Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: Alarm - rząd chce zabrać pieniądze szpitalom

Koalicja Obywatelska: Alarm - rząd chce zabrać pieniądze szpitalom

Koalicja Obywatelska ostrzega, że minister zdrowia żąda zwrotu środków od szpitali za niewykonane kontrakty, co może zagrozić ich płynności finansowej. Przemawiający krytykuje decyzję jako „bandycką” i apeluje do premiera oraz ministra o odstąpienie od tego pomysłu.

Najważniejsze ustalenia


Koalicja Obywatelska wskazuje, że nakaz zwrotu środków za niewykonane kontrakty został wydany wobec szpitali, które wykonywały zalecenia dotyczące walki z COVID-19. Organizatorzy konferencji podkreślają, że żądanie zwrotu pieniędzy od placówek, które musiały wstrzymać planowe zabiegi, może doprowadzić do poważnych problemów finansowych, a nawet upadłości szpitali.

Sytuacja w regionie mazowieckim


Przemawiający zaznacza, że na Mazowszu funkcjonuje blisko 40 szpitali powiatowych zaangażowanych w walkę z pandemią, gdzie brakowało środków na wszystko. Samorząd województwa uruchomił blisko 360 mln zł ze środków europejskich i krajowych na dosprzętowienie szpitali, a wiele placówek organizowało zbiórki publiczne, by sprostać wyzwaniom pandemii.

Konkrety finansowe i przykłady


Koalicja Obywatelska przytacza konkretne liczby: przeciętne wykonanie planowych kontraktów w zeszłym roku na poziomie około 60%. Przykłady odnotowane w przemówieniu to Szpital Powiatowy w Wołominie z 4 mln zł niewykonanego kontraktu i ok. 1 mln zł możliwego do zwrotu oraz szpital w Żurominie z 1,7 mln zł niewykonanych świadczeń.

Apel do ministerstwa i NFZ oraz możliwe konsekwencje


W przemówieniu padł apel o stanowisko na piśmie ze strony ministra zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia oraz o odstąpienie od egzekwowania zwrotów wobec szpitali na granicy wytrzymałości organizacyjnej i finansowej. Mówca ostrzega, że takie działania mogą prowadzić do centralizacji systemu i likwidacji lokalnych placówek, zwłaszcza gdy prace w ministerstwie prowadzone są bez udziału samorządów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, od ponad roku w Polskiej Służbie Zdrowia trwa istny Armagedon. Dyrektorzy szpitali, lekarze, personel medyczny, samorządowcy robią wszystko, ażeby pomagać Polkom i Polakom w tym trudnym okresie pandemii, ażeby dostosowywać szpitale, dostosowywać inne placówki służby zdrowia do walki z COVID-em, ale również robią wszystko, co tylko można, ażeby nie zaniedbać tych pacjentów, którzy potrzebują opieki medycznej, potrzebują zabiegów w innych schorzeniach. Te działania wymagały od właścicieli szpitali, wymagały od dyrektorów szpitali olbrzymich nakładów finansowych, ażeby dostosować szpitale do warunków pandemii, żeby rozrzedzić łóżka, żeby stworzyć śluzy, żeby zainwestować w środki ochrony indywidualnej. Do tego też Pan Minister Zdrowia w zeszłym roku dwukrotnie, w tym roku ponownie, nakazał wstrzymanie planowych zabiegów, wstrzymanie planowych działań, skupienie się tylko i wyłącznie na pacjentach COVID-owych. To wygenerowało ogromne straty finansowe wszystkich placówek zamkniętych, wszystkich szpitali w Polsce. Tymczasem, co się dzisiaj dzieje, okazuje się, że minister zdrowia chce szpitalom powiatowym, szpitalom wojewódzkim wbić nóż w plecy, a mianowicie zażądał zwrotu środków z tytułu niewykonanych kontraktów w roku ubiegłym. Kontraktów, które wykonane być nie mogły z przyczyn, o których mówiłem. To działanie jest absolutnie, szukam słowa, jest bandyckie powiedziałbym, może doprowadzić do upadku szpitali powiatowych, wojewódzkich, a przynajmniej do ogromnych kłopotów finansowych tych placówek. No chyba, że panu ministrowi o to właśnie chodzi. Jest z nami pan przewodniczący Komisji Zdrowia Sejmiku Mazowieckiego, pan Krzysztof Strzałkowski, który powie o sytuacji na Mazowszu. Szanowni państwo, na Mazowszu funkcjonuje blisko 40 szpitali powiatowych, gdzie na przestrzeni ostatniego roku przebiegał front walki z koronawirusem. Pieniędzy brakowało na wszystko. Szpitale powiatowe w wielu powiatach organizowały zbiórki publiczne. Na sprzęt sam samorząd województwa, jako jeden z pierwszych w Polsce, uruchomił blisko 360 mln zł ze środków europejskich i krajowych na dosprzętowienie szpitali, w tym szpitali powiatowych na Mazowszu. I dzisiaj dowiadujemy się, że szpitale będą karane za to, że wykonały zalecenia NFZ-u, skupiając się na walce z koronawirusem, że wykonały zalecenia, decyzje wojewody mazowieckiego, który to na papierze organizował łóżka szpitalne w szpitalach także powiatowych. Szpitale stanęły na łóżach, wykonały to zadanie. No niestety kosztem kontraktów bieżących, ale szpitale dawno te środki wydały na te zwiększone przez koronawirusa koszty funkcjonowania. Dzisiaj się dowiadujemy, że jeżeli szpitale w roku bieżącym nie odrobią tych kontraktów, to mogą tak naprawdę stanąć na progu wypłacalności. I trzeba dzisiaj publicznie zadać pytanie, czy taka próba zatopienia szpitali powiatowych w Polsce, a zaznaczam, to szpitale powiatowe przeciętnie wykonały zeszłoroczne kontrakty planowe, na poziomie mniej więcej 60%, tylko 60%, czy ta próba egzekwowania tych środków nie jest próbą doprowadzenia tych szpitali do upadku i scentralizowania ich, o czym ministerstwo już wielokrotnie mówiło. Pracuje zespół w tej sprawie w Ministerstwie Zdrowia, zresztą bez udziału samorządów. Kilka przykładów. Szpital Powiatowy w Wołominie, bardzo ważny szpital, nie wykonał kontraktu w zeszłym roku, zajmując się pacjentami covidowymi, na kwotę 4 mln zł. I blisko 1 mln zł z tej kwoty musiałby zwrócić NFZ-owi, jeśli nie wykonałby tego kontraktu w roku bieżącym. Ale już wiadomo, że będzie go bardzo trudno wykonać, bo łóżka wciąż są zajęte pacjentami covidowymi, których przypływa coraz więcej. Szpital w Żurominie, szpital, który jest szpitalem wzorowym, starał się jak mógł wykonywać kontrakt bieżący. Dopracował się kwoty niewykonania na poziomie 1 mln 700 tys. zł. Czyli nawet taki mały szpital ma z tym duży problem. I znowuż, jeżeli ten kontrakt nie będzie wykonany w roku bieżącym, może to spowodować de facto utratę płynności finansowej tego szpitala. Więc chcielibyśmy jako samorząd województwa mazowieckiego, jako szpitale mazowieckie zaapelować do ministra zdrowia, zaapelować do Narodowego Funduszu Zdrowia, by na piśmie zajął stanowisko w tej sprawie. Te problemy w roku bieżącym jeszcze się pogłębią, bo nadal mamy szczyt pandemii koronawirusa. Szpitale absolutnie zajmują się tylko i wyłącznie pacjentami covidowymi. W związku z tym nie ma najmniejszej możliwości, ażeby odrobić te niecovidowe kontrakty, niecovidowe procedury. Dlatego domagamy się od premiera, domagamy się od ministra zdrowia odstąpienia od tego szkodliwego pomysłu ściągania, czy odbierania środków szpitalom w momencie, kiedy są na granicy wytrzymałości organizacyjnej i na granicy wytrzymałości finansowej. Czy są pytania do nas? Dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.