czempion, jak mówi Jarosław Kaczyński, po przekształceniach dokonanych przez PiS, po sprzedaży rafinerii gdańskiej Arabom, po tych wszystkich przekształceniach i dofinansowaniach, nie jest w stanie dostarczyć paliwa na stacje benzynowe. Co więcej, okazuje się, że nie ma żadnej komunikacji ze strony rządu w tej sprawie. Otóż widzimy, wiemy od ekspertów, że naruszane są rezerwy zarówno obowiązkowe, jak i strategiczne, po to, żeby zapewnić dostęp do tych paliw. Tymczasem rząd, premier, nie ma żadnej komunikacji w tej sprawie, a przecież są to decyzje rządu. Bez decyzji rządu Orlen nie mógłby wykorzystywać rezerw, które są przeznaczone na wypadek klęski żywiołowej czy wojny. A dzisiaj z taką sytuacją mamy do czynienia. Co więcej, rząd sięga po pomoc wojska, po to, żeby dostarczyć paliwo, tak jak gdybyśmy mieli jakiś kataklizm w Polsce, jak gdyby doszło do wojny. Z tego, co wiemy, wojny nie ma, kataklizmu nie ma, no chyba, że kataklizmem jest ósmy rok rządu w PiSu i takie mamy efekty. Szanowni Państwo, istotną kwestią jest odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego Orlen cały czas kłamie. W zeszłym tygodniu pojawiły się te słynne karteczki, przepraszam, awaria dystrybutora. Te karteczki pojawiły się w całej Polsce. Wczoraj te karteczki były na większości stacji Orlenu. Tutaj w Warszawie naliczyliśmy przynajmniej cztery takie stacje w najbliższym otoczeniu, no pokazujące, że sytuacja naprawdę jest bardzo, bardzo poważna. Nie ma żadnej informacji ze strony Orlenu o tym, jak poważna jest sytuacja. Dowiadujemy się, że paliwo wożone jest cysternami wojskowymi. Wypadałoby, aby rządzący powiedzieli cokolwiek, ale przede wszystkim dowiadujemy się, że złożony został wniosek do ministra klimatu o to, aby uruchomić rezerwy obowiązkowe. Przed chwilą był tutaj pan minister Rozdoba. Ciekawy jestem, czy mówił państwu, czy rzeczywiście taki wniosek został rozpatrzony, czy jest zgoda ministra klimatu. My jutro wystąpimy z oficjalnym zapytaniem i z kontrolą posałską do ministerstwa klimatu. Czy rzeczywiście sytuacja jest tak dramatyczna, że należy używać rezerw obowiązkowych? Czy rzeczywiście Polacy mają się czego obawiać, że ze względu na nieodpowiedzialną, głupią politykę PiSu zabraknie paliwa na stacjach paliw? Szanowni państwo, te obrazki z wczoraj, one wyglądały tak, jakby to wszystko zmierzało do tego, że PiS zaraz wprowadzi nam paliwo na kartki, bo tak nieudolna jest ta ekipa. My kilka miesięcy temu mówiliśmy, że PiS równa się drożyzna. Po tym, co widzimy na stacjach Orlenu, możemy napisać inne równanie. PiS równa się awaria. To PiS doprowadził do naprawdę bardzo poważnej sytuacji, jeżeli chodzi o zaopatrzenie paliw dla zwykłych kierowców. Dzień dobry. Szanowni państwo, pojawiają się informacje, że również sytuacja w bazach paliwowych w Polsce ulega systematycznemu pogorszeniu. Dlatego żądamy ujawnienia informacji na temat, ile paliwa z rezerw interwencyjnych zostało do tej pory skierowane na rynek i kiedy. Po drugie, kiedy zapadły decyzje o skierowaniu rezerw interwencyjnych na rynek i jak zostały podejmowane. Po trzecie, kiedy zapadły decyzje o tym, aby użyć logistyki wojska do rozwożenia paliw po Polsce. I po czwarte, jaki procent dostaw Orlenu jest w chwili obecnej realizowane przez wojsko. Polacy mają prawo, aby uzyskać te informacje. Mają prawo, aby wiedzieć, jak faktycznie wygląda sytuacja na rynku paliwowym. I dlaczego na stacjach benzynowych paliwa w bardzo wielu miejscach w Polsce ciągle, ciągle brakuje. Charakterystyczne chyba jest to, jeśli mogę, że ten kryzys trwa od wielu miesięcy. Wiemy o tym, że najpierw dotyczył rolników i nabywców hurtowych, firm transportowych, zakładów autobusowych, miejskich. Tam po prostu okazywało się, że Orlen nie jest w stanie sprzedać paliwa hurtowo, po cenach hurtowych. A wiele film pośredniczących proponowało, że te ceny, po których sprzeda hurtowe ilości paliwa, były wyższe niż na stacjach Orlenu dla odbiorców detalicznych. Tak więc rolnicy, przedsiębiorcy od wielu tygodni już borykają się z problemami dostępu do paliw. A teraz nawet zwykli użytkownicy samochodów, którzy tankują te 30-40 litrów paliwa, też nie mogą zatankować. Muszą odwiedzić trzecią, czwartą stację benzynową, żeby napełnić bak. Dzisiaj, dzisiaj to jest trzecia, czwarta stacja benzynowa, w poniedziałek, wtorek czy środę może się okazać, że trzeba będzie przejechać 100 km, żeby zatankować. Bo tak dzisiaj wygląda przygotowanie Orlenu do zarządzania tym, no i przede wszystkim rządu do zarządzania tym kryzysem. Bo mamy do czynienia z kryzysem. To nie jest kwestia jednej firmy, nawet tak dużej jak takiego monopolisty, jakim jest Orlen. To jest sprawa rządu. Znaczy dostęp do strategicznych surowców dla Polaków jest kwestią rządu. I wiemy, że rząd w tej sprawie podejmował decyzję, bo inaczej nie byłoby użyte wojsko, inaczej nie byłyby naruszane rezerwy interwencyjne. I czego się obawiamy? Rezerwy strategiczne, przeznaczone na czas wojny. Znaczy obywatele mają prawo to wiedzieć, że jest aż tak źle. A jeśli jest tak źle, to dlaczego? To również premier powinien wyjaśnić. Gdzie się podziało to paliwo, które Polacy, nie wiem, do którego rok, dwa, trzy lata, pięć lat temu, osiem lat temu mieli dostęp, a dzisiaj go brakuje? Szanowni Państwo, rezerwy, jak sama nazwa wskazuje, wpisane w ustawy, no służą temu, aby reagować na nadzwyczajne sytuacje. Z żadną nadzwyczajną sytuacją nie mamy do czynienia. No chyba, że nadzwyczajną sytuacją nazwiemy rządy PiSu. Tak, to jest nadzwyczajna sytuacja, ale jeżeli chodzi o katastrofy, kataklizmy, nic takiego się nie wydarzyło. A nagle okazuje się, że na polskich stacjach brakuje oleju napędowego. Co się takiego zdarzyło? I ta niemoc, ta niemoc, jeżeli chodzi o tłumaczenie tego ze strony polityków PiSu. Te kłamstwa. Przecież wszyscy, no to Państwo jako dziennikarze obnażyliście te kłamstwa z awarią dystrybutora. To przecież to jest kpina, a nadal te karteczki się pojawiają. Dziś tu akurat tej karteczki nie ma, ale wczoraj były stacje, tutaj nie tak daleko, kilometr stąd, była stacja, która cała była wyłączona z użytkowania, bo nie było tam kompletnie niczego. No stacje benzynowe nie służą do tego, żeby kupować hot-dogi, jak chcą politycy PiSu. One służą do tankowania. Wczoraj niektóre stacje były wyłączone. Z panem premierem Donaldem Tuskiem podróżowaliśmy do Płocka. Z Warszawy do Płocka to jest odcinek około 100 kilometrów. I na stacjach, na których się zatrzymywaliśmy, a sprawdziliśmy ich kilka, mówił o tym pan premier, nie było paliwa. Do tego doprowadził nieudolny rząd PiSu. Rząd, który kłamie, rząd, który oszukuje, rząd, który doprowadził do awarii. Ta awaria może się skończyć. I ta awaria skończy się 15 października, kiedy specjalistów od awarii odsunie mu od władzy. Czy są pytania? Tak, panowie, no bo jak już był ministro za panu, to pan za, że w tym komentarze, w tym stale jest to pytanie, że problemy, po pierwsze, to są logistyczne, miejscami, w tym stale nie jest to nie polski problem. Ja przypomnę, panie redaktorze, ja przypomnę, że to państwo jako dziennikarze pokazaliście pewnego ministra, ministra Osucha, jak pamiętam. Ministra bliżej nieznanego z jego działalności w Ministerstwie Sportu, ale znanego z tego, że kanistry przywozi na stację, żeby na zapas kupować paliwo. No najbardziej przerażeni sytuacją są ministrowie rządu PiSu. Oni wiedzą, jaka jest ta sytuacja. Przecież mają tam kolegów poupychanych w spółkach Skarbu Państwa i wiedzą, że to nie są przejściowe problemy. To jest efekt po prostu nieudolnej polityki PiSu. A raz jeszcze, bo zadaje nam pytania pana ministra Ozdoby, jak minister Ozdoba tutaj do państwa przyjechał i słusznie, że nam pan zadaje to pytanie, to minister Ozdoba, który jest wiceministrem klimatu, mógł naprawdę państwu odpowiedzieć, w jakim trybie uruchomiono te rezerwy obowiązkowe. Czy prawdą jest, że to ministerstwo, szefowa pana ministra Ozdoby, a może on sam, zgodzili się na uruchomienie tych rezerw? Jeżeli tak, to chyba powinien opinii publicznej powiedzieć, co jest w uzasadnieniu do tego wniosku. No przecież Polacy mają prawo wiedzieć, co się dzieje z paliwem. Pan Ozdoba przychodzi, opowiada swoje banialuki. On naprawdę zachowuje się tak, jak jakiś, nie wiem, radny osiedlowy, który uważa, że nie bierze odpowiedzialności za to, że jest ministrem klimatu. On tutaj się powinien tłumaczyć, a nie stawiać pytania. Przywróćmy sprawy na właściwe miejsce. Ozdoba jest odpowiedzialny także za tę sytuację. I zamiast on zadawać pytania, on powinien być odpytywany. I mam nadzieję, że będzie przez was odpytywany. Tak, ja wczoraj próbowałem zatankować w Legionowie. Odwiedziłem trzy stacje benzynowe. Na żadnej nie było paliwa żadnego. Ani benzyny, ani oleju napędowego. Udokumentowałem to, wrzuciłem na Twittera, ale przecież widzicie Państwo te zdjęcia, te filmiki z całej Polski. W mieście są trzy stacje benzynowe Orlenu. Na żadnej nie było paliwa. Dzisiaj jak wyjeżdżałem, zerknąłem na tę przy trasie wylotowej, nadal tego paliwa nie było. Więc to jest problem powszechny. Dotyczy setek stacji paliw. Zresztą możecie Państwo o to zapytać swoich widzów. Na pewno na to odpowiedzą. A zarzut taki, że my siejemy panikę jest absurdalny. Na rynku hurtowym od dwóch miesięcy brakuje paliwa. To znaczy, że co? Opozycja ma taką siłę, że nagle kierowcy dwa razy więcej jeżdżą i dwa razy więcej paliwa potrzebują? Czy raczej rząd nie dowiózł tego, co obiecywał i nie potrafi zorganizować dostaw paliwa? A dlaczego nie potrafi? No bo nie ma skąd go wziąć, bo się okazuje, że wszystkie te proste rezerwy zostały wyczerpane. Że Orlen jako monopolista doprowadził do likwidacji właściwie importu paliw spoza Polski przez prywatne firmy. No i dzisiaj mamy efekt monopolu. Znaczy monopolista sobie nie radzi. A te firmy, które kiedyś dodatkowo sprowadzały paliwo do Polski, po prostu nie działają, bo im się to nie opłaca. Bo zostały zduszone, zlikwidowane. Ograniczona jest działalność przez Orlen. Więc to jest klęska urodzaju. Znaczy PiSowi tak bardzo udało się zmonopolizować rynek, że jak Orlen sobie z czymś się nie radzi, to wszyscy Polacy odczuwają skutki tej awary. Na tym wprowadzonym przez PiS chaosie na polskim rynku paliwowym Orlen ponosi bardzo wymierne straty. Analitycy biur maklerskich szacują, że te straty wynoszą nawet 2 miliardy złotych tylko w trzecim kwartale. Nie ma wątpliwości, że te straty później będziemy wyrównywać my wszyscy, polscy kierowcy. I to jest właśnie koszt tej nieudolnej polityki rządu PiS-u. Panie redaktorze, pan mnie pytał o to, że to jest prowokacja opozycji. Proszę zobaczyć, jak pan... Nie, nie, wiem, wiem, wiem, nie. Nie adresuję tego oczywiście do pana. Ale proszę zobaczyć, pan Ozdoba jest stosunkowo młodym człowiekiem. Zresztą w ministerstwie w ramach programu Pierwsza Praca dla PiS-owca. Ale proszę zobaczyć, jak ta retoryka podobna jest do tego, o czym możemy czytać na kartach historii, a niektórzy z nas pamiętają. Czyli tej takiej komunistycznej retoryki. Jak rząd sobie nie daje rady, jak są braki z zaopatrzeniem, to winne są wraże siły z zachodu, wraże siły reakcji. No przecież to jest coś niesamowitego, jak ci ludzie zachowują się jak grupa rekonstrukcyjna PRL-u. No pan Ozdoba naprawdę powinien zacząć zastanawiać się, w którym kierunku zmierza. No brakuje mu tylko czerwonego krawatu i sztandaru, który będzie mógł za chwilę wyprowadzić. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Dziękujemy.