Karol Nawrocki: Mówi o bezpieczeństwie i technologii w Chrubieszowie
Karol Nawrocki w Chrubieszowie mówił o bezpieczeństwie militarnym, energetycznym i społecznym oraz o konieczności inwestycji w nowe technologie obronne. Skrytykował redakcję Gazety Wyborczej za atak na współpracowników i podkreślił potrzebę wzmocnienia Wojsk Obrony Terytorialnej.
Karol Nawrocki wskazał, że ataki medialne na redakcję przy ulicy Czerskiej to już nie tylko nacisk na kandydata, lecz atak na współpracowników i osoby zaangażowane w pamięć narodową. Podczas spotkania z mieszkańcami podkreślał konieczność budowania odporności społecznej i wspólnotowego myślenia.
Nawrocki omówił rolę Pułku Rozpoznawczego im. Henryka Dobrzańskiego-Hubala w Chrubieszowie oraz znaczenie wojsk rozpoznawczych w analizie pola bitewnego na Ukrainie. Zwracał uwagę na rosnącą rolę dronów i sztucznej inteligencji oraz deklarował, że jako przyszły prezydent będzie patronował inwestycjom technologicznym, wspominając m.in. inwestycję Intela na Dolnym Śląsku.
Przypomniał powstanie Brygady Ochrony Pogranicza WOT w 2021 roku w gminie Telatyn i rolę WOT w działaniach pomocowych podczas pandemii i powodzi. Podkreślił, że Wojska Obrony Terytorialnej to ponad 40 tysięcy ochotników, i alarmował spadek dynamiki naboru - średniorocznie do 2023 r. było 3 tysiące, a w 2024 roku tylko tysiąc nowych żołnierzy. Zasygnalizował też ogólny spadek naboru w siłach zbrojnych (ok. 30 tysięcy nowych żołnierzy w 2023 r. wobec około 10 tysięcy w 2024 r.).
Nawrocki przypomniał, że Chrubieszów to najbardziej wysunięte na wschód miasto Unii Europejskiej i miasto graniczne z obecnością Wojska Polskiego. Wyraził szacunek dla polskich żołnierzy oraz podziękował współpracownikom z Instytutu Pamięci Narodowej służącym w WOT, akcentując, że bezpieczeństwo kraju opiera się zarówno na ludziach, jak i na technologii.
Najważniejsze ustalenia
Karol Nawrocki wskazał, że ataki medialne na redakcję przy ulicy Czerskiej to już nie tylko nacisk na kandydata, lecz atak na współpracowników i osoby zaangażowane w pamięć narodową. Podczas spotkania z mieszkańcami podkreślał konieczność budowania odporności społecznej i wspólnotowego myślenia.
Bezpieczeństwo militarne i nowe technologie
Nawrocki omówił rolę Pułku Rozpoznawczego im. Henryka Dobrzańskiego-Hubala w Chrubieszowie oraz znaczenie wojsk rozpoznawczych w analizie pola bitewnego na Ukrainie. Zwracał uwagę na rosnącą rolę dronów i sztucznej inteligencji oraz deklarował, że jako przyszły prezydent będzie patronował inwestycjom technologicznym, wspominając m.in. inwestycję Intela na Dolnym Śląsku.
Wojska Obrony Terytorialnej i personel
Przypomniał powstanie Brygady Ochrony Pogranicza WOT w 2021 roku w gminie Telatyn i rolę WOT w działaniach pomocowych podczas pandemii i powodzi. Podkreślił, że Wojska Obrony Terytorialnej to ponad 40 tysięcy ochotników, i alarmował spadek dynamiki naboru - średniorocznie do 2023 r. było 3 tysiące, a w 2024 roku tylko tysiąc nowych żołnierzy. Zasygnalizował też ogólny spadek naboru w siłach zbrojnych (ok. 30 tysięcy nowych żołnierzy w 2023 r. wobec około 10 tysięcy w 2024 r.).
Znaczenie lokalne i podziękowania
Nawrocki przypomniał, że Chrubieszów to najbardziej wysunięte na wschód miasto Unii Europejskiej i miasto graniczne z obecnością Wojska Polskiego. Wyraził szacunek dla polskich żołnierzy oraz podziękował współpracownikom z Instytutu Pamięci Narodowej służącym w WOT, akcentując, że bezpieczeństwo kraju opiera się zarówno na ludziach, jak i na technologii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Prezydent Karol Nawrocki: Wręczenie odznaczeń państwowych
Karol Nawrocki: Auschwitz to obowiązek pamięci Państwa
Karol Nawrocki: Dzisiaj w nocy zwyciężymy — dziękuje i mobilizuje
Karol Nawrocki zapowiada walkę z prywatyzacją służby zdrowia
Para Prezydencka: Równe zasady dla osób z niepełnosprawnościami
Karol Nawrocki w Bielsku-Białej wzywa: Tu jest Polska
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Przemysław Wippler alarmuje o pryszczycy i zagrożeniu hodowli
Konfederacja
Sławomir Męcen zebrał 250 tys. podpisów i rusza z kampanią
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Warszawa chroni - miasta na pierwszej linii
PiS
PiS: Rafał Trzaskowski wsparł projekty LGBT za 40 mln
Sejm RP
Sejm RP: Zasady wysłuchania publicznego ws. ustawy o ochronie zwierząt
Artykuły
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Tusk: w wojnie o SAFE opadły wszystkie maski
Transkrypcja
wystąpienie kandydata, a potem tradycyjnie możliwość zadania pytania. Jedno pytanie na jedną redakcję. Bardzo proszę. Witam Państwa serdecznie. Podczas gdy na ulicy Czerskiej, drodzy Państwo, w redakcji Gazety Wyborczej trwa przygotowywanie kolejnych artykułów, które mają, drodzy Państwo, odważyć obywatelskiego kandydata na Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej. A co najbardziej przerażające, nie samego kandydata, ale już ludzi wokół niego. Ludzi pracowitych, pracowite i wspaniałe kobiety, które poświęcały się instytucjom państwa polskiego. To już nie atak na kandydata obywatelskiego, ale atak na współpracowników i na ludzi, którzy idą, drodzy Państwo, z nim długą ścieżką walki o pamięć narodową i pamięć historyczną. Podczas gdy te artykuły są przygotowywane, to ja mam wielką przyjemność spotkać się w Chrubieszowie z Polkami, z Polakami i dbać o to, co najważniejsze. Nie ulegając, drodzy Państwo, fake newsom i półprawdom, dbać o bezpieczeństwo Rzeczpospolitej Polskiej. Aby Polska była bezpieczna, drodzy Państwo, to musi być bezpieczna militarnie i wojskowo, musi być bezpieczna żywnościowo, musi być bezpieczna energetycznie, ale musi być także odporna społecznie, bezpieczna społecznie i przywiązana do naszej tożsamości i do myślenia wspólnotowego. W związku z tym, drodzy Państwo, że jesteśmy w Chrubieszowie, w najbardziej wysuniętym mieście Unii Europejskiej, Szanowni Państwo, co ważne, choć nie najważniejsze, bo jesteśmy w bardzo ważnym mieście Rzeczpospolitej Polskiej, w mieście granicznym. Ale to miasto jest tak ważne, bowiem jest ważne dla bezpieczeństwa państwa polskiego, jest tu Wojsko Polskie, ale jest także ważne dla całej Unii Europejskiej. Jeszcze raz podkreślę, jest to najbardziej wysunięte na wschód miasto Unii Europejskiej, graniczące niemal, drodzy Państwo, z naszym wschodnim sąsiadem. Dlatego chcę opowiedzieć o bezpieczeństwie militarnym i wojskowym tutaj w Chrubieszowie. W Chrubieszowie, drodzy Państwo, działa Pułk Rozpoznawczy imienia Henryka Dobrzańskiego-Hubala. Bardzo ważna jednostka, która w okresie wojny za naszą wschodnią granicą spełnia strategiczne cele dla Wojska Polskiego, a także dla całej wspólnoty europejskiej. Pułk Rozpoznawczy, drodzy Państwo, z całą pewnością teraz jest w momencie także przyjmowania wielu nowych informacji i statystyk przerażających, które płyną do nas z pola wojennego, z pola bitewnego, a więc działalność wszystkich wojsk rozpoznawczych i w Polsce, i w Europie, i na świecie powinna teraz być na etapie analizowania pola bitewnego na Ukrainie. I jak wiemy, w Pułkach i w jednostkach rozpoznawczych coraz większą rolę, drodzy Państwo, odgrywają nowe technologie, wojska dronowe, a także jesteśmy w sytuacji głębokiego, dynamicznego rozwoju technologicznego w XXI wieku. Iby była jasność, Polska musi być liderem w całej Unii Europejskiej i liderem, drodzy Państwo, w budowaniu relacji także ze Stanami Zjednoczonymi i relacji transatlantyckiej, liderem w zagospodarowaniu i w oswojeniu przyszłości, a więc wszystkich nowych technologii, wojsk dronowych, nowych technologii i sztucznej inteligencji, które akurat w wojskach rozpoznawczych i w ogóle w Wojsku Polskim w najbliższych dekadach będą odgrywać bardzo ważną rolę. Nie możemy, drodzy Państwo, przespać momentu zmiany technologicznej na świecie w XXI wieku, bo ta zmiana technologiczna odnosi się także do wojsk rozpoznawczych, do jednostek rozpoznawczych, a tutaj w Chrubieszowie, Chrubieszowski Pułk Rozpoznawczy jest tego niejako, drodzy Państwo, symbolem. Jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej będę patronem takich inwestycji jak zlikwidowana inwestycja Intela na Dolnym Śląsku, która daje, drodzy Państwo, możliwość rozwoju technologii mającej także wpływ na bezpieczeństwo państwa polskiego. Będę prezydentem i zwierzchnikiem sił zbrojnych, który nie zaprzepaści momentu technologicznej rewolucji w Europie i na świecie, bo mam głęboką świadomość, że wojska dronowe i nowe technologie są także, będą rozwijane dla naszego bezpieczeństwa, co oczywiście, drodzy Państwo, nie zastąpi wielkiego podziwu, szacunku dla żołnierza polskiego, dla polskiego żołnierza, który broni polskich granic, bo to zawsze ten zasób polskiego żołnierza i żołnierze polscy decydują o naszym bezpieczeństwie. Wielki szacunek i podziękowanie dla polskich żołnierzy, ale to dla ich bezpieczeństwa musimy w pułkach rozpoznawczych i w wojskach rozpoznawczych być przytomni w zakresie nowych technologii. Ale, drodzy Państwo, w 2021 roku powstała także w powiecie chrubieszowskim, w gminie Telatyn, Brygada Ochrony Pogranicza Wojsk Obrony Terytorialnej. To także bardzo ważne i to dotyczy państwa, ziemi powiatu chrubieszowskiego. Drodzy Państwo, ta Brygada Ochrony Pogranicza Wojsk Obrony Terytorialnej przypomina dzisiaj, jak wielkim bólu rodziły się Wojska Obrony Terytorialnej. Jak wielu nieodpowiedzialnych polityków, którzy niestety dzisiaj są przy sterach i w polskim rządzie, atakowało cały plan powstania przez Zjednoczoną Prawicę Wojsk Obrony Terytorialnej. Za to do dnia dzisiejszego nikt oficjalnie nie przeprosił, a powinien. Wojska Obrony Terytorialnej do dnia dzisiejszego, drodzy Państwo, pomagały już Polakom w czasie pandemii COVID, w czasie powodzi. To ponad 40 tysięcy wspaniałych ludzi, którzy są gotowi do tego, aby bronić Rzeczpospolitej i pomagać Polakom w czasie pokoju i w czasie wojny. Ja sam miałem możliwość współpracować z pracownikami Instytutu Pamięci Narodowej, którzy służą w Wojskach Obrony Terytorialnej. To wspaniali ludzie, doskonali patrioci. Drodzy Państwo, niestety średnioroczna dynamika w Wojskach Obrony Terytorialnej spada. Do roku 2023 to było 3 tysiące. Takiego średniorocznego przyrostu żołnierzy chętnych do Wojsk Obrony Terytorialnej, a rok 2024 był niechlubnym rekordem, bo to tylko tysiąc nowych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej. Ta tendencja niestety znajduje odbicie w całych polskich siłach zbrojnych. Podczas gdy w roku 2023 mieliśmy 30 tysięcy nowych żołnierzy, to w roku 2024 mamy tylko 10 tysięcy nowych żołnierzy. Jestem przekonany, że jako przyszły zwierzchnik sił zbrojnych, drodzy Państwo, z Panem Ministrem Obrony Narodowej, z Panem Wicepremierem, tak jak znaleźliśmy rozwiązania wokół naszej narodowej pamięci, tożsamości, znaleźliśmy rodzaj współpracy z obecnym Panem Wicepremierem i Ministrem Obrony Narodowej wokół tego, co najważniejsze, czyli narodowej tożsamości. I udało nam się połączyć wysiłek Instytutu Pamięci Narodowej i środowiska ludowego wokół pamięci, choćby o Wincentym Witosie, to wierzę, że dla wyłączenia bezpieczeństwa ze sporu politycznego wspólnie z Panem Ministrem Obrony Narodowej, gdy zostanę już prezydentem, będziemy we dwoje gotowi do tego, aby ten średnioroczny wzrost żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych postawić na nogi. Żeby to się stało, drodzy Państwo, nieodpowiedzialne osoby w Resorcie Obrony Narodowej, partyjni zagończycy, którzy zajmują się twitterem, fake newsami i kampanią wyborczą zastępcy Donalda Tuska, oczywiście powinni odejść z resortu, bo nie od tego jest Pan, Panie Wiceministrze, aby zajmować się twitterami, fake newsami i multiplikowaniem półpraw i kłamstw, tylko od tego, żeby dbać o nasze bezpieczeństwo. A Pan Wiceminister Obrony Narodowej... Proszę spojrzeć na statystyki, mniej twittera, mniej fake newsów, więcej troski o polskie bezpieczeństwo, o bezpieczeństwo kobiet i mężczyzn tu w powiecie chrubieszowskim na granicy polskiej. Szanowni Państwo, ale chrubieszów i cały powiat chrubieszowski to także miejsce wyjątkowych gleb i ziem pierwszej klasy, czarnoziemów, drodzy Państwo, to jedna ze stolic polskiego rolnictwa. Cała Lubelszczyzna to także miejsce, dla którego tak ważne jest zielone złoto, czyli chmiel, drodzy Państwo. A więc jesteśmy na terenie, który właściwie powinien być punktem wyjścia do budowania silnego polskiego rolnictwa za sprawą polskich rolników, którzy są też dzisiaj ze mną tutaj. To teren, drodzy Państwo, na którym polskie rolnictwo powinno rozkwitać, z którego powinien iść eksport na całą Europę, tego, co Państwo siłą swojej pracy wypracowujecie dla Polaków i dla całej wspólnoty europejskiej. Rolnik chrubieszowski, korzystając z czarnoziemów, z tego, co dała nam natura, z ciężkiej pracy, powinien, drodzy Państwo, myśleć o tym, jak rozwijać swoje gospodarstwo rolne, a nie o tym, jak ostrzeliwać się w związku z kolejnymi zielonymi ładami, merkosurami i napływem nieuczciwej konkurencji ze wschodu, ze strony ukraińskiej. Drodzy Państwo, te zasoby, które macie w powiecie chrubieszowskim, zasoby ziemi pierwszej klasy, waszej pracy rąk, powinny być naprawdę punktem wyjścia do myślenia o ekspansji polskiego rolnictwa. Tymczasem dzisiaj polski rolnik jest postawiony w sytuacji, gdy ekoterror, zielony ład, wisząca umowa merkosur sprawia, że Państwo nie możecie skupić się na tym, co najważniejsze, na budowaniu polskiego rolnictwa i jego siły. Ten zielony terror nie może przeszkadzać polskiemu rolnikowi, drodzy Państwo, powiedzmy to jasno. Ale nie zgodzę się też nigdy jako przyszły prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. Przy pełnej, drodzy Państwo, solidarności z państwem ukraińskim i z Ukrainą w tej strasznej wojnie z Federacją Rosyjską. Ale nigdy nie zgodzę się na to, aby nieuczciwa konkurencja ze strony Ukrainy wprowadzała niepokój w polskich gospodarstwach rolnych. Jestem Polakiem, mam obowiązki polskie, będę strażnikiem i rzecznikiem polskiego rolnika. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękujemy. Prosimy o zgłaszanie pytań. Bardzo proszę, po kolei. Momencik, Pan redaktor i zaraz Pani. Dzień dobry. Michał Gwardyński, Republika. Panie prezesie, pytanie dotyczące kwestii związanej też z Panem kontrkandydatem Rafałem Trzaskowskim, wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Pojawia się kwestia urlopów. Pan już od dłuższego czasu, jak wiemy, jest na tym urlopie. Pan podpisał ten wniosek o urlop bezpłatny. Pan Trzaskowski z kolei chyba mota się w tych swoich wypowiedziach, bo najpierw twierdził, że idzie na urlop, potem okazuje się z dokumentów Urzędu Miasta, że w styczniu były tylko pięć dni na urlopie bodajże, a na przykład w Jarocinie, kiedy to odbywało się spotkanie wyborcze, w tym czasie był w pracy, jak się okazuje według tej dokumentacji. Jak Pan ustosunkuje się do tego, co robi Pański? Jak Pan zbyt rywal? Ja przede wszystkim, Panie redaktorze, dziękuję Telewizji Republika za to, że zajmuję się tą sprawą i mam nadzieję, że redakcje komercyjnych telewizji i telewizji publicznej są równie konsekwentne w zajmowaniu się urlopem wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, jak Państwo zajmowaliście się moim urlopem. Więc dziękuję, że Telewizja Republika się w ogóle zajmuje tym urlopem, bo mój urlop był chyba, drodzy Państwo, najbardziej znanym urlopem w całej Polsce, a chyba Rafała Trzaskowskiego, zastępcy Donalda Tuska, urlop nie jest w tak wielkim zainteresowaniu. Ja myślę, drodzy Państwo, że Rafał Trzaskowski jest po prostu konsekwentny w tym, co robi. No to chyba kolejna kampania, w której nie bierze urlopu. Wykonuje swoje obowiązki, nagle się gdzieś pojawia, a zresztą za bardzo się nie przepracowuje, bo tych spotkań nie ma zbyt wiele, jak wiemy. No to jest rzecz oczywiście, z którą powinien się zmierzyć. Ja wprowadzam nową jakość do polskiej polityki, drodzy Państwo, jako człowiek, który jest kandydatem obywatelskim i bezpartyjnym. Przeszedłem na urlop. Od poniedziałku na urlopie będzie także moja wspaniała żona, a więc będziemy spędzać ten urlop, drodzy Państwo, razem, z czego się cieszę. Będzie na urlopie i nie będzie już... I myślę, że w kampanii to by była dobra zasada, której Rafał Trzaskowski mógłby się uczyć ode mnie, że pozostajemy na urlopie i zabiegamy o nasze głosy. Jeśli tak nie jest, no to apeluję o refleksję, drodzy Państwo. No a jeszcze raz do stacji, które nie są zainteresowane urlopem Rafała Trzaskowskiego, też apel, żebyście spytali, jak to wygląda, bo rozumiem, że oburza to całą opinię publiczną. Pan profesor Dudek mnie zaprosił, tak, do debaty. Ja nie mam już czasu zajmować się profesorem Dudkiem, pani redaktor. Zajmuję się spotkaniami z mieszkańcami po całej Polsce. Ja jestem pani redaktor zawsze gotowy do tego, żeby rozmawiać o ważnych sprawach. Historia jest dla mnie i pamięć narodowa jest ważną sprawą. Jestem otwarty do dyskusji. Zresztą ja z panem profesorem Dudkiem już kilka razy dyskutowałem. To były przyjazne rozmowy, pan profesor Dudek o tym wie. Uczestniczył w wydarzeniach, które organizowałem. Także myślę, że z panem profesorem Dudkiem już o Instytucie Pamięci Narodowej i o bieżących sprawach Instytutu rozmawialiśmy w bardzo miłej, przyjemnej atmosferze. Jeśli znajdę w swoim kalendarzu, skoro pada takie zaproszenie, czas na to, aby porozmawiać, to nie mam oczywiście obaw. Natomiast na pewno nie mam czasu zajmować się teraz panem profesorem Dudkiem i jego przemyśleniami. Zresztą, które motywowałem to konkretnymi pismami, są dalekie od prawdy, bo spotykam się z Polkami i Polakami, ale pana profesora Dudka pozdrawiam z życzliwością. Dziękuję. Dziękuję. Proszę pana, wie, że pana kontrkadytata atakują w skrzyniu z wołnę kompetentnych kobiet, które pracowały w Muzeum II Wojny Światowej i w IPN. Właśnie porozmawiam się, że panu męczony. W jaki sposób? Czy chodzi o rezerwację przez pana apartamentu Deluxe na 200 dni? Czy mógłby pan powiedzieć, kto z tego apartamentu w tym korzystał? Jak nie pan? Ja już pani redaktor sprawę apartamentu zamknąłem. Wiem, że wyjaśnia ją prokuratura. Mam nadzieję, że dotarły do państwa redakcji informacje, że nie mogłem być 200 dni w apartamencie, bo Sylwestra spędzałem ze swoją rodziną. To są tylko pojedyncze przykłady, bo byłem na wyjeździe akurat w czasie walentynek ze swoją żoną. Więc jakby te 200 dni to jest fake news i mam nadzieję, że też państwa redakcja dojrzeje do tego, żeby to po prostu podać. Natomiast kwestia odnosząca się do kobiet, o które pani redaktor pyta, jest oburzająca. To znaczy to, co dzieje się dzisiaj w Muzeum II Wojny Światowej, to jak nękają moich współpracowników, a wśród nich także kobiety, dziennikarze, w kwestiach, za które ani one nie odpowiadają, ani nie są z nimi związane, ani nie kandydują w żadnych wyborach, ta nagonka niestety na kobiety, które są matkami, są żonami, które wykonywały swoje obowiązki, które są bardzo kompetentne, poszukiwanie ich po całej Polsce, wydzwanianie, wypisywanie maili w sprawach, które w ogóle ich nie dotyczą, jest rzeczą głęboko oburzającą. To jest, szanowna pani redaktor, drodzy państwo, ta twarz polityki, która dotyka zupełnie niewinnych, niezaangażowanych w proces decyzyjny i w proces wyborczy kobiet i moich bliskich współpracowników. Ja jestem cały dla państwa, możecie państwo mnie atakować, po męsku to powiem, i mój kontrkandydat przyjmę wszystko, ale naprawdę zostawcie niewinnych ludzi, pani redaktor, drodzy państwo, a szczególnie zostawcie te kobiety, które służyły w ważnych instytucjach państwa polskiego. Kolejne pytanie, proszę, pan redaktor. Dzień dobry, mi pani woda, Telewizja Polska. Panie prezesie, zapraszam od pytania dotyczące... Właśnie, jedno pytanie, panie redaktorze, dobrze? Panie prezesie, jakie działania w tym obszarze, żebyśmy mogli wszyscy bezpieczniej, należałoby podjąć, jakie pan szczególnie docenia? I odpowiedź na pytanie, na które odpowiedział mi pan wczoraj. Tak. Jak to było z tym spotkaniem z prezesem Kaczyńskim, 24. odbyło się, czy nie? Dajcie zadać, państwo, dajmy, tak. Pan redaktor jest bardzo kulturalny, tak. Bardzo dziękuję. Prezes... Drodzy państwo, drodzy państwo, dajmy odpowiedzieć. Pan redaktor to jest bardzo kulturalny człowiek. Bardzo dziękuję. Prezes wczoraj powiedział, że widział się z panem przed kilkoma dniami na Nowogrodzkiej. Pan 24 stycznia stwierdził, że będąc na Nowogrodzkiej się z nim nie wiedział. Jak to w końcu było? Czyli pierwsze pytanie, drodzy panowie, dajmy, odpowiemy. Prosimy o ciszę, prosimy o ciszę. Spokojnie. Prosimy o ciszę, momencik, prosimy o ciszę, odpowiadamy na pytania. Proszę, że to potrzebne, chłopcie. Spokojnie. Panowie, dajmy odpowiedzi. Proszę, że podejdzie bliżej pan redaktor, żeby nie... Tak, słychać. Dobrze. Pierwsza kwestia odnosząca się do bezpieczeństwa. Oczywiście mamy wiele do nadgonienia w kwestii bezpieczeństwa cywilnego, ale jesteśmy też zobowiązani do budowania tego, co ja nazywam bezpieczeństwem immunologicznym państwa polskiego. W strategii bezpieczeństwa narodowego, drodzy państwo, jednym z ważnych filarów jest kwestia naszej narodowej tożsamości dziedzictwa kulturowego. Taka jest chyba logika myślenia o bezpieczeństwie, że aby polski żołnierz służył, aby Polacy byli gotowi do obrony ojczyzny, to musimy mieć też naszą narodową tożsamość i wspólnotę. W tej kwestii, to jest bardzo ważny czynnik i filar, gdy przyglądam się temu, co mówi minister edukacji narodowej, pani minister Nowacka na przykład, bądź jak zaczyna wyglądać nowa podstawa programowa, to w filarze systemu immunologicznego państwa polskiego i naszego bezpieczeństwa jestem zafrasowany. Także nie cieszą mnie oczywiście te statystyki, o których mówiłem podczas konferencji prasowej. No sytuacja, gdy udawało się trzymać średnioroczny wzrost w Wojskach Obrony Terytorialnej na poziomie 3 tysięcy, a teraz widzimy, że w roku 24 jest tysiąc. No to jest zły symptom. Oczywiście zdiagnozowałem go, no mamy jednego wiceministra, który zajmuje się twitterem i fejkami, a nie zajmuje się obroną narodową. Więc to są rzeczy, myślę, że to już wystarczy panu redaktorowi. Nie wszystkie, ale to są te kierunki, w których jako przyszły zwierzchnik sił zbrojnych będę chciał działać. Bezpieczeństwo cywilne, wzrost polskich sił zbrojnych, polska armia co najmniej 300-tysięczna, największa armia lądowa NATO w Unii Europejskiej. To jest ten kierunek, w którym będę chciał działać. I drugie pytanie pana redaktora. Panie redaktorze, ja nie spotkałem się z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Udzielałem wywiadu do Interii. Powiedziałem prawdę z samochodu. Zapewniam pana redaktora. Odpowiem w całości na to pytanie. Miałem wywiad z panią redaktor Baranowską do Interii. Spotkaliśmy się w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości. Więc państwo dziennikarze jesteście w głębokim błędzie, że ja uczestniczyłem, bo wyszło też o tym kilka artykułów w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Byłem się spotkać z panią redaktor. Efekt tego spotkania macie państwo w portalu Interii. Myślę, że pani redaktor Baranowska jest gotowa to potwierdzić, którą serdecznie pozdrawiam i której dziękuję za wywiad. Natomiast, żeby była jasność. Ja jako obywatelski kandydat, kandydat bezpartyjny, ja się nie wstydzę wsparcia Prawa i Sprawiedliwości. Ja, panie redaktorze... Co więcej, ja w wielu wywiadach prasowych, przypominam sobie taki dłuższy wywiad z Bogdanem Rymanowskim, z redaktorem Bogdanem Rymanowskim w jego programie, mówiłem o mojej relacji z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. To jest partia polityczna, która mnie wspiera. Mówiłem o tym, jak my współpracujemy. Za rzecz naturalną uznaję, że jestem w siedzibie partii, która mnie wspiera. Natomiast jestem kandydatem obywatelskim, zgłoszonym przez Komitet Obywatelski, w którym jest tysiąc wybitnych osób, popierany przez wiele fundacji, stowarzyszeń, środowisk. A jednym z tych środowisk jest partia Prawo i Sprawiedliwość. Więc chcę panu redaktorowi i wszystkim redakcjom powiedzieć, że jak ja bym miał spotkanie z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości, albo spotkanie oficjalne z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, na którym dyskutowalibyśmy o mojej kampanii, czy o naszych wspólnych pomysłach na kampanię, to ja bym nie miał obawy wystąpić przed państwem i o tym powiedzieć. To jest rzecz zupełnie naturalna. Natomiast w tym dniu nie byłem na spotkaniu kierownictwa partii, ani nie miałem umówionego spotkania z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Przyjmijcie to jako fakt. Bardzo o to proszę. Jak spotkam się z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim, albo z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości, to stanę przed państwem i to powiem. Tak, to jest jeden z podmiotów, który mnie popiera. Dziękuję. Panie prezesie, wczoraj podczas spotkań z Rafałem Trzaskowskim nasza redakcja, nasz reporter po raz kolejny nie został wpuszczony na to spotkanie. Mało tego została wezwana policja. Po raz kolejny. Po raz kolejny. Miało miejsce takie wydarzenie, gdy poseł koalicji obywatelskiej, poseł Urbaniak, kazał policjantom salutować na jego widok. Nasza kamera to zarejestrowała. Nie chciałabym prosić o komentarz. Po pierwsze dotycząc zachowania posła Urbaniaka, po drugie dotycząc pracy dostępu dla Polscy 24 spotkań z Rafałem Trzaskowskim. Dodam jeszcze tylko, że konferencję prasową Rafała Trzaskowskiego transmitowaliśmy, pokazując ją przez płot z daleka. Dziękuję. Pani redaktor, to bardzo smutna informacja. I podziwiam redaktorów telewizji w Polsce za to, że jesteście państwo gotowi do tego, aby pokazywać konsekwentnie i nawet przez płot pokazywać spokania z kandydatem na urząd prezydenta. Ja spotykam się, nie to są standardy, których nie znam. Spotykam się ze wszystkimi redakcjami, rodzy państwo. Jedne są bardziej przychylne, drugie mniej przychylne. Natomiast stoję przed państwem i dyskutuję. I na moje spotkania także zaproszone są wszystkie redakcje, bo chcę się państwu zaprezentować jako kandydat na urząd prezydenta. To, że mój kontrkandydat, zastępca Donalda Tuska, drodzy państwo, i jego sztab wygania telewizję w Polsce, no jest rzeczą w moim uznaniu niedopuszczalną w debacie, szczególnie na urząd prezydenta Rzeczpospolitej. To nie jest pierwszy raz, ja nie wiem, jaki tam był reporter, pani redaktor się uśmiecha, jest bardzo sympatyczna, więc nie chciałbym, żeby moje, moi współpracownicy wyganiali panią redaktor, czy pana redaktora, czy panią redaktor z moich spotkań, bo ja nie mam nic do ukrycia, chcę z państwem rozmawiać. No i to są rzeczy, które nie powinny mieć miejsca w cyklu wyborczym, ani w ogóle w demokratycznym państwie polskim. Życzę siły. Nie odpuśćcie, drodzy państwo. Postarajcie się pokazywać telewidzom w Polsce, jak wygląda kampania wyborcza Rafała Trzaskowskiego. No a cóż, poseł każący salutować policjantom. Czy ja dobrze zrozumiałem, panie redaktor? No tak, to już jest i śmieszne, i straszne, drodzy państwo. No i warto to pokazywać, żeby było wszystkim wiadome, jakie osoby są w tym środowisku. Czy ktoś jeszcze z redakcji ma pytanie? Tak, ja mówię. Ale to już... Ale pani redaktor, to już... To jakaś inna redakcja, pani już z Polski zadawała pytanie. Tak, ale chciałabym w imieniu... To ostatnie pytanie, ostatnie. Jak pan skomentuje zatrzymanie byłej dyrektorki, premiera Morawieckiego, pani Andrzej, jej męża i z nieoficjalnych informacji wynika, że pozostawienie z zarzutu przekraczenia uprawnień. Pani redaktor, ja uważam, że wszyscy, którzy oczywiście złamali prawo, powinni stanąć przed obliczem sądu. Natomiast nie odniosę się do tej jednostkowej sprawy, bo ani jej nie znam, ani mnie nie dotyczy, ani za nią nie odpowiadam. Organy ścigania i prokuratura jest od tego, żeby wyjaśniać wiele spraw. Natomiast nie jest od tego, aby działać politycznie. Ja sam jestem w jakimś sensie ofiarą, choć nie chcę z siebie robić ofiary nadgorliwej pracy prokuratury w sprawach zupełnie nieistotnych, na przykład nieaktualnych katalogów w Muzeum II Wojny Światowej. Więc trzeba założyć, że część działań prokuratury, być może także w tej sprawie, ma wymiar polityczny, ale tej sprawy nie znam, więc jej nie skomentuję. Oczywiście organy ścigania są od tego, żeby ścigać. W idealnym świecie, do którego panią redaktor i całą Polskę zaprowadzę. Prokuratura nie jest od tego, aby wykonywać polecenia polityczne. Samej sprawy nie znam. Dziękujemy państwu.