Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk w Bytomiu: 10 mld na remonty kamienic i rewitalizację

Donald Tusk w Bytomiu: 10 mld na remonty kamienic i rewitalizację

Donald Tusk w Bytomiu mówił o rewitalizacji miasta i potrzebie finansowego wsparcia na remonty kamienic. Zapowiedział, że będzie proponował 10 miliardów dla polskich gmin na remonty mieszkań, by uwolnić zasoby istniejącego zasobu mieszkaniowego.

Najważniejsze ustalenia


Miasto posiada 80 kamienic w bezpośrednim zarządzie, których remont mógłby dać około 600 mieszkań; potencjał adresów do remontu oceniono na 1800. Na listach oczekujących znajduje się około 1200 pozycji na mieszkanie komunalne i 1000 rodzin oczekujących na mieszkania socjalne.

Inwestycje i środki unijne


Tusk podkreślił rolę środków unijnych przyznanych w 2012 roku w ramach programu Obszar Strategicznej Interwencji – do tej pory wydano na ten cel 93 miliony złotych. W obecnej kadencji wyremontowano 351 mieszkań, z czego 230 w ramach tego programu, a prace rewitalizacyjne nadal trwają przy ponad 100 budynkach.

Propozycja finansowania dla gmin


Polityk zaproponował przeznaczenie 10 miliardów dla polskich gmin na remonty mieszkań, argumentując, że lepszym rozwiązaniem jest odnowa istniejących zasobów niż wspieranie dużych deweloperów. Taki program – jeśli będzie masywny – jego zdaniem może uwolnić setki tysięcy mieszkań na potrzeby pierwszego etapu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych.

Mobilizacja regionalna i konsekwencje dla rynku pracy


W przemówieniu zaznaczył znaczenie pracy „na miejscu”, wymienił regionalne przykłady rewitalizacji, odniósł się do Łodzi i omawianej sytuacji na Śląsku. Wspomniał też o rozmowie z profesorem Jerzym Wuskiem i przykładzie działań administracyjnych dotyczących węgla jako surowca krytycznego – wskazał to jako przykład konkretnych działań na rzecz ochrony miejsc pracy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, witamy na konferencji prasowej pana premiera Donalda Tuska i pana Mariusza Wołosza, prezydenta miasta Bytomia. Bardzo proszę, panie prezydencie, o zabranie głosu. Witam serdecznie Państwa w Bytomiu, w mieście, które w przyszłym roku będzie obchodziło 770. rocznicę nadania praw miejskich. W mieście dzisiaj trwa ogromny proces rewitalizacji, ale mimo tego w mieście, w bezpośrednim zarządzie miasto posiada 80 kamienic, takich jak te, które widzicie Państwo za mną. Remont tych kamienic dałby 600 mieszkań do zasiedlenia i biorąc po uwagę, że potencjał mieszkań do remontu w mieście Bytom to 1800 adresów. I żeby zobrazować tę sytuację, trzeba powiedzieć, że dzisiaj na liście oczekujących na mieszkanie komunalne jest 1200 pozycji i 1000 rodzin oczekujących na mieszkania socjalne. To pokazuje, jak duży jest potencjał tego miasta i że można te podstawowe potrzeby mieszkaniowe, mieszkańców zaspokoić, remontując właśnie takie kamienice. Szanowni Państwo, dzięki środkom unijnym, które zostały przyznane temu miastu w 2012 roku w ramach programu Obszar Strategicznej Interwencji, za który raz jeszcze bardzo serdecznie dziękuję. Dzisiaj prowadzimy proces rewitalizacji. Blisko ponad 200 kamienic budynków zostanie wyremontowanych. W tej chwili trwa jeszcze remont ponad 100 budynków. W obecnej kadencji wyremontowaliśmy 351 mieszkań, z czego 230 w ramach właśnie tego programu, konkretnego, dedykowanemu naszego miastu i konkretnym potrzebom. Wydaliśmy do tej pory na ten cel 93 miliony złotych. Podkreślę to jeszcze raz. Unijnych pieniędzy przyznanych w 2012 roku na konkretny cel. Dziś jeszcze wydajemy te pieniądze. Dziś jeszcze prowadzimy remonty, pracę. Dajemy mieszkania ludziom, tym, którzy oczekują. To dobry moment i dobra chwila, żeby powiedzieć, że rozmowa o potrzebach mieszkańców, o rozwiązywaniu ich problemów to właśnie zaspokojenie tych największych potrzeb. Bo przecież zapewnienie dachu nad głową to dzisiaj najważniejsze i priorytetowe zadanie dla nas. Dlatego dziękując za te środki, które były wtedy przyznane, które pomogły temu miastu ruszyć z miejsca, przeprowadzić wiele, wiele ważnych inwestycji, które jeszcze do końca tego roku na pewno będą trwały. Prosimy, wnioskujemy, a może nie, bardziej nie. Prosimy, aby kolejne duże programy, również ze środkami unijnymi, mogły być kierowane właśnie na takie inwestycje. Pokazanie tego, jaki potencjał jest w danym mieście. To, że nie trzeba budować wielkich osiedli. Wystarczy zadbać, wyremontować to, co odziedziczyliśmy, aby dać mieszkania ludziom. To, czego oni dzisiaj najbardziej potrzebują. I tą prośbę kieruję chyba do najwłaściwszej osoby w dniu dzisiejszym. I takie przesłanie z Bytomia jesteśmy w stanie robić bardzo dużo, ale potrzebujemy też dużego wsparcia finansowego. Dziękuję bardzo, panie prezydencie. Dziękuję za tę możliwość rozpoczęcia tego śląskiego wyjazdu właśnie tutaj z Bytomia. Przez najbliższe 10 dni wspólnie z parlamentarzystami, parlamentarzystami Koalicji Obywatelskiej będziemy wszędzie, na Górnym Śląsku, w Zagłębiu, w Żybcu, w Sosnowcu, w Częstochowie, w Wodzisławiu, w Rybniku, oczywiście w Katowicach i wielu innych miejscach. Przez te 10 dni będziemy chcieli przekonywać wszystkich, którzy nie do końca wierzą w to, że dobry scenariusz jest możliwy, że wszystko jest w zasięgu naszych możliwości. Przed chwilą, jak dojeżdżałem tutaj do Bytomia, porozmawiałem długo telefonicznie z profesorem Jerzym Wuskiem. Byłem premierem dzisiaj naszym ewodebutowanym Platformy Obywatelskiej. Między innymi o tym, jak powinna wyglądać taka codzienna, bardzo konkretna, czasami przyziemna praca na rzecz naszych miast czy naszych regionów. Ja, jak Państwo wiecie, jestem Kaszubą z Pomorza i podobnie jak w moim regionalnie na Pomorzu, tutaj na Śląsku, ludzie bardzo cenią rzeczy konkretne. Nie lubią zbyt wielu pustych słów i w ogóle nie lubią pustych słów, natomiast to, co można zrobić naprawdę, każdego dnia, bez jakichś czasami wielkich upojnych wizji, ale rzetelnie wykonać swoją robotę, to to jest jakby coś, co chyba tutaj w Bytomiu i na całym Śląsku wszyscy dobrze rozumieją. Rewitalizacja, środki europejskie, to jest ten bardzo konkretny program, który nie tylko może spowodować to zresztą od kilku lat, przecież nie tylko tu w Bytomiu, w Łodzi o tym, że rozmawiałem, bo w Łodzi ten program też był na dużą skalę przeprowadzany. To jest nie tylko szansa na uratowanie naszych miast, tak bardzo poszkodowanych, no tak jak w przypadku Bytomia, choćby przez szkody górnicze, ale też przez wiele, wiele lat nie do inwestowania. To nie jest Bytom tak jak każde inne miejsce w Polsce i tu na Śląsku może być miejscem kapitalnym do życia. Wystarczyło, tutaj no, jechałem do pana, panie prezydencie Mickiewicza-Hrobrego, no i widzę, co jakiś czas widać, zrewitalizowano kamieńce. Widać wyraźnie, jak pięknym miastem był, jak pięknym miastem może być Bytom, przynajmniej w tych kluczowych fragmentach. O mieszkaniach pan prezydent już mówił. My będziemy proponowali te 10 miliardów dla polskich gmin na remonty mieszkań, bo te zasoby, podobnie jak w Bytomiu, one są wszędzie. Nie trzeba dawać wsparcia wielkim deweloperom, którzy będą budowali właśnie wielkie drogie osiedla. Trzeba dać szansę polskim gminom, polskim miastom na rewitalizację kamień, na remonty na wielką skalę i uwolnimy w ten sposób w skali kraju setki tysięcy, nie tysiątki tysięcy, ale setki tysięcy mieszkań. To jest zasób, który właściwie powinien, w dużym stopniu, jeśli ten program będzie masywny, w dużym stopniu powinien wystarczyć na te pierwsze potrzeby mieszkania. Mówię o konkretnej robocie. Z Jerzymbuskiem rozmawialiśmy między innymi o tym, że on, nie czekając na to, aż wreszcie rząd i Warszawa się obudzą, załatwił tak ważną rzecz dla Śląska, szczególnie dla kopalni wokół Jastrzębia, jak wpisanie węgla kopsującego do kategorii tak zwanych suhowców krytycznych. Brzmi trochę technicznie i może kogoś znudzić, ale tak naprawdę to jest realna szansa uratowania wielu miejsc pracy, kopalni. Wymagało to tylko bardzo takiego przemyślanego, mądrego i konkretnego działania. A tymczasem my dzisiaj ciągle czekamy tutaj na Śląsku na 10 miliardów złotych, które miały popłynąć z Europy ze wsparciem środków krajowych, ale głównie z Europy, na ten program sprawiedliwej transformacji. Dla Śląska absolutnie kluczowe. Słuchajcie, no 10 miliardów złotych, no podzielcie to na swoje powiaty. Ja już mówiłem wiele razy o tym, pan prezydent powiedziałby wam najwięcej dzisiaj. Co można by zrobić, gdyby te fundusze europejskie, które PiS zablokował, gdyby podzielić tak mniej więcej prógą na każdy powiat, i to wychodzi 500 milionów na powiat. No wyobraźmy sobie, że w Wytomii mamy ekstra 500 milionów złotych. Jak wy macie budżet roczny też pół miliarda, miliardów złotych, jeśli dobrze pamiętam. No to wyobraźcie sobie pomoc, połowę budżetu, więcej, przepraszam za kolokwializm, za darmo, środków europejskich, które są nasze, polskie. I zostały zablokowane przez PiS. Ja o tym mówię z takim przejęciem, bo jak się jest w Bytoniu, to widać moim zdaniem naj... Poczekamy chwilę. Jak się jest w Bytoniu, widać wyjątkowo precyzyjnie, jak pieniądz szybko zdobyty i szybko wydany może zapracować. Będę chciał mówić o tym bardzo konkretnym programie dla Śląska, wszędzie gdzie będziemy i dla całego wojska śląskiego, no ale koncentrujemy się na sprawach typowo śląskich. Jutro będzie posiedzenie Klubu Parlamentarnego Koalicji Władysławskiej w Katowicach, gdzie przedstawimy ten program w konkretach. Będę o tym też mówił dzisiaj na spotkaniu otwartym w hali na Skarpie. Znaczy mam do niej w jakim sensie sentyment, bo to też inwestycja z tych moich czasów i również ze wsparciem środków europejskich. Głęboko w to wierzę, że tu jest przyszłość. Jeździmy z tym hasłem, ale to nie jest slogan. I że tak jak często mieliście prawo do irytacji, czasami jak do depresji, no że przyjeżdża jakaś władza, wydoić Śląski i zapomnić i porzucić. Naprawdę mamy wielką szansę, jeśli tylko przestaniemy wybrzytać na miliardy euro, które mogą tu napłynąć. Jeśli naprawdę tak po Śląsku władza zajmie się tą konkretną, codzienną robotą, a nie propagandą. I wtedy nie tylko kamienice, nie tylko grunty po kopalniach mogą trafić do samorządu i z pieniędzmi razem zacząć pracować na rzecz mieszkańców. Naprawdę ta rzeczywistość może się zmienić w skali nie tylko Bytomia, całego Śląska i całej Polski. I z tym przesłaniem i z tą głęboką wiarą do Was przyjeżdżam. Poprosimy o pytania, jeśli takowe są. Dzień dobry, panie premierze, Jerzy Korczyński, TVN24. Według sondażu Kantar dla TVN i TVN24, 64% pytanych krytycznie patrzy na afery PiS dotyczące NCBR i Villa Plus. I w związku z tymi badaniami pytanie do pana, jak pan dzisiaj jako szef partii rządzącej odebrałby ten sygnał. Jakie wnioski by pan wyciągnął z takiego sondażu? Jeśli coś jest w tym interesującego, to raczej taki znak zapytania. Jak to możliwe, że dla 30% badanych ta sprawa nie ma znaczenia albo nie jest godna napiętnowania? Znaczy z całą pewnością to, co odkrywamy każdego dnia, my zanim dotrze niedługo do wszystkich w Polsce, że dzisiaj korupcja, nadużywanie środków publicznych, te dotacje dla znajomych i dla rodzin w dziesiątkach i setkach milionów, że to wszystko naprawdę też uświadomi Polkom i Polakom, że tak dłużej nie pojedziemy. Zobaczmy sobie, rewitalizacja tutaj za nami, jak spojrzymy na jedną z kamienic. Ile to kosztowało? Rymont takich kamienic szacuje mi między 6 a 8 milionów złotych. No to tylko z tych trzech najgłośniejszych przypadków afery, czyli dotacji z Narodowego Centrum Badania i Rozwoju. To jest kwestia ostatnich dni, tylko trzy wybrane, to jest szczególnie efektną rzeczy, to można by 30 takich kamienic, 30 kamienic zrewitalizować. Ktoś około 300 mieszkań, czyli około 300 mieszkań. Tylko ten kilkudniowy jeden przekręt, o którym media poinformowały. Więc to daje wyobrażenie też, że to nie chodzi tylko o moralne oburzenie, o to, że nikt nie chce korupcji, a to są bardzo konkretne pieniądze, które mogłyby tutaj w 300 rodziną dać mieszkania. I to w ładnie wyglądającej kamienicy w środku Bytomia. To są bardzo konkretne straty. Nie tylko oburzenie, ale trzeba to zastopować, bo te pieniądze powinny pracować dla ludzi. Kolejne pytanie, co Pan sądzi o propozycjach dla niepełnosprawnych i czy po wyborach to porozumienie zawarte wczoraj będzie wdrażane, dlatego, że zapowiadane jest one na styczeń 2024. Ja mam nadzieję, że nikt już nie będzie chciał ani zwodzić, ani oszukiwać niepełnosprawnych, tak jak to działo się choćby w ostatnich dniach, kiedy traktowano rodziny, ludzi z niespełnosprawnościami, które protestowały w budynku Sejmu w sposób, no znowu taki pełen pogardy i arogancji. Mam nadzieję, że trudno mi sobie wyobrazić, żeby władza, ktokolwiek rządzi, była zupełnie nieczuła i niewrażliwa na tak oczywiste argumenty, jak taka minimalna pomoc dla rodzin z osobami z niepełnosprawnościami, które wymagają naprawdę stałej opieki. Więc ja mogę tylko wyrazić nadzieję, że ci ludzie nie będą więcej oszukiwań. Chciałem o drożyznę zapytać panie premierze, czy rząd wystarczająco walczy z tą drożyzną, którą mamy liczenie na co dzień. Co powinno się w tej kwestii wydarzyć, zwłaszcza w kontekście zbliżających się świąt? Wiadomo, ja lubię bardzo serio rozmawiać o tym i o konkretnych sposobach walki z drożyzną i z inflacją. Też, no mając pamięci i tutaj wszystkich zachęcam do poważnego traktowania faktu, a nie propagandy, kiedy zawałem u rząd premiera, inflacja dochodziła do 0% w Polsce po bardzo poważnym ogólnoświatowym kryzysie światowym, finansowym. Więc to jest możliwe. Nie ma żadnego powodu, że Polska była na samym topie, w samym czubie państw europejskich z najwyższą inflacją. Skoro w czasie poprzedniego wielkiego kryzysu Polska miała najlepsze, najlepsze w Europie rezultaty, jeśli chodzi zarówno o wzrost gospodarczy, jak i skuteczną walkę z inflacją. Więc na to metody są, one wymagają dyscypliny. Nie będę powtarzał słów moich oponentów, którzy kiedyś powiedzieli to słynne hasło wystarczy nie kraść, ale ono dzisiaj brzmi wyjątkowo adekwatnie do tej ponurej rzeczywistości. I oczywiście to, o czym mówiłem. Jak słyszę na przykład z usty prezesa partii rządzącej, że te pieniądze europejskie nie są nam do niczego potrzebne, to szlak nie trafia, bo one są może Kaczyńskiemu, jestem w stanie sobie to wyobrazić, albo panu Sasinowi czy panu Morawieckiemu, one może nie są potrzebne, ale tu w Bytomiu one są ludziom potrzebne. Tym bardziej, że to są te europejskie, znaczy tak naprawdę nasze, polskie pieniądze nam przynależy. Metod, sposobu walki z inflacją jest sporo. Rozmawialiśmy o tym na samym początku, kiedy eksplodowała drożyzna w Polsce. Zamiast odpowiedzi na nasze propozycje usłyszeliśmy kolejne stand-upy pana Glapińskiego i do dzisiaj ludzie nie wiedzą, czy się śmiać, czy pokać, kiedy słuchają pana Glapińskiego z jego prognozami. Zmiana szefa Banku Centralnego wydaje się warunkiem niewystarczającym, ale pierwszym koniecznym, żeby skuteczną walkę z inflacją zacząć wdraczać. Jakub Zagadło, dzień dobry. Panie Przewodniczący, chciałem zapytać o tą być może najważniejszą odsłonę kampanii tegorocznej, znaczy social media i Twittera, bo pan taki film zamieścił odnośnie cen żywności właśnie za pana czasów. Generalnie chcę zapytać, bo Piotr Miller, rzecznik rządu, taki ad vocem także umieścił na swoim Twitterze. Czy pan widział ten film? Tam są generalnie takie argumenty, jak chociażby pensja minimalna, jak stawka godzinowa minimalna. Czy będzie kolejna odpowiedź, jak pan się ewentualnie do tej ustosunkuje? Nie jest moją ambicją polemizowanie czy komentowanie Twitterowych produkcji pana Millera, więc wydaje mi się, że siła argumentów była zupełnie jednoznaczna. Ja po prostu przedstawiłem ceny, konkretnie, żeby tutaj nie ściemiać, z Biedronki, z dokumentacją fotograficzną, jak wyglądały ceny podstawowych produktów w 2015, jak wyglądają dzisiaj. Ja rozumiem, że dla tej władzy to są argumenty bardzo dotkliwe, bo to nie jest jakaś kłótnia między partiami. To jest bardzo ponure doświadczenie codzienne polskich rodzin, kiedy idą do sklepu, nie żeby kupić telewizor nowy czy samochód, tylko żeby kupić chleb, mąkę, olej czy te przysłowiowe pomidory i kiedy widzą, że właściwie z tygodnia na tydzień wszystko jest coraz droższe. Tak naprawdę, zostawmy, to nie jest gra między partiami czy jakimiś politykami. Tu chodzi o życie ludzi i nie ma coś z tego robić, jakichś takich partyjnych przepychanek. Chciałem pan jeszcze zapytać o te niepokojące prognozy, o te niepokojące wyliczenia odnośnie inflacji bazowej, która z miesiąca na miesiąc winduje, rośnie. Jakie rząd ewentualnie, jakie pan widzi błędy rządu, które można by naprawić, co trzeba by robić inaczej, żeby tę inflację zatrzymać? Wydaje się, że rzeczą kluczową jest teraz uwolnić wszystkie te środki, które mogą pójść na inwestycje, mówię, do środka europejskich. Ograniczyć wszystkie zbędne wydatki. To już nie są, to tu nie chodzi o ujawnienie tej ciennej afery, tylko my mówimy już o dziesiątkach miliardów złotych wydawanych co miesiąc na rzeczy zupełnie zbędne. Mówiliśmy na przykład też o tym, że ja powiem szczerze, nadal tego nie rozumiem. Dlaczego skoro gaz i ropa są tańsze niż przed wojną, dlaczego te ceny są ciągle tak bardzo wysokie, mimo odniżonego watu? Po co o Bajtkowi i Orlenowi te dziesiątki miliardów czystego zysku? Dlaczego my tego ani nie zjemy, ani nie nalejemy tego do naszych baków, ani nie obrzejemy naszych mieszkań tymi pieniędzmi, które pan Bajtek i Orlen zarabiają każdego dnia, każdego miesiąca na naszej kieszeni. Więc jakby tych sposobów, choćby na obniżenie ceny energii wydaje się dość oczywiste i to nie są żadne szary mary, po prostu ja nie widzę powodu, dla którego te wielkie państwowe monopole mają robić rekordowe zyski, skoro wyraźnie widać, że to ma bardzo poważny wpływ na inflację. I dzisiaj już bardzo wyraźnie widać i dobrze, że pan to powiedział, bo te statystyki, znaczy fakty zaczynają chyba znowu coś znaczyć. Mam nadzieję, że fakty znowu zostaną docierać do ludzi. Słowo inflacja bazowa wydaje się też terminem bardzo technicznym, ale ono mówi realną prawdę o tym, jak działa ten rząd i w jakim stanie jest dzisiaj nasze finanse, nasza gospodarka. I że nie da się tego zwalić wyłącznie na pandemię i wojnę, że to co dzieje się w Polsce jest w dużej mierze efektem złego narządzania, a nie obiektywnych katastrof. Panie premierze, bardziej lokalnie, jakie konkretne propozycje macie dla Śląska, dla mieszkańców tego regionu, w jaki sposób chcecie ich przekonać do tego, żeby głosować na PO, a nie na PiS? Ja będę pewnie dzisiaj miał okazję jeszcze na spotkaniu otwartym, jutro na klubie odkłamywać pewne rzeczy, które się w tej debacie o Śląsku pojawiają, także pod moim adresem, ze strony moich oponentów. To, co dla mnie jest rzeczą bardzo ważną, to żebyśmy zrozumieli, że szczególnie teraz, kiedy skrotek konfliktu i tego, co przewidujemy, co się będzie działo na świecie, Unia Europejska, podobnie jak Stany Zjednoczone, będzie chciał odbudowywać własne możliwości przemysłowe. Śląski to nie jest jakaś pusta obietnica. Śląsk może stać się jednym z absolutnie kluczowych miejsc, znaczy przemysłowych w skali Europy, nie tylko Polski. Jeśli mówimy o czymś takim, jak o potrzebie transformacji także energetycznych i równocześnie, jeśli ocenimy ostatnie lata i zobaczymy, ile czasu zmarnowano, i to nie po to, żeby chronić polski węgiel, bo tak naprawdę, jak zauważyliście, w ciągu tych wielu lat importowano coraz więcej węgla rosyjskiego, a w finale jeszcze sprowadzano te muły i błota z państw bardzo egzotycznych. Śląsk może stać się centrum nie tylko w skali kraju nowoczesnego przemysłu energetycznego. Nie trzeba dzisiaj mówić o zamykaniu kopalni. Wydoblanie węgla, polskiego węgla, może być i będzie z korzyścią dla polskiej gospodarki i nikt w Europie tego nie ma zamiaru zabronić. Nie mówię tylko o węglu koksującym, ale tak naprawdę, tam pierwszy przykład w grzegu pyta Pana konkurencja. Mamy te bloki 200 MW albo trochę więcej, które wymagają renowacji i to obiecał zresztą Morawiec kilka lat temu i nic z tym nie zrobiono. Jeśli odnowimy bloki 200 MW, trochę większe, to jest rybnik, to są łaziska, to jest połaniec, one będą potrzebowały polskiego węgla. I ten dęgiel będzie po renowacji, nie będzie tym dramatycznie antyśrodowiskowym paliwem do czasu, kiedy będziemy mieli te wymarzone małe i duże elektrownie jądrowe. Będziemy potrzebowali na gigantyczną skalę produkcji pomp ciepła albo biogazowni. Mamy w tej chwili w Polsce gdzieś około z 120-140 nowoczesnego gazowni, a liczymy na to, że gdzieś 11-12 tysięcy to jest coś, na co Polskę powinno być stać. I to jest też transformacja energetyczna. Nie ma żadnego powodu, żeby produkcję, która ma być poświęcona nowoczesnej energetyce, czyli też tej sprawiedliwej transformacji, bo to też dotyczy Śląska. Nie ma żadnego powodu, żeby to tutaj, na Śląsku, z racji tradycji przemysłowych, potencjalnie najlepszych kadr, żeby nie koncentrować tej produkcji właśnie w tym regionie. Dzień dobry, Przemysław Fiedlecki, Gazeta Wybacza, Katowice. Ja bym chciał zadać dwa pytania. Jeden dotyczący jednak wątku regionalnego. Część polityków, polityczek związanych jest z koalicją obywatelską. Wciąż podnosi postulat uznania gotki za język regionalny. Jakie jest stanowisko Platformy Obywatelskiej w tej kwestii, ponieważ obietnice za jakiś czas spadają? Druga kwestia ogólnopolska. Ruch samorządowy tak dla Polski został ujęty w pewnej formie w pakcie senackim. Natomiast otwarte pozostaje pytanie o obecność przedstawicieli samorządów na listach wyborczych koalicji obywatelskiej. Czy toczą się w tej sprawie jakiekolwiek rozmowy, czy są możliwe jakieś ustalenia, bądź deadline'y tych ustaleń? Dziękuję. Dziękuję. W tej drugiej sprawie nieprzypadkowo wizytę na Śląsku zaczynam od spotkania z samorządowcem, z przykosi, z prezydentem Bytomia. Będziemy mieli także spotkanie dedykowane samorządom szląskim z samorządowcami po spotkaniu naszego klubu parlamentarnego. Ja nikogo chyba nie muszę przekonywać. Ja sam jestem też samorządowcem z takich najgłębszych moich przekonań i dla mnie autentyczna samodzielność, prawdziwa samorządność. To jest rzecz, no, kluczowa. To nie dlatego, że to jest moja pasja, tylko dlatego, że każde nowoczesne państwo ma szansę na sukces dzięki samorządomu. Więc mnie do tego trzeba przekonywać. Każdy sprawny, przyzwoity samorządowiec, który będzie chciał wesprzeć i pomóc nam także w kampanii do parlamentu, będzie mile widziany. I oczywiście jestem w stałym kontakcie także z waszym... Dzień dobry. Zapraszam na spotkanie otwarte. No, między innymi wasz mieszkaniec z Gliwic, profesor Zygmunt Frankiewicz, senator, jest moim partnerem nieprzypadkowo. Nieprzypadkowo właśnie jego poprosiłem o to, aby zadbał o powstanie paktu senackiego. Także oczywiście będziemy współpracowali samorządowcami z absolutnym przekonaniem. Co do gotki śląskiej czy języka śląskiego, no ja jako Kaszewa mogę tylko powiedzieć, że bardzo życzę wam jakby konsekwencji w tej kwestii. Będę o tym rozmawiał między innymi w Radziankowie, przywożę prezent po Kaszubsku i wiem, że dostanę prezent po Śląsku. Miała niespodzianka, doczekacie się informacji, kiedy będę w Radziankowie o tym mówił i nie mam żadnych wątpliwości, że... I dobrze byłoby, żeby to zrozumieli ci, którzy do dzisiaj tego nie rozumieją, że dobrze pojęty regionalizm, kultura lokalna, regionalna, to jest coś, co jest istotą polskości, a nie przeciwpolskości. I że język śląski to jest część polskiego dziedzictwa, tak jak język kaszewski i tak jak generalnie nasze małe wspólnoty lokalne, regionalne, odrębne kultury, no to jest... Na tym polegała w przyszłości i na tym będzie polegała w przyszłości wielkość Polski. Też na różnorodności etnicznej, religijnej, oczywiście kulturowej i językowej. Ja jestem o tym absolutnie przekonany. No poza tym, no skoroś notacji tego chcą, no to niewiele powodu, żeby to ktoś blokował. I bardzo dziękujemy. Dziękuję bardzo.