Barbara Nowacka: Zapowiedź 30% podwyżek dla nauczycieli
Elżbieta Gapińska pytała o terminy i mechanizmy wypłaty podwyżek dla nauczycieli. Barbara Nowacka odpowiedziała, że budżet na 2024 r. przewiduje podwyżki średnio o 30% (33% dla początkujących) i że to pierwszy etap działań na rzecz edukacji.
W projekcie budżetu państwa na 2024 rok na oświatę i wychowanie przewidziano prawie 98 mld zł, co oznacza wzrost wydatków o 38,1% w stosunku do znowelizowanego budżetu 2023. Na podwyżki dla nauczycieli zabezpieczono 23,5 mld zł; środki mają pochodzić z subwencji oświatowej oraz z rezerw celowych 52,29, co ma zabezpieczać skutki wzrostu wynagrodzeń od 1 stycznia 2024 r.
Mówczyni wskazuje, że celem podwyżek jest poprawa sytuacji finansowej i prestiżu nauczycieli, zatrzymanie dobrych kadrowych zasobów oraz przyciągnięcie młodych ludzi do zawodu. Podwyżka ma też przekładać się na wzrost każdego elementu wynagrodzenia i ma być elementem szerszych działań resortu na rzecz szkolnictwa.
W ocenie mówczyni ostatnie osiem lat to "czarne lata" dla szkoły, związane z kampaniami hejtu i poniżaniem nauczycieli oraz z praktykami prowadzącymi do pogorszenia sytuacji kadrowej. Przywrócenie godności zawodowi nauczyciela było jednym z priorytetów koalicji wskazanych przez mówczynię.
Posłanka pytała, czy ministerstwo będzie analizować wynagrodzenia nauczycieli w relacji do średniego wynagrodzenia w gospodarce oraz czy będzie uwzględniać inflację, aby płace realnie nie spadły. Barbara Nowacka poinformowała, że to pierwszy etap działań, a szczegóły dotyczące relacji do średniego wynagrodzenia przedstawi sekretarz stanu Katarzyna Lubnauer.
Kwoty w budżecie
W projekcie budżetu państwa na 2024 rok na oświatę i wychowanie przewidziano prawie 98 mld zł, co oznacza wzrost wydatków o 38,1% w stosunku do znowelizowanego budżetu 2023. Na podwyżki dla nauczycieli zabezpieczono 23,5 mld zł; środki mają pochodzić z subwencji oświatowej oraz z rezerw celowych 52,29, co ma zabezpieczać skutki wzrostu wynagrodzeń od 1 stycznia 2024 r.
Cele podwyżek
Mówczyni wskazuje, że celem podwyżek jest poprawa sytuacji finansowej i prestiżu nauczycieli, zatrzymanie dobrych kadrowych zasobów oraz przyciągnięcie młodych ludzi do zawodu. Podwyżka ma też przekładać się na wzrost każdego elementu wynagrodzenia i ma być elementem szerszych działań resortu na rzecz szkolnictwa.
Ocena poprzednich lat
W ocenie mówczyni ostatnie osiem lat to "czarne lata" dla szkoły, związane z kampaniami hejtu i poniżaniem nauczycieli oraz z praktykami prowadzącymi do pogorszenia sytuacji kadrowej. Przywrócenie godności zawodowi nauczyciela było jednym z priorytetów koalicji wskazanych przez mówczynię.
Monitorowanie i terminy wypłat
Posłanka pytała, czy ministerstwo będzie analizować wynagrodzenia nauczycieli w relacji do średniego wynagrodzenia w gospodarce oraz czy będzie uwzględniać inflację, aby płace realnie nie spadły. Barbara Nowacka poinformowała, że to pierwszy etap działań, a szczegóły dotyczące relacji do średniego wynagrodzenia przedstawi sekretarz stanu Katarzyna Lubnauer.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
A. Halicki: Akty dywersji i krytyka polityki bezpieczeństwa
Małgorzata Janyska pyta o świadczenie mieszkaniowe dla funkcjonariuszy
Koalicja Obywatelska proponuje uproszczenie zamówień dla samorządów
Koalicja Obywatelska inauguruje kampanię i zapowiada ciężką walkę
Koalicja Obywatelska: Alarm o inflacji i propozycje Pakietu Ratunkowego
Koalicja Obywatelska: Alarm o masowym wyłudzeniu z NCBiR
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Elżbieta Gapińska
Elżbieta Gapińska pyta o wyrównanie podwyżek dla nauczycieli
Bartosz Zawieja
Bartosz Zawieja wzywa do reformy Instytutu Zachodniego
Lewica
Tadeusz Tomaszewski pyta o ochronę taryfową spółdzielni usługowych
Małgorzata Pępek
Małgorzata Pępek ostro przeciw PiS: broni Sienkiewicza i publicznej TV
Bartłomiej Sienkiewicz
Bartłomiej Sienkiewicz: Media PiS współodpowiedzialne za tragedie
Marcin Przydacz
Marcin Przydacz domaga się konsekwencji po słowach rządu
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Wszelkie prawa zastrzeżone. Pytanie zada pani poseł Elżbieta Gapińska, a odpowiadać będzie pani minister Barbara Nowacka i sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej pani Katarzyna Lubnauer. Bardzo proszę pani poseł o zadanie pytania. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. W projekcie budżetu państwa na rok 2024 zaplanowano wydatki na oświatę i wychowanie oraz edukacyjną opiekę wychowawczą w wysokości prawie 98 mld zł. Co oznacza wzrost wydatków i nakładów o 38,1% w stosunku do wydatków zaplanowanych w znowelizowanej ustawie budżetowej na rok 2023. Tak wynika z informacji Ministerstwa Edukacji i Nauki. Z tego na podwyżki dla nauczycieli w budżecie państwa na rok 2024 zabezpieczono 23,5 mld zł. Środki na ten cel są w subwencji oświatowej oraz w rezerwach celowych 52,29, co zabezpiecza skutki wzrostu o 30% średnich wynagrodzeń nauczycieli od 1 stycznia 2024 roku, a w odniesieniu do nauczycieli początkujących o 33%. Jest to realizacja twardych zobowiązań, jakie koalicja 15 października podjęła w trakcie kampanii wyborczej wobec nauczycieli. Jest to zarazem największa jednorazowa podwyżka wynagrodzenia nauczycieli. Celem podwyżki jest poprawa sytuacji finansowej i prestiżu nauczycieli, a także zatrzymanie w zawodzie dobrych nauczycieli i przyciągnięcie młodych ludzi do zawodu. Inaczej polskiej szkole groziłaby zapaść kadrowa. Rozumieją tę potrzebę posłowie, którzy podczas debaty na posiedzeniu połączonych sejmowych komisji edukacji i samorządu nad projektem ustawy budżetowej na rok 2024 w zakresie oświaty i wychowania nie zgłosili żadnych poprawek. Komisje pozytywnie zaopiniowały tę część projektu budżetu. Chciałabym zapytać Ministerstwo Edukacji, czy będzie analizowało na bieżąco sytuację wynagrodzeń nauczycieli w stosunku do wynagrodzenia w gospodarce. Czy będzie brana pod uwagę inflacja tak, aby realnie wynagrodzenie nie spadło poniżej osiągniętego w 2024 roku przy tak dużym wysiłku finansowym przecież poziomu? I kiedy realnie nastąpi wypłata podwyżek z wyrównaniem od 1 stycznia 2024 roku? Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję pani poseł. Odpowiedzi na pytanie udzieli pani minister edukacji narodowej Barbara Nowacka, a w drugiej kolejności sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej pani Katarzyna Lubnauer. Wysoka Izbo, Panie i Panowie Posłanki, Panie Marszałku, to dobry dzień dla Polskiej Szkoły i Polskiej Edukacji, bo możemy powiedzieć, że przez Sejm przeszła tak bardzo wyczekiwana przez całą społeczność szkolną, w szczególności nauczycielki i nauczycieli, począwszy od nauczycieli uczących w przedszkolu, przez nauczycieli szkół podstawowych, po szkoły średnie każdego rodzaju, podwyżka. Ostatnie 8 lat to czarne lata dla polskiej szkoły, m.in. dlatego, że w sposób systemowy poniżano i upadlano nauczycieli. To nie tylko obrzydliwe kampanie hejtu prowadzone przez media publiczne w czasie strajku nauczycieli, gdzie walczyli o swoją godność i możliwość sprawowania zawodu, ale też poniżanie ich wypowiedziami ministerstwa dotyczącymi ich wynagrodzeń. My jako jedną z pierwszych decyzji podjęliśmy, jako koalicję 15 października, przywrócenie godności zawodowi nauczycielki i nauczyciela. Dlatego podnosimy wynagrodzenia. Podnosimy je w sposób niespotykany do tej pory w historii. O 30%, a dla nauczycieli, którzy zaczynają swoją pracę w szkole o 33%. W ostatnich latach wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli rozpaczających pracę w szkole niemalże zrównało się z płacą minimalną. Co oznaczało, że świetnie wykształcony człowiek, pełen empatii i wiary w młodą osobę, chcący sprawować tę najważniejszą z perspektywy państwa funkcję osoby kształcącej młodej osoby, zarabiał właściwie niewiele ponad płacę minimalną. To nie było zachęcające do podjęcia tej trudnej pracy. To nie było ani motywujące, ani mobilizujące do dalszego działania, do kształcenia się, do rozwijania, do podniesienia swoich kwalifikacji i do realnie sprawowanej opieki nad uczniami. Powodowały właśnie te bardzo niskie płace. To, że w Polsce było coraz mniej nauczycielek i nauczycieli. Że ludzie nie przystępowali do tej pracy albo rezygnowali z zawodu. To są praktyki, które celowo prowadził rząd PiS. Absolutnie ignorując potrzeby wielkiej, ponad 700 tys. grupy zawodowej. Dla nas w koalicji 15 października i dla koalicji obywatelskiej to był priorytet działań. Dlatego podnosząc wynagrodzenia mamy pełną świadomość dużej odpowiedzialności budżetowej, ale przede wszystkim dużej odpowiedzialności moralnej za to, jak będzie kształtowana polska edukacja. Bez dobrej szkoły, bez dobrych nauczycieli nie ma przyszłości polskiej młodzieży. Dlatego my będziemy inwestować w nauczycielki i nauczycieli. I te podwyżki, tak jak pytała pani posłanka Gapińska, to dopiero pierwszy etap naszych zaplanowanych działań. Zaprojektowane w budżecie na 2024 rok podwyżka płac nauczycielskich pozwoli w istotny sposób poprawić relację wynagrodzenia nauczycieli i do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. O średnim wynagrodzeniu i o tym, jak będzie się to rozkładało, opowie państwu szczegółowo również pani minister Lubnauer. Natomiast ja bym też chciała przy tej okazji, dziękując wszystkim posłom i posłankom za wielkie zaangażowanie w tej sprawie. Przecież wśród nas też jest wiele nauczycielek i nauczycieli i bardzo wiele osób, które mają dzieci w szkołach. Zapewnić, że to nie są jedyne działania, jakie podejmie Ministerstwo Edukacji Narodowej celem poprawienia sytuacji polskiej szkoły. Ale żeby to się wydarzyło, kluczowe jest przywrócenie dobrych zarobków nauczycielom. I ten wzrost wynagrodzeń przekładać się będzie na wzrost każdego elementu wynagrodzenia nauczycieli. Ja bym chciała, żeby dzisiaj polskie nauczycielki i polscy nauczyciele i ci w przedszkolach, i w szkołach podstawowych, i w wszystkich typach szkoły średnich wiedzieli, że wreszcie państwo polskie będzie o nich dbało. Że Rzeczpospolita nie będzie odwracała się plecami do ich ciężkiej pracy, jak to działo się w czasach naszych poprzedników. Że nie będzie pogardy i wykluczenia. I że będzie motywowanie do zawodu nauczyciela. Często spotykamy się z pytaniami, czemu wprowadzamy te podwyżki w taki sposób, żeby nauczyciele początkująco otrzymali 33%. Polska, jak już wspomniałam, cierpi na brak nauczycielek i nauczycieli. Nie ma lepszej motywacji zawodowej niż zachęta też finansowa do tego wyjątkowego i wspaniałego zawodu. Dlatego podjęliśmy w rządzie Donalda Tuska właśnie tę decyzję. 33% dla nauczycieli, którzy zaczynają swoją pracę. Ten wzrost wynagrodzeń, szanowni państwo, będzie odczuwalny, mógłby być odczuwalny trochę wcześniej, ale pan prezydent nie był chętny do podpisania budżetu. W momencie, kiedy prezydent podpisze, my w ministerstwach już pracujemy nad odpowiednimi rozporządzaniami tak, żeby nauczyciele odczuli pieniądze jak najszybciej. Ale zapewniam państwa, że wynagrodzenia będą szły z wyrównaniem od 1 stycznia, co jest naprawdę szalenie ważne. Żeby pamiętać, że już dzisiaj, chociaż pieniądze nie spłynęły do kieszeni, one są liczone i są odkładane, są zabezpieczone w budżecie. Szanowni państwo, nie ma ważniejszego zawodu w Polsce niż nauczycielka i nauczyciel. I nie ma ważniejszego działania dla koalicji 15 października niż zadbanie o ten zawód. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Drugie pytanie zada pani poseł Sylwia Bielawska. Bardzo proszę. Panie marszałku, panie minister. Jako były samorządowiec z ogromnym zadowoleniem przyjęłam właśnie informację o tym, że po raz pierwszy podwyżki dla nauczycieli zostaną ujęte w budżecie. Zostaną sfinansowane przez budżet państwa. Ponieważ to my samorządowcy od wielu, wielu lat borykaliśmy się z luką powstałą w subwencji oświatowej. Dlatego, że ta subwencja, mimo że nominalnie wzrastała, tak naprawdę nie pokrywała kosztów funkcjonowania oświaty. Od lat w mieście, którym zarządzałam oświatą w Wałbrzychu, do każdej złotówki w ramach subwencji oświatowej dokładaliśmy 58 groszy. Ta luka rosła, a w związku z tym mogliśmy swoim uczniom zaproponować mniej zajęć dodatkowych, mniej godzin pracy w świetlicach, mniej dodatkowych innych atrakcji, których powinny być w szkołach przeznaczone. Dlatego bardzo dziękuję za to, że te podwyżki zostały ujęte i zostaną sfinansowane. Ale pojawia się również pytanie, pani minister, czy te podwyżki zostaną również zaplanowane dla pracowników niepedagogicznych, bez których funkcjonowanie placówek oświatowych byłoby niemożliwe. I pytanie skierowane również od instytucji, od placówek niepublicznych. Czy oni również mogą liczyć na podwyżki dla swoich nauczycieli? Dziękuję bardzo. I odpowiedzi na to pytanie udzieli pani minister Katarzyna Lubnauer. Szanowni panowie posłowie, panie i panowie posłowie, panie marszałku. Chciałam powiedzieć, że można powiedzieć śmiało o rekordowym wzroście subwencji oświatowej. Można powiedzieć o rekordowym wzroście pensji nauczycieli. Można powiedzieć o najwyższej podwyżce w historii dla nauczycieli, o 33% w przypadku początkujących i o 30% w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych. Tutaj bardzo wiele było pytań o średnią. Nauczyciele nie lubią, jak się mówi o średniej. Zawsze uważają, że przez długi czas oszukiwano ich, mówiąc o średniej, w sytuacji, w której tak naprawdę tej mitycznej średniej mało kto z nich zarabia. Ze względu na to, że ta średnia liczona jest z odprawami emerytalnymi i z innymi dodatkami, które otrzymuje co któryś nauczyciel. Ale czasami warto skorzystać ze średniej wtedy, kiedy porównujemy średnią nauczyciela. Tu porównam średnią nauczyciela dyplomowanego, bo tych jest najwięcej, do średniej krajowej. Dlaczego do średniej krajowej w gospodarce? Dlatego, że tam też są liczone te dodatkowe składniki, jak na przykład odprawa emerytalna. Więc można powiedzieć, że porównujemy takie same jabłka do jabłek, a nie coś, co jest danymi mitycznymi. Jeżeli porównamy te dane, to okazuje się, że w ciągu ostatnich ośmiu lat ta średnia spadała dramatycznie. Okazywało się, że pensja nauczyciela dyplomowanego spadła do 102% średniej w przedsiębiorstwie. W tej chwili, po tej podwyżce 30% mamy realny wzrost tej średniej nauczycielskiej. I o ile w latach, na przykład w roku 2015, ta różnica była zasadnicza, bo to było rzędu 1,25% tej średniej, to spadliśmy do 2% tylko więcej powyżej średniej w gospodarce. To się absolutnie w tej chwili zmieni. I ta średnia dla nauczycieli znacząco wzrośnie dla nauczycieli dyplomowanych powyżej średniej w gospodarce. Ale chciałam powiedzieć, że nauczyciele też się pytają, co wzrośnie, jakie składniki wzrosną. No więc powiedzmy jasno, poza wzrostem pensji zasadniczej, mniej więcej o tę proporcję również 30-33% wzrosną proporcjonalnie. Dodatki za wysługę lat, wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe, wynagrodzenie za godziny doraźne zastępstw, nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie za pracę w porze nocnej, dodatkowe wynagrodzenie roczne, odprawy emerytalno-rentowe. Dlaczego? Bo one wszystkie są powiązane z płacą zasadniczą i one wszystkie są powiązane z tą kwotą bazową, która znajdzie się w budżecie państwa, która wzrośnie. Ale państwo pytają się również o samorządy. Więc chciałam powiedzieć jedną rzecz. W roku 2023 subwencja oświatowa wyniosła 1,87 PKB. Wiecie państwo, ile będzie po tej zmianie? 2,33% PKB. I to chyba najbardziej pokazuje zasadniczą zmianę. To powoduje, że samorządy mają znacząco więcej środków i rzeczywiście mają środki na pokrycie tych podwyżek. Ale ja powiem więcej. Nie tylko nauczyciele, nauczyciele szkół, ale również nauczyciele akademiccy. Co prawda to nie ten resort, ale też nauczyciele akademiccy. Ale również, mimo tego, że jak wiemy, przedszkola są zadaniem własnym gmin, wzrośnie znacząco dotacja przedszkolna o 2,4 miliarda złotych. To powoduje, że zapewniamy samorządom pieniądze na pokrycie tych podwyżek. Że zapewniamy nauczycielom wreszcie godność. Dlatego myślę, że to jest naprawdę dobra informacja dla wszystkich nauczycieli. Od 1 stycznia, z wyrównaniem od 1 stycznia, ale zapewne gdzieś tam marzec, kwiecień, otrzymają pensje o 30 lub 33% wyższe. Dziękuję państwu bardzo. Dziękuję.