Waldemar Żurek zapowiada zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa
Waldemar Żurek przedstawił projekt nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i opowiedział się za przywróceniem wyboru sędziowskiej części KRS przez sędziów. Zasygnalizował, że ustawa jest u prezydenta od 4 lutego i zaapelował o jej podpisanie oraz dialog w sprawie reform wymiaru sprawiedliwości.
Żurek przypomniał, że nowa ustawa przywraca wybór sędziowskiej części KRS przez sędziów, przewiduje bezpośrednie i tajne wybory nadzorowane przez Państwową Komisję Wyborczą oraz wprowadza Radę Społeczną przy Krajowej Radzie Sądownictwa. Mandaty mają być rozdzielone proporcjonalnie do liczby sędziów w poszczególnych sądach, z uwzględnieniem sądów rejonowych, okręgowych, apelacyjnych, wojskowych i administracyjnych.
Żurek argumentował, że obecna NEO KRS działa sprzecznie z konstytucją i powoduje wydłużenie postępowań oraz ryzyko naruszeń prawa do rzetelnego procesu. Jako przykłady wskazał uchylenie wyroku wobec kilkukrotnego zabójcy w Poznaniu oraz decyzję sądu w Giżycku o nieważności wyroku rozwodowego z powodu wadliwego składu.
Przebieg prac legislacyjnych został przedstawiony w kalendarium - projekt został przyjęty przez rząd, uchwalony przez Sejm i Senat, a od 4 lutego ustawa znajduje się u prezydenta, który ma 21 dni na podpis. Żurek podkreślił gotowość do rozmów z Pałacem Prezydenckim i zaapelował o bezpośredni dialog poza mediami.
Minister zapowiedział, że w przyszłym tygodniu planowana jest konferencja dotycząca Funduszu Sprawiedliwości oraz możliwość komunikowania sprawy specjalizacji prokuratorów zajmujących się mową nienawiści, choć nie będą one głównym tematem dzisiejszego spotkania.
Najważniejsze ustalenia
Żurek przypomniał, że nowa ustawa przywraca wybór sędziowskiej części KRS przez sędziów, przewiduje bezpośrednie i tajne wybory nadzorowane przez Państwową Komisję Wyborczą oraz wprowadza Radę Społeczną przy Krajowej Radzie Sądownictwa. Mandaty mają być rozdzielone proporcjonalnie do liczby sędziów w poszczególnych sądach, z uwzględnieniem sądów rejonowych, okręgowych, apelacyjnych, wojskowych i administracyjnych.
Argumenty za zmianą i przykłady patologii
Żurek argumentował, że obecna NEO KRS działa sprzecznie z konstytucją i powoduje wydłużenie postępowań oraz ryzyko naruszeń prawa do rzetelnego procesu. Jako przykłady wskazał uchylenie wyroku wobec kilkukrotnego zabójcy w Poznaniu oraz decyzję sądu w Giżycku o nieważności wyroku rozwodowego z powodu wadliwego składu.
Procedura legislacyjna i apel do prezydenta
Przebieg prac legislacyjnych został przedstawiony w kalendarium - projekt został przyjęty przez rząd, uchwalony przez Sejm i Senat, a od 4 lutego ustawa znajduje się u prezydenta, który ma 21 dni na podpis. Żurek podkreślił gotowość do rozmów z Pałacem Prezydenckim i zaapelował o bezpośredni dialog poza mediami.
Plany komunikacyjne i kolejne tematy
Minister zapowiedział, że w przyszłym tygodniu planowana jest konferencja dotycząca Funduszu Sprawiedliwości oraz możliwość komunikowania sprawy specjalizacji prokuratorów zajmujących się mową nienawiści, choć nie będą one głównym tematem dzisiejszego spotkania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Waldemar Żurek: Przywrócenie praworządności i modernizacja sądów
Waldemar Żurek: nikt nie ucieknie przed polskim wymiarem sprawiedliwości!
Waldemar Żurek: Azyl Węgier podważa porządek Unii
Waldemar Żurek: Zapowiedź rozliczeń afer i przywrócenie praworządności
Waldemar Żurek o wniosku o uchylenie immunitetu byłego ministra
Waldemar Żurek - Sejm ratuje KRS!
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński: Czas na porządek w Służbie Ochrony Państwa
PiS
PiS żąda tajnego posiedzenia Sejmu ws. związków Czarzastego
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński: Czasy bezkarności w Polsce dobiegają końca
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński zapowiada rozdawanie 140 tys. czujek dymu i CO
Marcin Kierwiński
Konferencja szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego
Lewica
Lewica broni suwerenności, wspiera marszałka Czarzastego
Artykuły
Artykuł
Dworczyk: prokuratura skierowała akt oskarżenia. Co mu zarzuca?
Artykuł
Nawrocki zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego. Krytyka Żurka
Artykuł
Nawrocki wetuje SAFE - Kaczyński chwali, rządzący atakują
Artykuł
Prywatna skrzynka a sprawy państwa - Żurek o akcie oskarżenia wobec Dworczyka
Artykuł
Afera Epsteina: Prokuratura wszczęła śledztwo w polskim wątku
Transkrypcja
Na konferencji prasowej ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Panie ministrze, proszę o zabranie głosu. Witam Państwa bardzo serdecznie. Chciałbym, żebyśmy od razu ustalili, co będzie przedmiotem dzisiejszej konferencji. Wiem, że bardzo wszystkich absorbuje wczorajsza decyzja sądu w Warszawie, ale być może to zagadnienie będzie przedmiotem pytań. Dzisiaj skupiamy się na dwóch tematach, które są dla nas bardzo istotne. Chciałbym też Państwu zasygnalizować, że w przyszłym tygodniu planujemy, mam nadzieję, że dojdzie do skutku konferencję dotyczącą Funduszu Sprawiedliwości, bo jest to temat niezwykle ważny dla nas. I także, jeżeli się uda, będziemy w przyszłym tygodniu komunikować Państwu zagadnienie specjalnych prokuratur, czy też specjalizacji prokuratorów, którzy będą się zajmowali mową nienawiści. Ale to nie będzie przedmiotem dzisiejszej konferencji, dlatego że głównym tematem dzisiejszej konferencji jest nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, właściwie już gotowa ustawa. Jest to dla nas temat niezwykle ważny i niezwykle ważny dla każdego obywatela. Wiemy dobrze, jak działają sądy i co dzisiaj jest problemem w wymiarze sprawiedliwości. Tutaj macie Państwo przedstawione kalendarium, w jakim tempie pracowaliśmy nad tą ustawą. To jest o tyle istotne, że pamiętam konferencje prasowe sprzed kilku miesięcy, kiedy część uczestników tej konferencji wątpiła w to, że uda nam się przyjąć projekt nowej ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Więc zobaczcie Państwo, kiedy dostaliśmy projekt, kiedy został przyjęty na rządzie, uchwalony przez Sejm, Senat i od 4 lutego ustawa jest u Pana Prezydenta. Pan Prezydent ma 21 dni na podpisanie tej ustawy, ale my także dzisiaj chcemy przekonać Pana Prezydenta oraz przedstawicieli jego kancelarii, że ta ustawa jest naprawdę dobrym rozwiązaniem i ona będzie likwidować pewien chaos, który panuje w wymiarze sprawiedliwości. Oczywiście ja od samego początku deklarowałem to w trakcie procesu legislacyjnego, że jesteśmy otwarci na rozmowy z Prezydentem, ale jestem w pozycji Ministra Sprawiedliwości, więc nie było tej konkretnej inicjatywy zaproszenia nas w tej kwestii do Pałacu Prezydenckiego, żebyśmy mogli nie za pomocą mediów, ale bezpośrednio rozmawiać o reformach wymiaru sprawiedliwości. Jakie są najważniejsze zmiany w tej ustawie chciałbym Państwu raz jeszcze przypomnieć. Coś, co było postulowane od wielu lat, także wtedy, gdy istniał wcześniej system wyboru sędziów trochę odmienny, żeby wybór sędziów był dokonywany przez sędziów, a nie polityków. Mówimy tutaj o tej 15-osobowej grupie, dlatego że często mamy pewne przekłamania w przestrzeni publicznej, bo ktoś mówi, sędziowie wybierają się sami. Tylko zapominamy o tym, że w skład Krajowej Rady Sądownictwa wchodzi sześciu parlamentarzystów wybranych w wyborach powszechnych. Wchodzi przedstawiciel prezydenta, kolejna osoba, który ma prawo głosu. Prezydent wybrany jest w wyborach powszechnych. Wchodzi minister sprawiedliwości, który jest członkiem rządu, a rząd tworzy większość dlatego, że wygrana była w wyborach powszechnych. Są tam jeszcze też dwaj prezesi najwyższych sądów, których również wybiera prezydent. Więc chciałbym, żebyśmy prostowali te mity. Ta sędziowska część krajowej Rady Sądownictwa moim zdaniem wynika jasno z polskiej konstytucji. Jeżeli polska konstytucja mówi, że parlament wybiera sześciu przedstawicieli Sejmu i Senatu, to mamy logiczne wnioskowanie z przeciwieństwa, logika prawnicza, które każdy prawnik poznał na studiach. Mówi, że to nie będzie tak, że wtedy całą Krajową Radę mają wybierać przedstawiciele parlamentu. Więc ta nowa ustawa, która już leży u prezydenta, przywraca zgodność z konstytucją, czyli wybór sędziowskiej części KRS-u przez sędziów. Wybory będą bezpośrednie tajne i ma je nadzorować Państwowa Komisja Wyborcza, czyli organ, który nadzoruje wszystkie wybory w Polsce. Więc zapewniamy wtedy, że wybór sędziów dokonuje organ niezależny. Utworzenie Rady Społecznej przy Krajowej Radzie Sądownictwa. To jest niezwykle ważna zmiana. To też było postulowane przez wiele lat, że w skład tej Rady będą wchodzili przedstawiciele innych zawodów prawniczych, ale także przedstawiciele organizacji pozarządowych, które zajmują się wymiarem sprawiedliwości. I to jest spełnione. Proszę Państwa, ostatni ważny element tej ustawy. Mandaty są rozdzielone proporcjonalnie do liczby sędziów w poszczególnych sądach. Dlatego, że obecna NEO KRS nie spełnia wymogu konstytucyjnego, gdyż w Krajowej Radzie mają być przedstawiciele wszystkich sądów, jakie funkcjonują w Polsce. Sądu Najwyższego mamy. Sądów powszechnych. Mamy sędziów okręgowych, apelacyjnych i aż sześciu rejonowych. Czyli bardzo duża grupa, największej grupy sędziów w Polsce, czyli sądów rejonowych. Ale musimy mieć także sędziów wojskowych i sędziów administracyjnych. Wszystko to przewiduje ten projekt. Dzisiaj ta NEO KRS jest utworzona sprzecznie z zapisami konstytucji. Teraz powiemy i przypomnimy Państwu, jakie patologie naszym zdaniem były w NEO KRS-ie. I pokażemy Państwu kilka takich przykładów, które... Tu jest opisowe stwierdzenie, że czas postępowania przez działalność NEO KRS-u się wydłużył. Trybunał Międzynarodowy stwierdził w wielu sprawach, że udział NEO sędziego w sprawie powodował naruszenie prawa do rzetelnego procesu. Było to zarówno stwierdzone w procedurze karnej, jak i cywilnej, właściwie we wszystkich izbach Sądu Najwyższego. Ale widzicie Państwo też te dwa przykłady, które ostatnio były bardzo mocno dyskutowane w opinii publicznej. Pamiętacie Państwo uchylenie wyroku na kilkukrotnego zabójcę w Poznaniu, czy też decyzja sądu w Giżycku, który nie uznał wyroku rozwodowego z uwagi na wadliwie powołany skład. I proszę pamiętać, że za tym kryje się tak naprawdę coś, co mogło się zdarzyć później, jeżeli mamy nawet osobę podejrzewaną, czy też już z zarzutami podejrzaną o zabójstwo i taka osoba zostanie osądzona przez niewłaściwy skład i okaże się, że ona wygra z Polską sprawę w Europejskim Trybunale. Zapłacimy my wszyscy odszkodowanie za to, bo te odszkodowania są płacone i są bardzo wysokie. Macie Państwo kolejny punkt. Konsekwencje finansowe z powodu powołanej przez neokrs działalności Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym to było 550 milionów euro kary. Te kary były potrącane zwykle z naszych funduszy unijnych, więc Polska straciła na tym miliardy złotych. Już mamy wypłaconych ponad 5 milionów odszkodowań z konkretnych spraw, które Polska przegrała, ale w Europejskim Trybunale Praw Człowieka czeka ponad 1000 spraw. Te sprawy są dzisiaj zamrożone. Mówi się, że już jest ponad 1100 z ostatnich informacji z Europejskiego Trybunału. Wyobraźmy sobie proszę Państwa, że za każdą tą sprawę będziemy musieli wypłacić obywatelowi za jedną sprawę 10 tysięcy euro. Proszę sobie przeliczyć 1100 spraw, że 10 tysięcy euro i to są te kwoty, które są minimalne, jeśli one pochodzą z wyroku, a nie z ugody sądowej. To jest naprawdę znaczna kwota, ale każdego dnia neosędziowie wychodząc na salę rozpraw w Sądzie Najwyższym powiększają tą kwotę, która kiedyś może zostać zapłacona z budżetu państwa, czyli przez nas wszystkich. Dlatego tak ważne jest, żeby prezydent naprawdę pochylił się nad tą ustawą. Ja bym też chciał powiedzieć o rzeczy takiej, która wydłużyła bardzo postępowania, bo jak Państwo wiecie w sądach mieliśmy kaskadowe wnioski o wyłączenie neosędziów. Zamiast rozpoznawać merytorycznie sprawę, sędziowie skupiali się na rozpoznawaniu wniosków o wyłączeniu sędziów. Nawet jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości, który też pełni rolę adwokata, w Sejmie mówił, że nie ma neosędziów, ale już w sprawie procesowej, gdzie reprezentował stronę, powoływał się na argumenty, że należy wyłączyć sąd, bo zasiada tam neosędzia i strona nie będzie miała prawa do uczciwego procesu. Więc mamy tutaj taki przykład tego, że nawet osoby, które nie wspierają politycznie tego projektu, jak już są w innej roli, powołują się na to, że należy przywrócić praworządność w takiej formie, jak ta ustawa Państwu pokazuje. Tutaj są wskazane te skutki upolitycznienia Krajowej Rady Sądownictwa. Drastycznie obniżono autorytet władzy sądowniczej i rzeczywiście mieliśmy takie wypowiedzi, które Państwo oglądacie każdego dnia przed neokaresem, bo jest transmisja w internecie. Te wypowiedzi stały się już memiczne. Ostatnio słyszeliśmy się wypowiedzi w Krajowej Radzie Sądownictwa w neokaresie, bulwersujące nas wszystkich, że tutaj należy usuwać sędziów, którzy będą się zachowywać tak, a nie inaczej. Nie chcę tego cytować, ale Państwo możecie znaleźć w internecie bardzo dużo takich wypowiedzi, które wskazują na nepotyzm, który tam się szerzył i brak takiej transparentności przy wyborze konkretnych osób. Polska rzeczywiście jest lidera przemian demokratycznych, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Stała się przez te zmiany, czyli złamanie polskiej konstytucji, bo jak Państwo pamiętacie, kadencja Krajowej Rady Sądownictwa była określona w konstytucji. Zerwano ją zwykłą ustawą. Mieliśmy szereg postępowań naruszeniowych, płaciliśmy odszkodowania i dalej płacimy za to. Dlatego ta ustawa jest tak ważna. Mieliśmy też takie przykłady osób, które zasiadały. Część z nich zasiada w kolejnej odsłonie na OKRS. Tu jest przykład pana sędziego, który podnikiem dokonuje wpisu antysemickiego i włos w głowy mu nie spadł. Dalej zasiada w organie, który ma wybierać sędziów do wszystkich sądów w Polsce, tym do Sądu Najwyższego. Były także przypadki, kiedy sędziowie byli szykanowani przez władzę wykonawczą. A jak Państwo wiecie, rolą Krajowej Rady jest stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. Wszystkie te przykłady, które opisywały media, na które były raporty, były ignorowane przez członków na OKRS. Nie było żadnego wsparcia, które jest wpisane w ustawowy element działań Krajowej Rady Sądownictwa. Stać na straży niezawisłości. Stali na straży rozdzielania stanowisk między swoimi. Tak to wyglądało. Przyjęto swego rodzaju ciąg technologiczny. Nawet jeżeli zgłaszały się jakieś osoby, które miały bardzo bogate CV i były merytorycznie przygotowane, to wygrywał ten, kto miał wygrać. Proszę Państwa, ponad 500 konkursów awansowych na wyższe stanowisko było jeden na jeden. Jeden kandydat na jedno stanowisko. Bulwersującym przykładem jest też osoba, która z innego zawodu prawniczego wpłaciła kilkanaście tysięcy na kampanię wyborczą Prawa i Sprawiedliwości, a następnie uzyskała awans od razu do sądu wyższej instancji. Wygrywając sędziom, który miał wieloletnie doświadczenie w orzekaniu i bardzo dobre opinie. Więc widzieliśmy to gołym okiem. Mamy tutaj przykład decyzji, która zapadła wobec NEO-KRS-u. Polska jest jedynym krajem, który ma dzisiaj formalnie Krajową Radę Sądownictwa, ale europejska sieć rad sądownictwa wykluczyła Polskę ze swojego grona. 86 głosów za wykluczeniem, 6 wstrzymujących się. Nie chcę tutaj dochodzić, które państwo, bo nie znam jak głosowano, ale mamy też takie państwo, które w Europie kwestionuje różne prawne rozwiązania unijne. I wynikało to z uznania, że zreorganizowana NEO-KRS nie spełnia wymogu niezależności od władzy politycznej, przez co narusza standardy członkostwa w tej organizacji. Mieliśmy wreszcie przykłady i toczą się tutaj śledztwa w prokuraturze. Nawet zapadły już pierwsze wyroki tak zwanej farmy troli, ujawnionej przez media, działalności grupy, która na WhatsAppie planowała pewne działania. One się później stawały rzeczywistością. W tej grupie, która się sama nazywała kasta-antykasta, było aż trzech członków zasiadających w NEO-KRS. Był też dyrektor działu prawnego, pan Tomasz Szmyt, który wyemigrował później na Białoruś i którego państwo dzisiaj widzicie w różnych propagandowych białoruskich programach, który chwali system białoruski i który jest dla nas tak naprawdę takim przykładem upadku byłego już sędziego, na szczęście byłego. Co jeszcze zmieniono w trakcie reorganizacji tych przepisów i co my chcemy przywrócić? Zlikwidowano możliwość zaskarżania uchwał NEO-KRS-u dotyczących kandydatów do Sądu Najwyższego w trakcie konkursu, co wyłączyło możliwość kontroli sądowej prawidłowości konkursów do Sądu Najwyższego Szczebla. Zrobiono to instrumentalnie i celowo, bo jeszcze wtedy w Sądzie Najwyższym była duża liczba legalnie wybranych sędziów, więc zlikwidowano tą możliwość. Chodziło o to, żeby tak zwanymi swoimi ludźmi, którzy byli ustosunkowani politycznie, obsadzić najwyższe organy, żeby nie było tutaj odwołania i kontroli. Mówiliśmy o tym nepotyzmie przy wyborach. Zaraz Państwu pokażemy pewien graf. Bardzo bym prosił o to, żebyśmy mogli go zobaczyć. Tutaj jest przykład jednej z osób, która zasiadała w Krajowej Radzie w Neo-KRS-ie i macie Państwo chyba 27 głosów na tak zwanych listach poparcia, które były warunkiem zgłoszenia kandydatury do Neo-KRS-u, wybieranych później przez polityków w parlamencie. Chyba 24 osoby na 27 dostały jakieś bonusy w różnej postaci. Awansu, stanowiska funkcyjnego, delegacji. Zawsze się to wiąże też z wyższymi środkami pieniężnymi. To pokazuje, takich osób było bardzo dużo w Neo-KRS-ie. Niektóre z nich nadal tam zasiadają. Więc ci, którzy popierali te osoby momentalnie na przestrzeni, jakiegoś czasu byli wynagradzani za to, żeby brali udział w antykonstytucyjnej procedurze. Wróćmy jeszcze. Represje wobec niezależnych sędziów. Represje wobec niezależnych sędziów były instytucjonalne i były ignorowane. Widzieliśmy tak zwanych rzeczników ministra Ziobry, którzy masowo wszczynali postępowania wobec sędziów broniących konstytucji. Sąd Europejski i Polski, Sąd Najwyższy, przyznali rację tym sędziom, którzy bronili konstytucji. Neo-KRS nie stanął w ich obronie. Wręcz przeciwnie. Rzecznicy dyscyplinarnej ministra Ziobry wytaczali wiele postępowań. Zawieszali tych sędziów w czynnościach. Ograniczano im wynagrodzenia. Więc był swego rodzaju układ zamknięty. Zwróćcie Państwo uwagę. Odwołania od uchwał na OKRS-ie, tych uchwał, które decydowały o awansie sędziego, rozpoznawało kto? Nowo utworzona izba kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych. I ona składa się wyłącznie z neo-sędziów. Więc trudno było liczyć na obiektywnizm. Te osoby często były sędziami we własnej sprawie. I wreszcie mieliśmy ustawę kagańcową, która właściwie groziła sędziom karą wydalenia nawet z zawodu za to, że ktoś w formie prawnej zakwestionuje status neo-sędziego. Tak była skonstruowana ta ustawa. Tak jak już wskazałem, wielu sędziów było szykanowanych. Nie znajdziecie Państwo ani jednej decyzji, ani jednego stanowiska na OKRS-u, które by wskazywało, że Neo-KRS wypełnia swoją konstytucyjną rolę. Stoi na straży tej sędziowskiej niezawisłości. Mieliśmy także poważne zastrzeżenia do wykorzystywania zasiadania w Neo-KRS-ie do tego, żeby być kolekcjonerem diet, jak to niektórzy mawiają. Takim przykładem kuriozalnym było online'owe spotkanie Komisji Bibliotetyk, gdzie suma tych diet wypłaconych tym osobom, które zasiadały w tej komisji, była wyższa niż budżet Komisji Bibliotecznej, nad którym obradowali. Więc po prostu wykorzystywano publiczne pieniądze i dalej to się niestety dzieje. Bardzo długo mieliśmy też ukrywanie list poparcia do Neo-KRS-u. Pamiętacie Państwo ten kryzys i walkę sędziego Juszczyszyna, który w sposób zgodny z przepisami domagał się ujawnienia tych list, które były w Sejmie ukrywane. Mamy tutaj też takie pytanie, bo słyszeliśmy kilkakrotnie o tym, że prezydent mówi, ja będę miał swoje rozwiązania. Proszę Państwa, 11 lutego minie termin, kiedy marszałek Sejmu musi rozpisać ewentualne wybory na podstawie starej ustawy do Krajowej Rady Sądownictwa. Nie zobaczyliśmy projektu ustawy ze strony Kancelarii Prezydenta i nikt nie zaprosił nas do rozmów na ten temat, żebyśmy spróbowali znaleźć jakiś konsensus. Widzimy wpisy szefa Kancelarii Prezydenta, ale nie chcę ich komentować. Musicie Państwo sami się z nimi zapoznać, czy one odpowiadają poziomowi tej instytucji. Nowelizacja ustawy jest fundamentem uzdrawienia tej sytuacji. I tak naprawdę w rękach Prezydenta leży to, czy przywrócimy w Polsce praworządność, czy rozpoczniemy ten proces. Mieliśmy w tym tygodniu kolejną sprawę pani sędzi Beaty Morawiec. Zobaczcie Państwo na ostatni punkt. Kara, którą zapłacimy wszyscy, 27 tysięcy euro. Za naruszanie praworządności, uchylenie immunitetu, zawieszenie miały wywołać efekt mrożący w środowisku sędziowskim. Działania władzy w latach 2016-2023 miały zniechęcić sędziów do obrony praworządności. I wskazano także, że Izba Dyscyplinarna nie może być uznana za sąd w rozumieniu Europejskiej Konwencji. Sąd wskazał na naruszenie szeregu przepisów konwencji. I Polska, czyli my wszyscy, znowu za to płaci. Teraz chcę Państwu pokazać działalność na OKRS-u i wytłumaczyć, na czym to polega. Krajowa Rada Sądownictwa ma w swojej kompetencji przedłużanie sędziom, którzy skończyli 65. rok życia, możliwości dalszego orzekania. Sędzia musi mieć wtedy zaświadczenie lekarza orzecznika. To nie jest zaświadczenie lekarza pierwszego kontaktu. I jeżeli ten sędzia jest w pełni sprawny fizycznie, psychicznie i wyraża taką chęć, może dalej orzekać i wspierać system, który naprawdę jest w trudnej sytuacji. Państwo wiecie, ile czeka się na rozpoznanie sprawy i jak ten czas się wydłużył w stosunku do tego, jak było przed ministrem Ziobro i jak jest dzisiaj. Co robi na OKRS? Moim zdaniem na podstawie politycznych przesłanek nie przedłuża orzekania 145 sędziom. Jaki klucz? Myślę, że taki sam jak w odmowach Pana Prezydenta dla tych 46. Co prawda tamci przeszli konkurs przed na OKRS-em, ale jak sędziowie bronili praworządności, wychodzili przed sąd, podpisali listy sprzeciwu, mieli wilczy bilet. Wiecie Państwo, że w systemach anglosaskich sędzia, który ma 65 lat, jest najbardziej cenionym orzecznikiem, ma ogromne doświadczenie, nie ma na niego wpływu, wszyscy chcą, żeby taki sędzia właśnie był. Zazwyczaj ma też ustabilizowaną sytuację rodzinną, majątkową. Tam się takich sędziów hołubi. Na OKRS wysyła na emeryturę 145 sędziów. Polska płaci tym sędziom sędziowską emeryturę stan spoczynku 75% ostatniej pensji. Tym ludziom, którzy chcą dalej pracować. Przeliczyłem liczbę spraw, średnio, którą załatwia sędzia rocznie. Jak Państwo przemnożycie, gdyby 145 sędziów 8 lat orzekało, dwie kadencje na OKRS-u, załatwiliby łącznie 633 tysiące spraw. Oczywiście na przestrzeni lat były te odmowy, ale gdybyśmy mieli tą kadrę przez pełne 8 lat, której nie mamy, z woli na OKRS-u, moim zdaniem z politycznych decyzji, tyle spraw nie zostało załatwionych. Jak zobaczycie Państwo, dlaczego mamy zaległość, także dlatego z pobudek politycznych przygotowujemy ustawę, którą Państwu zaprezentujemy na osobnej konferencji, która przywraca, daje możliwość powrotu ze stanu spoczynku. Więc ja nie tylko zwiększyłem nabory do Krajowej Szkoły Sądownictwa, otwieramy filię w marcu w Gdańsku, bo nie było jej w ogóle na północy kraju, ale damy szansę także tym, którzy mają zdolności orzecznicze i umiejętności, żeby wrócili do systemu, żeby ratować sytuację dla obywateli. Bo jak my skrócimy czas rozstrzygania, to zyska na tym obywatel. Teraz proszę Państwa kryteria stażowe. Bardzo proszę, żebyście Państwo się na tym skupili, bo to jest jeden z argumentów Kancelarii Prezydenta. Jak wypowiadany w tweetach, nie chcę tego komentować. My mówimy w naszym projekcie ustawy, że osoba, która będzie miała bierne prawo wyborcze, bo czynne mają wszyscy sędziowie w Polsce, ale ci, co mają być wybrani do Krajowej Rady Sądownictwa, powinni mieć staż. Minimum 10-letni staż bycia sędzią i co najmniej 5-letni staż w sądzie, w którym się obecnie orzeka. Komisja Wenecka wyraźnie powiedziała, że takie kryteria są absolutnie dopuszczalne. Tu są, proszę Państwa, przykłady innych krajów, bo mówi się nam, że to jest ograniczenie równości wobec prawa. Proszę Państwa, jak się chce kandydować w Polsce na prezydenta, a jest się pełnoletnim, no chyba trzeba mieć jednak więcej lat niż 18. Mamy różne gremia w różnych instytucjach w Polsce, gdzie jak chcemy wystartować, musimy mieć albo staż doświadczenia ustawowy, albo staż wieku i nie jest to pełnoletniość. Proszę zobaczyć, Hiszpania, jakie doświadczenie. W innych państwach, Włochy, 15 lat stażu orzeczniczego, Bułgaria, 15, Rumunia, 7, Węgry, 5, Litwa, 3. Pokazuję Państwu, żeby być sędzią sąda apelacyjnego, trzeba co najmniej 10 lat mieć stażu w sądzie powszechnym, czyli w sądzie rejonowym, okręgowym, żeby być w prokuraturze krajowej co najmniej 8 lat stażu. Jeżeli chce się dostać stan spoczynku w sądzie najwyższym, trzeba minimum 9 lat tam przepracować. Więc my mamy w wielu, w wielu polskich momentach, w ustawach, w wielu miejscach, mamy takie wymogi stażowe. Więc jak ja słyszę od przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, że my chcemy kogoś ograniczyć w prawie, no proszę Państwa, jeżeli to ma być organ, który wybiera sędziów sądu najwyższego i mają to być doświadczeni sędziowie, którzy wiedzą, na czym polega praca w sądzie. Bo oni mają ocenić, który kandydat jest lepszy od którego, bo to ma być konkurs. Jak ja byłem w Krajowej Radzie, to po prostu te konkursy były wieloosobowe. Ja pamiętam konkursy, gdzie kilkanaście osób startowało na jedno miejsce. Pamiętam też takie, gdzie było ponad 20. To był konkurs, ale żeby ocenić, który z tych dobrych kandydatów jest najlepszy, trzeba wiedzieć, jak wygląda system i trzeba pracować w tym systemie. Więc my ten staż chcemy do tej ustawy, żeby on tam był i on jest tam umiejscowiony. Tak jak powiedziałem, wytyczne Komisji Weneckiej m.in. wskazywały, że te staże są absolutnie dopuszczalne w naszym projekcie. To było także konsultowane z OBWE, te projekty, które były zarówno przez ministra Bodnara przygotowywane, jak i później przeze mnie, bo one w wielu miejscach są do siebie bardzo podobne, wręcz identyczne. Realizacja wyroku pilotażowego Wałęsa przeciwko Polsce. Tym wyrokiem europejskim, którym napowiedział, macie problem systemowy. Nie wystarczy już to, że będziemy Wam zasądzać te kary, które musi płacić polski podatnik, ale Wy musicie zmienić prawo po to, żeby Wasz obywatel miał prawo do bezstronnego, niezawisłego sądu. Neokares stoi temu na przeszkodzie, bo wszystkie organizacje i wszystkie orzeczenia mówią, nie jest organem niezależnym. W całości mają go wybierać politycy, w związku z tym mamy sprawę pilotażową i europejski tryba mówi, macie zmienić prawo. Nie wystarczy już te wyroki, które zapadają na naszą niekorzyść. Mamy wreszcie standardy europejskiej sieci rad sądownictwa, gdzie większość sędziów, członków rad sądowniczych powinni stanowić sędziowie wybierani przez innych sędziów bez ingerencji władzy politycznej, proszę Państwa. Mamy wreszcie słynny wyrok, na który też powołują się czasem na osędziowie. To jest wyrok K25 przez 07 z 2007 roku. Proszę przeczytać całe uzasadnienie tego orzeczenia. Tam jest wprost, literalnie, jak mówią prawnicy, napisane, że członkowie KRS wybierani są przez sędziów, gdyby ktoś miał wątpliwości. I projekt tej ustawy, już przyjętej w parlamencie, realizuje ten postulat. Wyrok TK nie zakazuje wreszcie wprowadzania ustawowych kryteriów wyboru, wymogu stażu pracy czy zakazu łączenia stanowisk. Oczywiście, Trybunał wypowiadał się też, czy sędziowie, którzy sprawują funkcję, a są w KRS, mogą być usunięci z tego KRS-u. Bo był taki projekt ustawy i wtedy Trybunał powiedział nie, nie powinni...