Karol Nawrocki: Obietnice dla Kętrzyna — inwestycje i praca
Karol Nawrocki w Kętrzynie mówił o konieczności inwestycji lokalnych, walce z bezrobociem i działaniach wobec cen energii elektrycznej; zadeklarował, że jako prezydent będzie żądał od rządu powrotu do inwestowania w powiaty i Polskę lokalną. Poruszył też sprawę planowanej inwestycji Orlenu oraz źródeł finansowania poza Zielonym Ładem.
Jako przyszły prezydent Rzeczypospolitej Nawrocki zapowiedział, że będzie reprezentował interesy lokalnych społeczności i będzie żądał od rządu powrotu do inwestowania w powiaty. Podkreślił potrzebę zrównoważonego rozwoju oraz zależność współpracy z rządem od działań dotyczących cen energii elektrycznej.
Wystąpienie zawierało konkretne dane: stopa bezrobocia w kraju 5,1%, w województwie warmińsko-mazurskim ponad 13%, a w powiecie kętrzyńskim 16%. Ostrzegł, że upadek firmy Rema w Reszlu może zwiększyć bezrobocie i że problem wymaga rządowych inwestycji i troski prezydenta.
Nawrocki zwrócił uwagę na brak dróg krajowych przez Kętrzyn oraz zły stan dróg wojewódzkich, po których dojeżdżał na spotkanie. Zapowiedział, że jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza jako prezydenta będzie dotyczyć przywrócenia środków na inwestycje lokalne, aby mniejsze i średnie miasta mogły się rozwijać.
Mówca przypomniał o planowanej inwestycji Orlenu — tłoczni oleju o wartości 850 milionów złotych — i wskazał, że mieszkańcy nie mają informacji o jej stanie. Zwrócił uwagę, że wiele spółek skarbu państwa nie osiąga już dawnych sukcesów międzynarodowych, co ma wpływ na lokalne miejsca pracy.
Nawrocki poinformował, że jego sztab wyliczył koszty obietnicy dotyczącej cen energii na kilkanaście miliardów złotych. Zaproponował poszukiwanie środków poprzez aktywność międzynarodową z państwami krytycznymi wobec Zielonego Ładu, który — jego zdaniem — szkodzi gospodarce, rolnictwu i cenom energii elektrycznej.
Główne tezy wystąpienia
Jako przyszły prezydent Rzeczypospolitej Nawrocki zapowiedział, że będzie reprezentował interesy lokalnych społeczności i będzie żądał od rządu powrotu do inwestowania w powiaty. Podkreślił potrzebę zrównoważonego rozwoju oraz zależność współpracy z rządem od działań dotyczących cen energii elektrycznej.
Skala bezrobocia w regionie
Wystąpienie zawierało konkretne dane: stopa bezrobocia w kraju 5,1%, w województwie warmińsko-mazurskim ponad 13%, a w powiecie kętrzyńskim 16%. Ostrzegł, że upadek firmy Rema w Reszlu może zwiększyć bezrobocie i że problem wymaga rządowych inwestycji i troski prezydenta.
Inwestycje i stan dróg
Nawrocki zwrócił uwagę na brak dróg krajowych przez Kętrzyn oraz zły stan dróg wojewódzkich, po których dojeżdżał na spotkanie. Zapowiedział, że jego pierwsza inicjatywa ustawodawcza jako prezydenta będzie dotyczyć przywrócenia środków na inwestycje lokalne, aby mniejsze i średnie miasta mogły się rozwijać.
Orlen i planowana inwestycja w Kętrzynie
Mówca przypomniał o planowanej inwestycji Orlenu — tłoczni oleju o wartości 850 milionów złotych — i wskazał, że mieszkańcy nie mają informacji o jej stanie. Zwrócił uwagę, że wiele spółek skarbu państwa nie osiąga już dawnych sukcesów międzynarodowych, co ma wpływ na lokalne miejsca pracy.
Finansowanie obietnicy i Zielony Ład
Nawrocki poinformował, że jego sztab wyliczył koszty obietnicy dotyczącej cen energii na kilkanaście miliardów złotych. Zaproponował poszukiwanie środków poprzez aktywność międzynarodową z państwami krytycznymi wobec Zielonego Ładu, który — jego zdaniem — szkodzi gospodarce, rolnictwu i cenom energii elektrycznej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Karol Nawrocki: Prezydent gwarantem bezpieczeństwa, krytyka rządu
Karol Nawrocki dziękuje lotnikom za reakcję na prowokację
Karol Nawrocki obiecuje plan „prąd 33%” i inwestycje dla Augustowa
Karol Nawrocki proponuje 300 tys. armię i obronę powszechną
Karol Nawrocki składa projekt ustawy o Funduszu Technologii
Karol Nawrocki - Konferencja, pytania dziennikarzy. Wschowa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
będzie współpracował, gdy zostanę prezydentem, będzie musiał zgodzić się na działanie wokół cen energii elektrycznej, bo jest to problem, który dotyka 14 milionów gospodarstw domowych. Ale jesteśmy też tutaj, szanowni państwo, po to, aby powiedzieć o polityce zrównoważonego rozwoju. Wydawać by się mogło, że po latach 2015-2023 problem bezrobocia znikną i problemu bezrobocia już w Polsce nie ma. Stopa bezrobocia w państwie polskim to 5,1%, w województwie warmińsko-mazurskim ponad 13%, drodzy państwo. Natomiast tutaj w powiecie kętrzyńskim to jest 16% bezrobocia. I gdy przyglądam się sytuacji, jak z tym bezrobociem walczy rząd polski, a przypominam, że jesteśmy w województwie warmińsko-mazurskim, gdzie od czterech kadencji rządzą partyjni koledzy Rafała Trzaskowskiego. A ja dostaję informację, drodzy państwo, że te 16% bezrobocia w powiecie kętrzyńskim wiąże się z drugiej strony z tym, że za moment firma w Reszlu, firma Rema znowu będzie upadać, będzie upadać i znów będzie trzeba zwolnić ludzi. A więc ten wskaźnik bezrobocia raczej będzie rosnął, a nie będzie malał, szanowni państwo. Poza tym, szanowni państwo, wiemy też, że zniknęło tak wiele bardzo ważnych programów inwestycyjnych. Przez kętrzyn nie przechodzą drogi krajowe. Ja jechałem do państwa drogami wojewódzkimi. Stan tych dróg jest opłakany, drodzy państwo, co odczułem jadąc do państwa, choć nie narzekam, bo państwo swoją energią i swoim uśmiechem oddają mi tą trudną podróż i bardzo się cieszę, że do państwa dojechałem. Natomiast nie możemy na to spoglądać obojętnie. Przez tyle lat były środki finansowe na program inwestycji strategicznych, na Fundusz Rozwoju Dróg. Dlatego jako prezydent Rzeczpospolitej w swojej pierwszej inicjatywie ustawodawczej będę żądał od rządu polskiego powrotu do inwestowania w powiaty i w Polskę lokalną, drodzy państwo. To jest niezbędne, aby polska powiatowa, polska lokalna, średnie także miasta, takie jak Kętrzyn, mogły się rozwijać, aby państwo jeździli dobrymi drogami i się komunikowali, aby młodzież mogła, drodzy państwo, mieszkać tu, gdzie chce i gdzie kocha, a szybko komunikować się z większymi miastami, aby realizować się zawodowo. To są, drodzy państwo, te sprawy, które są najważniejsze w zrównoważonym rozwoju. Tak będę państwa reprezentował jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej. Człowiek z dużego miasta. Urodziłem się w Gdańsku, wykonuję swoje obowiązki zawodowe w Warszawie, ale Polska, drodzy państwo, jest jedna. Polska jest jedna i Rzeczpospolita musi się rozwijać w sposób zrównoważony, a walka z bezrobociem, która wydawać by się mogła, jest już, drodzy państwo, za nami. Niestety w powiecie kętrzyńskim wymaga jeszcze i inwestycji rządowych, i troski przyszłego prezydenta Rzeczpospolitej i to chciałem dzisiaj, drodzy państwo, zadeklarować. Dziękuję bardzo. Przep signorた��를 zakończy się, drodzy Państwo, za nami. UroPanty pr決ują się od nami. Prawstoni, kowskції, wydaje się dazu, że były w gesłonie. Prawstoni, kowskie! Prawstoni, kowskie! Prawstoni, kowskie! Praw reproduction, takdyban, tarkuje SIę! Pe ningún coś�w się, tak też wspominam. Prawétais pas誰, panuję, ale ikke zapמgarczam. Drodzy Państwo, jeszcze z obowiązku chcę powiedzieć o jednej ważnej rzeczy, którą zostawiłem na sam koniec. Nie wiem, czy Państwo pamiętają, jak Orlen był bardzo ważną spółką skarbu o zasięgu międzynarodowym. Dziś niestety wiele spółek skarbu państwa nie osiąga tych sukcesów, które udawało się osiągać także w środowisku międzynarodowym. I te wszystkie problemy bezrobocia powiatu kętrzyńskiego, Państwa problemy, Państwa marzenia odnoszą się także do tego, że tutaj w Kętrzynie była planowana duża, ważna inwestycja Orlenu, tłocznia oleju, inwestycja na 850 milionów złotych. Mieszkańcy Kętrzyna dzisiaj nie mają informacji o tym, jaki jest stan tej inwestycji, a biorąc pod uwagę strukturę powiatu i samego miasta, jak widzę po Państwa reakcjach, ja mówię w Państwa głosem jako jeden z Was i w Państwa imieniu, ale po Państwa reakcjach widzę, że była to inwestycja, z którą Państwo wiązaliście konkretne plany. Więc pytam też publicznie, co z tą inwestycją, bo Kętrzyn na nią czeka. Czy Kętrzyn na nią czeka? Tak, czekamy na dłożnie. I teraz kropka, oddaje się w ręce dziennikarzy. Ale jak burmistrzem jest... Drodzy Państwo, prosimy o chwilę ciszy. Będą pytania od dziennikarzy. Prosimy jedno pytanie na jedną redakcję. Prosimy chwilkę ciszy, tak? Pani redaktor i też prosimy głośno zadawać pytania, żeby tutaj zadowolić wszystkich widzów. Staram się. Rzequina Skowrońska w Polsce 24. Pani redaktor, się nawiązując do... Może wezmę? Ja zjasz... Momencik, poczekajmy. Pani redaktor, zapomnijcie. Rzequina Skowrońska w Polsce 24. Panie prezesie, nawiązując zatem do tego, co mówił Pan na temat cen prądu, czy Pana współpraca z rządem jest uzależniona od zmiany cen energii elektrycznej? To pierwsze pytanie. I czy Pan, czy Pana sztab ma wyliczoną tę obietnicę, która została złożona wczoraj w Augustowie, która miała bardzo duże emocje, także w mediach społecznościowych? Jeżeli Pan nie żyje, proszę się, co wycznik poprosi, jeszcze jedno pytanie, a propos Rafała Trzaskowskiego, który wczoraj na jednym ze spotkań parodiował Pana chodząc w prawo i w lewo. Jak też powiedział o Panu, tutaj cytat z kandydata na prezydenta, to się w pale nie mieści, jakim on jest radykałem. Chciałabym poprosić do kogoś. To nie jedno pytanie, ale tutaj w drodze wyjątku Pani redaktor poprosiła o zdanie głosu Panu Prezesowi. Bardzo dziękuję Pani redaktor za to pytanie. Tak, mój sztab wyliczył te koszty. To będzie kilkanaście miliardów złotych. Natomiast podczas swojego wystąpienia powiedziałem też, gdzie jako państwo polskie powinniśmy szukać tych środków finansowych. A więc moja aktywność międzynarodowa z państwami, które z jednej strony są krytyczne wobec Zielonego Ładu i taką mniejszość można zbudować walcząc z Zielonym Ładem, który szkodzi polskiej gospodarce, polskiemu rolnictwu, ale także cenom energii elektrycznej. Z drugiej strony te środki finansowe zostaną oparte o aukcję Zielonego Podatku ETS-u, jak mówiłem. No i zlikwidowanie programów, które są skierowane do kilkudziesięciu tysięcy zazwyczaj bogatych ludzi, a więc dopłaty do samochodów elektrycznych, za które my wszyscy w całej Polsce płacimy. Więc to jest nie tylko wyliczenie odnoszące się do kosztów tego zabiegu, no ale także konkretne jednak wskazanie miejsc, w których jako prezydent będę poszukiwał tych środków finansowych. I tu tak, pani redaktor, jasna deklaracja, moja współpraca z rządem jako prezydenta Polski rozpocznie się od tego, iż zarządam od rządu, jest taki instrument jak Rada Gabinetowa, no jest też wiele innych instrumentów politycznych, aby ceny energii elektrycznej w Polsce były mniejsze i każda kolejna współpraca będzie wynikać z tego, że rząd zadeklaruje i zajmiemy się sprawami Polaków. Rafał Trzaskowski jako człowiek przeznaczony do dobrobytu zajmuje się głównie samym sobą i swoimi wielkimi osiągnięciami i umiejętnościami, drodzy Państwo. Ja staram się o swoich nie mówić, skupiam się na problemach Polaków, choć myślę, że w wielu kwestiach moglibyśmy rywalizować, albo w wielu z nich byłbym lepszy. No i musi odnosić się do tego typu rzeczy. Powiem, teraz stoję, nie chodzę, ale jestem człowiekiem, który ma wiele energii, no i nie muszę nosić po tej scenie tego wszystkiego, co musi nosić na sobie Rafał Trzaskowski, dlatego może on stoi, a ja chodzę. No mi warunki fizyczne, energia i energia pozwalają chodzić. I z tą energią wejdę też do Pałacu Prezydenckiego, a jak Rafał Trzaskowski... Brawo! Brawo! Pani redaktor... A jak Rafałowi Trzaskowskiemu trudno się chodzi po scenie z przyczyn obiektywnych, to już Państwo sami ocencie, no to stoi, a ja będę chodził. Brawo! Proszę. Brawo! Pani redaktor, proszę. Republika! Pani redaktor, proszę. Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Republika! Ja tylko mogę... Proszę bardzo. Ja tylko drodzy Państwo, bo my teraz to nagrywamy, tak? To są nagrania do telewizji, więc odpowiemy na pytania, a potem nasz kandydat do Państwa podejdzie. Prosimy o chwilkę, ciszę, staramy się, ale też to jest ten czas dla mediów. Dla mediów musimy to nagrać i bardzo byśmy prosili, żeby to się udało. Pani redaktor... Dajmy, proszę, telewizji, ten mikrofon. Tak, proszę. Ale będę... Pani redaktor! Pani redaktor! Pani redaktor, za to pytanie. Dariusz Joński to jest ten polityk, który powiedział, że powstanie warszawskie wybuchło w roku 1988. Z tego co pamiętam. Pani redaktor! Pani redaktor! Pani redaktor, za to pytanie. Dariusz Joński to jest ten polityk, który powiedział, że powstanie warszawskie wybuchło w roku 1988, z tego co pamiętam. Pani redaktor, za to pytanie. Więc myślę, że kwestiami historycznymi Instytutem Pamięci Narodowej Dariusz Joński mógłby się nie zajmować, natomiast kwestia ataku pana Jońskiego na biuro rzecznika prasowego jest głęboko nieuzasadniona, bowiem to biuro i ciężka praca i rzecznika prasowego Instytutu i wszystkich pracowników polegała też na tym, że głos polskiej historii prezesa Instytutu Pamięci Narodowej był dostrzegalny. Choćby w Stanach Zjednoczonych czy we Francji na całym świecie, więc na to szły też środki finansowe wydawane zgodnie z prawem i zgodnie z ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej. To wszystko w ogóle, ta dyskusja i o wyjazdach zagranicznych i o działalności biura rzecznika prasowego pozbawiona jest jednego konkretnego, a w moim uznaniu najważniejszego motywu, bo należałoby patrzeć na te wszystkie działania przez pryzmę. To jest temat obecności naszej polskiej wrażliwości historycznej i prawdy o polskiej historii na całym świecie i w tym kierunku działało też biuro rzecznika prasowego. Już wyliczenia pana Jońskiego, które dzisiaj widziałem, że pracownicy w biurze rzecznika zarabiali 20 tysięcy złotych są po prostu niepoważne. To są urzędnicy pracujący za dużo mniejsze środki finansowe, a te środki finansowe, o których rozmawiamy, to nie były uposażenia pracowników, tylko to były zgodne z prawem wydatki, zgodne z ustawą o Instytucie Pamięci Narodowej, więc niech Dariusz Joński może nie zajmuje się Instytutem Pamięci Narodowej, bo każde jego słowo w tym kontekście jest po prostu kłamstwem. Kontrola NIK, pani redaktor, drodzy państwo, kontrola NIK w Instytucie odbywa się co roku. W zeszłym roku już się odbyła ta kontrola NIK. My na nią odpowiedzieliśmy. Nic strasznego, nic złego w Instytucie Pamięci Narodowej się nie stało podczas tej kontroli NIK, gdy ja zostawałem kandydatem na urząd prezydenta. Ta kontrola ma już znamiona czysto polityczne, co mówi też część publicystów i polityków. Ta kontrola NIK, która paraliżuje dzisiaj Instytut Pamięci Narodowej. Moi pracownicy nie mają dzisiaj jak właściwie pracować. Zajmuje się Instytut Pamięci Narodowej wyłącznie kontrolą NIK. Oczywiście ja uznaję, że Najwyższa Izba Kontroli ma prawo kontrolować Instytucję Państwa Polskiego, także Instytut Pamięci Narodowej. Ale kontrola za kontrolą. Tamta kontrola się skończyła kilka miesięcy temu, a ta kontrola niestety przyjmuje znamiona ataku na obywatelskiego kandydata. Oczywiście my się niczego nie obawiamy w tym kontekście. Nasze środki finansowe były wydawane zgodnie z prawem, co jest w pierwszej odpowiedzi na kontrolę NIK sprzed kilku miesięcy. Ale myślę, że tego typu rzeczy nie powinny siedzieć w państwie demokratycznym w czasie kampanii wyborczej. No bo to jest moment, to jest taki moment, w którym nie mam ani ja, ani mojej pracownicy wątpliwości, że jest to kontrola niestety polityczna. A skończy się, drodzy Państwo, tym, czym skończyły się te kontrole sprzed roku, sprzed dwóch lat, sprzed trzech lat, tym, że Instytut Pamięci Narodowej wydaje swoje środki finansowe zgodnie z prawem. Przykro mi, że moi pracownicy nie mogą dzisiaj, dyrektorzy, pracować i skupić się na tym, co najważniejsze. Przejęcie telewizji publicznej, wszyscy wiemy w jaki sposób, kneblowanie dziennikarzy, a do tego jeszcze teraz próba ocenzurowania internetu. Ja byłem w telewizji polskiej w momencie przejmowania władzy, rzeczywiście uczestniczyłem w tym, drodzy Państwo, byłem jako gość. Przyjechałem po prostu na wywiad jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. No i rzeczywiście byłem zaniepokojony, bo widziałem taśmy jak na miejscu zbrodni, widziałem policję. Policja oczywiście mnie wpuściła, zachowywała się kulturalnie. No natomiast te obrazki pewnie zostaną z nami wszystkimi, jak to wyglądało. Gdy patrzę na próby cenzurowania internetu, to jestem oburzony, jestem człowiekiem przywiązanym do wolności, także do tej wolności w internecie. Jeśli Pani redaktor czy Państwo pytają, co ja na to, to ja na to, że Polacy swojej wolności nie dadzą sobie odebrać i nikt nam jej nigdy nie zabrał. I to wszystko, co dzisiaj się dzieje, wejścia policji do telewizji, drodzy Państwo, rozganianie do telewizji Republika, rozganianie dziennikarzy z konferencji prasowej, dziennikarzy w Polsce, z konferencji mojego głównego kontrkandydata, próby cenzurowania internetu, wykorzystywanie prokuratury i policji w działaniach partyjnych i politycznych, rozbiją się o wolę narodu polskiego do życia w wolności i dlatego musimy wygrać najbliższe wybory prezydenckich. Dziękuję. Dziękuję. Michał Gwardyński, Republika. Panie prezesie, pytanie następujące. Ze względu na położenie geograficzne i miejsce, w którym się znajdujemy, linia zdrady Tuska, tak zwana linia Wisły dotycząca kwestii obronnych Rzeczypospolitej w czasach rządów Platformy Obywatelskiej Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jak pan odniesie się do tej kwestii, że w ostatnich dniach próbuje się właśnie uchylić imunitet Mariuszowi Błaszczakowi za odtajnienie tych dokumentów oraz atakuje się między innymi profesora Sławomira Cenckiewicza, sugerując, że on nawet miałby tutaj, nie wiem, kierować w jakiś sposób tą grupą, która, no, odtajniła te dokumenty. Dziękuję panie redaktorze. Ja do tej kwestii już się odnosiłem, ale odniosę się jeszcze raz, wychodząc naprzeciw pytania pana redaktora. Przede wszystkim zacznę od profesora Cenckiewicza, który jest moim doradcą i z którym współpracuję od wielu lat. Jest człowiekiem doświadczonym już represjami i prokuratury, i policji, i wielu sądów, jako człowiek zawsze walczący o prawdę. O prawdę historyczną, ale także o prawdę o bezpieczeństwie Polaków w XXI wieku, więc na pewno to nie złamie pana profesora Cenckiewicza. Jestem przekonany o tym. Jeśli chodzi o pana premiera Mariusza Błaszczaka, to trzeba powiedzieć jasno, że pan premier przezbroił Wojsko Polskie, drodzy państwo. Nie dość, że w sensie strategicznym pomogliśmy i geopolitycznym Ukrainie, która była pod presją Federacji Rosyjskiej, a taki był interes strategiczny państwa polskiego, nie wchodząc w temat samej Ukrainy i mojego stanowiska, które jest państwu jasne, jak myślę. Doprowadził też do podpisania tak wielu kontraktów południowo-koreańskich, kontraktów amerykańskich do rozkwitu polskich sił zbrojnych w kontekście sprzętu, który trafia do dnia dzisiejszego za sprawą tych kontraktów. Jak ja to, panie redaktorze, komentuję. Pan wówczas wicepremier Mariusz Błaszczak miał obowiązek powiedzieć Polakom, że rząd Platformy Obywatelskiej na czele z Donaldem Tuskiem planował oddać połowę Rzeczpospolitej barbarzyńcom, jeśli do takiej sytuacji by doszło. To było w interesie państwa polskiego, aby wskazać na to, co dzieje się w Rzeczpospolitej i jak ci ludzie myślą o bezpieczeństwie Polski. Oni tak myślą o bezpieczeństwie Polski, ale oni też tak myślą o rozwoju Polski. Przecież po to tutaj jesteśmy, żeby to powiedzieć. Dystrybucja środków finansowych idzie po linii, o której pan redaktor mówi i o której my mówimy. Ta sama linia idzie w kontekście rozwoju i finansowania Polski. Ta sama linia idzie w kontekście bezpieczeństwa Polski i gotowości do oddania połowy Rzeczpospolitej. To jest oczywiście rzecz, o której Polacy muszą wiedzieć, a sytuacja, w której znalazł się pan minister, pan premier Mariusz Błaszczak pokazuje dzisiaj, jak wielką cenę płaci się za prawdę. Cenę płaci człowiek, który powiedział prawdę, a nie ci, którzy byli gotowi oddać połowę Polski barbarzyńcom. Taki jest mój komentarz. Dzień dobry, panie prezesie, Adam Grzyński, TVN24. Chciałem zapytać... Dajmy, dajmy, dajmy powiedzieć. Dajmy powiedzieć. Dajmy powiedzieć. Pytanie brzmi o pana komentarz do pomysłu premiera, by obcokrajowcy, którzy popełnią przestępstwa w Polsce byli deportowani. Jako robicie? Drodzy Państwo, zapraszamy na nasze konferencje wszystkie redakcje i rzeczywiście dziękuję za pytanie pana redaktora. My jesteśmy, drodzy Państwo, zdeterminowani do tego, żeby wygrać, ale też otwarci do tego, aby odpowiadać na pytania wszystkim redakcjom. Tym różnimy się od tych, którzy wyganiają redaktorów ze swoich konferencji prasowych, więc cieszę się, że pan redaktor jest z nami i że zadaje pytanie. Drodzy Państwo, a ja na nie odpowiem. Musimy, drodzy Państwo, to uszanować. Panie redaktorze, mój komentarz do pomysłu pana premiera Donalda Tuska jest następujący. Należy jednostronnie wypowiedzieć pakt migracyjny, a to premier Donald Tusk puszcza migrantów do Polski. I teraz łatanie tej sytuacji, tych problemów, które ściągnął na nas premier Donald Tusk, narażając Polki i Polaków na niebezpieczeństwo nielegalnych migrantów tutaj w naszej Rzeczpospolitej, budując 49 ośrodków integracji migrantów i zabiegi pana premiera Tuska i zastępcy premiera Tuska Rafała Trzaskowskiego mają wprowadzić wyborców po prostu w błąd. Więc oczywiście dobrze, że nie będzie przestępców, którzy mogą zagrażać bezpieczeństwu Polski, ale moją odpowiedzią jest to, że powinniśmy jednostronnie wypowiedzieć pakt migracyjny i tego oczekuję od pana premiera. Drodzy Państwo, czy jeszcze jakaś redakcja ma pytania, czy już to wszystko? Jeśli nie ma pytań, to z naszej strony to wszystko. Może pan prezes jeszcze słowo? Drodzy Państwo, ja Wam bardzo... To już rozumiem, że nie mówię do kamer. Mogę się trochę... Mogę trochę pochodzić. Pozdrawiam zastępcę Donalda Tuska i pochodzę sobie, drodzy Państwo. Drodzy Państwo, prezydent Polski, prezydent Polski, prezydent Polski, Kalał z małgorzacji, prezydent Polski, kalał z małgorzacji, kalał z małgorzacji, kalał z małgorzacji.