Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dominik Tarczyński: nazywa premiera wilkiem w niemieckiej skórze

Dominik Tarczyński: nazywa premiera wilkiem w niemieckiej skórze

Dominik Tarczyński skrytykował premiera, nazywając go „wilkiem w niemieckiej skórze” i zarzucił mu kłamstwa oraz hipokryzję wobec starszych obywateli. Powiedział, że Prawo i Sprawiedliwość naprawia skutki zaniechań i szkodliwe działania po wcześniejszych rządach.

Najważniejsze tezy


- Dominik Tarczyński odwołał się do własnych ostrzeżeń przed zagrożeniem rosyjskim i zarzucił, że wcześniej krytykujących nazywano rusofobami. Przypominał o roli rosyjskiej propagandy cytowanej w Polsce po zwycięstwie premiera.

Oskarżenia wobec premiera


- Mówił o rzekomej hipokryzji premiera, nazywając go oszustem i chronicznym kłamcą. Zarzucał inspirację akcji „zabierz babci dowód” oraz poniżające określenia wobec starszych kobiet, takie jak mocherowe berety.

Kontekst historyczny i retoryka


- Przypominał wydarzenia po wyborach w 2007 roku i sposób, w jaki jego zdaniem używano języka do dyskredytowania przeciwników. Wskazywał, że część narracji była zgodna z przekazem rosyjskiej propagandy.

Podsumowanie wypowiedzi


- W końcowym wystąpieniu Dominik Tarczyński skwitował działania premiera określeniem „wilk w niemieckiej skórze”, powtarzając swoje oskarżenia i apel o pamięć o wcześniejszych ostrzeżeniach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Prawo i Sprawiedliwość naprawiało błędy zaniechania i szkodliwe działania po rządach Donalda Tuska. A co się działo, kiedy Tusk w 2007 roku wygrał wybory? Co mówiła rosyjska propaganda, cytowana w Polsce przez niektórych, kiedy wygrał Tusk, przypominam? Donald Tusk eliminuje przeszkody po rusofobie katrzyńskim. Kiedy my ostrzegaliśmy przed zagrożeniem rosyjskim, byliśmy nazywani rusofobami. Przypominam to na każdym spotkaniu. Mówię o tym, jakiego języka używano, aby nas poniżyć. I ten oszust, chroniczny kłamca Tusk wychodzi teraz i ma czelność mówić o babciowym. Człowiek, który swoją siłą polityczną inspirował akcję zabierz babci dowód, bo ma prawo myśleć inaczej niż proniemiecki Tusk. Ten, który nazywał starsze kobiety mocherowymi beretami, poniżając w ten sposób, próbując stygmatyzować społecznie. Ten oszust próbuje teraz nam powiedzieć, że on zadba o babcię. No po prostu wilk w niemieckiej skórze. Dziękuję. Dziękuję.