Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Suski: Pyta o siłowe wejścia ochroniarzy do mediów

Marek Suski: Pyta o siłowe wejścia ochroniarzy do mediów

Marek Suski pytał ministra kultury o podstawę prawną i koszty działań ochroniarskich, które — jak twierdził — doprowadziły do siłowego wejścia do mediów publicznych i spółek Skarbu Państwa. Domagał się okazania dokumentów upoważniających, wyjaśnień o przetargach, informacji o wynagrodzeniach firm ochroniarskich oraz rekompensat dla abonentów za przerwy w nadawaniu.

Zarzuty o siłowe wejścia


- Marek Suski opisał wielokrotne, jego zdaniem bezprawne i bezprecedensowe, siłowe wejścia do TVP, Polskiej Agencji Prasowej i Polskiego Radia, wykonywane przez uzbrojone agencje ochroniarskie bez okazania dokumentów.

Pytania o podstawy prawne i dokumenty


- Domagał się okazania pełnomocnictw i pytał, kto upoważnił ochroniarzy oraz na jakiej podstawie prawnej działali, podkreślając, że takich dokumentów do tej pory nie przedstawiono.

Kwestia finansów i przetargów


- Pytał o wynagrodzenia firm ochroniarskich, czy rozpisano na to przetarg oraz ile otrzymały środków, a także czy pieniądze te mogły zostać przeznaczone na rekompensaty abonamentowe lub finansowanie uczelni wyższych.

Odpowiedzialność i stanowisko ministerstwa


- W odpowiedzi przedstawicielka ministerstwa przypomniała zasady odpowiedzialności członków organów spółek na podstawie Kodeksu spółek handlowych — spółka musi udowodnić szkodę i niewykonanie obowiązków, a o ewentualnych roszczeniach decydują sądy powszechne.

Rekompensaty abonamentowe


- Ministerstwo stwierdziło, że postawienie spółek publicznych w stan likwidacji nie zwalnia z obowiązku uiszczania opłat abonamentowych, gdyż opłata wiąże się z realizacją misji publicznej nadawcy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Posiadaczom odbiorników telewizyjnych, którzy ją uiścili. Pytanie skierowane jest do ministra kultury i dziedzictwa narodowego. W jego imieniu będzie odpowiadała sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, pani minister Joanna Szojrink-Wielgus. Bardzo proszę pana posła Marka Suskiego. Dzień dobry, panie marszałku, wysoka izbo. Pan pułkownik jest odważny tylko jak naszyła silnych, uzbrojonych ochroniarzy. Ja tu nie miał odwagi przyjść do Sejmu. Ale wszyscy, szanowni państwo, byliśmy świadkami bezprawnego, bezprecedensowego, siłowego wejścia, i to wielokrotnego, do kilku spółek Skarbu Państwa, do TVP, Polskiej Agencji Prasowej, Polskiego Radia, realizowanych przez agencje ochroniarskie, tych ludzi uzbrojonych po zęby, bez uprawnień, bez okazania jakichkolwiek dokumentów uprawniających do takich bezsprzecznie łamiących prawo i zasady demokratycznego państwa działań. Panowie powoływali się ustnie na pełnomocnictwa Skarbu Państwa. Adwokat okupujący Polską Agencję Prasową określił napastników, tym i siebie, jako grupę wejścia, której działania pachną stanem wojennym. To jest cytat z jego wpisu w telefonie komórkowym. I szanowni Państwo, pytam co prawda pana podpułkownika nieobecnego pytanie, na jakiej podstawie prawnej działali i działają nadal silni ludzie, jak zapowiadał Tusk, uzbrojeni po zęby z bronią, gazem, w kamizelkach kuloodpornych, w jakichś mundurach Agencji Ochroniarskiej, napastnicy, którzy napadli na media publicznej, na jakiej podstawie prawnej działa i działa i działała grupa tak zwanego wejścia. Kto ich upoważnił? Bo żadnych dokumentów do tej pory nie widzieliśmy. Chcemy je zobaczyć. Ile otrzymali za to pieniędzy? Czy był rozpisany na to przetarg? Taką realizację, akcję wejścia. Ile te firmy ochroniarskie dostały pieniędzy? I czy miało to jakiś związek, że te firmy ochroniarskie ochraniały marsze Tuska? A 9 stycznia, panie ministrze, Sąd Rejonowy oddalił wniosek o wpis zmiany w KRS-ie. Tym samym stwierdził, że działania pana podpułkownika, nomen omen, ministra kultury, chociaż raczej ministra niszczenia kultury, te działania były nielegalne. Ile wynoszą straty z tytułu waszych nielegalnych działań? Kiedy pan podpułkownik i z jakichś środków zrekompensuje stratę płacącym opłaty abonamentowe posiadaczom odbiorników telewizyjnych za brak programu? Czy to może na to zostaną przeznaczone pieniądze, które zabieracie wyższym uczelniom? Bardzo proszę o odpowiedź. Trochę jest wstyd, bo pradziad pana podpułkownika był zasłużonym wielkim noblistą o pseudonimie Litwin. Nie wiem, czy pan nie powinien rozważyć zmianę herbu na Rudy Ślepowron, panie podpułkownika. Dziękuję. Ale panie pośle, ja nie po to pozwoliłem wydłużyć czas, żeby pan w ostatniej sekwencji tej wypowiedzi zachowywał się niestosownie. Proszę pana, panie marszałku, wyłamiecie prawo. Siłowo atakujecie spółki skarbu państwa, poturbowaliście naszą posłankę. On tu będzie mówił, że to nieeleganckie. To jest po prostu skandal, to jest działanie państwa niedemokratycznego. A to, że stchurzył pułkownik i tu nie przyszedł, to jest najlepszy dowód, że ma świadomość, że łamie prawo. Panie marszałku, wysoka izbo. Powiem panie Suski, że mnie pan rozczarował. Wypowiadanie słów obrażających pana ministra, odwoływanie się do rodziny pana ministra jest naprawdę naganny i naprawdę jestem zszokowana, że pan użył takich słów. W swojej wypowiedzi również użył pan słów ochroniarze, napastnicy, siłowe wejście, nie wiem, karabiny, wstyd i takie inne. Więc ja, panie pośle Suski, odniosę się dokładnie do pytania, które zostało sformułowane w pytaniach bieżących. Więc odpowiadając na te pytania o ewentualne straty finansowych spółek TVP, panie pośle, zgodnie z ustawą z dnia 15 września 2000 roku Kodeks Spółek Handlowych, członek zarządu, Rady Nadzorczej, Komisji Rewizyjnej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem. Konieczną przesłanką do odpowiedzialności osób wchodzących w skład tych wymienionych organów jest zatem bezprawność ich działania. Odpowiedzialność ta obejmuje zarówno wyrządzoną spółce szkodę, jak i utracone przez spółkę korzyści. Przez łamkami odpowiedzialności odszkodowawczej członka organu spółki są np. niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków, szkoda wywołana przez tę osobę. I teraz, panie pośle Suski, spółka powinna udowodnić szkodę i niewykonanie lub nienależycie wykonanie obowiązków i dołożyć należytej staranności przy wykonywaniu swoich obowiązków. A o ewentualnej odpowiedzialności za szkody, może pan tego nie wie, ale przypomnę, mogą postanawiać sądy powszechne w prawomocnych wyrokach. To jest odpowiedź na pytanie o ewentualne straty finansowe spółki TVP. Drugie pytanie, które jest zawarte w tym pytaniu, które państwo zadaliście i jest w harmonogramie Sejmu dotyczy konieczności sposobu zrekompensowania opłaty abonamentowej. Więc odpowiadając na to pytanie, odpowiadam panu Suskiemu. Postawienie spółek publicznej radiofronnej i telewizji w stan likwidacji nie oznacza, że spółka zakończyła nadawanie programów telewizyjnych, a tym samym nie zwalnia z obowiązku uiszczania opłat abonamentowych. Przypomnę panu, że opłaty abonamentowe nie są pobierane w związku z zapewnieniem dostępu do konkretnej audycji czy też konkretnego programu, ale związane są z realizacją misji publicznej przez nadawców publicznych. Telewizja Polska swoją misję publiczną realizuje poprzez oferowanie programów takich jak np. TVP Historia, TVP Kultura czy TVP Nauka. Brak jest zatem, panie pośle Suski, przesłanek do uznania, iż zachodzi konieczność zrekompensowania opłaty abonamentowej posiadaczom odbiorników telewizyjnych, którzy uiścili opłatę abonamentową. Ale korzystając jeszcze z czasu, który mi został, wydaje mi się też oczywiste i takie słuszne, żeby przypomnieć panu jedną ważną, podstawową kwestię. Zgodnie z artykułem 21 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 roku radiofonii i telewizji Jest tu mowa o misji publicznej i cytuję Publiczna radiofonia i telewizja realizuje misję publiczną, oferując na zasadach określonych w ustawie całemu społeczeństwu i poszczególnym jego częściom zróżnicowane programy i inne usługi w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu. Cechujące się, uwaga, to jest bardzo ważne, pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością oraz innowacyjnością, wysoką jakością i integralnością przekazu. A w ostatnich czasach telewizja publiczna, media publiczne w ogóle tej misji publicznej nie spełniały i nie pełniły, tylko stały się stroną w walce politycznej. Przejęły również narrację waszej partii. I ja rozumiem, że państwo możecie się z tym nie zgadzać. I możecie, nie wiem, wypowiadać się tak jak przed chwilą pan Suski, obrażając konstytucyjnego ministra. I na koniec jedna bardzo ważna rzecz. Panie Suski, jak się dzieje krzywda, to trzeba reagować natychmiast. Może pan tego nie wie. A trudno oczekiwać finezji w takich działaniach. Jak się dzieje krzywda, a przez 8 lat w telewizji publicznej, która stała się tubą propagandową waszej partii, działa się krzywda. I trzeba było zareagować natychmiast. Bo tak zawsze reaguje, tak zawsze reaguje po prostu uczciwy i przyzwoity człowiek. A w tym wypadku minister Sienkiewicz. Dziękuję. Dziękuję bardzo pani minister. I teraz pytanie zadaje pani poseł Barbara Bartuś. Dziękuję. Szanowny panie marszałku, szanowna pani minister. Na żadne pytanie, które pan poseł Suski zadał w imieniu większości tutaj posłów siedzących, nie zechciała pani w ogóle odpowiedzieć. Przeczytała pani kilka przepisów prawa, które są obowiązujące. Ale proszę powiedzieć, jaki przepis prawa pozwolił tak zwanym silnym ludziom wejść do telewizji polskiej i zająć tę telewizję. Kto wynajął tych ochroniarzy, którzy pobili naszą panią poseł Joannę Borowiak? Telewizja przestała nadawać. Telewizja miała podpisane umowy chociażby na reklamy. Kto wyrówna tę stratę? Bo pani mówi o władzach spółki, czyli o legalnych władzach spółki, ale właśnie te legalne władze telewizji, radia, PAP-u zostały pozbawione możliwości wykonywania swoich obowiązków. I pytaliśmy właśnie przede wszystkim o podstawę prawną. I pytanie tutaj zadajemy i tak tryb przewiduje w Sejmie. Pytaliśmy o podstawę prawną zajęcia telewizji, zamknięcia telewizji, ograniczenia dostępu do wiadomości. A pani mówi, że to była zła telewizja. Przez 8 lat nie chcieliście odpowiadać na pytania redaktorów. I jedno mówiliście, że kwestia, trzeba zlikwidować telewizję, żeby nie zadawała trudnych pytań. I to faktycznie zrobiliście, próbując przykryć to, co później się działo. Zarówno pakt migracyjny, zamknięcie naszych posłów, którzy dbali o to, aby zwalczyć korupcję. Wszystkie inne rzeczy chcecie, żeby była jedna, jeden przekaz TVN-owski. Dlatego to zrobiliście. Ale można zmieniać, jak się wygra wybory, zmieniać ustawy, zmieniać przepisy. Ale trzeba robić to legalnie. Kiedyś pani skandowała konstytucja, a dzisiaj łamiecie nagminnie... Pani poseł, proszę o podanie podstawy prawnej. Dziękuję bardzo, pani poseł. Zapraszam panią minister do udzielenia odpowiedzi. Panie marszałku, wysoka izbo. Ja widzę bardzo dużo emocji po stronie polityków, prawa i sprawiedliwości. Panowie, naprawdę, naprawdę, naprawdę spokojnie. Pani się tak nie denerwuje. Naprawdę. Pani się tak nie denerwuje i pozwoli mi odpowiedzieć na pytanie, na pytanie, które pani zadała, chociaż w tym pytaniu też było mnóstwo rzeczy, które nie powinny się pojawić obraźliwych. Ale też do tego się odniosę, bo pan Macierewicz też tutaj mocno krzyczał. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bartłomiej Sienkiewicz w stosunku do nadzorowanych spółek publicznej radiofonii i telewizji działał na podstawie i w granicach uprawnień wskazanych w ustawie z dnia 15 września 2000 roku Kodeks Spółek Handlowych. Koniec, kropka, to jest odpowiedź na pytanie odnośnie tego, na jakiego prawa użyliśmy, więc mówię Kodeks Spółek Handlowych. Odpowiadając na zarzuty tutaj, pan Macierewicz krzyczał, pan Suski krzyczał o bezprawie. Szanowni Państwo, muszę się do tego odnieść. Bezprawne było podawanie się jednego z pracowników TVP za prezesa TVP. Bezprawne było i bardzo kosztowne okupowanie budynku telewizyjnej agencji informacyjnej. Bezprawne wydaje się także działanie niektórych już byłych pracowników TVP na rzecz konkurencyjnej stacji. Bezprawne było również podawanie się pana Szrota za policjanta i wchodzenie do gabinetu w siedzibie TVP. Bezprawne również było szarpanie pracownika Polski Agencji Prasowej przez pana, panie Macierewicz. To było bezprawne i skandaliczne. Bezprawne było również legitymowanie idących do pracy pracowników mediów publicznych przez posłów PiSu. Poseł nie ma prawa nikogo legitymować. Szanowni państwo, bezprawne i niemoralne również jest to, jakie zarobki wasi koledzy, funkcjonariusze Prawa i Sprawiedliwości dostawali przez ostatnie 8 lat. Jeżeli mówimy o bezprawiu, to to bezprawie było po państwa stronie. Bardzo mi przykro, że państwo już nie możecie korzystać z finansów telewizji publicznej, że wasi funkcjonariusze polityczni, którzy przez 8 lat szczuli, hejtowali, mówili nieprawdę i manipulowali informację, już tego robić nie będą. Wiecie państwo dlaczego? Bo telewizja publiczna jest nas wszystkich, Polek i Polaków. Wszystkich jak tutaj siedzą i tych, którzy nas oglądają. Telewizja publiczna nie jest narzędziem tylko jednej partii. Nie ma takich sytuacji, nie powinno być takich sytuacji, kiedy prezes jednej partii dzwoni w nocy do szefa telewizji publicznej. O trzeciej w nocy. Szanowni państwo, takich sytuacji już nie będzie. Ani Tusk, ani Czarzasty, ani Biedroń, ani Kosiniak-Kamysz, ani Hołownia nigdy do prezesa TVP nie zadzwonią. O żadnej porze. Dziękuję bardzo. Panie marszałku, to nie była odpowiedź na pytanie. Kto miała odpowiadać minister na pytania? Dziękuję bardzo, pani minister. To pytanie kończy rozpatrywanie tego punktu porządku dziennego