Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Elżbieta Witek: Ostrzeżenie przed nienawiścią i obrona rodziny

Elżbieta Witek: Ostrzeżenie przed nienawiścią i obrona rodziny

Elżbieta Witek skrytykowała kandydatkę z Wrocławia, oskarżając ją o nienawiść wobec Polski i podważanie uczciwości wyborów. Witek apelowała o powstrzymanie nienawiści, obronę godności ludzkiej oraz podkreśliła rolę rodziny i konieczność jedności.

Krytyka kandydatki z Dolnego Śląska


Witek wskazała, że kandydatka z Wrocławia w filmiku nazywała wyborców ograniczonymi i niedouczonymi oraz sugerowała, że mogłaby startować gdzie indziej, ale nie do polskiego Sejmu. Powołała się na fragmenty wystąpienia, w których padły zarzuty o zmanipulowane i oszukane wybory.

Zaniepokojenie o dzieci i agresję


Witek potępiła wykorzystywanie dzieci na manifestacjach – mówiła o rodzicach dających dzieciom kartki z wulgarnymi hasłami i malowaniu na czołach ośmiu gwiazdek. Odwołała się do swojej blisko 30‑letniej pracy w szkole, opisując przypadki młodzieży przejawiającej agresję i ostrzegając, że nienawiść uczona od najmłodszych odbije się bolesnym skutkiem.

Apel o jedność i obrona rodziny


Witek wezwała do jedności i budowy „zapory przed złem”, przywołując postawy błogosławionego ks. Popiełuszki i św. Jana Pawła II oraz podkreślając wybór pokoju zamiast wewnętrznej wojny. Podkreśliła, że najwyższą wartością jest rodzina i każde dziecko jest największym bogactwem narodu, krytykując wypowiedzi Donalda Tuska i wskazując na różnicę między ośmioma latami rządów Platformy i PSL-u a ośmioma latami rządów Prawa i Sprawiedliwości, którą opisała jako „rewolucję godności”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. A wiecie państwo, co powiedziała o tych, którzy głosują na Prawo i Sprawiedliwość? Że jesteśmy ograniczeni, niedouczeni, że nigdzie nie jeździmy i nie mamy o niczym pojęcia, a na pewno nie mamy pojęcia o tym, co sądzą o nas inni. Proszę państwa, to jest kandydatka z mojego ukochanego Dolnego Śląska, z Wrocławia. Ja dzisiaj tej kandydatce chciałabym powiedzieć, proszę pani, pani się chyba coś pomyliło. Pani chce startować do polskiego Sejmu, nienawidząc Polski? Pani chyba chciała startować zupełnie gdzie indziej, może do Bundestagu niemieckiego, ale na pewno nie do polskiego parlamentu. Na pewno nie do polskiego parlamentu. Jak ktoś, jak ktoś, kto nienawidzi Polski, oczywiście w tym filmiku zdania przeplatane były łaciną, ale nie tą klasyczną, wiecie państwo jaką. No to jest jeszcze czas, proszę pani, na wycofanie się. Ta pani jeszcze powiedziała coś innego. Powiedziała, że wybory są zmanipulowane i że wybory są oszukane. No proszę pani, wyborów jeszcze nie było, ale przed nami dopiero 15 października. Ja wiem, że pani w tym filmiku powiedziała, że pani ma nadzieję, że będą kolejne wybory. Będą, ale mam nadzieję, że bez pani na jakiejkolwiek liście. Proszę państwa, obejrzeliśmy na początku film, ta wypowiedź, ten filmik nakręcony przez tą kandydatkę znakomicie by tam pasował. Zgromadzone w jednym miejscu. Wszystkie te haniebne słowa wypowiadane przeciwko tym, którzy myślą inaczej, głosują inaczej są naprawdę haniebne. Są straszne, przerażające. To jest naprawdę systemowe zło. A najgorsze, proszę państwa, jest to, że wciąga się w to wszystko dzieci. Nieraz widzieliśmy obrazki, kiedy na tych manifestacjach rodzice, matki dają karteczkę swojemu dziecku do ręki z bulgarnymi słowami. Kiedy malują na czołach swoich dzieci 8 gwiazdek. To ja pytam tych rodziców. Dlaczego tak krzywdzicie własne dzieci? Dlaczego taką krzywdę im wyrządzacie? Przecież te dzieci, dla nich, wy, rodzice, jesteście pierwszymi nauczycielami, pierwszymi wychowawcami. One was naśladują. Jeśli wy krzyczycie, one będą krzyczeć jeszcze głośniej. Jeśli wy wyzywacie ludzi, oni będą robić to samo. Jeśli wy stosujecie agresję słowną i nie tylko, one będą postępowały dokładnie tak samo. Nieraz, pracując w szkole prawie 30 lat, miałam do czynienia z matkami, które przychodziły do mnie i mówiły proszę powiedzieć, co ja mam robić. Mój syn już mnie nie słucha, ma 15 lat. Ucieka z domu. Podnosi na mnie rękę. Pije alkohol i nie mam na niego żadnego wpływu. Te dzieci, a mówię to do rodziców, którzy zabierają te dzieci na te okropne manifestacje i uczą ich agresji. Otrzymacie od swoich dzieci odpowiednie podziękowanie. Na pewno nie będzie to szacunek. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. A dzieci wychowuje się własnym przykładem. Nie słowami, własnym przykładem. Proszę państwa, nie wolno myśleć, że to jest normalne. Trzeba temu złu powiedzieć nareszcie stop, dosyć, tak nie wolno. Każdy człowiek ma prawo do swoich poglądów, ale każdy człowiek ma swoją godność. I ci rodzice, zamiast uczyć dyskusji na argumenty szacunku dla drugiego człowieka, uczą te dzieci nienawiści. Spotkają się z odpłatą, której będą z pewnością później żałować. Proszę państwa, my powiedzieliśmy, że nie będziemy tacy jak oni. My chcemy powiedzieć stop temu złu. I możemy to zrobić. Możemy być takim murem, taką blokadą, zaporą, tak jak ta zapora na granicy polsko-białoruskiej. Zaporą przed złem, ale tylko wtedy, jeżeli będziemy zjednoczeni, będziemy obok siebie. Tak jak uczył błogosławiony ksiądz popiełuszko, jak uczył święty Jan Paweł II. Nie jeden przeciwko drugiemu, ale jeden obok drugiego. Razem wtedy powstrzymamy to zło. Możemy to zrobić. Nie wojna, ale pokój. Nie ślepa rywalizacja, ale współpraca. Nie chaos wynikający z podziału. Dziś, kiedy żyjemy w bardzo trudnych, niespokojnych, niebezpiecznych czasach, zawsze musimy wybierać pokój, bo tylko on buduje i daje perspektywy na przyszłość. Mówię także o pokoju tu, wewnątrz, w naszym polskim domu. Jeśli ktoś życzy nam wewnętrznej wojny, to naprawdę bardzo źle życzy Polsce. My tego nie chcemy, dlatego wolimy wyciągniętą dłoń niż pięść postawioną pod nos kogokolwiek. Chcemy dyskutować na argumenty, a nie na inpektywy. Chcemy zatrzymać to zło i możemy pamiętać wszystkim Polakom, że można być uczciwym w polityce, że można dotrzymywać słowa i że są wartości, którym my jesteśmy cały czas wierni. Wartości, które budują, a nie niszczą. Uznaliśmy, że tą najwyższą wartością, zresztą Polacy tak o tym mówią, jest polska rodzina. My dostrzegliśmy w rodzinie, a szczególnie w dzieciach, wielką wartość, nie koszt, ale wielką inwestycję i największe bogarstwo każdego narodu. Proszę Państwa, pamiętam takie dwie wypowiedzi Donalda Tuska, być może Państwo też je słyszeliście. Pierwsza, kiedy powiedział do kobiety matki samotnie, wychowującej dziecko, że przez kolejne 20 lat czeka ją wyłącznie udręka. Panie Tusk, jako matka Panu mówię, to jest szczęście, wielkie szczęście, a nie udręka. A potem przyszedł rok 2012. To już anegdotycznie krążyło w mediach przekazywane przez koalicjantów Platformy Obywatelskiej, kiedy Donald Tusk w przypływie szczerości powiedział, że dla Państwa najtańsza jest rodzina bez dzieci. Tylko Panie Tusk, Pan zapomniał o tym, że jak dzieci nie będzie, to naród zacznie się zwijać, a w końcu zniknie, a my chcemy dzieci. Każde dziecko jest dla nas wielką wartością, wielką, największą. To jest nasza przyszłość, to jest siła naszego narodu i naszego państwa. I będziemy tej rodziny i każdego dziecka bronić. Udowodniamy to już od dwóch kadencji. I naprawdę, proszę Państwa, można porównać 8 lat rządów Platformy i PSL-u i 8 lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. To jest kolosalna różnica. Mówiłam o tym wielokrotnie, zresztą nie tylko ja, że dokonaliśmy prawdziwej rewolucji godności. Przywróciliśmy Polakom nie tylko nadzieję, ale pokazaliśmy im, że możemy zmienić na lepsze ich życie, ich codzienny byt. Rodzina stała się tym wielkim, solidnym fundamentem. I do niego kierujemy wszystkie nasze programy społeczne. I nawet wtedy, kiedy przyszły te wszystkie wielkie, światowe, nie tylko polskie czy europejskie kryzysy, my w dalszym ciągu konsekwentnie wspieraliśmy polską rodzinę. Pozwoliliśmy przejść przez te lata kryzysu prawie suchą stopą. Bo w przeciwieństwie do naszych poprzedników, wiedzieliśmy, że w sytuacjach kryzysowych państwo musi podać pomocną dłoń swoim obywatelom. Od tego przecież państwo jest. I kierowaliśmy te wszystkie programy i mówiłam o tym również wielokrotnie. Do wszystkich, do najmłodszych, do rodziców, czyli osób pracujących i do seniorów. I powtórzę to po raz kolejny, dlaczego my o tym przypominamy. Jeden zasadniczy powód. Nowe pokolenia zdobywają pełnoletność. Nowe pokolenia, które nie pamiętają tego, co się działo przed rokiem 2015. Oni nie mieli świadomości, że wszystkich tych wielkich programów społecznych po prostu nie było. A warto, żeby o tym wiedzieli. I wreszcie jako przestroga. I to nie jest straszenie. My to słyszymy między wierszami, a czasami wprost od polityków i doradców Platformy Obywatelskiej. Że gdyby ta formacja znów wróciła do władzy, będzie dokładnie tak, jak było przed rokiem 2015. Czy my tego chcemy, proszę Państwa? Czy chcecie wrócić do czasów, kiedy za 5 zł za godzinę się pracowało? Kiedy rodzice zostawiali swoje dzieci, wyjeżdżali na zachód do pracy? Kiedy kazano nam pracować do 67 roku życia? Kiedy bezrobocie było dwucyfrowe? Czy tego chcemy? Nie. Na pewno tego nie chcemy. A co, proszę Państwa, zmieniliśmy? Zmieniliśmy to, że dziś szczególnie kobiety mają możliwość dokonania wyboru. Podobnie jak wszyscy Polacy. Bo powtórzę kolejny raz, Prawo i Sprawiedliwość jest partią wolnościową. My dajemy Polakom wybór. Do niczego ich nie zmuszamy. Dziś kobiety, matki młode mogą poświęcić się rodzinie i mogą jednocześnie pracować. Nie muszą wykonywać takiego wyboru, czy ważniejsza rodzina, czy ważniejsza praca zawodowa. Dzieci otrzymują wsparcie finansowe, które jest im bardzo potrzebne i rodzice to doceniają. Ale także seniorzy. I tutaj chciałabym się na chwilę trochę dłużej zatrzymać. Bo tak to już jest, proszę Państwa, że życie mamy tylko jedno. I każdy, prędzej czy później, dojdzie do tego wieku senioralnego. My nie tylko cofnęliśmy to, co Donald Tusk wprowadził, czyli podwyższenie wieku emerytalnego dla kobiet o 7 lat, a dla tych na wsi aż o 12. Cofnęliśmy tę decyzję natychmiast. 60 lat dla kobiet, 65 dla mężczyzn. Wprowadziliśmy 13-14 emeryturę. Ale są też emerytury pomostowe, emerytury stażowe. To są godne emerytury. To jest godna waloryzacja. Na stałe te emerytury 13-14 wpisane do ustawy. Ale seniorzy oprócz tego mają także propozycje od naszego rządu, żeby w czasie, kiedy są na emeryturze, byli wciąż aktywni, jeśli mają na to siły i chcą. I tak się, proszę Państwa, dzieje. Ale jest poważne zagrożenie, że Donald Tusk i jego ekipa będą chcieli wrócić do pomysłu podwyższenia wieku emerytalnego. Wielokrotnie już w ciągu ostatnich kilku tygodni, nawet nie miesięcy, słyszeliśmy o tym, że Polacy mogą dłużej pracować. Albo, że Polacy powinni dłużej pracować. Proszę Państwa, nie pozwólmy na to. Powiedzmy nie. 15 października pójdźmy na wybory, do urn i powiedzmy zdecydowane nie. Nie zgadzamy się. A Prawo i Sprawiedliwość jest jedyną formacją, która gwarantuje, że nigdy więcej ten wiek nie będzie podwyższany. Proszę Państwa, macie rację. Prawo i Sprawiedliwość jest jedynym gwarantem, że te wszystkie zmiany, dobre zmiany, rewolucyjne, godnościowe, wprowadzone przez nas rząd, będą nadal funkcjonowały. Mało tego, my mamy kolejne, znakomite propozycje dla wszystkich obywateli, bo proszę Państwa, my nikogo nie dzielimy. My nie pytamy, kto na nas głosuje. Nie pytamy, kto jest naszym zwolennikiem czy przeciwnikiem, bo jesteśmy jednym narodem. Jednym narodem, który mieszka w jednej ojczyźnie. Ta ojczyzna nazywa się Polska. To jest nasza matka. Mamy obowiązek jej służyć, ale ona też otacza nas wszystkich w jednakową opieką. Przynajmniej tak powinno być, tak rozumiemy naszą misję, misję rządzenia i to robimy. Wie to zwłaszcza Polska Wschodnia. Ile się zmieniło tutaj w ciągu 8 lat. Ale stawiamy także, a może przede wszystkim, na bezpieczeństwo to szeroko, bardzo szeroko rozumiane. I ta granica, którą określił Donald Tusk, granica obrony naszego kraju na linii Wisły, to jest oddanie niemal połowy kraju i połowy naszych obywateli w ręce wroga. To są straszne decyzje, o których się dowiedzieliśmy. To jest decyzja haniebna. I tacy ludzie jak Donald Tusk z takimi decyzjami znajdą się na kartach historii zapisanych najczarniejszym atramentem. Takim samym jak te karty, gdzie wpisała się kiedyś Targowica. To jest haniebna. To jest haniebna. Podczas ostatniego mojego wystąpienia w Końskich mówiłam też o kobietach. I naprawdę nie miałam świadomości, jak to wystąpienie w tej części będzie rezonowało. Spotkałam mnie od tego czasu wiele różnych kobiet, wcale nie głosujących do tej pory na PiS. I powiedziały, dziękujemy Pani, bo opowiedziała Pani kawałek naszego życia. Tak było. Pamiętacie, jak mówiłam o tym, że frazesem, pustyni słowami jest to, co mówi Tusk o pomocy polskim kobietom. Polskie kobiety traktowane są przez Platformę Obywatelską w sposób niezwykle instrumentalny. Oni dostrzegają tylko fizyczność kobiety. Mówią o tym, że walczą o ich prawa. Ja chciałabym dzisiaj powiedzieć w imieniu milionów kobiet. Na pewno nie wszystkich, ale w imieniu milionów kobiet. Pani Tusk, Pan nie ma zielonego pojęcia o tym, jakie są prawdziwe potrzeby kobiet. Pan kompletnie nie zna kobiet. Panu się wydaje, że świat się kręci tylko wokół tej fizyczności. Nie, Pani Tusk. Wie Pan czego kobiety potrzebują? Potrzebujemy przede wszystkim poczucia bezpieczeństwa. Potrzebujemy akceptacji. Potrzebujemy równych szans. Dobrej pracy. Godnej płacy. Szczęśliwej rodziny. Prawa do wypoczynku. Dogodnego życia. Do rozwoju. Tego potrzebują polskie kobiety. Ale proszę Państwa, dzisiaj przy tej okazji, kiedy po raz kolejny mogę powiedzieć parę słów o polskich kobietach, które są naprawdę wyjątkowe. Wiecie Państwo, dlaczego są tak wyjątkowe? Kiedy popatrzcie na historię Polski, na te stulecia wojen, powstań, kiedy mężczyźni szli i walczyli, kobiety musiały zadbać o wszystko. Wszystkiego się były w stanie nauczyć i nauczyły się. I to było przekazywane z pokolenia na pokolenie i dzisiaj polskie kobiety poradziłyby sobie w najtrudniejszej sytuacji. Są niesamowicie zdolne, przedsiębiorcze, aktywne i Panowie, my się wcale nie chcemy z Wami ścigać. My nie chcemy się z Wami porównywać. Nasza siła i w naszej delikatności, uśmiechu, opiekuńczości, empatii. To jest nasza siła i wiemy jak ją wykorzystywać. Ale chciałabym dzisiaj powiedzieć parę słów do naszych Panów. Panowie, dziękujemy Wam, że przy nas jesteście. Jesteście wspaniali, naprawdę wspieracie nas, dajecie nam szansę. Prawo i Sprawiedliwą daje polskim kobietom szansę. Ale parę słów do młodych tatuszów. Moje pokolenie jest trochę inne. Kiedyś tak nie było. Ale dzisiaj naprawdę z rozrzepnieniem patrzę, jak młodzi ojcowie tulą do siebie nieboblaki. Jak się czule nimi opiekują. Jak ktoś jest z nimi, jakimi fantastycznymi ojcami są polskie młodzi mężczyźni. Brawo, Panowie, brawo. Brawo. To jest właśnie piękne, że jeśli będziemy ze sobą współpracowali, a nie rywalizowali, możemy osiągnąć bardzo dużo. A na koniec sprawa, o której muszę powiedzieć, a która także dotyczy kobiet, pośrednio albo bezpośrednio, ale jest dla mnie naprawdę bardzo ważna. Od dłuższego czasu słyszymy i widzimy te ataki na polskich żołnierzy, na polskich funkcjonariuszy, straży granicznej, ale także polskiej policji. Ja byłam na granicy. Rozmawiałam z tymi funkcjonariuszami. Tam służą także kobiety. Wiem, jakim dramatem dla nich był ten pierwszy potężny hejt, po którym zaczęło napływać setki, a potem tysiące pocztówek, kartek od dzieci, które dziękowały żołnierzom i funkcjonariuszom, że stoją na tej granicy i strzegą naszego bezpieczeństwa. Ale ten hejt, proszę Państwa, wcale nie ustał. Wyobraźcie sobie przez chwilę żony, matki i córki tych opluwanych żołnierzy i funkcjonariuszy. Co one teraz przeżywają? Co mogą sobie pomyśleć? Kolejne święta, kiedy przy stole brakuje tej najważniejszej osoby, głowy rodziny, ojca albo syna, albo brata. Kiedy tygodniami ci żołnierze albo funkcjonariusze nie widzą swoich rodzin, swoich żon, ani swoich dzieci. Czy pada śnieg, jest mróz, deszcz czy skwar. Oni tam stoją na straży naszego bezpieczeństwa. I zamiast szacunku otrzymują brutalne ataki. Nigdy wcześniej takiego ataku na polskiego żołnierza, na polskiego funkcjonariusza i na polski mundur nie było. To jest kolejna hańba naszych przeciwników politycznych. To jest coś tak strasznego, że mam do państwa ogromną prośbę. Bo te kobiety, te żony, matki i siostry tych, którzy bronią naszej granicy, przeżywają to bardzo głęboko. To są łzy, rozpacz, to są dzieci, które słyszą o swoich ojcach takie straszne rzeczy, którzy są mordercami, że mają krew na rękach, a oni strzegą naszego bezpieczeństwa. W związku z tym, te kobiety, one też pełnią służbę naszej ojczyźnie. Właśnie wylewając te łzy i czując lęk i strach, czy mój mąż wróci i kiedy. I tam są kobiety. I nasza solidarność kobieca, wszystkich kobiet, powinna się sprowadzać do tego, że 15 października wszystkie kobiety w geście solidarności z tymi kobietami, których najbliżsi strzegą naszej granicy, a więc nas, powinni pójść do wyborów i wrzucić do urny wyborczej kartkę, na której zagłosują na Prawo i Sprawiedliwość. Bo dla nas godność polskiego żołnierza, polskiego funkcjonariusza i polskiego munduru jest najważniejsza. I nie pozwolimy go plamić niczym. Proszę państwa, dziękując tym kobietom i okazując im solidarność, proszę państwa, powstańmy, brawami nagrodźmy te kobiety, ale głośno, wypowiedzmy to hasło, żeby do nich dotarło. Murem za polskim mundurem! Murem za polskim mundurem! Murem za polskim mundurem! Brawa, niech kobiet, niech kobiet, niech kobiet w Polsce. Pokażmy swoją solidarność. Zmawcami, zmawcami i szokami tych, którzy dzisiaj stoją na granicy i strzelą naszego bezpieczeństwa. Wszystko, co robimy, proszę państwa, jest dla naszej bezpiecznej przyszłości. Razem pokonamy zło. Miłość zwycięży, dobro zwycięży, prawda zwycięży. Czasami na to się czeka długo, ale zawsze tak jest. Więc życzmy sobie pokonania zła, bycia razem i bezpiecznej Polski dla wszystkich naszych obywateli. Dziękuję. Panie Warszawie, też nienawitego! Ogromne brawa!