Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz w Lesznie: Dość kłótni i apel o jedność

Władysław Kosiniak-Kamysz w Lesznie: Dość kłótni i apel o jedność

Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji w Lesznie podsumował kampanię i wezwał do zmiany oraz odbudowy wspólnoty. Krytykował zarządzanie bezpieczeństwem i apelował o wsparcie dla dowódców armii.

Najważniejsze ustalenia


Władysław Kosiniak-Kamysz zaprezentował przesłanie kampanijne trzeciej drogi i podkreślił praktyczny wymiar działań – obecność Green Track i serwowanie lokalnej żywności. Zaznaczył, że kampania zbliża się do finału, że startują dobrzy kandydaci, a „zielono-żółta drużyna” ma prowadzić odmianę w polityce.

Krytyka w sprawie bezpieczeństwa


Polityk odniósł się do dymisji szefa sztabu generalnego i dowódcy operacyjnego, wskazując na problemy w zarządzaniu armią i na wpływ polityki na decyzje wojskowe. Wyraził wotum nieufności wobec strategii rządu i ministra, wzywając jednocześnie do wsparcia dla generałów i „stania murem za polskim mundurem”.

Gospodarka, przedsiębiorcy i praca


Kosiniak-Kamysz mówił o konieczności inwestycji, wsparcia dla przedsiębiorców i godnej płacy dla pracujących – praca ma się opłacać, a nie być obciążona kolejnymi podatkami. Krytykował marnotrawstwo, rozdawnictwo i zadłużanie przyszłych pokoleń oraz zapowiadał postawienie na rozwój gospodarczy.

Wezwanie do jedności i narracja wyborcza


Przemówienie podkreślało konieczność zakończenia podziałów społecznych i odbudowy wspólnoty wobec wyzwań międzynarodowych. Kosiniak-Kamysz odwoływał się do idei „dość kłótni” i mobilizował do pracy wyborczej aż do ciszy wyborczej, wskazując na potrzebę zjednoczenia wewnętrznego w obliczu zagrożeń za granicą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jesteśmy w drodze i trzecia droga chce tę drogę wypełnić najlepszymi konferencjami, informacjami o naszej aktywności i pracy. Witamy bardzo serdecznie na tej konferencji prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza. Dzień dobry. Możemy dać prawo również na tej konferencji. Dziękujemy bardzo. Dzień dobry. Pan Piotr Patalas, który jest reprezentantem Polski 2050, inżynier, drogowiec z tego co pamiętam. No i również jest Teodor Stępa, który kandyduje co prawda w okręgu konińskim, ale jest również tutaj z nami. No i towarzyszące nam tutaj osoby. Proszę Państwa, to już jest prawie taki finał naszej kampanii wyborczej. Jesteśmy tutaj z Green Trackiem, a więc to jak mówimy, nie tylko mówimy o polityce, ale też pokazujemy praktyczny wymiar, czym również przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego się zajmują. Między innymi serwowaniem dobrej żywności. I myślę, że wymiarem tego jest właśnie obecny tutaj Green Track. Ale nie przedłużając, proszę bardzo o zabranie głosu prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza. Dziękując Państwu za bardzo liczną obecność. Dziękuję bardzo. Oczywiście jest nasz lider Andrzej Grzyb, lider w tym okręgu, wieloletni poseł, europoseł, znakomita kandydatura. Moi drodzy, Szanowni Państwo, idziemy do przodu. Trzecia droga wjedzie do zwycięstwa. Mamy wielką determinację i wielką wolę dokonać zmiany. Trzecia droga albo trzecia kadencja PiSu. Do tego będą się sprowadzać w wielu momentach te wybory. Każdy ma prawo w Polsce do prezentowania swoich poglądów. My o te prawa będziemy dbać. Ale każdy ma prawo też do szacunku wobec swoich poglądów. Do szacunku wobec siebie. Ten szacunek trzeba przywrócić. Trzeba przywrócić elementarne poczucie sprawiedliwości. Bo dzisiaj go nie ma. Trzeba przywrócić praworządność. Trzeba przywrócić to poczucie, że państwo dba o tych, którzy wsparcia potrzebują. I nie przeszkadza tym, którzy rozpościerają mocno skrzydła. Szeroko skrzydła. Jesteśmy jako trzecia droga, jako PSL Polska 2050 koalicją, której brakowało do tej pory. Która może zmienić bieg tych wyborów. Widać to dobrze. Widać to w emocjach ostatnich tygodni. Potwierdza to wczorajsza debata. Potwierdzają to spotkania, które już dzisiaj odbyłem w województwie dolnośląskim. Teraz na południu województwa wielkopolskiego. Tutaj w Lesznie, za chwilę w Poznaniu. I tak jeszcze przez wszystkie godziny do końca kampanii wyborczej, do momentu ciszy wyborczej. Jesteśmy z najlepszymi kandydatami. Z zielono-żółtą drużyną, która z dumą będzie nieść sztandar biało-czerwony. Biorąc stery rządów, młode pokolenie. Pokolenie 40-latków, pokolenie ojców, pokolenie matek. Ma prawo wziąć te rządy w swoje ręce i ma ten obowiązek, żeby Polskę lepszą niż zastaliśmy zanieść kolejnym pokoleniom. To jest nasze wielkie marzenie, to jest wielkie zobowiązanie. Jesteśmy głęboko przekonani, że ta zmiana jest dzisiaj potrzebna. Szczególnie po tym, co się wydarzyło w ostatnich godzinach. Dymisja szefa sztabu generalnego, dymisja dowódcy operacyjnego. To jest sygnał, że się bardzo źle dzieje w sprawie bezpieczeństwa. Że kontrola cywilna nad armią de facto zmieniła się w partyjne rozkazy dla armii. A często nie pytanie armii w sprawie zakupów, uzbrojenia, modernizacji. W sprawie konsultacji ze sztabem generalnym, podejmowania decyzji. To jest wotum nieufności wobec strategii tego rządu, wobec ministra Błaszczaka, ale całego rządu, całej formacji, która ten rząd sprawuje. Tak często odmieniali bezpieczeństwo przez różne przypadki, a o podstawowe bezpieczeństwo nie potrafią zadbać. Przechandlowali polskie bezpieczeństwo na bazarach na całym świecie. Nie handlowali dobrą polską żywnością, tylko przehandlowali bezpieczeństwo. Dzisiaj widać, że armia nie wytrzymała tego. Nie wytrzymali ci, którzy są głównymi dowódcami w polskiej armii. Myślę, że trzeba zaproponować hasło, które nie tak dawno było używane przez ekipę rządzącą, ale dzisiaj jego wymiar jest jeszcze inny. Musimy stanąć murem za polskim mundurem. Murem za tymi generałami, którzy mieli odwagę w tak trudnym czasie powiedzieć, jak wygląda sytuacja. Murem za polskim mundurem trzeba dzisiaj ewidentnie powiedzieć, bo to jest sygnał, który płynie od najważniejszych generałów, najważniejszych dowódców. Wytrzymajcie jeszcze chwilę. Też wiem, że macie dość, tak jak mamy dość chamstwa, dość obłudy, dość kłamstwa, dość podziałów społecznych, dość nienawiści. Tak mamy dość też tego dyletanctwa, tej beznadziei, tej nieudolności w zarządzaniu państwem polskim, w zarządzaniu armią. Mówimy dość marnotrawstwu, dość rozdawnictwu, dość zadłużaniu przyszłych pokoleń, dość fałszywym receptom. Idziemy z hasłem dość kłótni do przodu. To jest przekaz ideowy, który tak naprawdę nas definiuje, który nas stawia pośrodku sceny politycznej mówiąc, te wszystkie głupoty, o które się często w tym cyrku nawiejskiej kłócimy, one nie mają żadnego znaczenia. W obliczu tych wyzwań, które stoją przed światem i Europą, przed Polską, w obliczu zadbania o bezpieczeństwo, to co się dzieje za wschodnią granicą, to co się dzieje dzisiaj na Bliskim Wschodzie. Jeżeli nie będziemy zjednoczeni wewnętrznie, będziemy narodem słabym. Jeżeli będziemy podzieleni, będziemy bezbronni. Trzeba odbudować wspólnotę, trzeba wzmocnić się w Unii Europejskiej, trzeba postawić na inwestycje i na gospodarkę. Tutaj jest taka najlepsza drużyna, która może o tym zaświadczyć. Trzeba powiedzieć o tym, co jest też solą naszej ziemi, o przedsiębiorcach, o nich się upominamy, o ludzi pracy, bo praca w Polsce musi się opłacać i musi popłacać. A nie może być pracą katorżniczą, która jest obciążana coraz to nowymi podatkami. Musi być ta tradycja, która wybrzmiewa teraz na rynku w Lesznie bardzo pięknie. To jest też część naszej kultury, część tego skąd jesteśmy. Jesteśmy też z tego dumni, o tym też będą te wybory. Czy skończy się ten podział na lepszych i gorszych patriotów? Na tym, którym się odmawia prawa do polskości, do polskiej flagi, do Mazurka Dąbrowskiego. Jeżeli ci, którzy mówią, że jest tylko jedna polska partia, to robią największą krzywdę Polsce, jaką mogą wyrządzić. Bo my jesteśmy formacjami, które mają w nazwie Polskie i to nas połączyło. Jest Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050. Tradycja i nowoczesność. Uszanowanie dla przeszłości i patrzenie w przyszłość. Rozwój i zadbanie o tych, którzy potrzebują wsparcia. To jest możliwe, lepsza Polska jest możliwa. Ja w nią głęboko wierzę. Ze mną są ci kandydaci, którzy będą realizować 12 gwarancji trzeciej drogi. Ja powiem o dwóch gwarancjach. Powiem o zdrowiu i powiem o sprawach bezpieczeństwa żywnościowego. Jeśli chodzi o zdrowie, to jako lekarz widzę, co się dzieje. Ja byłem wolontariuszem, jak była fala COVID-u. Jako jeden, jedyny poseł poszedłem jako wolontariusz do pracy w szpitalu. Na miesiąc zdjąłem garnitur, ubrałem fartuch, przyjmowałem na izbie przyjęć w najtrudniejszej trzeciej fali COVID-u. Wielu nie było tam wtedy, wielu uciekało, chowało się gdzieś po kątach. Nie mówię tego, żeby się przed Państwem chwalić, bo to jest największy zaszczyt pomagać ludziom. I to jest najpiękniejszy zawód na świecie. I cieszę się, że miałem tą szansę się w tym zawodzie kształcić. I mogę też dzisiaj, każdego dnia prawie pomagać swoją radą po radą. A wtedy mogłem pomóc w sposób bardzo praktyczny. Ale to kolejne doświadczenie nie tak dawno sprawiło, że zobaczyłem, jaką czerwoną linię przekroczyliśmy. Jeżeli więcej czasu poświęcamy lekarze, pielęgniarki i ratownicy medyczni na papierologię, na biurokrację, na przybijanie pieczących niż na badanie pacjenta, to znaczy, że jest klęska ochrony zdrowia w Polsce. Że pacjent, jakim jest ochrona zdrowia, po prostu jest w stanie agonalnym i dzisiaj trzeba go ratować. Co trzeba zrobić? Trzeba odłużyć szpitale powiatowe. Trzeba ratować oddziały ginekologiczno-położnicze, bo one są zamykane i upadają. Trzeba postawić na zarządzanie w ramach województwa, a nie centralne sterowanie. Odbudować przemysł farmaceutyczny i zrobić nową wycenę świadczeń medycznych, bo one są dzisiaj niedoszacowane. Często niedoszacowane jest opieka paliatywna, interna, te działania, pediatria, te działania, które są właśnie w szpitalach powiatowych, szpitalach, które są najbliżej nas. Jesteśmy gwarancją, że obronimy wszystkie szpitale powiatowe. Zmienimy sposób wydatkowania pieniędzy, bo NFZ się chwali, że ma coraz więcej pieniędzy. To dlaczego coraz więcej oddziałów jest zamykane? Dzieci się rodzi coraz mniej, nie ma ginekologa w gminie czy w powiecie, nie ma dostępności do specjalisty. I tutaj jest jedna z gwarancji, którą chcę przedstawić. Jeżeli w 60 dni nie dostajesz się do lekarza z publicznej ochrony zdrowia, idziesz prywatnie, a NFZ za to zapłaci. My to zrobimy. To jest nasza obietnica, to jest nasze zadanie. Tego nikt nie zrobił. Dwukrotnie wydłużyły się zarządu wpisu kolejki w porównaniu z tym, co było w 2015 roku. Nigdy nie było dobrze, ale nigdy też nie było tak źle, jak jest teraz. Czasem rok, dwa, a niekiedy po siedem lat trzeba czekać na przykład w psychiatrii dziecięcej. Bo tej specjalizacji w ogóle niedocenionej, niezauważonej przez lata dzięki dziennikarzom, dzięki im raportom wreszcie zaczyna być dyskusja przynajmniej, ale potrzebne są działania. Bezpieczeństwo zdrowotne to jest priorytet i też dobre kadry, które tam pracują. Szczególnie personel niemedyczny dzisiaj potrzebuje wsparcia. Sanitariusze, salowe, ci wszyscy, którzy stanowią, budują i tworzą organizacje ochrony zdrowia. Ratownicy medyczni, pielęgniarki, lekarze, ale też ci, którzy pełnią inne funkcje w systemie ochrony zdrowia. To jest czasem największy pracodawca. Szpital powiatowy często w danym powiecie jest największym pracodawcą, więc to też trzeba zauważyć i docenić. Druga kwestia z naszych gwarancji to bezpieczeństwo żywnościowe. Dobra, zdrowa polska żywność, stopnie kontrolowanemu napływowi zboża, ale też produktów rolno-spożywczych. Owoców miękkich, ale i owoców twardych. Tu jest zagłębie też związane z sadownictwem, więc trzeba im podziękować za to, że w trudnych czasach są i uprawiają ziemię. Że nas żywią, a jak trzeba będzie, to będą bronić. Jestem o tym święcie przekonany. Ten sztandar z napisem żywią i bronią, on rozpościera się bardzo wyraźnie nad nami, nad naszymi głowami i on będzie przeniesiony do kolejnych pokoleń. Trzeba się upomnieć o tych, którzy gospodarują. To są dzisiaj tak naprawdę przedsiębiorcy. Oni tworzą miejsca pracy, oni nie zajmują się tylko uprawą czy hodowlą, ale zajmują się, zatrudniają ludzi, dają miejsca pracy. To jest bardzo ważne, żeby mieli poczucie wsparcia, regionalne programy rozwoju obszarów wiejskich, żadnych zakazów ograniczenia produkcji, żadnego ograniczenia produkcji, tylko rozwój tych dzieci. Wspominałem Andrzeja Grzyba, bo on w tej sprawie w Unii Europejskiej, w sprawie bezpieczeństwa żywnościowego bardzo dużo zrobił dobrego. Żeby polski rolnik miał nie tylko wsparcie wspólnej polityki rolnej, ale mógł sprzedawać swoje towary na całym świecie. To trzeba rozwijać, to trzeba promować. Dzisiaj nie ma dyplomacji gospodarczej, dzisiaj w Polsce w ogóle nie ma dyplomacji. Musimy to rozwinąć, musimy na to postawić. To jest nasze zadanie. Ale też są młodzi na naszych listach, jak Bartosz Kobus, który wspaniale angażuje się w to, co tutaj w Lesznie wyniósł. Schodził tutaj do szkoły, tutaj zaczynał, tutaj stawiał te pierwsze kroki, również też pomagając gospodarstwie rolnym, handlując na targowiskach. Zna ciężką pracę, wie co to jest pełne zaangażowanie. Jest tutaj najlepsza drużyna, wszyscy ci kandydaci, którzy tutaj stoją, każdy ma prawo wybrać swojego najlepszego. Trzecia droga albo trzecia kadencja PiSu, to jest z hasło coraz częściej powtarzane, bo to widać po kolejnych sondażach. Postawienie na nas jest gwarantem zmiany, ale nie jest powrotem do przeszłości, tylko pójściem w przyszłość. Dlatego połączyliśmy swoje siły, dlatego jakie jedyne ugrupowania pokazaliśmy, że dialog i porozumienie jest możliwe. To jest sygnał, że dialog i porozumienie zostanie przywrócone po wyborach. Wszystkich tych, którzy jeszcze są niezdecydowani, wszystkich tych, którzy się zastanawiają, czy iść na te wybory, chcę was poprosić o to, żebyście poszli, żebyście oddali głos na tych, których uznacie, że to jest najlepiej, że które najbardziej was będą reprezentować. Jeżeli ktoś się jeszcze zastanawia, jest coś takiego jak latarnik wyborczy. Wystarczy wpisać hasło w internecie, zaraz się wyświetli. Warto to wypełnić. Warto wypełnić latarnika wyborczego. Tam jest 20 pytań, na których odpowiedź pozwoli wam pokazać może komitet, który jest wam najbliższy. Wierzę, że to będzie trzecia droga. Bo mamy normalne poglądy. Mamy poglądy tak jak większość Polaków. Trzecia droga to jest patriotyzm bez zadęcia. Trzecia droga to jest postęp bez szaleństwa. Trzecia droga to jest silne państwo bez zamordyzmu. To jest sygnał, który trzeba dzisiaj dać. A za kamerami podjechał, dla tych, którzy nas nie mogą obserwować na rynku w Lesznie, tylko obserwują przez konferencję prasową. Przyjechał pan Kominiarz. Z pracy elegancko. To jest też tradycyjny, ważny zawód rzemieślniczy. Ważne jest rzemiosło polskie, ważna jest ta tradycja, ważne są cechy rzemiosł różnych. Za chwilę właśnie w Poznaniu będziemy mieli spotkanie w cechu rzemiosł różnych. Izba rzemieślnicza, ta wielkopolska izba rzemieślnicza, ta izba rzemieślnicza, która przeniosła Polskę, też przez czas PRL-u, własność i gospodarność. Z jednej strony przenieśli to polscy rolnicy, a z drugiej strony rzemieślnicy. I to jest to braterstwo, które musi jeszcze raz zafunkcjonować. I współdzielnie. Dobrze mi Andrzej Grzyb podpowiada, bo współdzielczość, współpraca, szacunek dla tych wszystkich, którzy na pierwszym miejscu widzą zatrudnienie, a nie chęć zysku. To będziemy promować przedsiębiorczość, rzemiosło, współdzielczość. To są te formy prowadzenia działalności gospodarczej, które są nam szczególnie bliskie. Bardzo proszę o wsparcie naszych, moich kandydatów z list trzeciej drogi. Tych wszystkich, którzy są dzisiaj z nami, tych wszystkich, którzy są teraz w terenie i przekonują. Droga do zwycięstwa to jest trzecia droga. Dzięki wielkie. Proszę Państwa, czy są pytania do... Czy tam radia oddzielnie? Proszę, bo jesteśmy w tak dobrym zestawie, w tak dobrym zespole, że warto tutaj być wspólnie i odpowiadać na wszystkie pytania. Panie Prezesie, dlaczego w debacie wczorajszej premier Morawiecki unikał tematów najważniejszych? Inflacja, drożyzna, braki paliwa. Czyli czego i jakich tematów władza unika albo się boli? W czasie, gdy ludzie umierają w kolejce do lekarza, w czasie, gdy do specjalisty czeka się miesiącami i latami, w czasie, gdy Polska wymiera, bo każdego miesiąca jest w Polsce nas o 11 tysięcy mniej, to jakby z mapy Polski znikał Ciechocinek, Syców, Łobes, Mońki. Tej wielkości miasta znikają każdego miesiąca. Czyli w czasie, kiedy Polska wymiera, jest urodzeń najmniej od II wojny światowej. 110 tysięcy do czerwca tego roku jednoosobowej działalności gospodarczej albo zlikwidowało, albo zawiesiło swoją działalność. Kiedy 15 tysięcy naszych rodaków ogłosiło upadłość konsumencką do września. Kiedy nie można się dostać, nie można kupić mieszkania, bo budowa mieszkań i koszty z tym związane są horrendalnie wysokie. W czasie, kiedy 7 miliardów w ubiegłym roku rodzice wydali na korepetycje, to jest średnio 3 tysiące na każdą rodzinę. W czasie, kiedy nie ma ciepłego, darmowego posiłku dla uczniów i dzieciaki po kilku godzinach w ogóle nie przyjmują wiedzy. W momencie, kiedy organizacje pozarządowe zostały podzielone na te, które są z dobrym kolorem legitymacji i te, które zupełnie są niezauważone. W czasie, kiedy nas podzielone jako społeczeństwo i trwa wojna na Ukrainie, konflikt na Bliskim Wschodzie, to wszystko, co się dzieje wokół nas, pytania są z przeszłości. Wczoraj te pytania, czas zadania pytania był dłuższy niż możliwość odpowiedzi na to pytanie. No to jak ktoś cię zapytał, jak było to pytanie zadawane, to mogłeś pójść zrobić herbatę, wróciłeś i tak jeszcze nie skończyli zadawać tego pytania. To nikt już nie wiedział, o co w tym pytaniu chodzi. To jest kompletna bzdura. Zadawanie pytał z przeszłości, a nie o przyszłość, o tę raźniejszość, o to, co się dzieje. Tak, drożyzna, inflacja. Największy i najgorszy podatek, jak mówią ekonomiści, jaki można nałożyć na obywateli. Dlaczego? Bo nie mają odpowiedzi. Bo uciekają przed tymi pytaniami. Nie mają rozwiązań. Zarobili na inflacji, bo były większe wpływy do budżetu. I dlatego oni z nią nie walczyli. Nie chcą się zająć ochroną zdrowia, bo nie mają na nią pomysłu. Nie zreformowali. Mieli zlikwidować NFZ, nie zlikwidowali, a tam są coraz większe patologie związane z tym, że 10 miliardów składki zdrowotnej zostało zebrane i poszło na węgiel, a nie na pomoc chorym i cierpiącym. I co najgorsze, w momencie, kiedy wciąż w internecie codziennie trwają zbiórki, żebracze zbiórki na chore dzieci. Miał być fundusz medyczny. U nas na konwencji w Krakowie była mała Nela za chondroplazją. To jest schorzenie, w którym nie ma wzrostu kości. Ona po prostu, ta dziewczynka nie rośnie. I ta dziewczynka i jej rodzice, wolontariusze zbierają pieniądze. Brakuje milion złotych zbierają. Prosiliśmy o pomoc, będziemy wspierać. Ale to jest wstyd. To jest wstyd dla państwa polskiego, że te żebracze zbiórki trwają w internecie, a powiem wam więcej, oni chcieli jeszcze je obłożyć podatkiem. Obłożyć podatkiem, żeby jeszcze podatek był od tych zbiór. To jest niemoralne i nieetyczne w żaden sposób. O tym powinny być te debaty, a nie o przeszłości. A nie po to, żeby się prezesowi przypodobać, tylko żeby rozwiązywać problemy Polaków. Panie prezesie, jak pan właśnie oceniał tą przejszą debatę w kontekście Szymona Hołowni i czy pan myśli, że ta debata pomoże, czy nie pomoże? No niekwestionowanym zwycięzcą tej debaty jest Szymon Hołownia, jest trzecia droga. To mówią wszyscy, to nie jest opinia nasza, bo mogłaby być subiektywna, ale to jest opinia komentatorów, opinia mieszkańców, naszych rodaków, wyborców. Oni w sądach na stronie takiej e-wybory zamieścili swoją opinię, wygrał je zdecydowanie Szymon Hołownia, więc na pewno to jest dobry sygnał. I to jest pierwsza możliwość pokazania naszego programu, bo on tam mówił o gwarancji. 60 dni do lekarza niedłużej, o gwarancji związanej z edukacją i 6% PKB, o tym wszystkim, o czym nie było pytań, nasz program został przedstawiony. Żadna z naszych konwencji nie była transmitowana. Żadna z naszych konwencji nie była transmitowana w telewizji rządowej, oczywiście, tak. O publicznym jej charakterze właśnie przez to, że nie transmitują. Grupy Komitetu Wyborczego, który już dzisiaj ma poparcie ponad 2 milionów wyborców. Co to jest za prawdziwa demokracja, jak nie ma prezentacji poglądów ponad 2 milionów osób, które już dzisiaj deklarują, że chcą na nas głosować, a może być tego dużo więcej. Nie były pokazywane inne formacje opozycyjne, jest tylko pokazywana jedna formacja. Dobrze, że było te 7 minut. To było tylko 7 minut, ale te 7 minut może zmienić rzeczywistość. Te 7 minut na pewno daje wiatr w żagle. To mówi o niektórych państwa szacunkach, ile ludzi może zagłosować, no ale szacunki, ich sondaże są różne. Proszę powiedzieć, czy pójście w koalicji to nie było? Było to najlepsze, co się mogło przydarzyć, bo po pierwsze połączyliśmy siły. Jak byśmy szli osobno, to byłoby rozdrobnienie tych głosów. To metoda Donta nie zadziałałaby naszą korzyść. Jak przekroczymy 10, 11, 12 szczególnie, 12-13%, to wtedy metoda Donta zaczyna działać na naszą korzyść. Dlatego ten głos jest tak cenny, tak ważny. Gdybyśmy byli rozdrobnieni, gdybyśmy nie pokazali, że potrafimy współpracować pomiędzy zielonymi a żółtymi, pomiędzy PSL-em a Polską 2050, to jakie byśmy dawali gwarancje współpracy później? My to pokazaliśmy. Te środowiska mogły się połączyć. Szanujemy wszystkich na demokratycznej opozycji, bo dla każdego jest miejsce. Są różne wrażliwości. Są ci, którzy mają bardziej lewicową, socjalną wrażliwość. Są ci, którzy mają właśnie taką wrażliwość jak my. Są ci, którzy wybierają koalicję obywatelską. Różny wybór będzie. Różny. I naprzeciwko monowładzy staje demokracja. Naprzeciwko jednej partii stają różne formacje, które nie podkładają sobie nogi. Które podchodzą do siebie z racunku, które się różnią. Bo się różnimy w poglądach. Różnimy się w naszej historii, w naszej myśleniu o przyszłości również. Ale mamy wspólny mianownik. Silna Polska w zjednoczonej Europie. Praworządna, demokratyczna, bezpieczna, bez podziałów, bez waśni, bez wyniszczającej wojny domowej. Ostatnie pytanie, panie prezesie. Od kogo państwo będą walczyć? O jakich wyborców przez te ostatnie trzy dni? Czy może już jest, że tak powiem, musztarda po obiedzie już nie ma co przyciągać? Jeżeli z panem rozmawiam, to żadna musztarda po obiedzie. Jeżeli z państwem rozmawiam, mogę do was powiedzieć. To jest o państwa głosy zabiegam. O tych, którzy tutaj przyszli, którzy się zatrzymali na rynku w Lesznie. O tych wszystkich, których spotkamy jeszcze na drodze. O każdy głos. O każdy głos, bo każdy głos jest na wagę złota. Możesz zmienić historię Polski. Możesz napisać historię Polski. Nie abdykuj. Nie oddawaj prawa do głosu. Nie oddawaj swojego najcenniejszego prawa w demokracji. Zdecydowanie. Twój głos jest tak samo silny jak mój. Twój głos jest tak samo silny jak największych, tych, którzy czasem sobie uzurpują prawe do bycia największym. Tu nie ma różnic. Równość naszego głosu to jest najpiękniejsze w demokracji. Że niezależnie skąd jesteśmy, to mamy ten sam głos. I on tyle samo waży. Żeby ważył jak najwięcej, to najcenniejszy głos jest oddany na trzecią drogę i do tego serdecznie zachęcam. Pozdrawiam. Dobrze, tylko jeszcze jest pytanie. Tutaj pytania są jeszcze dziennikarskie. Proszę. Nie, Krus, my jesteśmy współtwórcami Krusu. W dziewięćdziesiątym roku to w rządzie Tadeusza, Mazowieckiego. Tworzyliśmy Krus. Tworzyliśmy go i będziemy go utrzymywać. I takie ubezpieczalnie istnieją w Niemczech, w Luksemburgu, we Francji. To nie jest nic nadzwyczajnego, że są inny system zabezpieczenia społecznego rolników, inny system zabezpieczenia powszechny. Więc przenieśliśmy i utrzymaliśmy w trudnych często czasach. Dzisiaj Krus wykonuje też bardzo ważną pracę związaną na przykład, i to był nasz program, ze zdrowiem mieszkańców się i dzieci. Ja wspólnie z Markiem Sawickim, ze Stanisławem Kalembą prowadziliśmy taki program dotyczący przesiewowych badań słuchu u dzieci. To było bardzo ważne i myślę, że tą działalność trzeba rozwijać. Niestety była ona niewykorzystana w ostatnich latach. Była obietnica budowy nowych centrum rehabilitacji rolników, ale nie spełniło się to. Trzeba coś zrobić z wartością emerytur w Krusie. Trzeba podnieść tą wartość emerytur, bo ona jest bardzo niska. Więc my jesteśmy gwarantem i tak naprawdę, jeżeli ktoś może odpowiadać za polską wieść, za polskie rolnictwo w kolejnym rządzie, to będzie to Polskie Stronnictwo Ludowe. Panie Prezesie, ja mam pytanie takie, bo w tej kampanii właściwie nie ma tematyki lokalnej, a chcę zapytać właśnie o propozycje dla Wielkopolski. Tu zwłaszcza omijające nas wielkie inwestycje infrastrukturalne. Jak wiadomo, unijne fundusze dla Wielkopolski, obcięte, bo za bogaci jesteśmy. Czekamy na... Myślimy o ekspresowej 12, myślimy o liniach kolejowych w zachód. 11 jest w Kaliszu, ja mówię o naszym filmu. Ale to cały okręg jest. Dobrze, ja mówię o naszym filmu, dlatego pytam o to, czy macie cokolwiek w filmu dla naszego filmu. Mamy dla wszystkich małych ojczyzn, dla każdej małej ojczyzny, bo mamy zmianę systemu finansowania samorządu. Jest przygotowana ustawa, to nie jest obietnica, to już jest gotowa ustawa o finansowaniu samorządu terytorialnego. Nowy udział w PIC-ie, nowy udział w CIC-ie i innowacyjna rzecz, której nigdy nie było. Udział w VAT-ie. Bo tutaj ten podatek jest najbardziej powszechny. Idąc do sklepu na rynku w Lesznie, płacimy podatek VAT. Robiąc zakupy, kupując różnego rodzaju, zamawiając usługi, płacimy VAT. Ten VAT ma zostać w Lesznie. Ten VAT ma zostać w Kaliszu. Ten VAT ma zostać w Rawiczu. Ma zostać w naszych lokalnych miejscowościach. W Ostrowie też. W każdej miejscowości ma zostać część VAT-u. I to nie tylko i wyłącznie ta, która zostanie tutaj wpłacona, tylko ona musi być wprost proporcjonalna do potrzeb danej społeczności lokalnej. Zwrot VAT-u od inwestycji. Subwencja, która w 100% ma pokrywać wynagrodzenia dla nauczycieli. Ja nie jestem zwolennikiem rozwożenia tych tabliczek z czekami bez pokrycia. Ja jestem zwolennikiem, żeby wspólnota lokalna miała pieniądze i wiedziała, jaki ma budżet dochody własne. Dzisiaj wspólnota lokalna nie ma dochodów własnych. Oczywiście te wielkie inwestycje infrastrukturalne, potrzebna jest KPO, potrzebna jest polityka spójności, S11, S12. To wszystko, co jest potrzebne na komunikacji. Bo dużo się udało zrobić. I to dobrze, że była też tutaj kontynuacja w tym względzie. Trzeba zawsze mówić prawdę. Ale brakuje jeszcze docenienia południowej Wielkopolski, tak jak brakuje docenienia południowej części województwa dolnośląskiego. Brakuje rozwoju małej komunikacji, komunikacji lokalnej. Uważam, że to jest dla nas pierwsze zadanie. Ja nie jestem zwolennikiem pasa lotniczego w Baranowie pod Warszawą. Bo po pierwsze niszczy i przecina też te linie kolejowe narysowane gdzieś z Warszawy. Przecinają nasze domy na pół. Byłem u protestujących również w południowej Wielkopolsce z tym tematem. Jestem za tym, żebyśmy rozwinęli transport kolejowy do każdego powiatu. I transport autobusowy i busowy. Też wsparcie dla małych przedsiębiorców, dla małych firm transportowych. O tym trzeba pomyśleć. To będą wielkie inwestycje dla małej ojczyzny. Dziękuję.