Władysław Kosiniak-Kamysz: Albo trzecia droga albo trzecia kadencja PiSu
Władysław Kosiniak-Kamysz przemawiał na rzeszowskim rynku, prezentując listę kandydatów z Podkarpacia i postulaty "trzeciej drogi". Zajął stanowisko krytyczne wobec obecnych rządów i przedstawił propozycje gospodarcze dla przedsiębiorców i samorządów.
Wystąpienie zawierało przedstawienie lokalnych kandydatów z różnych środowisk - samorządowców, nauczycieli, związkowców i przedsiębiorców. Mówca podkreślił, że nie są to "spadochroniarze", lecz osoby wybrane przez mieszkańców, które żyją i pracują na miejscu.
Kosiniak-Kamysz opisał trudności, z jakimi borykają się lokalne firmy - lokale pustostany, upadki przedsiębiorstw i zaległe płatności. Zwrócił uwagę na mechanizm, w którym przedsiębiorca płaci VAT przed otrzymaniem faktury i musi radzić sobie z kontrolami oraz skomplikowanymi ustawami podatkowymi.
W wystąpieniu przedstawiono postulaty "trzeciej drogi" skierowane do przedsiębiorców - dobrowolny ZUS, płatne chorobowe od pierwszego dnia przez ZUS oraz powrót do sposobu pobierania składki zdrowotnej z możliwością odliczenia 7,75%. Podkreślono też potrzebę stabilności i przewidywalności prawa.
Mówca zaproponował wzmocnienie rzemiosła, rodzinnego przemysłu i drobnego handlu oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego na Podkarpaciu. Wspomniał o poprawce posła Bejdy - zasadzie 50 na 50, by połowa sprzętu kupowanego przez wojsko była wytwarzana na terytorium kraju, oraz konieczności utrzymania istniejących kontraktów z jednoczesnym inwestowaniem w lokalne firmy.
Lista kandydatów z Podkarpacia
Wystąpienie zawierało przedstawienie lokalnych kandydatów z różnych środowisk - samorządowców, nauczycieli, związkowców i przedsiębiorców. Mówca podkreślił, że nie są to "spadochroniarze", lecz osoby wybrane przez mieszkańców, które żyją i pracują na miejscu.
Problemy małych firm i przedsiębiorców
Kosiniak-Kamysz opisał trudności, z jakimi borykają się lokalne firmy - lokale pustostany, upadki przedsiębiorstw i zaległe płatności. Zwrócił uwagę na mechanizm, w którym przedsiębiorca płaci VAT przed otrzymaniem faktury i musi radzić sobie z kontrolami oraz skomplikowanymi ustawami podatkowymi.
Proponowane rozwiązania gospodarcze
W wystąpieniu przedstawiono postulaty "trzeciej drogi" skierowane do przedsiębiorców - dobrowolny ZUS, płatne chorobowe od pierwszego dnia przez ZUS oraz powrót do sposobu pobierania składki zdrowotnej z możliwością odliczenia 7,75%. Podkreślono też potrzebę stabilności i przewidywalności prawa.
Polityka przemysłowa i propozycja 50 na 50
Mówca zaproponował wzmocnienie rzemiosła, rodzinnego przemysłu i drobnego handlu oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego na Podkarpaciu. Wspomniał o poprawce posła Bejdy - zasadzie 50 na 50, by połowa sprzętu kupowanego przez wojsko była wytwarzana na terytorium kraju, oraz konieczności utrzymania istniejących kontraktów z jednoczesnym inwestowaniem w lokalne firmy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz żąda pilnego uruchomienia środków KPO
Władysław Kosiniak-Kamysz: Oskarża o hipokryzję ws. projektów
Władysław Kosiniak-Kamysz: Program SAFE to polskie uzbrojenie
Władysław Kosiniak-Kamysz o bezprecedensowym zaangażowaniu wojska
Władysław Kosiniak-Kamysz żąda informacji premiera o bałaganie
Władysław Kosiniak-Kamysz o programie zdrowotnym i bezpieczeństwie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk pyta 'Jarek, gdzie jesteś?' i komentuje zmiany w PiS
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira pyta Glapińskiego o stopy, dług i odmowę wejścia
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska o milionowych pensjach w TVP
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: 100 dni, miejsca pracy i walka o Śląsk
Donald Tusk
Donald Tusk: Zapowiada rozliczenia, ale odrzuca polityczną zemstę
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: zapowiada weto i pięciopunktowy plan
Artykuły
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Artykuł
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada wniosek do komisji etyki po incydencie w Radomiu
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Albo trzecia droga, albo trzecia kadencja PiSu i niestety, albo, stety, mieszkańcy Podkarpacia, mieszkańcy Polski, Polacy zadecydują o tym, czy chcą zmiany, zmiany na lepsze, zmiany na to, żeby ludzie rzeczywiście czuli się dobrze w tym kraju i byli szanowani. Czy chcą takich rządów PiSu, jakie mamy dzisiaj? A mamy dzisiaj m.in. naszych kandydatów, Irenę Łomiańską z okręgu nr 22, Wegołębiowską, samorządowca, burmistrz Pilsna, Marię Świniuk z Robczycko-Sędziszowskiego, tak, tak, tak, panią Anię Marek Gniewek. Z Kolbuszowskiego, mamy Błażeja Borowca z Niska, mamy Marysię Golenie, która jest przewodniczącą związków zawodowych pielęgniarek i położnych. Jest Sławek Kowal, samorządowiec, mechanik pracujący w firmie obrótce precyzyjnej. Jest Zbigniew Trębacz, który jest dyrektorem zespołu szkół licealnych w Leżańsku. Jak Państwo widzą, pełen pryzmat zawodowy, społeczny, wiekowy. Są wszyscy przedstawiciele całego Podkarpacia. I co najważniejsze, nie jesteśmy spadochroniarzami. Jesteśmy ludźmi stąd, wybranych przez swoich przedstawicieli, przez swoich mieszkańców. Tu żyjemy, pracujemy. Ja jestem również jedynką z Podkarpacia. Dziedzic podkarpacki, prawdziwy z krwi i kości. Bardzo proszę teraz o parę słów prezesa Kośniaka Kamysz, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego. Władysław Kośniak Kamysz, bardzo proszę. Jeszcze przepraszam Państwa bardzo. Tak, tak. Młodzież zaszczoną. Daniel Wójcik, Daniel Wójcik. To dopiero by mi się dostało po uszach. Powiat dobitki jest z nami, były minister Aleksander Będkowski. Nie kandyduje. Nie kandyduje, ale służy radą i pomocą. Jak Państwo widzą, jest pełen sztab tutaj z nami ludzi dobrej woli, którzy chcą pracować, którzy chcą współpracować. Jest Pani Dachnowicz również z Przemyskiego. Także, jak Państwo widzą, pełen przekrój ludzi zaangażowanych, gotowych do dobrej zmiany. I na tą zmianę myślę, że wszyscy Polacy czekają. Bardzo proszę, kolego prezesie. Dzięki wielkie. Szanowni Państwo, jesteśmy na rzeszowskim rynku. Jesteśmy w sercu Podkarpacia. Jesteśmy w miejscu, w którym wiele dróg się zaczyna. I ta droga, trzecia droga prowadzi również przez rzeszowski rynek. Przez to miejsce, które dla mnie osobiście jest bardzo ważne. Podkarpacie to nasze rodzinne strony również. Moja mama stąd pochodzi, zawsze to podkreślam. Jestem z tego bardzo dumny. Pochodzi z miejscowości Siete, szkoło markowej. Tej, dzisiaj już tak bardzo znanej, dzięki heroicznym czynom błogosławionej rodziny Ulmów. Jesteśmy stąd. To, co powiedział nasz lider Adam Dziedzic. Tak, jesteśmy stąd. Jesteśmy formacją Polski lokalnej. Jesteśmy formacją Polski samorządowej. Jesteśmy formacją reprezentujące małe ojczyzny. Tu nie ma zrzutów spadochronowych, które trzeba przyjmować raz takie, raz inne. Tu są swojaki, tu są lokalsi, mówiąc wprost, mówiąc bardzo konkretnie. Trzecia droga, dość kłótni do przodu. Ci wszyscy kandydaci, którzy są dzisiaj ze mną, na czele z naszym liderem Adamem Dziedzicą, idą do Sejmu po to, żeby rozwiązywać problemy, a nie je tworzyć. Tych problemów nie brakuje. Będąc dzisiaj na spotkaniu w Krośnie, przeszedłem się po jednej tylko części rynku. Obok siebie trzy lokale do wynajęcia. To pokazuje, jaki jest dzisiaj problem z utrzymaniem swojej działalności gospodarczej. Jednoosobowej firmy, czasem firmy rodzinnej, warsztatu rzemieślniczego, miejsca pracy od pokoleń, które dawało chleb, możliwość funkcjonowania różnym ludziom, różnym pokoleniu. Dzisiaj te firmy upadły, 100 tysięcy firm upadło. To są sprawy, którymi się trzeba zajmować. Często w tym cyrku politycznym na wiejskie o bzdety się kłócimy, o pierdoły, o takie błazenady różnego rodzaju są odstawiane. A sprawy ważne to jest, jak utrzymać taką firmę, która nie dostaje zapłaty za swoją fakturę, a VAT za tą fakturę musi zapłacić od razu. Czeka miesiąc, dwa, trzy, ta zapłata nie przychodzi, a VAT już zapłacony. Idzie kolejna rata kredytu i nie ma wakacji kredytowych dla przedsiębiorców i rolników. Idzie kolejne obciążenie i kolejna kontrola. Ład, który stał się nieładem, robi spustoszenie, bo trzeba wynająć kancelarię podatkową, żeby to wszystko jakoś opanować. Bo 700 stron jest nie do przeczytania. Hieroglifami są napisane dzisiejsze ustawy. I to jest zarzut nie tylko do tej ekipy, która sprawuje rządy teraz. Oni to robią w horrendalnie już nieprzyzwoity sposób. W taki sposób legislacyjnej biegunki, którą osiągnęli w pewnym momencie, że trzeba było zgłosić w pierwszym miesiącu kilkaset poprawek do tego nieładu, który wprowadzili w systemie podatkowym. To jest rzeczywistość polskiego przedsiębiorcy, a przez to to jest rzeczywistość polskiego pracownika. To jest sól tej ziemi. Im się nisko kłaniamy i dziękujemy. Dla partii rządzącej, przedsiębiorcy, małe firmy rodzinne, jednoosobowa działalność gospodacza to są drobnictwaniaczkowie. Dla nas jesteście bohaterami, wytworzycie wzrost gospodarczy, wydbacie o to, żeby można było funkcjonować i pracować. Mamy kilka pomysłów i to jest jedna z gwarancji trzeciej drogi. Na przykład dobrowolny ZUS. W momencie, kiedy jest trudno, nie płacisz ZUS-u po to, żeby nie zlikwidowano twojej firmy. Chorobowe płatne od pierwszego dnia przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Powrót do dawnego sposobu pobierania składki zdrowotnej, gdzie 7,75% można było odliczyć od podatku. Stabilność i przewidywalność. Stawiamy mocno na rzemiosło, na przedsiębiorczość, na drobny handel, na polskie firmy, na rodzinny przemysł. Uważamy, że tutaj, też na Podkarpaciu, powinien rozwijać się dużo bardziej przemysł zbrojeniowy. I można to zrobić w łatwy sposób. Nie zrywając kontrakty, które zostały zawarte. Bo chcemy je podtrzymać. To też jasno i wyraźnie mówimy. Ale redefiniując je, inwestując w politykę offsetową, w to, żeby tu na naszej najlepszej ziemi, tu w Polsce mogły być i powstawać nowe firmy, które będą rozwijać się w branży zbrojeniowej. 50 na 50 to jest taka poprawka, którą wymyśliliśmy w tej kadencji. Poprawka posła Bejdy, który ją zaproponował, żeby 50% sprzętu kupowanego przez Wojsko Polskie było wytwarzane na terytorium Rzeczpospolitej, a 50 pochodziło z zagranicy. To jest możliwe. Mamy zakłady, również tu na Podkarpaciu, które są do tego przygotowane. Ale musi być też inwestycja zagraniczna. Musi być uruchomienie tych pieniędzy z KPO, żeby te inwestycje w branże dla nas najważniejsze, a my kilka takich branż charakteryzujemy, mogły zafunkcjonować. Oprócz branży zbrojeniowej, oprócz 50 miliardów, które jest przewidziane na przyszły rok na modernizację armii, z tego 25 miliardów powinno trafić do Polski, powinno zostać w Polsce. Potrzebna jest energetyka odnawialna i po to jest Krajowy Plan Odbudowy. Natychmiast go trzeba uruchomić. Nie wolno dać wypchnąć Polski z Unii Europejskiej. Nie wolno dać się wypchnąć z Unii Europejskiej. Trzeba brać te pieniądze, które leżą na stole. To jest marnotrawstwo. To jest Polska marnotrawna w pigułce, a my jesteśmy za Polską gospodarną. Za tym, co jest w stanie dodać do nas budżet europejski. A dodał bardzo dużo. Jak się przejedzie po podkarpackich wioskach, miejscowościach, miasteczkach, jak się przejdzie po Rzeszowie, Krośnie, Tarnobrzegu, Mielcu, widać wszędzie ślady Unii Europejskiej. I ci wszyscy, a tutaj niestety kandydatów antyunijnych z list innych konkurencyjnych z nami podmiotów politycznych jest bardzo dużo. Tu kandydują przede wszystkim ci, którzy chcą Polskę z Unii wyprowadzić. Nie wolno tego na to pozwolić. Te wybory będą o tym. Niektóre pisma, czasopisma, tygodniki prawicowe już dzisiaj piszą, dają okładki o potrzebie wyjścia Polski z Unii Europejskiej. My stanowczo mówimy nie. My jesteśmy za silną Polską w cywilizacji zachodniej. Stamtąd się wywodzimy, tam jesteśmy i tam będziemy. To jest nasza racja stanu. To jest miara polskiego patriotyzmu. Ale mieć tam też zdanie stanowiące. Nie przyklepywać wszystkiego jak leci. Bo uważam, że na przykład te pakiety dotyczące mobilności, odejście od samochodów spalinowych nakazane jest kompletnie bez sensu. Jak samochody elektryczne będą lepsze i tańsze, to po prostu będziemy je kupować. Jak będą droższe i gorsze, to nie będzie nas na nie stać i nie będziemy ich kupować. I nie trzeba tutaj żadnego prawa wprowadzać. Tu trzeba po prostu zdrowego rozsądku. Tu trzeba zdrowego rozsądku. Tak jak fotowoltaika. Jak ją dofinansowaliśmy dobrze, to zaczęła się rozkręcać i stanowi ogromną alternatywę. Elektrownie wiatrowe i biogazowne. Połowa KPO to jest odnawialne źródło energii. To jest energetyka. To jest ta branża, która może nam dać wzrost. Kolejna sprawa, transport, spedycja, logistyka. Też na Podkarpaciu dobrze się rozwijają te firmy, ale trzeba je mocno wspomóc. Bo różnego rodzaju pakiety europejskie, które są proponowane, są nie do przyjęcia w tym kształcie. I brakuje kierowców. Państwo powinno każdemu dać szansę. Urząd pracy jest po to, że jak brakuje kierowców w firmach przewozowych, to urząd pracy powinien go dla przedsiębiorcy wykształcić, przygotować. Zapłacić za kurs, za przygotowanie. I to nie chodzi o kategorię B, tylko chodzi o te wszystkie dodatkowe kategorie, które są potrzebne do prowadzenia tira do tych samochodów ciężarowych bardzo dużo. Wszystkie te kategorie, które są potrzebne do kierowania samochodami ciężarowymi. Nie wystarczy mieć kategorię B, żeby kierować tirem. Nie wystarczy. Naprawdę. Szanowni Państwo, bardzo prosimy o to, żebyście poparli trzecią drogę, rozwój transportu, logistyki, spedycji, rozwój odnawialnych źródeł energii, przemysł zbrojeniowy, przemysł rolno-spożywczy. Tu się pragnę odnieść też do tego tematu i naszej propozycji. Podkarpacie jako pierwsze udzieliło pomocy. Rzeszów dał to wielkie świadectwo. Całe Podkarpacie, pas przygraniczny, wszystkie miejscowości. To jest nagroda Nobla. Pokojowa nagroda Nobla tak naprawdę powinna trafić do wspólnoty Polaków, którzy otworzyli swoje serca i swoje domy, żeby pomóc, żeby dać tą nadzieję i dać tą szansę. To jest wielka sprawa, która się dokonała. Ale rząd nie wykorzystał jednej rzeczy, którą miał. Czyli wielkiego pokładu zaufania wobec swoich działań. Wielkiego pokładu zaufania, jakie zaraz po wybuchu wojny było. Wobec prezydenta, wobec rządu. Mieli argument bardzo silny w ręce. Wszyscy na świecie z wrażeniem patrzyli na Polskę. Nie ma obozów dla uchodźców, nie ma katastrofy humanitarnej. Wszyscy na to patrzyli. I dlaczego nie postawili wtedy rządzący jasno sprawy naszej polityki historycznej? Dlaczego nie postawili sprawy bezpieczeństwa żywności? Dlaczego nie postawili sprawy jasne odbudowy Ukrainy przez polskie firmy? Pierwsi byliśmy do pomocy, jak widać nie jesteśmy pierwsi do docenienia. My uważamy, że polityka historyczna, nasza tradycja, nasza tożsamość ma bardzo ważne. I będziemy na to stawiać. Jasne postawimy warunki partnerom z Ukrainy, że pamięć o naszych rodakach, którzy zostali w bestialski sposób zamordowani na Wołyniu, jest podstawą dalszej współpracy. Ich upamiętnienie, ich ekshumacja. To jest ważne. To nie jest rozdrapywanie ran. To jest oczyszczenie rany, żeby się mogła zabliźnić. Odbudowa gospodarczna. Ten niekontrolowany napływ zboża, który w większości przejechał przez województwo podkarpackie. Rolnikowi każe on robić zdjęcie obornika rozrzuconego na polu, a przepuścili miliony ton zboża, które w niekontrolowany sposób wjechały do Polski. Zadośćuczynienie, wskazanie, kto odpowiada za nazwanie zboża zbożem technicznym. Taka nazwa w nazewnictwie nauk rolnych po prostu nie istnieje. To jest jedno wielkie oszustwo. Ktoś za to musi ponieść odpowiedzialność, ktoś za to musi ponieść konsekwencje. Bo to niszczy polskie rolnictwo. Dzisiaj kukurydza jest po 350 złotych, zboże jest po 650-700 złotych, prynica jest po 650-700 złotych, owoce miękkie. Teraz kolejny napływ miodu z Ukrainy niekontrolowany. Nasz system kaucyjny jest odpowiedzią na to. Wprowadzić kaucję 1000 złotych na każdą tonę mamy sprawę rozwiązane. Jesteśmy przygotowani do tego, żeby być reprezentantem, szczególnie Polski lokalnej, bo mamy doświadczonych samorządowców. Nasz lider tutaj, Adam Dziedzic, to jest właśnie doświadczony samorządowiec. On wie, że nie spór o to, kto ładniej wypowie się, kto tam będzie głośniej mówił, jest ważny w tej lokalnej polityce. Tylko czy jest zboże, czy jest żłobek, czy jest przedszkole, czy jest droga, czy jest to wszystko wybudowane, czy jest szansa na to, żebyśmy mieli normalność w Polsce. Tak jest, ale trzeba wybrać fachowców, trzeba wybrać ludzi, którzy naprawdę wiedzą, o co chodzi. Nie będą strzępić języka na darmo, nie będą opluwać innych. Skończymy z tą wojną polsko-polską. Przywrócenie normalności. Mamy dość hamstwa, mamy dość kłótni, mamy dość waśni, mamy dość wojny polsko-polskiej. Po to idziemy. Idziemy z tradycją, tak jak z piękną tradycją kół gospodyń, strojów ludowych, zespołów ludowych. Tego wszystkiego, co z naszej tradycji wyrasta. I na to jest miejsce w Polsce. I na nowoczesność, i na przyszłość, i na nowe technologie. To pięknie się łączy ze sobą. Tradycja i nowoczesność. Przeszłość, której mamy szacunek i patrzenie w przyszłość. To wszystko ma ogromne znaczenie. To jest wszystko nasze jestestwo, stąd jesteśmy. Będziemy też zabiegać o organizacje pozarządowe. To ostatni temat, który chcę tutaj, na rzeszowskim rynku, poruszyć. Organizacje pozarządowe. Ochotnicze straże pożarne, ludowe zespoły sportowe, koła gospodyń wiejskich, lokalne grupy działania. Wszystkie te organizacje, które tworzą milionowe rzeczy naszych rodaków. Wszystkie te sprawy muszą być kontynuowane, które są dobre. Bo też my nie jesteśmy tacy, że nie potrafimy czegoś dobrego zauważyć. Ale koła gospodyń wiejskich, niezależnie czy są w agencji restrukturyzacji, czy działają na podstawie ustawy o kółkach rolniczych, powinny mieć takie same wsparcie. OSP tutaj decydować powinni strażacy ochotnicy, a nie ci z Państwowej Straży Pożarnej. Oni mają inne zadania. Ludowe zespoły sportowe i wszystkie te programy, które są dzisiaj rozpoczęte, będą kontynuowane. Tak samo lokalne grupy działania powinny dostać więcej środków europejskich, więcej możliwości działania. To jest drużyna, która się na tym zna. Jest nasz lider Adam Dziedzic, jest np. pani burmistrz Pilzna, Ewa Gołębieska, zaangażowana, niezwykle walcząca. Są wszyscy ci, którzy byli wymienieni. To jest dobra lista, to jest realizacja naszego hasła. Dość kłótni do przodu. My nie chcemy być pogrążeni w tych waśniach i sporach. Nie chcemy tej wojny polsko-polskiej wyniszczającej nas. Chcemy pojednania i jesteśmy w stanie do pojednania doprowadzić. Bo nie mamy zadry w sercu. My nie nosimy zadry wobec tych, którzy myślą czasem inaczej, czy inaczej głosują. Szanujemy każdego, każdy ma prawo w Polsce czuć się dobrze i bezpieczny. Dzisiaj nie ma tak. Dzisiaj te ataki jednych na drugich są nie do wytrzymania. Dochodzi już do ataków fizycznych, do chamstwa. Trzeba z tym skończyć i mogą to zrobić tylko ci, którzy od dawna o tym mówią. Wprowadzają to u siebie i robią to bardzo skutecznie. Na tym poziomie, na jakim mogą. Możemy więcej za chwilę. Dość kłótni do przodu to jest przesłanie, to jest cała wizja Polski, którą mamy. Bardzo proszę o poparcie tu na Podkarpaciu w Okręgu Rzeszowskim właśnie trzeciej drogi. To jest ta droga, która prowadzi do zwycięstwa. I wybór na końcu będzie prosty. To, co powiedział Adam Dziedzic. Albo trzecia kadencja PiSu, albo trzecia droga. Warto postawić na nas. Widzimy po tych ostatnich atakach, że to my zdecydujemy. Te głosy oddane na nas są najbardziej cenne. Bardzo prosimy o to wsparcie, bo jak to będzie wynik naprawdę dobry, około 15%, no to wtedy ta siła rażenia jest ogromna. Wtedy zmiana jest pewna. Wtedy pójście do przodu jest na wyciągnięcie ręki. Do tego jesteśmy zdolni. Mamy tą siłę, mamy tą moc. Trzecia droga dość kłótni do przodu. Bardzo prosimy o pytania. Jeśli. Proszę o jedno pytanie. Tak. Wszyscy i państwo, jak teraz pan powiedział o Rzeszowie pomocy humanitarnej, jak zatraci wojna. Ja przyjąłem z Poznania w zeszłym roku, zatraci wojna. Zostawiłem wszystko, chciałem to przemyśla. Przemyśń jest pierwszą odstawa, w których pomysł w części. Nie Rzeski. Nie Kraków, nie Warszawa. Jasne. Przemysł. Po drugim mówi pan o transporcie. Właśnie ten transport kategorii B. Ja mam załatwę tutaj swoją firmę w Przemyślu. No jest na jego busa. Jestem z tym busem i są potrzebne dotacje, na co by to rozwijać. Tutaj naprawdę jest duża zagłębie właśnie tego transportu. Super. Tego małego, niedużego. Tak. Bardzo dziękuję. Bardzo dziękuję za to przypomnienie. W istocie. Tak. Przemyśl to jest ten pierwszy miasto ratownik. Tak naprawdę można w stu procentach tak mówić. Dziękuję całej społeczności Przemyśla na czele z panem prezydentem, który wtedy wykonał gigantyczną pracę, całą wspólnotą samorządową. Ale przede wszystkim organizacje, ludzie dobrej woli. Dziękuję panu. Panu osobiście chciałem podziękować. Za to, co pan robił. Bardzo panu dziękuję. Jest pan jednym z tych obywateli, którzy nie ratują. Bo pan to za siebie. Co nie pan nie robił tego o to, żeby ktoś pana podwalił? Nie. Pan robił, żeby być szczęśliwy z obowiązkiem. Dobry byś. Przyjechałem tutaj do Rady Miejskiej. Dostałem i teraz tutaj mi. Bardzo panu za to dziękuję. Dziękuję tym wszystkim, którzy w taki czasem bardzo heroiczny nawet sposób porzucili wszystkie swoje zajęcia i przyjechali tutaj. Jeśli chodzi o transport, ja mówiłem o tym sporcie już większym, stąd pewnie to nasze nieporozumienie. Spedycja, logistyka, ale busy, transport lokalny, wykluczenie komunikacyjne, no to jest jedna z rzeczy, które trzeba rozwiązać. Nikomu się do tej pory tego nie udało. Wielu obiecywało, to prawda. I moim zdaniem małe firmy transportowe. Po to jest fundusz pracy, który ma miliardy złotych, bo na to się składają przedsiębiorcy, żeby małemu przedsiębiorcy dać wsparcie, nie pożyczkę, tylko zainwestować w niego. Bo inwestycja w pana to jest inwestycja w pana, miejsce pracy, ale może jeszcze trzech, czterech kierowców, których pan za chwilę zatrudni. To jest inwestycja, która zwróci się w podatkach, w składkach. Jak pan nie będzie miał swojej firmy, pójdzie pan na bezrobocie, to trzeba będzie wypłacić zasiłek. To państwo na tym naprawdę nie zarobi. Stąd dobrowolny ZUS. Jak najbardziej jestem za tym, żeby każdy fundusz pracy finansował szkolenia dla wszystkich kierowców, na przykład w branży transportowej. I ma pan rację, że trzeba to rozszerzyć. Nie tylko na kategorie inne niż B, czyli pozwalające jeździć na różnych sprzętach, na różnym transporcie. Zacznijmy od tego podstawowego. To jest bardzo dobry pomysł i są na to pieniądze w funduszu pracy, tylko nie można tego wydawać na jakieś inne rzeczy, tylko na polskich przedsiębiorców. Bardzo proszę, czy są jeszcze pytania? Ja mam pytań i to... Oczywiście. Jeśli pan próbuje, niech pan nie myśli, że jestem przeciwko panu, czy to pan, co pan naszaduje, ale mam pytanie do pana dziedzica. Pan, twierdzi pan, że pan dziedzic jest pachowcem dobrym? Tak. Co pan zrobił dla Rzeszowa? Ja jestem mieszkańcem akurat Rzeszowa. Co pan, na przykład w Białek prezydent, zrobił? To ja dwa zdania o tobie i zaraz ten. To ja dwa zdania o tobie i zaraz ten. To ja dwa zdania o tobie i zaraz ten. Po prostu S19S w trakcie robót, ale co by jest z połączeniem ogrodnicy na Pudziwoi to jest bardzo ważne. Co z przekopem narodzie na podpitym miało to być, a nie będzie. Więc to jest dawniej. Super. Co z zatrzymaniem młodzieży w naszym mieście? To jest kolejna sprawa. A jeszcze jest jedna bardzo sprawa. Co z Polakami, którzy musieli wyjechać za granicę, na przykład z naszego miasta. A z Podkarpacia jest bardzo duro. Macie za końca naszym pięknym Podkarpaciem. Pewnie jest piękne. Ale to nie tylko Unia, ale bardzo dużo Polacy przywiezi pieniędzy z zagranicy, zwłaszcza z Europy, między innymi. I oni tam muszą zostać, żeby dopracować emerytory i tak dalej. Co z tymi Polakami, którzy zostali opodatkowani dodatkowo, żeby się rozliczali Polską i zagranicą, co wy dla nich zrobiliście. Bo teraz rozumiem, są wybory, każdy obiecuje to, to, to. Ale czemu przez te pozostałe lata nic nie zrobiliście w tej kierunku, nie dzieli się, jak na przykład partia rządząca podatkowała Polaków, którzy są za granicą? Czy to było takie sprawiedliwe i uczciwe? Nic nie było. Już. Oczywiście. Co było z Polakami, jak były granice pozamykane, jak rodziny były koronawialne? No niestety. Bardzo dziękuję. U nas jest normalnie, jak widzicie, każdy może porozmawiać. I bardzo panu dziękuję za te pytania. Ja na część, na część odpowiem ja. Zaraz przekażę głos Adamowi Dzińcowi. I jaki pomysł na miasto? I jaki pomysł. Adam Dzińc jest wójtem gminy Świlcza. Gminy, która graniczy z Rzeszowem, współpracuje właśnie na tej linii rozwoju miasta. Co mi zaimponowało? Dlaczego wystawiamy Adama Dzińcona, lidera tej listy? Przyjechałem do niego do gminy, poszedłem do jednej szkoły, wyremontowana, zbudowane boiska, sala gimnastyczna. Marzyłem o takie, jak byłem dzieciakiem. Nie mieliśmy my gdzie grać w Krakowie, w wielkiej metropolii. Chcieliśmy i marzyliśmy. Dzisiaj to jest możliwe. Przyjechałem do remizy OSP. Ile remiz wyremontowanych? Ile zainwestowane w przeciwpożarnicze działania? To jest Adam Dziedzic, w gminie Świlcza. Tam, gdzie odpowiada, tam, gdzie mógł to zrobić. Ale co mi się najbardziej spodobało? Myśli do przodu. Inwestycja w szpital kliniczny, przekazanie gruntów dla uniwersytetu. To jest bardzo ważna inwestycja. Bo jak mają się kształcić młodzi lekarze, jak jest za mała baza dydaktyczno-medyczna tutaj w szpitalach dzisiaj rzeszowskich? Jak nie będzie rozbudowy szpitala? Ten gość starał się, żeby z plany zagospodarowania przestrzennego, żeby były pozwolenia, żeby się dogadać z Rzeszowem, przechodzi gehennę czasem urzędniczą, żeby doprowadzić, żeby te tereny były na to przekazane. Oglądałem te mapy. Ja dlatego mam tą swobodę i możliwość mówienia, że ja wiem, za kim będziemy tutaj głosować i na kogo stawiamy. Dlaczego mówię o pięknym Podkarpaciu? Bo spędzałem tutaj dużo czasu u moich dziadków, się też koło gmina Kańczuga, koło Markowej, o tym mówiłem na początku. To zawsze są dla mnie te tereny moje rodzinne, więc zawsze tu będę się cieszył po prostu, że mogę tu być. Ale ma pan rację. Podwójne opodatkowanie, walczę z nim. Przyjechał do mnie przedsiębiorca... Ale nie mogę, ale też podam fakty, które są. Przyjeżdża do mnie przedsiębiorca z Kielc. Ja mam biuro poselskie w Tarnowie. Myślę, no dlaczego przedsiębiorca z Kielc jedzie do Tarnowa? On mówi, panie, szukam kogoś, kto mi pomoszy. Prowadzę firmę w Polsce i w Niemczech. I oni mi każą płacić podatki i w Polsce i w Niemczech. Pokazuję zapłacone podatki, nakładają kolejne. Interweniuje raz, jedna interpelacja, druga interpelacja. Chowają się, nie odpowiadają. Z tym trzeba definitywnie skończyć. Tak jak podwójne oskładkowanie czasem jest bardzo niebezpieczne. Składka zdrowotna. Składka zdrowotna. Głosowaliśmy przeciwko temu, co zostało wprowadzone. Jeżeli była składka zdrowotna, to kilka słów wytłumaczenia. 9% to jest składka zdrowotna od lat. Tylko 7,75% można było odliczyć od podatku. Każdy mógł z nas odliczyć od podatku. Nie tylko przedsiębiorca, ale każdy z nas. I to zostało zmienione. Została zryczałtowana składka zdrowotna. Nie można tego odliczyć. Jest to dodatkowy podatek. A wie Pan, na co poszły te pieniądze? Bo pewnie gdyby one poszły... Właśnie nie wiem. To już mówię. Gdyby poszły one na zdrowie, to pewnie nikt z nas może nie miał aż takich pretensji o to. Ale one poszły na coś zupełnie innego. Na zakup węgla z Kolumbii. 10 miliardów z NFZ-u przesłano na zakup węgla z Kolumbii. Z tej składki większej zdrowotnej, wiecie, że 3 miliardy więcej tej składki zdrowotnej zapłacili również emeryci, którzy naprawdę już mają bardzo duże obciążeń. To z jednej strony jest 13-14 emerytura, ale z drugiej strony jest 3 miliardy więcej w składce zdrowotnej. Z tym trzeba zwalczyć. Czy wszystko nam się zawsze udało? Nie. Bo nie ma ludzi idealnych. Ale staramy się, robimy wszystko najlepiej jak potrafimy. Wyciągamy wnioski. Ja mogę się poszczylić. Najdłuższym urlopem macierzyńskim, który wprowadzałem. Wybudowaniem 2,5 tysiąca żłobków klubów dziecięcych. Programem Maluch. Programem Senior Wigor. Programem Karta Dużej Rodziny. Sprawy dla niepełnosprawnych. Warsztaty terapii zajęciowej. Zakładu Aktywności Zawodowej. Sprawa Praca dla Młodych. Reforma Urzędów Pracy. Wiele kwestii, które się udało. Czy wszystkie? Jeszcze nie wszystkie. Ale mam dopiero 42 lata. Wierzę, że przyszłość jest w naszych rękach. Wierzę, że pokolenie 30-40-latków teraz bierze odpowiedzialność za to, co się będzie działo. I dumny jestem z takiej listy kandydatów jak tutaj. A teraz Adam Dziedzic też o swoich dokonaniach i o współpracy z Rzeszowem. Panie Panie Panie Poczynach ich poznacie. Słowa, które chyba zna każdy. Pan pyta, co myśmy zrobili i pojawiamy się dopiero teraz. Nieszanowny Panie. Ja jestem wójtem, który miał chyba najlepszą współpracę ze wszystkich wójtów, burmistrzów gmin obwarzankowych rzeszowskich. Wówczas, no dzisiaj już z nieżyjącym prezydentem Ferencem. To proszę Pana, wtedy za tamtych czasów gmina Świlcza przy współpracy miast gminy Rzeszów opracowywała dokumentację dotyczącą obwodnicy północnej, biegnącej między innymi przez moją gminę. To my dokonaliśmy zmian w planie zagospodarowania przestrzennego i w studium po to, żeby odblokować Rzeszów i węzeł przy S19. To są konkretne rzeczy, które już za chwilę będą realizowane. Ba, na terenach naszych 30 ponad hektarów powstaje jedna z największych firm w branży elektronarzędzi. Produkcyjna, mająca zatrudniać około półtora tysiąca ludzi. Ludzi tu spod Karpacia, ale przede wszystkim z Rzeszowa. Z Rzeszowa. Czyli to jest możliwość dzisiaj tych ludzi, którzy się kształcą tutaj w technikach, kształcą się na politechnice, żeby mogli tu pracować, nie musieli wyjeżdżać. Kolejna sprawa, Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Ile dzisiaj, szanowni państwo, trzeba czekać do lekarza specjalisty? Kolejki się wydłużyły do 164 dni. Dwukrotnie wzrosły za czasów PiSu. Dlaczego? Dlatego, że nie ma lekarzy. Powstanie Uniwersytecki Szpital Kliniczny, to będzie możliwość przede wszystkim nie tylko kształcenia. Chwileczkę, proszę pana, da mi pan skończyć. Ale co najważniejsze, odbywania specjalizacji. Kolejna się dopiero rozkręca. Dlaczego? Dlatego, że szanowny panie, dzisiaj jest sytuacja taka, że tylko 20%, około 20% lekarzy dostaje się na specjalizację, która trwa od 4 do 6 lat. Nie sztuka jest dzisiaj szkolić lekarzy, tylko dać im możliwość specjalizacji. A nie ma takich miejsc. Pojawi się, to realnie skrócą się kolejki do lekarzy, przede wszystkim jakich? Onkologów i psychiatrii dziecięcej. To jest to, co jest nam dzisiaj najpotrzebniejsze. I wie pan, wstyd mi jest dzisiaj za to, że rząd się kłóci. My nie mamy środków z KPO. Szpital, który miał kosztować około 1,8 mld, dzisiaj pewnie będzie już kosztował 3 mld po tej drożyźnie inflacji. I to jest wstyd. Pieniędzy nie mamy, szpitala nie mamy. Kolejny temat, szanowny panie, co dalej robimy? Największa strefa inwestycyjna. Na terenie gminy Świlcz na 319 hektarów. To są kolejne miejsca pracy, to są kolejne zakłady produkcyjne. Z rozwiązaniem świadki komunikacyjnej. I to my realizujemy od 6 lat. Nie od wczoraj, nie od przedwczoraj. I nie możemy się czasem przebić przez ten upór, niestety, dzisiejszych władz. Tak to wygląda, szanowny panie. Więc jak mówimy o konkretach, to mówmy o konkretach. Współpraca, jeśli chodzi o samorząd gminy Świlcza, miasta Rzeszowa, jest naprawdę dobra i zawsze była dobra. Widzimy przecież, że nie będziemy w stanie zatrudniać ludzi tylko z gminy Świlcza, która ma 16 tysięcy mieszkańców. Będą tam pracować ludzie przede wszystkim z Rzeszowa. Ale żeby tam mogli pracować, muszą dojechać. Trzeba wybudować drogi. I to wszystko robimy. Co mam jeszcze więcej udowadniać? To są rzeczy nierobione wczoraj, szanowny panie. Nierobione rok temu. Nierobione nawet kadencje wcześniej. To są rzeczy przed 6-7 lat. Które gdybyśmy dzisiaj mieli środki finansowe z KPO, pewnie już by były skończone, albo przynajmniej byliby na ukończeniu. A dzisiaj to jest tylko w kwestiach dyskusji. Dlatego trzeba to zmienić. Trzeba odblokować te środki, bo to jest jedyna możliwość dzisiaj zduszenia inflacji. Nowe technologie, kapitał i ludzie do pracy to są te podstawowe elementy, które duszą inflację, a nie wywalanie pieniędzy z wora naszych pieniędzy podatników bez naszej zgody. I chcę Państwu powiedzieć jeszcze na koniec. Taka ciekawostka. Kilka miesięcy temu była konferencja prasowa na temat cen paliw, między innymi na Orlenie. Dlaczego jest tak, że na słupku w danej miejscowości na Orlenie tu mamy taką cenę, a tam mamy inną cenę, choć to są wszystko stacje orlenowskie. Powiedziano nam wówczas, taka jest polityka, kwestia dotycząca logistyki, wyższe koszty. A dzisiaj co? Cuda się stały? Jak to jest, że tego typu firmy wykorzystywane są w jakiś sposób do tej ingerencji rynkowej? Nagle się okazuje, że na słupkach cena jest jednolita. I nieważne, jaka to jest miejscowość A, B, C, czy to jest Rzeszów, czy to jest miejscowość odległa od Rzeszowa. Na to musimy patrzeć, na to musimy zwracać uwagę i nie możemy dopuścić do takich dzisiejszych działań. Więc jak panu mówię, czy my coś robimy? Tak, robimy.