PiS: Wystawa o Polakach ratujących Żydów przeciw fałszowaniu historii
PiS zaprezentował w Parlamencie Europejskim wystawę poświęconą Polakom ratującym Żydów podczas II wojny światowej. Wystawa ma przypominać historie sprawiedliwych wśród narodów i przeciwstawiać się fałszowaniu historii oraz antypolonizmowi.
O wystawie
PiS podkreślił znaczenie ekspozycji jako hołdu dla Polaków, którzy narażali życie, aby ratować Żydów. Wśród partnerów wydarzenia wymieniono Instytut Pamięci Narodowej - z udziałem Karola Polejewskiego i przedstawicieli oddziałów IPN - oraz gości z European Jewish Association.
Bohaterowie i świadectwa
W materiale przypomniano konkretne historie: rodzinę Kieszkawów z Nowego Sącza, pracę dyplomatów z grupy Ładosza ratujących Żydów w Bernie oraz działalność organizacji i osób takich jak Rada Pomocy Żydom "Żegota", Jan Karski, Witold Pilecki i Irena Sendlerowa. To opowieść o ludziach, którzy w warunkach terroru wybierali odwagę i człowieczeństwo.
Polityczny kontekst
Wystawa, otwarta z listem prezydenta RP datowanym na 24 marca 2026 roku, została przedstawiona także jako narzędzie obrony prawdy historycznej. W wystąpieniach padło stanowcze potępienie dla fałszerstw historii i apelu, by antysemityzm był karany, a antypolonizm nie był nagradzany.
Znaczenie dla pamięci i Europy
PiS zwraca uwagę, że pamięć o tych wydarzeniach ma wymiar europejski i jest podstawą przyszłości: bez prawdy historycznej nie ma trwałej pamięci. Wystawa ma przypominać o skali poświęcenia oraz mobilizować do przeciwdziałania wypaczeniom przeszłości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Witam Państwa bardzo serdecznie na niezwykłym wydarzeniu, wystawie poświęconej wielkim Polakom. To jest wystawa o sprawiedliwych wśród narodów świata. To jest wystawa o osobach nieobojętnych na ludzkie dramaty. To jest także wystawa o przezwyciężaniu lęku i ryzyka wynikających z imperatywu moralnego i imperatywu sumienia. To jest wystawa o Polakach, którzy ratowali życie współbracom Żydom. Jesteśmy wielkim i ważnym narodem, który musi, podkreślam, przeciwstawiać się fałszerzom historii i osobom z prezydentacją fałszującym historię. Dziennikarzom, także fałszerzom, politykom, wszystkim tym, którzy budują swoją pozycję na fałszu. Wśród ratujących świat, bo tak trzeba powiedzieć o tych ludziach, którzy są tu na wystawie, bo każdy kto ratuje życie, jedno życie nawet, ratuje świat. Wśród tych osób są rolnicy, inżynierowie, inżynierowie, przedsiębiorcy, są także dzieci zaangażowane w ratowanie współbraców. To o nich jest ta wystawa. Są matki, babcie i dziadkowie. Wielu z nich pomogło Żydom przetrwać II Wojnę Światową, a przypomnę, że tylko w Polsce podczas II Wojny Światowej za pomoc Żydom jakąkolwiek groziła kara śmierci. Antysemityzm musi być karany, ale antypolonizm nie może być nagradzany. Nie może być nagradzany. My się na to nie zgadzamy. Tu w Wrocławiu i w wielu innych miejscach musimy o tym mówić. Drodzy Państwo, z wielką przyjemnością chciałem powitać wszystkich, którzy przyszli na tę wystawę. A w szczególności jest mi bardzo miło powitać doktora Karola Polejewskiego, prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Dzięki Instytutowi Pamięci Narodowej mamy tę wystawę. Jest pan doktor Darek Zybaneczko, dyrektor Zdziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie. Jest pan Aleks Benjamin, wiceprzewodniczący European Jewish Association. Bardzo serdecznie witamy, witam wycieczkę, grupę z Zarzecza, z gminy Dębowiec. Z panią przewodniczącą Teresą Kochamę, przewodniczącą gminę Dębowiec. Zwracam Państwu, że w dowodzie osobistym mam napisane miejsce urodzenia nie Jasło, nie Warszawa, tylko Zarzecza. Witam także młodzież z Rzeszowa, uczestników konkursu Wiedzy o Unii Europejskiej. A więc na sam koniec bardzo serdecznie podziękuję znakomitym moim kolegom, pani Zalewskiej, Marlenie Małym, bracie Szydło. Nie ma więcej pani, nie widzę, ale jest jeszcze Dominik Tarczyński, przewodniczący delegacji polskiej, Adam Wielan, Daniel Obajtek, europoseł z Podkarpacia, Ryszard Czarnecki, był europoseł, Kostra Złotowski, nasz przyjaciel z Bydgoszczy, no i szef naszej grupy politycznej, sekretarz EKR-u, EKR-u, dobrze teraz powiedziałem, tak, szef EKR-u, pan ambasador Tomasz Szatkowski. Witam też wiceministra, wiceministra jest, kolega Wojcik jest, tak, proszę bardzo. Szef ambasadorca europoseł z Podkarpacia, bardzo serdecznie witam. Pewnie będzie coraz więcej za chwilę tych osób, które tutaj są, na ręce pana Witolda Głodysia, witam, czy osoby Witolda Głodysia, witam wszystkich mieszkańców, wszystkich Polaków mieszkających w Belgii. Bardzo dziękuję. Branko, Branko tutaj ze Słowenii. Branko jest naszym kolegą z bratnej grupy politycznej z IPP, więc czy kogoś zaminąłem? Nie wiem, a jak kogoś zaminąłem to jeszcze przywitam, obiecuję. Kosma, kosma złotowska jeszcze, kosma złotowska. Wszystkich wymieniłem, to była moja główna rola, a teraz oddaję mikrofon Arkowi Murawczykowi, który trochę opowie o szczegółach tej dyskusji. Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie, witam wszystkich Państwa, witam zaproszonych gości. Pozwólcie Państwo, że wystąpię po angielsku, mamy też tu parlamentarzystów z innych krajów Unii Europejskiej i gości zagranicznych. Szanowni Państwo, drodzy gości. Jesteśmy dzisiaj w Europejskim Parlamencie w Brazylii, aby przypomnieć wspomnienia ludzi, którzy w ciemności czasów udały się utrzymać swoją ludzkość. Były momenty w Europie, kiedy nawet prosta akcja poboczenia mogła oznaczać śmierć. Podczas niemieckiej okupacji Polaków, którzy pomagały Żydom, oznaczała nieruchomość, nie tylko dla osoby, która pomagała, ale również dla całej rodziny. To był system terrorystyczny, który celował nie tylko na życie, ale także na konsystencję, solidarność i spokojność. I wciąż, poza tym, tysiące Polaków wybrało dobre. Wybrały miłość, nawet wiedząc, że płacą ostateczną cenę. Dzisiaj chcemy o nich rozmawiać. O prawdziwych ludziach, o ich historiach, o prawdziwych, które przez za długi czas zostały niespokojne. Pozwólcie mi porozmawiać o jednej z tych historii, która jest dla mnie szczególnie bliska. Miałem okazję spotkać się z Czesławem Kieszkawem w mojej miasteczce w Nowy Sącz, człowiekiem, którym życie zostało oznaczone przez tę historię. W miasteczce w Nowy Sącz, gdzie mieszkałem, Niemcy stworzyli getto, gdzie zostało zamieszkanie między 15 tysiącami a 20 tysiącami Żydów. Wokół tego, poza kamieniami getta, była sklepka. Józef Kieszkawa, ojciec Czesława, pracował tam. Jego mężczyźni wróciły do getta. Rozpoczął to, co miał z ludźmi, od nich do śmierci. Dlatego został wyznany Gestapo. Został deporowany do koncentracji żydowskiej w Nowym Sączu. W 1942 r. został zamordowany tam za pomoc Żydów. Czesław Kieszkawa miał 2 lata w tym czasie. Zgubił ojca, ponieważ ojciec pracował jako człowiek. Jego wystawa jest także przyczyną jego rodziny, a szczególnie Czesława Pele Kieszkawa i Atleta, komunistycznym aktywistą i współpracownikiem Zjednoczonej Rzeczypospolitej ojca, który poświęcił swój życie na zachowanie wspomnienia i walczenie o prawdę. Ale są tysiące takich historii w całym Polsce. To nie jest jedna historia. To jest historia narodów. Jako formerny minister obronny, jestem też dumny stanu ambasadora Aleksandra Ładosza i grupy Ładosza, polskich dyplomatów w Bernie, którzy po odrzuceniu paszportu latinoamerykańskiego uratowali Żydów z Holokaustu. Ich akcje pokazują jedną rzecz. Nawet wewnątrz struktury państwowej, można mieć odwagę się przeciwko żadnym. Podczas tego wystawienia zobaczycie wiele takich historii. Zaangażuję was w chwilę, aby przestać i zauważyć na nich. Spójrzcie na tych ludzi w tej fazie. To nie są postacie z książek. To są prawdziwe heroje. Ludzie, którzy w świecie rządzonych terrorystami, mieli okazję zostać ludźmi. Europa ma obowiązki poznawania tych historii. Europa ma obowiązki pamięci o nich. Bo bez prawdziwego nie ma pamięci. I bez pamięci nie ma przyszłości. Dziękuję za to, że tu jestem. Własnie i wspólnoty katolickie. Są księdza. Bardzo dziękujemy. Bardzo dziękujemy za waszą obecność. Za świadectwo. Dziękuję bardzo. Jeszcze, jeżeli mogę pokazać, tu jest medal, który jest przyznawany. Mianowasze, my sprawiedliwi się brać świata dla biedlikich warsztatów. Tak wygląda bez maństwa ten medal. Wspominamy jak wielu Żydów, które uratowało Holokaust. Brawo. Dzień dobry. Witam państwa. Bardzo się cieszę, że dzisiaj możemy tutaj w Parlamencie Europejskim zaprezentować wystawę o Polakach ratujących Żydów. Szanowni państwo, przepadł mi w udziale zaszczyt odczytania listu, który do uczestników skierował prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, pan Karol Nawrocki. We will Polish, then few words will be in English. Warszawa, 24 marca 2026 roku. Uczestnicy uroczystego otwarcia wystawy Pols rescuing Jews during the Second World War w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Szanowni państwo deputowani, dostojni goście, pani Alona. Dzięki pracy uznanych polskich uczonych i popularyzatorów historii od dzisiaj w brukselskiej siedzibie Parlamentu Europejskiego można zwiedzać wystawę wyjątkową, bo dotyczącą zupełnie wyjątkowego wątku II wojny światowej, niestety w znacznej mierze wciąż zapomnianego. To opowieść o zwykłych ludziach, którzy wykazali się niezwykłą odwagą w obliczu monstrualnego zła. O cichych, często bezimiennych bohaterach gotowych ryzykować życie własne i swoich najbliższych w imię chrześcijańskich nakazów moralnych oraz najwyższych uniwersalnych ideałów człowieczeństwa. We wrześniu 1939 roku niemiecka III Rzesza i sprzemierzony z nią Związek Sowiecki dokonały najazdu na Polskę i zagarnęły jej terytorium. Aby zachować ciągłość instytucjonalno-polityczną polskich władz oraz koordynować działania ruchu oporu nasz naród stworzył Polskie Państwo Podziemne. Jego działacze chcieli także chronić ludność cywilną, w tym skazanych na całkowitą zawładę polskich Żydów. Służyła temu tajna organizacja Rada Pomocy Żydom Żegota, która wspierała obwięzionych w gettach i ukrywających się poza ich granicami. Jedna z działaczek Rady, Irwena Sendlerowa, ocaliła uroczysto 2,5 tysiąca żydowskich dzieci. Szczegółowe informacje o prowadzonym przez Niemców metodycznym prześladowaniu i mordowaniu Żydów przekazał władzom Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Ameryki kurier Jan Karski. Bohaterski rotmistrz Witold Pilecki popracował raport o tym, co działo się w Auschwitz, a co sam widział przez ponad 2,5 roku uwięzienia w tym głośniu. Polskie Podziemie dostarczało Żydom fałszywe dokumenty i pomagało w ucieczce na terytoria nieokupowane przez Niemców. Konspiracyjne władze oficjalnie potępiły przestępców winnych szantażu i wymuszeń wobec ukrywających się Żydów lub democjujących ich okupantów. W wyjątkowych warunkach wojny tajny polski wymiar sprawiedliwości karał te zbrodnie śmiercią. Prześladowanych współobywateli pochodzenia żydowskiego ratowali też liczni Polacy działający samodzielnie i spontanicznie. Skala pomocy była tak duża, że 15 października 1941 roku władze niemieckie wydały rozporządzenie nie mające odpowiednika w żadnym innym okupowanym kraju. Odtąd kara śmierci groziła zarówno Żydom przebywającym poza gettami, jak i wszystkim, którzy choćby spróbowali dać im schronienie. W praktyce Niemcy zabijali Polaków nawet za takie gesty jak podanie Żydom wodę, przekazanie im żywności, czy wskazanie bezpiecznej drogi. Chcąc złamać solidarność społeczeństwa okupanci niemieccy stosowali zasady odpowiedzialności zbiorowej. Karali nie tylko ukrywające Żydów osoby wraz z samymi rodzinami.