Donald Tusk: Chronić rolników, nie tolerować wsparcia dla Putina
Donald Tusk mówił o narastającym napięciu związanym z wojną na Ukrainie, o konieczności ochrony polskich rolników przed negatywnymi skutkami liberalizacji handlu oraz o utrzymaniu pełnej przepustowości granicy dla transportów wojskowych i pomocy humanitarnej. Zapowiedział poszukiwanie rozwiązań krajowych i negocjacji z Ukrainą i instytucjami europejskimi oraz stanowczo potępił wspieranie putinowskiej narracji przy granicy.
Donald Tusk podkreślił intensywność kontaktów z liderami państw europejskich i ze stroną amerykańską, wskazując na rozmowy z ministrem Sikorskim w Waszyngtonie, planowane wizyty i spotkania z przywódcami oraz własne rozmowy w Pradze. Zaznaczył, że polityka międzynarodowa skupia się obecnie na przygotowaniu wspólnoty zachodniej na trudniejsze scenariusze związane z wojną.
Przypomniał dotychczasowe ostrzeżenia o zagrożeniu dla polskiego rolnictwa wynikającym z liberalizacji handlu z Ukrainą i podkreślił, że Polska będzie szukać rozwiązań ochronnych. Zapowiedział działania zarówno przy użyciu środków krajowych, jak i poprzez negocjacje z Ukrainą oraz instytucjami europejskimi, by złagodzić negatywne konsekwencje dla producentów rolnych.
Odnosząc się do protestów, zwrócił uwagę na ich spontaniczny, rozproszony charakter i trudności w negocjacjach, deklarując jednocześnie wolę wypracowania pól kompromisu. Równocześnie stanowczo potępił jawne wspieranie putinowskiej narracji przy granicy, nazywając takie działania zdradą stanu i zapowiadając brak tolerancji dla tego typu postaw.
Donald Tusk wyraźnie rozdzielił bezdyskusyjną pomoc dla Ukrainy w wysiłku zbrojnym od kwestii ochrony interesów polskiego rynku rolnego. Zapewnił o konieczności i realizacji pełnej przepustowości na granicy polsko-ukraińskiej dla transportów wojskowych - w tym amunicji i sprzętu - oraz dla pomocy humanitarnej.
Sytuacja międzynarodowa
Donald Tusk podkreślił intensywność kontaktów z liderami państw europejskich i ze stroną amerykańską, wskazując na rozmowy z ministrem Sikorskim w Waszyngtonie, planowane wizyty i spotkania z przywódcami oraz własne rozmowy w Pradze. Zaznaczył, że polityka międzynarodowa skupia się obecnie na przygotowaniu wspólnoty zachodniej na trudniejsze scenariusze związane z wojną.
Ochrona rolników i rynek
Przypomniał dotychczasowe ostrzeżenia o zagrożeniu dla polskiego rolnictwa wynikającym z liberalizacji handlu z Ukrainą i podkreślił, że Polska będzie szukać rozwiązań ochronnych. Zapowiedział działania zarówno przy użyciu środków krajowych, jak i poprzez negocjacje z Ukrainą oraz instytucjami europejskimi, by złagodzić negatywne konsekwencje dla producentów rolnych.
Protesty rolników i przeciwdziałanie propagandzie
Odnosząc się do protestów, zwrócił uwagę na ich spontaniczny, rozproszony charakter i trudności w negocjacjach, deklarując jednocześnie wolę wypracowania pól kompromisu. Równocześnie stanowczo potępił jawne wspieranie putinowskiej narracji przy granicy, nazywając takie działania zdradą stanu i zapowiadając brak tolerancji dla tego typu postaw.
Bezpieczeństwo granicy i wsparcie dla Ukrainy
Donald Tusk wyraźnie rozdzielił bezdyskusyjną pomoc dla Ukrainy w wysiłku zbrojnym od kwestii ochrony interesów polskiego rynku rolnego. Zapewnił o konieczności i realizacji pełnej przepustowości na granicy polsko-ukraińskiej dla transportów wojskowych - w tym amunicji i sprzętu - oraz dla pomocy humanitarnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Wyprowadzanie gigantycznych środków publicznych
Donald Tusk: Suwerenność nie może oznaczać panowania nad ludźmi
Donald Tusk - PiS jest pogubione i to widać
Donald Tusk żąda ujawnienia posiedzenia i krytykuje rząd
Donald Tusk: Reforma sądownictwa to porażka - Polska traci czas
Donald Tusk: Apel o użycie 300 mld USD na obronę Ukrainy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Sejm RP
Sejm: wotum nieufności wobec Bodnara, inf. o protestach rolników [22 lutego 2024 r.]
Michał Woś
Michał Woś: bodnaryzacja prawa to gwałt na logice
Konfederacja
Andrzej Zapałowski: Nikt nie mówi o rozwiązaniach pokojowych
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak oskarża PiS i UE o niszczenie polskiego rolnictwa
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień pyta o otwarcie granic i wycofanie skarg do TSUE
Artur Łącki
Artur Łącki wzywa do przywrócenia bonu turystycznego
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Witamy na konferencji premiera Donalda Tuska. Uprzedzę tylko, że mamy czas dosłownie na trzy pytania, bo pan premier będzie musiał pojechać do Sejmu. Panie premierze, bardzo proszę. Dziękuję, panie minister, szanowni państwo. Ostatnie dni, ostatnie tygodnie są tygodniami w polskiej, międzynarodowej polityce, dniami narastającego napięcia związanego z sytuacją na froncie w Ukrainie. Chciałbym, żeby wtedy, kiedy rozmawiamy o naszych relacjach z naszymi sąsiadami, o naszej pozycji, a także o sytuacji wewnętrznej, sytuacji na granicy z Ukrainą, o protesta rolników, żebyśmy wszyscy mieli świadomość, w jakim historycznym momencie przyszło nam podejmować decyzje. Nie chcę nadużywać wielkich słów. Jestem po całej serii spotkań z liderami politycznymi państw europejskich, instytucji europejskich. Jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Minister Sikorski jest w Waszyngtonie. W poniedziałek prawdopodobnie będziemy gościć premiera Kanady. Jestem też w stałym, roboczym kontakcie z panem prezydentem Dudą. Wszystkie te spotkania, rozmowy ogniskują się wokół wojny. Sprawa jest rzeczywiście bardzo poważna i związana jest nie tylko z krytyczną sytuacją w tej chwili na froncie ukraińsko-rosyjskim. Związana jest także z niestandardową, naprawdę nadzwyczajną mobilizacją państw Zachodu, tak aby cała wspólnota Zachodu była przygotowana na te trudniejsze scenariusze. W jakimś sensie dyplomacja, polityka zamieniła się w stan takiej permanentnej narady, co robić w obliczu narastającego zagrożenia ze strony Rosji. Zarówno wczoraj, jak i dziś rozmawialiśmy o tym z panem prezydentem Andrzejem Dudą. Chcę podkreślić, także w związku z planowanym wyjazdem pana prezydenta, też wyjazdem, który dotyczy sytuacji wojennej do Paryża, na spotkanie z prezydentem Macronem i liderami niektórych państw europejskich. Ja w tym czasie będę w Pradze rozmawiał z liderami państw naszego regionu. Chcę podkreślić, że nasze rozmowy i nasza współpraca z panem prezydentem jest w 100% zgodna. Dotyczy także to naszej wspólnej oceny sytuacji na Ukrainie i sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej. Wiem, że państwo czekacie przede wszystkim na moje stanowisko w sprawie sytuacji na granicy. Od długiego czasu, nie muszę chyba tego nikomu przypominać, stawialiśmy bardzo jasna sprawę. Mówię od długiego czasu, bo robiłem to także jako lider opozycji, że państwo polskie jest zobowiązane do ochrony interesów własnego rynku, w tym producentów rolnych. Uprzedzaliśmy o zagrożeniu dla polskiego rolnictwa, polskich producentów rolnych, o zagrożeniu wynikającym z liberalizacji handlu z Ukrainą. Jesteśmy państwem, które od samego początku, od pierwszych dni wojny, a właściwie dużo, dużo wcześniej, staje po stronie Ukrainy w jej konfrontacji z Rosją i wspiera Ukrainę wszystkimi dostępnymi środkami. Nie mówiąc już o tej wielkiej fali solidarności, jaką była reakcja całego naszego narodu wtedy, kiedy ruszyła fala uchodźców w pierwszych dniach i tygodniach wojny. Chciałbym, żebyśmy w debacie wewnętrznej, jak i międzynarodowej, umieli rozdzielić te dwie kwestie. Pierwszą jest bezdyskusyjna pomoc dla Ukrainy w jej wysiłku zbrojnym, wysiłku wojennym po napaści Rosji. I to jest jakby nienegocjowalne. I druga sprawa to jest, jak ochronić polskich rolników i polski rynek przed negatywnymi skutkami liberalizacji handlu, czyli otwarcia granicy na bezsłowy obrót produktami rolnymi. Nie tylko, ale to nas najbardziej boli. Chcę więc podkreślić, że zarówno wtedy, kiedy byłem w opozycji, jak i od czasu, jak zostałem premierem, nie ustaję w wysiłkach, aby zabezpieczyć interesy polskich rolników. Rozmawiamy o tym nieustannie i ze stroną ukraińską, i w Komisji Europejskiej. I sytuacja oczywiście nie jest prosta. Dla większości naszych partnerów na Zachodzie dotyczy to i Europy, i Stanów Zjednoczonych. Pomoc dla Ukrainy ma także ten wymiar handlowy, finansowy. Ale Polska jest najbardziej poszkodowana w związku z tym. I polscy producenci rolni. Dlatego będziemy szukali rozwiązań ochronnych dla polskich rolników, zarówno metodami krajowymi i poprzez użycie środków krajowych, jak i poprzez dalsze negocjacje i z Ukrainą, i z instytucjami europejskimi. Tak, aby te konsekwencje, negatywne konsekwencje liberalizacji handlu z Ukrainą były mniej dotkliwe. Żeby je zniwelować tak, tylko jak się da. I tutaj polscy rolnicy mogą na mnie liczyć. Jesteśmy do dyspozycji. Zarówno ministrowie. Dzisiaj choćby będzie coś informacja w Sejmie. Jest bardzo dużo spotkań. Jeśli chodzi o protestujących, ten ruch jest też w duży mierze spontaniczny. Nie jest łatwo negocjować z tak rozproszonym i spontanicznym ruchem. Ale bardzo nam zależy na tym, żeby ustalić te linie, te pola kompromisu i porozumienia, które mogłyby ułatwić decyzję także protestującym, aby zakończyć protest z satysfakcją dla tych, którzy protestują. Na jedną rzecz nigdy się nie zgodzę. I to nie jest tylko moja osobista opinia. Nie możemy pozwolić na to, aby przy granicy polsko-ukraińskiej, korzystając z protestów rolników. Aktywni byli ci, którzy jawnie i bezwstydnie wspierają Putina, służą propagandzie rosyjskiej i kompromitują państwo polskie, kompromitują nas, Polaków i kompromitują także protestujących. Każdy, kto szczególnie przy granicy polsko-ukraińskiej, w tych dniach, kiedy ważą się losy Ukrainy. I chcę to bardzo mocno podkreślić. W tych dniach, w tych tygodniach ważą się losy Ukrainy. I nie muszę nikogo przekonywać, że to znaczy, że także nasze losy się ważą. Każdy taki atak w przestrzeni publicznej, wsparcie putinowskiej narracji jest zdradą stanu. I mam nadzieję, że zarówno protestujący, jak i wszystkie służby będą wyciągali z tego właściwe wnioski. My nie będziemy tolerowali tego w żaden sposób. Chcę też podkreślić, że naszym zadaniem i wywiązujemy się z tego zadania w tej chwili efektywnie jest pełna przepustowość na granicy polsko-ukraińskiej, jeśli chodzi o transporty wojskowe, a więc amunicję, sprzęt wojskowy i pomoc humanitarną, której drogi biegną przez Polskę i Polskie przejścia graniczne z Ukrainą. Dla mnie jest też rzeczą bardzo ważną, aby strona ukraińska i nasi sojusznicy i w Europie i w Stanach Zjednoczonych wiedzieli, że państwo polskie tutaj egzekwuje ten... w tej kwestii wszystko to, co trzeba wyegzekwować. I chcę w związku z tym powiedzieć, że dla zapewnienia, dla stuprocentowej gwarancji, że pomoc wojskowa, sprzęta, amunicja, pomoc humanitarna, medyczna będą docierały bez żadnych opóźnień na stronę ukraińską, będziemy wprowadzali na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wskazane odcinki, druki, torów kolejowych. I to jest kwestia najbliższych godzin. To będzie oznaczało także innego typu reżim organizacyjny na przejściach granicznych i na drogach dojazdowych i torach na granicę z Ukrainą. I będziemy wyciągali z tego też praktyczne konsekwencje, tak, aby ten ruch, jeśli chodzi o sprzęt, amunicje, środki medyczne i humanitarne docierały tam bez żadnych opóźnień i bez żadnych zahamowań. Ale chcę podkreślić, że do tej pory nie było żadnych istotnych perturbacji czy kłopotów z transportami wojskowymi, ze sprzętem wojskowym, czy z pomocą humanitarną przez Polskę, czy z Polski na Ukrainę. Także zabezpieczamy się na przyszłość, ale pragnę tu wszystkich uspokoić, że jak na razie nie było z tym większych problemów. Ostrzymaliśmy, jak Państwo wiecie, za pośrednictwem zarówno Ambasady Ukrainy w Polsce, jak i konta na Platformie X, Pana Prezydenta Włody Marzelińskiego, zaproszenie na spotkanie na granicy. Ta sugestia także dotarła do instytucji europejskich. Pan Prezydent Ukrainy odwołał się także nie tylko do naszej przyjaźni osobistej, ale także do poczucia solidarności. Jestem przekonany i powtórzę to jeszcze raz, że w tych trudnych czasach wojny ani Polska, ani Ukraina nie muszą udowadniać sobie czy światu, że jesteśmy w pełni solidarni, obie strony ze sobą w czasie tego konfliktu. I nic się nie zmieni w tej kwestii. Ukraina, tak jak mogła liczyć, tak będzie mogła liczyć także w przyszłości, na pełne polskie wsparcie, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w naszych działaniach bezpośrednio razem z Ukrainą, na pełne wsparcie w konfrontacji z Rosją. Jeśli chodzi o kwestie tych konkretnych interesów gospodarczych, musimy znaleźć wspólne rozwiązanie, tak aby ochronić polskie interesy. I od tego nie odstąpimy. To wymaga ciągle kontynuowania tych także technicznych rozmów, zarówno z Unią Europejską. Jutro będziemy mieli tutaj panią, szef panią Ursula von der Leyen, szefową Komisji Europejskiej i będę z nią o tym rozmawiał, także publicznie odniosę się w czasie naszych oświadczeń do potrzeby korekty polityki europejskiej, jeśli chodzi o sytuację na granicy z Ukrainą. My na polskiej granicy z Ukrainą chronimy interesy nie tylko polskich rolników. To jest europejska granica. Prawie jak w każdym państwie europejskim, rolnicy i producenci buntują się przeciwko niektórym przepisom, niektórym zasadom, jakie przyjęto. I chciałbym, żeby to wreszcie dotarło do świadomości wszystkich, bez wyjątku uczestników tego zjawiska, tego problemu. To jest wspólny obowiązek Unii Europejskiej uregulowanie tego w taki sposób, aby rynek europejski i w tym przede wszystkim z naszego punktu widzenia polscy rolnicy nie byli w tej sytuacji, w jakiej są dzisiaj. Jak na razie decyzje, my osiągnęliśmy pewien postęp i przyjęte w trybie głosowania, gdzie większość była za, Polska była przeciw akurat przyjęciu tych decyzji na poziomie ministrów europejskich dotyczących liberalizacji handlu z Ukrainą. I tam pewne postępy są, te kwoty na poszczególne produkty rolne, te kwoty są zbyt duże, żeby nas usatysfakcjonować, będziemy dalej na tym pracować. Chciałbym, żeby wszyscy bez wyjątku zrozumieli, że nasza skuteczność w tych rozmowach wymaga utrzymania możliwie wysokiej, takiej najlepszej z możliwy reputacji państwa polskiego. Tu wracam jeszcze raz do tych groszących obrazów, jakie obiegły niestety cały świat z tymi wybrykami pro-putinowskimi na granicy. To nie jest z mojej strony, ja i tak będę robił wszystko, co w naszej mocy, żeby chronić polskich rolników i pomóc im w tej krytycznej sytuacji. To nie jest z mojej strony propaganda. Tego typu zdarzenia, czy jakieś agresywne zachowania, one osłabiają pozycję Polski w rozmowach o ochronie polskiego rynku polskich rolników. Naprawdę tak jest. Dlatego też będę prosił o zrozumienie wtedy, kiedy będziemy wprowadzali te decyzje wynikające z wpisania przejść granicznych i niektórych odcinków drogowych na listę infrastruktury krytycznej. Jeszcze będąc w Kijowie, ustaliłem z prezydentem Zaleńskim i premierem Szmychalem, że będziemy w stałym kontakcie. Też chcę Państwa uspokoić. Ja rozumiem emocje, w ogóle nie ma o czym dyskutować, wiemy w jakiej sytuacji jest Ukraina i przywódca. Naprawdę ciężki i naprawdę chcemy i okazujemy tutaj pełną solidarność i zrozumienie, ale szukamy faktycznych rozwiązań. Nie tylko jakby demonstracji własnej naszej przyjaźni i solidarności. I dlatego ustaliliśmy jeszcze w Kijowie, że odtworzymy ten format, kiedy spotykają się rządy w komplecie polski i ukraiński, tak żeby rozwiązywać te kluczowe problemy w relacjach dwustronnych. I umówiłem się z panem premierem Szmychalem za wiedzą prezydenta Zaleńskiego, że spotkanie obu rządów odbędzie się w Warszawie 28 marca. I mam nadzieję, że do tego czasu rozmowy techniczne na poziomie ministrów, wiceministrów doprowadzą do tego momentu, w którym to spotkanie będzie bardzo użyteczne, jeśli chodzi o kwestię granicy i naszego wzajemnej wymiany handlowej. Chcę też wszystkich zapewnić, że te rozmowy techniczne i polityczne z Ukrainą, także w sprawach sytuacji na granicy, handlu, one toczą się nieustannie. I te relacje są dobre i są bardzo praktyczne, chociaż jest oczywiście różnica w interesach. Tak bywa również między przyjaciółmi. Za chwilę będzie spotkanie moich przedstawicieli z ministrem spraw zagranicznych Kulebą, który jest w Warszawie. Ja jestem w stałym kontakcie telefonicznym z premierem Szmychalem w ostatnich kilkudziesięciu godzinach, więc nie ma żadnego powodu do spekulacji czy niepokoju, że te relacje są trudniejsze niż wcześniej. Nie, tego problemu nie ma. Natomiast jest problem do rozwiązania i będziemy namawiali i Kijów, i Brukselę, aby zaczęli rozumieć i przyjmować także polski punkt widzenia w tej kwestii. I to, jeszcze raz podkreślę, jest dla mojego rządu priorytetem. I oczywiście też myślimy o tym, w jaki sposób zabezpieczyć polskich rolników przed negatywnymi konsekwencjami wojny i agresji Putina na Ukrainę. Do tego potrzebny byłby oczywiście partner zorganizowany dobrze do negocjacji, do rozmów, do wyjaśniania sobie wszystkich szczegółów. Mam nadzieję, że protestujący też zrozumieją, że sam protest nie wystarcza. Trzeba też umieć jakby klarownie zbudować tę przestrzeń do porozumienia. My jesteśmy do tego gotowi. Wszyscy jesteśmy naprawdę bardzo przyjęci. My w Polsce też musimy zdać być może najtrudniejszy egzamin od niepamiętnych lat. I nie chcę epatować polskiej opinii publicznej zbyt mocnymi sformułowaniami, ale uwierzcie mi Państwo, sytuacja w jakiej znalazła się Europa, Ukraina, Polska wymaga skupienia energii i maksymalnej solidarności nie tylko z Ukrainą, ale także całego polskiego narodu. Bo te wyzwania, które są przed nami są naprawdę pierwsze tego rodzaju od kilkudziesięciu lat. I dlatego jestem tak bardzo tym przejęty, bo sytuacja jest naprawdę krytyczna. Dziękuję. Bardzo dziękuję. Ze względu na ograniczony czas Pana Premiera, na początek poprosiłabym o pytania w temacie konferencji. Proszę bardzo. Dzień dobry Panie Premierze. Tomasz Seta, Radio Tok FM. Ja chciałem dopytać, bo to nie padło wprost. Rozumiem, że w związku z tym, że zaplanowaliście Państwo spotkanie z ukraińskim rządem, z premierem Szmychalem 28 marca. Rozumiem, że prędzej nie dojdzie do tego spotkania, o które apelował wczoraj prezydent Zeleński. Dopotuję zwłaszcza dlatego, że w tym apelu prezydenta Ukrainy pojawił się taki element, żeby w tych rozmowach też brał przedstawiciel Komisji Europejskiej. Wiemy, że taka okazja byłaby jutro w związku z wizytą przewodniczącej von der Leyen. Więc tak doprecydowując, rozumiem, że prędzej tego spotkania nie będzie. Takiego twarzą w twarz. Tak, chyba wyraziłem się jasno. W tej kwestii jestem oczywiście w kontakcie także z Komisją Europejską. Jest to także nasze wspólne ustalenie z panem prezydentem Dudą i oczywiście w stałym kontakcie ze stroną ukraińską. Jeśli pytacie mnie Państwa o wrażenia, to jest coś więcej niż wrażenie. Strona ukraińska też dobrze rozumie, że lepiej chyba właśnie kontynuować te rozmowy na poziomie technicznym, organizacyjnym, tak aby spotkanie rządów miało walor nie symboliczny, bo tak jak powiedziałem, my w naszych relacjach symboliki nie potrzebujemy. Cały świat widział i widzi, jak bardzo jesteśmy zdeterminowani w pomocy dla Ukrainy. I moim zdaniem nie potrzeba do tego kolejnych jakby strzelistych aktów takiej solidarności, bo ona jest bezdyskusyjna. Czego nam dzisiaj naprawdę trzeba? Do konkretnych propozycji bezpiecznych dla naszego rynku i dla naszego rolnictwa, względnie chociaż bezpiecznych. I to wymaga właśnie nie takich manifestacji, z najlepszą wolą manifestacji, ale wymaga ciężkiej pracy i mam nadzieję, że ją sfinalizujemy tak, aby w marcu spotkanie naszych rządów było, zakończyło się sukcesem. Bardzo proszę, wstaję. Dzień dobry, panie premierze. Chciałbym zapytać o słowa pani konsul we Lwowie, która mówi, że prawdziwy Polak nigdy nie zadałby ciosu w plecy walczącym o wolność z sąsiadów. Tak odnosi się do tych formy protestu rolników, którzy blokują granice z Ukrainy. Jak pan te słowa odbiera, czy jakieś rozmowy z panią konsul będą? I jeszcze drugie pytanie już pod tematem konferencji. Jak pan też komentuje, odniesie się do wyroku w procesie pana Kwaśniaka, który zapadał już po 10 latach i tu jest mam 10 lat więzienia dla Piotra P. i zadośćuczynienie, zadośćuczynienie w postaci pół miliona złotych. Dziękuję. Zasady nie komentuję wyroków sądów. Mogę tylko powiedzieć, że nie jest dla mnie do końca zrozumiałe, dlaczego ten proces musiał tak trwać długo, skoro okoliczności tego dramatu i tej napaści na pana prezesa Kwaśniaka były chyba oczywiste od samego początku. Więc na pewno jest coś niepokońcego w tym, że tego typu procesy w Polsce trwają tak długo i chyba jesteśmy tutaj nie najlepszym przykładem. I mówię o szczególnie w takich sytuacjach, w których nie było jakiejś zasadniczej wątpliwości od samego początku. Ja mam pełne uznanie też wtedy, kiedy sytuacja miała miejsce dla determinacji i wielkie współczucie z powodu dramatów, także osobistych pana prezesa Kwaśniaka. Mam nadzieję, że szczególnie teraz po zakończeniu tego procesu, że znajdziemy czas. Bardzo chętnie przyjmiemy pana Kwaśniaka i porozmawiamy o tym, co się zdarzyło i w jaki sposób możemy dalej ewentualnie współpracować. Pan minister Sikorski zwrócił mi uwagę na słowa pani konsul, wróci ze Stanów Zjednoczonych, wrócimy do rozmowy na ten temat. Ale wiecie, bo też chcę być bardzo z wami szczery. W obu stronach granicy czasami pojawiają się politycy w emocjach albo jakichś wypowiedzi, które tak naprawdę zupełnie bez sensu deprecjonują to, co udało nam się wypracować przez te najbardziej krytyczne lata. Wojna to jest tragedia i trudno mi powiedzieć, że wojna ma jakieś dobre strony. Ale jeśli w czasie wojny zdarzyło się coś pozytywnego, fenomenalnego wręcz w naszej historii, to ta właśnie wzajemna solidarność i taka wielka empatia pomiędzy Polakami, Polkami, Ukraińkami, Ukraińcami nie tylko w słowach, nie tylko w hasłach, ale też w działaniach. Ja bardzo bym przestrzegał zarówno aktywnych po stronie ukraińskiej, jak i po naszej stronie, żeby nie narażali tego wielkiego kapitału na szwank. I chcę jeszcze raz podkreślić. Efektywność rozmów dotyczących także naszych interesów handlowych i interesów polskich rolników w dużym stopniu zależy od tego, jaką mamy opinię jako państwo polskie. Do tej pory państwo polskie cieszyło się opinią niezwykle solidarnego, zaangażowanego w pomoc Ukrainy. Nie chciałbym, żeby pojedyncze ekscesy albo nie zawsze przemyślane wypowiedzi zaciemniały ten obraz. Polacy, Polki, Polska jako państwo, my jako naród mamy się czym szczycić, jeśli chodzi o naszą postawę, szczególnie w latach wojny. I nikt nie ma prawa tego zmarnować. Głupimi banerami, jakimiś proputinowskimi wybrykami, czy nieprzemyślanymi wypowiedziami. I dedykuję te słowa także polskim politykom. I ostatnie pytanie, Polsat News. Bardzo proszę. Dzień dobry, panie premierze Agnieszka Kuzyk, Polsat News. Ja chciałem zapytać o ukaranych posłów Prawa i Sprawiedliwości. Czy pan zgadza się z tą decyzją? Czy pan się podpisuje pod taką decyzją, żeby oni zostali ukarani? Co pan sądzi o tym? W ogóle też o samej sytuacji, o tym, że oni mówią w większości, że będą się odwoływali od tej decyzji. To jest jedna rzecz, a druga rzecz ustawa aborcyjna. Co dalej? Kiedy możemy się spodziewać następnych kroków? Musiałaby mi pani wyjaśnić. Znaczy, nie chcę tu wypaść, wiecie państwo, arogancko, ale ja przez ostatnie kilkadziesiąt godzin jestem wyłącznie na froncie, że tak powiem i nie mam orientacji, o co chodzi z ukaranymi albo... Z ukaranymi posłami, którzy próbowali wejść do Sejmu z panem Wąsikiem i Kamińskim. Na trzy miesiące zostały im odebrane diety poselskie. Taka jest decyzja prezydium Sejmu. Ja jestem skromny poseł, gdzie mi tam komentować decyzję prezydium Sejmu. Ale ja zawsze się cieszę, kiedy instytucje państwa polskiego, czy to są ciała sejmowe, czy rząd są gotowe do egzekwowania prawa. I sam stoję także dzisiaj, przecież nie przed łatwymi decyzjami, wtedy, kiedy państwo musi pokazać, że jest gotowe do twardych decyzji, w związku z tym nie, nie, tak, tak jak słucham pani informacji na ten temat, to nic się we mnie nie burzy. Także nie... Mieli na pewno bardzo poważne argumenty, żeby ukarać posłów za to. No zresztą, między nami mówiąc, bo akurat w pamięci pozostaną obrazy tej wielkiej bitwy, tej kampanii, to chodzi o tą scenę, między nimi, gdzie pan Macierewicz wyprowadził prawie sierpowy panu Kamińskiemu, tak? Generalnie ukarali się dość solidnie sami siebie, no bo całe życie być w polityce i przejść do historii jako figury dość komiczne, to chyba jest kara najcięższa. Ale oczywiście takie kary porządkowe, organizacyjne też są chyba jak najbardziej uzasadnione. Ale nie chcę tu wychodzić przed szereg, jak prezydium... Jak mnie też kiedyś może ukarają, to też będę musiał to zaakceptować. Jeszcze ustawa aborcyjna była, przepraszam pani... Ustawa aborcyjna. Aborcyjna, tak. Słyszałem o jakiejś wymianie gorącej dość zdań pomiędzy marszałkiem Hołownią i panem przewodniczącym Czarzastym. Ja o tym już kilka razy mówiłem. W głosowaniu 15 października ludzie zdecydowali nie tylko o tym, że przywracają demokrację i odsuwają PiS od władzy, ale wyborcy mieli świadomość, co w sprawach aborcji, bo w tych sprawach wielokrotnie i jednoznacznie liderzy obozu demokracji się wypowiadali. Więc ja sam jestem współinicjatorem projektu ustawy o prawie do legalnej i bezpiecznej aborcji do 12 tygodnia w uproszczeniu. Złożyliśmy ten projekt ustawy, ale nie miałem żadnych iluzji czy żadnych złudzeń co do tego, jakie stanowisko w tej sprawie ma pan marszałek Hołownia czy pan prezes Władysław Kosiniak-Kamysz. Mam inne zdanie w tej sprawie. Będziemy negocjować, rozmawiać, namawiać. Przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu ze mną będzie i już podejmuje decyzje, które zmienią realia na tyle, na ile to jest możliwe pod dzisiejszymi ustawami. Natomiast moje stanowisko jest tutaj jasne. Będziemy oczekiwali uczciwej, rzetelnej pracy w komisji nad projektami. Jest wiele tych, jest kilka tych projektów i kiedy komisja zakończy pracę głosowania. No i wtedy też będzie jasne, kto ma, jakie stanowisko. No nic tutaj mądrzejszego nie wymyślimy. Jedno jest pewne, ja nie zgadzam się z panem Hołownią i z panem Kośniakiem-Kamyszem w tej kwestii, ale nie oszukiwali. Mówili także w kampanii wyborczej, jakie mają w tej kwestii stanowisko, więc nie podzielam tonu pretensji do nich. Mam tu dużo więcej wspólnych, myślę, poglądów w tej kwestii z panem Czarzastym, ale nie podzielam jego zdenerwowania, ponieważ od początku było jasne, że w tej kwestii pan marszałek Hołownia i pan premier Kośniakiem-Kamysz nie będą naszymi sojusznikami. I bardzo dziękujemy. A pan się tyle męczył w kampanii, naprawdę. Niech pan sobie wypocznie. Jak wiecie, w tej chwili przebudowywane są władze Orlenu. I sam jestem bardzo zainteresowany, w jaki sposób nowe władze Orlenu. A jak zauważyliście, dość serio traktujemy nasze zobowiązania, że o tym będą, kto rządzi daną spółką z kraju państwa, będą decydowały transparentne procedury konkursowe. Bardzo mi na tym zależy, żeby władze spółek z kraju państwa w tym Orlenu były jak najbardziej kompetentne, możliwie niepolityczne, chociaż oczywiście w spółkach strategicznych polityka zawsze będzie obecna, ale ona nie może polegać na tym, że taka czysta polityka, szczególnie partyjna polityka, ma prymat nad interesami czy spółki, czy szerzej rynku. I myślę, że będę gotowy do precyzyjnej odpowiedzi, jakie czynniki wpływają na to, że benzyna mogła być relatywnie tania, kiedy była kampania i pan Obajtek. I dlaczego tak te ceny podskoczyły, kiedy pan Obajtek powoli żegnał się z władzą. Nie mam tu konspiracyjnych teorii, ale mam nadzieję, że do końca marca powinniśmy mieć wstępne odpowiedzi, jakie działania są możliwe w obrębie spółki, aby ceny paliwa były niższe niż w tej chwili. Ja wiem, że nawiązuje pan do mojej wypowiedzi. Sławem?