Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Magdalena Biejat ostrzega przed demontażem ochrony zdrowia

Magdalena Biejat ostrzega przed demontażem ochrony zdrowia

Magdalena Biejat w Gdańsku mówiła o obniżeniu nakładów na ochronę zdrowia i wezwała senatorów do odrzucenia ustawy przyjętej w Sejmie. Stwierdziła, że proponowane zmiany faworyzują najbogatszych, pogłębiają niedofinansowanie systemu i wydłużą kolejki do specjalistów.

Najważniejsze stanowisko


Magdalena Biejat przypomniała, że 7 kwietnia, w przeddzień Światowego Dnia Ochrony Zdrowia, Sejm przyjął projekt obniżający nakłady na ochronę zdrowia. Zaznaczyła, że zmiana składki zdrowotnej przyniesie niewielkie korzyści najsłabiej zarabiającym przedsiębiorcom, a znacznie większe - dobrze zarabiającym.

Zaniedbania finansowe i konsekwencje


W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na gwałtowne niedofinansowanie systemu i rosnące kolejki na badania pilne CITO, sięgające nawet roku. Podkreśliła brak środków na zapłatę nadwykonań za zeszły rok, pomimo zapewnień ministra, oraz przytoczyła przykład szpitala w Grudziądzu, który nie otrzymał zapłaconych środków za pilne procedury.

Wezwanie do Senatu i prezydenta


Jako wicemarszałkini Senatu Biejat wzywała wszystkich senatorów do głosowania przeciwko ustawie, apelując w szczególności do senatorów-lekarzy i wymieniając konkretne nazwiska. Apelowała również do prezydenta Dudy o zawetowanie projektu i podkreśliła, że obrona prawa do publicznej ochrony zdrowia to jego konstytucyjna odpowiedzialność.

Alternatywa i plan Lewicy


Biejat zapowiedziała, że Lewica będzie walczyć w Senacie o odrzucenie ustawy i przedstawi w tym tygodniu szczegóły zmian systemu finansowania ochrony zdrowia. Proponowany kierunek to przejście z obecnej składki zdrowotnej na podatek zdrowotny, który miałby zwiększyć nakłady poprzez opodatkowanie dużych korporacji, nie dodatkowo obciążając klasy średniej i zwykłych pracowników.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dzień dobry z Gdańska, dzień dobry z trasy. Przyjechałam do Państwa z Tczewa, ze Sztumu, z Malborka, gdzie byliśmy wczoraj. Odbywaliśmy mnóstwo spotkań z mieszkańcami. Bardzo wszystkim dziękuję tym, którzy przyszli. Zapraszam dzisiaj mieszkańców Trójmiasta na 18. do Gdańskiego Notu na spotkania otwarte. Obiecuję odpowiadać na wszystkie pytania i nie uciec, dopóki wszyscy pytania nie zadacie. Ale przejdę od razu też do naszej konferencji prasowej, do tematu naszej konferencji. A temat dotyczy zdrowia. Dzisiaj, Szanowni Państwo, jest 7 kwietnia. To Światowy Dzień Ochrony Zdrowia. Światowy Dzień Ochrony Zdrowia. I w przeddzień tego święta niestety Sejm, a w nim Koalicja Obywatelska wraz z trzecią drogą przy wsparciu Konfederacji, zrobiła nam bardzo słaby prezent, obniżając nakłady na ochronę zdrowia. Wbrew pozorom, wbrew temu, co mówi Szymon Hołownia, to nie jest żadne wsparcie dla najgorzej zarabiających przedsiębiorców, bo ten przedsiębiorca na jednoosobowej działalności gospodarczej, ten przysłowiowy fryzjer czy kwiaciarka, zarabiający 5 tysięcy złotych miesięcznie, zyska może 100 złotych miesięcznie na obniżeniu składki. Z kolei przedsiębiorcy zarabiający bardzo dobrze, 30 tysięcy miesięcznie, zyskają nawet 10 razy tyle. To nie jest żadne wspieranie osób najgorzej zarabiających. To jest demontowanie naszego systemu ochrony zdrowia poprzez znowu dawanie prezentów najbogatszym. Systemu ochrony zdrowia, który jest gwałtownie niedofinansowany, który jest jednym z najgorzej finansowanych systemów ochrony zdrowia w Europie, przez który kolejki na CITO do specjalistów osiągają nawet roczne czas oczekiwania. I szanowni państwo, nie łódźmy się. I ten biedny przedsiębiorca, i ten bogaty, i pracownik na etacie na koniec w tych kolejkach do tej coraz gorzej funkcjonującej ochrony zdrowia stanie. Bo te najdroższe procedury, te wymagające największej specjalistycznej opieki, nie będą nigdy realizowane w prywatnych szpitalach, bo po prostu się nie opłacają. Naszym obowiązkiem, jako polityków, jako przedstawicieli partii rządzących, jest zadbanie o to, żeby ochrona zdrowia działała. Jest zadbanie o to, żeby ochrona zdrowia mogła funkcjonować dobrze i żeby była dobrze dofinansowana. A nie wieczne tworzenie w niej kolejnych wyłomów. Nie wieczne pogłębianie dziury budżetowej. Przypominam, że do tej pory, wbrew zapewnieniom ministra Lomańskiego, nie ma pieniędzy na zapłacenie nadwykonań za zeszły rok. A jest kwiecień. Ja przyjechałam do państwa m.in. z Grudziądza, w którym prezydent miasta mówił mi właśnie o tym, że szpital w Grudziądzu nadal nie zobaczył pieniędzy, które wyłożył przecież nie po to, żeby załatwić cokolwiek innego, tylko po to, żeby zrealizować procedury pilne, procedury, które były potrzebne mieszkańcom, procedury ratujące zdrowie i życie. Szanowni Państwo, ten projekt przeszedł przez Sejm, ale walka nadal trwa. Przed nami procedowanie ustawy w Senacie. Jako wicemarszałkini Senatu wzywam wszystkich senatorów do tego, żeby zagłosowali przeciwko tej ustawie, żeby nie dokładali ręki do demontażu systemu ochrony zdrowia. Apeluję tutaj szczególnie do moich koleżanek i kolegów, którzy sami są lekarzami i senatorami. Do marszałka Grodzkiego, do senatorki Gorgon-Komor, do senatorki Małeckiej Libury. Znacie te, znacie sytuację ochrony zdrowia. Wiecie najlepiej, w jak fatalnej jest kondycji. Przekonajcie swój klub, żeby nie procedować tej ustawy, żeby nie wysyłać jej dalej, żeby zagłosować przeciwko niej. Nie możemy się zgodzić na demontaż tej ochrony zdrowia w imię dobra wszystkich pacjentów. I tych uboższych, i tych bardziej zamożnych. I klasy średniej, i przedsiębiorców. Zadbajmy o to wszyscy. Lewica się nie podda. Razem z senatorami Lewicy będziemy walczyć w Senacie o to, żeby ta ustawa została odrzucona. Ale jeśli to się nie stanie, po drodze jest jeszcze Pałac Prezydencki. I dzisiaj apeluję również do prezydenta Dudy, żeby w tej sprawie stanął po stronie obywateli. Żeby zawetował tę ustawę. Żeby nie wahał się, w którą stronę pójść. I nie pozwolił, żeby ona weszła do porządku prawnego. To jest dzisiaj odpowiedzialność prezydenta. Stać na straży konstytucji. I ja, jako kandydatka na prezydenta, doskonale to rozumiem. I mam nadzieję, że prezydent Duda również po stronie konstytucji stanie. A konstytucja mówi jasno i wyraźnie. Prawo do ochrony zdrowia musi być w Polsce zagwarantowane. Prawo do publicznej ochrony zdrowia. Żeby je zagwarantować, musimy zadbać o dobre finansowanie. A kiedy ta ustawa, mam nadzieję, wreszcie upadnie. Musimy wreszcie jak najszybciej przejść do poważnej rozmowy. Do poważnych zmian w systemie finansowania ochrony zdrowia. Lewica ma plan. Lewica wie, jak to zrobić. Przedstawimy w tym tygodniu szczegóły założeń dotyczących zmiany systemu finansowania ze składki zdrowotnej, który nie działa. Który służy głównie temu, żeby tworzyć w nim kolejne wyłomy i prezenty dla najbogatszych. Na system wprowadzający podatek zdrowotny. Taki, który nie obciąży dodatkowo klasy średniej, nie obciąży dodatkowo zwykłych pracowników, ale pozwoli uzyskać dodatkowe nakłady na ochronę zdrowia od takich wielkich korporacji, jak Orlen, jak firmy prowadzące sieci handlowe, jak międzynarodowe korporacje, które dzisiaj nie dokładają się solidarnie do tego systemu, a powinny. Szanowni Państwo, trwa kampania wyborcza. I niestety dzisiaj ofiarą tej kampanii wyborczej pada ochrona zdrowia, bo Szymon Hołownia musi mieć sukces. Ten sam Szymon Hołownia, który na każdym spotkaniu ostatnio atakuje Sławomira Mentzena, który krytykuje go jako szkodnika, dzisiaj ręka w rękę razem z nim przeprowadza demolkę systemu ochrony zdrowia. Ale dla mnie jest jasne i jasne jest dla całej Lewicy, że kampania wyborcza kiedyś się kończy. A my musimy po niej zostać z państwem, które działa. Z państwem, które funkcjonuje. Z państwem, które dba o wasze bezpieczeństwo i zapewnia wam dostęp do tego podstawowej wartości, jaką jest dobre zdrowie. Dlatego jeszcze raz apeluję do wszystkich polityków, którzy mogą jeszcze coś w tej sprawie zrobić. Do senatorów, do prezydenta Dudy. Nie pozwólmy, żeby ta ustawa ujrzała światło dzienne. A kiedy zakończymy ten proces legislacyjny, usiądźmy wszyscy razem do stołu i wreszcie zbudujmy system, który będzie działał. System, w którym ochrona zdrowia będzie dofinansowana, w którym będą pieniądze na procedury, w którym pacjenci nie będą musieli płacić dwa razy. Raz w postaci składki zdrowotnej, a drugi raz u prywatnego lekarza. Dziękuję bardzo. Dzień dobry państwu. Proszę państwa, ja oprócz tego, że jestem posłanką, to przede wszystkim jestem pielęgniarką. I bardzo dobrze wiem, jak wygląda nasza ochrona zdrowia. Jeszcze w 2023 roku pracowałam w szpitalu, w sumie przepracowałam 37 lat w zawodzie. I proszę państwa, bardzo trudno jest mi w ogóle zrozumieć to, co się stało. Dlatego, że przez te kilkadziesiąt lat mojej pracy zawodowej, będąc również związkowczynią, wychodziłyśmy na ulicę z moimi koleżankami po to, żeby protestować przeciwko niskim nakładom na ochronę zdrowia. Żeby protestować przeciwko temu, że personel medyczny zarabia głodowe pensje. Żeby podnieść te nakłady na ochronę zdrowia, żeby nam się lepiej pracowało, a jednocześnie, żeby pacjenci byli lepiej zaopiekowani. Więc była to walka o to, żeby dodać pieniędzy do systemu. I powiem szczerze, nie spodziewałam się, że wtedy, kiedy już znajdę się w Sejmie, będę posłanką, również z taką właśnie misją, żeby walczyć o podwyższenie tych nakładów zdrowia, będę musiała głosować przeciwko temu, żeby te pieniądze zabierać. To jest, dla mnie to jest absolutnie kuriozalne. Nie myślałam, że doczekam takich czasów, że my na Lewicy będziemy walczyć o to, żeby nie tylko, że dołożyć pieniędzy, ale żeby nie zabierać tych pieniędzy. A tak właśnie się dzieje w sytuacji, kiedy wprowadzimy obniżenie tej składki zdrowotnej. Bo co to oznacza? To oznacza po prostu zwyczajnie mniej pieniędzy na leczenie pacjentów. To oznacza mniej pieniędzy na sprzęt, na remonty szpitali, ale również na wypłaty pensji dla personelu. Często teraz słyszę, że to dlatego szpitale są zadłużone, szczególnie właśnie z ust naszych kolegów, liberałów, bo pielęgniarki zarabiają za dużo pieniędzy. No proszę Państwa, dla mnie jest to oburzające po prostu. Przez kilkadziesiąt lat nie miałyśmy żadnych podwyżek. I jak w końcu, w 2022 roku, te podwyżki sobie wywalczyłyśmy, to teraz słyszymy z różnych stron, że chce się zamrozić płacę, wynagrodzenia płacy minimalnej w ochronie zdrowia, bo pielęgniarki zarabiają za dużo. To ja już teraz rozumiem, gdzie tych oszczędności chce Pan Domański szukać. Czyli chce dać przedsiębiorcom, tym 2,5 milionom przedsiębiorcom pieniądze, kosztem pielęgniarek, nauczycielek, bo to my będziemy się dokładały do tego systemu Narodowego Funduszu Zdrowia więcej. Bo jeżeli porównamy tą samą płacę, czyli jeżeli ktoś zarabia 8 tysięcy i będzie płacił o 350 zł więcej, będąc na etacie niż osoba na jednoosobowej działalności gospodarczej, do tego wspólnego garnka, no to coś jest postawione na głowie chyba. Czyli te środowiska, czyli pielęgniarki, nauczycielki, te najbardziej pokrzywdzone środowiska, które latami walczyły o to, żeby lepiej było w tych zawodach, żeby była lepsza ochrona zdrowia, żeby była lepsza edukacja, teraz dostaną rykoszetem po głowie, bo chcemy zadowolić 2,5 miliona przedsiębiorców, z czego zresztą wynika, jak mówiła przed chwilą Pani Magdalena Biejat, wcale to nie będzie taka wielka pomoc, bo tak naprawdę zyskają tylko ci najlepiej zarabiający, kosztem tych najmniej zarabiających na zatrudnieniu na etap. I do czego to doprowadzi? No doprowadzi po prostu do tego, że osoby będą przechodziły na działalność, na zatrudnienie, na jednoosobowe działalności gospodarcze, bo to im się będzie po prostu zwyczajnie opłaciło. I jeszcze jedno chcę powiedzieć. W tej chwili brakuje pielęgniarek. Brakuje ich od lat. Zastępowalność pokoleń jest taka, że uzyskamy dopiero pełne zatrudnienie pielęgniarek na oddziałach, tak żeby oddziałowa się nie musiała martwić o grafik, za 10 lat. Teraz, ponieważ lepiej zarabiają pielęgniarki, w końcu zaczęły podejmować studia, zaczęły też po tych studiach podejmować pracę w zawodzie. I co się teraz stanie, jeżeli znowu tych pieniędzy w tym budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia nie będzie? No na czym się najszybciej oszczędza? No oczywiście na pensjach dla pielęgniarek. Więc znów te pielęgniarki wykształcone nie będą zatrudniane, albo będą zatrudniane na niższych uposażeniach, to oczywiście nie będą chciały tej pracy podejmować. I zamiast ta luka się wypełniać, jeśli chodzi o pielęgniarki, personel medyczny, ona się będzie pogłębiać. Ja jestem bardzo ciekawa, kto stanie przy łóżku chorego? Przedsiębiorca? Ja się pytam, kto będzie pracował, kto będzie nas leczył? Bardzo dziękuję. Dzień dobry, szanowni państwo. Ja jestem tutaj z państwem jako posłanka lewicy. I jako posłanka lewicy mogę wyłącznie podpisać się pod każdym słowem moich koleżanek. Kandydatki na prezydenta Magdaleny Biejat, posłanki Joanny Wichy. Podpisuję się jako posłanka lewicy pod każdym słowem, dlatego że lewica wie, dziś, wiedziała zawsze i zawsze będzie to powtarzała, że zdrowie jest najważniejsze. Że zdrowie to coś, co jest najbardziej demokratyczne, co jest największym i najważniejszym fundamentem funkcjonowania całego społeczeństwa. Bo prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy pacjentami. Przedsiębiorcy i etatowcy, posłowie i obywatele, osobie bezrobotni i prezesi firm. I prędzej czy później każdy i każda z nas, każdy członek rodziny tych wszystkich osób stanie przed jakimś kryzysem zdrowotnym, stanie przed jakąś potrzebą zdrowotną i powinien móc liczyć w nowoczesnym państwie, w samym centrum Europy, na to, że to państwo i państwowa publiczna ochrona zdrowia się nim dobrze zaopiekuje. Dlatego oczywiście jako lewica prezentujemy program reformy finansowania ochrony zdrowia. Tak, żeby solidarnie, wspólnie finansować go w sposób taki, żeby móc liczyć na pomoc, kiedy jej potrzebujemy. Ale jestem tutaj dzisiaj z państwem także jako ministra odpowiedzialna za politykę społeczną, odpowiedzialna za rynek pracy, odpowiedzialna za zatrudnienie. I mam pełną świadomość, że bez dobrej, sprawnej ochrony zdrowia żadna polityka społeczna nie będzie dostatecznie skuteczna. Bez dobrej, dofinansowanej, sprawnie działającej ochrony zdrowia nasze wysiłki, moje wysiłki, wysiłki całego rządu, całego ministerstwa, które odpowiada za politykę społeczną, nie będą przynosiły takich skutków, jak mogłyby przynosić. I podam państwu kilka przykładów. Kilka tygodni temu wspólnie świętowaliśmy wejście w życie ważnej ustawy. Ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Pracy, ustawy, za którą jednogłośnie zagłosowała cała klasa polityczna, od prawa do lewa. Mówię tutaj o wprowadzeniu dłuższych urlopów dla rodziców wcześniaków i chorych noworodków. Zgodziliśmy się wszyscy, że o tych najmniejszych z najmniejszych, najsłabszych z najsłabszych, musimy walczyć, musimy ratować ich życie, zdrowie, a ich rodzicom oddawać to, co najcenniejsze, czyli czas spędzony z dzieckiem. Dziękuję wszystkim za to, że tak jednogłośnie projekt ministerstwa kierowanego przez Lewicę poparli. Ale zastanówmy się przez moment, czy naprawdę, podejmując kolejne decyzje, dbamy o tę samą grupę. Koszt leczenia dziecka przedwcześnie urodzonego, wcześniaka, oscyluje między 70 tysięcy, a nawet 200 tysięcy złotych. Walka o jedno zdrowie, o jedno życie takiego malucha to są ogromne koszty publicznej ochrony zdrowia. Bo nie ma prywatnych klinik, w której można w inkubatorze ratować życie przedwcześnie urodzonego noworodka. Nie ma prywatnych klinik, w których rodzice czuwają przy szpitalnym łóżeczku i marzą o tym, żeby ich dziecko przeżyło, żeby doczekało rehabilitacji. Rehabilitacji, która także jest bardzo kosztowna. I jeśli zgadzamy się, a kilka tygodni temu zgodziliśmy się wspólnie, że trzeba o wcześniaki dbać, że trzeba o noworodki dbać, że trzeba ulżyć ich rodzicom, którzy mierzą się z ogromnym stresem i często z wielkimi kosztami finansowymi. To przecież nie po to się na to zgodziliśmy, żeby drugą ręką wyciągać z ochrony zdrowia, która o te wcześniaki dba, pieniądze. Powinniśmy dążyć do tego, żeby więcej wydawać na opiekę neonatologiczną. Powinniśmy dążyć do tego, żeby ochrona zdrowia w większym niż do tej pory stopniu mogła troszczyć się o ratowanie zdrowia i życia dzieci. A nie ograbiać tę ochronę zdrowia z pieniędzy, które ratują życie. Bo tak, pieniądze w NFZ, pieniądze na ochronę zdrowia ratują zdrowie i życie waszych dzieci, waszych dziadków, waszych rodziców i was samych. Musimy to wszystko zrozumieć. I drugi przykład. Kiedy wprowadzany jest, czy kiedy próbuje się wprowadzić takie rozwiązanie prawne, jak wprowadza ustawa o składce zdrowotnej, w której zupełnie niezrozumiały i niesprawiedliwy sposób, w sposób uprzewilejowany traktuje się bardzo dobrze zarabiających przedsiębiorców względem pracowników na etacie, w którym bogaty przedsiębiorca płacić ma niższe składki niż nauczycielka, niż pielęgniarka, niż pracownik biurowy, czy pracownik administracji publicznej, to tworzy się system, w którym aż prosi się o wyjście, porzucenie pracy na etacie i przejście na samozatrudnienie, tworzenie fikcyjnej jednoosobowej działalności gospodarczej, czy ucieczkę z tych niesprawiedliwych warunków odprowadzania składek. Do czego to prowadzi? Do potencjalnego uśmieciowienia i segmentacji na rynku pracy. Moim zadaniem jako ministr pracy od pierwszych dni obecności w rządzie koalicji 15 października jest walka z uśmieciowieniem rynku pracy. I walczymy skutecznie. W Krajowym Planie Odbudowy znalazł się kamień milowy, który pozwoli nam na reformę Państwowej Inspekcji Pracy tak, żeby ta Państwowa Inspekcja Pracy mogła przekształcać nielegalne umowy cywilno-prawne, tam gdzie są one oczywiście nielegalne, w umowy o pracę. Na finiszu jest ustawa, która do stażu pracy wprowadza okresy przepracowane na umowach zlecenie, czy właśnie jednoosobowej działalności gospodarczej, bo pamiętamy te lata, kiedy właśnie wypychano, często wbrew woli samych pracowników, ludzi na jednoosobowe działalności albo na umowę zlecenie. I robimy to wszystko w pocie czoła skutecznie, żeby cywilizować polski rynek pracy. Naprawdę nie możemy drugą ręką go psuć. Nie możemy się na to zgadzać i dlatego podpisuje się obiema rękoma, jako posłanka Lewicy i jako ministra pracy pod wszystkimi deklaracjami i postulatami naszej kandydatki na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Magdaleny Biejat. Jest jeszcze czas. Czas dla Senatu, czas dla Pałacu Prezydenckiego, czas dla nas wszystkich na opamiętanie i o przypomnienie, że zdrowie jest najważniejsze i na zdrowiu oszczędzać po prostu nie wolno. Dziękuję. Dziękuję. Szanowni przedstawiciele na dziur na pewno mają teraz jakieś pytanie. Jak pani planuje zawalczyć o młodych? Jak zachęcić ich do głosowania? Mam konkretny program dla młodych. To wsparcie dla nich, kiedy szukają miejsca, kiedy szukają dachu nad głową, kiedy chcą się uniezależnić. To nie tylko ta oferta, którą ma Lewica, oferta wspierania inwestycji w mieszkania czynszowe. Nie tylko deklaruje, że zawetuje każdą ustawę, która będzie miała na celu za nasze pieniądze, za pieniądze z budżetu państwa, dofinansowanie banków w postaci dopłat do kredytów, w wyniku czego tylko ceny tych kredytów i tych mieszkań rosną. Ale przede wszystkim to ustawa, która obniża ceny kredytów w Polsce, która daje szansę młodym ludziom na to, żeby mogli wyprowadzić się od rodziców, żeby mogli żyć niezależnie, a jeśli chcą założyć rodzinę. Ustawa, która obniża marże banków, które dzisiaj zabierają naszym młodym ludziom nadzieję na przyszłość, które odbierają dzisiaj w imię pogoni za zyskiem marzenia młodych ludzi. Dzięki tej ustawie ci, którzy już mają kredyt, ale ci, którzy o takim kredycie też myślą, będą mogli liczyć na to, że będzie on niemal o połowę niższy niż w tej chwili. Że przestanie im zjadać dwie trzecie pensji. Że będą mogli odłożyć normalnie pieniądze, żyć na normalnym poziomie, a nie paść swoimi ciężko zarobieniami pieniędzmi zyski banków. Wreszcie moja propozycja dla młodych ludzi to walka ze skończeniem z bezpłatnymi stażami i praktykami. Żeby ten rynek pracy, na który wchodzą, był dla nich dużo bardziej przyjazny. Dużo rozmawiam z młodymi ludźmi, także współpracując z nimi jako wicemarszałkini Senatu i wiem, jak ważne dla nich jest to, żeby ten rynek był dla nich lepszy. Żeby skończyć z uśmieciownieniem, które dotyka w dużej mierze młodych ludzi dzisiaj. Żeby zapewnić im dobre warunki startu. I wreszcie skupienie się na dobrej jakości edukacji i dobrej jakości nauki. Nigdy nie zgodzę się na pomysły proponowane przez Sławomira Mentzena, żeby studia były w Polsce płatne. Uważam za skandaliczne pomysły Konfederacji, która ma taki pomysł, żeby decydować za młodych Polaków, które studia są wartościowe, a które nie. Za które będą musieli płacić, a które będą za darmo. To jest wasza decyzja. Wszystkie studia są ważne. A zadaniem państwa jest zadbać o to, żeby każdy z was miał szansę na utrzymanie się na tych studiach. Żeby każdy z was miał szansę na studia pójść. Niezależnie od tego, czy ma bogatych rodziców i mieszka w dużym mieście, czy pochodzi z mniejszego miasta. I rodzice nie są w stanie was w dużym mieście utrzymać. Dlatego tak ważne są bezpłatne studia, dofinansowanie systemu nauki po to, żeby zwiększyć ofertę stypendialną dla młodych ludzi. I właśnie inwestycje w mieszkania, obniżanie cen kredytów, obniżanie cen najmu, danie wam alternatywy. I inwestycje w akademiki, o co właśnie zawalczył Tomasz Lewandowski. Taka ustawa przeszła właśnie przez rząd. Konkretne propozycje dla młodych ludzi. Zachęcam was do śledzenia moich mediów społecznościowych, do oglądania, do przyjrzenia się mojemu programowi. I dziękuję wszystkim tym, którzy już na spotkania przychodzą, którzy zadają pytania, którzy są zainteresowani moim programem i podają go dalej. Wyczerpałyśmy temat. Dziękuję bardzo.