Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica: Zarzuty o uwłaszczenie na spółkach Skarbu Państwa

Lewica: Zarzuty o uwłaszczenie na spółkach Skarbu Państwa

Lewica oskarża Prawo i Sprawiedliwość o próbę uwłaszczenia się na spółkach Skarbu Państwa i utrzymanie partyjnych nominatów mimo kryzysu. Twierdzi, że rząd przygotowuje przepisy mające chronić politycznych nominatów i pozostawić ministrów na stanowiskach niezależnie od wyniku wyborów.

Najważniejsze zarzuty


Lewica wskazuje na "olbrzymi skok na kasę" i zarzuca partii rządzącej, że zamiast szukać oszczędności w czasie kryzysu i inflacji, partia chce utrzymać swoich ludzi przy publicznych pieniądzach i wysokich zarobkach.

Proponowane zmiany ustawowe


Według Lewicy projekt ustawy ma zabezpieczać stanowiska politycznych nominatów - m.in. pozostawienie ministrów na stanowiskach przez kolejne lata bez względu na wynik wyborów. To ma umożliwić trwałe obsadzanie spółek Skarbu Państwa przez osoby związane z partią rządzącą.

Skutki dla spółek i nominacji


Lewica ostrzega, że proponowane rozwiązania stworzą mechanizmy ochrony dla nominatów, którzy mogliby "opływać w luksusach" kosztem obywateli borykających się z drożyzną. W wypowiedzi pojawia się krytyka pomysłów określonych jako tworzenie „Rady Ocalenia Nieudaczników" i utrzymywanie prezesów na stanowiskach na długie lata.

Stanowisko i apel Lewicy


Lewica zapowiada zdecydowany sprzeciw wobec tych rozwiązań, deklaruje, że projekt ustawy trafi „na śmietnik politycznej historii" i przypomina o odpowiedzialności za łamanie prawa - osoby, które wyciągałyby środki publiczne, mają ponieść konsekwencje. Partia podkreśla, że nie zgodzi się na tylnymi drzwiami wprowadzane przywileje dla politycznych nominatów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dlatego szykuje olbrzymi skok na kasę. Próbuje Kaczyński i spółka uwłaszczyć się na państwowych instytucjach, na spługach państwa, które mają strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Kaczyński wie, 2023 rok to jest czas, w którym odda władzę, ale Kaczyński niestety chce za wszelką cenę utrzymać ludzi, którzy będą zarabiali miliony złotych. W czasie kryzysu, drożyzny, inflacji, kiedy trzeba szukać oszczędności, Prawo i Sprawiedliwość nie szuka oszczędności, tylko mówi kolejne miliony. Za wszelką cenę mamy utrzymać swoich ludzi. Przy kasie, przy żłobie i przy olbrzymiej akceptacji parlamentu. Nie ma na to zgody. Prawo i Sprawiedliwość myśli, że ustawą sejmową przyklei się do państwowego żłoba, a ludzie, którzy pracują w spółkach skarbu państwa z dominacji PiSu, będą w tych spółkach zawsze. Tak nie będzie, bo ustawy można zmieniać i na pewno można zmieniać ludzi. Nie ma mowy, żeby w czasach kryzysu powstawały instytucje, które mają charakter polityczny, parasola nad ludźmi, którzy dostali się do pracy dlatego, że byli znajomymi Kaczyńskiego. Prawo i Sprawiedliwość, jak taka mafia, ośmiornica, mackami chce otoczyć spółki skarbu państwa. Każdy, kto w tej ośmiornicy będzie brał udział, będzie za to też odpowiadał. Żadna ustawa nie ochroni żadnego szefa spółki skarbu państwa przed odpowiedzialnością. Łamałeś prawo, wyciągałeś kasę, będziesz siedział. Szanowni Państwo, proszę sobie wyobrazić, że Prawo i Sprawiedliwość na przykład dzisiaj składa projekt ustawy, z którego wynika, że bez względu na wynik wyborów w przyszłym roku ministrem edukacji dalej jest Czarnek, ministrem aktywów państwowych jest dalej Sasin, a premierem jest Mateusz Morawiecki i ten stan trwa przez kolejne sześć lat. Przecież tam naprawdę wszystko wszystkim się już totalnie pomyliło. Oni wiedząc, że tracą władzę, robią wszystko, aby uchować, uchować swoich partyjnych aparatczyków po to, żeby im dobijać portfele gotówką, ale też po to, żeby ich nominaci polityczni po przegranych wyborach mogli zatrudniać tych, którzy do Sejmu się nie dostaną. Przecież gdyby taki obajtek był przez sześć lat kolejnych prezesem, to każdy poseł, który dzisiaj spełnia swój mandat poselski, po przyszłorocznych wyborach, kiedy już nie będzie posłem, znalazłby miejsce w spółce Skarbu Państwa. I my doskonale o tym wiemy. Nowogrodzka i Prawo i Sprawiedliwość chce powołać Radę Ocalenia Nieudaczników Jarosława Kaczyńskiego. To nieudacznictwo jest wycenione na kilka milionów rocznych dochodów, żeby prezes zarabiał grube miliony. Kiedy dzisiaj Polki i Polacy każdego wieczora zastanawiają się, jak połączyć i powiązać koniec z końcem. Czy najpierw zapłacić za energię, za gaz, czy kupić jedzenie, czy kupić ubranie, a może zapłacić za ratę kredytów, Prawo i Sprawiedliwość tylnymi drzwiami próbuje przeformułować, żeby ich nominaci polityczni opływali w luksusach. Ten projekt ustawy wyląduje w koszu, tak jak na śmietniku politycznej historii w przyszłym roku wyląduje Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma zgody i nigdy nie będzie zgody Lewicy na to, żeby tylnymi drzwiami próbuje przeformować, żeby ich nominaci polityczni opływali w luksusach. Ten projekt ustawy wyląduje w koszu, tak jak na śmietniku politycznej historii w przyszłym roku wyląduje Prawo i Sprawiedliwość. Nie ma zgody i nigdy nie będzie zgody Lewicy na to, żeby tylnymi drzwiami wprowadzać leks czarnek 2.0, abolicje dla samorządowców, którzy nie przestrzegali prawa i dla tych, którzy chcą uwłaszczyć się na publicznym majątku. Strach, strach ma wielkie oczy. Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zachowuje się jak żywy trup, który kroczy bardzo szybko do swojej politycznej trumny, ale jeszcze chce zacharabcić parę złotych. Nie z nami te numery. Nie uda Wam się uwłaszczyć na publicznym majątku. Dziękujemy bardzo. Dziękuję.