Michał Kołodziejczak w Gnieźnie: wezwanie do obrony demokracji
Michał Kołodziejczak w Gnieźnie wezwał do mobilizacji wyborczej i obrony wartości demokratycznych. Skrytykował rząd za łamanie konstytucji i zaapelował o powrót do państwa prawa, wolnych sądów i niezależnych mediów.
- Kołodziejczak przedstawił swoje „marzenie” o Polsce z wolnymi sądami, wolnymi mediami i prokuraturą niezawłaszczaną przez polityków. Podkreślił konieczność odwetu obywatelskiego poprzez udział w wyborach i podniesienie frekwencji powyżej tradycyjnych około 50%.
- Mówca oskarżył rząd o „okradanie wartości demokratycznych” i łamanie konstytucji, wskazując na praktyki pisania ustaw pod rządzących i marginalizowania społeczeństwa w debacie publicznej. Zwrócił uwagę na mechanizm dzielenia społeczeństwa jako sposób utrzymywania władzy.
- Kołodziejczak przypomniał 43. rocznicę zwycięstwa sierpniowego i ducha Solidarności jako przykład dialogu i porozumienia. Wskazał, że europejskie wartości otwierają na demokrację, a problemy z pieniędzmi unijnymi są skutkiem zawłaszczania praworządności przez rząd.
- W trakcie spotkania zapowiedziano, że poseł Tomek Nowak przedstawi kandydatów drużyny, która ma walczyć o jak najlepszy wynik. Kołodziejczak odwołał się także do lokalnej historii Gniezna i własnych doświadczeń rolniczych, podkreślając praktyczny charakter pracy kampanijnej i potrzebę łączenia ludzi.
Główne przesłanie
- Kołodziejczak przedstawił swoje „marzenie” o Polsce z wolnymi sądami, wolnymi mediami i prokuraturą niezawłaszczaną przez polityków. Podkreślił konieczność odwetu obywatelskiego poprzez udział w wyborach i podniesienie frekwencji powyżej tradycyjnych około 50%.
Krytyka rządu i zagrożenia dla praworządności
- Mówca oskarżył rząd o „okradanie wartości demokratycznych” i łamanie konstytucji, wskazując na praktyki pisania ustaw pod rządzących i marginalizowania społeczeństwa w debacie publicznej. Zwrócił uwagę na mechanizm dzielenia społeczeństwa jako sposób utrzymywania władzy.
Odwołanie do rocznicy Sierpnia i wartości europejskich
- Kołodziejczak przypomniał 43. rocznicę zwycięstwa sierpniowego i ducha Solidarności jako przykład dialogu i porozumienia. Wskazał, że europejskie wartości otwierają na demokrację, a problemy z pieniędzmi unijnymi są skutkiem zawłaszczania praworządności przez rząd.
Mobilizacja lokalna i organizacja kampanii
- W trakcie spotkania zapowiedziano, że poseł Tomek Nowak przedstawi kandydatów drużyny, która ma walczyć o jak najlepszy wynik. Kołodziejczak odwołał się także do lokalnej historii Gniezna i własnych doświadczeń rolniczych, podkreślając praktyczny charakter pracy kampanijnej i potrzebę łączenia ludzi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Nowe komitety, film i wiara w sukces
Michał Kołodziejczak: Kabaret zamiast obrony polskiego rolnictwa
Michał Kołodziejczak: Komisja o nawozach to była chucpa
Michał Kołodziejczak: Krytyka rządu i apel o zmianę Polski
Michał Kołodziejczak o propozycji wstąpienia do PiS
Michał Kołodziejczak: Rząd nie bada pozostałości środków w zbożu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
VideoParlament
Ministerstwo Sprawiedliwości: Polska krajem wolności a nie opresji wobec rodzin.
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński przedstawia liderów list wyborczych
Donald Tusk
Donald Tusk wzruszony w rodzinnym Gdańsku: 'Jestem w domu'
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Twierdzi, że rząd planuje likwidację Lotniska Chopina
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: W Gdańsku o wolności i zagrożeniach
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska żąda dokumentów po wzroście zakażeń Legionellą
Transkrypcja
...tych, którzy pójdą do wyborów, ale być może nawet bardziej wśród tych, którzy moim zdaniem może i do wyborów nie pójdą. Ale naszą rolą jest, żeby pobudzić wszystko i żeby ta frekwencja nie była na poziomie, tak jak zawsze, około 50%, ale zdecydowanie większa. Po mojej lewej stronie jest osoba, pewnie Państwu doskonale znana, aktualny poseł, zresztą paru kadencji, Tomek Nowak, który też będzie miał dzisiaj w związku ze spotkaniem kilka zdań do powiedzenia. Ja chcę tylko zasygnalizować, że rolą dzisiaj mojego kolegi i pana posła jest przedstawienie też kandydatów z drużyny, która będzie walczyła o jak najlepszy wynik. Proszę Państwa, chciałem zacząć to spotkanie od mojego marzenia. Otóż mam marzenie, aby w Polsce, tak jak to kiedyś, była demokracja, wolne sądy, wolne media i niezawłaszczana przez polityków prokuratura. Chciałbym, żeby w Polsce było tak, jak kiedyś, żebyśmy czuli się bezpiecznie i nie czuli tego walca politycznego partii rządzącej, która nas straszy, odbiera nam odwagę, ale my dzisiaj z tą odwagą chcemy iść do wyborów i liczymy na to, że za nami pójdą tysiące po to, żeby zmieniać tą rzeczywistość, którą nam zawłaszczają. Otóż, proszę Państwa, w ostatnich ośmiu latach czuję, że doszło do takiej sytuacji, że okradają nas wartości demokratycznej, łamiąc konstytucję, najwyższy akt prawny. Dla mnie, jeśli ktokolwiek mnie, czegokolwiek okrada, to znaczy, że jest złodziejem, złodziejem wartości demokratycznych i to trzeba dzisiaj wykrzyczeć, żeby nie wróciły czasy sprzed 1989 roku, o których uciekaliśmy. Uciekaliśmy tak bardzo, że wreszcie nastąpił rok 1989, a od ośmiu lat ci, którzy tak naprawdę niby byli razem z nami, robią dokładnie to samo. Wracamy do tej przeszłości, która miała już nigdy nie wrócić. W związku z tym pobudzimy wszystkich po to, żeby iść do urn i zablokować tych, którzy zabierają nam wielkie zwycięstwa 1989 roku. Drogi Tomku, ja mam marzenie, które wykrzyczałem. Powiedz, jakie jest twoje? Drogi Piotrze, drogi Michale, dzisiaj jest 43. rocznica zwycięstwa sierpniowego, zwycięstwa Solidarności. To wtedy w Polakach otworzyła się piękna, wielka przestrzeń. Przestrzeń współpracy, przestrzeń Solidarności, Przestrzeń, która w tej chwili przez PiS jest niszczona. Konsekwentnie od 2015 roku, rok po roku, powodują, że my, obywatele, zamiast w Sejmie debatować nad ustawami, zastanawiać się nad konkretnymi rozwiązaniami, to w Sejmie załatwiamy ustawy, które są pisane pod rządzących, ustawy wprowadzone o godzinie 8 rano, a o godzinie 24 nie przegłosowywane. Obywatele, społeczeństwo najczęściej nie są, jest zapraszane na to, ażeby prowadzić dialog o najważniejszych sprawach. Nas się przeciwko sobie obracasz, bo zasadą numer jeden Kaczyńskiego jest dziel i rząd. Moim marzeniem jest powrót do państwa prawa, do Sejmu, w którym prawdziwie pracujemy nad ustawami, w którym społeczeństwo uczestniczy w tych obradach naszych na takiej zasadzie, że jeśli zgłasza poprawki, to my te poprawki analizujemy, a nie wyrzucamy do kosza. Kiedy opozycja jest wartością, a nie przekleństwem dla rządzących, kiedy rządzący nie okradają nas, tak jak mówi Piotr, właśnie z demokracji, ale także obywatele nie muszą wychodzić na ulicę. A szanowni państwo, przez te lata wychodziliśmy na ulicę nieraz. W wielkim proteście o praworządność, o konstytucję, o prawa kobiet, o to, żeby media nie kłamały, nie niszczyły nas propagandowo. O wszystkie te wartości, których również jest europejskie przesłanie, dumnego, europejskiego gniezna, europejskiej Polski, europejskich obywateli Polski. Bowiem wartości, które niesie ze sobą Unia Europejska, to są te wartości, które nas otwierają właśnie na demokrację, a nie zamykają. Jeśli teraz mamy kłopot z pieniędzmi unijnymi, to właśnie z tego powodu, że rząd PiS zawłaszcza praworządność, niszczy tę praworządność i powoduje, że świat wartości, europejskich wartości, przestaje być światem wartości polskiego rządu. A ty, Michale, jakie masz marzenie? Dzień dobry. Proszę państwa, ja o marzeniach za chwilę, a najpierw powiem tak. To jest pierwsze takie moje publiczne tutaj, już można powiedzieć po rozpoczęciu naszej kampanii, w spotkanie, w szczególnym miejscu. Zobaczcie, to tutaj w Polsce wszystko się zaczęło. Kiedy Mieszko I tutaj powiedział, idziemy powiększać Polskę, łączymy ludzi, jednoczymy ludzi, żeby przeciwstawić się tym, którzy mogą nam zagrozić. Ja ostatnio oglądałem taki film, Gniazdo. Właśnie tutaj początek gniezna tego, co wtedy się działo, jakie decyzje trudne. Nasz pierwszy, można powiedzieć, władca, no jeszcze nie król, podejmował. Zobaczcie, pada deszcz. Zaraz tutaj niektórzy będą się chować. Ja jako rolnik, dla mnie może padać, może tutaj być zimno. I nieraz w taką pogodę, gdybym miał wycinać kapustę, którą hoduję, to bym chciał, żeby taka była. Bo nieraz, kiedy zaczynaliśmy zbiory 5 października, to był przymrozek, mokro i trzeba było iść w pole i robić. A dzisiaj mamy do wykonania też potężną pracę w całym naszym kraju. Tutaj, w tym okręgu wyborczym również. I jesteśmy w szczególnym miejscu, gdzie Polska zaczęła się budować, a ludzie zaczęli się łączyć. Ale też jesteśmy w szczególnym dniu. To dzisiaj podpisane porozumienia sierpniowe. I zobaczcie. Widzieliśmy to, co stało się w Polsce ponad 30 lat temu. Można powiedzieć, dwie zwaśnione strony potrafiły usiąść do rozmów. Potrafiły usiąść do stołu i uzgodnić wspólnie, jak ma wyglądać Polska w następnych latach. To nie było łatwe dla nikogo. Dla jednych i dla drugich. Ale potrafili to zrobić. Mimo wszystko, Michale. A dzisiaj my w Polsce jakby oduczyliśmy się rozmawiać. Spójrzcie nawet na moje rozmowy z ludźmi. Ktoś mówi, rozmawiam, startuje Michał Kołodziejczak z ludźmi za grąmi z Koalicją Obywatelską. No zobaczcie. Czy ten człowiek wygląda jakoś inaczej ode mnie? Ten? A może tutaj? Kandydatka nasza z czwartego miejsca wygląda z trzeciego. Z trzeciego. Inaczej? Co? Gorzej? Niż ci, którzy dzisiaj rządzą? Nie. Tak samo. I oduczyliśmy się dzisiaj patrzenia na ludzi w normalny sposób. Mnie ten okręg wyborczy kojarzy się z jeszcze jedną rzeczą. Mówimy dzisiaj o zmianach gospodarczych, które zachodzą w Polsce. I zobaczcie. Ja pamiętam, kiedy kilkuletni chłopak przyjeżdżałem razem z moim ojcem, zielonym, starym, dwieście, do Turku i do Konina. Zaopatrywaliśmy w ziemniaki, w kapustę, hurtownie, które tutaj były. Te hurtownie zaopatrywały małe, lokalne sklepy, które były wokół Turku, wokół Konina. Przyszedł później bardzo trudny czas. Najpierw upadły sklepy. Później zaczęły naturalnie upadać hurtownie, a my zaczęliśmy tracić swoich klientów. I to pokazuje ten łańcuch połączeń różnych działów gospodarki ze sobą i pełnej zależności. A dziś ktoś chce mi wmówić nagonkom, na ludzi zagrowni, że my nie pasujemy, by rozmawiać z tymi, którzy przychodzą z innej strony i my z innej? No nie. Tak nie jest. I ja chcę tutaj, z tego gnieźnieńskiego rynku, zwrócić się do wszystkich wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Nie dajcie się zagonić w kozi róg, bo najpierw rozliczą się z tymi, którzy są silni i mają swoje zdanie. Później podporządkują was. Myślicie może, że wy nie potrzebujecie mieć swojego zdania. Ale to w momencie, kiedy wy nie potrzebujecie odróżnić się od władzy. Ja byłem dzisiaj w Turku i tam rozmawiałem z ludźmi, którzy też byli wyborcami PiSu i powiedzieli tak. Budują u nas kolej z Turku do Konina. Ja mówię, w czym problem? A oni w tym, że nikt z nami tego nie konsultował. A ludzie, którzy mają domy i przez ich domy będzie szła kolej, nikt mnie zapytał. A co to za władza, która nie rozmawia z ludźmi? Czy to już mówimy o wolności i o bezpieczeństwie? Bo dzisiaj to hasło Prawa i Sprawiedliwości o bezpiecznej Polsce. To jak może czuć się bezpieczny Polak, który nie wie, co będzie w nadchodzącym czasie? Czy kolej przejedzie mu przez dom, czy nie? Jak może czuć się bezpiecznie dzisiaj pani Marzena tutaj z Gniezna, która idąc po chodniku przyszła do mnie i powiedziała Panie Michale, mam tutaj sklep. Sklep zoologiczny. I pracuję tylko i wyłącznie na opłaty. Na ZUS, na Urząd Skarbowy i to, co uda mi się zarobić. Oddaję temu państwu i zadała mi pytanie. Ile PKB wypracowują w Polsce politycy, urzędnicy, a ile w Polsce PKB wypracowują sklepikarze, handlowcy, mali producenci, o których dzisiaj tak naprawdę mało kto chce mówić. Którzy swoją ciężką pracą budują Polskę i myśmy stracili świadomość tego, że właśnie pracą wypracowujemy to, co w Polsce jest. Dzisiejsza wypowiedź brata komisarza do spraw rolnictwa, czyli pana Wojciechowskiego. I brat komisarza powiedział tylko pisma do zaproponowania coś rolnikom. Nie. Oni mają do zaproponowania jedynie uzależnienie nas od państwa, tworzenie kolejnych problemów i załatanie tego wszystkiego rozdawaniem pieniędzy. Uzależnianiem nas od dopłat mamy żyć na łasce państwa. Ja się z tym nie zgadzam. Dzisiaj to ludzie swoją pracą mają wywalczyć i wywalczają każdego dnia godne warunki swojego życia. A oni chcą nam udowodnić, że państwo rozwiązuje problemy, kiedy nam dopłaca. To jak tutaj nawet osoby po drugiej stronie za kamerami, panowie operatorzy, jakbyście się czuli, gdyby wam powiedzieli wasza praca się nie opłaca, bo na waszej pracy ma zarabiać telewizja, ma wam mało płacić, a wam państwo da socjal, z którego wy będziecie żyć. No przecież to jest coś nie tak. Czyli mogą żyć wszyscy, ale nie ci, którzy najciężej pracują. I dziś trzeba wrócić ludziom w Polsce wiarę w jedno, w to, że to oni zbudowali ten kraj od tego gniezna, które tutaj było kiedyś stolicą Polski. I tak jak my dzisiaj chowamy się przed deszczem, musimy jasno powiedzieć, jasno, że nie boimy się wyjść pod ostrzał deszczu, czy tych strzałów, które mamy dzisiaj odpisu w moją stronę. Ja się tego nie boję. Strzelajcie we mnie pierwszego, a ja pokażę ludziom, że nic, nic im nie zrobicie, bo ludzie przestaną się za chwilę bać, tak jak w latach osiemdziesiątych. I tak, takie są fakty, że pierwsi muszą wyjść i pokazać, że da się to zrobić, że można się nie bać. I ja wam mówię dzisiaj, nie bójcie się, nie bójcie się nie tylko deszczu, nie bójcie się podejmować trudnych decyzji i pokazywania tej władzy, że nie boimy się. A to, co mamy, wypracowaliśmy sobie naszą ciężką pracą, a nie pochodzi z tego, że ludziom rozdali pieniądze. Nie stamtąd. To wy na to zapracowaliście. Nawet jeżeli tutaj są wyborcy Prawa i Sprawiedliwości, to zapamiętajcie jedno, to wy wypracowaliście sobie to, co jest. To wy wypracowaliście to, że dzisiaj PiS może dawać ludziom socjal. To wy to wypracowaliście, a nie Jarosław Kaczyński. I wiecie, mnie, jak oni mówią ciągle, że Michał Kołodziejczak jest niedobry, na niczym się nie zna. On tylko przyniesie stratę Tuskowi, który ma go wyrzucić najlepiej z listy. No to na cholerę się pytam. Wy, którzy rządzicie, tak bardzo się mnie boicie, jak ja jestem taki niedobry. To dlaczego się tak boją, skoro ja jestem taki niedobry? Na niczym się nie znam, tylko robię awantury i komuś przeszkadzam. To zobaczcie, tutaj mamy ludzi, którzy wierzą w zmianę. I dzisiaj ten deszcz jest symbolem tego, co zrobili ze mnie w te ostatnie dwa tygodnie. Oblewają nas wszystkich, nie tylko mnie, ale was. Szambę pomówień, które będą kierowane do każdego człowieka w Polsce, jeżeli przeciwstawi się tej władzy po wyborach. Bo najgorsze, co może być, to to, że jeżeli PiS kolejną kadencję będzie sam rządził, z każdego, kto będzie miał inne zdanie, zrobi to, co zrobili w ciągu dwóch tygodni przeze mnie, ze mną. Ja się nie boję. Ja jestem twardym rolnikiem, mimo, że mówią, że ja na roli nie żyję. To żyję tylko i wyłącznie z rolnictwa. I dzisiaj tego się nie boję. No i już pada grad. To tak samo. Przez pierwsze dni dawali tylko deszcz. Dzisiaj dają grad w naszym kierunku. A my mamy najlepszą drużynę w tym okręgu. Najtwardszych gości i najtwardsze kobiety, które tutaj przyszły, które będą z nami walczyć. Jest na trzecim miejscu Ines, która też będzie walczyć i też się deszczu nie boi. I potrafi szpagat wielki. Już. Oddaję mikrofon dalej, bo ja bym mógł mówić i opowiadać. Proszę bardzo. Szanowni Państwo, bardzo mi jest miło być na takiej szczytnej listy, która myślę, że z innymi siłami będzie walczyła, ale to, że ten wynik był jak najlepszy i chciała być bardzo dobrze pokazać tych waszych marzeń, ale i tak musimy twardo stąpać do ziemi. I rzeczywiście moim marzeniem przede wszystkim to, żebyśmy potrafili rozmawiać bez sztyfu z sam punktiem do każdego człowieka. I żebyśmy po prostu czili się bezpieczni na każdego płaszczyźnie, ale żeby nie było to tylko kasy, które by brzmiewa po prostu jako polityczny filołan, ale żeby spełniało, że to w rado. Oddaję głos, nie zabieram tutaj więcej czasu, Marek i także z resji 21. Dziękuję, że przejmujemy samotów do rówki. Ale ja, żeby nie przedłużać, chodzę po prostu tak, niedzielną niech nie dzieli nas nikt, bo szczęśliwie Polski jest czas, tak naprawdę, Szanowni Państwo, ja też mam marzenie, marzenie o tym, że do ruchu krajdu teren ludzi roześmianych, radoskich, pewnie swojego miejsca na ziemi i żeby nikt nie narzucał tego, co ma rób, jak żyć, jak sterować swoim żytem, a my poddam się tego dopiero. Tak jest, tak jest. Marek Białeśmiany, Marek Białeśmiany, kanaliście, pochodzę z wiejską, z wiejską, miejskiej gminy, a wieżerami, czy lesi, tutaj pogoda nam jest straszna, a ja bym proponował, żebyśmy przeszli tam pod namiot. To jest, tylko od załocza strója, mamy, Michałem, działamy, Michał, to jest człowiekiem, który działa, który pokazuje rolnikom, że trzeba działać i też chodźcie do ludzi, tam, chodźcie. chodźcie do ludzi, chodźcie do ludzi,