PiS ostrzega o demontażu PKP Kargo i braku nadzoru
PiS mówił o kryzysie w PKP Kargo, zarzucając brak nadzoru nad spółką i ukrywanie odpowiedzialności. W wystąpieniu wskazał na masowe zwolnienia, plany sprzedaży taboru oraz spadek udziałów rynkowych i domagał się wyjaśnień od rządu i ministrów.
PiS podkreślił, że PKP Kargo to spółka Skarbu Państwa o strategicznym znaczeniu, m.in. z punktu widzenia bezpieczeństwa i wymiaru wojskowego. Wskazano, że prezes wojewódka przygotowuje działania restrukturyzacyjne, które obejmują zwolnienie około 30% załogi i sprzedaż części taboru.
Mówca zarzucił braku politycznego nadzoru i ukrywanie odpowiedzialności przez organy nadzorujące. Krytykowano odpowiedzi na interpelacje i brak dokumentacji oraz notatek służbowych potwierdzających decyzje dotyczące rekompensat i planów restrukturyzacyjnych.
W wystąpieniu przypomniano, że do wczoraj zwolniono prawie 3 700 pracowników, nie wszyscy znaleźli nowe zatrudnienie. Udziały PKP Kargo w przewozach spadły w tym roku o prawie 10%, a w porównaniu do 2022 roku o prawie 20%, co według mówcy świadczy o demontażu rynku kolejowego.
PiS wskazał, że rząd i ministerstwo nie przedstawiły planu naprawczego ani opinii prawnej dotyczącej wypłaty rekompensat dla PKP Kargo. Mówca podniósł wątpliwości co do podstaw prawnych decyzji i braku oficjalnych notatek z wewnętrznych ustaleń.
Mówca akcentował dramaty rodzin związane ze zwolnieniami i zapowiedział działania na rzecz przywrócenia branży kolejowej na "właściwe tory". Wskazywał też na ryzyko długotrwałego odbudowywania utraconych rynków, pracowników i sprzętu.
Najważniejsze ustalenia
PiS podkreślił, że PKP Kargo to spółka Skarbu Państwa o strategicznym znaczeniu, m.in. z punktu widzenia bezpieczeństwa i wymiaru wojskowego. Wskazano, że prezes wojewódka przygotowuje działania restrukturyzacyjne, które obejmują zwolnienie około 30% załogi i sprzedaż części taboru.
Zarzuty wobec nadzoru państwowego
Mówca zarzucił braku politycznego nadzoru i ukrywanie odpowiedzialności przez organy nadzorujące. Krytykowano odpowiedzi na interpelacje i brak dokumentacji oraz notatek służbowych potwierdzających decyzje dotyczące rekompensat i planów restrukturyzacyjnych.
Skala zwolnień i skutki dla rynku
W wystąpieniu przypomniano, że do wczoraj zwolniono prawie 3 700 pracowników, nie wszyscy znaleźli nowe zatrudnienie. Udziały PKP Kargo w przewozach spadły w tym roku o prawie 10%, a w porównaniu do 2022 roku o prawie 20%, co według mówcy świadczy o demontażu rynku kolejowego.
Rekompensaty i brak dokumentacji prawnej
PiS wskazał, że rząd i ministerstwo nie przedstawiły planu naprawczego ani opinii prawnej dotyczącej wypłaty rekompensat dla PKP Kargo. Mówca podniósł wątpliwości co do podstaw prawnych decyzji i braku oficjalnych notatek z wewnętrznych ustaleń.
Konsekwencje społeczne i deklaracja działań
Mówca akcentował dramaty rodzin związane ze zwolnieniami i zapowiedział działania na rzecz przywrócenia branży kolejowej na "właściwe tory". Wskazywał też na ryzyko długotrwałego odbudowywania utraconych rynków, pracowników i sprzętu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Matusz Dorotowski pyta o Roberta Telusa i przyszłość TVP Polonia
PiS: Rolnicy w kryzysie - ceny mleka, zboża i paliwa zagrażają gospodarstwom
Jan Mosiński: ABW badała reprywatyzację w Warszawie od 2011
Rafał Bochanek oskarża Tuska o wybieranie interesu niemieckiego
J. Szczurek-Żelazko: Największy kryzys w ochronie zdrowia
PiS: Skarga na TVP. 'The Voice Kids' promuje małoletnich
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Józefa Szczurek-Żelazko
Józefa Szczurek-Żelazko: poparcie dla inicjatywy na rzecz świąt
Cezary Tomczyk
Cezary Tomczyk: Domaga się jawności i rozliczeń po raporcie
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz: Ocena pracy podkomisji smoleńskiej
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek: Krytyka państwowej nominacji ekspertów
Sejm RP
Włodzimierz Skalik: 'Szaleńcy' i alarmująca mapa cen energii
Sejm RP
Zbigniew Kuźmiłek: 56 mld zł luki, proponuje +7,2 mld dla NFZ
Artykuły
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Lipiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Transkrypcja
Dobrze, drodzy państwo, jesteście gotowi? Czy możemy zaczynać? Dobrze, szanowni państwo, PKP Kargo, temat dalej niestety bardzo aktualny. Państwo wiecie, że my mamy mocno negatywną opinię tego, co robi pan prezes wojewódka, ale niestety, drodzy państwo, to nie jest tak, że pan prezes wojewódka może coś robić bez błogosławieństwa z góry. Jednak to jest bardzo ważna spółka Skarbu Państwa o strategicznym znaczeniu, również w wymiarze bezpieczeństwa Polski, również w wymiarze wojskowym, o czym rzadko się mówi. Drodzy państwo, to nie jest tak, że ministrowie, którzy odpowiadają za aktywa państwowe, jak pan minister Jaworowski albo pan minister Klinczak, który powinien również interesować się tym, co się dzieje w PKP Kargo, bo to jest spółka, za którą on też politycznie odpowiada, to nie jest tak, że oni mogą umywać ręce, drodzy państwo. A niestety, kiedy widzę, jakie odpowiedzi otrzymujemy na nasze oficjalne pisma, interpelacje, interwencje, no to ja mam bardzo poważne wątpliwości, czy tutaj ten nadzór polityczny jest, a może go nie ma właśnie po to, żeby kiedyś w przyszłości, jak przyjdzie komuś odpowiedzieć za to, co się dzisiaj dzieje w PKP Kargo, żeby mogli powiedzieć, nie, nie, my o niczym nie wiedzieliśmy. Otóż, drodzy państwo, ja spytałem pana ministra Klimczaka, kiedy wniosek do sądu o restrukturyzację był składany, a ten wniosek, drodzy państwo, dotyczy tego, z czym się przecież wojewódka nie kryje, żeby zwolnić 30% załogi, co już się dzieje i nie oszukujmy się, potwierdził to poniekąd ostatnio w wywiadzie dla RMF-ki u Mazurka, że również część taboru ma zostać sprzedana, mówi, że nie potrzeba tyle, bo nie ma tylu klientów, w związku z czym jest dokładnie to, czego się spodziewaliśmy. I co odpowiada minister Klimczak? Odpowie, że minister infrastruktury nie otrzymał wniosku o twardzie postępowania sanacyjnego, nie dysponuje żadnym dokumentem w tej sprawie. Czyli, drodzy państwo, wielokrotnie zapewnią nas minister Klimczak i rząd Platformy, Tuska, że to jest niezwykle ważna spółka, a jednocześnie ministerstwo nie ma planu naprawczego restrukturyzacyjnego dla tej spółki, który zakłada zwolnienie 300% i upłynienie znacznej części majątku. Przecież to nie jest normalne, drodzy państwo. Czy to jest nadzór nad tym, co się dzieje w jednej z najważniejszych spółek Skarbu Państwa dzisiaj z wojną za wschodnią granicę? I druga sprawa, drodzy państwo, drugie ministerstwo. Dużo Platforma mówi o tym, że dzisiaj PKP Kargo jest w złej sytuacji finansowej, że to jest nasza wina, wina rządu Prawa i Sprawiedliwości, który nie wypłacił rekompensaty. Ale my chcemy tą rekompensatę wypłacić tak samo, jak chcieliśmy przy innych spółkach, na przykład przy Intercity i to zrobiliśmy. Tylko żeby wypłacić rekompensatę, najpierw trzeba wiedzieć, ile nas leży zrekompensować. Dlatego to się powinno wydarzyć w tym roku. I drodzy państwo, kiedy pytam pana ministra Jaworowskiego, na jakiej podstawie publicznie stwierdził, że nie ma podstaw prawnych do tego, żeby wypłacić PKP Kargo rekompensaty, to pan minister Jaworowski odpowiada, że nie było żadnej opinii prawnej w tej sprawie zrealizowanej i mam to na piśmie. Pan Jaworowski, kiedy go dopytuje, to odpowiada, że decyzja w tej sprawie nastąpiła, powstała w oparciu o wewnętrzne spotkanie jednego z departamentów. Kiedy dopytuje, z kim konkretnie, z jakimi urzędnikami, z jakiej funkcji spotykał się i to uzgadnie, o taką decyzję podjął i czy jakakolwiek notatka powstała, chociażby służbowa z tego, to dowiaduje się, że żadnej notatki służbowej nie ma, a pytania, z kim konkretnie to uzgodni, pozostają bez odpowiedzi. Drodzy państwo, to nie jest normalne. To jest ewidentne ukrywanie tego, kto tak naprawdę odpowiada za to, co dzisiaj się dzieje w PKP Kargo i to jest ukrywanie tego, kto później będzie miał ponieść polityczną odpowiedzialność za to, jak już będziemy wiedzieć, drodzy państwo, że PKP Kargo straci rynki, straci pracowników, straci sprzęt, a potem latami będziemy to, co zostało zniszczone, odbudowywać. Szanowni państwo, demontaż polskiego rynku kolego trwa najlepsze. Kiedy w lipcu ubieżącego roku wspólnie z postem Kłażyńskim przeprowadziliśmy kontrolę polsalską w zakładzie północnym PKP Kargo, zapomniano nas, że wszyscy zwolnieni pracownicy zajdą pracę. Dzisiaj tak nie jest. Do dnia wczorajszego zwolniono ponad, prawie, że 3700 pracowników i, szanowni państwo, nie każdy z tych osób znalazł pracę. Co gorsza, udziały w przewozach rynku kolejowego tylko w tym roku spadły o prawie 10%, a w porównaniu do roku 2022 spadły prawie o 20%. Szanowni państwo, rząd Daldotuska kontynuuje demontaż polskiego kolejnictwa, kontynuuje demontaż polskiej gospodarki. Tak jak powiedział mój przedmiówca, PKP Kargo jest również bardzo istotne z punktu widzenia militarnego, z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i niestety obecny rząd nie robi nic w tym, aby wzmacniać naszą spółkę kolejową. Niestety sporo osób, prawie 3700 osób straciło pracę i większość z nich do dnia dzisiejszego nie znalazła nowego zatrudnienia, a byliśmy o tym zapewniani, że 100% załogi znajdzie nowe zatrudnienia. Szanowni państwo, to są dramaty rodzin, to są dramaty tych osób, to są dramaty często bardzo wielkie w obliczu spadającej możliwości zatrudnienia. Tak nie może być. To, o czym nas zapewniano niestety, była to fikcja i my zrobimy wszystko, żeby ta gospodarka, żeby ta branża kolejowa, że tak powiem, wróciła na właściwe tory. Dziękuję bardzo. Szanowni państwo, już nie tylko politycy Platformy Obywatelskiej, ale także ich polityczni nominaci w spółkach Skarbu Państwa dbają o to, żeby utrzymywać taką reputację zawodowych kłamców. I tak pan wojewódka, prezes PKP Kargo, zapewniał, że już w związku z listami intencyjnymi, które zostały podpisane, dwa tysiące lub może więcej pracowników PKP Kargo znajdzie zatrudnienie w innych spółkach, z którymi PKP Kargo będzie współpracować. I ten plan, dzwonienia czterech tysięcy ludzi, wyrzucenia ich na bruk i pozbawienia godności, bo często to właśnie praca jest tym podstawowym przymiotem, który daje godność. Dzisiaj dzieje się w obliczu tego, że te spółki po prostu tych ludzi do pracy nie przyjmują i postanowiliśmy to sprawdzić. Więc widzimy, na ile prawdomówny jest pan wojewódka, który powiedział, że dwa tysiące osób znajdzie zatrudnienie. Koleje wielkopolskie zatrudniły jedną osobę. Koleje mazowieckie nie zatrudniły żadnej osoby. Metro warszawskie nie zatrudniło żadnej osoby. Tutaj, jeśli chodzi o... Zaraz, zaraz, żebyśmy się nie pomylili. Warsz zatrudnił jedną osobę. PGE Energetyka Kolejowa zatrudniły dziewięć osób. No i chlubny wyjątek PKP PLK zatrudniło pięćdziesiąt jeden osób. Łącznie cztery tysiące osób ma być wyrzucone z PKP Kargo. Około trzech tysięcy ludzi już dziś straciło pracę, a zatrudnionych z powrotem, zgodnie z listami intencyjnymi podpisanymi przez pana wojewódkę, zostało sześćdziesiąt dwie osoby. Kilka spółek jeszcze nie udzieliło nam odpowiedzi, mimo że już dawno przekroczył się termin odpowiedzi na interwencję poselską, co też pokazuje, gdzie te spółki i polityczni nominaci Platformy Obywatelskiej i pozostałych partii politycznych mają tych ludzi, którzy dzisiaj stracili pracę, którzy mierzą się z ogromnymi problemami związanymi z tym, że jako profesjonaliści, którzy spędzili bardzo często po kilkanaście czy kilkadziesiąt lat pracując w branży kolejowej, zostają z dnia na dzień wyrzuceni na brud. Szanowni Państwo, na to się zasadniczo nie można zgadzać, bo jest to polityka, która dotyczy już dzisiaj nie tylko PKP Cargo, ale także kolejnych spółek, w których mamy do czynienia z masowymi zwolnieniami. Słyszymy o tym, że po prostu polska gospodarka się zwija, a coraz więcej ludzi będzie pozostawionych bez środków do życia. I nie może być tak, że Ministerstwo Infrastruktury będzie dzisiaj umywać ręce i odsuwać się od tego problemu, mówiąc o tym, że nic na ten temat nie wie, w zasadzie jest niepoinformowany, żadne spotkania się nie odbywają. Ze stroną społeczną też nie chcę rozmawiać. Weźcie się w końcu do roboty, bo niszczycie polski majątek, niszczycie polskie spółki i sprawiacie, że ludziom odbierana jest godność. Jeśli są jakieś pytania, jesteśmy do Państwa dyspozycji. Panie redaktorze, nie wiem o jakim porozumieniu tutaj należałoby myśleć, bo w Marszu Niepodległości może uczestniczyć każdy obywatel i ja osobiście będę uczestniczył po prostu jako obywatel i patriota i to jest dla mnie naturalne. Myślę, że również wielu innych i parlamentarzystów i ludzi związanych z prawem i sprawiedliwością będzie w takiej formie uczestniczyć. Natomiast nie widzę powodu, żebyśmy się tutaj mieli w jakiś sposób politycznie dogadywać co do tego, jak będzie wyglądało uczestnictwo. To jest piękne święto demokracji. Każdy Polak ma prawo w nim uczestniczyć. A to nie widzę, że Prawo i Sprawiedliwości będą po prostu uczestniczyć? Czyli w sumie prawie dziesiątek tysięcy ludzi? Czy mogą mieć jakoś sądno, jak w 2013 roku? Jak pan, że wyglądać tak technicznie? Nie wiem, jak to będzie wyglądać technicznie, ale jestem przekonany, że będzie naprawdę wiele osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością, które przyjdą na Marsz Niepodległości uczcić to wielkie święto dla naszego kraju. Dziękuję bardzo. Dziękuję.