Władysław Kosiniak-Kamysz: Rząd przesuwa wdrożenie Krajowej Sieci Onkologicznej
Władysław Kosiniak-Kamysz po posiedzeniu Rady Ministrów mówił o decyzjach dotyczących Krajowej Sieci Onkologicznej i wsparciu dla Ukrainy. Zaznaczył, że przesunięcie wejścia w życie części przepisów ma zabezpieczyć dostęp do wszystkich terapii onkologicznych i ochronić pacjentów.
Przedstawiono zmianę terminu wejścia w życie części przepisów Krajowej Sieci Onkologicznej - przesunięcie wynika z braku przygotowania aktów wykonawczych po poprzednikach. W efekcie 7 z 9 rozporządzeń nie było gotowych, co skłoniło rząd do przesunięcia terminów, aby zachować dostępność terapii onkologicznych.
Przesunięcie ma umożliwić 7,5 tysiąca pacjentów z 259 szpitali dalsze korzystanie z leczenia onkologicznego. Zapewniono, że nie będzie ograniczeń w dostępie do dostępnych metod leczenia i że standardy pozostaną wysokie - rozwiązanie ma naprawiać zaniedbania i chronić pacjentów.
Kosiniak-Kamysz poruszył także kwestię ofensywy dyplomatycznej i pomocy dla Ukrainy - 50 miliardów euro wsparcia, w tym 17 miliardów w tym roku, z ważną częścią dotyczącą przekazywania sprzętu wojskowego. Podkreślił, że nie wolno się oswoić z wojną i że wspieranie Ukrainy jest istotne dla bezpieczeństwa Polski.
Wskazano na konieczność pobudzenia europejskiego przemysłu zbrojeniowego i wypełnienia luki w przygotowaniu jednostek do sił szybkiego rozmieszczenia - w okresie przejściowym do końca 2025 roku Polska zadeklarowała wypełnienie tej luki. Zaznaczono też działania w zakresie współpracy międzynarodowej i umów o przemieszczaniu sił - bezpieczeństwo określono jako priorytet rządu.
Decyzja o Krajowej Sieci Onkologicznej
Przedstawiono zmianę terminu wejścia w życie części przepisów Krajowej Sieci Onkologicznej - przesunięcie wynika z braku przygotowania aktów wykonawczych po poprzednikach. W efekcie 7 z 9 rozporządzeń nie było gotowych, co skłoniło rząd do przesunięcia terminów, aby zachować dostępność terapii onkologicznych.
Konsekwencje dla pacjentów
Przesunięcie ma umożliwić 7,5 tysiąca pacjentów z 259 szpitali dalsze korzystanie z leczenia onkologicznego. Zapewniono, że nie będzie ograniczeń w dostępie do dostępnych metod leczenia i że standardy pozostaną wysokie - rozwiązanie ma naprawiać zaniedbania i chronić pacjentów.
Wsparcie dla Ukrainy i bezpieczeństwo
Kosiniak-Kamysz poruszył także kwestię ofensywy dyplomatycznej i pomocy dla Ukrainy - 50 miliardów euro wsparcia, w tym 17 miliardów w tym roku, z ważną częścią dotyczącą przekazywania sprzętu wojskowego. Podkreślił, że nie wolno się oswoić z wojną i że wspieranie Ukrainy jest istotne dla bezpieczeństwa Polski.
Zaangażowanie wojskowe i siły szybkiego rozmieszczenia
Wskazano na konieczność pobudzenia europejskiego przemysłu zbrojeniowego i wypełnienia luki w przygotowaniu jednostek do sił szybkiego rozmieszczenia - w okresie przejściowym do końca 2025 roku Polska zadeklarowała wypełnienie tej luki. Zaznaczono też działania w zakresie współpracy międzynarodowej i umów o przemieszczaniu sił - bezpieczeństwo określono jako priorytet rządu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz: Zdecydowane stanowisko w sprawie granic
Władysław Kosiniak-Kamysz o tradycji i roli wsi na dożynkach
Władysław Kosiniak-Kamysz: 1 mln zł na WOŚP za zmianę barw
Władysław Kosiniak-Kamysz: Obrońca medyków wzywa do odrzucenia ustawy
Władysław Kosiniak-Kamysz: broni głosowań i krytykuje politykę rolną
Władysław Kosiniak-Kamysz: Przełom infrastrukturalny w Małopolsce
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Włodzimierz Skalik: Usunięcie tarczy podniesie rachunki o 80%
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: nie dla ułaskawienia Roberta Bąkiewicza
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia w Wilnie: Przesmyk suwalski i bezpieczeństwo
PiS
Mateusz Morawiecki: Zapowiedź przedłużenia tarcz energetycznych i VAT
Sejm RP
Sejm RP przedstawia uzupełniony wniosek dowodowy i łączną tezę
Sejm RP
Sejm RP otworzył posiedzenie komisji śledczej ws. afery wizowej
Artykuły
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Artykuł
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada wniosek do komisji etyki po incydencie w Radomiu
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Szanowni Państwo, jesteśmy po posiedzeniu Rady Ministrów. Poruszaliśmy temat Krajowej Sieci Onkologicznej z inicjatywy minister Izabeli Leszczyny, minister zdrowia. Podjęliśmy decyzję, która daje szansę na korzystanie ze wszystkich dostępnych metod leczniczych we wszystkich szpitalach w Polsce dla 7,5 tysiąca pacjentów z 259 szpitali, których będzie można dalej korzystać z leczenia onkologicznego. Dlaczego o tym mówię, że to jest taka opcja ratująca tą dostępność? Ponieważ ustawa o Krajowej Sieci Onkologicznej weszła w życie w ubiegłym roku, ale nasi poprzednicy nie przygotowali aktów wykonawczych do tej ustawy, nie przygotowali pełnego wejścia w życie wszystkich elementów związanych z dobrym funkcjonowaniem Krajowej Sieci Onkologicznej. 7 z 9 rozporządzeń nie zostało przygotowanych, dlatego przesuwamy termin wejścia w życie części przepisów Krajowej Sieci Onkologicznej i dzięki temu zachowujemy możliwość korzystania ze wszystkich terapii onkologicznych we wszystkich szpitalach, które dzisiaj tą terapię prowadzą. Nie będzie żadnych ograniczeń. Tutaj bardzo dobra inicjatywa pani minister Leszczyny, która przesuwając termin życia wejście nie obniża standardów, spełnia najwyższe wymogi standardów funkcjonowania leczenia onkologicznego, naprawia zaniedbania naszych poprzedników, daje szansę na pełne wdrożenie Krajowej Sieci Onkologicznej i chroni pacjentów. To jest ważna decyzja, ten projekt będzie rozpatrywany niedługo w parlamencie. Kwestie, którą też omawialiśmy dzisiaj podczas Rady Ministrów, to kwestia, która towarzyszyła nam przez cały ostatni tydzień. Jest związana z ofensywą dyplomatyczną, którą prowadzimy, pan premier, na Radzie Europejskiej, związaną z pomocą dla Ukrainy. 50 miliardów euro pomocy dla Ukrainie, 17 miliardów w tym roku, w tym ważna część dotycząca pomocy i wsparcia związanego z przekazywaniem sprzętu wojskowego, sprzętu militarnego na Ukrainę. Ofensywa pana ministra Sikorskiego, jego spotkanie w Republice Federalnej Niemiec, moje spotkania z ministrami obrony, nieformalna Rada Ministrów Obrony Krajów Unii Europejskiej, która też bardzo wyraźnie mówi o tym, że, żeby nie zapomnieć, że wojna na Ukrainie trwa, nie można się z wojną oswoić, nie można przejść do porządku dziennego. Zagrożenie dla Ukrainy jest cały czas, no to widzicie państwo po alarmach, które są ogłaszane, po tym, co się dzieje, każdego dnia, zaraz będzie druga rocznica, ale mamy takie poczucie, że, i to jest po tej dyskusjach ministrów, też po właśnie spotkaniach premiera, ministra Sikorskiego, że dochodzi do przyzwyczajenia się do wojny, zaakceptowania tego, że na Ukrainie toczy się wojna. Tego nie wolno zaakceptować, z tym się nie wolno oswoić. Cały czas trzeba wspierać Ukrainę, bo to jest wspieranie naszego bezpieczeństwa. Wsparcie militarne dla Ukrainy, prowadzone przez Polskę, i tu jest kontynuacja, która jest prowadzona przez nasz rząd, wzmocnienie tego, ponieważ polepszymy relacje przecież z Republiką Federalną Niemiec. Wracamy do konsultacji międzyrządowych z Ukrainą po spotkaniu pana premiera w Kijowie, ale musimy pobudzić przemysł zbrojeniowy w całej Europie. Nie może być tak, że on jest w stanie uśpienia, nie może być tak, że on jest w trybie normalnego funkcjonowania, bo nie ma już normalnego funkcjonowania ani w Polsce, ani w Europie. Jeżeli obok ciebie toczy się od dwóch lat wojna pełnoskalowa, to bezpośrednie zagrożenie dla nas, dla Polski, ale dla nie tylko wschodniej flanki NATO i dla całej Europy po prostu jest. Jeżeli Europa się nie obudzi, jeżeli nie będzie przedstawienia też gospodarki na tryb ekstraordynaryjny, taki wymagający zupełnie innego zaangażowania, Rosja nadrabia te straty, które poniosła w pierwszym etapie wojny. To jest nasza rola, stąd moje spotkanie z wicepremierem ministrem obrony Danii. Umowa, którą podpisałem, list intencyjny o wspólnym przemieszczaniu się na terytorium Republiki Federalnej Niemiec, Królestwa Niderlandów i Polski, wojsk, to wynika z usprawnienia po doświadczeniach wojny na Ukrainie. Nie ma sprawy ważniejsze niż bezpieczeństwo. Dla naszej koalicji, dla naszego rządu, dla koalicji 15 października nie ma ważniejszej sprawy niż bezpieczeństwo Polski. Musimy przygotować wspólne, silne stanowisko na szczyt jubileuszowy NATO, który odbędzie się w lipcu w Waszyngtonie. To jest nasze wielkie zobowiązanie i tutaj wzywamy wszystkich do współpracy i do jedności. To jest racja stanu Polski. Bezpieczeństwo, zaangażowanie, pobudzenie Europy i świata do pomocy dla Ukrainy, bo tam rozgrywa się sprawa polskiego bezpieczeństwa. Nie można przejść obojętnie nad tym, co się dzieje. Nie wolno oswoić się z wojną. Cały czas tą aktywność będziemy i ofensywę dyplomatyczną będziemy prowadzić. Jesteśmy też w rozmowie z naszym partnerami, choćby z Estonii, z ministrem obrony Estonii dotyczących koalicji i pozyskania miliona sztuk amunicji dla Ukrainy. Wzparłem tą inicjatywę. Też reagujemy i włączamy się w działania Unii Europejskiej, na prośbę wysokiego przedstawiciela, na prośbę Unii Europejskiej. Polska wypełni lukę, która powstała w przygotowaniu jednostek do sił szybkiego rozmieszczenia. To wynika z kompasu europejskiego, takiej strategii przyjętej zaraz po wybuchu wojny na Ukrainie. Taką strategię przyjęła Unia Europejska, że będzie budować siły szybkiego rozmieszczenia. Oczywiście w zgodzie z prawem poszczególnych państw członkowskich to rozmieszczenie by miało następować, ale przygotowując się do pełnego uzyskania zdolności operacyjnych sił szybkiego rozmieszczenia, potrzebne jest wypełnianie okresu przejściowego, który trwa do końca 2025 roku. Od czerwca tego roku do połowy przyszłego roku powstała luka. Nie było państwa członkowskiego, które mogłoby wystawić jednostkę gotową do podjęcia takich działań. Podjęliśmy decyzję, że Polska tą lukę wypełni. Jest duża wdzięczność ze strony Komisji Europejskiej i wysokiego przedstawiciela, że to właśnie my bierzemy na siebie odpowiedzialność. To jest nasza odpowiedzialność, żeby pobudzać całą Europę do jak najsilniejszego działania na rzecz wsparcia walczącej Ukrainy. Nie można zapomnieć o tym, że tam giną każdego dnia ludzie i nie można przejść do porządku dziennego i zostawić się w trybie działań tylko i wyłącznie spokoju w Europie. Mówię tu szczególnie o Przemyśle, to będzie nasze zadanie. Będzie zwołany Komitet do Spraw Bezpieczeństwa. To jest też ważna inicjatywa, którą w przyszłym tygodniu będziemy realizować. Na koniec informacja też, o którą często byliśmy pytani. Na piątek na godzinę 11 zwołałem pierwsze posiedzenie Zespołu Roboczego do spraw Funduszu Kościelnego, który ma przygotować rozwiązania dotyczące rekomendacji dla Rady Ministrów, najpierw dla całej koalicji, w jaką formule będziemy realizować zapisy konstytucji związane z wolnością religijną, z możliwością właśnie jak najbardziej funkcjonowania w państwie demokratycznym, wolności poglądów, sumienia, w tym wolności religii i relacji pomiędzy państwem i kościołem, współpracy pomiędzy państwami a kościołami, bo przecież to nie dotyczy jednego tylko i wyłącznie kościoła. Te przepisy, które obowiązują, pierwsza ustawa, to jest 1950 rok, więc ma już swoją bardzo daleką i długą historię, warto popracować nad rozwiązaniami, które będą wypełniać normy konstytucyjne. Wolności wyznania, wszystkich tych rzeczy związanych z relacjami państwa, z różnymi związkami wyznaniowymi. Zapraszamy do pytań. Tak, mamy czas na kilka pytań. Dzień dobry, Brian Kasprzyk, Polsa News. Panie premierze, chcę o dwie kwestie zapytać. Pierwsza dotyczy bezpieczeństwa szeroko pojętego. Jak pan skomentuje, zachowanie węgierskich władz, które cały czas blokują przyjęcie Szwecji do NATO. Wczoraj odbyło się nadzwyczajne posiedzenie tamtejszego parlamentu, które zostało zbojkotowane przez polityków tam rządzących, co oznacza, że cały czas Szwecja do NATO nie może przystąpić. Jak pan to skomentuje? I ta druga kwestia już dotycząca naszego lokalnego podwórka, to to, czy będą laptopy dla uczniów klas czwartych, no bo to też budzi teraz spore emocje. Pierwsza kwestia dotyczy fundamentalnej sprawy bezpieczeństwa Europy i świata, wzmocnienia północnej flanki NATO, bardzo ważnego partnera dla nas w Unii Europejskiej, jakim jest Szwecja po dobrej decyzji Turcji, która zgodziła się na, władze tureckie wyraziły zgodę na akcesję Szwecji do NATO. Uważam, że Węgrzy natychmiast powinni wyrazić taką zgodę. I opóźnianie, jakiekolwiek opóźnianie, jakiekolwiek blokowanie wzmacnienia sojuszu, w którym również Węgry się znajdują, jest na szkodę sojuszu, więc na szkodę bezpieczeństwa naszych państw, w tym Węgier, powinny jak najszybciej wyrazić zgodę. Będziemy w różnych formatach poruszać tą kwestię i w Grupie Wyszehradzkiej i na forum ministrów Unii Europejskiej. W przyszłym tygodniu będę w kwaterze głównej NATO, będę też z sekretarzem generalnym NATO o tym rozmawiał i myślę, że nie tylko ja, nie tylko Polska poruszy tą kwestię w relacjach bilateralnych z Węgrami. Warto zmontować koalicję na rzecz wywierania pozytywnej presji, pozytywnych emocji dotyczących zachęcania do jak najszybszej decyzji Węgier. Nie wyobrażam sobie, żeby Węgry na długą metę blokowały. Mam nadzieję, że skończy się tak, jak z pakietem pomocy dla Ukrainy, też przed wejściem na salę obrad premier Orban brokował 50 miliardów, ale po wyjściu już ta zgoda była w sprawie przystąpienia Szwecji do NATO, którą my mocno wspieramy. Chcemy, żeby ta decyzja zapadła jak najszybciej. Jeśli chodzi o kwestie laptopów, rozmawialiśmy o tym z panem premierem Gawkowskim, z panią minister Nowacką. Będą mieli też swoją konferencję, na której przedstawią program cyfryzacji polskiej szkoły. Tak, nasza koalicja będzie wprowadzać na najwyższą możliwą skalę cyfryzację polskiej szkoły i dostępność do najlepszych, bezpiecznych treści dla uczniów. Dlaczego ten projekt, który zaproponowali nasi poprzednicy, oceniamy w sposób, który nie tylko nie odzyskał akceptacji Komisji Europejskiej i dofinansowania tego typu przedsięwzięcia, ale też był nieprzygotowany, ponieważ laptopy, które zostały przekazane w nieprzypadkowym terminie, przecież to było zaraz przed wyborami, to nie był projekt, który był merytorycznie przygotowany, to nie był projekt, który był poprzedzony wieloma konsultacjami, a nie był najbardziej poprzedzony przygotowaniem programu i dostępności oprogramowania do funkcjonowania tych laptopów w sposób użyteczny, bo samo przekazanie laptopa nie zmienia możliwości korzystania z różnych umiejętności i realizacji programu nauczania. Co mam na myśli? Te laptopy nie były odpowiednio zabezpieczone. Te laptopy nie miały oprogramowania służącego realizacji programu nauczania w określonej klasie. Nie był ten program przygotowany, był programem pod wybory, a nie dla lepszej pozycji ucznia i jego większych możliwości pozyskiwania wiedzy. Nie był przygotowany, został zakwestionowany przez Unię Europejską. Naszą ambicją jest stworzenie takiego programu cyfrowej szkoły, która daje szansę na możliwość bezpiecznego korzystania z internetu, czyli zabezpieczenie przed na przykład stronami pornograficznymi, przed jakąś sytuacją niebezpieczną i sytuacją zagrożenia dla dzieci. Na to bezpieczeństwo dzieci w sieci, w cyberprzestrzeni bardzo mocno zwracamy uwagę. Więc będzie program cyfrowy, zastąpi on ten, który został źle przygotowany. Tam też są wątpliwości co do jakości i rzetelności prowadzenia już od strony merytorycznej tego programu rozdawania, przekazywania laptopów, nieprzygotowanych laptopów, niewyposażonych w bezpieczne komponenty, niewyposażonych w oprogramowanie, które mogłoby służyć dobremu funkcjonowaniu i realizacji treści programowych. Kolejne pytanie. Dzień dobry panie premierze, Michał Jelonek, Telewizja Republika. Panie premierze, chciałem zapytać o fabrykę Intela. Ta budowa tej fabryki mogłaby ruszyć już w tym kwartale, ale rząd do tej pory nie wysłał notyfikacji o pomocy publicznej do Brukseli. Państwo tłumaczą, że chcą nakłonić inwestora do zwiększenia nakładów na edukację, na naukę. Ja pamiętam czasy, kiedy była podnoszona kwestia tarczy antyrakietowej. Wówczas rząd Donalda Tuska mówił o tym, że no może jeszcze Amerykanie dorzucą nam patrioty. W efekcie to była taka zasłona dym na projekt tarczy antyrakietowej został porzucony. Stąd moje pytanie, panie premierze, czy to znów nie jest taka zasłona? Czy pan może zapewnić, że jeżeli inwestor nie zwiększy tych nakładów na naukę, to fabryka Intela w Polsce powstanie, a państwo tę notyfikację do Brukseli wyślą? I jeżeli tak, to kiedy? Program tarczy antyrakietowej nie został zarzucony. Został zrealizowany i jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa, obecności na przykład wojsk amerykańskich, inwestycji amerykańskich w Polsce w bezpieczeństwo, to myślę, że tutaj nie szukajmy daleko idących różnic, bo strategia akurat w obliczu tego, co się w Ukrainie dzieje, jest jednoznaczna wszystkich świadomych, wszystkich dużych sił politycznych. Jest jednoznaczna. Naszym partnerem, naszym gwarantem bezpieczeństwa są Stany Zjednoczone. Kontynuacja również różnych procesów modernizacji, transformacji polskiej armii, szczególnie w relacjach z amerykańskim przemysłem zbrojeniowym, ze Stanami Zjednoczonymi, jest bardzo ważna. Ja to odmówiłem w kampanii wyborczej, bardzo to mocno podkreślam, w rozmowach choćby niedawno z senatorami i z partii republikańskiej i od demokratów. Jednoznacznie wyrażałem opinię kontynuacji i tak było zawsze, to znaczy tylko jakieś mniejsze formacje miały inne zdanie, co to do strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego. Jeżeli chodzi o duże inwestycje, o inwestycje Intela, zmiana rządu w Polsce zmieniła rzeczywistość inwestycyjną na lepsze. Przywracanie praworządności, tworzenie lepszych warunków, nawiązywanie kontaktów na nowo, tak jak choćby bardzo ważna wizyta ministra Sikorskiego i rozmowy z panią minister spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, gdzie też poruszył kwestie, które do tej pory na tak wysokim poziomie, w tak jasny sposób nie były poruszane, czyli odszkodowań za straty wojenne poniesione przez Polskę. Wracamy do bycia głównym rozgrywającym w Unii Europejskiej, wracamy do głównego stołu, wracamy do zachęcania inwestycji w Polsce. Przypomnę, że nasi poprzednicy przekazali nam rząd i stan gospodarki z jedną z najniższych stóp inwestycji w Europie. Dużo niższe niż nasi południowi sąsiedzi, bo oni mieli poziom 25-26% inwestycji. My mieliśmy inwestycje poniżej 17%. W tym inwestycji zagranicznych było bardzo mało. Dlaczego było bardzo mało inwestycji zagranicznych? Bo pewność dochodzenia swoich roszczeń przed wymiarem sprawiedliwości była zerowa. Nie było jej, nie było poczucia bezpieczeństwa. My przywracamy to bezpieczeństwo. Ja popieram jak najbardziej tą inwestycję, każdą dużą inwestycję. I tylko przygotowanie perfekcyjnie sformułowanych wniosków do Komisji Europejskiej często gwarantuje ich skuteczność. Więc jeżeli to wymaga dłuższego czasu, więcej czasu na przygotowanie, to nie jest opieszałość w tym zakresie, tylko chęć perfekcyjnego przygotowania. I kolejne pytanie. Dzień dobry Państwu, Antoni Hejduk, TOK FM. Panie premierze, mówił Pan o utrzymaniu już istniejącej opieki dla pacjentów onkologicznych. Jednak kolejki do onkologów się wydłużają. Czas diagnostyki się wydłuża, a chorych na raka niestety jest coraz więcej. Dlatego chciałem spytać, co rząd zaproponuje pacjentom onkologicznym przez ten rok, w którym miała już funkcjonować Krajowa Sieć Onkologiczna, żeby zagwarantować im szybszy dostęp do kompleksowego leczenia? Krajowa Sieć Onkologiczna funkcjonuje. Ona funkcjonuje, termin wejścia w życie ustawy, rok temu przyjmowany przez naszych poprzedników, to było 14 dni. Od tego momentu Krajowa Sieć Onkologiczna zaczęła funkcjonować. Część przepisów, mówiąca o pewnej parametryzacji szpitali na poszczególnych poziomach, nie została przez koalicję rządzącą wcześniej przez PiS przygotowana. Z 9, 7 rozporządzeń nie zostało wydanych. Dlatego widząc to, pani minister zdrowia postanowiła wnieść na Radę Ministrów, a my dzisiaj przyjęliśmy ustawę, która ratuje dostępność dla 7,5 tysiąca pacjentów. Ratuje dostępność w 259 szpitalach, ponieważ zaniedbania w tym zakresie realizowane przez naszych poprzedników były tak daleko idące, że nie przygotowali, nie zrealizowali. Oni mieli tą wielką zdolność przyjmowania pięknie nazywających się ustaw, za którymi nie szły efekty działania. Co musimy zrobić? Już pierwszy krok uczyniliśmy. 3 miliardy złotych w ustawie okołobudżetowej zostały przekazane na przykład na leczenie onkologiczne najmniejszych pacjentów. I to jest to wzmocnienie finansowe dla NFZ-u. Co trzeba zrobić? Wydać te 7 rozporządzeń, zwiększyć dostępność na podszczególnych poziomach. Bo ta sieć zakłada następującą hierarchię, że jest szpital pierwszego stopnia tej pierwszej referencyjności, gdzie jest dostępność do jednej procedury leczniczej, na przykład do leczenia chirurgicznego. Na drugim do dwóch, do leczenia chirurgicznego i radioterapii. I najwyższy stopień referencyjności, trzy sposoby leczenia. Leczenie chirurgiczne, radio i chemioterapia. Ale żeby to wdrożyć, szpitale muszą być przygotowane. Musi być pełna możliwość nie tylko finansowania, ale tak naprawdę realizacji tego działania i informacji, która się z tym wiąże dla pacjenta. Z czym ja się spotykałem najczęściej jako poseł w biurze poseckim i jako lekarz? Z trudnością w uzyskaniu informacji, dostępnością doświadczeń medycznych, ale też na pierwszym momencie trudność w uzyskaniu do informacji, gdzie się zgłosić, jak się zgłosić. Żeby dobrze sieć funkcjonowała, muszą być wydane akty wykonawcze. One nie zostały wydane, dlatego musimy to naprawić. Żeby nie stała się nikomu krzywda i nikt nie był zagrożony, potrzebne jest wydłużenie tego terminu. Ale to nie zmienia tempa, że leczenie onkologiczne. Tak jak w przyjętej decyzji dotyczącej przekazania 3 miliardów na onkologię dziecięcą, na sprawy związane z leczeniem chorób rzadkich, jak również na psychiatrię dziecięcą, to są nasze priorytety. I dzisiaj pani minister Leszczyna bardzo wyraźnie mówiła, że dla niej priorytetem jest właśnie usprawnienie funkcjonowania i zwiększenie dostępności. Szczególnie w tych przypadkach, które nie mogą czekać, bo tu czas odgrywa kluczową rolę. I są jeszcze pytania, zapraszam. Natalia Ojewska, Bloomberg. Pytanie o Trybunał Konstytucyjny. Ze strony wielu polityków rządzących płynie taki komunikat, że nie podjęliście państwo jeszcze decyzji politycznej, kiedy procedować. Co państwa wstrzymuje i kiedy możemy spodziewać się też tej decyzji? I co konkretnie zamierzacie państwo zrobić? Jakich reform należy się spodziewać? Potrzebne są kompleksowe rozwiązania. Ja powiem o tych sprawach już bardziej jako teraz szef jednej z partii tworzących koalicję. My od dawna mówimy, że oprócz naprawy doraźnej tych działań, które są potrzebne i które w obszarze wymiaru sprawiedliwości podjął pan minister Bodnar, bardzo ważna jest naprawa kompleksowa. Do tego jest potrzebna zmiana konstytucji. Do tego jest potrzebny nowy rozdział o Trybunale Konstytucyjnym. Do tego jest potrzebna kompleksowa zmiana przepisów dotyczących grzechu pierworodnego, który został popełniony. Jaki był grzech pierworodny? Zaprzysiężenie sędziów, dublerów, zniszczenie Trybunału Konstytucyjnego. Od tego rozpoczyna się cała kaskada problemów dotycząca wymiaru sprawiedliwości, a tak naprawdę poczucia niesprawiedliwości u znakomitej większości naszych rodaków. Dochodzenia swoich praw, niepewności dochodzenia swoich praw, długości postępowań, długości trwania czasu postępowań. To wszystko spowodowało, że nie ma poczucia sprawiedliwości. I to jest dorobek ośmiu lat tych, którzy w nazwie mają i prawo i sprawiedliwość, a doprowadzili do tego, że chaos, bezład i zupełny bałagan panuje w wymiarze sprawiedliwości. Doprowadzili do tego, że nie ma pewności wydawanych orzeczeń. Nie potrafił Trybunał Konstytucyjny wydać pilnego orzeczenia w sprawie miliardów środków z KPO. Ponad rok temu prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego zapytanie dotyczące ustawy przenoszącej Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego do Naczelnego Sądu Administracyjnego. My wtedy będąc w opozycji w większości wstrzymaliśmy się od głosu, żeby nie przeszkadzać, bo mówiliśmy, najważniejszym celem dla Polski wówczas jest uzyskanie środków z KPO, bo w innych państwach te pieniądze już funkcjonują, podnoszą konkurencyjność ich gospodarki, a obniżają zdolność naszej gospodarki i zdolność do później też przyjęcia, zagospodarowania tych środków, bo czas się skraca bardzo mocno. Do dzisiaj ten wyrok nie został wydany, choć prezydent prosił o niezwłoczność. No to jeżeli w takiej sprawie jest opieszałość, ja już nie mówię o wiarygodności Trybunału Konstytucyjnego, bo ilość spraw, która została rozpoznawana przez Trybunał spadła lawinowo. Zaufanie do Trybunału. Od tego, od zaprzysiężenia sędziów dublerów zaczyna się grzech pierworodny całej dewastacji wymiaru sprawiedliwości. Trzeba to naprawić. Do tego jest potrzebna, moim zdaniem, ale myślę, że to jest zdanie też znakomitej większości. Nie tylko naszej koalicji, ale tych, którzy aktywnie wypowiadają się, a myślę, że wszystkich obywateli taki reset konstytucyjny w tym wymiarze jest potrzebny. My będziemy do tego gotowi, do określonych propozycji. Potrzeba jeszcze troszkę czasu, żeby przygotować cały pakiet zmian dotyczących wymiaru sprawiedliwości, ale tu jest pełne nasze zaufanie do ministra Bodnara, do jego działań. Będzie on to komunikował. Myślę, że już niedługo poznają państwo propozycje całościowych rozwiązań w sprawie naprawy wymiaru sprawiedliwości. I następne pytanie. Dzień dobry, panie premierze Grzegorz Byszewski, Polska Agencja Prasowa. Chciałem się podpytać o Radę Gabinetową, która będzie już w przyszłym tygodniu. Rozumiem, że pan będzie na tej Radzie na zaproszenie prezydenta. Jakie informacje państwo jako rząd będą chcieli przekazać, na przykład w sprawie CPKI, czy jakieś inne tematy, których prezydent nie wywołał, chcecie poruszyć? To jest oczywiście nasza powinność konstytucyjna. I prezydent ma prawo do korzystania swoich uprawnień, do zwoływania Rady Gabinetowej. Przypomnę, że jednym też z uprawnień jest zwoływanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. I pan prezydent z tego uprawnienia skorzystał zaraz po wyborach, zaraz niedługo po powołaniu nowego rządu. I jedynej partii, która była nieobecna na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to był PiS. To była partia, która ustąpiła i przegrała wybory. Oni nie przyszli na Radę Bezpieczeństwa Narodowego do pana prezydenta Dudy, który przecież wywodzi się z ich środowiska. Nie wzięli udziału w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Oczywiście rada gabinetowa zwołana przez pana prezydenta w przyszłym tygodniu o 13, we wtorek o 13 się odbędzie. Będziemy w niej uczestniczyć. Przekażemy stosowne informacje. Ja już miałem okazję rozmawiać z panem prezydentem w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego 10 dni temu, gdzie przekazałem wstępny stan raportu dotyczący funkcjonowania polskiej armii. Tych działań, które podjęliśmy już po przejęciu władzy, będę uzupełniał na najbliższej Radzie tą informację. Przekażemy we wszystkich tematach. Myślę, że ta dyskusja będzie dotyczyła w dużej części spraw bezpieczeństwa, bo tu racja stanu Polski skłania nas i zobowiązuje do współdziałania na rzecz bezpieczeństwa naszych obywateli, naszych rodaków. I to jest po prostu wyjęte spoza różnych sporów politycznych, które między nami będą. Nie można się zgodzić na to, żeby spór polityczny przejął jakąkolwiek kontrolę nad sprawami bezpieczeństwa. Nie można uwikłać spraw bezpieczeństwa w spór polityczny. Bardzo będę tego pilnował. TVN24 zapraszam. Witam, Bartłomiej Ślak, TVN24. Panie premierze, ja chciałbym jeszcze wrócić do tej umowy z Niemcami i z Holandią. Jakby tak też mógłby pan wyjaśnić, jak ona konkretnie usprawni wzmacnianie wschodniej flanki NATO, co w konkretach usprawni, co da. No i dlaczego na sam początek, na pierwszy rzut akurat w tym trójkącie Polska, Niemcy, Holandia? I drugie pytanie, chciałem też zapytać o tę zwiększoną liczbę rezerwistów, zwiększone pobory, te górne limity poborów do wojska w tym roku. To jest szykowanie się też na jakiś scenariusz, nawet na najgorszy, którego może się państwo spodziewacie? Czy to jest reagowanie na tę nową ofensywę Rosji na Ukrainie? Czy po prostu zaplanowany efekt tego procesu odbudowywania sił zbrojnych w Polsce, czy w Europie szerzej? Po pierwsze Republika Federalna Niemiec, Królestwo Niderlandów, bardzo ważni militarni partnerzy i w ramach Unii Europejskiej i w ramach NATO i też strategiczne położenie i ta inicjatywa, która mam nadzieję będzie rozszerzona na inne państwa. To jest list intencyjny, który daje ogromną szansę na likwidację biurokratycznych przeszkód dotyczących mobilności wojsk po terytoriach naszych krajów po to, żeby zwiększać. Tak bardzo apelujemy często obecność Amerykanów, innych wojsk sojuszniczych, bo to przecież nie tylko Amerykanie nas wspierają, ale inne państwa NATO wspierają nas na terytorium Rzeczpospolitej swoją obecnością, swoim udziałem, swoim sprzętem wojskowym. Dotyczy to również Republiki Federalnej Niemiec, która ten sprzęt użyczała nam. Bardzo ważny w obszarze powietrznej, obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej. To jest bardzo ważna sprawa dotycząca bezpieczeństwa kraju, który graniczy z polem walki. Przecież my nie graniczymy z bezpiecznym terytorium. Jesteśmy najbardziej narażeni razem z państwami bałtyckimi na to, co się dzieje w Ukrainie, na działania Rosji, która tam prowadzi. Będziemy zwiększać liczewność polskiej armii, ale będziemy też zwiększać jej zdolności operacyjne. I te zdolności operacyjne to jest cel główny, który mi przyświeca jako ministrowi obrony. Ważne są zakupy, ważna jest transformacja, ale bardzo ważny, ja o tym będę mówił też na Komisji Obrony Narodowej, przedstawiając plan resortu obrony narodowej na najbliższy rok, na tą kadencję dotyczący indywidualnego wyposażenia żołnierzy. Często żołnierze, których spotykam nie tylko generałowi, nie tylko najważniejsi dowódcy, ale wszyscy żołnierze Wojska Polskiego, z którymi rozmawiam o sprzęcie wojskowym, bardzo mocno zwracają uwagę na indywidualne wyposażenie żołnierzy. Będziemy na to zwracać uwagę. Zwiększone nabory, określone limity są też przygotowane. Obrony Narodowej