Karol Nawrocki dziękuje Polonii w amerykańskiej Częstochowie
Karol Nawrocki w wystąpieniu w amerykańskiej Częstochowie dziękował Polonii za wsparcie i podkreślał trzy wymiary wyjątkowości tego miejsca - duchowy, narodowy i relacji polsko-amerykańskich. Zadeklarował, że jako prezydent będzie angażował się w pielęgnowanie narodowej pamięci i we współpracę z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem na rzecz pogłębienia przyjaźni polsko-amerykańskiej.
Karol Nawrocki dziękował zgromadzonym Polakom i lojalnym obywatelom USA polskiego pochodzenia za ich zaangażowanie w wybory, wskazując, że wsparcie Polonii przyczyniło się do objęcia urzędu prezydenta.
Nawrocki podkreślił znaczenie sanktuarium jako miejsca modlitwy i duchowego wsparcia, zwracając uwagę na rolę Matki Boskiej Częstochowskiej i Paulinów w życiu religijnym polskiej wspólnoty w USA.
Mówił o roli miejsc pamięci - grobach zasłużonych, pomnikach i opowieściach o Polsce - w budowaniu tożsamości narodowej. Przywołał swoje wcześniejsze odsłonięcie pomnika Żołnierzy Wyklętych z Grzegorzem Tymińskim oraz towarzyszenie prezydentowi Andrzejowi Dudzie przy odsłonięciu pomnika Solidarności przygotowanego przez Tadeusza Antoniaka.
Nawrocki akcentował historyczne więzi - Kościuszkę, Pułaskiego, fale emigracji i Solidarność - oraz rolę Polonii jako ambasadorów relacji z USA. Wspomniał również wizyty Lyndona B. Johnsona i Ronalda Reagana w Doylestown i wskazał na konieczność pogłębiania sojuszu dla bezpieczeństwa, gospodarki i technologii.
Wdzięczność i osobiste podziękowania
Karol Nawrocki dziękował zgromadzonym Polakom i lojalnym obywatelom USA polskiego pochodzenia za ich zaangażowanie w wybory, wskazując, że wsparcie Polonii przyczyniło się do objęcia urzędu prezydenta.
Wymiar duchowy amerykańskiej Częstochowy
Nawrocki podkreślił znaczenie sanktuarium jako miejsca modlitwy i duchowego wsparcia, zwracając uwagę na rolę Matki Boskiej Częstochowskiej i Paulinów w życiu religijnym polskiej wspólnoty w USA.
Narodowa pamięć i pomniki
Mówił o roli miejsc pamięci - grobach zasłużonych, pomnikach i opowieściach o Polsce - w budowaniu tożsamości narodowej. Przywołał swoje wcześniejsze odsłonięcie pomnika Żołnierzy Wyklętych z Grzegorzem Tymińskim oraz towarzyszenie prezydentowi Andrzejowi Dudzie przy odsłonięciu pomnika Solidarności przygotowanego przez Tadeusza Antoniaka.
Relacje polsko-amerykańskie
Nawrocki akcentował historyczne więzi - Kościuszkę, Pułaskiego, fale emigracji i Solidarność - oraz rolę Polonii jako ambasadorów relacji z USA. Wspomniał również wizyty Lyndona B. Johnsona i Ronalda Reagana w Doylestown i wskazał na konieczność pogłębiania sojuszu dla bezpieczeństwa, gospodarki i technologii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki wzywa do obrony dziedzictwa i wielkiej Polski
Karol Nawrocki: Apel o atom, miejsca pracy i ambicje Polski
Nawrocki: CZOŁEM ŻOŁNIERZE!
Karol Nawrocki w Tychach: o tragedii górników, energii i ideologii
[PRP]: Uroczystości z okazji Dnia Podchorążego
Karol Nawrocki w Bednarach: krytyka zielonego ładu i pakiet cenowy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Kryzys systemu i manipulacje wyborcze
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek wyjaśnia utajnienie oświadczenia majątkowego
Senat RP
Senat: Konferencja „Portrety Patriotek. Wspomnienie Zofii Kuratowskiej”
Sejm RP
Piotr Trębski: Edukacja zdrowotna to inwestycja na całe życie
PiS
Jarosław Kaczyński: Potrzebne jest silne państwo
PiS
PiS prezentuje „Bogacze z KPO” i oskarża rząd o marnotrawstwo
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
Kochani rodacy, tak mocno biję tutaj serce Polski w amerykańskiej Częstochowie, tak zawsze jestem szczęśliwy, jak mogę razem z Wami w ten rytm bijącego dla Polski serca być właśnie razem i być z Wami w tym rytmie. To dla mnie bardzo ważne i dziękuję Wam za to, że jesteście tutaj, bo to nie pierwsze nasze spotkanie w amerykańskiej Częstochowie, ale pierwsze, gdy jestem prezydentem Rzeczpospolitej. Więc pozwólcie, że zacznę od wielkich podziękowań, bo to, że jestem dzisiaj prezydentem Polski możliwe było także dzięki Wam, dzięki Polakom mieszkającym w Stanach Zjednoczonych, dzięki lojalnym obywatelom Stanów Zjednoczonych, którzy mają polskie pochodzenie, mają obywatelstwo polskie często i oddają także głosy w wyborach prezydenckich dzięki waszej pracy, dzięki waszemu zaangażowaniu i dzięki temu, że właśnie w Stanach Zjednoczonych udało mi się wygrać te wybory i za to wam bardzo chcę podziękować. Moi kochani ojcowie Paulini, drodzy Państwo ministrowie, drodzy rodacy, jesteśmy rzeczywiście w miejscu szczególnym. W miejscu szczególnym dla naszej narodowej wspólnoty. W miejscu trzech wymiarów, przynajmniej trzech wymiarów wyjątkowości. Tak, bo amerykańska Częstochowa ma ten dominujący, najważniejszy wymiar duchowy, wymiar religijny. To tutaj tak często Wy, ale też setki, tysiące, dziesiątki tysięcy Polaków, Amerykanów, pielgrzymów z całego świata przybywa po to, aby zwrócić się do Królowej Polski. Do łaskawej, Najświętszej Marii Panny ze swoimi troskami, ze swoimi problemami, czy ze swoimi podziękowaniami i z nadzieją na to, że w jej ramionach znajdą zrozumienie. To ten wymiar religijny i duchowy amerykańskiej Częstochowy, który każdego roku i każdego miesiąca gromadzi tysiące wiernych pielgrzymów potrzebujących modlitwy, rozmowy, zadumy z naszą królową, z królową Polski, z Matką Boską Częstochowską, która dzięki Paulinom jest także tu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej od roku 55. I za to dziękuję. Ale jak doskonale wiecie, amerykańska Częstochowa ma także tak ważny dla nas wymiar narodowy. Wymiar narodowej pamięci, wartości, które są dla nas tak bardzo ważne i budują naszą wspólnotę także w XXI wieku. Niezależnie od tego, czy w granicach Rzeczpospolitej, czy w Stanach Zjednoczonych. Tak, ten wymiar historyczny, wymiar narodowej pamięci i narodowej wspólnoty wypisany jest z jednej strony grobami zasłużonych osób, akademików, naukowców, polskich patriotów, którzy tu przybywali do Stanów Zjednoczonych, służyli swoją wiedzą i profesjonalizmem, służyli Stanom Zjednoczonym i Polsce i naszym wspólnym relacjom i są tu pochowani. Ale to nie tylko groby, to także artyzm opowieści o tym, czym jest Polska. Wspaniałe pomniki, które oddają naszą historię, oddają wydarzenia z naszej wspólnotowej przeszłości, ale także teraźniejszości. I tu mam wymiar osobisty tego doświadczenia. Pierwszy raz byłem w amerykańskiej Częstochowie 9 lat temu jako szeregowy pracownik Instytutu Pamięci Narodowej, gdy odsłanialiśmy wspólnie z Grzegorzem Tymińskim pomnik Żołnierzy Wyklętych, za który jeszcze raz z całego serca dziękuję. Kolejne spotkania z Wami, z moimi rodakami, a w zeszłym roku miałem wielki zaszczyt i przyjemność towarzyszyć Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, gdy odsłaniał pomnik największego ruchu społecznego w okupowanej przez Sowietów Europie, a więc Solidarności, który przygotował z kolei Tadeusz Antoniak i kolejne środowisko patriotów ze Stanów Zjednoczonych. Mówię o tym w drugim wymiarze wyjątkowości amerykańskiej Częstochowy. Aby powiedzieć też Wam, że dziś już nie tylko dyrektor Muzeum II Wojny Światowej, nie tylko prezes Instytutu Pamięci Narodowej, ale dziś prezydent Polski jest i będzie zawsze z Wami w pielęgnowaniu narodowej pamięci naszych wartości i tego, co dla nas najważniejsze. Jest w końcu ten trzeci wymiar wyjątkowości amerykańskiej Częstochowy. To nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi, relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi, te relacje, których wy, moi kochani, jesteście najważniejszymi i głównymi ambasadorami. To te relacje, które budowane są w świecie wspólnych, dzielonych przez nas wartości, przywiązania do niepodległości, do wolności, do demokracji, do wolności słowa, to ten fundament głębokich, wielowiekowych wartości, w których widzimy twarze i Tadeusza Kościuszki i generała Pułaskiego. Widzimy tych, którzy przybywali w XIX wieku do Stanów Zjednoczonych po kolejnych powstaniach listopadowym i styczniowym. To te relacje, moi kochani, budowane także w wieku XX i budowane do czasów Solidarności. W momencie, gdy wielu tych, którzy podejmowali walkę z systemem komunistycznym, gdy po 13 grudnia 1981 roku do więzień wkładali ich komuniści, to trafiali często tutaj, uciekając z komunistycznej Polski, chcąc dalej nieść w swoim sercu wolność i niepodległość i trafiali tutaj. Tych ostatnich widzę dzisiaj twarze. Są tutaj bohaterowie naszej wolności z Solidarności. Dziękuję, że jesteście. Te relacje za sprawą amerykańskiej Częstochowy to także wizyty dwóch prezydentów Stanów Zjednoczonych właśnie tutaj w Doylestown. Lyndon B. Johnson, drodzy Państwo, i Ronald Reagan byli przecież tutaj pokazując, że amerykańska Częstochowa ważna jest nie tylko dla nas Polaków, ale także dla Stanów Zjednoczonych, że Polskę można poznać tu, kim jesteśmy, jacy jesteśmy, w co wierzymy. To dzisiaj nasze wspólne zadanie. Zadanie moje jako prezydenta Polski i zadanie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa, aby te kilka wieków naszych wspólnych relacji, Aby te podzielane przez nas wartości wprowadzać w głębokim, wzajemnym, bilateralnym sojuszu, ale także w sojuszu północnoatlantyckim w kolejną fazę wielkiej przyjaźni polsko-amerykańskiej, która jest potrzebna dla naszego bezpieczeństwa, dla naszej gospodarki, dla naszej technologii. I jestem, moi kochani, przekonany, że doskonale do tej pory, a ja jestem niewiele ponad miesiąc prezydentem Polski, do tej pory i w przyszłości będziemy z tego z panem prezydentem Trumpem wywiązywać się we dwóch jak najlepiej. Moi drodzy, ale dzisiaj to piękne sanktuarium, to piękne, ważne, wyjątkowe miejsce za sprawą otwartości Ojca Prowincjała, Ojca Przeora i wszystkich Paulinów. Bardzo dziękuję Ojcze Prowincjale. poszerzyło się, wzbogaciło się o nowy znak pamięci, o nowy znak pamięci, o tablicę pamiątkową poświęconą Janowi Olczewskiemu, pierwszemu, wolnemu premierowi odradzającej się po 45 latach Polski, wyjątkowemu człowiekowi. Premier Olczewski mówił Nie jestem w obowiązku, aby się poddawać. I nie tylko to mówił, ale tak żył. Nie poddał się niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, gdy miał zaledwie kilkanaście lat i wstąpił do Szarych Szeregów, brał udział w Powstaniu Warszawskim. Nie poddał się po roku 1945, gdy Polska stawiała się sowiecką kolonią. On był wolnym człowiekiem, wzniewolonym przez komunistów kraju. Był jednym z konstruktorów intelektualnych, prawnych, solidarności i prawnikiem, obrońcą w czasach komunistycznego bezprawia. sprawia. Nie poddał się też po roku 89 i dziś być może nie wszyscy chcą, drodzy Państwo, pamiętać, ale był premierem rządu, który zrobił pierwszy krok do tego, aby Polska była częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego, gdy inni, znani także dzisiaj publicznie, mówili, że trzeba budować NATO-BIS i odciągać Polskę od Sojuszu Północnoatlantyckiego. A my pamiętamy, że pierwszy krok Polski do NATO to był krok premiera Jana Olszewskiego, za co mu serdecznie dziękuję i za co powinien mieć tą tablicę właśnie tu w amerykańskiej Częstochowie. Nie jesteśmy w obowiązku, żeby się poddawać. Nie jesteśmy w obowiązku, żeby się poddawać również my współcześni. I patrzę drodzy Państwo z wielkim szacunkiem i uznaniem na odznaczonych przed momentem, bo oni również się nie poddali. Niezależnie od tego, czego oczekiwała rzeczywistość, to walczyli o pamięć, o dobre imię Polski na arenie międzynarodowej, upominali się o prawdę, o nas samych, czy to we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie, jak Ekscelencja Pani Ambasador Anna Maria Anders, córka wielkiego polskiego generała. W obowiązku, żeby się poddać nie byli tak, że wszyscy pozostali odznaczeni, drodzy Państwo. Ci, którzy swoim intelektem, zaangażowaniem społecznym, swoją duchową służbą, jak ojciec Karol, każdego dnia dowodzili, że Polska to jest wielka sprawa i będą się o nią upominać i o prawdę, o Polsce, tam gdzie Bóg ich postawił, wykonując swoje obowiązki względem Rzeczpospolitej, a często także względem Stanów Zjednoczonych. Gratuluję wszystkim odznaczonym, a w stosunku do dwóch z nich mogę powiedzieć, że są także moimi przyjaciółmi i połączyły nas w więzy współpracy. To Tadeusz Antoniak i Grzegorz Tymiński, drodzy Państwo, ale to nie za przyjaźń dostali od Polski swoje odznaczenia, ale za ciężką pracę, której przyglądałem się od dziesięciu albo i więcej lat. Polska, moi drodzy odznaczeni, każdemu z Was. Polska dzisiaj dziękuję Wam za to, co zrobiliście na swojej drodze życiowej. Jesteśmy Wam wdzięczni za to, że nigdy się nie poddaliście w swojej pięknej misji. Dziękujemy. I na sam koniec, drodzy Państwo, bo się trochę rozgadałem, a jak patrzę na naszą wspaniałą młodzież, do której się uśmiecham, to nie mogę się doczekać tego koncertu i wydarzenia artystycznego, tak jak pewnie i Wy, drodzy Państwo. Czekamy na Wasz występ z wielką niecierpliwością. Ale na sam koniec chcę powiedzieć, że prezydent to nie tylko odznaczenia, choć one są bardzo ważne, to nie tylko podziękowania, to nie tylko przemówienia i to nie tylko słowa, to także konkretne działania. Chcę zapewnić Polonie w Stanach Zjednoczonych i Polonie na całym świecie, że będę waszym prezydentem w wymiarze praktycznych działań Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Już dziś w Kancelarii jest odpowiedzialna za Polaków i Polonię na całym świecie panie minister Agnieszka Jędrza, która przez najbliższe pięć lat cały swój wysiłek i całą pracę będzie wkładać w to, abyście byli państwo jak najbliżej Warszawy i Rzeczpospolitej i żeby ocean nas nie rozdzielił. Niebawem powołamy także Radę do Spraw Polonii i Polaków za granicami Rzeczpospolitej, po to, aby pochylać się nad konkretnymi problemami Polonii na całym świecie, po to, aby wychodzić z inicjatywami ustawodawczymi, aby słuchać waszego głosu i aby móc przekładać ją na język legislacyjnej i prawnej praktyki. To wszystko będzie drodzy Państwo wynikiem mojej prezydentury, bo ja wciąż konsekwentnie i to powtórzę, uznaję, że naród to nie tylko ci, którzy żyją w granicach Rzeczpospolitej, to także ci, którzy żyją poza granicami Rzeczpospolitej, ale to też, ale to też ci, którzy byli przed nami i ci, którzy przyjdą po nas, gdy nas już nie będzie. I dlatego musimy dbać o naszą Polskę, ważne dla nas wartości i dlatego jesteśmy tutaj dzisiaj. Niech żyje Polska! God bless America! Dziękuję bardzo!