Prezydent proponuje zmianę zasad 800+ dla uchodźców
Prezydent mówił o konieczności przejścia z rozwiązań nadzwyczajnych do nowego modelu wsparcia dla obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Opowiedział się za ustawą, która ma premiować osoby aktywne zawodowo i integrować tych, którzy chcą wiązać przyszłość z Polską.
Przypomniał, że 24 lutego 2022 roku, po ataku Rosji na Ukrainę, Polacy i instytucje państwowe natychmiast zareagowali. Jako wiceminister był zaangażowany w organizację pomocy na granicy na dyspozycję ministra; w pierwszych dniach przekraczało granicę od kilkudziesięciu tysięcy do nawet ponad 120–140 tysięcy osób na dobę. Wtedy rząd przygotował szczególne rozwiązania ustawowe, które miały ułatwić szybkie udzielanie pomocy.
Po ponad trzech latach, zdaniem prezydenta, sytuacja jest inna - wiele osób zostało w Polsce i prowadzi normalne życie. Ci, którzy mieszkają, pracują, płacą podatki i składki, mają zapewniony fundament i nie muszą się martwić; natomiast część osób nie wykazywała zainteresowania integracją.
Zapowiedział przedstawienie propozycji nowej ustawy na nowy etap funkcjonowania obywateli Ukrainy w Polsce; szczegóły ma przedstawić minister. Wspomniał, że Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości próbował ograniczyć świadczenie 800+ tylko do osób pracujących, lecz większość parlamentarna odrzuciła tę poprawkę. Odniósł się także do wprowadzenia kwestii 800+ w kampanii wyborczej przez kandydata Rafała Trzaskowskiego.
Prezydent podkreślił konieczność uwzględnienia sytuacji budżetowej — wskazał na deficyt rzędu 500 miliardów — i konieczność sprawiedliwości wobec Polaków. Zaznaczył, że nowa ustawa ma być sprawiedliwa wobec tych, którzy są lojalni wobec państwa i aktywnie uczestniczą w systemie społeczno-gospodarczym.
Tło i początek pomocy
Przypomniał, że 24 lutego 2022 roku, po ataku Rosji na Ukrainę, Polacy i instytucje państwowe natychmiast zareagowali. Jako wiceminister był zaangażowany w organizację pomocy na granicy na dyspozycję ministra; w pierwszych dniach przekraczało granicę od kilkudziesięciu tysięcy do nawet ponad 120–140 tysięcy osób na dobę. Wtedy rząd przygotował szczególne rozwiązania ustawowe, które miały ułatwić szybkie udzielanie pomocy.
Ocena obecnej sytuacji
Po ponad trzech latach, zdaniem prezydenta, sytuacja jest inna - wiele osób zostało w Polsce i prowadzi normalne życie. Ci, którzy mieszkają, pracują, płacą podatki i składki, mają zapewniony fundament i nie muszą się martwić; natomiast część osób nie wykazywała zainteresowania integracją.
Proponowane zmiany i dyskusja parlamentarna
Zapowiedział przedstawienie propozycji nowej ustawy na nowy etap funkcjonowania obywateli Ukrainy w Polsce; szczegóły ma przedstawić minister. Wspomniał, że Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości próbował ograniczyć świadczenie 800+ tylko do osób pracujących, lecz większość parlamentarna odrzuciła tę poprawkę. Odniósł się także do wprowadzenia kwestii 800+ w kampanii wyborczej przez kandydata Rafała Trzaskowskiego.
Argumenty fiskalne i apel o sprawiedliwość
Prezydent podkreślił konieczność uwzględnienia sytuacji budżetowej — wskazał na deficyt rzędu 500 miliardów — i konieczność sprawiedliwości wobec Polaków. Zaznaczył, że nowa ustawa ma być sprawiedliwa wobec tych, którzy są lojalni wobec państwa i aktywnie uczestniczą w systemie społeczno-gospodarczym.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Prezydent wręczył nominacje generalskie i mianował dowódców
Prezydent: Chwali polskie cyberbezpieczeństwo w Tallinnie
Andrzej Duda: Wyrusza do Paryża i trzyma kciuki za olimpijczyków
Prezydent apeluje o 3% PKB na obronność przed szczytem NATO
Briefing prasowy po posiedzeniu RBN. Pałac Prezydencki.
Karol Nawrocki: Wspomina konwencję w Łodzi i wsparcie Andrzeja Dudy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
VideoParlament
[MSWiA]: Obecna sytuacja na granicach Polski
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: 800 plus tylko dla pracujących Ukraińców
PiS
Poseł PiS: Oskarżenia o "przemysł pogardy" i żądanie procedowania ustawy
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Apel o zbrojenia i przygotowanie na zagrożenie wojną
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Ostrzeżenie przed utratą suwerenności
PiS
PiS: Broni praw mieszkańców przed wiatrakami przy domach
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2024: szpitale, NFZ i polityczny spór o rachunek za leczenie
Artykuł
Druga fala i stara rana systemu: październik 2020 w ochronie zdrowia
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Może tytułem wstępu. Szanowni Państwo, jak Państwo, myślę część z Państwa dobrze pamięta, 24 lutego 2022 roku, w momencie kiedy Rosja zbrodniczo zaatakowała Ukrainę, Polacy odpowiedzieli bardzo solidarnie z narodem ukraińskim. Miałem wtedy zaszczyt pełnić również funkcję wiceministra spraw wewnętrznych i administracji odpowiedzialnego w tych dniach za pomoc tym, którzy tej pomocy najbardziej potrzebowali. Od pierwszego dnia, kiedy dostałem dyspozycję od pana ministra Mariusza Kamińskiego, udałem się na granicę. Pamiętamy, że w tych dniach, pierwszych dniach wojny, po ataku w lutym 2022 roku, kilkadziesiąt tysięcy uchodźców, a nawet były dni, w których to sięgało ponad 120 do 140 tysięcy osób, przekraczało polską granicę w ciągu doby. Wtedy Polacy ruszyli na granicę, pomagali, ale także polski rząd przygotował rozwiązania szczególne ustawowe dla tych wszystkich, którzy tej pomocy potrzebowali. Po co te szczególne rozwiązania były potrzebne? Po to, żeby usprawnić, po to, żeby osoby, które potrzebowały tej pomocy, mogły ją uzyskać w sposób sprawny. Po to, żeby te rozwiązania pomagały tym, którzy uciekają przed wojną. To były rozwiązania na tamten czas, na czas pierwszych tygodni, miesięcy, przygotowywane wspólnie, ponad politycznymi podziałami. Miałem wtedy zaszczyt pracować nad tą ustawą, przedstawiać ją w parlamencie. Od początku wiedzieliśmy, że jest to ustawa, która jest przygotowywana na ten czas, kiedy uciekają ludzie przed wojną. Dziś, po trzech latach, ponad trzech latach, sytuacja jest całkowicie inna. Wiele osób, które uciekło wtedy przed wojną, postanowiło w Polsce pozostać i wieść tutaj normalne życie. I te osoby, które chcą do Polski, wiążą przyszłość z Polską, chcą tu normalnie żyć, powinny mieć takie same warunki jak Polacy. W związku z tym te rozwiązania, które miały charakter szczególny, taki ułatwiający w pierwszych tygodniach, miesiącach, po prostu nie mają już w dłuższej perspektywie racji bytu. W związku z tym ta propozycja, o której mówi pan prezydent, będzie przedstawiona, o szczegółach będzie mówił pan minister Bogucki. I ta propozycja rozwiązań na nowy etap. Nowy etap współpracy polsko-ukraińskiej, nowy etap funkcjonowania w Polsce obywateli Ukrainy, którzy uciekli przed wojną przez te trzy lata. I jestem przekonany, że ten nowy etap może być również dobrymi emocjami między obywatelami Ukrainy a Polakami. I nic to nie zmienia w pewnej emocji związanej z funkcjonowaniem osób, które do nas przybyły. Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości próbował już zmienić tą ustawę na poziomie prac w komisji. I zgłosił Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości taką poprawkę ograniczającą świadczenie 800+, tylko i wyłącznie dla tych osób, które pracują w Polsce, które tutaj podjęły trud pracy. Niestety większość parlamentarna tą poprawkę odrzuciła. Podobne przepisy będą w tej ustawie zaproponowanej przez pana prezydenta. O szczegółach tej ustawy będzie mówił pan minister. Dziękuję szanowni państwo. Trzeba na początku powiedzieć, że ta ustawa, o której wspomniał pan minister Schefferneker, a więc ta ustawa, która została stworzona zaraz po wybuchu wojny w błyskawicznym trybie, w trybie bardzo szybkich konsultacji, później kolejnych zmian, była zupełnym enwenementem, jeżeli chodzi o państwa europejskie. Bo ona można powiedzieć wychodziła naprzeciw oczekiwaniom i potrzebom milionów uchodźców wojennych z Ukrainy. Właściwie tylko w Polsce odbyło się to tak w błyskawicznym czasie, bo u nas ta potrzeba była największa. I tak jak już była mowa, to Polacy wyszli, można powiedzieć, z sercem na dłoni, ale także polski rząd, polskie samorządy, polskie organizacje pozarządowe. Można powiedzieć, że wykonaliśmy pracę zupełnie niespotykaną. Ja śmieję zaryzykować takie twierdzenie, co do którego jestem przekonany, że pod żadną inną szerokością geograficzną tego rodzaju pospolite ruszenie serc, wielkiej pomocy nie odbyło się i nie odbyłoby się. To jest fakt, który znamy z historii. Przyjmowaliśmy obywateli Ukrainy do naszych domów. To było wielkie wsparcie wynikające z wielkiej potrzeby. Po trzech latach, tak jak wskazywał pan prezydent Karol Nawrocki, sytuacja jest inna. Dzisiaj te osoby od wielu miesięcy albo od lat przebywają w Polsce. I wszyscy ci, chciałem to bardzo mocno podkreślić, którzy uczestniczą w polskim systemie społeczno-gospodarczym, którzy tutaj mieszkają, pracują, płacą podatki, mają założone firmy, płacą składki na ZUS, ci wszyscy nie muszą się martwić. To jest fundament. Natomiast jest pewna grupa, która niestety nie wykazywała takiego zainteresowania i takiej chęci. I patrząc na sytuację budżetową, która jest w czasie tego rządu, 500 miliardów deficytu, musimy zająć się tą sytuacją. Zresztą wydawało się, że to jest poza sporym. Kwestia 800 plus była zgłaszana w czasie kampanii wyborczej przez kogo? Przez kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. Przez te wszystkie miesiące, mimo naszej inicjatywy, jeszcze w ramach Klubu Prawa i Sprawiedliwości nie zrobili z tym dokładnie nic. Mieli prawie półtora roku, żeby przepracować tę ustawę. Od lutego mogli zmienić zapisy 800 plus. Ten rząd po prostu nie pracuje. A my tutaj, przede wszystkim pan prezydent, mówi mamy pracować dla Polaków. I ta ustawa ma być sprawiedliwa przede wszystkim wobec Polaków. Bo to Polacy są gospodarzami we własnym kraju. To Polacy mają mieć największe przywileje, a nie żadna inna narodowość. Ona nie jest przeciwko obywatelom Ukrainy, którzy tutaj uczciwie pracują, mieszkają, mają swoje firmy i normalnie funkcjonują w życiu społeczno-gospodarczym. Więcej. My spotykaliśmy się z takimi głosami, że właśnie ci obywatele Ukrainy mówili o niesprawiedliwości, która ich dotyka. To znaczy, że ci, którzy zachowują się w sposób lojalny wobec państwa polskiego, są tak samo traktowani jak ci, którzy nie podejmują tego wysiłku pracy, nie podejmują innych aktywności tutaj na terenie Polski, a korzystają z takich samych osłon. Więc z jednej strony przede wszystkim to jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom Polaków, którzy są gospodarzami w własnym domu, ale także zauważeniem wszystkich tych Ukraińców, którzy odnaleźli się w Polsce, którzy tutaj pracują. Wiemy, że z tym nie ma w Polsce póki co problemu. Te zasadnicze kwestie to jest oczywiście 800+. Ten, kto pracuje w Polsce, płaci podatki, jest na terytorium Rzeczypospolitej, nie musi się obawiać. Natomiast ci, którzy takiego wysiłku nie podejmują, pan prezydent nie widzi potrzeby, żeby zostali obejmowani tego rodzaju świadczeniami. Podobnie, jeżeli chodzi o system ochrony zdrowia. Mamy dzisiaj sytuację absolutnie kuriozalną, w której obywatele Ukrainy są, można powiedzieć, w większym stopniu chronieni niż Polacy. Podam przykład. W sytuacji, kiedy polski obywatel utraci pracę, to po 30 dniach, jeżeli nie ma innego zatrudnienia, albo nie będzie korzystał z ubezpieczenia społecznego osoby najbliższej, a takie sytuacje się zdarzają, pozostaje albo bez ubezpieczenia, albo musi wykupić ubezpieczenie prywatne, tudzież ubezpieczenie dodatkowe w Narodowym Funduszu Zdrowia. Obywatele Ukrainy z samego faktu przebywania na terytorium Polski otrzymywali pełen zakres świadczeń zdrowotnych. To jest absolutnie niezrozumiała sytuacja. Ona była inna w sytuacji, kiedy mieliśmy rzeszę, falę, setki tysięcy, miliony uchodźców wojennych uciekających przed bestiarstwem Putina. Dzisiaj ta sytuacja jest zupełnie inna. Dzisiaj ta sytuacja jest zupełnie inna. Więc to jest takie kolejne, bardzo szczegółowe rozwiązanie. My na pewno będziemy również chcieli pracować w Sejmie. O tym mówił pan prezydent nad zapisami tej ustawy. Tutaj pan prezydent, my jako jego współpracownicy, mieliśmy tylko niewielki fragment czasu, żeby na tę ustawę, która jest zmieniana od momentu, kiedy powstała, więc po wybuchu wojny, i na tę ustawę, która trafiła na biurko prezydenta, nałożyć odpowiednie, konkretne, ale istotne zmiany, czyniące ją bardziej sprawiedliwą. Otwarci jesteśmy na dyskusję. Jest czas w polskim parlamencie, żeby tę ustawę przedyskutować. Będziemy wsłuchiwać się w głosy wszystkich środowisk politycznych. Podkreślam wszystkich środowisk politycznych. Ale nie może być tak, że obywatele polscy są w gorszej sytuacji, w różnych aspektach niż obywatele innego państwa. Także ta kwestia, o której pan prezydent mówił, kwestia obywatelstwa. Nabycie praw politycznych, nabycie polskiego obywatelstwa powinno być czymś absolutnie wyjątkowym. Nabycie polskiego obywatelstwa to jest uzyskanie legitymacji o decydowaniu o losach państwa. Wybieraniu prezydenta, wybieraniu sposłów, senatorów, wybieraniu władz. Ten trzyletni okres, patrząc na dużą rzeszę przede wszystkim obywateli Ukrainy, którzy znajdują się już od tego czasu na terytorium polskim, a także innych państw, bo to uregulowanie dotyczy wszystkich, nie tylko Ukraińców. Jest w przekonaniu pana prezydenta zbyt krótkie. 10 lat to jest ten okres, od którego pan prezydent chce uzależnić możliwość uzyskania czy ubiegania się o polskie obywatelsko z tego podstawowego powodu. Jeżeli ktoś będzie tutaj przez ten okres dekady w sposób uczciwy przebywał, pracował, płacił podatki, będzie częścią polskiego społeczeństwa, wtedy faktycznie może nabyć obywatelstwo, bo dowiedzie tego, że jest godny uzyskać obywatelstwo. Bo to jest godność. Polskie obywatelstwo to jest godność. Patrząc na naszą historię, patrząc na nasz wysiłek po 1989 roku, to jest wielka godność, dlatego pan prezydent z taką inicjatywą występuje. Pan prezydent mówił o tym haśle stop banderyzmowi. Szanowni państwo, nie może być miejsca na polskiej ziemi, żeby ci, których my gościmy, którym pomagamy, podejmowali akcje, które nawiązują do historii, tragicznej historii i którzy propagują ideę nacjonalizmu spod znaku OUN czy UPA. To jest absolutnie niedopuszczalne. Stąd zmiana proponowana przez pana prezydenta w kodeksie karnym, a więc zmiana, która zrównuje, jeżeli chodzi o ściganie tych wszystkich ideologii komunizmu, nazizmu, ale także związanych właśnie z banderyzmem, z ideologią OUN, UPA. To jest potrzebne, dlatego że na gruncie tego przepisu, który dzisiaj obowiązuje w polskim kodeksie karnym, właściwie nie było żadnego ścigania, żadnej reakcji państwa polskiego. A to jest absolutnie konieczne. Na to pokazują również wydarzenia ostatnich dni, chociażby na Stadionie Narodowym. Więc to jest po prostu bardzo jasna konsekwencja, że w Polsce polska historia, polskie ofiary, polska tożsamość muszą być przestrzegane. I muszą być szanowane przez wszystkich, zarówno przez obywateli Ukrainy, jak przez obywateli każdego innego państwa. Można powiedzieć, to są te zasadnicze zmiany. Oczywiście w tej ustawie jest jeszcze wiele innych zmian. Ja też chciałem powiedzieć, że nie wszystkie zmiany wchodzą, jeżeli ta ustawa zostanie przyjęta przez Sejm, Senat i podpisana przez prezydenta, nie wszystkie zmiany wchodzą automatycznie, ponieważ niektóre wymagają miesięcznego czy dwumiesięcznego okresu, tak żeby dostosować i pozwolić także przejść rządowi płynnie, ale także obywatelom Ukrainy przejść płynnie do nowego stanu rzeczy. I ostatnia rzecz, szanowni państwo, to powiedział pan prezydent, ja chciałbym to też jeszcze bardzo raz mocno podkreślić. Szanowni państwo, uporządkowanie tej sytuacji, uczynienie rozwiązań ustawy pomocowej dla Ukraińców jest w interesie i Polaków, i Ukraińców. Bo utrzymywanie tego stanu, o którym mówiłem, o którym mówił pan prezydent, może okazać się destrukcyjny, może powodować dalszy wzrost napięć społecznych, a to nie pomoże w walce z Rosją. My musimy być wewnętrznie ze sobą pogodzeni, musimy siebie rozumieć i musimy mieć to przekonanie, że rozwiązania dotyczące pobytu Ukraińców na terytorium Rzeczypospolitej są dobre, są sprawiedliwe, a w konsekwencji pomoże to nam tak naprawdę odpowiedzieć na to zasadnicze zagrożenie, podstawowe, fundamentalne zagrożenie, czyli odpowiedzieć wspólnie na zagrożenie ze strony Rosji. I tutaj uprzedzam, bo nie wiem, jakie będą głosy, ale uprzedzam, to jest działanie, które w dalszym planie ma de facto wzmocnić relacje oparte na prawdzie, sprawiedliwości między Polakami i Ukraińcami, a to pomoże skuteczniej i realnie przeciwdziałać się rosyjskiemu agresorowi. Jeszcze może dodam, że szanowni państwo, obecne rozwiązania ustawowe funkcjonują do końca września. W związku z tym apelujemy do tego, aby ta ustawa była przyjęta do końca września przez polski parlament. Pan prezydent, jeżeli ona będzie przyjęta w takiej formie, jaką przygotowaliśmy, będzie mógł tą ustawę od razu podpisać. Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać ponad podziałami, żeby ta ustawa do końca września została przyjęta przez parlament, przez Sejm, przez Senat i trafiła do prezydenta. Bardzo dziękuję. Czy są jakieś pytania? Bardzo proszę. Panie ministrze, gdybyśmy zapomnieli, że ludzie honoru salutują randze, nie o sobie. Gdybyśmy zapomnieli, że prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest instytucją państwa polskiego, która jest prezydentem 40-milionowego narodu, gdyby MSWiA, któremu szefuje minister Kierwiński, któremu podlega SUP, wyraziło zgodę, czy pan prezydent Karol Nawrocki, nie jako prezydent, jako instytucja, ale jako osoba, jako Karol Nawrocki, byłby gotowy przesiąść się do Renault Wingo, który jeździł w początku kampanii. W kontekście tych ataków politycznych na pana prezydenta, że i wozi się limuzyną za kilka milionów, które tak chętnie zresztą podkwyciła białoruska propaganda. Jesteśmy w innym temacie, bo mówimy naprawdę o zasadniczej, fundamentalnej kwestii dotyczącej ustawy ukraińskiej. Natomiast ja mogę tylko tyle powiedzieć, że faktycznie jest tak, że te wątki zresztą kłamliwe dotyczące kwestii zakupu, dotyczące tego, kto decydował o zakupie tego samochodu, który należy do sobie, jest w dyspozycji Służby Ochrony Państwa, bardzo mocno są wykorzystywane właśnie przez białoruską i rosyjską propagandę. I to pokazuje, jak działania nieodpowiedzialne, działania oparte na kłamstwie mogą być szkodliwe dla państwa polskiego. Próba uderzania w prezydenta kończy się uderzeniem w państwo polskie. Ja bym tak to skomentował. Szanowni, mówiliście tutaj o gotowości na współpracę w zakresie tych ustaw, o których dzisiaj mówiliście i pan prezydent także. A czy również jesteście gotowi na jakąś współpracę, tudzież kompromisy w kontekście nowej ustawy wiatrakowej, którą pani ministra Hennikowska zapowiedziała? Czy jest jakiekolwiek pole do kompromisu tutaj, do negocjacji? Czy twardo będzie pan prezydent wszystkie takie inicjatywy liberalizujące, jak rozumiem, te przepisy, jeżeli chodzi o lokalizację wiatraków betonu? Ja mogę odpowiedzieć w ten sposób. Jeżeli to będą przepisy, my dzisiaj szczegółów nie znamy, jeżeli to będą przepisy, które będą uwzględniały głos społeczności lokalnych, które będą zachowywały albo podwyższały standardy konsultacji społecznych, zarówno w samej gminie, w której mają być posadowione instalacje wiatrakowe, jak i w gminach sąsiednich, co właściwie zostało w tej ustawie zawetowanej, na szczęście przez pana prezydenta, zgodnie z interesem Polaków, pominięte, to oczywiście można rozmawiać o tym, jak mają być realizowane odnawialne źródła energii, bo to przecież nie tylko wiatraki, to także biogazownie, to także fotowoltaika, to także inne odnawialne źródła energii. Rozmowa może się toczyć, ale nie przymus, nie szantaż i nie szantaż wobec polskich obywateli, to znaczy nie przedkładanie interesu prywatnego poszczególnych osób, interesu niektórych koncernów, w tym przede wszystkim koncernów zagranicznych, nad interesem Polski, interesem polskiej armii, o tym mówi o Ministerstwie Obrony, czy interesem polskich kierowców, o czym mówi minister infrastruktury. Jeżeli te rozwiązania będą sensowne, logiczne, one będą wzgłędniały zgłos społeczny, to ja jestem przekonany, że pan prezydent może się nad takimi projektami pochylić, natomiast jeżeli to będzie próba forsowania tego samego, no to jestem przekonany, że pan prezydent w adekwatny czy symetryczny sposób odpowie. Szanowni Państwo, mówimy o zasadniczej kwestii dzisiaj, tego projektu dzisiaj nie ma nawet. Mówimy o czymś, co ma dopiero się pojawić. Pan prezydent bardzo jasno wyraził swoje deklaracje i czyni swoje deklaracje stałymi, natomiast ja naprawdę bym bardzo prosił, bo to są temat, który dotyczy setek tysięcy ludzi, czyli zarówno obywateli polskich, na przykład, którzy zatrudniają Ukraińców, jak i samych Ukraińców, którzy przebywają na terenie Polski, więc prosiłbym ewentualnie co do tych pozostałych kwestii związanych z podpisanymi przez pana prezydenta ustawami, skąd inny odważnymi, o tym pan prezydent mówił, chociażby uwolnienie tych uśpionych kont. Bardzo ważna zmiana dla polskich spadkobierców, którzy czasami nie mogli dojść do tych lokal z uwagi na utrudnienia formalne, które były po stronie banków i kas oszczędnościowych. Dzisiaj można powiedzieć, czy ta bariera zostaje zniesiona. Więc pan prezydent bardzo racjonalnie podchodzi do rzeczy, które bezpośrednio dzisiaj dotyczą Polaków. Jeżeli projekt tej ustawy wpłynie albo będzie konsultowany z panem prezydentem, czy z wyznaczonymi przez pana prezydenta jego przedstawicielami, to będziemy na ten temat rozmawiać. Natomiast ten rząd szuka wszędzie tak naprawdę środków, sięgając do kieszeni Polaków. Ale to naprawdę bardzo bym prosił, żeby, jeżeli są pytania, to w temacie tych ustaw, które zostały podpisane, ewentualnie które spotkały się z wetem na przykład KKS. Mogę od razu powiedzieć. Panie dyrektor, bardzo proszę. Panie ministrze, chciałam doprecyzować, bo pan prezydent wspomniał o tym, że odmówił podpisania trzech ustaw i mówił o generalnie dwóch kwestiach, których dokładnie ustawy z wetem, bo pan prezydent. Czy to jest tak, że dwie z nich dotyczą jednej kwestii? Nie. Kwestia obywatelstwa wygląda trochę osobno. Nie jest to kwestia osobna. Ona oczywiście dotyczy przedmiotowo innej ustawy, ale w tej szerokiej propozycji pana prezydenta, szerokiej inicjatywie ustawodawczej, została zapisana, podobnie zresztą jak kodeks karny, czy zmiany dotyczące Instytutu Pamięci Narodowej. Pan prezydent mówi o kompleksowym rozwiązaniu różnego rodzaju trudności węzłów, które pozostają nierozwiązane od wielu, wielu miesięcy, a czasami od wielu lat. Więc jeżeli mówimy o dobrosąsiedzkich relacjach Polaków i Ukraińców, Ukraińców i Polaków, także tych mieszkających na terytorium Polski, no to trzeba te wszystkie kwestie jasno, czytelnie, w sposób zdecydowany uporządkować. Dlatego była decyzja pana prezydenta. Odnosząc się do pani pytania, oczywiście mamy to weto dotyczące ustawy w zakresie pomocy Ukraińcom i od razu inicjatywę pana prezydenta, która, jak mówię, jesteśmy gotowi tutaj pracować codziennie we wrześniu, codziennie od dnia dzisiejszego. To już jest oczywiście kwestia organizacji pracy przez pana marszałka Hołownię, także przez kwestie poprawek rządowych, także kwestie pracy Senatu. No nigdzie nie jest powiedziane, że nie można zwoływać Sejmu częściej. Nigdzie nie jest powiedziane, że nie możemy na komisjach pracować w sposób ciągły. Posłowie, my byliśmy z panem ministrem posłami, no mieli bardzo długi okres wakacyjny. Od zaprzysiężenia do 9 września nie ma posiedzenia Sejmu. My, jako politycy, bez względu na to, w którym miejscu znajdujemy się, czy w Polskim Sejmie, czy w Polskim Senacie, czy w Kancelarii Prezydenta, jesteśmy od tego, żeby pracować. Więc my jesteśmy, zgodnie z dyspozycją pana prezydenta, gotowi do pracy codziennie. I tutaj faktycznie tę pracę trzeba wykonać, bo tak jak pan minister Szefer Naker mówi, tego czasu nie ma wiele, do końca września, bo później może być pewien problem. Więc to jest taka sprawa, odnosząc się do tych, czyli ta ustawa, druga ustawa dotycząca kodeksu karnego skarbowego, a więc zmiany, które są zupełnie kuriozalne. Znaczy deregulacja przez obniżanie kar. Tego chyba nikt jeszcze nigdy na świecie nie grał. Rozumiem znoszenie bary administracyjnych, znoszenie różnego rodzaju utrudnień dla przedsiębiorców, dla tych wszystkich, którzy udają się do urzędów i tak dalej, i tak dalej. Natomiast rząd, który ma gigantyczną dziurę budżetową, rząd, co do którego pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej kierują poważne zastrzeżenia, żeby nie powiedzieć zarzuty dotyczące tego, że nie odbywają się kontrole, że wraca stare, że znowu zaczynają się rozkręcać w mafii VAT-owskiej, że 17 miliardów 600 milionów złotych jest mniejsze wpływy do budżetu państwa w czasie rządów Donalda Tuska niż ostatniego roku rządów Prawa i Sprawiedliwości. Chce obniżać kary z zakresu prawa skarbowego. Komu to ma służyć? Więcej w tym uzasadnieniu właściwie nie ma żadnych motywów, dla którego chcą to zrobić. Nie ma żadnych motywów. Jest jedno bardzo dobre rozwiązanie, o tym mówił Pan Prezydent, zmniejszające faktycznie pewną barierę, ale to jedno rozwiązanie nie przesądza tego, że cała ustawa w pozostałym zakresie jest zwaną. I ostatnia kwestia, bo o tym chyba było najmniej, to jest kwestia ustawy energetycznej, a więc znowu rząd próbuje w ramach instalacji OZE dopuścić do swego rodzaju samowolki, to znaczy bez zezwolenia budować instalacje ozowe do 5 megawatt. To są naprawdę już średnie instalacje i miałyby być one poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Ja rozumiem, że nie wpisali tego w ustawę wiatrakową, więc w tej ustawie chcieli to dopełnić. Nie ma ustawy wiatrakowej, nie ma tej ustawy. Bardzo konsekwentna polityka Pana Prezydenta. Przede wszystkim interes społeczny i dopiero jeżeli ten interes społeczny jest zapewniony i interes państwa, to znaczy który ma kontrolę nad tym, jakie instalacje są budowane, wtedy dopiero możemy mówić o dalszych krokach. O OZE, o których też było tutaj pytanie, czy możemy rozmawiać. Możemy rozmawiać. Pan Prezydent jest gotowy na tę rozmowę, ale w sposób przejrzysty, racjonalny, a nie poprzez różnego rodzaju lobbystyczne rozwiązania, które mają spowodować, że każdy będzie mógł budować w takim zakresie, w jakim sobie będzie chciał, bez względu na to, co mówią sąsiedzi, co mówi społeczność lokalna, jakie są zagrożenia związane z taką infrastrukturą, a one istnieją, one są obiektywne, wynikają z opracowań, więc ta ustawa nie znalazła uznania Pana Prezydenta. Jaką karę przewiduje prezydencki projekt za szerzenie tej propagandy banderyzmu? Kara nie ulega zmianie. Ulega zmianie tylko dyspozycja tego przepisu. Kara pozostaje w takim samym zakresie, jak było to dotychczas, jeżeli chodzi o nazizm, jeżeli chodzi o ideologię komunistyczną, więc w tym zakresie nie ma żadnej zmiany, natomiast jest zmiana, która powoduje, że polscy prokuratorzy, polski wymiar sprawiedliwości będzie mógł adekwatnie reagować na tego rodzaju akty antypolskie, trzeba bardzo jasno powiedzieć, i dochodzić tego w sposób karny, łącznie ze skazaniem. To jest coś absolutnie naturalnego, dlatego też jest nowelizowana, czy propozycja nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Kilka lat temu Trybunał Konstytucyjny uznał, że zapisy tej ustawy nie są wystarczająco ostre, precyzyjne, jeżeli chodzi o ideologię, czy szerzenie ideologii nacjonalistów ukraińskich spod OUN-UPA. Pan Prezydent w tej ustawie to precyzuje, także bardzo jasno nazywa to, co wydarzyło się w Małopolsce Wschodniej i na Wołyniu, wskazując konkretne województwa, bo taki też był wymóg wyroku Trybunału Konstytucyjnego, ludobójstwem. Jacek Kapica, wiceminister finansów w rządzie Platformy, który ma zarzuty w aferze hazardowej, były wiceminister finansów, który ma zarzuty w aferze hazardowej i proces sądowy w jego sprawie trwa, ma teraz zostać radcą w ambasadzie RP w Londynie. Jak to panowie ministrowie oceniają? Proszę państwa, tak jak mówiliśmy, bardzo nam zależało na tym, żeby wyjaśnić państwu te kwestie, które dotyczą ustaw, jakie dzisiaj pan prezydent podpisał, jakie zawetował. Jeżeli chodzi o wybory osobowe prowadzone przez rząd, z wieloma z nimi się pan prezydent nie zgadza. Jest to także elementem rozmów, współpracy rządu i prezydenta. Myślę, że w poszczególne przypadki już w tej chwili nie będziemy wchodzić. To pozwolę sobie dopytać o doprecyzowanie kwestii akcyzy i podatku cukrowego. Czy, jak rozumiem, nie ma jeszcze żadnej decyzji i nie jesteście jednoznacznie na stanowisku, że będzie twardą wetą? Znaczy, decyzja czy stanowisko pana prezydenta, ja dzisiaj z panem prezydentem na ten temat rozmawiałem, jest bardzo czytelna. Znaczy, nie zgadza się na podnoszenie podatków i wszystkich danin, które w istocie są podatkami, bez względu czy nazywają się akcyzą, czy mają jakąkolwiek inną nazwę. Natomiast tej ustawy nie ma. My trochę rozmawiamy o projekcie, którego pan prezydent nie widział. Nie wiem, czy państwo widzieliście, jak tego projektu też nie widziałem. Są jakieś ogólne założenia. Natomiast dobrze, żeby ten rząd rozpędzał gospodarkę, żeby ten rząd inwestował, żeby ten rząd ściągał inwestorów, żeby nie wypychał na przykład wielkiego koncernu koreańskiego, który zrezygnował z budowy elektrowni atomowej w Polsce, żeby działał w takiej polityce na tak, a nie tylko polityce sięgania do kieszeni, bez względu na to, czego to dotyczy. Bo ja już widzę te zarzuty, które będą kierowane, czy są już kierowane w stronę pana prezydenta, chociaż nie ma tego projektu, bo dotyczy to alkoholu czy słodyczy. Oczywiście tutaj pan prezydent też będzie się zastanawia i pochylał, bo to jest podwyższenie ekonomiczne. Można powiedzieć, że samo podwyższanie podatków, akces i tak dalej to nie jest jedyny środek, a może nawet nie jest najlepszy środek do tego, żeby w tym zakresie dokonać zmian. Mam wrażenie, że to jest tylko zasłona dymna tego rządu. Te szczytne idee są zasłoną dymną do szukania pieniędzy, których brakuje w budżecie. Skąd wziąć te pieniądze? Bo pan prezydent też przecież złożył projekty ustaw, które obniżają podatki. Pan prezydent o tym dzisiaj mówił właśnie w kontekście weta w sprawie KKS-u. Jeżeli rząd ma problemy potężne budżetowe, a chce obniżać sankcje za przestępstwa karno-skarbowe, jeżeli obniża liczbę kontroli, to pan prezydent przedstawia bardzo jasną propozycję w ustawie dotyczącej PIT-u dla rodzin z dwójką większą liczbą dzieci, pancerza podatkowego, czyli więcej kontroli, tak jak było to przeprowadzone w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, doszczelnianie systemu VAT, CIT. I to jest niezwykle ważne, bo my pokazaliśmy, że możemy ten system doszczelniać. On się znowu rozszczelnia. Przypomnę jeszcze raz, 17 miliardów 600 milionów złotych w ubiegłym roku, mimo wzrostu gospodarczego, mniejsze wpływy do budżetu państwa. Gdzie podziały się te pieniądze? No one niestety się rozpłynęły w taki sam sposób, jak przed 2015 rokiem. My znamy to hasło, pieniędzy nie ma i nie będzie, ale pan prezydent będzie robił wszystko, żeby zmusić ten rząd do szukania pieniędzy nie w kieszeniach Polaków i drenowaniu portfeli Polaków, ale w działaniach prorozwojowych. Rozwój, a nie drenowanie kieszeni. Jeszcze w sprawie jadów to może być koszt tych obietnic? Ja zwrócę uwagę na jeszcze jedną rzecz. Proszę zauważyć, że również ta propozycja, która jest tym pozytywnym działaniem w stronę wspólnego ustalenia zasad funkcjonowania, jeżeli chodzi o obywateli Ukrainy, ona de facto też ma zmniejszać obciążenia budżetowe. To znaczy, jeżeli mniejsze 800+, czy mniejszej liczbie obywateli Ukrainy wypłacanej, jeżeli mniejsze obciążenie dla ochrony zdrowia, która jest w fatalnym stanie, najdłuższe kolejki od kilkunastu, dwunastu bodajże lat, to pan prezydent, przedkładając projekt tej ustawy, awetując tę ustawę w kształcie zaproponanym przez rząd, mówi, rządzie, masz możliwość ograniczenia wydatków również, tam, gdzie one są nieuzasadnione. Więc te działania pana prezydenta są i, można powiedzieć, takie ofensywne poprzez uszczelnianie systemu podatkowego, ale także poprzez schodzenie z tych obciążeń budżetowych, które nie są uzasadnione. W sprawie jutrzejszej rady gabinetowej, chciałbym zapytać, czy jest ustalony skład współpracowników prezydenta, którzy mu będą towarzyszyć i czy jest w tym składzie? Wszyscy się nad tym zastanawiają. Pan profesor Cenckiewicz. Szanowni Państwo, nie jutrzejszej, tylko środowej. Środowej Rady Gabinetowej i w Radzie Gabinetowej zawsze uczestniczyły te osoby, których tematy dotyczą posiedzenia rady. Tematy z posiedzenia rady dotyczą ich zakresu obowiązków. W związku z tym nie ma jeszcze ustaleń dotyczących składu na Radę Gabinetową po stronie prezydenckiej, ale to będą osoby te, które na co dzień zajmują się tematami, które są tematem Rady Gabinetowej. Szanowni Państwo, naprawdę dziś mamy bardzo dużo spraw, które interesują Polaków, które są niezwykle ważne. Rozumiem, że rządzący do agendy wrzucają różnego rodzaju tematy zastępcze, bo nie radzą sobie w tematach merytorycznych. Dziś tematy związane z ustawą, o której mówił Pan Prezydent, a za dwa dni także ważne rozwojowe kwestie CPK, kwestie związane z budżetem, kwestie związane także z umowami.