Marta Wcisło: Zarzuca rządowi oszustwo wobec rolników
Marta Wcisło skrytykowała politykę rządu wobec rolników podczas konferencji przed siedzibą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Stwierdziła, że obietnice dotyczące polskiej wsi to "jedna wielka ściema i jedno wielkie oszustwo" i zapowiedziała wysłanie pism do ARMiR oraz do Najwyższej Izby Kontroli.
Wcisło wskazała na upadek około 200 grup producenckich w Polsce - z 314 zostało 161 - i oceniła, że to wynik polityki rządu. Podkreśliła zarzuty rolników wobec wiceprezesa ARMiR Arkadiusza Esza, którzy przypisują mu działania na własny interes i pytają, czy jego działania przyczyniły się do upadku grup.
Posłanka zapowiedziała złożenie pisma do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz skierowanie zawiadomienia do Najwyższej Izby Kontroli i prezesa Banasia, aby wyjaśnić przyczyny upadku grup producenckich i ewentualne korzyści majątkowe wynikające z działań urzędniczych.
Jako konkretne przypadki Wcisło przywołała grupy Lubsat i Fruwitaland. Prezes Fruwitaland Rafał Szmit opisał rzekome działania prowadzące do upadłości, w tym maile z 2017 roku sugerujące fałszowanie kosztorysu i zaległe, niemal 5 mln zł płatności, które według dokumentacji miały być wypłacone już w 2016 roku.
Wcisło zwróciła uwagę na dramatyczne konsekwencje dla rolników: upadłość grup ogranicza możliwość sprzedaży po lepszych cenach i dostęp do rynków, a w efekcie przez lata zniknęło około 120 tysięcy gospodarstw. Podczas konferencji poruszono też wątki sprzedaży zakładów zagranicznym inwestorom i przyznawania nagród firmom z kapitałem zagranicznym, co zdaniem mówców osłabia rodzimą produkcję.
Najważniejsze zarzuty
Wcisło wskazała na upadek około 200 grup producenckich w Polsce - z 314 zostało 161 - i oceniła, że to wynik polityki rządu. Podkreśliła zarzuty rolników wobec wiceprezesa ARMiR Arkadiusza Esza, którzy przypisują mu działania na własny interes i pytają, czy jego działania przyczyniły się do upadku grup.
Działania proceduralne
Posłanka zapowiedziała złożenie pisma do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz skierowanie zawiadomienia do Najwyższej Izby Kontroli i prezesa Banasia, aby wyjaśnić przyczyny upadku grup producenckich i ewentualne korzyści majątkowe wynikające z działań urzędniczych.
Przykłady z Lubelszczyzny i zarzuty o fałszerstwa
Jako konkretne przypadki Wcisło przywołała grupy Lubsat i Fruwitaland. Prezes Fruwitaland Rafał Szmit opisał rzekome działania prowadzące do upadłości, w tym maile z 2017 roku sugerujące fałszowanie kosztorysu i zaległe, niemal 5 mln zł płatności, które według dokumentacji miały być wypłacone już w 2016 roku.
Skutki dla producentów i rynku
Wcisło zwróciła uwagę na dramatyczne konsekwencje dla rolników: upadłość grup ogranicza możliwość sprzedaży po lepszych cenach i dostęp do rynków, a w efekcie przez lata zniknęło około 120 tysięcy gospodarstw. Podczas konferencji poruszono też wątki sprzedaży zakładów zagranicznym inwestorom i przyznawania nagród firmom z kapitałem zagranicznym, co zdaniem mówców osłabia rodzimą produkcję.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marta Wcisło pyta o puławskie azoty i rozwój Lubelszczyzny
Marta Wcisło ostrzega: rząd odpowiada za kryzys transportu i protesty
Marta Wcisło: Pokaz cynizmu PiS i EKR ws. cen paliw
Marta Wcisło pyta o stałe oprocentowanie i brak prowizji
Marta Wcisło pyta o obrót nieruchomościami cudzoziemców w 2019 r.
Marta Wcisło o wycince lasów w imię odnawialnych źródeł energii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Agnieszka Kołaszczyńska przedstawia drużynę Wałbrzyską
Donald Tusk
Donald Tusk w Płońsku wzywa do obrony munduru i bezpieczeństwa
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Polska ma wszystkie rubryki na niebiesko
Koalicja Obywatelska
Małgorzata Kidawek-Błońska apeluje: Kobiety zdecydują o przyszłości
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira wzywa do zielonego Wrocławia i lepszej komunikacji
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Domaga się ochrony lasów przed rabunkową wycinką
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry. Witamy Państwa nieprzypadkowo przed siedzibą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Witamy Państwa wspólnie z rolnikami, z Agrounią na konferencji poświęconej rolnikom, sadownikom i polskiej wsi. Polskiej wsi, której ten rząd obiecywał bardzo dużo, ale obietnice rządu dotyczące wsi to jest jedna wielka ściema i jedno wielkie oszustwo. PiS obiecywał przed wyborami rolnikom, że będzie wspierał polską wieś i żeby się zrzeszali w grupy producenckie, bo tylko te mają przyszłość i stanowią siłę, siłę konkurencyjną. Tymczasem przez ostatnie 8 lat w Polsce polityka partii rządzącej doprowadziła do tego, że znikło około 200 grup producenckich. Z 314 zostało 161. Jak informują rolnicy, którzy są w tych grupach, do upadku grup producenckich doprowadziła polityka partii rządzącej, armiru, a przede wszystkim o czym informują wiceprezesa armiru pana Arkadiusza Esz, który w ich ocenie nie dbał o interesy rolników, a o własne interesy. Zresztą jest na liście milionerów pan Arkadiusz Esz. Takim skrajnym przypadkiem, takimi skrajnymi przypadkami i dobitnymi przykładami są dwie duże firmy producenckie na Lubelszczyźnie. Jest to Lubsat i Fruwitaland. Są z nami dzisiaj przedstawiciele firmy, przepraszam, nie firmy, tylko grupy producenckiej Fruwitaland, którzy stawiają pytania, czy pan Arkadiusz Esz, wiceprezes armiru działał w grupie mafijnej i jego działania doprowadziły do tego, aby ta grupa upadła. Szanowni państwo, dość tym oszustwom. Rolnicy stawiają pytania, co dalej, jaka jest polityka rządu w tym zakresie, czy Arkadiusz Esz czerpał korzyści majątkowe z działań, jakie podejmował przeciwko w grupie, a ja dzisiaj zadaję to pytanie w armirze. Dziś składam, szanowni państwo, pismo do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w zakresie tych działań, pytając, co dalej w sprawie. Dziś także skieruję pismo do Najwyższej Izby Kontroli, do pana prezesa Banasia, aby zbadał sprawę, ponieważ w Polsce upadło około 200 grup producenckich. Rolnicy zwracali się wszędzie o pomoc, zwracali się także do Ministerstwa Rolnictwa. W sierpniu tego bieżącego roku minister Kowalski odpisał rolnikom, żeby się zrzeszali, tak jak we Włoszech, gdzie 90% rolników jest w grupach. Minister Chrum Chrum Kowalski chyba nie rozumie, co pisze i co mówi, bo to właśnie polityka tego rządu doprowadziła do upadku blisko 200 grup producenckich. To jest skandal, co się dzisiaj dzieje w zakresie polityki rolnej. Jest siedmiu wiceministrów, a rolnicy dzisiaj upadają. Upadło w Polsce przez ostatnie lata około 120 tysięcy gospodarstw rolnych. Za chwilę głos zabierze przedstawiciel agrounii, ale później o całym procederze opowiedzą rolnicy, którzy dzisiaj tutaj przywieźli swoje płody rolne, których nie mają gdzie sprzedać, a jeśli już by ktoś od nich kupił, to po kosztach poniżej produkcji. Bardzo proszę, proszę się przedstawić. Witam wszystkich serdecznie. Jarosław Miściur, Agrounia. Szanowni Państwo, koń trojański polskiego rolnictwa. Tak można podsumować tą działalność tych dwóch kadencji Prawa i Sprawiedliwości. Grupa Fluvitaland. Grupa, która rzeszała bardzo dużą liczbę rolników. Grupa, która miała markę nie tylko województwa lubelskiego w tym momencie, ale też na skalę całej Polski. Grupa, która wprowadzała na rynek bardzo wysokiej jakości, świetnie zapakowane, świeże produkty. Zostaje tak naprawdę zniszczona przez administrację państwa. Szanowni Państwo, tak jak Pani Poseł powiedziała, 200 grup producenckich, które upadło. Proszę zauważyć, jak są to ogromne straty dla polskich producentów rolnych. Na rynku, na bardzo trudnym rynku, gdzie tak naprawdę wszyscy producenci muszą się przepychać, zrzeszanie się w grupy dawało dla nich możliwość sprzedawania produktów, po lepszych cenach, a także zdobywania kolejnych rynków zbytu. Takie działania powodują, że dzisiaj ci producenci rolni zostają zniszczeni. Ciekawostką jest taką, że w momencie, kiedy polskie grupy producenckie upadają, zakłady takie m.in. jak Apol zostaje sprzedane Chińczykom, a wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski wręcza nagrodę Złotego Krzyża dla firmy z kapitałem zagranicznym, dla Dochlera. I to jest zastanawiające, bo mieliśmy tak naprawdę tutaj rodzimą produkcję bardzo wysokiej jakości. I nie może być więcej takich sytuacji, że przez decyzję urzędniczą takie potężne grupy, tak prężnie działające, upadają. Ale najlepiej o tym wszystkim, jak to wyglądało, opowie Rafał. Szanowni Państwo, nazywam się Rafał Szmit, jestem prezesem Fruwitaland, niestety już w upadłości. W ostatnim czasie dotarliśmy do skandalicznych informacji. Wiedzieliśmy, że działania prezesa Szymoniuka już od 17 roku są mające na celu doprowadzić nas do upadłości. Nie myśleliśmy, że to w sposób taki bezczelny. Dotarliśmy do maila z 2017 roku, gdzie prezes Szymoniuk koresponduje z kosztorysantem na temat sfałszowania naszego kosztorysu, a tytuł maila jest jak nas kupić. Proszę Państwa, to się nie mieści w głowie. My złożyliśmy we wrześniu, kilka dni temu, dwa zawiadomienia do prokuratury. Jedno na prezesa Szymoniuka, a drugie na pracowników agencji, którzy w naszej ocenie działali w zmowie i w ściśle zaplanowanym celu, żeby doprowadzić do upadku naszą grupę producencką i oczywiście do przejęcia. W 16 roku wydawało nam się, że nic się nie może wydarzyć, wystarczy nam tylko nie przeszkadzać. Kupowaliśmy wówczas około 20 tysięcy ton owoców i warzyw. Byliśmy pierwszą grupą w Polsce, która zaczęła wprowadzać owoce mrożone na całą Polskę. W pierwszym miesiącu sprzedaży na ogólnopolskiej sieci zrobiliśmy lepszą sprzedaż od Hortexu. I mamy odczucie, że to przeważyło o naszym nieszczęściu, bo ten mail i to, że prezes Szymoniuk osobiście w 17 roku zapewniał nas, że za chwilę zostaną pieniądze wypłacone. A mowa tu o prawie 5 mln zł, które zgodnie z dokumentacją i rozporządzeniami unijnymi powinny być wypłacone już w 16 roku w październiku. Dzisiaj mija 7 lat od momentu, jak pieniądze powinny być wypłacone. Pan Janusz Kowalski odpisał nam, że można wstrzymywać płatności tylko wtedy, jak jest osądzony przez sąd. W tym momencie toczy się, owszem, postępowanie, ale tak naprawdę cały czas zmierzające do tego, żeby nie wypłacić. My prosiliśmy w 19 roku, bo już przez 3 lata byliśmy nękani. Byliśmy oszukiwani głównie przez prezesa Szymoniuka, ale nie tylko przez też innych pracowników agencji. Oszukiwani w ten sposób, że mówiono nam, że za chwilę te pieniądze zostaną wypłacone. Sam prezes Szymoniuk w sierpniu 2017 roku powiedział nam osobiście, że pieniądze w przeciągu kilku tygodni zostaną wypłacone. Myśmy prosili o to, że jeżeli nie można ich wypłacić, jeżeli są podstawy prawne, to żeby nas o tym poinformować, skierujemy sprawę do sądu. Oczywiście tak się nie stało. Były dalsze przewlekły, procesy trwają, tak jak powiedziałem, niestety już 7 lat. Firmy nie ma. W 2019 roku nastąpiła kolejna katastrofalna rzecz dla firmy, gdzie już nie byliśmy w stanie utrzymać firmy na rynku. Pomimo tak olbrzymiego wejścia na rynek złożyliśmy pismo do kowrów, w którym się podpisało ponad 100 członków, pracowników i udziałowców grupy z prośbą o przejęcie, z prośbą o przejęcie, o pomoc finansową. W tym czasie pomoc płynęła do Eskimosa ponad 100 milionów, do Bielmleku ponad 30 milionów. Prosiliśmy o taką samą pomoc, o poręczenie w zamian pod zastaw pajątku, którego jest dużo, dużo więcej. Byliśmy na spotkanie, są tutaj osoby, które były razem z nami, zarządem na spotkaniu. Mogą potwierdzić, że zapewniali dyrektorzy kowru, że tak, to nie jest żaden problem. I nie wiemy, co się stało, bo przestali odbierać telefon. Tak pomogli. Tylko dzisiaj rozumiemy jedną rzecz. Jeżeli by wówczas pomogli firmie, jeżeli by wprowadzili swoje osoby do zarządu, jeżeli firma by funkcjonowała jako grupa producencka dalej, zapewne nie dałoby się na tym zarobić, jak dzisiaj się zarabia na upadłości firmy. To jest, proszę Państwa, dla nas skandaliczne. I tutaj bardzo serdecznie dziękujemy, Pani Poseł Marciew Pisło, za ten jakże zawiły wątek, bo to wymaga naprawdę dużego poświęcenia czasu na wgryzienie się w cały materiał dowodowy, gdzie zeznania pracowników potwierdzają tylko, że tak naprawdę w 2016 roku nie zmieniły się wytyczne centrali, tylko zmieniło się kierownictwo. Czyli tak naprawdę kolejne zeznania są takie, że to Warszawa Centrala ustalała, czy można zapłacić pieniądze, czy nie można. Czy można wydać decyzję o płatność. Ja mam pytanie, czy to przepisy regulują płatność, czy to, czy są środki w danym momencie. Jestem po prostu przerażony. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, widzicie jak działa aparat państwa. Aparat państwa działa przeciwko obywatelom. Ci rolnicy padli ofiarą tego aparatu, dlatego składam dzisiaj, tak jak powiedziałam, wniosek do NIK-u o przeprowadzenie kontroli. I apeluję do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji o wnikliwą ocenę tej sprawy, bo dziś ci rolnicy tracą swoje majątki, ale traci także region, bo brak grup producenckich, to brak konkurencji na rynku. Gorsze ceny dla rolników, większe dla pośredników. Czy o to chodzi? Czy o to chodzi, aby rolnicy nie zarabiali, a zarabiali pośrednicy? Przecież mówi się o tym, żeby się zrzeszać. Minister Chrum-Chrum Kowalski niech się weźmie do roboty, niech przyjedzie do rolników, niech popatrzy im w oczy i niech powie, co zrobił w tej sprawie. Bo dziś ci rolnicy muszą utrzymać swoje rodziny i gospodarstwa. A polityka tego rządu doprowadza do upadku polskiego rolnictwa. Czy są pytania?