Michał Kołodziejczak: Minister powinien wypłacić rekompensaty rolnikom
Michał Kołodziejczak skrytykował ministra za brak konkretnych rozwiązań wobec napływu zboża z Ukrainy i ocenił, że proponowane dopłaty są niewystarczające. Zapowiedział złożenie dokumentów do UOKiK-u i domaga się rekompensat dla poszkodowanych rolników.
- Michał Kołodziejczak stwierdził, że wyjazd ministra do Brukseli nie przyniósł żadnych własnych pomysłów, a przekaz był „mdły, za mgłą”. Zaznaczył, że proponowane dopłaty do zboża nie rozwiążą długofalowo problemu spadku cen.
- Mówca zarzucił ministrowi spóźnienie w reakcji na napływ zboża i wskazał na sprzeczne komunikaty kierowane do kraju i do Brukseli. Skrytykował też słowa premiera, które określił jako skandaliczne wobec sytuacji wojennej.
- Według Michała Kołodziejczaka organizacje rolnicze od miesięcy postulują wprowadzenie ceł na import zboża z Ukrainy jako sposób na przywrócenie równej konkurencji. Podkreślił, że ten temat, mimo wcześniejszych zapewnień, nie został poruszony w Brukseli.
- Mówca zwrócił uwagę, że nawozy w Polsce są droższe niż w innych krajach UE mimo spadku cen gazu, co przypisał działaniu spółek Skarbu Państwa i państwowych oligopoli. Ostrzegł, że brak regulacji uderzy nie tylko w rolników, ale i w konsumentów poprzez droższą żywność.
- Michał Kołodziejczak zapowiedział wniosek do UOKiK-u o podjęcie działań przeciwko ministrowi za zaburzenie rynku zbóż. Zaapelował też do innych polityków, by nie ignorowali tematu i aktywnie zajęli się regulacjami rynku rolnego.
Najważniejsze ustalenia
- Michał Kołodziejczak stwierdził, że wyjazd ministra do Brukseli nie przyniósł żadnych własnych pomysłów, a przekaz był „mdły, za mgłą”. Zaznaczył, że proponowane dopłaty do zboża nie rozwiążą długofalowo problemu spadku cen.
Zarzuty dotyczące komunikacji i decyzji
- Mówca zarzucił ministrowi spóźnienie w reakcji na napływ zboża i wskazał na sprzeczne komunikaty kierowane do kraju i do Brukseli. Skrytykował też słowa premiera, które określił jako skandaliczne wobec sytuacji wojennej.
Postulat o wprowadzeniu ceł na import
- Według Michała Kołodziejczaka organizacje rolnicze od miesięcy postulują wprowadzenie ceł na import zboża z Ukrainy jako sposób na przywrócenie równej konkurencji. Podkreślił, że ten temat, mimo wcześniejszych zapewnień, nie został poruszony w Brukseli.
Nawozy i rola spółek Skarbu Państwa
- Mówca zwrócił uwagę, że nawozy w Polsce są droższe niż w innych krajach UE mimo spadku cen gazu, co przypisał działaniu spółek Skarbu Państwa i państwowych oligopoli. Ostrzegł, że brak regulacji uderzy nie tylko w rolników, ale i w konsumentów poprzez droższą żywność.
Działania i żądania
- Michał Kołodziejczak zapowiedział wniosek do UOKiK-u o podjęcie działań przeciwko ministrowi za zaburzenie rynku zbóż. Zaapelował też do innych polityków, by nie ignorowali tematu i aktywnie zajęli się regulacjami rynku rolnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak: Zachowanie ministra krok po kroku [całość z dwóch kamer]
Michał Kołodziejczak: nazwał ich 'totalnie skompromitowanymi'
Michał Kołodziejczak - wystąpienie z 07.12.2023
Michał Kołodziejczak wzywa ministra do przyjazdu podczas strajku
Michał Kołodziejczak krytykuje zarządzanie kryzysem zbożowym
Michał Kołodziejczak o 64 kurnikach: 'Armageddon dla gmin'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Katarzyna Piekarska
Katarzyna Piekarska popiera zmiany w rozporządzeniu Bruksela 2bis
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska: Willa dla polityków PiS na koszt państwa
Ewa Matecka
Ewa Matecka: Ustawa o SN legalizuje bezprawie i nie naprawia KRS
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski krytykuje nieobecność autorów nowelizacji
Lewica
Lewica: 'Dojenie Plus' to wyłudzenie - wniosek do NIK
Artur Dziambor
Artur Dziambor - Electoral Code
Transkrypcja
Dzień dobry. Witam Państwa na naszej krótkiej konferencji prasowej, która jest poświęcona temu, że wczoraj minister Kowalczyk był w Brukseli i miał wymyślić, podać pod rozwagę Komisji Europejskiej pomysły, rozwiązania, jak poradzić sobie z napływem zbóż z Ukrainy. I ja zacznę dość nietypowo, bo wczoraj też ukazał się sondaż, który badał rozpoznawalność polityków w Polsce i Henryk Kowalczyk jest na ostatnim miejscu z wszystkich badanych. Połowa Polaków nie wie, kim jest Henryk Kowalczyk. Połowa Polaków nie wie, kto jest ministrem rolnictwa i co to za człowiek. To mówi bardzo dużo, że w momencie, kiedy rolnictwo jest jednym z dwóch topowych tematów od kilku miesięcy, Polacy nie wiedzą, kto te problemy ma rozwiązywać, więc to już mówi naprawdę bardzo, bardzo dużo. I wczoraj Henryk Kowalczyk był w Brukseli. My spodziewaliśmy się tego, że będą jakieś rozwiązania, konkrety, z którymi tutaj wróci do Polski. Ale to bardzo mdły przekaz, przekaz za mgłą, który nic nie mówi, nic nie przekazał i tak naprawdę pojechał bez żadnych własnych pomysłów. Dziś widzimy, że jedynym rozwiązaniem premiera Kowalczyka, premier, premiera Kowalczyka jest to, by dopłacać do zbóż, które są sprzedawane w Polsce. To jest żadne rozwiązanie. I tak, tym rolnikom, którzy nie sprzedali z różnych przyczyn zboża w trakcie żniw, w trakcie normalnej ceny i dziś mają niższą cenę z powodu przywozu zbóż z Ukrainy, należy dopłacić. To się należy polskim rolnikom jak psu kość, jak to się mówi. I główną winę za to, że rolnicy nie sprzedali zboża w trakcie żniw ponosi Henryk Kowalczyk. I ja tutaj nie chcę iść zbyt daleko, ale tak naprawdę to on powinien dzisiaj wyciągnąć pieniądze z własnej kieszeni i wypłacić rolnikom te rekompensaty, bo to on wpłynął i zaburzył rynek w Polsce. Ja mam zapisanych tutaj też kilka cytatów. Premier Kowalczyk powiedział, że na wojnie robi się najlepsze biznesy. To jest skandal. Kiedy żyjemy w państwie prawa, w Unii Europejskiej i jakiś polityk mówi, że jak jest za granicą wojna, to u nas ktoś może robić na tej wojnie interesy. To ja pytam, gdzie tutaj jest państwo, gdzie tutaj są rozwiązania. Co ciekawe, w Polsce wszyscy związki zawodowe, organizacje, ale też agrounia od kilku miesięcy mówi, że jeżeli ktoś importuje zboże do Polski, z Ukrainy, to powinien płacić za to cło. Bo to jest nieczysta, nierówna konkurencja. Premier Kowalczyk na spotkaniu z nami mówił, że przywrócenie cła to jest też jeden z tematów, który będzie poruszał. Mówił to w telewizji publicznej, mówił to rolnikom i co się okazuje? Ten temat w Brukseli nie był w ogóle poruszony. Jesteśmy kłamani w żywe oczy. I Henryk Kowalczyk no niestety wykorzystuje, manipuluje tym wszystkim. Tak jak ja mówię, dopłaty nie rozwiążą tego problemu. Dopłaty to jest coś, co ci się należy za to wszystko. Bo Henryk Kowalczyk wpłynął na te ceny i powinien zrobić wszystko, żeby wyregulować to wszystko. Ale to nie rozwiąże długofalowo problemu. Bo nie zahamujemy tego przywozu zbóż. Nie spowodujemy, że ono będzie trafiało do Afryki. Nie ma żadnego pomysłu. Henryk Kowalczyk spóźnił się przynajmniej 7 miesięcy. W momencie, kiedy my mówiliśmy w czerwcu, kiedy to cło zostało ściągnięte, że to będzie problem. Henryk Kowalczyk mówił, że problemu nie będzie. Dziś, co ciekawe, w Polsce mówi, że problemu nie ma. W Brukseli mówi, że problem jest. Kiedy Henryk Kowalczyk mówi prawdy? Czy w Polsce, czy w Brukseli? Bo już obserwujemy kolejne problemy na rynku rolnym. Bardzo duże spadki cen mleka. 50 groszy w ciągu 3 tygodni. Czy do tego też premier Kowalczyk będzie dopłacał? Czy będzie regulował rynek, by on normalnie działał? Czy znów będą dopłaty? Na rynku żół, spadki, też będą dopłaty? Nie. Po prostu Prawo i Sprawiedliwość postrzę. Tak rozregulowało rynek swoimi 7-letnimi rządami, że ceny będą skakały, to będą wielkie różnice. To tak samo jak z nawozem, do którego jeszcze ja wrócę teraz na koniec tego przekazu. Nawóz w Polsce dzisiaj jest najdroższy w Unii Europejskiej. Niemcy, Hiszpanie, Francuzi produkują dokładnie takie same nawozy jak Polacy i potrafią zrobić to o 1000 zł taniej niż polskie spółki Skarbu Państwa, które nie opuściły cen nawozów, pomimo tego, że gaz potaniał. No i to pokazuje, że spółki Skarbu Państwa drenują nasze kieszenie i pokazały jak działają państwowe oligopole, które nie są nastawione, żeby nam wszystkim pomagać, tylko są nastawione po to, żeby nam wyciągać pieniądze. I niestety za to nie zapłacą rolnicy, bo nawet jeżeli te gospodarstwa upadną, to największą cenę zapłacą konsumenci, bo ta żywność będzie po prostu droższa. Każdy, komu będzie miało się opłacać, sprzedawać produkty rolne, no będzie musiał wziąć za to więcej pieniędzy, żeby utrzymać gospodarstwo. No i to niestety jest skandal, który też pokazuje, że nasze państwo nie działa, nie funkcjonuje. Premier Kowalczyk, jeszcze wrócę do początku, powiedział, że on postawił wniosek, żeby Komisja Europejska zajęła się problemem. O czym my tutaj rozmawiamy? Jakim? Kowalczyk powinien jechać z konkretnym rozwiązaniem, o czym nas zapewniał tutaj w tym budynku, że jedzę. A pojechał i po prostu przedstawił problemy jak zamgły. To pokazuje, że dziś premier Kowalczyk to, co powiedział tutaj na spotkaniu, to się sprawdza z nami na spotkaniu 18 stycznia. On nie chciał być ministrem rolnictwa i on po prostu realizuje tylko funkcję partyjną, a nie robi tego z jakimś pomysłem, z wizją, z zaangażowaniem. Po prostu jest zwykłym takim państwowym urzędnikiem, który daje zły przykład nam wszystkim. My będziemy wnioskować do UOKiK-u o podjęcie działań. Wezwiemy jutro UOKiK odpowiednim dokumentem do działań przeciwko Henrykowi Kowalczykowi, który wpłynął na zaburzenie na rynku zbóż. Zbóż, on tym, co opowiadał w lipcu, w sierpniu, we wrześniu i jeszcze w listopadzie, wpłynął na cenę. A dziś mówi, że kukurydza w trakcie żniw była tańsza o 100 zł, ta ukraińska, a de facto była tańsza o 500 zł. To mamy dokładnie pokazane. I ja też na koniec apeluję do wszystkich, by tego tematu nie omijali, do wszystkich polityków opozycji, by ten temat podejmować. Bo za 9 miesięcy będziemy się pytali, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość znów wygrywa wybory na polskiej wsi. Ano dlatego, że dziś nie piętnuje nikt i nie pokazuje tych kłamstw, zakłamań i oszustw Henryka Kowalczyka i cynicznych polityków Prawa i Sprawiedliwości. Pan Bukowalczyk zaproponował dopłatę. Jakie konsekwencje będzie miało to, czy to rozwiąza problem? Dopłaty nie rozwiążą żadnego problemu. Dopłaty nie są rozwiązaniem tego problemu. Dziś rozwiązaniem tego problemu byłoby to, żeby na przykład zorganizować interwencyjny przewóz zbóż z Ukrainy do Afryki, do krajów Bliskiego Wschodu, żeby tym zajęła się Unia Europejska, która wprowadzi odpowiednie zapisy, że jeżeli chcesz kupić to zboże z Unii Europejskiej i do Unii Europejskiej, to zapłać cło, bo bezcłowo to wywozi to Unia poza nasz kontynent tak naprawdę. Nie było w ogóle mowy o kaucji, o której mówił Henryk Kowalczyk w Polsce, że rozwiązaniem tego problemu byłaby kaucja wpłacana przez firmy, które kupują na Ukrainie i wpłacają w momencie wwozu tego zboża z Ukrainy do Unii Europejskiej kaucję i tą kaucję odzyskują, kiedy to zboże opuszcza Unię Europejską. W ogóle nie było o tym mowy. Rozwiązań jest gro, tylko trzeba chcieć ich użyć. Ale my widzimy, że Prawo i Sprawiedliwość forsuje tutaj rękami też Unii Europejskiej to, by uczyć nas wszystkich uzależniania się od dopłat, a nie od czerpania zysków z własnej pracy. I to jest wyjątkowo niebezpieczne, bo będzie rysowany taki obraz za chwilę, że Prawo i Sprawiedliwość będzie gwarantem. Inni nie będą dopłacali, tylko będą inaczej rozwiązywali problem. To jest bardzo niebezpieczna i cyniczna gra, w którą dziś Prawo i Sprawiedliwość po prostu poszło. Dlaczego minister chce rozmawiać, bo tyle rozmawiać, tyle rozmawiać, tyle rozmawiać, tyle rozmawiać, tyle rozmawiać. Bo w mojej opinii minister chce udawać, że on ciągle jest potrzebny, że on będzie dopłacał, dawał te pieniądze do ręki. I wtedy taki statystyczny człowiek będzie myślał, że to dzięki niemu, dzięki ministrowi ma te pieniądze. To jest duży błąd i tak jak mówię, niebezpieczeństwo, bo już widzimy, że nie rozwiązują problemów na rynku mleka, nie były rozwiązane problemy na rynku zbóż i znów będą kolejne dopłaty. To jest skandal to, co się dzieje. Jeżeli mamy wszystko, to tak. A na koniec jeszcze jedna mała informacja, która jest tak naprawdę poza tematem zboża, ale jest bardzo niebezpieczna, bo Henryk Kowalczyk tym zachowaniem prowokuje rolników, którzy planują protest na granicy i mówi, żeby protestowali na granicy polsko-ukraińskiej. Ja mam wrażenie, że Henryk Kowalczyk chce w ten sposób pokazać polskich rolników w całej Unii Europejskiej jako tych, którzy nie rozumieją tego, co dzieje się za polską wschodnią granicą. I jeżeli ja w tamtym tygodniu zadzwoniłem do Henryka Kowalczyka i powiedziałem, panie premierze, czy słyszał pan o tych protestach, to będzie niebywały międzynarodowy skandal. Premier powiedział, niech protestują, dla niego to nawet dobrze. Tylko jakie konsekwencje my jako Polska będziemy z tego wszystkiego ponosić? Jako ci, którzy będą pokazani w telewizji Russian Today, czy jakiejś tam innej rosyjskiej propagandowej telewizji, jako ci, którzy sprzeciwiają się pomocy Ukrainie. I to jest już wybitnie cyniczna gra PiSu, by pokazać polskich rolników jako ludzi, którym może i zaraz nie trzeba będzie pomagać, bo PiS ich pokaże jako politycznych działaczy antyukraińskich. Ja tego nie rozumiem, bo dziś powinno być wszystko zrobione, żeby konsekwencje ponieśli nie ludzie, którzy jeżdżą na drogach, a politycy PiSu, którzy problemu nie rozwiązali. Ale widać, że to wszystko jest na rękę Prawu i Sprawiedliwości. Mamy. Wszystko.