Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Magdalena Felix apeluje: Kobiety wygrają wybory, prawa pod ochroną

Magdalena Felix apeluje: Kobiety wygrają wybory, prawa pod ochroną

Magdalena Felix w Stargardzie wzywa kobiety do mobilizacji w ramach akcji Kobiety na Wybory, przedstawiając kandydatki i krytykując politykę rządu wobec praw kobiet. Zapowiada natychmiastowe działania po zwycięstwie, w tym wsparcie in vitro, poprawę opieki zdrowotnej i zmiany w mediach publicznych.

Kampania i uczestniczki


Magdalena Felix przedstawiła silny zespół kandydatek i powitała gości — m.in. posłanki Barbara Nowacka i Agnieszka Pomaska, inicjatorki projektu in vitro. Podkreśliła, że na listach komitetu jest blisko 50% kobiet, często na pierwszych miejscach, i że ruch Kobiety na Wybory ma zachęcać Polki do udziału w głosowaniu.

Ataki na prawa kobiet


Felix odwołała się do prób ograniczeń praw reprodukcyjnych z 2016 roku, w tym projektu zakazu aborcji i propozycji karania kobiet, oraz do późniejszego orzecznictwa pseudotrybunału, które zdaniem mówczyni doprowadziło do rozpaczy i tragedii. Przypomniała o masowych protestach i walce przeciwko tym działaniom.

Opieka okołoporodowa i profilaktyka


Zwrócono uwagę na pogorszenie dostępu do opieki okołoporodowej — według przytoczonych opinii ponad 60% uważa, że sytuacja się pogorszyła, a tylko ok. 20% rodzących ma dostęp do znieczulenia. Felix krytykowała też działania ministerstwa wobec promocji szczepień przeciw rakowi szyjki macicy, wskazując na sprzeciw ministra względem promocji jako skutek lęku przed „seksualizacją".

Represje wobec protestujących i media publiczne


Mówczyni mówiła o represjach wobec uczestniczek protestów 2020 roku — użyciu siły policyjnej, zaszczuwaniu i upokorzeniach — oraz o przemianie mediów publicznych w media partyjne. Zapowiadała przekierowanie środków przeznaczanych na media na walkę z chorobami nowotworowymi i przywrócenie cywilizowanych standardów.

Obietnice po wyborach


Magdalena Felix zapowiedziała, że po zwycięstwie priorytetem będzie wprowadzenie wsparcia in vitro, oczyszczenie życia publicznego i zniesienie opresji państwa wobec kobiet. Obiecała działania zapewniające bezpieczeństwo zdrowotne, mieszkalne i opiekę dla osób niepełnosprawnych oraz poprawę sytuacji seniorów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Za przyjście, ja nazywam się Magdalena Felix i jestem posłanką Koalicji Obywatelskiej. Jesteśmy tutaj, jak widzicie, dzisiaj Państwo naprawdę silną ekipą wspaniałych, silnych kobiet, naszych kandydatek do Sejmu. I te kandydatki, przepraszam, Pani Senator i oczywiście naszej Pani Senator Magdaleny Kochan również witamy. Witamy Państwa wszystkich! Brawo! Jak zauważyliście Państwo, ta kobieta ekipa pokazuje, że jesteśmy tutaj dzisiaj z akcją Kobiety na Wybory. Taką akcją, w którą całej Polsce zachęcamy wszystkie Polki, żeby wiedziały, że ich głos jest ważny, że ich głos ma znaczenie i że na wybory mają prawo pójść i muszą pójść. Ale zanim przejdziemy do naszych kandydatek, które z pewnością powiedzą, dlaczego na wybory idą, dlaczego startują i dlaczego warto oddać swój głos, chciałabym bardzo serdecznie przywitać nasze wyjątkowe gościnie. Goszczą u nas dzisiaj dwie wspaniałe posłanki z Pomorza. Pani posłanka Barbara Nowacka i witamy serdecznie. I Pani posłanka Agnieszka Pomaska. Od razu powiem wyjątkowe dziewczyny. Pięknie dziękujemy, że są tutaj z nami wsparciem. To są inicjatorki projektu, o którym cała Polska słyszała, projektu In Vitro. To przyjechało nas tutaj wesprzeć w kampanii i tym samym chciałabym oddać głos naszym gościniom. Dziękujemy bardzo. Po pierwsze dziękuję Magdzie Filiks za zaproszenie. Tu? Dziękuję Magdzie Filiks za zaproszenie, za zorganizowanie wszystkiego. Sławkowi Nitrasowi, który też wspiera i wspiera też prawa kobiet. My proszę państwa jeździmy z akcją kobiety na wybory. Koalicja Obywatelska jest w całym kraju. Jesteśmy tym komitetem, z którego list startuje bardzo dużo kobiet. To jest blisko 50%. Z czego na pierwszych miejscach najwięcej kobiet właśnie jest z naszego komitetu. Mamy silne liderki, a jak nie są na pierwszym, to są na tym drugim miejscu. Tak jak w przypadku Magdy Filiks. Magdy, którą podziwiam za jej determinację i odwagę. Magdę poznałam, kiedy zaczęła być aktywistką Komitetu Obrony Demokracji. Po czterech latach protestów zajęła się polityką, bo polityka zajęła się jej życiem. I wszystkie dziewczyny, które są tu ze mną, mają tę samą historię. Historię, że polityka brutalnie wkroczyła w prawa kobiet, w działalność ich organizacji pozarządowych. Często w zdrowie, życie i bezpieczeństwo. Te wybory wygrają kobiety. Jesteśmy o tym przekonane. I stąd nasze namawianie i wielka mobilizacja kobiet. Bo w prawa kobiet PiS uderzył na początku. Przypomnijmy sobie. W 2016 roku pierwszy raz próbowali zakazać aborcji. Łącznie z propozycją wsadzania kobiet do więzienia za przerwanie własnej ciąży. Przez lata protestowałyśmy. Wtedy się udało ich zatrzymać. Potem PiS z Konfederacją znaleźli inne rozwiązanie. I boczną drogą wprowadzili zakaz aborcji przez pseudotrybunał. Doprowadziło to do rozpaczy, dramatów i śmierci wielu kobiet. Ale to nie tylko zakaz aborcji zabija kobiety. Zabija je i męczy upadek polskiej służby zdrowia. 60 ponad procent Polek i Polaków uważa, że dostęp do opieki okołoporodowej przez ostatnich 8 lat się pogorszył. 20% kobiet tylko, rodzących, ma dostęp do znieczulenia, które wydawałoby się cywilizacyjną normą. XXI wiek. Dlaczego my mamy rodzić w bólu? Dlaczego mamy się bać? Dlaczego ta władza przez swoją ideologię doprowadza do tego lęku i strachu? Magda Felix wspomniała o inicjatywie obywatelskiej in vitro. Prowadziła ten projekt Agnieszka Pomaska. Ale pamiętam jak tu w Stargardzie zbierałyśmy podpisy. Jak i tutaj pomagaliście ludziom, którzy chcą mieć dziecko i będą to dziecko mogli kochać. I my po 15 października, kiedy wygramy wybory, jest to jedna rzecz, którą natychmiast prowadzimy. Ale oczyścimy też życie publiczne. Pamiętacie protesty z 2020 roku? Protestowałyście w całym zachodnim Pomorzu, ale i tutaj. A potem zaczęło się strach, zaszczuwanie, pałki policyjne, gaz w twarz, szarganie nauczycieli, zamykanie dowozów policyjnych. I ta opresja państwa wcale się nie skończyła. To jest nie tylko państwo, które na rozkaz Kaczyńskiego i Kamińskiego zorganizowało policję jako służbę przeciwko kobietom. Którzy wysyłają policję do ginekologa, żeby upokorzył kobietę, która jest w kryzysie. To jest też państwo, które tę przemoc wobec kobiet stosuje instytucjonalnie. W sądach, u lekarza, na protestach. To nasza posłanka, koleżanka Kinga Gajewska była wciągnięta do radiowozu, mimo że wiedzieli, że jest posłanką. Dlaczego? Bo była kobietą na proteście. Bo kobiety protestujące często spotyka opresja tej władzy. Ale poza tym, że działa machina państwa, jest jeszcze jedna obrzydliwa rzecz. Media publiczne, które z publicznymi nie mają już nic wspólnego. Są mediami partyjnymi. My parę lat temu w Sejmie zgłosiliśmy projekt, który pieniądze, które oni przekazują nas czujnie, chcieliśmy przekierować na walkę z chorobami nowotworowymi. Ale oni wybrali tego raka toczącego polską rzeczywistość, czyli media publiczne, zamiast pomoc chorym na raka. A pomoc chorym na raka to również walka z rakiem piersi, bardzo dotykającym kobiety. To walka z rakiem szyjki macicy. Nie wiem, czy państwo wiecie, że całkiem niedawno Ministerstwo Zdrowia zrobiło dobrą rzecz. Wprowadziło te szczepienia dla dzieci. Ale pan Czarnek nie zgadza się na promocję szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy. Nie zgadza się na to, bo mu się to kojarzy z seksualizacją. On woli, żeby dzieci były narażone, ich zdrowie było narażone, tylko dlatego, że ma fioła. Zwyczajnego fioła i obsesję seksualizacji przeciwko kobietom. Uwolnimy Polskę od szczujni w TVP. Wprowadzimy tam normalne, cywilizowane standardy. Pieniądze przeznaczymy na walkę z chorobami nowotworowymi. Ale też uwolnimy Polskę od opresji państwa. Dziewczyny, będziecie się czuły bezpieczne. Będziecie wiedziały, że macie gdzie mieszkać, że u lekarza jesteście bezpieczne. Że wasza starość jest zabezpieczona. Że nie zależycie od łaski pańskiej. Że jeżeli macie osobę z niepełnosprawnością w rodzinie, to ta osoba będzie zaopiekowana. Dlaczego? Dlatego, że dla nas kobiet i inne kobiety są ważne. Bo dla nas Polska jest ważna. A Polska to kraj kobiet i mężczyzn. A nie tylko dziadersów. Szanowni Państwo, posłanka Magdalenę Filiks przypomniała, że tutaj obok zbierałyśmy w mrozie, w chłodzie podpisy pod obywatelskim projektem In Vitro. To rzeczywiście ogromny sukces, bo zebraliśmy pół miliona podpisów w całym kraju, w tych bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Ale te warunki były bardzo trudne jeszcze z jednego powodu. O tym zaczęła już mówić pani posłanka Barbara Nowacka. Wyobraźcie sobie, że wtedy, kiedy chcieliśmy, żeby dotrzeć do każdego zakątka Polski z naszą inicjatywą i w jednym z dzienników kupionych przez pana Obajtka, przez Orlen, chcieliśmy zamieścić ogłoszenie o tym, że jest taka inicjatywa, że można się podpisać pod obywatelskim projektem ustawy tak dla In Vitro. To zostało zablokowane. To zostało zablokowane, bo nie podoba się obecnej władzy. Bo to obecna władza odpowiada za to, że dzisiaj każdy, kto marzy o tym szczęściu, jakim jest dziecko, nie ma do tego równego dostępu, bo po prostu znieśli finansowanie procedury In Vitro z budżetu państwa. Więc chcę, żebyście zapamiętali, że ta władza, używając publicznych środków, bo te gazety, te dzienniki, które należą do Polska Press zostały kupione po to, żeby po raz kolejny wpływać na umysły ludzi w Polsce, wykorzystując, podkreślam, publiczne pieniądze. Ale oczywiście to nie wszystko. No wystarczy w dowolnym momencie włączyć jeden z kanałów telewizji publicznej, podkreślam, utrzymywanej z publicznych pieniędzy, blisko 3 miliardy złotych w tym ostatnim budżecie zostało zapisane na finansowanie tej szczujni, i zobaczyć, jak te pieniądze są wykorzystywane też w kampanii wyborczej. W poniedziałek odbywa się debata. Wiemy już, że oni robią wszystko, żeby w jakiś sposób wypaczyć sens tej debaty, albo żeby przede wszystkim pokazać Donalda Tuska, całą opozycję w złym świetle. To jest bardzo ważne, żeby mieć świadomość, że oni na każdym kroku wykorzystują narzędzia, które powinny służyć nam wszystkim. Obywatelkom i obywatelom naszego kraju do partyjnych celów. I my 15 października podejmiemy decyzję, czy tego typu praktyki będą miały jeszcze dłużej miejsce. Czy wykorzystywanie telewizji publicznej, czy wykorzystywanie spółek Skarbu Państwa, czy wykorzystywanie urzędów i to wręczanie czeków, rozdawanie w cudzysłowie pieniędzy w kampanii wyborczej, czy to dalej będzie miało miejsce. Ja wiem, że po naszej stronie jest dużo ważniejsza siła. To jesteście wy. Bardzo wam serdecznie dziękuję, że dzisiaj tutaj jesteście. Bo oni myślą, że są sprytni. Tylko zwróćcie uwagę, że efekt jest dokładnie odwrotny. Im oni robią więcej świństwa, tym ludzie bardziej to widzą. Im oni bardziej kłamią i manipulują, tym ludzie są bardziej zdeterminowani do tego, żeby angażować się w kampanię wyborczą. I to jest nasza siła. To jest taka siła, która w tych trudnych warunkach po prostu zwycięży. Nie ma innej opcji. My jesteśmy bardzo, bardzo blisko. Ostatni sondaż pokazuje, że my jesteśmy niecały procent zapisem jako koalicja obywatelska. Ale przecież opozycja to nie tylko koalicja obywatelska. I ja nie mam dzisiaj wątpliwości, że też to spotkanie z wami w sobotnie przed południe, gdzie ludzie jeszcze jedzą może drugie śniadanie, spotykają się z rodziną w normalnych warunkach, ale postanowiliście przyjść tutaj do nas, spotkać się z nami, żeby zawalczyć o tę lepszą Polskę. I bardzo wam wszystkim serdecznie dziękuję za to zaangażowanie, za to, że z nami jesteście, za to, że wieszacie banery, plakaty, roznosicie ulotki. Proszę was o to, żebyście to dalej robili. Ale mam dla was jeszcze jedną wiadomość, jedną informację. My wspólnie z posłanką Barbarą Nowacką złożyłyśmy niedawno skargę na zachowanie redaktora Rachonia, który... przepraszam za redaktora. Pana Rachonia, który wparował na konferencję prasową Donalda Tuska przed Telewizją Polską, uznając, że Telewizja Polska to własność pana Rachonia i polityków PiS. No i wiecie, co tam się działo. Skandaliczne zachowanie. My skierowałyśmy dwie skargi. Do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, no szefem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest pan Świrski, kolega pana Kaczyńskiego, kolega pana Marawieckiego, więc tam za wiele się nie spodziewałyśmy. Ale skierowałyśmy również skargę do Rady Etyki Mediów i właśnie otrzymałyśmy odpowiedź na tę skargę. I Rada Etyki Mediów wskazała, że w swoim opisanym przez nas skardze zachowaniem redaktor Michał Rachoń naruszył zasady współżycia społecznego lub zwykłej przyzwoitości. I ten gość ma prowadzić w poniedziałek debatę. Czy to jest uczciwa debata? Przecież to jest absolutny skandal. Ale ja mam do was ogromną prośbę. W poniedziałek przyjdzie czas testu dla nas wszystkich. Nas jest więcej uczciwych, rozsądnych i takich prawych ludzi i jest po prostu w Polsce więcej. Zachęcam was do tego, żebyście w poniedziałek nie tylko kibicowali, ale poinformowali o tym całą Polskę. Jak wygląda debata w telewizji publicznej i po co my idziemy wygrać te wybory? Idziemy wygrać te wybory, żeby wygrała Polska optymistyczna, żeby wygrali uśmiechnięci ludzie, żeby wygrali ludzie, którzy z jednej strony chcą rozliczyć tych złodziei, kłamców i oszustów, a z drugiej strony chcą naprawić Polskę. Naprawimy Polskę i zrobimy to dzięki wam. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, widzicie, że z taką siłą i taką energią nie ma żadnej wątpliwości, że my wygramy te wybory. Ja chciałam powiedzieć tylko jeszcze jedno zdanie, coś bardzo ważnego. Otóż nasza lista w Zachodniopomorskim jest naprawdę wyjątkowa, bo my jesteśmy wysoko ponad średnią krajową, jeśli chodzi o ilość kobiet na liście. Macie przed Państwem 14 kandydatek z 24-osobowej listy. Więc to jest naprawdę wielka moc i wielka energia. Chyba nawet ze cztery Magdy licząc panią senator Magdalenę Kochan, której chciałabym teraz oddać głos. Zapraszam Magda. Wiecie Państwo, niedawno w internecie okazała się taka grafika, rysunek pana Pągowskiego. Żółta, uśmiechnięta Polska. I ja taką Polskę spotkałam w niedzielę, nie tak dawno. Wszyscy, którzy byli na marszu, na marszu miliona serc widzieli z jaką wielką serdecznością, życzliwością, naprawdę uprzejmością odnoszą się do siebie ludzie. Wózek jedzie, wszyscy mówią pomóżcie, bo mama przejeżdża, choć głowa przy głowie i tułów przy tułowiu. Ktoś tam źle się poczuł, natychmiast robi się koło niego puste miejsce, ktoś krzyczy lekarza. Przecież tacy jesteśmy. Co się z nami stało przez 8 lat, że warczymy na siebie, krzyczymy na siebie i mamy kłopot ze stołem wigilijnym. Kogo wujka tego zaprosić, bo jak tego zaprosimy, to tamten nie przyjdzie, bo ten na tego, ten na tamtego chce głosować. No i co z tego? Taka jest demokracja. Tylko góra pomyliła prostactwo z prostotą. Bezpośredniość z chamstwem. I to jest nasz problem. Że nie możemy niełództwu mówić, brawo, to jest świetna oświata, pan Czarnek, który darujcie. No wszystkie funkcje może powinien pełnić, ale na pewno nie tę, którą pełni. I jestem przekonana, że my chcemy innej, mądrej, zgodnej, demokratycznej, owszem, różniącej się między sobą Polski. Ale gdzie mamy to lepiej rozumieć niż na Pomorzu Zachodnim, gdzie każdy jest skądś? To dziadek z Podlasia, to babcia z Zawiercia, to mama się urodziła w Równym, to mąż się urodził w Łódzku. Przyjechaliśmy tutaj i nauczyliśmy się, że nasze różne tradycje mogą być razem przy świątecznym stole spełnionej. Kluski z makiem na pewno się nie pokłócą z kutią. Więc naprawdę wiemy, że możemy i że my, Agnieszka powiedziała, bo dobrych ludzi jest więcej. Tak, dobrych ludzi, rycerskich, mądrych, czekających na uśmiech, na serdeczność, na życzliwość, na rycerskość. Jest wśród nas więcej. Marsz na wybory i 15. zmienimy naszą Polskę. Tak, ja bym zaprosiła wszystkie nasze kandydatki, bo warto, żebyście Państwo poznali, jakie mamy naprawdę wspaniałe kobiety na liście. Dzień dobry Państwu, nazywam się Teresa Kalina, jestem ze Szczecina. Ciche, grzeczne już byłyśmy. Najwyższy czas zacząć mówić o naszych prawach głośno i domagać się ich realizacji. Jest nas 52% społeczeństwa. Idziemy na wybory i zmienimy obecną sytuację. Dziękuję. Dzień dobry Stargard. Dzień dobry dziewczyny i kobiety. Fajnie, że dzisiaj tutaj razem z nami jesteście, że dzisiaj chcemy pokazać jaka jest siła nas dziewczyn, nas kobiet. 50% kobiet, dziewczyn w wieku 18-39 lat mówi, że nie pójdzie na wybory. Ja myślę, że uda nam się właśnie dzięki takiej akcji kobiety na wybory zmienić ten terent i ostatecznie 15 października będzie zupełnie inaczej. Nazywam się Jabłońska Elżbieta, przyjechałam do Państwa ze Świnoujścia, jestem przewodniczącą Rady Miasta w Świnoujście. Jestem też przedsiębiorczynią. Od 32 lat prowadzę razem z mężem przedsiębiorstwo rodzinne. Wiem jak trudno jest prowadzić przedsiębiorstwo w obecnej chwili i znam potrzeby, jakie ułatwienia powinny być dla przedsiębiorców. Obecnie przedsiębiorczość, tam te wszystkie elementy, gdzie jest wolność, czyli przedsiębiorczość, czyli tam gdzie są kobiety, gdzie jest kultura, ta wolność jest nam zabijana. Nie możemy na to pozwolić. Jest prawie milion kobiet przedsiębiorcami w Polsce. To one też muszą pójść i powiedzieć, że polityka nie jest im obojętna. Wiem, że trudno wybrać polityka idealnego, ale wybierzcie tego, kto jest najbliższy Waszym potrzebom, tym wariantom, które chcielibyście, aby później były realizowane. Kobiety, dziewczyny, idziemy na wybory. A 15 października to będzie święto wszystkich kobiet. Dzień dobry wszystkim. Nazywam się Anna Nowak. Jestem kandydatką tu, stąd, z powiatu stargardzkiego. Chciałabym podziękować Agnieszce, Basi, Magdzie. To one tak naprawdę tutaj w Stargardzie zaproponowały mi, żebym była koordynatorką do zbierania podpisów pod in vitro. My jako Stargard i powiat zebraliśmy ponad 2 tysiące podpisów. To był bardzo duży wynik. I szanowne koleżanki, szanowni panowie, mieszkańcy Stargardu, idziemy na wybory 15 października, żebyśmy my kobiety mogły żyć w wolnej, demokratycznej Polsce. Żebyśmy mogły czuć się bezpiecznie u lekarza, w aptece, wszędzie. Musimy wywalczyć to dla nas, dla naszych dzieci, dla naszych córek, dla naszych mam, żebyśmy czuły się wolne w tym kraju. Zapraszam. 15 października idziemy na wybory. Dzień dobry mieszkańcy i mieszkanki Stargardu. Kochani moi, jestem córką tej ziemi. Urodziłam się w Stargardzie, wychowałam przy stadionie błękitnych, do podstawówki chodziłam, do podstawówki numer 4. Liceum całkiem niedaleko stąd ukończyłam. To całkiem niedawno, całkiem niedawno. A świadkowie tutaj są, obecni wśród nas. Kochani, to wy mi daliście siłę, jako dorosła kobieta, poszłam do Szczecina, gdzie uczyłam się dalej, założyłam rodzinę i byłam nauczycielką matematyki przez 25 lat przy tablicy. Tam mieszkańcy mi zaufali, pozwolili mi być radną miasta przez 4 kadencje w mieście Szczecinie i tam pełniłam funkcję również wiceprzewodniczącej Rady Miasta. Ja jestem dyrektorem placówki, która doskonali nauczycieli z całego województwa, również z waszego, czy mojego miasta. Miasta, w którym są pochowani moi rodzice i moi dziadkowie. I tu kobiety są bardzo silne. Tu kobiety piastują bardzo wysokie stanowiska. Te kobiety bardzo młode i te kobiety w moim wieku. Kochane panie, kochani panowie, musimy dbać o młode pokolenie. Nie chcemy tego, by jakiś facet nam decydował o nas, o naszej autonomii, o naszym ciele. Więc ja w Sejmie, jeżeli mi zaufacie, będę dbała o wolność każdej kobiety. O wolność i autonomię samorządów i o wolność i autonomię szkoły. Żebyście wy, jako rodzice, jako dzieci, jako rodzice, jako uczniowie w samorządach, dbali o to, co jest dla was najważniejsze. Zapraszam was na wybory. Października 15. Pogonimy Kaczyńskiego. Mówiła Ula Pańka. A, przepraszam. Madzio, dziękuję ci bardzo. Mi się wydaje, że mnie znacie, bo to jest Tutejsza. Ja, to jest Tutejsza. Tutejsza, no właśnie. Dzień dobry, Stargard. Nazywam się Magdalena Pieczyńska i jestem z Gryfina. Same Magdaleny, tak jest. Stargard to również moje rodzinne miasto. Co prawda nie tutaj się urodziłam, ale tutaj znaczną część moich młodzieńczych lat, czyli całkiem niedawno, spędziłam. Na jednym z osiedli z moim kuzynostwem. Szanowni Państwo, Panie Panowie, od 2016 roku wychodzimy na ulicę. Wychodzimy na ulicę po to, żeby pokazać sprzeciw obecnym restrykcjom rządu. Sprzeciw decydowaniu o nas, o naszym życiu, o naszych prawach. Jako koalicja obywatelska, jako kobiety koalicji obywatelskiej sprawimy i podejmiemy wszelkie działania, aby kobiety w Polsce się nie bały, aby miały dostęp do in vitro, aby miały dostęp do antykoncepcji awaryjnej, do badań prenatalnych, które są standardem. I absolutnie powinnyśmy z tego od dawien dawna korzystać. Sprawimy, że kobiety będą miały dostęp do znieczulenia. Przede wszystkim sprawimy to, że będziemy czuć się bezpieczne, będziemy szczęśliwe i na ulicę będziemy wychodzić tylko po to, żeby się spotkać i świętować zwycięstwo demokracji. 15 października niech każdy z nas, każda z nas weźmie swoich przyjaciół, rodzinę, sąsiadów i pójdzie na wybory. Pójdzie oddać głos na demokratyczną opozycję, na Magdalenę Pieczyńską, pozycja numer 10, na liście koalicji obywatelskiej. Strzał dziesiątkę. Dziękuję. Dzień dobry, nazywam się Maria Schneider, jestem aktywistką szczecińską, która po wyroku tzw. Trybunału Konstytucyjnego Julii Przłębskiej zorganizowała od 2020 roku mnóstwo protestów w Szczecinie. Dzisiaj nieprzypadkowo ubrałam się w ten biały strój, bo chciałam Wam przypomnieć o sufrażystkach, które w 1918 roku walczyły o prawa wyborcze i o równouprawnienia dla kobiet. I jako jedne z pierwszych na świecie po Amerykankach uzyskały prawa wyborcze. Dla przypomnienia też i dla takiego pokazania, jak wyglądają nasze prawa wyborcze, to w Austrii dziewczyny uzyskały prawa wyborcze w 1971 roku, a jeden z kantonów dopiero w 1990 roku, przepraszam, w Szwajcarii. Więc to jest naprawdę pokazane, że my kobiety w Polsce mamy siłę, mamy tą determinację i potrafimy walczyć o swoje rzeczy. Co prawda jeszcze wiele tych uprawnień, równouprawnień musimy jeszcze sobie wywalczyć, przynajmniej w wynagrodzeniach i tej stabilności finansowej, jak również i w prawach, które w tej chwili zostały nam ograniczone, czyli w prawie do aborcji, no i różnych jeszcze dodatkowo prawach. Więc zachęcam wszystkie kobiety w Polsce, by korzystały z tego prawa, które nam wywalczyły nasze prababcie w 1918 roku, by szły na wybory i by decydowały o swoim życiu, o życiu swoich dzieci i przyszłych pokoleń. Nie bójmy się, bądźmy odważne i walczmy o swoje prawa. Zachęcam do wyborów. 15 października. Ja jako aktywistka mam numer 15. Mam nadzieję, że to jest wyjątkowy symbol. Zapraszam. Dzień dobry, Stargard. Nazywam się Agnieszka Wancerz. Jestem dzieckiem Pomorza Zachodniego. Urodziłam się w Gryfinie. Tam mieszkałam przez całą swoją młodość, ale od prawie 30 lat mieszkam w Pyrzycach. Całe życie pracowałam na Pomorzu Zachodnim i etatowo, i mam działalność, i udzielam się charytatywnie i w różnych akcjach. I wiem, jak różne perspektywy rozwoju mają kobiety w małych miastach, miasteczkach, naksiach i w dużych miejscowościach. To są nie tylko problemy z dojazdem, to są nie tylko problemy z dostępem do służby zdrowia, to są również problemy z tym, z kim mam zostawić moje dziecko, bo nie ma żłobka, bo nie ma przedszkola, bo nie mam na to pieniędzy. Jestem kobietą, jestem mamą dwójki dorosłych już dzieci i chcę, żeby moje dzieci, pewnie wy również, żyły w Polsce tolerancyjnej, otwartej, równej dla wszystkich. I dla mieszkańców małych miejscowości i dużych miast. Agnieszka Wancerz, dziesiątka, czterzyce. Brawo! Brawo, brawo! Dzień dobry, witam Państwa. Nazywam się Magda Sosnowska i startuję z miejsca dziewiętnastego. Brawo! Brawo! Brawo! Tak jak dla wszystkich moich tutaj koleżanek, bardzo ważne są dla mnie sprawy kobiet oczywiście. Nie chciałabym, żeby o moim rodzicielstwie, o naszych rodzinach decydował kawaler z kotem. To oczywiste. Ale główną moją motywacją, dlaczego tutaj jestem, dlaczego w ogóle zaangażowałam się w politykę, to jest moja rodzina. Nie będę ukrywała, nie chcę, żeby moi synowie musieli wyjeżdżać za granicę, bo nie będą w stanie zarobić na swoje mieszkanie. Nie chcę, żeby moja córka, która ma w tej chwili 16 lat i dzielnie mnie dzisiaj wspiera i być może za kilka lat pomyśli o założeniu swojej rodziny i o zajściu w ciążę. Nie chcę się o nią bać, że nie będzie miała wystarczającej, porządnej opieki medycznej, ponieważ ktoś podejmie decyzję z powodów ideologicznych, że takie albo inne badanie jej nie przysługuje. Ja jestem mamą czwórki dzieci. Nie będę Państwu ukrywać, sami doskonale wiecie, ile kosztuje utrzymanie w tej chwili sześcioosobowej rodziny. Nie mówię o wydatkach w sklepie, o rachunkach, o paliwie, o korepetycjach dla dzieci, bo jakość naszego nauczania w tej chwili też się obniżyła. I to nie dlatego, że nasi uczniowie są coraz głupsi albo nasi nauczyciele przestali chcieć uczyć, tylko dlatego, że nasza szkoła jest, za dużo jest w niej papierologii, ideologii i to również musimy zmienić. Zdecydowanie, zdecydowanie. Podsumowując, bardzo zależy mi na tym, żebyśmy się spotkali 15 października, bo niezależnie od tego, jakie kto ma motywacje, jakie kto ma powody, żeby zmienić nasz kraj, każdy z nich jest dobry. Ja wchodziłam w dorosłość, powiem tak na podsumowanie, ja wchodziłam w dorosłość też w okresie, kiedy był u nas kryzys. Było wysokie bezrobocie, nie było łatwo, ale jestem dumna z tego, co razem osiągnęliśmy przez te 20-30 ostatnich lat. Naprawdę nasz kraj się zmienił w wspaniały sposób i ja jestem z tego dumna. I nie mogę w tej chwili patrzeć na to, jak to marnotrawimy w ciągu kilku ostatnich lat, jak wszystkie te oszczędności, wszystkie nasze osiągnięcia zostają, no idą na zmarnowanie. Po prostu serce się kraje, dlatego bardzo proszę, spotkajmy się 15 października i niech każdy z nas wybierze taką kandydaturę, jaka jest najbliższa jemu sercu. Dziękuję serdecznie. Dzień dobry, nazywam się Natalia Żyto i reprezentuję Agrounię, sojusz koalicji z Agrounią. Jak wiecie, Agrounia dużo jeździła po małych miejscowościach, po wsiach i zauważyłam też taką zależność, jak niewidzialna praca kobiet. To często my, kobiety, wykonujemy najważniejsze funkcje organizacyjne. To często nas nie widać, to często my nie wychodzimy na scenę. Łatwo nas atakować, trudno doceniać. Ale dziś znajdujemy się w przełomowym momencie. Prowadzimy walkę, nierówną walkę o naszą przyszłość. My, kobiety, chcemy mieć równe prawa, chcemy mieć równe wynagrodzenie na tych samych stanowiskach, chcemy być aktywne politycznie i zawodowo.