Donald Tusk przeprasza nauczycieli i apeluje o wzmocnienie edukacji
Donald Tusk przeprosił nauczycieli w imieniu państwa za sposób, w jaki byli traktowani podczas strajku i za reakcje władz na ich postulaty. Zwrócił uwagę na kluczową rolę szkoły dla bezpieczeństwa kraju oraz na wyzwania związane z dezinformacją i falą hejtu.
Przeprosił reprezentowane przez siebie państwo polskie za niegodne traktowanie nauczycieli w czasie strajku i za odpowiedź władz na ich starania. Podkreślił, że przeprosiny płyną z głębi serca i przypomniał koszt decyzji o przerwaniu zajęć dla samych nauczycieli.
Jako nauczyciel historii wskazał, że obecna sytuacja międzynarodowa, w tym wojna na wschodzie, podkreśla wagę edukacji dla bezpieczeństwa narodowego. Zwrócił uwagę, że silne i odporne narody dysponują przewagą technologiczną, intelektualną i kreatywnością, co pokazała Ukraina.
Przypomniał spotkania z Sławomirem Broniarzem i wizytę w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, mówiąc o wspólnej determinacji do zmiany statusu zawodu nauczyciela. Wspomniał też termin, którym określano ówczesne środowisko nauczycielskie jako broniarze.
Zwrócił uwagę na niskie zarobki, obniżanie prestiżu zawodu oraz na falę hejtu w przestrzeni publicznej i internecie. Podkreślił, że nauczyciele stoją na pierwszej linii frontu w walce z kłamstwem, agresywną propagandą i manipulacją, i że szkoła powinna przygotowywać młode pokolenie do odporności na fake news.
Najważniejsze przesłanie
Przeprosił reprezentowane przez siebie państwo polskie za niegodne traktowanie nauczycieli w czasie strajku i za odpowiedź władz na ich starania. Podkreślił, że przeprosiny płyną z głębi serca i przypomniał koszt decyzji o przerwaniu zajęć dla samych nauczycieli.
Edukacja a bezpieczeństwo
Jako nauczyciel historii wskazał, że obecna sytuacja międzynarodowa, w tym wojna na wschodzie, podkreśla wagę edukacji dla bezpieczeństwa narodowego. Zwrócił uwagę, że silne i odporne narody dysponują przewagą technologiczną, intelektualną i kreatywnością, co pokazała Ukraina.
Wspomnienia i doświadczenia
Przypomniał spotkania z Sławomirem Broniarzem i wizytę w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, mówiąc o wspólnej determinacji do zmiany statusu zawodu nauczyciela. Wspomniał też termin, którym określano ówczesne środowisko nauczycielskie jako broniarze.
Codzienne wyzwania nauczycieli
Zwrócił uwagę na niskie zarobki, obniżanie prestiżu zawodu oraz na falę hejtu w przestrzeni publicznej i internecie. Podkreślił, że nauczyciele stoją na pierwszej linii frontu w walce z kłamstwem, agresywną propagandą i manipulacją, i że szkoła powinna przygotowywać młode pokolenie do odporności na fake news.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Polska rekordowo zwiększa pieniądze w portfelach
Donald Tusk: Nie wyobraża sobie Polski bez silnego rolnictwa
Donald Tusk: O podziękowaniu, pojednaniu i odbudowie Polski
Donald Tusk o Zielonym Ładzie, protestach rolników i aborcji
Donald Tusk: 'Zwyciężymy' — mobilizacja na rocznicę i hołd Wałęsie
Donald Tusk krytykuje 'milionerów z PiS' i wymienia kwoty
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Alicja Łepkowska-Gołaś
Alicja Łepkowska-Gołaś o rozszerzeniu dopłat do ubezpieczeń rolnych
Konfederacja
Konfederacja oskarża ministra o sabotaż CPK
Sejm RP
Michał Czarnik apeluje o przyspieszenie realizacji CPK
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek przedstawia sprawozdanie komisji ws. wyborów 2020
Bożena Lisowska
Bożena Lisowska zachęca do udziału w programie Erasmus Plus
Tomasz Kostuś
Tomasz Kostuś: Komisja oskarża PiS o zamach na wybory 2020
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Długo zastanawiałem się, jak zacząć dzisiejsze spotkanie. Wiele lat minęło od czasu, kiedy mniej więcej w tym gronie rozmawialiśmy ostatni raz. To było w czasach, kiedy poprzednio pełniłem funkcję premiera polskiego rządu. I muszę, być może zaskoczę Państwa, ale muszę zacząć to nasze spotkanie od słowa przepraszam. Reprezentuję tutaj państwo polskie. Państwo polskie, które przez wiele ostatnich lat potraktowało Was, nauczycielki i nauczycieli. Ludzi jednego z najważniejszych zawodów w naszej ojczyźnie w sposób niegodny. Pamiętam ten czas, kiedy do wszystkich zgryzot codziennego dnia i kłopotów, jakie towarzyszą Wam w codziennej pracy, niskich zarobków, poddawanego wątpliwości przez niektórych prestiżu Waszego wspaniałego zawodu, dołączyło się też agresywne podejście władzy państwowej. Dużo wysiłku włożyłem w to, żeby ta władza się zmieniła, ale reprezentuję państwo. I to państwo polskie jest winne od tego słowa. Przepraszamy za to, czego doświadczyliście w czasie swynnego strajku. Te reakcje władzy na Wasze postulaty, na Wasze starania. Jako nauczyciel z zawodu wiem, ile Was kosztowało podjęcie wówczas decyzji o przerwaniu zajęć. To była sytuacja bez precedensu, bo Wy wiecie najlepiej, że nie może być przerwy w wychowaniu i nauczaniu naszych dzieci i młodzieży, ale nie mieliście innego wyjścia. To, co Was wtedy spotkało, było niebawaczalnym błędem ze strony władzy. Przyjmijcie te przeprosiny z najlepszą wolą. One płyną z głębi serca i wtedy byliśmy wszyscy bardzo o tym poruszeni. Lata później trochę żartowaliśmy na ten temat z panem prezesem, Sławomirem Broniarzem. Wtedy nawet powstał taki termin, który też mnie dotyczył. Wszyscy byliśmy broniarzami. Nie wiem, czy pamiętacie, tak nazywali nas, Was, ci, którzy tak źle potraktowali wówczas stan nauczycielski. No więc to nie było najgrosze towarzystwo. Także, panie prezesie, dziękuję za to, że mogliśmy być wtedy razem. Pamiętam też nasze spotkanie w Gdańsku, w Europejskim Centrum Solidarności. Wszyscy czuliśmy, że możliwa jest zmiana. I że ta zmiana musi bezwzględnie dotyczyć także statusu zawodu nauczyciela. Nie tylko materialnego. Ja będę do końca życia pamiętał naszą konkretną wtedy rozmowę. I to było tak właściwie... Mnie nie wymagało jakichś wielkich przygotowań. Pamięta pan... Wystarczyło właściwie kilka słów, żebyśmy razem stanęli i powiedzieli, co jest konieczne, żeby ratować polską szkołę. I żeby znowu ten fundament Waszej misji stał się znowu solidny. A Wasza misja przez wszystkich respektowana i szanowana. Jak wiecie, jestem z zawodu nauczycielem historii. I trudno mi, podobnie zresztą jak mój przedmówca, trudno, żebym też dziś nie powiedział tych kilka zasadniczych słów dotyczących sytuacji, bo ona jest sytuacją historyczną, w jakiej znaleźliśmy się my wszyscy. Wy, Wasi uczniowie, ich rodzice, Polska, Europa. Wojna na wschodzie wchodzi w rozstrzygającą fazę. Wszyscy to wiemy. Czujemy, że zbliża się, ale zbliża się nieznane. Nikt z nas nie zna końca tego konfliktu. Wiemy jednak, że nabiera on bardzo dramatycznych w tej chwili wymiarów. Wydarzenia ostatnich kilkudziesięciu godzin pokazują, że to zagrożenie jest naprawdę poważne i realne, jeśli chodzi o konflikt globalny. Mówię o tym dlatego tu, w Waszym towarzystwie, bo to tym bardziej podkreśla wagę Waszych działań tych codziennych, bo nie ma drugiego takiego miejsca, jak szkoła, gdzie... Możemy przygotowywać młodych ludzi do odporności na takie zdarzenia historyczne. I to w najróżniejszych wymiarach. Jeśli dzisiaj obserwujemy dramatyczne zdarzenia w czasie wojny rosyjsko-ukraińskiej, to jedno doświadczenie tam jest dość oczywiste. Ono było oczywiste wcześniej, ale nigdy nie mieliśmy tego tak blisko naszych granic i w tak spektakularnym i tak tragicznym wymiarze. Otóż bezpieczne, silne, odporne narody to są te, które dysponują przewagą technologiczną, intelektualną, przewagą kreatywności. Ukraina trwa głównie dlatego, że naród ukraiński okazał się kreatywny. Dużo ludzi potrafiło tam pokazać, na czym polega przewaga ludzi przygotowanych do tych wyzwań i nowoczesności, także w czasie takich dramatów jak wojna. Mówię o tym dlatego, bo czasami ludzie traktują, i to mówię za wszystkich, że szkoła jest takim, wiecie, takim miejscem, takim czasem, że no tak, tam trzeba posłać dziecko, no trzeba ten czas jakoś spędzić, nauczyciele za te marne pieniądze, muszą tą swoją robotę tam jakoś wykonać, ale że właściwie to nie ma jakiegoś szczególnego związku z tymi najważniejszymi sprawami. Pan prezes powiedział, że edukacja jest najważniejsza. Wiecie, to nie są gołe słowa. Ona jest najważniejsza, bo bez edukacji nie ma drugiej najważniejszej sprawy, tej oczywiście najważniejszej z punktu widzenia narodu i państwa, jaką jest bezpieczeństwo. To naprawdę w dużej mierze od tej jakości nauczania, od tego, co dzieje się na co dzień w polskiej szkole, zależy to, czy my za 5-10 lat będziemy bezpieczni. Będziemy bezpieczni, kiedy będziemy silni, nowocześni i zjednoczeni. Kiedy mówię słowo przepraszam za to, co spotkało was od władzy państwowej lata temu, to nie mogę też nie wspomnieć o tym, czego doświadczacie też na co dzień, kiedy także zło, które czai się w przestrzeni publicznej i w internecie, uderza także bezpośrednio was. Zobaczcie, ile my z coraz większą troską i niepokojem mówimy o fali hejtu, która deprawuje nasze dzieci i nasze wnuki. Ale przecież dzisiaj trzeba też wyraźnie i głośno powiedzieć, wy też jesteście ofiarami hejtu, też w internecie. Jesteście w jakimś sensie na pierwszym froncie, na pierwszej linii frontu. I chyba nikt tak dobrze, jak właśnie nauczycielki i nauczyciele, nie rozumieją, jak wielkim wyzwaniem dzisiaj dla nas wszystkich jest przygotowanie młodego pokolenia, ale też nas samych do takiej odporności na kłamstwo, na agresywną wojną propagandę, na manipulację. To słowo fake news, to jest właściwie w takim codziennym słowniku, ono właściwie już nic nie znaczy, no bo skoro tych fake newsów codziennie jest milion, no to właściwie, jakie to ma znaczenie, nie ma o czym gadać. Jest o czym gadać. Ludzie muszą być na to odporni i tej odporności mogą nabyć tylko w interakcji między uczniiem i nauczycielem. To jest najważniejsze miejsce, które może przygotować następne pokolenia do takiej naprawdę autentycznej odporności na kłamstwo, manipulację, taką dywersję intelektualną i polityczną. Mówię o tym nie dlatego, żeby wprowadzić nastrój grozy. Ta groza jest faktem. Mówię o tym, żeby wreszcie do wszystkich głów dotarło. Nie tylko u nas w kraju, ale rozmawiamy oczywiście o polskich nauczycielkach i nauczycielach, że to słowo misja, ono w waszym przypadku ma naprawdę najgłębszy możliwy sens. A biorąc pod uwagę to, co was spotyka w codziennej pracy, w tym wciąż niskie wynagrodzenia, ja dziękuję za te słowa o naszych staraniach. Dla mnie to było dość oczywiste. To, co zastaliśmy, było właściwie nie do zaakceptowania w żadnym wymiarze. Ja to już publicznie mówiłem, także w rozmowie z panem prezesem. Nikt wam łaski nie zrobił. Przecież my z panią ministerem nie rozdawaliśmy swoich pieniędzy. Obowiązkiem państwa, obowiązkiem nas wszystkich jest utrzymać polską szkołę i zawód nauczyciela na możliwie najwyższym poziomie we własnym interesie. To jest w interesie każdej polskiej rodziny. I przecież dobrze wiemy, że nawet po tych podwyżkach, tak, masywnych, tak, bardzo napinających budżet, bo to też kwotowo jest bardzo dużo pieniędzy. Ale nadal przy tych zarobkach wy nadal pełnicie raczej misje. Nikt z was nie jest w szkole po to, żeby zarobić pieniądze. Jeśli ktoś chce zarobić duże pieniądze, to szkoła jest chyba ostatnim miejscem, do którego chciałby pójść. Więc wy nadal pełnicie misję z powołania. I dlatego ja bardzo serio przyjmuję, nie przyszedłem tu, broń Boże, ani negocjować, ani coś obiecywać. Jak wiecie, ja mam dzisiaj dość ważny dzień, nie tylko ja, prawybory, które wyłonią naszego, mówię o moim obozie politycznym, kandydata na prezydenta, no ale przynajmniej ja, jak wiecie, nie kandyduję, więc ja nie ubiegam się o wasze głosy, naprawdę, tylko chcę serio zamknąć pewien problem, a tym problemem jest to, że zawód nauczyciela nie może być opłacany niżej niż przeciętna płaca. Dla mnie to też jest oczywiste. Nie może tak być. zobowiązuje się dzisiaj, żeby, że przyspieszymy pracę nad projektem obywatelskim. Nie będzie już zwłoki. Będziemy negocjować pewne aspekty w tym, że projekcie. Wiadomo, projekty są po to, żeby dać pewien punkt wyjścia do poważnej rozmowy. Ja niezwykle wysoko cenię sobie odpowiedzialność, bo na każdym kroku i wtedy, kiedy po raz pierwszy współpracowaliśmy i dzisiaj mam takie poczucie, że nauczyciele z definicji tego zawodu, z istoty tego zawodu, ale też wasza organizacja i wasi liderzy związkowi mają twarde postulaty, ale te nasze rozmowy zawsze są nacechowane autentyczną odpowiedzialnością. To jest dzisiaj bardzo rzadka sztuka rozmawiać na przykład o pieniądzach, o wynagrodzeniach, o emeryturach bez populizmu, bez takiej wzajemnej nieufności. Więc chcę powiedzieć, że tutaj będziemy bardzo poważnie o tym rozmawiać. Przyjąłem także do wiadomości. Rozmawialiśmy o tym też dłużej z panem Sławomirem Broniarzem, że mamy do rozwiązania problem emerytur kompensacyjnych i przedłużenia tego terminu. Sprawa wydaje mi się do rozstrzygnięcia. Jestem po rozmowach z panią minister, minister finansów. Chociaż mam nadzieję, że inne decyzje spowodują, że nie będziecie chcieli korzystać z tej formy. Nie, znaczy jak będzie dane, to w ogóle nie dyskutujmy, ale bardzo bym chciał, żeby zawód nauczyciela stał się tak atrakcyjny, żebyśmy zawsze się parę razy zastanowili, zanim byśmy wykorzystali jakieś możliwości odejścia z zawodu czy z aktywności. Dla mnie jest też bardzo ważne, żebyśmy sobie mówili otwarcie, bo ja chciałem być nauczycielem, ale tam króciutko w szkole. Wy jesteście nauczycielami, więc ja jestem ostatni, który ma prawo tu wykładać czy prowadzić lekcje. Dlatego rozmawiam z wami tak po ludzku, bez... To nie jest przemówienie. Bardzo bym chciał, żebyśmy też zastanowili się, co możemy zrobić, żeby ten zawód stał się też atrakcyjny, nie tylko ze względów finansowych. To sobie bardzo otwarcie powiedzieliśmy. On nigdy nie będzie, pieniądze nigdy nie będą tym magnesem, a wiemy dobrze, że młodzi ludzie muszą chcieć też pójść do tego zawodu. I tu kwestia prestiżu, szacunku dla tego zawodu jest absolutnie kluczowa. Nie wszystko zależy od przepisów, nie wszystko zależy od ustaw. Tak naprawdę to, co nas dzisiaj wszystkich martwi, to podejście, na przykład rodziców. Ja jestem jakby w podwójnej roli czy w potrójnej w tej chwili jako dziadek, nie jako rodzic, no ale też przejmuję się losami moich wnuków w szkole. I musimy to zrobić i niech stąd te słowa popłyną i od was i ode mnie. Do wszystkich polskich rodziców. Szanujcie polskich nauczycieli, szanujcie polskie nauczycielki. To są ludzie i zwracam się do ogółu polskich rodziców, którzy naprawdę poświęcają, poświęcają swoje życie dla waszych dzieci. Robią to dla waszych dzieci, nie dla siebie. Kiedy mówimy o tym zagrożeniu hejtem czy pogardą tak wszechobecnym w przestrzeni publicznej, to nie mogę nie wspomnieć o tym, co się złego dzieje też w relacji rodzice-nauczyciele. Ile pojawia się agresji w tych relacjach. Nie może tak być. To jest nasz wspólny interes. I przecież my musimy to traktować jako jeden wielki projekt. Dziecko w domu, dziecko w szkole, rodzice, nauczyciele. No to jest Polska. To jest jedno wielkie narodowe przedsięwzięcie i nie może być tutaj stron konfliktu. Mam nadzieję, że do wszystkich mam, ojców, też dziadków i babci dotrą te słowa. Wasza też przyszłość. Każdej polskiej rodziny zależy od tego, czy polska nauczycielka i polski nauczyciel będą mogli naprawdę poświęcić się tej misji. Bez strachu. Nie tylko o przeżycie miesiąca, ale też bez strachu przed agresją czy niechęcią. Zacząłem od słowa przepraszam. Nie będę mówił o innych szczegółach. Przed nami jeszcze wystąpienie innych uczestników spotkania. Pani minister też podzieli się z wami naszymi naszymi planami, ale chcę też powiedzieć, użyć drugiego niemodnego dzisiaj słowa. Przepraszam, chcę skończyć moje wystąpienie słowem dziękuję. Dziękuję za to, że mimo wszystko, mimo tych wszystkich złych okoliczności staracie się też uczyć nasze dzieci, nasze wnuki takich podstawowych, wiecie, zachowań, empatii. W polityce odbudowanie jedności wydaje się prawie niemożliwe. Tej jedności narodowej. Ja zrobię wszystko, żeby posklejać to, co się jakoś rozsypywało przez te lata, szczególnie w kontekście tego dramatu, jaki dzieje się wokół nas, ale tak naprawdę odbudowę tej jedności narodowej, takiej fundamentalnej. Musimy zacząć od tej empatii, sympatii, szacunku na samym początku naszej drogi, czyli w szkole i wiem, że nikt tego lepiej nie zrobi niż wy, tak jak robiliście to przez lata. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Jestem z wami. Dzięki.