Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PSL: Oskarżenia o dezinformację i zapewnienia ws. kontraktów z USA

PSL: Oskarżenia o dezinformację i zapewnienia ws. kontraktów z USA

PSL na konferencji prasowej odniósł się do fali dezinformacji i oskarżeń dotyczących polityki bezpieczeństwa. Partia zapewniła, że nie będzie zerwania kontraktów ze Stanami Zjednoczonymi i potwierdziła realizację zakupów F-35, programu Wisła (Patriot), śmigłowców Apache, czołgów Abrams oraz umowy ramowej na systemy HIMARS.

Najważniejsze ustalenia


PSL przedstawił dokumenty z Ministerstwa Obrony Narodowej i zaznaczył, że polscy piloci szkolą się w Stanach Zjednoczonych, kolejne samoloty F-35 są w drodze, pierwsze już zostały zakupione. Program Wisła (patrioty) i kontrakt na śmigłowce Apache są realizowane, a kontrakt na czołgi Abrams ma być wykonany. Umowa ramowa na systemy HIMARS została zawarta, podczas gdy umowę wykonawczą tej umowy wykonawczej nie podpisał były minister obrony narodowej.

Oskarżenia wobec byłego ministra


PSL oskarżył byłego ministra obrony narodowej o szerzenie kłamstw i dezinformacji, które - zdaniem mówcy - godzą w dobre imię Polski i działają wbrew decyzjom wojskowym oraz bezpieczeństwu państwa. Podkreślono, że odtajnienie planów wojskowych było decyzją szkodzącą bezpieczeństwu, a powtarzane sugestie o anulowaniu kontraktów szkodzą relacjom międzynarodowym.

Kontekst i krytyka wcześniejszych działań


Mówca przypomniał przykłady z przeszłości jako ilustrację zaniedbań poprzedników - m.in. problematyczne wyposażenie z 2018 roku (hełm wzór W67) oraz raport Najwyższej Izby Kontroli za lata 2020-2023, wskazujący, że zaledwie 4% społeczeństwa mogłoby skorzystać ze schronów. W odpowiedzi PSL zapowiedział program ochrony ludności finansowany kolejnymi miliardami oraz zaakcentował priorytet Tarczy Wschód.

Wpływ na relacje międzynarodowe


PSL ostrzegł, że sugerowanie zerwania lub nierealizowania kontraktów z USA szkodzi stosunkom z tym partnerem i podważa bezpieczeństwo. W wypowiedzi odniesiono się też do narracji płynącej z Kremla oraz do komentarzy politycznych sugerujących podziały wobec Ukrainy i relacji z NATO i UE. Partia zadeklarowała poparcie dla wzmacniania Paktu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej, przywołując także historyczną uwagę o potrzebie wspólnej armii zgłoszoną przez Jarosława Kaczyńskiego w 2010 roku.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witamy Państwa bardzo serdecznie na konferencji prasowej Polskiego Stronnictwa Ludowego wspólnie z sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakubem Stefaniakiem. Dzisiaj w temacie bezpieczeństwa. To jest temat absolutnie fundamentalny i chcemy odnieść się do tych spekulacji, a tak naprawdę do tych kłamstw, do tych fake newsów i fali dezinformacji płynących wydawałoby się ze strony naszych wrogów najpierw, ale także powielanych przez niektóre środowiska polityczne w Polsce. Wydawało się, że po latach rządów Antoniego Macierewicza w Ministerstwie Obrony Narodowej nie będzie nikogo, kto go przebije w tym, że można być jeszcze gorszym ministrem obrony narodowej. Niestety Mariusz Błaszczak dokonał niemożliwego. Nie tylko jest gorszym ministrem obrony narodowej od Antoniego Macierewicza nie podpisując konkretnych kontraktów zbrojeniowych, bo podpisywał albo zawierał umowy ramowe. Te konkretne, też w konkretnych środkach na bezpieczeństwo zagwarantował nasz rząd, bo to nasz rząd zagwarantował blisko 5% PKB na obronność. Mariusz Błaszczak nigdy tego nie był w stanie zagwarantować. Ostatnie dni pokazały też, że działał wbrew polskim wojskowym, bo odtajnienie planów wojskowych nie było decyzją wbrew jakiemukolwiek rządowi. Ono było wbrew bezpieczeństwu Polski, wbrew decyzji wojskowych. Więc Mariusz Błaszczak działał wbrew bezpieczeństwu, działał w interesie tych, którzy dzisiaj na to bezpieczeństwo nasze następują. I niestety dzisiaj Mariusz Błaszczak powtarza falę kłamstw, dezinformacji godzących w dobre imię Polski. Mariusz Błaszczak sugerując, że jakiekolwiek kontrakty zbrojeniowe będą anulowane albo nie będą zawierane, działa wbrew dobrym stosunkom Polski ze Stanami Zjednoczonymi i niestety działa wbrew interesowi Polski. Pytanie, czy Mariusz Błaszczak robi to z premedytacji, czy robi to z głupoty. Bo ostatnie tygodnie to wypowiedzi dotychczas płynące z Kremla Dmitrija Pieskowa, Marii Zacharowej, Dmitrija Miediedziewa o tym, że Wolodymyr Zeleński to dyktator. Ostatnio słyszymy jedną z posłanek PiSu, która mówi, no przecież jest dyktatorem. Ostatnie tygodnie to sugestie ze strony naszych wrogów, że rozbijana jest jedność pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi, pomiędzy Unią Europejską a Paktem Północnoatlantyckim Sojuszem NATO. Niczego takiego w praktyce nie ma. Więc po co posłowie PiSu, Mariusz Błaszczak, były minister obrony narodowej, który akurat powinien rozumieć potrzebę wzmacniania tych relacji, to powtarza. Niestety po raz kolejny polityka, po raz kolejny czysty, partykularny interes PiSu wygrywa ze zdrowym rozsądkiem, ale też po raz kolejny nienawiść do rządu wygrywa z patriotyzmem i miłością do ojczyzny. I wreszcie słyszymy, że tutaj politycy naszej koalicji chcą budować coś wbrew NATO. Absolutnie jesteśmy za wzmacnianiem Paktu Północnoatlantyckiego, wzmacnianiem też pozycji Polski w sojuszu oraz za wzmacnianiem Unii Europejskiej. Z tym tylko, że nie kto inny, tylko Jarosław Kaczyński w 2010 roku proponował powstanie Europejskiej Armii. Przykładowo w wywiadzie dla, to się powinno Mariuszowi Błaszczakowi spodobać, niemieckiej gazety Welt, Amzontag, 6 czerwca 2010 roku, Jarosław Kaczyński stwierdził, że Unia musi zdobyć się na stworzenie wspólnej armii i zadanie to nie może być nieustannie odkładane. Pytanie, co się stało z Jarosławem Kaczyńskim, który po raz kolejny interes partyjny przedkłada nad interes ojczyzny, nad patriotyzm i po raz kolejny bezpieczeństwo Polski nie jest dla nich warte współpracy, nie jest dla nich warte dobrego interesu. Szanowni Państwo, jak Państwo widzą, walka z dezinformacją trwa. I nie pozostaje nic innego, tylko w kontekście tych działań, które pojawiły się w przestrzeni publicznej w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Mówię o działaniach byłego ministra obrony, pana Mariusza Błaszczaka, postawić mocne dementii. My w przeciwieństwie do pana Błaszczaka posługujemy się dokumentami, które oczywiście otrzymaliśmy od Ministerstwa Obrony Narodowej, ale są to dokumenty z klauzulą jawne. I tak, po pierwsze, nie będzie zerwania żadnego kontraktu ze Stanami Zjednoczonymi. W tej chwili polscy piloci szkolał się w Stanach Zjednoczonych. Czekamy na kolejne samoloty F-35. Pierwsze już zostały zakupione. Jeśli chodzi o patrioty, to są kolejne elementy programu Wisła. Śmigłowca Apacz. Podpisany został kontrakt przez obecny rząd i będzie realizowany. No i oczywiście umowa ramowa na Haimarsy. Żeby warto jeszcze tutaj uściślić, pan minister Błaszczak tej umowy wykonawczej nie podpisał. Będzie też realizowany bez zakłóceń kontrakt na czołgi Abrams. I to są, drodzy Państwo, fakty. Ale jeżeli jesteśmy już przy faktach, to cofnijmy się nieco do przeszłości, ale nie za daleko, do roku 2018. Bo dzisiaj te kontrakty, o których mówię, to jest tylko element tego, co buduje obecny rząd, obecna koalicja i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Tarcza wschód to priorytet. Ale też zbrojenie się w profesjonalny i dobry sprzęt. A jak było w 2018 roku? Szanowni Państwo, zobaczcie. Proszę zobaczyć. To jest hełm wzór W67. Takie hełmy w 2018 roku, a kto wtedy był ministrem obrony? Łatwo sprawdzić. Takie hełmy były szykowane dla polskich żołnierzy. Ponad 10 tysięcy hełmów było malowanych. Zmyślał o tym, żeby przekazać je polskiej armii. Szanowni Państwo, nie chcecie nawet wiedzieć, co mówili o tym polscy żołnierze. Jakie padały komentarze. I tak naprawdę niech to będzie taki symbol rządów naszych poprzedników w kontekście tego, o czym mówiliśmy wcześniej. A jeżeli jesteśmy przy bezpieczeństwie, warto też zwrócić uwagę na to, co mówi raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący schronów i tego, jak państwo polskie zapewniało bezpieczeństwo swoim obywatelom. Raport za lata 2020-2023 mówi wyraźnie, że zaledwie 4% społeczeństwa mogłoby skorzystać ze schronów w czasie rządów naszych poprzedników. Co robimy my dzisiaj jako koalicja? Ruszamy z programem ochrony ludności, na który są przeznaczone kolejne miliardy. I to są kolejne różnice pomiędzy tym, co było, a co jest i mam nadzieję będzie. Dziękuję bardzo. Jeśli są pytania, zapraszam. Panowie, chciałam was poprosić o odniesienie się do tego, co robi Lewica dzisiaj i co zapowiada ministra rodziny, która pisze o tym, że wnioskuje o wpisaniu do harmonogramu prac rządu projektu dotyczącego likwidacji funduszu kościelnego. Przed chwilą była konferencja prasowa Magdaleny Biejat m.in., na której wyliczano, ile wydaje się na różne wydatki związane z kościołem, ile wydają poszczególne ministerstwa. I było wprost zarzut do Władysława Kosiniaka-Kamysza, który kieruje zespołem międzyresortowym dotyczącym funduszu kościelnego, że skoro on nie robi nic, no to Lewica przejmuje temat i składa projekt. No bo już minęło sporo czasu rządów obecnej koalicji. Pierwsze, rozumiemy, że jeżeli Lewica składa taki projekt, to ma do niego większość. Dobrze by było, by najpierw, gdy się z takim projektem wychodzi, też przedyskutowała jego założenia, bo przed głosowaniem powinna być też odpowiednia dyskusja. No liczymy na taką dyskusję, na formule rządowej, bo ten zespół pracuje. Ten zespół pracuje i przedmiotem tych prac jest też to, jakie stanowisko do likwidacji funduszu kościelnego mają małe związki wyznaniowe. Jakie stanowisko do tej propozycji zgłaszanej, rozumiem, przez Lewicę, mając związki wyznaniowe, tak jak protestanckie, prawosławne i inne, które z odpisu podatkowego, czyli tylko z samego odpisu podatkowego, nie mogłyby funkcjonować. Likwidacja takiej formuły funduszu kościelnego, w jakiej dzisiaj są one finansowane, byłaby de facto zabójcza dla małych związków wyznaniowych. I o tym dzisiaj rozmawiamy w szerokiej formule. No liczymy, że tutaj ta aktywność Lewicy będzie przeniesiona bardziej na kanwę rządową, bo jesteśmy w jednej koalicji. Zgłaszanie własnych postulatów bez gwarancji co do tego, że dana ustawa ma większość, jest raczej wpisywaniem się w kampanię wyborczą, aniżeli szukaniem porozumienia. A jeśli mogę jeszcze jedno zdanie w kontekście tego bezpośredniego zarzuty do pana premiera Kosiniaka-Kamysza. Ja myślę, że dzisiaj mamy pewne priorytety. Ja nie mówię, że ten temat nie jest ważny, ale ja mam wrażenie, obserwując to z boku, te dyskusje, że dzisiaj pan premier Kosiniak głównie skupia się na walce z Rosją, a Lewica na walce z Kościołem. Dziękuję. Dzień dobry, Piotr Pawlec w Polsce 24. Chciałem zapytać, czy podzielają panowie stanowisko Szymona Hołowni, że prokurator Ewa Wrzosek powinny wyjaśnić swoje decyzje w sprawie przesłuchania Barbary Skrzypek, czyli niedopuszczenie pełnomocnika, nierejestrowanie tego przesłuchania, oraz czy uważają państwo, że dalsza obecność prokurator Ewa Wrzosek w prokuraturze jest obciążeniem dla rządu i dla koalicji rządzącej? Znaczy sprawę na pewno trzeba wyjaśnić, natomiast w przestrzeni medialnej już za dużo jest grania śmiercią pani Barbary Skrzypek i myślę, że wszystkim należałoby się trochę opamiętania. Zarówno jednej, jak i drugiej stronie, jeżeli państwo chcą to tak nazywać, ale są redakcje i media, które niestety podsycają ten spór. Na pewno nie powinno być tak kiedykolwiek, a niestety być może bywało, że to politycy wyznaczali, jaki prokurator ma do jakiej sprawy być przydzielony. Historia zna takie przypadki i na pewno tak być nie powinno. A jeżeli chodzi o sprawę konkretnie pani śp. pani Barbary Skrzypek, no trzeba wyjaśnić wszystkie detale, wszystkie fakty powinny być zebrane, a dzisiaj ja mam wrażenie, że więcej jest spekulacji i próby naciągania faktów pod polityczną tezę niż konkretów. Jeżeli pan redaktor próbował od nas usłyszeć deklarację polityczną na temat tego, czy dany prokurator powinien się daną sprawą zajmować, czy nie, to pan jej nie usłyszy, bo nie politycy są od wyznaczania palcem prokuratorom, co mają robić. Takie czasy już minęły. Ale to minister Adam Bodnar wyznaczył panią Wrzosek do tego śledztwa. Warto by pan redaktor dokładnie sprawdził, kto i jakie procedury w tym aspekcie zachodziły i kto panią prokurator Wrzosek w tej sprawie do czego wyznaczył. A czy podziela pan w takim razie stanowisko Szymona Hołownie, że powinna, powinna wytłumaczyć, dlaczego takie decyzje dotyczące tego śledztwa i znowu nie przed politykiem, a przed odpowiednim swoim organem nadzoru prokuratora jest schierarchizowanym ciałem i to tam powinny zachodzić odpowiednie decyzje w tej sprawie. Dzień dobry, Radny Burecki, Telewizja Republika. Pytanie o wczoraj też premier Donald Tusk wraz z premierem Kośniakiem Kamyszem byli na granicy polsko-białoruskiej. No i pytania o słowa Donalda Tuska, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość o murze, Donald Tusk mówił, że to jest jedno z większych łajdacw. No i czy tutaj, no bo Prawo i Sprawiedliwość mówi o hipokryzji polskiego premiera, jak PSL się odnosi do tej sprawy, no bo akurat na PSL głosowało za budową tej zapory, a ugrupowanie Donalda Tuska, koalicja obywatelska przeciwko. Dziękuję. Głosowaliśmy za ustawą o obronie ojczyzny, za zaporą, z tym tylko, że musieliśmy to wszystko po prostu po naszych poprzednikach poprawić, bo kilka faktów. Kilkanaście rozporządzeń wykonawczych do ustawy o obronie ojczyznym nie zostało wydanych, więc to była niestety duża zaszłość niewykonania swojej pracy przez pana ministra Błaszczaka, którą musieliśmy wykonać to raz, dwa. Niestety ustawa o obronie cywilnej została wygaszona ustawą o obronie ojczyzny i nowa ustawa została przygotowana nie przez rząd naszych poprzedników, tylko znowu przez resort spraw wewnętrznych i administracji naszej koalicji. I znowu myślę, że to, co też politycy PiSu doceniają, to to, jak została uszczelniona granica. Jeżeli 98% mamy spadek nielegalnej migracji w tym zakresie, na poru też na naszą wschodnią granicę, pełna perymetria na właściwie każdym odcinku, wzmocnienie granicy, setki milionów złotych więcej na jej wzmocnienie, to dowód na niestety nie w pełni skuteczną ochronę granicy przez naszych poprzedników. Kierunkowo dobrze, że dostrzegali to zagrożenie. Szkoda tylko, że nie potrafili mu skutecznie przeciwdziałać. My to naprawiliśmy. Ja się bardzo cieszę, że pan dostrzegł niestety nie wszystkie, szczególnie prawicowe media dostrzegają ten niuans, że polskie stronnictwo ludowe zachowało się od początku w ten sposób, że poparło budowę tej Tamy na granicy. Natomiast, wie pan, tak to niestety albo stety z PiS-em jest, że czasem nawet jak diagnozę mają dobrą, to z wykonaniem już gorzej. I to, co powiedział przed chwilą pan minister. I obrazki, które niejednokrotnie i państwo pokazywali z granicy, jak ta zapora, która była przegłosowana i budowana przez poprzedni rząd była nieszczelna. Dzisiaj ogrom pracy został wykonany, żeby nie była to tylko zapora mechaniczna, mówiąc takim językiem technicznym, ale także cyfrowa. Dzisiaj trzeba było nakładów środków finansowych, żeby wprowadzić tam pewne techniki z XXI wieku. Wszystko w myśl bezpieczeństwa Polek i Polaków. I powiem panu, że to dobrze, że PiS tę zaporę rozpoczęło budować. To dobrze, że my ją poprawiliśmy. Natomiast ja w dalszym ciągu nie rozumiem tego zachowania dzisiejszego polityków opozycji, którzy de facto swoimi działaniami ostatnio w parlamencie krajowym, wcześniej w europejskim i jeszcze w wielu, wielu innych gestach, jakby pokazują zupełnie inny obraz tego, co jeszcze niedawno, jak rządzili, robili. Bo oni de facto, gdybyśmy zebrali w sumę te wszystkie działania, no to nie służą w mojej ocenie bezpieczeństwu Polek i Polaków w myśl niestety takiej politycznej złośliwości, bo inaczej tego nie wytłumaczę. Ja nie chcę nikomu odbierać patriotyzmu. Ale niestety w obecnej chwili mam wrażenie, że w partii opozycyjnej PiS patriotyzm szedł na drugi plan, a na pierwszym planie jest taka złośliwość polityczna. Na zasadzie na złość mamie, odmrożę sobie uszy. Właśnie tak pan wspomniał o tym patriotyzmie, jeżeli chodzi o opozycję. No to właśnie kiedy Donald Tusk był w opozycji, no to mocno atakował, bardzo mocno budowę tej zapory i o tej hipokryzji mówią właśnie nie tylko politycy PiS-u, ale także politycy lewicy. Znaczy jednak tutaj dostrzegacie, że coś tutaj było nie tak wtedy, jeżeli chodzi o premiera Donalda Tuska wtedy te trzy lata temu. Wie pan, ja nie przypominam sobie, żeby pan premier Tusk mocno atakował. Być może miał jakieś uwagi, natomiast mnie interesuje to, co jest dzisiaj, tu i teraz. I dzisiaj widzę pana premiera Tuska razem z panem premierem Kosiniakiem Kamyszem, razem z panem ministrem Siemoniakiem, którzy robią wszystko, żeby zapewnić bezpieczeństwo naszym rodakom. I to mnie dzisiaj interesuje. Proszę też pamiętać o tym, że sytuacja polityczna i geopolityczna bardzo szybko się zmienia. I działania reaktywne, budowanie polityki zarówno długodystansowo, jak i reaktywnie na tych krótkich odcinkach czasowych też ma znaczenie. I dzisiaj absolutnie ocena tego, co robi rząd w kwestii bezpieczeństwa Polek i Polaków jest absolutnie bardzo dobra. Zawsze może być lepiej, ale nie ma tutaj zastrzeżeń do tych działań. A jeśli chodzi o opozycję, no to skoro już nie pomagają, to niech chociaż nie przeszkadzają. Tak, zacytuję na koniec. No jeszcze jeden mur, może jeszcze by prąd elektryczny podłączyć po to tak, a w propos ataków. Dziękuję. Prąd elektryczny? Tak, na którym nie w Tusk mówił. A jest prąd nieelektryczny? Jest, morski. Tak, tak, tak, prejmiemy. Ja tylko cytuję. Okej. Dziękuję. Dzień dobry. Magdalena Pernet, Telewizja Polska. Szanowni Panowie, Panie Ministrze, jeżeli chodzi o kampanię wyborczą, czy tutaj w trakcie kampanii ważnym tematem będzie też nie tylko fundusz kościelny, o którym już mówiliśmy, ale składka zdrowotna, czyli kolejny taki temat, gdzie nie wszyscy w koalicji macie takie samo zdanie. Ale zobligowaliśmy się do tego jako strony koalicji, by zagwarantować i niższą składkę zdrowotną i prostsze zasady rozliczania. Ja wierzę, że nasi przyjaciele z lewej strony dochowają wierności umowie koalicyjnej i zagłosują za naszym projektem ustawy w tym zakresie. Tak należy ulżyć małym i średnim przedsiębiorcom, bo to de facto oni dzisiaj mają rekordowo wyższą składkę zdrowotną wprowadzoną przez PiS i ta po prostu wysokość składki wymaga zmiany, a nie utrzymywania tego fatalnego stanu. Czy mamy poczucie, że mimo zwiększonych nakładów budżetowych, też na Narodowy Fundusz Zdrowia, jakość opieki zdrowotnej, szczególnie dla tych małych i średnich przedsiębiorców, którzy często z niej po prostu nie korzystają, się poprawiła? Czy w ciągu, bo ostatni rok to rekordowe nakłady na rząd to zagwarantował na opiekę zdrowotną, na szpitale i środki z KPO na inwestycje i środki budżetowe na opiekę medyczną. Czy za tym poszła realna poprawa w systemie? Czy jednak ten system wymaga nadal zmiany i obniżenia tych obciążeń podatkowych, które jak widać nie w pełni odpowiadają na wyzwania opieki zdrowotnej? My uważamy, że należy zadbać o małych i średnich przedsiębiorców, obniżyć składkę zdrowotną do zasad rozliczania jej wprowadzonych i funkcjonujących poprzednio. Wreszcie też liczymy na uszczelnienie systemu opieki zdrowotnej. Dokładnie chociażby z tego, co mówił w kampanii wyborczej marszałek Chłobnia, ale co mówił też odpowiednio wcześniej, jeśli chodzi o niewykonane zabiegi, za które niestety Narodowy Fundusz Zdrowia musiał zapłacić. Jest jeszcze jedna kwestia, o której mówił wyraźnie pan minister Domański, że NFZ na tym nie ucierpi, że pieniądze się znajdą, ale nie możemy zażynać przedsiębiorców. Drodzy państwo, to jest grupa społeczna, która pracuje tak naprawdę na polską gospodarkę. Jeżeli oni zgłaszają się do nas z prośbą o pomoc, to nie możemy tej pomocy lekceważyć. Szczególnie, że prawdopodobnie obecna opozycja na pewno by tych postulatów ich nie spełniła. Jeżeli już o kampanii też, to takie pytanie na zasadzie krótka piłka. Jeżeli chodzi o największy sukces waszego kandydata, czyli Szymona Hołowni, jak dotąd w trakcie kampanii. Największy sukces. Na pewno postawienie na gospodarkę i na to, że mówimy dzisiaj o chociażby kwestii składki zdrowotnej i obciążeniach dla polskich przedsiębiorców. Pozostawienie tego tematu obok koalicji 15 października jest de facto pozostawieniem tego tematu jako samograj dla Sławomira Mentzena, który znowuż diagnozę może mieć słuszną, ale lekarstwo, jakie proponuje, może okazać się trucizną. Największa porażka? To może najpierw o sukcesie. Jeśli chodzi o sukces, to myślę, że ten sukces będzie wynikiem wyborów. Najlepszym sukcesem jest wygrana. Pokora i praca, pani redaktor. Nie idźmy drogą tych, którzy się chwalą zawczasu i mówią o sukcesach. Ja myślę, że pan marszałek Hołownia już dał się wielu osobom poznać z tej dobrej strony. Jest to, pomijając kwestię tego, że już doświadczony polityk, ale też po prostu dobry człowiek. I dobrzy ludzie mają to do siebie, że są zazwyczaj skromni. Więc proszę nie wymagać też, żeby tak jak pan marszałek pewnie nie chwali się zbytnio, tylko ciężko pracuje, bo jak zobaczymy jego kalendarz spotkań, to naprawdę widać te prace. Natomiast jeśli chodzi o porażkę, no można by było odwrócić te pytania i powiedzieć dokładnie tak samo, że nie patrzymy się za siebie, nie oglądamy się. Jeżeli jakaś była, to po prostu trzeba o niej zapomnieć, wyciągnąć tylko z niej wnioski, nie powtarzać swoich błędów. I tej wersji się trzymamy. A największe porażki kontrkandydatów? Karol Nawrocki, Rafał Trzaskowski, Sławomir Męcen. Największą porażką Karola Nawrockiego jest to, że się odzywa. I to co mówi, niestety, do tej pory nam się wydawało, że to, że on nic nie uważa, jest błędem. Okazało się, że nie. To jest dla niego szansą. Nic dodać, nic ująć. Ja już nie mam tutaj votum separatum. To teraz Sławomir Męcen, czyli ten, z którym na początku... Nie chcemy oceniać też innych kandydatów, bo z taką też odpowiednią estymą podchodzimy szczególnie do ich wyborców. I to, że Sławomir Męcen bardzo mocno mówi o gospodarce, bardzo mocno zwraca się właśnie do małki i średnich przedsiębiorców, powinno nas też jako rząd mobilizować do tego, żeby pracować ciężej nad pakietem deregulacyjnym pana ministra Paczyka i nad tym rozwiązaniami ze stroną społeczną, które dzisiaj w spotkaniu pana premiera Tuska są widoczne, nad zmianami w prawie energetycznym, nad konkretnymi postulatami. Więc to, gdzie popełniają błędy, będzie naszą słodką tajemnicą, byśmy mogli przekuć to w nasze zwycięstwo. Jedyną rzeczą, która powinna być taką cechą wspólną wszystkich kandydatów, to jest wyścig. Pani redaktor, nie oszukujmy się. Każdy chce do siebie przekonać jak największą liczbę osób. Natomiast jest takie dobre powiedzenie. Moja babcia często mówiła, że kłamstwo ma krótkie nogi. I jeżeli kandydaci zaczynają kłamać, nie mówić prawdy, przeinaczać tę prawdę, obrzucać się oskarżeniami, które też są kłamliwe, to w ogólnym rozliczeniu na samym końcu na tym stracą. I myślę, że to jest takie przesłanie, które powinni wszyscy stosować, żeby jeżeli już prowadzą tę kampanię, to pamiętali o tym, że wszystko przemija. I nawet ten czas wyborczy przemija. Pewne słowa, które padną, niekoniecznie muszą zostać zapomniane. Jeżeli nie wygra ani Rafał Trzaskowski, ani Szymon Hołownia, to koalicja rządząca aktualnie się rozpadnie? Nie. Znaczy my umówiliśmy się na cztery lata wspólnej pracy, na realizację wspólnego programu i kandydat koalicji 15 października te wybory wygra. Jeżeli chodzi natomiast o trzecią drogę, taki czwórskok był zapowiadany. Wybory parlamentarne, samorządowe, prezydenckie i europejskie, nie w takiej kolejności. I co będzie po tych prezydenckich? Na razie jeszcze prezydenckich nie było. Spokojnie. Ale co za, już coraz bliżej, za osiem tygodni. Musimy o to, by dać szansę, tak jak tak naprawdę odmawiano nam tej szansy jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku. Wtedy słyszeliśmy, że nie przekroczymy progu, a dzięki temu, że wystartowaliśmy w formule trzeciej drogi, nie ma dzisiaj rządów Prawa i Sprawiedliwości. Później mówiono, że to są tylko i wyłącznie jedne wybory. W wyborach samorządowych już uzyskamy słabszy wynik, a go ponowiliśmy. Uzyskaliśmy prawie 15% i odbiliśmy część sejmików z rąk Prawa i Sprawiedliwości dzięki temu. Kolejne wybory to wybory europejskie, w której również nasi przedstawiciele dzisiaj, dzięki takiej formule startu, są na czele ważnych komisji i de facto są w formacji, która decyduje o kształcie Unii Europejskiej, więc liczymy i tutaj w wyborach prezydenckich na dobry wynik, a o formule dalszej pracy i współpracy będziemy rozmawiali po ocenie tego wyniku. Ale hasło albo trzecia droga, albo trzecia kadencja PiSu jest nadal aktualne.