PiS: Ostro o szantażu finansowym i pakiecie Fit for 55
PiS mówił o obronie suwerenności Polski, ostrzegając przed szantażem finansowym i konsekwencjami pakietu Fit for 55. Podkreślił determinację w blokowaniu rozwiązań, które jego zdaniem zagrażają długofalowemu rozwojowi kraju.
- PiS twierdzi, że już trzy lata temu ostrzegał przed finansowym szantażem ze strony Unii i że te przewidywania się sprawdziły. W ocenie mówcy decyzje dotyczące pakietu Fit for 55 były podejmowane ponad głowami całego rządu, co miało osłabić pozycję Polski.
- PiS argumentuje, że pozostając w rządzie może konstruktywnie wpływać na decyzje i blokować niepożądane rozwiązania. Jako przykład podaje aktywność ministerstwa sprawiedliwości i przyjęcie przez rząd stanowiska zbliżonego do postulowanego przez ugrupowanie.
- PiS ostro skrytykował żartobliwy ton pytań dziennikarza, mówiąc, że dyskusja dotyczy spraw liczonych w bilionach złotych i wymaga powagi. Mówca odrzuca porównania do "stada krów" jako deprecjonujące przedstawiane argumenty.
- PiS przestrzega przed narzucaniem nowych obowiązków klimatycznych bez jednomyślnych decyzji i wskazuje, że obecność w rządzie umożliwia stosowanie weta wobec niekorzystnych projektów, w tym dyrektywy antyprzemocowej i części pakietu Fit for 55.
Najważniejsze tezy
- PiS twierdzi, że już trzy lata temu ostrzegał przed finansowym szantażem ze strony Unii i że te przewidywania się sprawdziły. W ocenie mówcy decyzje dotyczące pakietu Fit for 55 były podejmowane ponad głowami całego rządu, co miało osłabić pozycję Polski.
Wpływ w rządzie
- PiS argumentuje, że pozostając w rządzie może konstruktywnie wpływać na decyzje i blokować niepożądane rozwiązania. Jako przykład podaje aktywność ministerstwa sprawiedliwości i przyjęcie przez rząd stanowiska zbliżonego do postulowanego przez ugrupowanie.
Krytyka tonu debaty
- PiS ostro skrytykował żartobliwy ton pytań dziennikarza, mówiąc, że dyskusja dotyczy spraw liczonych w bilionach złotych i wymaga powagi. Mówca odrzuca porównania do "stada krów" jako deprecjonujące przedstawiane argumenty.
Ocena polityki klimatycznej i prawa unijnego
- PiS przestrzega przed narzucaniem nowych obowiązków klimatycznych bez jednomyślnych decyzji i wskazuje, że obecność w rządzie umożliwia stosowanie weta wobec niekorzystnych projektów, w tym dyrektywy antyprzemocowej i części pakietu Fit for 55.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Zbigniew Ziobro: Zarzuty wobec komisji i obrona wyroku TK
[PiS]: pytania dziennikarzy [prywatyzacja banków, wpłaty na PiS, PKW, PARS, SN]
Anna Kwiecień krytykuje brak działań ws. transformacji Śląska
PiS: Oferta zmiany marszałka, by procedować SAFE 0%
PiS krytykuje Hermelińskiego i broni referendum
PiS przedstawia 27 postulatów: obniżka VAT i wsparcie dla firm
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Marka Wicica proponuje 1500 zł "babciowe" dla matek
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: 800+, darmowe leki i zniesienie opłat
Piotr Müller
Piotr Müller broni uprawnień komisji badającej wpływy Rosji
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Apel o mobilizację kobiet na wybory
Koalicja Obywatelska
Agnieszka Filipkowska: Domaga się ustawy o asystencji i niezależności
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Apel o 1500 zł i żłobki w każdej gminie
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Transkrypcja
Czy czujecie się statkiem krów, które dużo ryczą, a mało mleka dają? Panie redaktorze, jesteśmy zdeterminowani, by bronić polskiej suwerenności. Jesteśmy zdeterminowani, by sygnalizować zagrożenia, które związane są z obciążeniami Polaków. I możemy sobie drwić, możemy sobie żartować, tak jak pan redaktor w swoim pytaniu, ale trzy lata... To pan premier zadaje. To pan zadaje pytanie dzisiaj. I możemy sobie w ten sposób próbować opisywać rzeczywistość, ale fakty są takie. Trzy lata temu suwerenna Polska ostrzegała, że Polska będzie szantażowana finansowo. Że jeśli nie będziemy podejmowali decyzji, tak jak żąda Unia Europejska w sprawach, które nie są wobec Unii zastrzeżone, będzie Polska szantażowana finansowo. I jest szantażowana finansowo. Ostrzegaliśmy, że jeśli Polska nie postawi się Unii Europejskiej, narzucą nowy pakiet klimatyczny. I co się dzieje? Jest narzucany nowy pakiet klimatyczny. Więc, panie redaktorze, żarty się skończyły, ponieważ również trzy lata temu to, co mówiono o naszych postulatach, mówiono, że to jest niemożliwe, że to się nie stanie. Ale to się wszystko faktycznie wydarzyło. I dzisiaj proponujemy konstruktywną rozmowę, a nie żartowanie. Ale są państwo w rządzie, który podejmuje te decyzje? Szef tego rządu podejmuje te decyzje, które państwo... Panie redaktorze, pan minister Ziobro wyraźnie powiedział w wywiadzie dla dorzeczy, co jest zgodne ze stanem prawnym i faktycznym, że decyzja o zgodzie na pakiet Fit for 55 przez pana premiera na Radzie Europejskiej w grudniu 2020 roku została podjęta bez uprzedniej zgody Rady Ministrów. Czyli to nie były decyzje rządu całego, tylko decyzje pana premiera. Panie redaktorze, istotą rządu jest jego stabilność w pierwszej kolejności, ale z drugiej strony wpływanie na to, żeby jego decyzje były jak najlepsze. Uważamy, że bardziej skuteczni będziemy, jeśli będziemy w ten sposób funkcjonować, wpływając na poszczególne decyzje rządu. Podam państwu przykład takiego konstruktywnego wpływu. Proponowana jest w Unii Europejskiej dyrektywa antyprzemocowa, która zakaże krytykowania pięćdziesięciu kilku płci pod groźbą kary więzienia. I gdybyśmy na przykład rząd opuścili, to Polska być może na taki dokument by się zgodziła, ale jako, że jesteśmy w rządzie, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zawetuje te rozwiązania. Czy minister Rady? Czy minister by się opuścili? No nie było pani kilka czasu. Pani redaktor, my mówimy o poważnych sprawach, które są liczone w biliona. Ale proszę dać mi odpowiedzieć. Pani zadała pytania, bym chciał odpowiedzieć. Mówimy o sprawach, które już mierzone są w bilionach złotych, co to poważne sprawy dotyczące długofalowego rozwoju Polski, bądź po prostu uniemożliwienia rozwoju Polsce. I sprowadzanie tej dyskusji do krów, do żartów, być może wskazuje na to, że w środowisku pana premiera być może brakuje argumentów, by podjąć tę debatę, bo my przedstawiamy fakty. Po prostu. Czyli jest to, że skorzysta z zaproszenia Rzecznego Rządu i pojawi się dzisiaj na posiedzeniu rządu, żeby rozmawiać o tych sprawach, o których chciał rozmawiać z premierem. Ministerstwo Sprawiedliwości jest zawsze obecne na posiedzeniach Rady Ministrów. Czasami się zdarza, że osobiście nie jest obecny minister Zbigniew Ziobro, bo jak państwo doskonale wiecie, również sprawuje równolegle funkcję prokuratora generalnego. Natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości jest aktywne na forum pracy rządu. I mogę pana redaktora i państwa jako media zapewnić, że w sprawach pakietu Fit for 55 i negocjacji tego pakietu, jakby to powiedzieć, byliśmy nad wyraz aktywni. I nierzadko to, o czym państwu dzisiaj mówimy, czyli żądanie przez Polskę uwzględniania zasady jednomyślności w głosowaniach poszczególnych pakietów części Fit for 55, no jakoś pierwotnie nie było stanowiskiem proponowanym przez inne resorty, czyli uznawano, że można ponad głowami Polaków w niektórych resortach podejmować takie decyzje, ale w tej sprawie byliśmy na tyle skuteczni, że rząd finalnie poparł stanowisko Ministra Sprawiedliwości w tym zakresie, a nie Ministra Klimatu, z czego jestem zadowolony. Natomiast oczywiście, gdyby premier nie poparł konkluzji w 2020 roku, to Polska miałaby o wiele silniejszą pozycję polityczną, bo na każdym kroku pokazałaby, że była w swojej postawie w tym zakresie konsekwentna. I to się nie jest na posiedzeniu rządu, czy nie? Panie redaktorze, rozmawiałem z panem ministrem przed konferencją, bo posiedzenie rady ministrów zaczęło się o 11, kiedy my z Państwem się spotykały. Ja z panem ministrem rozmawiałem pół godziny temu o porządku obrad rady ministrów, ale nie pytałem go, czy on fizycznie tam dzisiaj jedzie. Więc na pewno pan minister Zbigniew Zobrot doskonale jest zorientowany o porządku obrad dzisiejszej rady ministrów. Natomiast z tego, co spoglądałem, ten punkt nie został zaproponowany dzisiaj przez pana premiera do agenty. Panie redaktorze, każdy minister również posiada swoich zastępców. Również pan premier posiada swoich zastępców. I nierzadko się zdarza, że niektórzy ministrowie są podczas posiedzenia reprezentowani przez wiceministrów. Ja kilka razy oczystczyłem, widziałem innych wiceministrów, którzy zastępowali tego dnia ministra. Naprawdę, no nie wiem fizycznie, czy minister był w Warszawie, bo rozmawialiśmy przez telefon, czy pojechał. No naprawdę, po radzie ministrów. Ale panie redaktor, Ministerstwo Sprawiedliwości jest doskonale reprezentowane podczas posiedzeń rady ministrów, konsultacji i stanowisk rady ministrów. I tak jak powiedziałem, dzięki konsekwencji, determinacji suwerennej Polski pana ministra Ziobro pierwotnie pakiet Fit for 55 według niektórych ministrów powinien być procedowany ponad głowami Polaków i to było stanowisko niektórych ministrów. Ale finalnie, dzięki determinacji, również podczas posiedzeń rady ministrów osobiście przez pana ministra Ziobro, rząd przyjął stanowisko w tym zakresie, jakie proponowało Ministerstwo Sprawiedliwości i Suwerenna Polska. Takie są dzisiaj fakty. Natomiast, no niestety, ministrowie, którzy blisko współpracowali z panem premierem, mieli odmienne zdanie i być może, gdybyśmy wcześniej, w 2020 roku, już cały obu zaznaczonej prawicy był zdeterminowany, by blokować pakiet Fit for 55, pan premier zablokowałby zgodę na procedowanie tego pakietu. Przezcie w sprawie o tygodniu konstytucyjnej? Analizujemy, rozmawiamy o skutkach tej ustawy. Jeszcze decyzji w tej sprawie nie ma. A kiedy będzie? Zawsze. Panie, szanowni Państwo, momentem krańcowym podjęcia każdej decyzji jest moment głosowania i z pewnością Państwa ciekawość w zakresie ostatecznego stanowiska suwerennej Polski co do tego projektu ustawy zostanie wówczas zaspokojona. To są dwa artykuły, co próbujecie ulec w tym czasie pewnie. Panie redaktorze, to, że ustawa może mieć i 200 artykułów, może wywoływać niezbyt daleko idące skutki ustrojowe i społeczne i gospodarcze, że ustawa może mieć i jeden artykuł i takie skutki wywoływać. Więc dlatego też to nie jest wbrew pozorom taka banalna sprawa. A na wiecie, to nie jest oczywistym dla Polski, nie jest oczywistym dla Polski, nie jest oczywistym dla Polski. Czy oczywistym dla Polski? Nie znam jakby statystyk z tego tytułu, nie wiem, czy tam ten gaz jest objęty embargo. Panie redaktor, polski rząd namawiał do tego, żeby nałożyć embargo na gaz LPG, natomiast Unia Europejska tego nie zrobiła. Jesteśmy państwem, który uczestniczy w gospodarce, to są naczynia połączone. Jak sobie pani wyobraża, że teraz Polska będzie nakładała jednopodmiotowo, że tak powiem, sankcje na Rosję, a cała reszta będzie korzystała z taniego gazu LPG. Chce pani, rozumiem, że chce pani zafundować to, żeby na przykład na stacjach benzynowych Polacy nie mogli zatankować samochodu gazem LPG. To jest propozycja TVN, tak? Więc niech pani namawia polityków unijnych do tego, żeby Unia Europejska jako instytucja, która odpowiada za kwestie gospodarcze, nałożyła jednomyślnie embargo, czy sankcje na gaz LPG. Znaczy, pan... A widzi pani, pani redaktor, tu ktoś jest... Poniekąd spina z tematem dzisiejszej konferencji, na przykład zawieszeniu systemu ETS, ponieważ wprowadzenie indywidualnie embarga przez Polskę mogłoby skutkować karami finansowymi. A wiemy, jak tam było z tym turowem, że jedna pani przyszła sobie 500 tysięcy euro dziennie, bo nie przestrzegacie prawa europejskiego. I tego typu, każda z tego typu decyzje jest obarczona takim ryzykiem. Ale podejmowaliśmy rzeczywiście uprzednio o nich, więc czasami takie decyzje. Ale też musimy mieć świadomość tego, że polska gospodarka musi być konkurencyjna względem innych gospodarek naszych sąsiednich. Ja mam nadzieję, że państwa stacja przynajmniej wskaże, jak wielki wysiłek został włożony w ostatnich latach, by nawet gdyby wojna nie wybuchła, doszło do dywersyfikacji dostawy źródeł energii, ponieważ na tym polu i również po wybuchu wojny, ale przed wybuchem wojny to był bardzo duży dorobek. Dzięki temu ta wymiana gospodarcza z Rosją została zmarginalizowana i bez negatywnych skutków dla polskiej gospodarki. Bo jestem przekonany, że gdyby z dnia na dzień takie w ogóle to przestało funkcjonować, żeby nie można było zatankować tego samochodu na gaz w Polsce, to stacja TVN by z kolei krzyczała, że kierowcy nie mogły zatankować samochodu. Tak jak to było z węglem, Donaldem Tuskiem, który najpierw domagał się nałożenia sankcji. Jak nałożyliśmy sankcje, pani redaktor, na węgiel, to później Donald Tusk wskarzył, że Polacy będą mieli zimną zimę i po prostu zamarzną nie wiadomo na co. Także trochę konsekwencji. Dajcie temat, a tak się znajdzie, parafrazując jakby słynną radziecką zasadę. Pani redaktor, nie tankuję tym gazem, więc nie znam cen i systemu pozyskiwania tego gazu. Pani redaktor, konferencję organizowaliśmy w sprawie pakietu Fit for 55, a nie w sprawie gazu do samochodu. Pani redaktor, może porównuję pani gaz rosyjski do gazu sprowadzanego z Białorusi, bo było przecież, była już... Ale, no, pani redaktor, przecież parlament Polski podejmował decyzję co do możliwości ściągania gazu z Białorusi. Senat podjął uchwałę, potem ta uchwała trafiła do parlamentu. Ta uchwała została odrzucona przez polski Sejm, większością parlamentarzystów. Do tego warto wrócić, o to warto również zapytać, a nie porównywać gaz rosyjski z gazem białoruskim. Pani redaktor, pan minister Kantak odpowiedział na pani pytanie. No, pani przeczytała dzisiaj o gazie LPG. Ja, my przygotowaliśmy, w innej sprawie organizowaliśmy konferencję. Nie jestem w stanie pani na szczegóły dotyczące obrotem gazu LPG światowym podczas tej konferencji odpowiedzieć. Za co panią przepraszam, ponieważ nie jest to dziedzina, w której się specjalizuje. 20 miejsc na listach, podobno tyle daje wam prawo sprawić, to prawda? Panie redaktorze, nie spekulujemy o miejscach na listach. Dzisiaj rozmawiamy o kluczowych decyzjach dotyczących przyszłości Polski. Walczymy o to, żeby Zjednoczona Prawica przyjęła asertywną postawę wobec uchwalonego, bez zgody Polski, ponad głową Polski, ale za zgodą kierunkową pana premiera Morawieckiego pakietu Fit for 55. To jest podstawowy temat naszych rozmów z Prawem i Sprawiedliwością. Czy zmieni się taktyka wobec Unii Europejskiej, bo jesteśmy łupieni, jesteśmy okradani, jesteśmy oszukiwani i nie można nad tym przychodzić do porządku dziennego i dlatego również powstała suwerenna Polska? Panie redaktorze, nie ma uzgodnień i nie ma decyzji obu partii co do kształtu startu. Rozmowy się toczą, natomiast też takie rozmowy z uwagi na zasadę lojalności też są prowadzone w pewien sposób, który nie powoduje, że różne propozycje są przedmiotem spekulacji medialnych, ale kiedy decyzje zapadną, z pewnością Państwo je wszystkie poznacie, będziecie mogli je komentować i opisywać. Ale że w tej chwili jeszcze nie ma szans na to, że by było właściwie stąpienie koalicji prawo angielskiej, że będzie albo FIS, albo NIEC? Pan Reszta Terlewski dużo mówił. Nie zawsze jest to. Ale Panie redaktor, to jakie postulaty programowe i techniczne dotyczące wspólnego startu proponujemy jest, można powiedzieć, swego rodzaju również tajemnicą negocjacji. Szanujemy naszego partnera z Prawa i Sprawiedliwości. Zanim będziemy publicznie dywagować na temat wszystkich naszych oczekiwań, propozycji, chcemy, żeby nasz partner jako pierwszy poznał te oczekiwania. W każdej normalnej relacji, czy jest to relacja osobista, biznesowa, czy jest to relacja polityczna, instytucjonalna, tego typu podejście do drugiej strony jest jak najbardziej pożądane. No, bo nasz partner nie mać w 1% poparcia, z nami nie mać już szans. No, bo to jest w ścianach. No, kto... Z tego, co wiem, są to liczby stanowcze niedoszacowane. Wiemy, że jest taka próba wywołania presji sondażowej, że to tak, że tak w ogóle, tak naprawdę to w ogóle, w ogóle, w ogóle nikt, nikt, nikt, nikt, ta suwerenna Polska nie jest do nikomu potrzebna, ale jakoś cały czas politycy Prawa i Sprawiedliwości wskazują, że powinniśmy razem startować. Jesteśmy w rządzie, mamy swoje dokonania, będziemy ich bronić również w kampanii wyborczej. Czy to będzie kampania wyborcza Zjednoczonej Prawicy, czy dwóch osobnych partii? To oczywiście będzie decyzja liderów i organów kolegialnych, statutowych tych partii. A dlaczego według Państwa będzie do partii na granicy pojętystycznej? Znaczy, według kogo? No, według różnych sondaży, które były prowadzone od dwie miesięcy. Nawet jeśli, w razie mowa, to, co Państwo sami odgłosiliście, że macie, która 3%, no to nie jest to wykonujące, dlaczego nie? Panie redaktor, jesteśmy przekonani do wartości, o których mówimy, do programu, który zgłosimy i do działań, które Polska powinna podjąć. Gdyby patrzono zawsze na sondaże, czy sfabrykowane, czy zmanipulowane, czy no również prawdziwe, to wszyscy by mówili w ten sam sposób. I Panie redaktor, ja cieszę się z troski Agory i Gazety Wyborczej na temat sondażów suwerennej Polski, ale myślę, że Państwo się o nas martwić nie musicie. Jesteśmy zdeterminowani polityka, to też sztuka przekonywania i jesteś w jakość, że jesteśmy, jest, probieżem skuteczności jest wynik w wyborach, a nie w sondażach. To, co nas odróżnia od innych ugrupowań, to to, że my mówimy to, co myślimy, a nie patrzymy na sondaże. To, co nam mówi serce i nasza głowa, a nie to, co mówią sondaże. Więc nawet jeśli rzeczywiście okazałoby się, że nasze poglądy odzwierciedlają 3, 4, 5, 6, 7% w sondażach, to my będziemy to samo mówili, bo my mamy takie przekonania. Ja wiem, że dla niektórych polityków jest to trudne do uwierzenia, ale tak rzeczywiście jest. I to, co nas spaja, to, co nas jednoczy, to wspólne poglądy polityczne. Na przykład się boicie sobie tego postanowi. A Pani redaktor, Pani postawiła tezę, dlaczego się boimy. Czy my wyglądamy na przestraszonych ludzi? A, wie Pan, no można różne odbywać, które... Ale Pani redaktor, Pani postawiła tezę. To, co o tym wszystkim, co bym usłyszała na przykład z wniosku premiera Morawieckiego, z którymi współpracuję, z tą krową, którą dużo mówiła mało w Lekadale, czyli po prostu nie robię nic, tylko z szum, to ja bym już tutaj dała dzisiaj na konferencję, co się stawiają samą. A Wy, jako... Pani redaktor, Pani redaktor, Pani postawiła tezę, która jest niezgodna z rzeczywistością. My się nie obawiamy, nie obawiamy się żadnego scenariusza technicznego startu w wyborach, ponieważ my jesteśmy tutaj w tym miejscu dzisiaj i w następnych miesiącach, by przekonywać Polaków do tego, jakie są zagrożenia związane z Polską suwerennością. I to Polacy zdecydują, finalnie, czy chcą zaufać politykom, którzy o tym mówią, a w sprawach, kiedy mówili niektórzy trzy lata temu, nie macie racji, nie znacie się. Zresztą też ludzie pana premiera mówili, że my się nie znamy na tych decyzjach w Unii, że oni wszystko dopięli na ostatniej guzi, że nie będzie szantażu. Fajny pakiet klimatyczny. No i po trzech latach okazuje się, że jednak to ci eksperci się pomylili. I być może właśnie również te decyzje wyborcze Polaków mogą być takie, że dzisiaj pani mówi w jakichś sondażach, ale na przykład za kilka miesięcy wyborcu pomyślał, no i jednak ta suwerenna Polska miała rację. Warto im zaufać, ponieważ wiedzą, co robią i są zdeterminowani, są szczerzy, są uczciwi i przede wszystkim myślą o Polsce. Dziękujemy. Projekty w Ręgowa w Warszawie czeka dalej 400 dni na śledztwo w sprawie Janusza Cieszyńskiego. To jest chyba najdłuższy śledztwo, znaczy najdłuższy w zasadzie czas na decyzję. Dlaczego tak długo czekamy i jak w takim razie właśnie jest Janusza Cieszyński? Panie redaktorze, oczywiście jedynym władną instytucją bym odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie została podjęta decyzja o wszczęciu bądź odmowie wszczęcia. Śledztwa jest prokuratura, w której prowadzone jest to postępowanie. Sprawa jest bardzo skomplikowana. Sami państwo ją relacjonujecie od wielu lat. Ma wiele wątków, również których prokuratura stawiała zarzuty, ale również dotyczy sprawy, o której dzisiaj często zapominamy. Również państwo zapominacie w relacjach medialnych. Kilku tygodni, kiedy wszyscy obawiali się, czy Polska Służba Zdrowia będzie miała sprzęt potrzebny do ratowania zdrowia i życia. I wówczas państwo oczekiwaliście również od instytucji państwowych, żeby działały sprawnie, z determinacją. Więc dzisiejsza perspektywa trochę być może przesłania okoliczności, kiedy podejmowano te decyzje trzy lata temu o różnych zakupach. I oczywiście jakąkolwiek decyzję prokurator nie podejmie, będzie ona szeroko komentowana i prokuratura powinna być odpowiedzialna. Jestem przekonany, że taką postawę prokurator w tym postępowaniu prezentuje. Natomiast szczegóły jego motywacji i przeszkód, by wydać taką decyzję w czasie, który jest przez państwo oczekiwany, może podać właśnie prokuratura okręgowa w Warszawie, a nie my. Dziękuję.