Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica: Oskarża rząd o okradanie Polaków z pieniędzy z UE

Lewica: Oskarża rząd o okradanie Polaków z pieniędzy z UE

Lewica twierdzi, że rząd pozbawia Polaków pieniędzy z Unii Europejskiej i krytykuje rezygnację z Krajowego Planu Odbudowy. W ocenie Lewicy brak złożonych wniosków o środki z KPO oznacza utratę miliardów złotych potrzebnych m.in. na energetykę i walkę z inflacją.

Główne zarzuty


Lewica zarzuca, że w wyniku kłótni politycznych i bałaganu rządowego Polska nie korzysta z dostępnych środków unijnych. Mówca twierdzi, że ponad 700 miliardów złotych, które miały wesprzeć walkę z inflacją i drożyzną oraz wzmocnić samorządy, pozostaje niewykorzystane.

Skutki dla gospodarki i samorządów


W ocenie Lewicy brak pieniędzy z UE pogłębia obecny kryzys gospodarczy - rosnącą inflację i problemy z ogrzewaniem placówek publicznych. Wskazuje się, że środki z KPO mogłyby zasilić gminy, ocieplić budynki i pomóc przedsiębiorstwom wychodzić z kryzysu po pandemii.

Priorytety władzy według Lewicy


Mówca krytykuje priorytety rządzących, argumentując, że bardziej dbają oni o własny komfort i interesy niż o pieniądze dla społeczeństwa. Lewica wskazuje też na nierówności - podczas kadencji rząd wyprodukował rzekomo 121 milionerów, zamiast zabezpieczać środki dla samorządów i obywateli.

Materiały i liczby


Lewica przypomina, że 100 dni po przyjęciu Krajowego Planu Odbudowy przez przewodniczącą Komisji Europejskiej rząd nie złożył wniosku o ani euro z dostępnych 58 miliardów euro (ok. 275 mld zł), z czego 68 mld zł miało trafić na energię i ocieplenia. Mówca cytuje też prognozę Ministerstwa Finansów o możliwym wzroście inflacji do 16,4%.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Ogłosił, że Polska nie dostanie pieniędzy z Unii Europejskiej. Ta obawa, która towarzyszyła nam przez miesiące staje się faktem i prawdą jest również to, że Prawo i Sprawiedliwość okrada Polaków z pieniędzy z Unii Europejskiej. Te ponad 700 miliardów złotych, które miało służyć walce z inflacją i drożyzną, dać poczucie bezpieczeństwa samorządom, wzmocnić polską gospodarkę, być też odpowiedzią na kryzys gospodarczy, który coraz bardziej się rozwija, leżą na kupce. Inne państwa korzystają, a my przez kłótnie polityków, przez bałagan w rządzie, przez kłamstwa premiera i jego zastępców z tych pieniędzy nie korzystamy. Najwyższa od 25 lat inflacja, niebywałe problemy gospodarcze. To wszystko można byłoby załatwić, gdyby pieniądze z Unii Europejskiej do Polski płynęły. Ale nie płyną. Najlepszym przykładem jest to, że jesteśmy w sytuacji, w której zobowiązaliśmy się spłacać zadłużenie, na które się wszyscy zgodziliśmy w ramach Unii Europejskiej. Inne państwa z tego korzystają i zadłużenie będą spłacały, a Polska nie korzysta z pieniędzy z Unii Europejskiej, a i tak zadłużenie będzie spłacała. Prawo i Sprawiedliwość z pełną premedytacją pozbawia wpływów do budżetu, ale i do portfeli Polaków olbrzymich pieniędzy. Olbrzymich pieniędzy, które wystarczy wziąć, sięgnąć, dotknąć. One leżą na stole. Dzisiaj w Brukseli nam nikt nie przeszkadza. Niech Ziobro z Kaczyńskim zakończą spory. Niech Morawiecki dopełni obietnic i sprowadzi pieniądze, bo na billboardy w Polsce było wydane miliony złotych, a to jest więcej niż dostaliśmy do tej pory z Unii Europejskiej z Funduszu Odbudowy. W ten weekend mieliśmy okazję usłyszeć serię niemądrych wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i jeden konkret. Ten konkret to to, że Prawo i Sprawiedliwość zrezygnowało z pieniędzy europejskich, odpuściło sobie te miliardy, które Polska miała dostać w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Pieniądze, które inne kraje bez problemu otrzymały. Pieniądze, które w innych krajach nie stanowią żadnego problemu, są oczywistością, że one docierają i już pracują na rzecz tych krajów. W Polsce, rządzonej przez Prawę i Sprawiedliwość, okazuje się być to nie do przeskoczenia. Usłyszeliśmy, że tych pieniędzy nie będzie, ale słyszeliśmy także inne rzeczy. Słyszeliśmy dziwne wypowiedzi na temat liczenia głosów w najbliższych wyborach. Dziwne wypowiedzi, które brzmiały jak wymówka władzy, która już wie, że te wybory przegra. Która już wie, że te wybory przegra i próbuje znaleźć usprawiedliwienie, próbuje podważyć zawczasu wynik tych wyborów. Usłyszeliśmy kuriozalną opowieść o wycieczce pociągiem europosłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy mieli być wyrzuceni z pierwszej klasy. Jak się okazuje, w oczach Jarosława Kaczyńskiego to jest problem. Nie to, że setki miliardów złotych nie trafiają do Polski, ale to, że jego koledzy zostali wyrzuceni z pierwszej klasy, a przynajmniej tak im się wydawało. I to rzuca światło na priorytety tej władzy. Dla władzy Prawa i Sprawiedliwości najważniejsze jest to, żeby prawicowi politycy jeździli pierwszą klasą. Dla nas ważne jest to, żebyśmy wszyscy znaleźli wygodne miejsce w europejskim pociągu. I dlatego obiecujemy coś, co powinno być oczywiste, że po zwycięskich wyborach te pieniądze trafią do Polski. Po zwycięskich wyborach nasze relacje z Unią Europejską poprawią się na tyle, że będziemy zyskiwać na zjednoczonej i solidarnej Europie. Dla nas najważniejsze jest to, żeby na naszej obecności w rodzinie europejskich państw zyskiwali Polacy. Jak widać, władza Prawa i Sprawiedliwości ma inne rzeczy na głowie. Pociąg z funduszami KPO odjeżdża z Polski. Niestety nie dla wszystkich Polaków. Proszę państwa, podczas siedmioletniej kadencji Prawo i Sprawiedliwość wyprodukowało 121 milionerów. To im się bez wątpienia udaje. Z pozyskaniem środków dla polskiego społeczeństwa, dla polskich samorządów niestety nie. Środki z KPO mogłyby zasilić gminy po kilkaset milionów złotych. Dzięki czemu mogłyby ogrzać przedszkola, szkoły. Gdzie się teraz będziemy przy tym sezonie grzewczym z tym właśnie borykali? Z oświetleniem. Przecież burmistrzowie, prezydenci miast codziennie mówią dla nas. Mówią o tym w mediach. Mówią o spotkaniach z mieszkańcami, że będą musieli wyłączać oświetlenia. Jak tak właśnie działa Prawa i Sprawiedliwość? Pieniądze są dla swoich, a niestety dla samorządów, dla Polek i Polaków, dla polskich przedsiębiorstwów, którzy są po pandemii COVID-u. Powinni się podnieść, powinni równo konkurować na rynkach europejskim. Nie jest to dane. Prawo i Sprawiedliwość niestety odpuszcza, jeżeli chodzi o środki KPO. Nie ma na to naszej zgody. Szanowni Państwo, pieniądze z Europejskiego Funduszu Odbudowy są wydawane i są rozliczane, ale nie w Polsce. We Francji ocieplono już pół miliona budynków mieszkalnych właśnie za pieniądze z Funduszu Odbudowy w ramach realizacji Krajowego Planu Odbudowy. A co mamy w Polsce? W Polsce zamiast pieniędzy unijnych mamy dobre rady premiera Morawieckiego, żeby ocieplać. Ale nie wiadomo za co i nie wiadomo u kogo, bo ekipy w tej chwili są zajęte i windują ceny. I dzisiaj w czasie niespotykanej inflacji, bo Ministerstwo Finansów już teraz prognozuje wzrost inflacji do 16,4%. Rząd Prawa i Sprawiedliwości odmawia pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy, ponieważ dokładnie 100 dni temu do Polski przyjechała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przyjęła Polski Krajowy Plan Odbudowy. I od 100 dni rząd Prawa i Sprawiedliwości nawet nie złożył wniosku o pieniądze unijne. Nie złożył wniosku o ani euro z tych 58 miliardów, które są przewidziane dla Polski. To na złotówki 275 miliardów złotych, z czego 68 miliardów złotych na energię, na ocieplenia, na to, żeby walczyć z kryzysem energetycznym tej zimy. Nie ma z tego ani złotówki. I wszystkie działania rządu, które są teraz podejmowane, nie zastąpią w nawet małym stopniu tych pieniędzy, które mogły przyjść z Unii Europejskiej, ale na życzenie Prawa i Sprawiedliwości te 68 miliardów złotych na walkę z kryzysem energetycznym szerokim łukiem niestety omija Polskę.