Piotr Müller: Przyspieszenie naborów w Rządowym Funduszu Dróg
Piotr Müller mówił o zmianach w Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg i zaproponował wcześniejsze ogłaszanie oraz rozstrzyganie naborów, aby samorządy mogły wcześniej planować budżety inwestycyjne. Zaznaczył, że to rozwiązanie odpowiada oczekiwaniom strony samorządowej i ma ułatwić realizację zadań drogowych.
- Proponowana ustawa przyspiesza terminy naborów i zatwierdzania list z dofinansowaniem w Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg, co ma dać gminom i powiatom pewność finansową przy planowaniu budżetów inwestycyjnych.
- Müller przedstawił już rozstrzygnięcia i trwające nabory: zatwierdzenie list na 2023 rok przez premiera obejmujące 2,7 mld zł dla gmin i powiatów, blisko 1 mld zł na remonty nawierzchni, 1 mld zł na infrastrukturę BRD oraz około 552 mln zł dla zarządców wojewódzkich dróg. Wojewodowie i ministerstwo analizują wnioski i zapowiedział szybkie zatwierdzanie list.
- Wykazano efekty programu w liczbach: w latach 2019-2023 wsparcie obejmowało blisko 21 tys. km dróg gminnych i powiatowych w ramach ponad 14 tys. zadań, przy wydatku około 16 mld zł. Dodatkowo przypomniano środki na doświetlenia przejść, obwodnice i komponent mostów dla regionów.
- W ocenie Müllera wcześniejsze rozstrzyganie naborów ma umożliwić samorządom lepsze przygotowanie do realizacji inwestycji, poprawić infrastrukturę lokalną i zwiększyć bezpieczeństwo ruchu drogowego, a także wspierać rozwój komunikacyjny regionów.
Najważniejsze zmiany
- Proponowana ustawa przyspiesza terminy naborów i zatwierdzania list z dofinansowaniem w Rządowym Funduszu Rozwoju Dróg, co ma dać gminom i powiatom pewność finansową przy planowaniu budżetów inwestycyjnych.
Szczegóły naborów i przyznanych środków
- Müller przedstawił już rozstrzygnięcia i trwające nabory: zatwierdzenie list na 2023 rok przez premiera obejmujące 2,7 mld zł dla gmin i powiatów, blisko 1 mld zł na remonty nawierzchni, 1 mld zł na infrastrukturę BRD oraz około 552 mln zł dla zarządców wojewódzkich dróg. Wojewodowie i ministerstwo analizują wnioski i zapowiedział szybkie zatwierdzanie list.
Efekty pięciu lat programu
- Wykazano efekty programu w liczbach: w latach 2019-2023 wsparcie obejmowało blisko 21 tys. km dróg gminnych i powiatowych w ramach ponad 14 tys. zadań, przy wydatku około 16 mld zł. Dodatkowo przypomniano środki na doświetlenia przejść, obwodnice i komponent mostów dla regionów.
Konsekwencje dla samorządów i bezpieczeństwa
- W ocenie Müllera wcześniejsze rozstrzyganie naborów ma umożliwić samorządom lepsze przygotowanie do realizacji inwestycji, poprawić infrastrukturę lokalną i zwiększyć bezpieczeństwo ruchu drogowego, a także wspierać rozwój komunikacyjny regionów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Piotr Müller: Operacja hybrydowa, sankcje i stan wyjątkowy
Piotr Müller: Milion M‑Dowodów i tymczasowe prawo jazdy od 7 sierpnia
Piotr Müller o 2022: pandemia, pomoc dla Ukrainy i obronność
Piotr Müller o VAT, uszczelnieniu i ułatwieniach dla sojuszników
Piotr Müller o ustawie 10H i zarządzie przymusowym
Piotr Müller o wizycie premiera w Kijowie i zmianach w rynku energii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska alarmuje o masowych odejściach z Policji
Witold Zembaczyński
Witold Zembaczyński: Wątpliwości wokół Fundacji Ex Bono
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: Oskarża przewodniczącą o blokadę komisji
PSL
Jan Łopata domaga się szybkiego przejęcia SCF Natural
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira alarmuje o defraudacji w instytucie pod ministrem
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Mieszkanie Plus zbudowane na kłamstwie
Artykuły
Transkrypcja
Poprosić pana ministra na początek o kwestie związane z Rządowym Funduszem Rozwoju Dróg, a później moje kwestie i pytania od państwa. Bardzo proszę. Szanowni Państwo, dzisiaj na posiedzeniu Sejmu głosowanie nad zmianami, które są związane z rządową ustawą Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Proponujemy zmianę, która wychodzi naprzeciwko oczekiwaniom strony samorządowej. Samorządowcy, mając już pewne doświadczenie w stosowaniu Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, apelowali o to, abyśmy wcześniej ogłaszali nabory, wcześniej je rozstrzygali, po to, aby w trakcie kształtowania budżetów gmin, powiatów na rok następny mogli mieć wiedzę, czy uzyskują dofinansowanie na zadania drogowe i w jakiej wysokości to dofinansowanie jest, żeby móc dopasować swoje budżety inwestycyjne właśnie na ten cel. I ustawa, którą dzisiaj, mam nadzieję, wysoka Izba uchwali, wychodzi naprzeciwko oczekiwaniom strony samorządowej, mówiąc jednym zdaniem, wcześniej ogłosimy nabory, wcześniej rozstrzygniemy, czyli zatwierdzimy listy z dofinansowaniem. Samorządowcy będą wtedy lepiej przygotowani również od strony budżetowej do realizacji tych zadań inwestycyjnych. Także to jest ta kwestia bardzo istotna z punktu widzenia inwestycji samorządowych, która dzisiaj na posiedzeniu Sejmu zostanie rozwiązana. Szanowni Państwo, korzystając z okazji, warto też powiedzieć o komponentach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg, które już w tym roku, a jesteśmy dopiero w pierwszym kwartale, zostały albo rozstrzygnięte, albo ogłoszone w naborach. Pierwsze rozstrzygnięcie to na początku lutego zatwierdzenie list na rok 2023 przez pana premiera Mateusza Morawieckiego. W ramach tego rozstrzygnięcia 2,7 mld zł dla gmin i powiatów na realizację inwestycji drogowych. Jeżeli chodzi o zadania, to blisko 1800 zadań polegających na budowie, przebudowie bądź remoncie 2800 km dróg w całej Polsce. Także Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg jest tym narzędziem, które bardzo mocno oddziaływuje na poprawę jakości dróg lokalnych w każdym regionie. Dzięki temu instrumentowi jest bezpieczniej. Dzięki tym środkom powstają nowe połączenia komunikacyjne. Można powiedzieć wręcz strategiczne z punktu widzenia rozwoju i społecznego, i gospodarczego nie tylko danej miejscowości, ale nawet całego regionu. Dlatego konsekwentnie, systemowo, systematycznie rok po roku wzmacniamy to narzędzie finansowania. W ramach tego wzmocnienia, o tym mówiłem na ostatniej konferencji prasowej, a Rewalto to też dzisiaj przypomnieć, w ramach tego wzmocnienia wojewodowie ogłosili kolejny nabór. Miliard złotych z przeznaczeniem na remonty nawierzchni. To są najprostsze zadania polegające na zabiegach interwencyjnych na drogach już istniejących. Nabór został zakończony. Wojewodowie analizują aplikacje samorządowe. Kwestia najbliższych kilku miesięcy to sprawa zatwierdzenia list i realizacji tych inwestycji. W trakcie ogłoszenia jest nabór dla gmin i powiatów związanych z infrastrukturą BRD. Tutaj również wojewodowie otrzymali od nas, od Ministerstwa Infrastruktury, miliard złotych na zadania polegające na budowie chodników, ścieżek pieszo-rowerowych, ścieżek rowerowych czy bezpiecznych przejść dla pieszych. Ten nabór jest w toku. Zachęcamy samorządy o aplikowanie o te środki. Tak samo jest w toku nabór ogłoszony przez Ministerstwo Infrastruktury w ostatni piątek. Dotyczy on wojewódzkich zarządców infrastruktury drogowej. Blisko 552 miliony złotych na inwestycje w drogi wojewódzkie. Tak jak mówiłem, chodniki, ciągi pieszo-rowerowe, bezpieczne przejścia dla pieszych. Również marszałkowie mogą ubiegać się o te środki, mogą składać aplikacje. Od ostatniego piątku przyjmujemy te wnioski przez 30 dni. Postaramy się w miarę szybko, ale oczywiście przede wszystkim dobrze je ocenić. Tak, aby samorządy uzyskały wiedzę jak najszybciej i jak najszybciej przystąpiły do realizacji tych zadań. Także, szanowni państwo, dzięki decyzjom rządu Prawa i Sprawiedliwości inwestycje na drogach lokalnych trwają w najlepsze. Rządowy program rozwoju dróg to historyczny program, jeżeli chodzi o wsparcie samorządów w tym zakresie. Łącznie w trakcie funkcjonowania tego programu między 2019 a 2023 rokiem. Także, tylko w ciągu pięciu lat wsparliśmy inwestycje polegające na budowie, przebudowie bądź remoncie 21 tysięcy kilometrów dróg gminnych i powiatowych. Te inwestycje zostały wykonane w ramach ponad 14 tysięcy zadań, a przeznaczyliśmy na to blisko 16 miliardów złotych. Oprócz tego, dodatkowo w roku 2021 pół miliarda złotych na doświetlenie przejść dla pieszych na drogach gminnych i powiatowych, blisko 2,5 tysiące inwestycji zostało już zrealizowanych. Oczywiście w roku 2021 również przeznaczyliśmy 2 miliardy 400 milionów złotych na dofinansowanie budowy obwodnic w ciągach dróg wojewódzkich. Wsparcie uzyska 51 projektów. Nie zapominamy o dużych miastach, o miastach, które są siedzibą albo Urzędu Marszałkowskiego, albo Urzędu Wojewódzkiego, czyli Stolice Województw. Wszystkie 18 takich miast uzyskało dofinansowanie w ramach projektu miejskiego, a 7 miast dofinansowanie maksymalne. Mogli się samorządowcy ubiegać aż o 30 milionów złotych i ci, którzy się o taką kwotę ubiegali, taką kwotę uzyskali. I też w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg mamy komponent związany z budową mostów, czyli komponent mosty dla regionów. Do tej pory przeznaczyliśmy 400 milionów złotych na ten cel. I ostatnia kwestia drogi o znaczeniu obronnym. 48 umów już podpisanych. Zadania, które zostały wsparte kwotą 3 miliardów 200 milionów złotych. Także to jest ten efekt naszego narzędzia z ostatnich pięciu lat. Ale tak jak powiedziałem na początku, wzmacniamy fundusz. Tworzymy dla niego dobre otoczenie prawne, które sprzyja inwestowaniu. Wsłuchujemy się w głosy naszych partnerów samorządowych. I jesteśmy przekonani, że tak jak przez ostatnie pięć lat, tak i w najbliższych latach będziemy mieli do czynienia z taką radykalną poprawą jakości dróg lokalnych w Polsce. Dzięki temu będzie bezpieczniej. Infrastruktura drogowa bez wątpienia wpływa na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ale dzięki temu będziemy mieli do czynienia również z dużo wyższym rozwojem społecznym i gospodarczym naszego kraju. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, Pan zostanie. Czy są jakieś pytania do Pana ministra Webera? Bardzo proszę. Pan redaktor Nadolczyk na początek, a ujdzie Pan redaktor Wigarski. Dziękuję. Nadolczyk Arnold, Polsat News. Mam pytanie o projekt Ministerstwa Sprawiedliwości. Wiem, że bez konsultacji z Państwa ministerstwem on przebiegał, ale trafił do kancelarii premiera. Chodzi o to, aby zmniejszyć z trzech miesięcy do jednego miesiąca tą karę utraty prawa jazdy przy przekroczeniu o ponad pięćdziesiąt kilometrów na godzinę. Co Państwo na to? Bo z tego, co zrozumiałem w rozmowie z Ministerstwem Sprawiedliwości chodzi o karę, że ten jeden miesiąc byłby karą dla osób, które pierwszy raz przekraczają taką prędkość. Osoby, które już wielokrotnie, to wtedy trzy miesiące. Co na to Pan minister? Resort Sprawiedliwości złożył założenia do tej ustawy. Ona oczywiście w swój główny sposób ma wyjaśnić wątpliwości wyroku Trybunału Konstytucyjnego z grudnia poprzedniego roku, związanego z procedurą zatrzymywania prawa jazdy przez starostów. Natomiast takie założenie, o którym powiedział Pan redaktor, jest. Będziemy o nim rozmawiać w ramach konsultacji i uzgodnień międzyrządowych. Ja tylko ogólnie powiem, że wprowadziliśmy naprawdę bardzo dobre rozwiązania prawne w ostatnich latach, które wpłynęły na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wskaźniki za rok poprzedni w porównaniu do lat poprzednich są bardzo korzystne. Zeszliśmy, jeżeli chodzi o liczbę ofiar wypadków drogowych, nie tylko poniżej bariery 2000 w ujęciu rocznym, ale także poniżej 1900 ofiar. Jest to oznaka, że wszelkie działania rządu Prawa i Sprawiedliwości w obszarze prawnym, ale nie tylko prawnym, bo też inwestycyjnym, to o czym mówiłem wcześniej, a także edukacyjnym, przynoszą swój efekt, przynoszą korzyści w zakresie poprawy BRD. Nad dalszymi rozwiązaniami będziemy tutaj w ramach rządu konsultować się wewnętrznie. Zobaczymy, które z nich uzyskają rządową akceptację i które mogą być procedowane już na etapie sejmowym. Tak tylko dopytam, tylko to dobry pomysł? To jest dobry kierunek? Ułagodzenie tych przepisów? Będziemy rozmawiać w ramach uzgodnień międzyrządowych. Tak jak powiedziałem, Ministerstwo Sprawiedliwości przedłożyło założenia. Ja z chęcią poznałbym argumentację, która przyświeca takiej inicjatywie. To przed nami. Ta dyskusja przed nami. Myślę, że w krótkim czasie ta sytuacja zostanie wyjaśniona. Bardzo proszę, pan Radek Krakowski. Ja wrócę do tego pytania i do tego tematu, ale panie ministrze, czy w sytuacji, kiedy rząd Prawa i Stoiwości przez kilka ostatnich lat zaostrzał przepisy, wprowadzał rozwiązania, które doprowadziły do spadku liczby ofiar rannych, wypadków, czy pan potrafi teraz powiedzieć, czy to idzie w poprzek tych rozwiązań, ta propozycja, aby odbierać, zatrzymywać prawa jazdy na miesiąc, a nie na trzy? Czy pan jako minister odpowiedzialny za ruch drogowy podpisałby się pod takim rozwiązaniem? Żeby powiedzieć i w takich stu procentach ocenić to założenie, muszę poznać argumentację, uzasadnienie, które leży u podstaw takiej propozycji. Na tą chwilę ja tego założenia nie znam. Będziemy na temat tej propozycji rozmawiać chociażby przed posiedzeniem zespołu do spraw programowania prac rządu. Wsłucham się z wielką przyjemnością w głosy Ministerstwa Sprawiedliwości i dopiero po tym będę mógł ja osobiście jednoznacznie ocenić tę propozycję. Na tą chwilę wiem za mało, aby to w taki sposób jednoznaczny powiedzieć. Czyli koledzy z Ministerstwa Sprawiedliwości proponowali bardzo poważną zmianę w ustawie kierujących bez pytania o zdanie ministra wiodącego w tej sprawie? Ale procedura legislacyjna jest taka, że uzgodnienia międzyresortowe są już po momencie złożenia danego projektu ustawy do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tutaj ta procedura nie została złamana. Tak jak mówię, ona przed nami. I po jej przeprowadzeniu będziemy tutaj mogli się konkretniej odnieść do tej propozycji. To jeszcze jedna rzecz ostatnia w tej sprawie. A czy pana zdaniem ta propozycja wypełnia zalecenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał zmienić procedurę odbierania praw jazdy, żeby ona nie była automatyczna, a nie wysokość kary, czy nie sankcje? To są dwie różne sprawy. Oczywiście powiązane z sobą, no bo dotykają jednego tematu. Natomiast czym innym jest procedura, a czym innym podejście merytoryczne do okresu, na który prawo jazdy zostanie zatrzymane. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, ja w ramach konferencji prasowej, które tutaj organizujemy regularnie, chciałbym teraz od czasu do czasu również dokonywać pewnych podsumowań programów rządowych, które były rozpoczynane w poprzednich latach. Dzisiaj chciałbym powiedzieć kilka słów o polskiej strefie inwestycji, ale też o kwestii związanej z tym, czyli kwestiami podatkowymi CIT. Tak jak Państwo wiecie, ostatnio Pan Premier podsumował kwestie związane z kwestiami podatkowymi. Od nich zacznę, dlatego że one dotyczą też polskiej strefy inwestycji. Tak jak Państwo wiecie, w latach 2008-2015 dochody z CIT-u w Polsce zmieniły się z 32,2 mld do 32,9 mld zł, czyli niespełna 2%. To oznacza, że w tym czasie budżet państwa de facto zmniejszył przychody z tego tytułu, ponieważ też tutaj mamy czynniki inflacyjne. No i w międzyczasie też był rozwój PKB. W związku z tym zaskakujący wynik to był finansowy, jeżeli chodzi o kwestie podatku CIT. Tym bardziej, że on nie był w tym czasie zmniejszony. My w latach następnych zmieniliśmy przepisy podatkowe. Obniżyliśmy podatek CIT do 9%, ale też uszczelniliśmy system poboru podatku. Stworzyliśmy zachęty do inwestowania w Polsce. Dlatego też te przychody z CIT-u wzrosły w tym czasie w sposób niebagatelny. Niech Państwo zobaczą, jak wygląda to na tym slajdzie, który widzimy tutaj obok mnie. Tak jak wspomniałem, w tych latach 2008-2016 to 2,3%, a później skokowy wzrost o 190% przychodów z tytułu CIT-u, czyli z tego, jak podatki płacą firmy, również firmy międzynarodowe, które są w Polsce. Mówię o tym dlatego, że równolegle do tego systemu wprowadziliśmy polską strefę inwestycji, czyli ulgi podatkowe do tego, aby w Polsce lokowały się firmy w różnego rodzaju strefach inwestycyjnych. Te strefy funkcjonowały do tej pory, ale od 1 stycznia 2019 roku nowe inwestycje były lokowane w ramach tzw. Polskiej Strefy Inwestycji, a specjalne strefy ekonomiczne tutaj pełniły szczególną rolę do tego, aby te inwestycje przyciągać. Ten nowy program spowodował, że zostały stworzone dodatkowe ulgi podatkowe na to, aby nowe firmy lokowały się w Polsce. Chciałbym tutaj kilka liczb powiedzieć w tym zakresie, bo od tego czasu wydaliśmy w ramach tego nowego programu ponad 2 tysiące decyzji o wsparciu nowych inwestycji w Polsce, a firmy, które otrzymały te decyzje, zadeklarowały utworzenie ponad 40 tysięcy nowych miejsc pracy. To właśnie jest podsumowanie tych działań dotyczące zachęt do tego, aby w Polsce nowe firmy powstawały. A mogę tylko powiedzieć tyle, że w tym roku też spodziewamy się kilku ważnych inwestorów zagranicznych, którzy podejmą takie decyzje, jeżeli chodzi o lokowanie swoich firm, nowoczesnych firm na terenie naszego kraju. Tak jak Państwo wiecie, w ostatnim czasie też kilka takich decyzji zapadło. Szanowni Państwo, tyle jeżeli chodzi o moje podsumowanie w tym obszarze, a teraz jestem do dyspozycji, jeżeli chodzi o pytania bieżące. Bardzo proszę. Bardzo proszę Pan Redaktor. A Pani Redaktor, dobrze. Sandra Michalewska, TVN24. Panie Ministrze, ja chciałabym zapytać o ustawę o Sądzie Najwyższym i o to, jaki jest plan rządu w przypadku, kiedy Trybunał Konstytucyjny przez kolejne miesiące nie będzie zajmował się tą ustawą. I co w przypadku scenariusza, kiedy tę ustawę odrzuci? Pani Redaktor, na ten moment Trybunał Konstytucyjny otrzymał dopiero świeżo co od Pana Prezydenta wniosek. W związku z tym ja nie mam obawy o to, że Trybunał Konstytucyjny nie rozpatrzy tego wniosku. Więc w tym wypadku nie będę kreślił żadnych innych alternatywnych scenariuszy. Tylko czekamy na rozstrzygnięcie, zgodnie z przepisami ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, tego wniosku Pana Prezydenta. A to rozstrzygnięcie będzie determinowało ewentualne dalsze postępowanie. Bardzo proszę, Pan Redaktor Darmoros. Już po kolei idźmy tutejszy. Dzień dobry, Karol Darmoros, Polskie Radio. Czy Polska otrzyma dodatkowe fundusze z Unii Europejskiej na pomoc uchodźcom? Do tej pory, tak jak przyznawali to przedstawiciele rządu, jest to niespełna miliard złotych przy wydatkach około dwudziestokrotnie większych. O jakich środkach ewentualnie możemy mówić? Pytam tutaj w kontekście krytyki przepisów, które weszły w życie na początku marca, mówiących o tym, że uchodźcy z Ukrainy muszą opłacać częściowo swój pobyt w tych ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. To jedno pytanie. Nie wiem, czy drugie od razu? Proszę bardzo, tak. Druga kwestia nieco szersza. Czy rząd widzi jakiś rodzaj presji ze strony Niemiec? Odnoszę się tutaj zarówno do ostatnich publikacji niemieckich mediów o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, o karabinkach Grot, o słowach ambasadora Niemiec, o finansowaniu Rosji przez Polskę, czy też niedawnej deklaracji współprzewodniczącego SPD, który zapowiada nowe partnerstwo z Europą Wschodnią i Środkową, ale z niemiecką rolą przewodnią. Czy tutaj można mówić o jakiegoś rodzaju presji? Czemu to ma służyć pana zdaniem? Panie redaktorze, niemiecka rola przewodnia bardzo mi się źle kojarzy historycznie. Mogę tyle powiedzieć. Więc zakładam, że w Unii Europejskiej rozmawiamy o partnerstwie, a nie o żadnej roli przewodniej. Byli tacy politycy w Polsce, co prawda, co chwalili taką rolę przewodnią i nazywali błogosławieństwem działania Niemiec. Był to Donald Tusk, ale my jesteśmy zupełnie innego zdania. W Unii Europejskiej muszą być równe zasady. Wszyscy powinni funkcjonować na zasadzie partnerstwa. To jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, jeżeli chodzi o kwestię zabezpieczenia granicy polsko-białoruskiej, to ktoś, kto dzisiaj nie widzi z jakiego powodu doszło wtedy do hybrydowego ataku ze strony Białorusi, inspirowanego ze strony Rosji, to musi być ślepcem. Te działania przygotowywały działania rosyjskiej inwazji na terenie Ukrainy. Były preludium do tego, co się zadziało kilka miesięcy później na terenie Ukrainy, czyli do rosyjskiej napaści na Ukrainę. Działania ze strony Białorusi, inspirowane prosto z Moskwy, organizowane w sposób taki, że na teren Białorusi ściągano celowo migrantów z innych krajów po to, żeby wywołać kryzys uchodźczy, widać teraz gołym okiem. Przyznają to przywódcy europejscy z innych krajów Europy Zachodniej. My z nimi rozmawiamy i wszyscy nam przyznają rację. To, że w tamtym czasie obroniliśmy granicę Unii Europejskiej spowodowało, że było widać, że Unia Europejska, wreszcie i Polska, tym bardziej, są gotowe do tego, żeby odpierać tego typu zorganizowane akcje ze strony właśnie Moskwy. Osoby, które tego nie widzą, albo wykazują się złą wolą, albo nie wiedzą. I czasami w dobrych, szczytnych celach te osoby, które atakują nas za to, że broniliśmy granicę polsko-białoruską, być może nie zdają sobie z tego sprawę, że uczestniczą w scenariuszu, który jest napisany w Moskwie. I to trzeba dzisiaj twardo i jednoznacznie powiedzieć, bo gdybyśmy wtedy nie obronili polsko-białoruskiej granicy, to by oznaczało, żebyśmy mieli gigantyczny kryzys uchodźczy, a jednocześnie kilka miesięcy później wojnę na terenie Ukrainy. I wtedy, a na tym zależało właśnie Moskwie, Europa byłaby skupiona na swoim kryzysie, a nie mogłaby pomóc Ukrainie. I taki był plan ze strony Rosji. Co do kwestii środków z Unii Europejskiej, panie redaktorze, tak jak pan wspomniał, otrzymaliśmy już jakąś część środków finansowych ze strony Unii Europejskiej. Oczywiście składaliśmy deklaracje co do tego, żeby otrzymać tych środków więcej. Częściowo również w ramach rekompensat z tytułu przekazywania naszego sprzętu wojskowego, bo z tego komponentu też otrzymywaliśmy. Ale co do szczegółów aktualnych wniosków, to musiałbym dopytać Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, bo nie chciałbym tutaj wprowadzać w błąd, na jakim etapie są ewentualne kolejne transze. Bardzo proszę, pan redaktor Nadolczak może. Dziękuję. Nadolczak Arna od Polsat News. Dwa pytania. Pierwsze dotyczące NCBR. Czy w związku z ostatnimi doniesieniami planowane są jakieś zmiany personalne? I drugie jeszcze pytanie. Bardzo proszę. To jeżeli chodzi o drugie, to premier ostatnio wspominał, że jeżeli chodzi o region Europy Środkowo-Wschodniej, są wypracowywane, czy trwają rozmowy nad wypracowaniem kandydatury na nowego szefa NATO? Chciałem dopytać, na jakim etapie ewentualnie są te rozmowy i czy może jakieś polskie nazwiska się pojawiają tam? Panie redaktorze, co do drugiej kwestii, to tego typu rozmowy wymagają zazwyczaj ciszy dyplomatycznej, więc na razie taką ciszę, że tak powiem, zachowamy. Oczywiście w interesie Polski jest to, aby nowym szefem Sojuszu Północnoatlantyckiego była osoba, która rozumie specyfikę funkcjonowania Europy Środkowo-Wschodniej, wschodniej flanki NATO, rozumie bardzo głęboko te procesy, które dzieją się w tej chwili na wschodniej ścianie NATO. W związku z tym tyle mogę ogólnikowo w tej chwili powiedzieć. Co do oficjalnych kandydatów będziemy o tym informować w stosownym czasie. Co do kwestii NCBR-u, tak jak Państwo wiecie, w tej chwili toczy się postępowanie ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego, audyty właściwe w tej instytucji. Mogę tylko powiedzieć, że nie będzie żadnej tolerancji na jakiekolwiek nadużycia w tych sprawach, a każda osoba, która jest winna jakimkolwiek nadużyciom będzie ukarana. I to chciałbym, żeby jasno wybrzmiało. Nie będzie i nie ma żadnego pola ochronnego dla nadużyć w tego typu instytucjach, w jakichkolwiek innych instytucjach. A osoby, które ewentualnie dopuściły się takich nadużyć, powinny być i będą ukarane. To jeszcze tylko tak dopytam, czy wiceminister Żalek powinien zrezygnować? Na razie nie ma takich wniosków personalnych, Panie Redaktorze, bo trwa audyt. W związku z tym, jeżeli on się zakończy i takie wnioski będą, to wtedy będziemy informować się o decyzjach personalnych. Jeszcze jedną rzecz może spróbuję dopytać, czy w ogóle jakieś polskie nazwiska w tych rozmowach, w tym pierwszym temacie się pojawiają? Czy możemy coś zdradzić? Nie konkretnie nazwisko, ale czy powiem? Na tym mówiłem, Panie Redaktorze, ale siłą rzeczy ze względu na strategię, że tak powiem, tutaj dyskusji między partnerami, to na razie bym nie chciał o tym mówić wprost. Bardzo proszę, Pani Redaktor. Dziękuję. Paulina Moroza, TVP Info. Panie Ministrze, chciałam zapytać, bo w Sejmie trwa dyskusja odnośnie uchwały, odnośnie obrony dobrego imienia św. Jana Pawła II. Chciałam zapytać, jak ważna jest ta uchwała, jak ważne, żeby została ona podjęta. Dziękuję. Panie Redaktor, ja mam wrażenie, że w tej chwili toczymy bardzo ważną właśnie bitwę o to, w jaki sposób podchodzimy do obrony wartości, które utożsamia Jan Paweł II. To jest jeden z największych, chyba można powiedzieć, największy rodak na przestrzeni naszej historii. Osoba, która doprowadziła do tego, była współautorem tego, że jarzmo radzieckie zostało zdjęte nie tylko z Polski, ale również z krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Wiemy, jak ogromną rolę odegrał w zakresie właśnie procesów pokojowych w tym obszarze Europy, ale również w innych miejscach na świecie. W związku z tym dzisiaj mam takie wrażenie, że w kontekście tych działań, które zostały podjęte przez środowiska, które są wrogie Kościołowi i wrogie tradycjom wolności, solidarności, te działania, które zostały podjęte służą temu, aby zdekonstruować autorytet, który jest autorytetem dla wielu Polaków. Jest to działanie, które ma wymiar, w moim głębokim przekonaniu, wymiar taki ideologiczny i my po prostu nie możemy pozwolić na to, aby to się stało. Ostatnio prezydent Biden był w Polsce, wspominał też o roli Jana Pawła II w różnych procesach właśnie o charakterze pokojowym. Naprawdę te osoby, które dzisiaj próbują atakować Jana Pawła II służą po prostu przeciwko polskiej tożsamości, przeciwko temu, co naród polski dokonał w ramach działań międzynarodowych, a przecież właśnie te dokonania też utożsamiał Jan Paweł II. I mogę tyle powiedzieć. Dzisiejsza uchwała mam nadzieję, że będzie przyjęta, że będzie uzyskała przytłaczającą większość głosów w polskim parlamencie. Sam też podpisałem się po tej projekt. Bardzo proszę, pan redaktor Piekarski. Chciałbym jeszcze wrócić do spraw odbierania praw jazdy. Czy pan wie, kiedy rząd może zająć się tym projektem Ministerstwa Sprawiedliwości i jakie jest zdanie pana premiera, który wielokrotnie występował? Panie redaktorze, ten projekt, tak jak wspomniał przed chwilą pan minister Weber, dopiero jest wnioskowany chyba do wpisania do wykazu legislacyjnych prac rządu. W związku z tym, tak jak pan tutaj zasugerował coś takiego, albo pytał, może nie zasugerował, ale zapytał, czy to jest uzgodnione, czy nie. Na tym polega proces legislacyjny. Najpierw się wpisuje coś do wykazu legislacyjnych prac rządu, żeby uzgodnić między resortami, czy w ogóle w takim kierunku idziemy. Ten projekt, głównym elementem tego projektu jest kwestia związana z uregulowaniem stanu prawnego wynikającego z wyroku Trybunału Konstytucyjnego. I to jest główna kwestia związana z tym obszarem. Czy przepisy dotyczące ruchu drogowego w obszarze sankcyjnym wymagają pewnego przeglądu? Pewnie tak. Nie jestem przekonany, że akurat w tym konkretnym obszarze, ale pewnie w jakimś obszarze wymagają przeglądu. One odniosły ogromną rolę, ale zawsze taka ewaluacja jest niezbędna po każdym okresie wprowadzenia tego typu przepisów. Zresztą my ją zapowiadaliśmy od razu po wprowadzeniu tych przepisów. One odniosły dużą rolę, ale każdy przegląd tego typu rozwiązań jest niezbędny. I na tym etapie jesteśmy właśnie na tym odcinku legislacyjnym nazywanym właśnie przeglądem legislacyjnym. Tak bym to nazwał. A w takim wypadku, skoro Pan mówi, że główna część to jest dostosowanie do wyroku Trybunału, mógłby Pan wskazać, który fragment tego przepisu dostosowuje przepisy do wyroku Trybunału? Panie redaktorze, ale czy dzisiaj wpłynął ten wniosek chyba, tak? Więc ja wiem, że Pan mnie docenia bardzo, że każdą ustawę wyczytam od A do Z już na poziomie legislacyjnym, w sensie na poziomie wpisu do wykazu, tylko właśnie po to są konsultacje międzyresortowe, żeby wtedy wypracować ostateczny projekt i wtedy jesteśmy na etapie komunikowania go, więc wtedy będziemy komunikować, który będzie przyjęty przez Radę Ministrów. Teraz nawet nie jest jeszcze wpisany do wykazu prac rządu. Bardzo proszę Pan redaktor, Polska Agencja Prasowa. Grzegorz Przewski, Polska Agencja Prasowa. Ja mam pytanie, czy Polska będzie wychodziła z jakąś inicjatywą na arenie międzynarodowej, na przykład na Radzie Europejskiej w sprawie tych ostatnich wyroków zaocznych wobec białoruskich opozycjonistów? Pytam też w kontekście tego zrównania sankcji białoruskich z rosyjskimi, o co zabiegamy? Tak, Panie redaktorze, my już zgłosiliśmy taki wniosek. To znaczy, że nawet przed tymi kolejnymi już tutaj pokazami ze strony reżimu Łukaszenki, bo uznajemy, że poprzednie już działania Białorusi są wystarczające do tego, aby ten kraj objąć analogicznymi sankcjami gospodarczymi jak Rosję. W związku z tym ten wniosek w tej chwili jest. Przy dziesiątym pakiecie sankcyjnym było wypracowane stanowisko, że właśnie w najbliższym czasie zajmiemy się również jako Unia Europejska sprawami związanymi z sankcjami dla Białorusi. I z tego, co mi wiadomo, jesteśmy blisko tego, aby przekonać naszych europejskich sojuszników do tego, żeby takie sankcje wobec Białorusi były przyjęte. Oczywiście są pewne niuanse dotyczące tego, że zdarza się, że pewne grupy lobbują, żeby te sankcje były nieco mniejsze, ale my jesteśmy zwolennikami tego, aby one były de facto analogiczne do tych, które obejmują Rosję. Oczywiście z innym elementem sankcji indywidualnych. I na listę sankcji indywidualnych premier Mateusz Morawiecki zaproponował, aby i tak będziemy proponować w ramach dyskusji w Radzie Unii Europejskiej, żeby wpisać wszystkie osoby, które są powiązane pośrednio i bezpośrednio z całym procesem dotyczącym wskazywania działaczy opozycji demokratycznej na Białorusi. Czyli i prokuratorów, i sędziów, i osoby, które są z aparatu represji już zidentyfikowane, miałyby być wpisane właśnie na listę sankcyjną, czyli zakazu wjazdu na teren Unii Europejskiej. Ale oprócz tego, tak jak mówię, te globalne sankcje gospodarcze wobec Białorusi, uważamy, że to jest na tym etapie niestety już jedyny sposób na to, aby Białoruś zdała sobie z tego sprawę, że powinna zawrócić z tej drogi, którą obrała. Bardzo proszę, pani redaktor. Pan redaktor jeszcze ma dzień? Bardzo proszę. Krolina Jędrzejewska, Fakty TVN. Chciałabym wrócić jeszcze do sprawy w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Czy uważa pan, że po publikacjach o netu, które opisują rozmowy kierownictwa, jest...