Donald Tusk wycofuje wniosek ws. konwencji i obniża VAT dla beauty
Donald Tusk poinformował o wycofaniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego konwencji stambulskiej oraz o obniżeniu VAT dla branży beauty, które wejdzie w życie 1 kwietnia. Zapowiedział też złożenie wniosku o rejestrację Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej na wybory samorządowe.
- Wycofanie wniosku złożonego wcześniej przez premiera do Trybunału Konstytucyjnego dotyczy konwencji stambulskiej, dokumentu mającego chronić kobiety i dzieci przed przemocą. Premier podkreślił, że chce zakończyć „niepotrzebną kłótnię” wokół tej konwencji i przywrócić debatę do sfery realizacji ochrony ofiar przemocy.
- Premier ogłosił obniżkę VAT dla salonów piękności i kosmetycznych, która ma objąć około 30 tysięcy małych firm i blisko 100 tysięcy pracujących w tej branży. Zmiana ma wejść w życie z dniem 1 kwietnia i ma przynieść ulgę oraz poczucie sprawiedliwości przedsiębiorcom, zwłaszcza przedsiębiorczyniom pracującym w tej sferze.
- Premier poinformował o złożeniu wniosku o rejestrację Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej na najbliższe wybory samorządowe. Zapowiedział angażowanie czasu i energii w kampanię, położenie nacisku na konkretne sprawy lokalne oraz wybór „najlepszych możliwych ludzi" do samorządów.
- W wystąpieniu krytycznie odniósł się do dotychczasowego traktowania samorządów - m.in. finansowego obciążania i blokowania środków europejskich - oraz zapowiedział współpracę w odbudowie rangi samorządu. Zaznaczył, że wybory samorządowe będą istotnym testem dla oceny zmian politycznych ostatnich miesięcy.
Wycofanie wniosku o konwencję
- Wycofanie wniosku złożonego wcześniej przez premiera do Trybunału Konstytucyjnego dotyczy konwencji stambulskiej, dokumentu mającego chronić kobiety i dzieci przed przemocą. Premier podkreślił, że chce zakończyć „niepotrzebną kłótnię” wokół tej konwencji i przywrócić debatę do sfery realizacji ochrony ofiar przemocy.
Ulga podatkowa dla branży beauty
- Premier ogłosił obniżkę VAT dla salonów piękności i kosmetycznych, która ma objąć około 30 tysięcy małych firm i blisko 100 tysięcy pracujących w tej branży. Zmiana ma wejść w życie z dniem 1 kwietnia i ma przynieść ulgę oraz poczucie sprawiedliwości przedsiębiorcom, zwłaszcza przedsiębiorczyniom pracującym w tej sferze.
Rejestracja komitetu wyborczego i podejście do kampanii
- Premier poinformował o złożeniu wniosku o rejestrację Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelskiej na najbliższe wybory samorządowe. Zapowiedział angażowanie czasu i energii w kampanię, położenie nacisku na konkretne sprawy lokalne oraz wybór „najlepszych możliwych ludzi" do samorządów.
Ocena sytuacji samorządów i konsekwencje wyborcze
- W wystąpieniu krytycznie odniósł się do dotychczasowego traktowania samorządów - m.in. finansowego obciążania i blokowania środków europejskich - oraz zapowiedział współpracę w odbudowie rangi samorządu. Zaznaczył, że wybory samorządowe będą istotnym testem dla oceny zmian politycznych ostatnich miesięcy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk zapowiada państwowy terminal zbożowy w Gdańsku
Donald Tusk: Prowokacja na dużą skalę, nadzwyczajne posiedzenie rządu
Donald Tusk: Mołdawia wybrała drogę do Unii Europejskiej
Donald Tusk o kryzysie małych firm: Inflacja to być albo nie być
Donald Tusk mówi, że ma ochotę postukać się w głowę
Donald Tusk podpisuje odnowione partnerstwo strategiczne
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Koalicja Obywatelska
Agnieszka Pomaska o śledztwie ws. wyprzedaży Lotosu
Prezydent
Prezydent chwali Solidarność i wzywa do uchwalenia emerytur stażowych
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Inicjatywa na rzecz praworządnej i demokratycznej Polski
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki zapowiada nowy Zespół Pracy dla Polski
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia o Białymstoku, niepełnosprawnych i turystyce
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Dzień dobry Państwu, witamy po posiedzeniu Rady Ministrów. Pan Premier ma kilka komunikatów dla Państwa. Na początek krótkie, konkretne komunikaty, ale będę oczywiście do Państwa dyspozycji i czekał na Państwa pytania. Po pierwsze, podpisałem dzisiaj, tuż przed posiedzeniem Rady Ministrów, dokument, na mocy którego wycofujemy wniosek, który został złożony przez premiera Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego dotyczący konwencji stambulskiej. Premier Morawiecki składał wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z założeniem, że konwencja stambulska, przypominam, konwencja, która ma chronić przed przemocą kobiety, także dzieci, nazwana też konwencją antyprzemocową, według premiera Morawieckiego była niezgodna z konstytucją. Wycofanie tego wniosku przeze mnie jako premiera rządu oznacza, mam nadzieję, że definitywnie, tę niepotrzebną kłótnię wokół oczywistej konwencji, którą uzgadnialiśmy lata temu. Byłem w to zaangażowany wtedy, kiedy po raz pierwszy byłem premierem i rzadko kiedy przyzwoici ludzie mają jednoznaczne przekonanie, że konwencja, dokument prawny, ustawa jest tak potrzebna, tak jednoznaczna. Ochrona kobiet przed przemocą, a także dzieci, to jest coś, co nigdy nie powinien być przedmiotem kłótni politycznej, tylko powinno być przedmiotem wspólnej troski, aby to jak najskuteczniej implementować. I w Polsce, tak jak w wielu miejscach na świecie, mamy ciągle bardzo dużo do zrobienia, jeśli chodzi o przemoc wobec kobiet. Mogę także poinformować już z takim, no zależało mi na tym ze względu na moje zobowiązanie, rozmowy z ludźmi, a mówię tutaj o zobowiązaniu, obniżeniu podatku VAT wobec tak zwanej branży beauty, czyli salony piękności, salony kosmetyczne. Nie chodzi tutaj o nazwę. Jak wiadomo, ten przemysł w Polsce bardzo się rozwinął. Przemysł, brzydkie słowo. Ta branża bardzo się rozwinęła. Ludzie mieli poczucie nieuzasadnionej krzywdy, bo byli obarczeni podatkiem VAT-u wyższym niż na przykład dość podobna branża fryzjerska. Temat jest poważny. Dotyczy około 30 tysięcy firm. To są wszystko bardzo małe firmy. Większość z nich. Blisko 100 tysięcy ludzi znajduje tam pracę. Więc mam nadzieję, że to przyniesie taką ulgę i poczucie sprawiedliwości bardzo dużej grupie zawodowej. Decyzja wejdzie w życie z dniem 1 kwietnia. I tę sprawę uważam za zamkniętą. Pozdrawiam tych wszystkich. I głównie panie, ponieważ profesja jest mocno sfeminizowana, więc na swojej drodze spotykałem przede wszystkim przedsiębiorczynie, panie, które są aktywne zawodowo w tej branży. I to one bardzo uczuliły mnie na ten temat. I właściwie kwestia takiej sprawiedliwości i godności odgrywała w tych rozmowach podstawową rolę. Także bardzo się cieszę, że mogę dzisiaj to, co obiecałem, zapowiedzieć jako rzecz załatwioną. I będzie, tak jak powiedziałem, wejdzie ona w życie z dniem 1 kwietnia. Chcę także poinformować, to co prawda nie w roli premiera, no ale nie będę udawał, że zmieniam strój wtedy, kiedy jestem szefem Koalicji Obywatelskiej. Więc pozwólcie państwo, że też poinformuję o decyzji złożenia wniosku o rejestrację Komitetu Wyborczego Koalicji Obywatelska na najbliższe wybory samorządowe. I mam nadzieję, że tak jak sprawnie przygotowujemy się do tych wyborów, tak kampania i sam wynik będzie też satysfakcjonujący. Bardzo dziękuję, panie premierze. Są na pewno jakieś pytania, także bardzo proszę się zgłaszać. Proszę bardzo. Dzień dobry, Anna Udakowska, Samaini, TVP Info. Moje pytanie dotyczy tej układanki powyborczej, po wyborach parlamentarnych, no i oczywiście przed wyborami samorządowymi. Z jakim hasłem Koalicja Obywatelska startuje w tych wyborach samorządowych? To po pierwsze. A po drugie, co dalej z Centralnym Portem Komunikacyjnym? Kiedy poznamy jakieś konkrety w sprawie tej chyba największej i najdroższej inwestycji? Dziękuję. Chciałoby się powtórzyć, żadnych haseł, tylko fakty. Akurat w wyborach samorządowych ludzie są szczególnie wyczuleni na hipokryzję, na propagandę i chcą przede wszystkim rozmawiać o bardzo konkretnych sprawach swojej wsi, swojego miasta, miasteczka, województwa. I dlatego to, co dla mnie najważniejsze, to zainwestowanie całej też mojej energii, czasu, wtedy, kiedy będę dysponował wolnym czasem. Dużo tego nie będzie, no ale zrobię wszystko, żeby być obecnym w tej kampanii, żeby zainwestować maksimum w najlepszych możliwych ludzi, bo samorząd to są ludzie. Nas czeka bardzo ciężka haruwa, wspólnie z przedstawicielami samorządu, żeby odbudować rangę samorządu. To jest jakby, to nie jest wprost kwestia wyborcza. Ja wiem, że dla mieszkańców naszych wsi, miast, powiatów, województw, te kwestie, wiecie, relacji władza centralna, samorząd, one nie są jakoś tam szczególnie atrakcyjne i ludzie mają wystarczająco dużo swoich zajęć, żeby zajmować się jakimiś specyficznymi kwestiami ustrojowymi. Ale jednym zdaniem muszę podsumować to, co działo się w Polsce ostatnio. Znaczy nieustanne obciążanie samorządu, takie finansowe, bardzo partyjniackie podejście do samorządu, no zablokowanie oczywiście środków europejskich. Polskie samorządy świetnie wykorzystywały środki europejskie i te zakusy, żeby jak najwięcej roboty było dla samorządu, a jak najmniej władzy. No to jest ta filozofia, której chcemy położyć wspólnie z samorządami kres. Więc w samej kampanii, no ja nie mam żadnych wątpliwości, nie oszukujmy się, emocje polityczne ciągle są bardzo duże w Polsce i wiadomo, że są jakby zakorzenione w tych samych problemach jak w dniu 15 października. Więc z całą pewnością kwietniowe wybory będą pierwszą bardzo poważną oceną tej zmiany, jaka zaszła późną jesienią w Polsce. I my będziemy w tym sensie traktowali te wybory bardzo poważnie, nie tylko dlatego, że samorząd na to zasługuje, ale to będzie także wyjątkowo taka oczywista, taki oczywisty test, czy Polki i Polacy są wstępnie, no bo to raptem kilka miesięcy, ale czy są wstępnie zadowoleni z tej zmiany, czy nie. Dlatego bardzo poważnie do tych wyborów podchodzimy. Samorząd nie wymaga dodatkowych jakby uzasadnień. To nie jest tak, że te wybory samorządowe to są takie wybory między parlamentarnymi a prezydenckimi, bo jeśli chodzi o życie codzienne ludzi, to być może to są najważniejsze w ogóle wybory. Może są mniej spektakularne, ludzie patrzą na największe miasta, na wynik sejmików, nie jest to tak emocjonujące jak wybory prezydenckie, ale wpływ na życie codzienne ma samorząd większy niż inne szczeble władzy i dlatego, tak jak powiedziałem, będziemy do tego bardzo, bardzo serio podchodzić. Ja będę, postaram się być obecny w co najmniej kilkudziesięciu miejscach w Polsce, ponieważ będę raczej korzystał z autobusu, a nie z samolotu. Mam swoje doświadczenia sprzed wielu lat z pewnym zaskoczeniem. Zaobserwowałem, że z moich doświadczeń nie wyciągnięto stosownych wniosków, jeśli chodzi o korzystanie samolotów, ale nie będę się wyzłośliwiał. W tej kampanii pokonam na pewno znowu tysiące kilometrów, ale muszę to pogodzić z obowiązkami premiera, ale jestem to też winien Polkom i Polakom. Taką uczciwą też spowiedź z tego, co udało się zrobić. Ja nie mam wątpliwości. Także dzięki Wam, przy Waszej pomocy, ludzie będą nas bezwzględnie rozliczali. Z tego, co udało się zrobić, z tego, co nie udało się zrobić, gdzie mamy sukces, gdzie zawiedliśmy. Ja nie mam tutaj żadnych złudzeń i że będzie twardo, ale bardzo się cieszę już na tę rozmowę i na te spotkania, bo po prostu czuję tak i mówię o tym z pełnym przekonaniem, że mimo oporu, mimo trudności, mimo co krok to mina albo pułapka zastawiona. Naprawdę nie chce mi się Państwa zanudzać. Ten proces odzyskiwania przez Polaków własnego państwa jest niełatwy. Weźmy, chodziły pod uwagę sytuację w prokuraturze. I chciałem powiedzieć, że jestem pełen uznania dla pana ministra Bodnara. To jest nadzwyczajna umiejętność, sposób taki, wiecie, wyważony, spokojny, bez cienia agresji, w oparciu o najlepszą wiedzę konstytucyjną, o własny autorytet, a ma niezaprzeczalny autorytet. Krok po kroku naprawia sytuację w prokuraturze. I jestem przekonany, że także ci, którzy mówią czasami szybciej, mocniej. Mamy dzisiaj choćby list byłych sędziów Sądu Najwyższego. Bardzo krytyczny wobec tego pisowskiego dziedzictwa w sądownictwie. Mamy taki dość otwarty bunt niektórych dziobrowych prokuratorów. To widać każdego dnia. Więc jeszcze raz podkreślam moje wielkie uznanie dla tej spokojnej, a bardzo konsekwentnej roboty, jaką minister Bodnar wykonuje. Rzuciłem ten przykład, bo będę chciał bardzo otwarcie i uczciwie też z Polkami i Polakami o tym rozmawiać w czasie kampanii samorządowej. I chciałbym, żeby wszystkie nasze racje były do zrozumienia. To w końcu idziemy do tych i do poprzednich wyborów dla ludzi, a nie dla jakiejś politycznej zabawy czy satysfakcji. Jeszcze pytanie o CPK. CPK, tak. Jeszcze dzisiaj rozmawiałem z wiceministerami odpowiedzialnymi za przyszłość tego projektu. Tak jak Państwu powiedziałem, chcemy zerwać z jakimikolwiek fałszem wokół tego projektu. Ponieważ w wersji takiej umiarkowanej, tutaj takie 160 miliardów, przez umiarkowaną, rozumiem, nie szprychy, nie tylko tak zwany Y, czyli ograniczona ilość szybkich kolei i lotnisko, to i tak jest 160 miliardów mniej więcej. No ale znamy tę wersję wtedy, kiedy mówiono o tym przede wszystkim i wywłaszczano ludzi, czy próbowano wywłaszczać ludzi. No to te największe fantazje romantyczne prezesa Kaczyńskiego, no to wyliczano na 300 miliardów złotych, a niektórzy uważali, że nawet 600 miliardów złotych, gdyby tak wszystko pozbierać, co oni wymyślali, że tyle by to kosztowało. To nie może być wydawanie takich pieniędzy publicznych. Nie może być zachcianką tego czy innego lidera politycznego. I dlatego, tak jak o tym już powiedziałem, w sposób transparentny główne rekomendacje zbudują eksperci i urzędnicy odpowiedzialni za ten projekt. Dzisiaj dostałem potwierdzenie od pana ministra Laska, że te rekomendacje, ekspertyzy dotyczące sensu tej inwestycji, zakresu tej inwestycji, że to do końca pierwszego kwartału tego roku będzie gotowe. W związku z tym będziemy podejmowali adekwatne do ekspertyz decyzji. Opinie ludzi, którzy się na tym znają, a nie którzy mieli ambicje czysto polityczne. Te opinie będą rozstrzygały. Ja nie uciekam od odpowiedzialności. Na końcu i tak na nas spadnie odpowiedzialność za te decyzje. Ale chciałbym, żeby wszyscy w Polsce widzieli, że jak mamy zdecydować o wydaniu 100, 150, 160 czy 300 miliardów złotych, a zawsze wszystkim wszędzie trochę brakuje tych pieniędzy, to musimy mieć przekonanie, nie ten czy inny minister, tylko my wszyscy Polacy, że warto te pieniądze w taki, a nie inny sposób wydać. I druga rzecz, to ma też związek z wyborami samorządowymi. Bardzo nam zależy na tym, żeby to, co rozkwitło fajnie w Polsce wiele lat temu, czyli lotniska regionalne, żeby nie było zagrożone jakimiś politycznymi, centralnymi pomysłami. I te lotniska regionalne muszą być jakim oczkiem w głowie i samorządów, i władzy centralnej. Więc będziemy też na pewno to kryterium brali pod uwagę. Na każdym etapie tych ekspertyz i rekomendacji będziecie mieli Państwo wgląd i będziecie mogli także ocenić to, co eksperci w tej sprawie będą nam mieli do powiedzenia. Dziękuję bardzo. Nasz kolejne pytanie. Bartłomiej Ślaktafen 24. Ja nie będę wstawał, żeby kadru nie zasłaniać. Chciałem zapytać o spółki Skarbu Państwa, bo dzisiaj Enea, walne zgromadzenie, jutro PGE, na dniach też Orlen. Czy Pan może zapewnić, że skończy się ta era kolesiostwa, nepotyzmu, że nikt z legitymacją partyjną we władzach takich spółek nie będzie zasiadał? I też w kontekście tego, że dzisiaj wiemy już, że prokuratura zajmuje się fuzją Orlenu z Lotosem. Czy liczy Pan na to, że Daniel Obajtek zgodnie z obietnicą jednak jeszcze przez ten tydzień sam zrezygnuje? Dwa. Dopytam o te loty, 34 loty Mateusza Morawieckiego do Krakowa na tak zwane miesięcznice pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich. Pan tu widzi takie naruszenie standardów? Czy jednak wręcz przeciwnie, jest premier, ma prawo do samolotu? No to niech z tego prawa korzysta. Trzy ostatnie pytanie. Chciałem zapytać o zespół pracy dla Polski powołany przez PiS, na czele którego stoi Mateusz Morawiecki. Tam też między innymi dzisiaj CPK, sprawa CPK poruszana. Przedstawiciele PiSu mówią, że będą przy pomocy tego zespołu Was pilnować, spełniania obietnic. Pan widzi może jakieś pole do współpracy merytorycznej z tym zespołem Mateusza Morawieckiego. Ciekawe to ostatnie pytanie. Zapytajcie, będę słuchał z uwagą odpowiedzi. Jeśli zapytacie premiera Morawieckiego, czy to, co robią w ostatnich tygodniach i dniach, panowie Morawiecki, czy Kaczyński, czy Czarnek, czy to jest próba dość oryginalna, ale czy to jest próba zbudowania jakiegoś dialogu, czy przestrzeni współpracy, jak pan to ładnie nazwał, merytorycznej. Ja nie śledziłem z jakąś szczególną uwagą spotkań PiS-owskich liderów w Polsce, ale parę zdań dotarło do moich uszu i muszę powiedzieć, że nie spodziewałem się, że pan prezes Kaczyński mi jeszcze czymś w życiu zaskoczy, ale nawet jemu udało się wprawić mnie w zdumienie, nie tylko mnie, treścią i sposobem wyrażania opinii na temat politycznej konkurencji, na temat politycznego premiera. W sumie powiem szczerze, że chyba dokładnie w dniu, czy w dniach, kiedy obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Holokaustu, kiedy cały świat wspominał zagładę Żydów, zbrodnie Hitlera i nazizmu, zbrodnie niemieckie, nie tylko na polskich ziemiach. I w tym czasie prezes Kaczyński uznaje za stosowne porównywać polskiego premiera, czyli mnie, skromnego urzędnika państwowego do Adolfa Hitlera. To rzeczywiście muszę powiedzieć osobliwy sposób budowania platformy porozumienia, czy takiej podstawy do politycznego dialogu. Chciałbym wierzyć, ale nie wierzę w to, żeby panowie Kaczyński czy Morawiecki chcieli z kimkolwiek, kto ma inny pogląd na rzeczywistość niż oni, żeby chcieli współpracować. Przez całe te lata chcieli niszczyć takich ludzi i robią to nadal. Jeśli pojawi się jakakolwiek najmniejsza frutka, najmniejsza szansa na to, żeby poważnie rozmawiać z PiS-em na temat sytuacji w Polsce i wokół Polski. Sprawy są naprawdę bardzo poważne dotyczące też naszego bezpieczeństwa. To ja będę gotowy o każdej godzinie dnia i nocy rozmawiać z każdym o ważnych sprawach dla Polski. Ale na razie panowie wydają mi się zainteresowani nie interesem Polski, tylko awanturą i chaosem. Tak to wygląda. Ale może się zmieni. To wtedy wrócimy do tego pytania. Pan wspomniał, że są walne w spółkach Skarabu Państwa. Nie chcę, żeby pan pomyślał, że uciekam od odpowiedzi na pytanie, ale wie pan, że ja nawet nie wiedziałem, że w tych dniach akurat te spółki mają walne. Więc przynajmniej mnie nie może pan podejrzewać, że jestem nadmiernie partyjnie zainteresowany, jakie będą decyzje dotyczące nowych rad nadzorczych i zarządów. Ja rozmawiałem z panem ministrem Borysem Budką, który odpowiada z racji sprawowania urzędu ministra aktywów państwowych, że nie będziemy udawali, że jest grupa strategicznych spółek, od których zależy np. bezpieczeństwo energetyczne kraju. Więc będziemy pilnować, żeby te wybory przebiegały uczciwie, transparentnie i żeby efektem było bezpieczne i odpowiedzialne towarzystwo zarządzające tymi spółkami. No i sami państwo zobaczycie, bo akurat tam nic tajnego nie ma. Te życiorysy tych, którzy będą kandydowali do rad nadzorczych, a później uczestniczyli w konkursach, które wyłonią zarządy tych spółek. Wszystkie ich życiorysy, ich legitymacje partyjne czy inne, wszystko to będziecie wiedzieli. Więc wtedy sami państwo ocenicie, czy my staramy się odpartyjnić spółki Skarbu Państwa i inne instytucje. Czy powtarzamy błąd naszych poprzedników. Moją intencją jest, żeby szczególnie tymi spółkami strategicznymi zarządzali ludzie uczciwi, kompetentni i dla których poglądy polityczne nie są głównym kryterium do podejmowania decyzji wtedy, kiedy są w spółkach Skarbu Państwa. W każdej z tych spółek, o których państwo myślicie, mówicie w swoich audycjach, będzie na pewno bardzo wyraźna poprawa. Także jeśli chodzi o jakość kadr i odpartyjnienie struktur w tych spółkach. I nie ulega wątpliwości, ja już o tym wspominałem, że jednym z głównych zadań nowych władz tych spółek będzie ujawnienie, a następnie doprowadzenie do odpowiedzialności także karnej tych wszystkich, którzy naruszyli nie tylko procedurę, ale też złamali prawo. I mam dzisiaj prawo już, znaczy takie wewnętrzne przekonanie, że mam prawo dzisiaj już powiedzieć, że to jest stajnia Augiasza. Że nie jeden Herakles, że tam trzeba będzie dziesiątki i setki uczciwych menedżerów, także po to, żeby wyczyścić ten bałagan w bardzo wielu spółkach. Nie tylko od nepotyzmu, ale także od zachowań nieprzyzwoitych, łącznie z kryminalnymi. I do tego będą potrzebni ludzie bezstronni, odważni i uczciwi. I mam nadzieję, że te kryteria będą absolutnie rozstrzygające, jeśli chodzi o nowe władze spółek. Pan jeszcze pytał o coś? LOTOS, ORLEN, tak, śledztwo prokuratury. LOTOS, ORLEN, tak, ale też te loty Mateusza Morawieckiego dla Krakowa. Czy to przekroczenie uprawnień, czy przywilej premier? Wiecie, znaczy to wcale nie jest łatwe przyznawać się do błędu. Ja, kiedy zaczynałem być premierem w roku 2007, korzystałem z, za często z lotów, na tych lotów, które przysługują premierowi, czy głowie państwa, do transportu wewnątrz, w obrębie kraju. I zostałem szybko sprowadzony na ziemię. I nie mam żadnych wątpliwości, że trzeba tutaj trzymać jakieś zdrowe proporcje. I taki zdrowy rozsądek i taką naturalną, jak właśnie przyzwoitość. My mówimy o, pan wspomina o 34 lotach na miesięcznicę pogrzebów smoleńskich. Wiecie, sam temat nie nadaje się na ani złośliwości, ani polityczną przepychankę. Mówię o tragedii smoleńskiej. Natomiast, no, zrozumiałe dla mnie to nie jest. Prawdziwy problem polega na tym, że my dzisiaj mówimy o setkach lotów każdego roku. Pana premiera i prezydenta. Nie tych 34, ale setkach lotów. Więc mam wrażenie, że tam zgubiono proporcje w sposób taki dość drastyczny. Zresztą państwo macie dostęp do części. Rzecz ciekawa, bo to ktoś mi zarzucił po prostu, wiecie co, szczerze mówiąc, aż zdębiałem, jak przeczytałem, że mój rząd czy ja jako premier utajniłem loty. Szybko to sprawdziłem, no i okazało się, że one zostały utajnione przez mojego poprzednika. Więc urzędnicy rutynowo myśleli, że dalej tak to będzie wyglądało. Jest rzecz ciekawa, nie chcę wnikać dlaczego, ale na przykład loty pana prezydenta zostały utajnione mocą ustawy, żeby nikt nigdy nie mógł się dowiedzieć. Ustawa zapewnia pełną dyskrecję, jeśli chodzi o loty pana prezydenta. Uważam to za grubą przesadę. Wszystkie wymogi bezpieczeństwa trzeba spełniać, natomiast post factum opinia publiczna ma prawo wiedzieć i rozliczać władzę także z tego, ile wylatała za publiczne pieniądze, bo przecież mówimy tutaj o publicznych pieniądzach. Nie będę, tak jak powiedziałem, się wyzłośliwiał, sami to oceńcie. Moim zadaniem jest przekazanie maksimum takiej czytelnej, uczciwej informacji na temat tego, co się działo także w tym zakresie. I kolejne pytanie. Piotr Wittowski, Polsat News. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie fuzji Orlenu i Lotosu. Chodzi o wyrządzenie Lotosowi szkody nie mniejszej niż 4 miliardy złotych. Jakich skutków tego śledztwa się Pan spodziewa? Czy widzi Pan możliwość odwrócenia fuzji Orlenu i Lotosu, naprawienia tej szkody? I drugie pytanie. Chodzi o rejestrację Komitetu Koalicji Obywatelskiej. Jaka w tym kontekście wygląda ewentualna współpraca podczas tych wyborów samorządowych z Lewicą? Już wiele miesięcy temu informowaliśmy, alarmowaliśmy, że fuzja Orlenu z Lotosem naznaczona była wieloma błędami, grzechami, żeby być oględnym, jeśli chodzi o słowa. Później okazało się, a dzisiaj to znajduje potwierdzenie, też Państwo o tym mówicie i piszecie, że decyzje jakie zapadały nie tylko jeśli chodzi o fuzję Orlenu i Lotosu, ale także dotyczące na przykład współpracy między Orlenem a podmiotami prywatnymi w zakresie energetyki jądrowej, że te różne działania były pod obserwacją służb specjalnych i to tych jeszcze pisowskich i że dochodziło tam do bardzo dziwnej sytuacji. O tym zresztą wprost publicznie mówili odpowiedzialni za służby, że uwagi krytyczne, alarm, przestrogi jakie zawierały raporty służb, w odniesieniu do działań Pana Obajtka i aktywności Orlenu, były nie tylko lekceważone, ale wyglądało na to, że toczy się tam jakaś podziemna wojna na śmierć i życie między pisowskimi koteriami. Jeden na drugiego donosił, trzeci dostarczał te donosy zainteresowanemu, a na końcu okazywało się, że rekomendacje czy opinie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego czy Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie tylko, że nie były brane pod uwagę, ale de facto ukrywane. O tym już raz mówiłem, chcę to powtórzyć. Za chwilę zarówno działania prokuratury, jak i publiczne wyświetlanie wnętrza spółek po zmianie władz. Za chwilę wszyscy zobaczymy, że działy się tam rzeczy, które kazały podnosić krzyk nawet Panu Kamińskiemu czy Panu Wąsikowi. Dość niebywałe, nie jestem tutaj od tego, żeby sprawić komplementy byłemu ministrowi Kamińskiemu. Ale nawet ten człowiek uznawał, że to co się dzieje tam w Orlenie i Lotosie jest nie do zaakceptowania i że cierpi na tym interes i bezpieczeństwo państwa polskiego. A oni i tak w to brnęli. Czy pod słowem oni są tylko Pan Obajtek, czy też Pan Sasin, czy Pan Kaczyński? Tego wszystkiego niedługo się dowiemy. Jedna rzecz jest bezdyskusyjna. Straciliśmy miliardy, straciliśmy istotny element suwerenności w największej firmie paliwowej. Oddaliśmy i pieniądze, i bardzo dużo władzy Arabii Saudyjskiej. Robiliśmy to bez współpracy z najbardziej pro-putinowskim politykiem, Wiktorem Robanem. Znaczy robił to PiS. Więc to będzie także niestety bardzo istotny element działania i obowiązków nowych władz w spółkach, żeby wyjaśnić tę sprawę do samego końca. Dzięki za oglądanie! Znaczymy! Znaczymy! Znaczymy! Znaczymy! Znaczymy! Znaczymy! Znaczymy!