Donald Tusk: Mieszkanie Plus zawiodło, domaga się natychmiastowych działań
Donald Tusk w wystąpieniu w Mińsku Mazowieckim skrytykował program Mieszkanie Plus i uznał, że uczestnicy programu częściej są jego ofiarami niż beneficjentami. Domagał się przywrócenia obiecanych warunków przez PFR i jak najszybszego uruchomienia Kredytu 0% jako realnej drogi do własności.
Tusk wskazał, że program okazał się dużo mniejszy niż obiecano - niecałe 20 tysięcy mieszkań zamiast zapowiadanych 100 tysięcy - i że koszty dla rodzin bywają wyższe niż na rynku. Jako przykład przywołał rodzinę pani Edyty z Mińska Mazowieckiego, która płaci miesięcznie o 400 zł więcej i ponosi dodatkowe koszty kaucji.
Podkreślił, że bez możliwości realnego wzięcia kredytu mieszkaniowego uczestnicy są narażeni na wzrost opłat i brak ścieżki do własności. Apelował o wprowadzenie Kredytu 0% jako prawdziwej szansy dla młodszych na pierwsze mieszkanie, osiągalnej niezależnie od sytuacji materialnej.
Zwrócił uwagę na sprawy podsłuchów, w tym wykorzystanie Pegasusa wobec osób publicznych, i pytał, dlaczego dochodziło do takich praktyk. Łączył te działania z ujawnianymi aferami i twierdził, że ataki na sądy, media i opozycję służą bezkarności i umożliwiają dalsze nadużycia.
Tusk ostro skomentował słowa Jarosława Kaczyńskiego, oceniając je jako symptom bezradności, i pytał o możliwość debaty na ten temat. Wzywał PFR do natychmiastowego przywrócenia gwarancji oraz jasnej ścieżki dojścia do własności dla rodzin objętych programem.
Krytyka programu Mieszkanie Plus
Tusk wskazał, że program okazał się dużo mniejszy niż obiecano - niecałe 20 tysięcy mieszkań zamiast zapowiadanych 100 tysięcy - i że koszty dla rodzin bywają wyższe niż na rynku. Jako przykład przywołał rodzinę pani Edyty z Mińska Mazowieckiego, która płaci miesięcznie o 400 zł więcej i ponosi dodatkowe koszty kaucji.
Postulat Kredytu 0%
Podkreślił, że bez możliwości realnego wzięcia kredytu mieszkaniowego uczestnicy są narażeni na wzrost opłat i brak ścieżki do własności. Apelował o wprowadzenie Kredytu 0% jako prawdziwej szansy dla młodszych na pierwsze mieszkanie, osiągalnej niezależnie od sytuacji materialnej.
Podsłuchy i zarzuty o korupcję
Zwrócił uwagę na sprawy podsłuchów, w tym wykorzystanie Pegasusa wobec osób publicznych, i pytał, dlaczego dochodziło do takich praktyk. Łączył te działania z ujawnianymi aferami i twierdził, że ataki na sądy, media i opozycję służą bezkarności i umożliwiają dalsze nadużycia.
Ocena polityczna i żądanie natychmiastowych działań
Tusk ostro skomentował słowa Jarosława Kaczyńskiego, oceniając je jako symptom bezradności, i pytał o możliwość debaty na ten temat. Wzywał PFR do natychmiastowego przywrócenia gwarancji oraz jasnej ścieżki dojścia do własności dla rodzin objętych programem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk wzruszony w rodzinnym Gdańsku: 'Jestem w domu'
Donald Tusk: Polska musi być silna, mądra i zjednoczona
Donald Tusk: 3x szybsze inwestycje w obronność
Donald Tusk: Polska filarem bezpieczeństwa NATO
Donald Tusk: O naruszeniu przestrzeni powietrznej i zestrzeleniu dronów
Udział Premiera Donalda Tuska w konsultacjach "Cyfrowa Przyszłość Młodzieży"
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS: Orzeczenie TSUE zagraża lasom państwowym
Konfederacja
Robert Winnicki proponuje kwotę wolną równą dwunastokrotności płacy minimalnej
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Pyta o Willa Plus i zarzuca tajenie dokumentów
PiS
Bartosz Kownacki: Ostrzega przed planami Trzaskowskiego
Lewica
Lewica: Renta wdowia - wybór zamiast kary ekonomicznej
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Za darmo grunt - 20% mieszkań dla miasta
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Na dół w sensie do parteru, nie w budynku, tylko na kolankę. Bardzo proszę panie premierze. Dzień dobry, jesteśmy w Mińsku Mazowieckim. Korzystamy z gościnności zaproszenia pani Edyty i plus sąsiadki. Jest też pan Wrończ Mińska. Problem już znany w Polsce i dotyczący nie tylko Mińska Mazowieckiego. Mówiłem już o tym wiele razy. Dotyczy to mieszkańców, mieszkań z programu Mieszkanie Plus. Zarówno w Mińsku Mazowieckim, ale też w Krakowie, w Katowicach, w Świdniku, w Radomiu, w Gdyni. To był program, który dawał nadzieję ludziom na po pierwsze tanie mieszkanie o nieznym standardzie. Taka była obietnica. W dodatku miało być to mieszkanie, które stanie się własnością tych, którzy zdecydują się na wejście do tego programu. W przewidywalnej, gwarantowanej przyszłości. Wszędzie, gdzie jesteśmy, wszędzie, gdzie ludzie się organizują. Ci, którzy pozostali z tego programu, wszędzie tam widać wyraźnie, że są raczej ofiarami tego programu, niż beneficjentami tego programu. Po pierwsze, tak jak w przypadku Pani Edyty, to co dzisiaj mi opowiedziała. Samo ta matka z dziećmi w tym mieszkaniu płaci 400 zł więcej niż miała, niż płaciła jeszcze pod koniec zeszłego roku. Nie muszę tłumaczyć, co to znaczy w przypadku Pani Edyty o tyle więcej płacić miesięcznie. Oprócz tego jest kaucja. I to, co jest najbardziej dotkliwe, to to, że ta oferta, ta obietnica, że będzie prosta i taka osiągalna, możliwa do realizacji ścieżka dojścia do własności tego mieszkania w przyszłości. To była istota tego programu, nagle to zniknęło z tej oferty państwa, PFR-u, który realizuje ten program. Mówiąc krótko, mamy dzisiaj program, który przede wszystkim okazał się dużo mniejszy niż obiecano. To jest niecałe 20 tysięcy mieszkań z tych, które miałby się 100 tysięcy. Po drugie, ten program miał dotyczyć ludzi, których nie stać było na kredyt komercyjny, czy na wynajem po cenach komercyjnych. Więc weszli w program, który miał być tańszy i który miał dawać szansę na mieszkanie w przyszłości i na własność. Wszystko to okazało się, póki co, kłamstwem. To mieszkanie jest droższe dla tych, którzy korzystają z tego programu, niż mieszkania w Mińsku Mazowieckim na rynku. Czyli to jest tylko komercyjnie odnajmowane. I niestety tak się dzieje wszędzie. Praktycznie dotyczy to tych wszystkich blisko 20 tysięcy rodzin w kraju. Dlatego też korzystam z tej okazji, jeśli Państwo pozwolicie. Dlatego tak wielką wagę przywiązuję do tego programu Kredyt 0%. Bo widać dzisiaj wyraźnie, że bez możliwości realnego, tej możliwości takiej prawdziwej wzięcia kredytu. I bez narażania ludzi i rodzin na takie samowolne właściwie decyzje instytucji czy władzy, że nagle wszystko drożeje. Czy to jest czynsz, czy to jest oprocentowanie kredytu. Więc ten kredyt 0% to jest naprawdę ranna szansa na mieszkanie dla młodszych. Już w tym sensie nie dla Państwa, bo by się stali się, jak powiedziałem, ofiarami tego programu rządowego. Ale trzeba jak najszybciej dojść do tego kredytu mieszkaniowego na pierwsze mieszkanie dla młodych. Osiągalnego dla wszystkich niezależnie od sytuacji materialnej i nierujnującego całego życia. Także w tych dwóch sprawach chciałem dzisiaj bardzo wyraźnie i bardzo mocno to podnieść w głos. Natychmiast PFR powinien wrócić do tego, co obiecał tym ludziom. To znaczy koszt wynajmu musi być taki, jaki był jakby obiecany. To nie są bogacze, to są ludzie, którzy z powodu nie najlepszej sytuacji materialnej decyzowali się na ten program. I natychmiast muszą wrócić te gwarancje, że jest tutaj także ścieżka dojścia do własności mieszkania. To jest to minimum, które dzisiaj ta łaza powinna bezwzględnie wobec tych dwudziestu tysięcy rodzin zrealizować. I to natychmiast. Jest czas na kilka pytania. Panie premierze, ja mam pytanie odnośnie podsługiwania Pana Prezydenta Jacka Karnowskiego Pegasusa. Dlaczego tak się stało? Bo przecież żadne postępowanie wobec Pana Prezydenta się nie toczy. Dlaczego był podsłuchiwany? Dzisiaj już wiemy, że wiele osób, których ta łaza nie lubi było podsłuchiwanych przy pomocy Pegasusa. Nie wiemy, ile było podsłuchiwanych klasycznymi metodami. Ja parę lat temu powiedziałem coś, co niektórzy uznali za przesadę. Dzisiaj, bo dzisiaj mamy też informacje, kolejne informacje o tym, co dzieje się z korupcją i z tymi przedziwnymi finansowymi machlojami w różnych instytucjach państwowych pod władzą PiSu. Pierwszy zaatakowali sądy, żeby móc bezkarnie kraść. Później zaatakowali media, żeby nikt o tym nie wiedział. Później zaatakowali podsłuchami i represjami opozycję i to nie tylko tą polityczną, po to, żeby móc dalej bezkarnie kraść, żeby ich nikt z tego nie mógł rozliczyć. To nie jest sytuacja nowa w historii, ale ona się powtarza. Niestety dzisiaj w Polsce mamy do czynienia z niezwykle brutalną wersją tej ponurej zasady. Jeśli władza, i warto o tym pamiętać, jeśli władza polityczna zaczyna działać przeciwko sądom, wolnym mediom i opozycji i to w sposób często nielegalny, to znaczy, że przede wszystkim chce kraść. I dzisiaj to widać każdego dnia czarno na białym. Kradną i chcą być bezkarni. Ja mam pytanie o słowa Jarosława Kaczyńskiego. Po tylu aferach, które w ostatnich tygodniach ujrzały światłodzienne, co Pan myśli, gdy słyszy Jarosława Kaczyńskiego, który narzeka na bezprawie w Unii Europejskiej? I czy na przykład chciałby i liczy Pan na to, że uda się Panu porozmawiać o tym w debacie z Jarosławem Kaczyńskim? Ta bezradność Kaczyńskiego jest bardzo symptomatyczna. Po raz pierwszy widziałem polityka, który, i to jest bardzo niebezpieczne w wielu wymiarach. Polityk, który ma 100% władzy w Polsce, mówił o Kaczyńskim, i który wygląda na kompletnie zagubionego, bezradnego. On wie oczywiście co się dzieje, tylko z różnych względów już jest jakby sparaliżowany. On kiedyś przynajmniej udawał, że jak natknął się na korupcję we własnych szeregach, to że podejmuje jakiekolwiek działania. Dzisiaj mamy, znaczy właściwie dzisiaj, no każdego dnia, od wielu, wielu tygodni, każdego dnia ujawniana jest kolejna afera PiSu. W tym czasie Kaczyński przez wiele tygodni milczy, a następnie zabiera głos, oskarżając wszystkich koło Unii Europejskiej, nie widząc tego, że od siedmiu lat PiS okrada Polaków w sposób wyjątkowo bezczelny. To co powiedział Jarosław Kaczyński o korupcji PiS-owskiej, a właściwie to czego nie powiedział, moim zdaniem dyskwalifikuje go jako lidera i przywódcę politycznego. Tak naprawdę to są już takie ostatnie polityczne podrógi tej formacji. A czym zdaje się, że uda się porozmawiać o tym debacie z Jarosławem Kaczyńskim? Wiecie, ja nie jestem na molni, no ja tak właśnie tłumaczyłem się dzisiaj naszej gospodyni, Pani Edycie, że oczywiście ja staram się być tam, gdzie ludzie tego chcą, zaproszą. Ja wiele razy mówiłem bardzo otwarcie do Jarosława Kaczyńskiego, wyjść z tej swojej jaskini, wyjść za tych koronomów policji, możemy się spotkać w mediach i rozmawiać o tym, co dzieje się dzisiaj w Polsce. Jak wiecie, odpowiedź zawsze była ta sama, więc nie, Pani Edytański, nie chodzi o mój sentyment, ale jestem gotów w każdej chwili rozmawiać także z prezesem Kaczyńskim o warunkach jego kapitulacji. W Pana ocenie jaki los spotka teraz ustawa o Sądzie Najwyższym, zważywszy na sytuację w Trybunale Konstytucyjnym, zważywszy na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzi, że ta ustawa jest zgodna z Konstytucją. Jak Pan ocenia samą sytuację w Trybunale Konstytucyjnym, czy ma Pan wrażenie, że Zbigniew Ziobro próbuje obalić prezes Trybunału, Julię Przyłębską? I los środków z KT-u także w tym kontekście? Moja wiedza jest dokładnie taka sama w tej sprawie jak w całej polskiej opinii publicznej. Kompletnie już nikt nie ma pojęcia co się dzieje w tym tak zwanym Trybunale Konstytucyjnym, który sam kwestionuje nawet tą swoją szefową znaną z umiejętności kulinarnych, ale zdaje się żadnych innych. Tylko też nie oszukujmy się. Znaczy sprawcami tego bałaganu bez precedensy, to jest wstydna całą Europę, szczerze powiedziawszy, ta sytuacja z Trybunałem Konstytucyjnym, ale sprawcami tego są solidarnie. Prezydent Duda, prezes Kaczyński, minister Ziobro. To nie jest tak, że ktoś tutaj ma czyste karty i wtedy, kiedy był ten pierwszy zamach na praworządność i na system sądownictwa i na Trybunały w Polsce, przecież mówiliśmy, że to nie jest tylko... Tylko, że jakby istotą demokracji jest to, że te instytucje są niezależne od partii politycznych i od polityków. Jak oni swoje łapy zaczęli wsadzać w ten system, to było wiadomo, że to się musi wywrócić. To jest nie tylko paskudne pod względem etycznym i politycznym, ale to też rujnuje podstawy ustroju demokratycznego w Polsce. I panowie Duda, Kaczyński i Ziobro są dokładnie w tych samych proporcji za to odpowiedź. Co dalej z powiem o Sądzie Najwyższym i środkami z KPO? Ja mam coraz większe przekonanie. Jak pamiętacie, ja naprawdę zrobiłem wszystko wbrew jakby też opiniom mojego środowiska. Uparłem się, żeby głosować za tą ustawą, żeby zrobić nawet wbrew własnym politycznym interesom wszystko, żeby te pieniądze do Polski dotarły. Niestety widać wyraźnie, że PiS w tym blokowaniu okazał się wyjątkowo zdeterminowany. Tak długo jak PiS będzie rządził, nie będzie pieniędzy europejskich w Polsce. Niestety to już widać bardzo wyraźnie. Ja pan skomentuję, zaraz był to mówię z województwa Karpińskiego, ministra Skarbu, także w panu rządzie. Obecnie jest sekretarz miasta Warszawy. Jak tylko sprawa, dzisiaj pan Rafał Bochenek zeszył PiS-u wrócił ponownie do tego raportu z T40, stwierdząc, że Platforma chce ograniczyć wolność Polaków, nakazać jak żyć, jak chce jeść i tak dalej. Jakby pan to skomentował tą akcję PiS-u? Od czasu kiedyś okazało, że rząd PiS-u jest promotorem zupy z robaków, ja już chyba nie muszę tłumaczyć, że idiotyzmów tego typu zarzutów wobec prezydenta Trzaskowskiego. I w ogóle to jest trochę poniżające dla wszystkich, że przez ileś dni media i politycy zastanawiali się, czy naprawdę prezydent Trzaskowski chce zmusić Polaków do jedzenia robaków, a nie mięsa. Znaczy, to było tak głupie, że aż... A ta puenta, że okazało się, że to rząd jest zainteresowany promocją tej kotletów ze świerszczy, no to była chyba taką puentą już najbardziej groteskową. Ja nie będę komentował zarzutów, bo ja nie jestem prokuratorem ani śledczym. Znam z dawnych lat ówczesnego ministra Karpińskiego. Karpińskiego był dla mnie zawsze wzorem osobistej przyzwoitości i uczciwości, ale ja nie komentuję kwestii, które są w dyspozycji Sądu i Prokuratury. Ja jestem głęboko przekonany co do uczciwości i przyzwoitości Karpińskiego, ale jakie będą konsekwencje działań Policji i Prokuratury w tej chwili, to nie do mnie zależy ocena. Panie premierze, chciałem zapytać odnośnie słów ministra Czarnka, jeżeli chodzi o nauczycieli. Co robi PiS, żeby naprawić problem polskich nauczycieli? Jak ocenia Pan zdanie ministra Czarka, który mówi, że są braki kadrowe właśnie, jeżeli chodzi o nauczycieli? Czy to jest jakiś w ogóle cud boski, że w polskich chłopach są jeszcze nauczyciele? Biorąc pod uwagę to, jaki jest minister, jakie są płace, jakie są warunki pracy, jak się traktuje nauczycieli od 8 lat są upokarzane. Nie tylko finansowo, ale każdym słowem, każdą decyzją Czarnka i jego współpracowników. Także to, że są braki kadrowe, to wiemy. To, że mamy ciągle tysiące ludzi gotowych uczyć nasze dzieci, nasze wnuki wbrew okolicznościom, mimo tak dramatycznych decyzji i tak fatalnego ministra, to i tak naprawdę Bogu dziękujmy, że jeszcze są właśnie nauczycielki i nauczyciele gotowi poświęcić swoje życie dla polskiej szkoły i dla polskich dzieci, właśnie mimo tego, że mamy kogoś tak koszmarnego jak minister Czarny. Chciałabym jeszcze zapytać o podatek Sasina. Tutaj minister Sasin mówi o tym, że będzie podatek od nadmiarowych zysków w spółek. Według zapowiedzi wicepremiera rząd nad nim pracuje. O czym świadczą takie zamiary? O jakim stanie finansów państwa? Jak to przełoży się właśnie na inwestycje w naszym kraju? To nie jest pierwszy raz, kiedy pan Sasin pozwala sobie na jakiś komunikat i ci, którzy grają na giełdzie i być może mają informację wcześniej, mogą naprawdę zarobić kokosy na tego typu niemądry wypowiedziach. Jedyną reakcją jak na razie, jak wiecie, było to w autowne tąpnięcie na giełdzie. I to nie jest pierwszy raz. Ja w ogóle obawiam się, czy to nie jest jakiś też sprytny pomysł na biznes. Używanie polityki po to, żeby rozchuśtać notowania giełdowe. Ja pomijam oczywiście fakt, że ja jestem w tym wieku, że pamiętam dokładnie z czasów PRL-u i właśnie ten moment, kiedy Łaza mówi, no trzeba tutaj do miar, trzeba tutaj dodatkowe obciążenia dla firm, bo brakuje na wszystko kasy. Co do tego nie ma wątpliwości, że Sasin mówi prawda. Im już na wszystko będzie brakowało pieniędzy. Tylko nie dla nich, no bo to jak zauważyliście, tutaj nie ma limitów, nie ma granic, pieniądze zawsze dla nich się znajdą. A jak Pan ocenia fakt, że posłanka Lichocka pozywa Borysa Budkę w sprawie jej gestu pokazania środkowego palca? Czy ja mam nadzieję, że wyborcy, nie wiem, nie chcę o jego gestach mówić, ale czasami tak sobie myślę, że to co, no wszyscy mamy w pamięci, w jakich okolicznościach ona pokazała tego, ten środkowy palec pokazany między innymi wszystkim, którzy czekają na pieniądze na onkologię. Ona pokazała środkowy palec opozycji dlatego, bo wygrały pieniądze na reżimową telewizję, a przegrali pacjenci chorzy na raka. Więc ja jestem o tym absolutnie przekonany, że każdy, kto widział ten gest, pokaże ten gest PiS-owi w dniu wyborów. Bardzo dziękujemy. Bardzo dziękujemy. Przepraszam za najazd, ale... Wśród nie, to się to naprawdę znacznie chce. Dzięki, dziękuję. Trzymajcie się. Dzięki, dziękuję. Mam nadzieję, że... Dzięki, dzięki. Przez 6-7 miesięcy, żeby wstrzymać.