Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Karol Nawrocki zapowiada program opieki i objazd po powiatach

Karol Nawrocki zapowiada program opieki i objazd po powiatach

Karol Nawrocki mówił o wrażliwości społecznej wobec osób z niepełnosprawnościami i zapowiedział, że to będzie fundament jego programu wyborczego. Powiedział, że program przedstawi w najbliższych tygodniach, m.in. podczas specjalnych wydarzeń lub konwencji.

Najważniejsze deklaracje


W ogóle troska społeczna i wrażliwość społeczna, która jest zapisana w jego życiorysie, będzie elementem programu z całą pewnością. Mówił o opiece nad osobami z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz wsparciu dla tych, którzy pracują z tymi osobami.

Szczegóły sztabu i planu kampanii


Wyjaśnił wybór Pawła Szefernakera na szefa sztabu jako decyzję opartą na wspólnej nitce porozumienia pokoleniowego i doświadczeniu sztabowym, z sukcesami w poprzednich kampaniach i funkcjach w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Zapowiedział, że sztab będzie łączył osoby z doświadczeniem politycznym i świeże, pozapolityczne perspektywy, podkreślając, że jest kandydatem obywatelskim. Na najbliższe dni planuje odwiedzić trzy miejscowości na Śląsku, Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce, a w ramach kampanii chce odwiedzić wszystkie powiaty w Polsce.

Łączenie obowiązków z kierowaniem Instytutem Pamięci Narodowej


Podkreślił, że jednocześnie będzie wykonywał obowiązki jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, uczestnicząc w planowanym kolegium o 11.00 i deklarując, że pracuje więcej niż standardowe 8 godzin. Przyznał, że skorzysta z zaległego urlopu (ponad 50 dni) w momentach, gdy będzie to niezbędne, ale na bieżąco łączy obowiązki służbowe i kampanijne.

Sondaże i rozpoznawalność


Odmówił komentowania opublikowanego sondażu, mówiąc, że nie jest komentatorem politycznym, choć zaznaczył, że wynik jest dobry jak na osobę, która dopiero ogłosiła kandydaturę. Odniósł się też do kwestii rozpoznawalności i stwierdził, że ważniejsze jest bycie rozpoznanym jako osoba gotowa reprezentować obywateli i „próbę zakończenia wojny polsko-polskiej” niż chwilowe nazwiska w mediach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Czy są jakieś pytania? To pokrośmy o przedstawienie się i o poddanie redakcji. Chcieliśmy zapytać o to, czy to będzie element pana programu wyborczego, jeżeli chodzi o osoby z niepełnosprawnościami oraz o odniesienie się do najnowszego sondażu opublikowanego dla Rzeczypospolitej, gdzie w drugiej turze uzyskałby pan niecałe 30 prokryt w porównaniu z Rafała Trzaskowskiego, który by osiągnął niecałe 50 proktyw. Oczywiście element wrażliwości społecznej, opieka nad osobami z orzeczeniem o niepełnosprawności, ale także tymi, którzy pracują każdego dnia z osobami z orzeczeniem o niepełnosprawności. W ogóle troska społeczna i wrażliwość społeczna, która jest zapisana w moim życiorysie, będzie elementem mojego programu z całą pewnością. Ten program podam w najbliższych tygodniach, będą do tego poświęcone specjalne wydarzenia, bądź nawet specjalna konwencja, ale wrażliwość społeczna będzie z całą pewnością jednym z fundamentów tego programu. Jeśli chodzi o sondaż, to muszę panią redaktor zawieść, ja nie jestem komentatorem politycznym. Tak jak widzicie państwo, każdego dnia wykonuję swoją pracę. Jestem już też po treningu, o 6 rano odbyłem trening. Dzisiaj jestem w swoich obowiązkach jako kandydat na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Po tych zajęciach wracam na kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, a więc będę wykonywał swoje obowiązki jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a sondaży nie zamierzam komentować. Choć z tego, co mówi pani redaktor, to bardzo dobry wynik na człowieka, który dopiero w niedzielę ogłaszał, że będzie kandydatem na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Dzień dobry, panie prezesie. Dzień dobry, panie prezesie, chciałabym zapytać o plany na najbliższe dni, czy jest możliwy objazd po całej Polsce, po wszystkich powiatach, a także o szefa sztabu. Dlaczego to akurat Paweł Szefernaker? Dziękuję bardzo, pani redaktor. Paweł Szefernaker to przede wszystkim człowiek z mojego pokolenia, człowiek urodzony w latach 80. To bardzo ważne, aby kandydat na prezydenta miał wspólną nić porozumienia z osobą, która będzie przez całą kampanię tak blisko niego, ale to też bardzo doświadczony polityk sztabowy, za którym już wiele kampanii i także kampanii udanych, zwycięskich. To człowiek, który pełnił ważne funkcje w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Stąd też myślę, że moja współpraca z Pawłem Szefernakerem będzie bardzo owocna. Natomiast sam sztab, jak państwo wiecie, jak pani redaktor wie, będzie połączeniem ludzi, którzy mają doświadczenie polityczne i takich, którzy nowemu kandydatowi na prezydenta nadadzą świeżej, pozapolitycznej, pozapartyjnej perspektywy, bowiem jestem kandydatem obywatelskim. Mój plan na najbliższe dni to odwiedzenie trzech miejscowości, spotkania z mieszkańcami i na Śląsku, i na Dolnym Śląsku, i w Wielkopolsce. To są najbliższe dni. I tak, mam taki plan i zachęcam do tego wszystkich kandydatów, jeśli mają na to siłę i wrócą ze swoich urlopów. Ja zamierzam odwiedzić wszystkie powiaty w Polsce w nadchodzącej kampanii prezydenckiej, bo chcę rozmawiać z Polakami, spotkania z Polakami, dyskusja z Polakami, poznawanie problemów dzisiejszych Polaków. To jest dla mnie rzecz najważniejsza. Panie prezesie, jak pan zamierza połączyć swoje stanowisko, mówię tutaj o kierowaniu Instytutem Pamięci Narodowej, który powinien być jednak polityczny, z prowadzeniem kampanii, z takimi spotkaniami? Da się to połączyć, jak pan redaktor, jak państwo dzisiaj widzą. O 11.00 jest Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Od 11.00 do samego wieczora będę wykonywał swoje obowiązki jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Teraz przyjechałem prywatnym samochodem, bowiem nie mam dzisiaj swoich zadań w Sochaczewie jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej, mimo, że od wielu lat jestem członkiem Rady Muzeum Bitwy nad Bzurą tutaj w Sochaczewie, ale dzisiaj przyjechałem jako kandydat na prezydenta. Zapewniam wszystkich państwa, że wyrobię dla Instytutu Pamięci Narodowej nie tylko 8 godzin dzisiaj, ale więcej niż 8 godzin, a dzisiaj jestem z państwem, w tym momencie, w tym momencie jestem z państwem jako kandydat na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Ale to jest spokojnie, będzie coraz więcej na to, że wyrobiam. Więc pytanie, czy weźmie pan urlop, jak pan to podoba? Myślę na tym, mam ponad 50 dni urlopu, to były bardzo pracowite 3 lata, nie mogłem przez te 3 lata jako prezes zbytnio odpocząć i pójść na szeroki, regularny urlop, w związku z tym będę na pewno posiłkował się urlopem od pracy w Instytucie Pamięci Narodowej, w tych momentach, w których to będzie niezbędne i potrzebne. Aleksandra, po prostu, jeżeli można, prezydent Andrzej Duda mówił o poparciu Prawa i Sprawiedliwości dla pana w kampanii prezydenckiej, ale przez chwilę nie mógł sobie przypomnieć pana imienia i nazwiska, zająknął się. I chciałam zapytać pana, czy pan czuje się jeszcze mało rozpoznawalny wśród członków Prawa i Sprawiedliwości? Nie zajmuje mnie ta sprawa, pani redaktor. Z panem prezydentem Andrzejem Dudą uczestniczyłem w wielu wydarzeniach. To były udane spotkania, niedawno w Stanach Zjednoczonych, w Doylestown. Nie widziałem tego momentu zawahania pana prezydenta. Myślę, że kwestia rozpoznawalności, także za sprawą państwa, którzy tutaj jesteście, będzie zmieniać się każdego dnia. Nie chodzi o to, aby być szczególnie rozpoznawalnym na tym etapie, ale by być rozpoznanym jako osoba, która jest gotowa reprezentować obywateli Rzeczpospolitej Polskiej. Osoba, która wkłada energię, uśmiech i próbę zakończenia wojny polsko-polskiej do dzisiejszej polityki. Wolałbym, żeby ci, co mnie znają, mieli świadomość, że będę im dobrze służył w przyszłych miesiącach i w przyszłych latach. Bardzo proszę, panie prezesie. Aleksandra, o wydarzeniu 24. Skoro jest, sam pan tu wydarzył, jest pan tutaj jako kandydat na prezydenta, którego popiera Prawo i Sprawiedliwość. Są pytanie, ile Prawo i Sprawiedliwość zamierza wydać na pana kampanię wyborczą? To musiałaby pani redaktor spytać Prawa i Sprawiedliwości. Czyli pan nie ma. Nie, nie ma. Dobrze, to jest to drugie pytanie, pozwolę sobie zadać. Miesiąc temu został ogłoszony raport Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Skoro jest pan kandydatem na prezydenta, pewnie opinia publiczna jest też ciekawa, jakie jest pana zdanie na temat samej katastrofii smoleńskiej i tego raportu. Czy była to katastrofa, pana zdaniem, czy był to wypadek? Przede wszystkim pan marszałek Antoni Macierewicz to człowiek, który przez całe swoje życie walczył z systemem komunistycznym do roku 1989. Od lat 60. przez lata 70. i lata 80. był działaczem opozycji antykomunistycznej, bardzo odważnym człowiekiem, kilkadziesiąt razy więzionym i kilkadziesiąt razy aresztowanym. Znam też istotę systemu komunistycznego, istotę i Rosji sowieckiej, i Rosji postsowieckiej, a więc dzisiejszej Federacji Rosyjskiej. I Związek Sowiecki i Federacja Rosyjska z całą pewnością jest państwem, jest strukturą gotową do zamachów na swoich wrogów, do eksterminacji, do morderstw. Mówię o Związku Sowieckim przed rokiem 1989, więc drastyczną naiwnością byłoby uważanie czy nie podejrzewanie co najmniej, że mógłby to być zamach. Jeśli znamy historię Związku Sowieckiego, jeśli znamy mentalność dzisiejszych przywódców Federacji Rosyjskiej, to nie możemy pani redaktor, szanowni państwo, wykluczyć, że doszło do zamachu. To jest istota Związku Sowieckiego i Federacji Rosyjskiej. Brutalność, okrucieństwo, no i niestety nienawiść także do narodów, które chcą być wolne, suwerenne i niepodległe. Chciałam zapytać o to, że Sochaczew znajduje się jako pierwszy na trasie tej kampanii. Dlaczego Sochaczew przybył pan tutaj wcześniej? Czy to miasto jest dla pana Izotna? Tak, oczywiście Sochaczew to miasto, tak jak powiedziałem, które odwiedzałem. Nie jestem tutaj pierwszy raz, byłem tu kilkukrotnie, byłem w Muzeum Bitwy nad Bzurą, którego jestem członkiem Rady. Natomiast wzburzyła mnie ta sprawa, o której pan poseł Małecki mnie poinformował i pan kierownik. Stąd też chciałem być dzisiaj tutaj w Sochaczewie po raz kolejny, aby podjąć publicznie sprawę pracowników warsztatów terapii zajęciowej, no i odwiedzić tych zdolnych ludzi, którzy są tutaj każdego dnia i wykonują tak wspaniałe, artystyczne rękodzieła. Dziękuję. Jeszcze jakieś pytanie? Ja mam jeszcze pytanie uzupełniające. Władim Jopci z Instytutu Pamięci Narodowego zarzucają panu, że Instytutia Publiczna została wciągnięta w kampanię prezydencką, promując pana jako kandydata na prezydenta Europosławicza. Nie będzie to pierwsza interwencja pana posła Brejzy w sprawie Instytutu Pamięci. Tak, ja się odniosę do pytania, pani redaktor. To nie będzie pierwsza taka interwencja pana posła Brejzy. Pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej byli dumni z tego, że prezes Instytutu Pamięci Narodowej będzie walczył o Urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Jeden z pracowników postanowił takim wpisem się podzielić. I myślę, że to na tyle. To nie jest miejsce, w którym powinienem komentować tweety. Rozmawiamy o poważnych rzeczach, o sprawach odnoszących się do Polski. Powstał taki wpis za sprawą pracownika. Bardzo mnie cieszy wsparcie pracowników. Dziękuję wam, drodzy pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej. Codzienne wsparcie pracowników, którzy wiedzą, jakim jestem pracodawcą, wiedzą, jakim jestem prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, wiedzą, jak konsekwentnie upominam się o polską pamięć w Polsce, w Europie i na świecie. I pewnie stąd wynika to serce i chęć pokazania dumy, że ich prezes jest kandydatem na prezydenta. No tak, tylko ten wpis na pracownicy, jeżeli chcą, chyba powinny na swoich własnych mediach. Nie była to moja decyzja, pani redaktor. Ten wpis powstał i myślę, że nie powinniśmy mu poświęcać więcej czasu. Zapewniam wszystkich państwa, że Instytut Pamięci Narodowej jest instytucją, która nie jest polityczna i która nie będzie brała udziału w mojej kampanii. Ale mam nadzieję, że zobaczę uśmiech na twarzy pani redaktor, że dzisiejszej pracownicy Instytutu, to może wzburzając część opinii publicznej, z głębi swojego serca powiedzieli, bardzo się cieszymy, że nasz pracodawca, nasz prezes będzie ubiegał się o rząd prezydenta. Wpis był i tylko tyle mogę na ten temat powiedzieć. Dziękuję. Pani redaktor, mam nadzieję, że opowiedziałem. Trochę pani redaktor... Rozumiem, ja wszystko rozumiem. To doskonale, jak pani redaktor zdominowała nam pani wszystkiego dobrego. Proszę państwa, cieszymy się z obecności prezesa IPN-u pana Karola Nawrockiego w Sochaczewie, ale dziękując za pytanie o obowiązki służbowe i urlop, ja mam prośbę taką do państwa. Czy z takim zaangażowaniem będziecie pytali, a może już pytaliście Rafała Trzaskowskiego o to, dlaczego nie ma go w ratuszu warszawskim, tylko objeżdża Polskę jak długa i szeroka, gdzie jak wiemy Warszawa nie funkcjonuje tak jak sprawne miasto powinno funkcjonować, a na przykład Sochaczew funkcjonuje bardzo sprawnie, więc zachęcam do takiej determinacji, do takiego odpytywania Rafała Trzaskowskiego, który korzysta chyba ze służbowego samochodu, którego w ratuszu rzadko można spotkać, a inne samorządy wynajmują mu salę na spotkania. Czy to nie jest nielegalne finansowanie kampanii wyborczej? Zostawiam państwa dziennikarzy z tym ważnym wątkiem i cieszymy się, że w Sochaczewie gościł kolejny raz pan dr Karol Nawrocki, szef Instytutu Pamięci Narodowej i członek Rady naszego Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą. I zapraszamy do Sochaczewa jeszcze wielokrotnie. Dziękuję.