Michał Szczerba o 40 mln zł brakujących po aferze respiratorów
Michał Szczerba mówił o nieuregulowanych rozliczeniach związanych z umową na respiratory i domagał się wyjaśnień. Zaznaczył, że po dwóch latach w Ministerstwie Zdrowia brakuje 40 milionów złotych oraz przedstawił szczegóły finansowe i działania kontrolne.
Szczerba przypomniał, że umowa podpisana 14 kwietnia 2020 przewidywała 1241 respiratorów, a tego dnia przekazano 35 milionów euro (160 milionów zł). Po dwóch latach w Ministerstwie Zdrowia brakuje 40 milionów zł; dostarczono około 200 respiratorów, wiele bez serwisu i niesprawnych.
Wykazał rozbicie brakującej kwoty: 4,609,508 euro jako kwota główna niezwróconych przedpłat, 3,641,140 euro jako kary umowne oraz 82,308,10 euro odsetek. Podkreślił, że przedpłaty trafiły na konta handlarza bronią, który według niego nie zwrócił środków.
Szczerba opisał wielokrotne działania kontrolne - spotkania w ministerstwie, kontakt z prokuratorią generalną i komornikiem. Udało się zabezpieczyć na koncie spółki Skarbu Państwa KGHM 24,586,679 zł oraz zająć 418 respiratorów przenośnych zalegających na lotniskach.
Poseł wskazał konkretnych winnych jako dwóch ministrów i handlarza bronią, oskarżał o wykorzystywanie pandemii i brak rozliczeń. Zaapelował do prokuratora krajowego o wydanie natychmiastowego listu kończego i zapowiadał kontynuację działań oraz licytację majątku, by odzyskać środki.
Główne ustalenia
Szczerba przypomniał, że umowa podpisana 14 kwietnia 2020 przewidywała 1241 respiratorów, a tego dnia przekazano 35 milionów euro (160 milionów zł). Po dwóch latach w Ministerstwie Zdrowia brakuje 40 milionów zł; dostarczono około 200 respiratorów, wiele bez serwisu i niesprawnych.
Szczegóły finansowe
Wykazał rozbicie brakującej kwoty: 4,609,508 euro jako kwota główna niezwróconych przedpłat, 3,641,140 euro jako kary umowne oraz 82,308,10 euro odsetek. Podkreślił, że przedpłaty trafiły na konta handlarza bronią, który według niego nie zwrócił środków.
Działania i zabezpieczenia
Szczerba opisał wielokrotne działania kontrolne - spotkania w ministerstwie, kontakt z prokuratorią generalną i komornikiem. Udało się zabezpieczyć na koncie spółki Skarbu Państwa KGHM 24,586,679 zł oraz zająć 418 respiratorów przenośnych zalegających na lotniskach.
Osobista krytyka i żądania
Poseł wskazał konkretnych winnych jako dwóch ministrów i handlarza bronią, oskarżał o wykorzystywanie pandemii i brak rozliczeń. Zaapelował do prokuratora krajowego o wydanie natychmiastowego listu kończego i zapowiadał kontynuację działań oraz licytację majątku, by odzyskać środki.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Szczerba: Ostra krytyka nocnej 'wrzutki' ustawy o IPN
Michał Szczerba: krytyka nowelizacji jako „wyrzut sumienia”
Michał Szczerba pyta o 23 miliardy w programie Dostępność Plus
Michał Szczerba apeluje o uchwałę wdzięczności dla służby zdrowia
Michał Szczerba pyta o artykuł 10c i odpowiedzialność polityków
Michał Szczerba: 5,3% PKB na zdrowie to za mało
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki dziękuje za decyzje ws. respiratorów
Leszek Miller
Leszek Miller: Smoleńsk to zwykły wypadek, nie spisek
Andrzej Duda
Andrzej Duda w Kijowie: To nie jest wojna, to jest terroryzm
Marlena Maląg
Marlena Maląg podpisuje umowy drogowe dla południowej Wielkopolski
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak: Koszyk wielkanocny kosztuje dziś ponad 66 zł
Kamila Gasiuk-Pihowicz
Kamila Gasiuk-Pihowicz: 'Potworek' KRS nie wypełnia funkcji
Artykuły
Transkrypcja
Tak jest. Działamy, Panie Darku. Od dwóch lat już. No. Jeszcze nowy? Tak. Pierwszy? Mogę być. Ok. No mógł. Szanowni Państwo. Dwa lata. Dwa lata od podpisania umowy na respiratory. Miało być ich 1241. Dwa lata naszych działań kontrolerskich. Można powiedzieć, że presja ma sens. A nasze działania stają się skuteczne. Ale oczywiście jest niedosyt, o którym chcemy Państwu dzisiaj powiedzieć. To, co szanowni Państwo, obserwowaliśmy dokładnie dwa lata temu, a to był 14 kwietnia 2020 roku. To był absolutny przykład putynizacji Polski. Bez żadnego trybu, poznajomości, bez postępowań przetargowych zdecydowano jednego dnia, że przekaże się 35 milionów euro, to jest 160 milionów złotych, na konto człowieka, którego wiarygodność była zerwa. Bilans tej sprawy jest następujący. Po dwóch latach w Ministerstwie Zdrowia brakuje 40 milionów złotych. Na tę kwotę składają się następujące pozycje. 4,609,508 euro to jest kwota główna, to są niezwrócone przedpłaty. 3,641,140 euro to są kary umowne i na dzień 16 marca odsetki 82,308,10 euro. Ale to nie jest wszystko, bo informujemy Państwa o naszych działaniach w tej sprawie i o kolejnych krokach. Tak, Szanowni Państwo, ja nie pamiętam ile razy już tutaj byliśmy w ministerstwie, ale spotykaliśmy się również z prokuratorią generalną, byliśmy u komornika, wskazując mu źródła majątku handlarza bronią, z której można by było ściągać ten dług. Ale najbardziej smutne w tej całej historii jest to, że handlarz bronią wykorzystał pandemię, ludzką tragedię i przy, wydaje się, trudno uwierzyć, żeby ministrowie, którzy podpisywali tę umowę, nie wiedzieli co dalej będzie, bo przecież handlarz bronią był wpisany na czarną listę ONZ-u za przemyt, przecież broni wcześniej nigdy przecież respiratorów nie sprzedawał, że tych pieniędzy po prostu nie zwróci. On z tych 1241 respiratorów zwróci, tak de facto dostarczył 200, z czego jeszcze oczywiście były bez serwisu, były niesprawne i na dzisiaj, faktycznie po dwóch latach ciężkiego dochodzenia tego majątku mamy 40 milionów długu. Ja pamiętam pana ministra Szumowskiego tutaj na dziedzińcu, pana ministra Cieszyńskiego, którzy mówili, że każda złotówka wróci do budżetu, że wszystkie te pieniądze na pewno wrócą i żebyśmy byli spokojni. Otóż z tych trzech bohaterów mamy tej całej afery respiratorowej, dwóch ministrów i pana handlarza broni. Dwóch uciekło, jeden z Polski, drugi z polityki, a trzeci awansował w ramach rządu. Jeden uciekł z Polski w grudniu 2020 roku, robiąc nie tylko w Ministerstwie Zdrowia, jak za chwilę powiemy, ale też w innych instytucjach interesy i dostawał za to ogromne pieniądze. Pan minister Szumowski nie rozliczając się z tej afery odszedł z polityki na pan minister Cieszyński awansował. I szanowni państwo, ponieważ on uciekł z Polski według informacji w grudniu 2020 roku handlarz bronią, to przez te parę, blisko 8 miesięcy jeszcze prowadził handel. Handel ze spółkami Skarbu Państwa. Mówiliśmy wielokrotnie, stojąc w tym miejscu, że mamy nieodparte wrażenie, że handlarz bronią jest przytulany przez obecną władzę. I robi nie tylko interesy tutaj w ministerstwie i nie tylko tutaj nie dostarczył respiratorów, ale robi też interesy z innymi spółkami. No i niestety, szanowni państwo, potwierdziły się te informacje. Kiedy pokazywaliśmy maseczki, które były sprzedawane na stacjach Pali Forlen, sygnowane przez firmę handlarza bronią, to wielu się zdziwiło, jak to było możliwe, jak można było podpisać kontrakt z kimś, kto nie dostarczył respiratorów. Ale udaliśmy się do komornika z panem posłem Szczerbą, żeby komornikowi wskazać jeszcze jedno źródło, a dokładnie giganta miedziowego, jaką jest spółka Skarbu Państwa KGHM, z którą również robił interesy handlarz bronią, aby zabezpieczyć wynagrodzenia i środki, które również pozostały jeszcze na szczęście z tego handlu między handlarzem bronią, a spółką KGHM. I chcę państwu powiedzieć, że udało się zabezpieczyć na koncie KGHM 24,586,679 zł, które zostały, można powiedzieć, odzyskane. I teraz chcę państwu powiedzieć rzecz bardzo istotną i bardzo ważną, ponieważ handlarz bronią ma postawione zarzuty, chociaż uciekł z Polski. Można odnieść wrażenie, że ktoś mu pozwolił uciec, bo przez te 8 miesięcy do grudnia normalnie funkcjonował i robił interesy. Ale z tego miejsca chcę zaapelować do prokuratora krajowego o wydanie natychmiastowego listu kończego. I niezależnie gdzie jest teraz, czy na Malediwach, czy na Bali, to chcę powiedzieć, że my nie odpuścimy. Nie odpuścimy. Jeśli ma zarzuty, jeśli ukradł te pieniądze, no bo nie oddał, to powinien za to wszystko odpowiedzieć. A teraz państwu powiemy jeszcze to, co udało nam się, jakie informacje udało nam się jeszcze uzyskać. I to będą też dobre informacje, bo będziemy licytować jego majątek. Szanowni państwo, jak powiedzieliśmy, w tej sprawie są konkretni winni. To jest Łukasz Szumowski, to jest Janusz Cieszyński, to są urzędnicy, którzy podpisywali tę umowę razem z nimi, a następnie byli odpowiedzialni za realizację tego kontraktu. I szanowni państwo, chcieliśmy bardzo jedną rzecz wyraźnie powiedzieć. Dzisiaj brakuje 40 milionów złotych w budżecie Ministerstwa Zdrowia. Po doliczeniu tych wierzytelności, które zostały przejęte z KGHM-u, po zajęciu 418 respiratorów przenośnych, które nie były zamawiane przez Ministerstwo Zdrowia, ale gdzieś na lotniskach zalegały, nadal to jest kwota 40 milionów złotych. Ale wtedy, kiedy z posłem jońskim zajmowaliśmy się tą sprawą i w czerwcu, i w lipcu, i w sierpniu, jeszcze handlarz bronią majątek miał. Jego konta były pełne, ponieważ dostał 160 milionów przedkład z Ministerstwa Zdrowia. I później nastąpił 14 sierpnia i handlarz bronią podpisał takie oświadczenie, które skierował do Ministra Zdrowia. Po pierwsze przyznał się do tego, że jest winny ponad 12 milionów euro wraz z odsetkami, to jest kwota główna, czyli przedpłaty. Tutaj nie ma kar umownych. I następnie powiedział, że zapłaci wszystko do 31 października 2020 roku. I co robi w tym momencie Szumowski, co robi Cieszyński, co robią pisowscy urzędnicy? Mianowicie przez trzy miesiące, a to jest sierpień, sierpień, wrzesień, październik, Ministerstwo Zdrowia wstrzymuje jakiekolwiek działania związane z odzyskaniem swoich pieniędzy. Oni w międzyczasie, jak Państwo wiecie, podają się obydwaj do dymisji, ale to porozumienie, to oświadczenie handlarza bronią jest przestrzegane. Dzisiaj, Szanowni Państwo, mamy 40 milionów, które nie wróciły i co nam jedynie zostało w tym momencie? To jest siedziba, siedziba w Lublinie przy ulicy Radziwiłłowskiej 5. To jest ten słynny budynek, gdzie jest taka tabliczka EIK z wiszącymi kablami. Byliśmy tam z posłem jońskim wielokrotnie i wskazaliśmy Komornikowi również ten konkretny majątek, który pozostał. Komornik poprzez rzeczoznawcę wycenił siedzibę firmy EIK, to jest 91 metrów kwadratowych, na 584 tys. zł. I mamy dobrą informację, w tych złych informacjach jest dobra informacja, 22 kwietnia o godzinie 10.30 odbędzie się licytacja siedziby firmy EIK. Będzie można ją kupić za kwotę wywołania, czyli 438 tys. zł. I Szanowni Państwo, zobaczcie jedną okoliczność. Mamy 40 mln zł i to, co pozostało po handlarzu bronią, po jego interesach z urzędnikami PiSu, to jest ta siedziba, która jest warta niewiele ponad 400 tys. zł. To jest tylko 1%, który możemy w tym momencie odzyskać od człowieka, który robił interesy z tym rządem. Szanowni Państwo, mamy jeszcze jedną dobrą informację. Otóż, kiedy umowa została podpisana, dwa lata temu tutaj handlarz bronią dostał tego samego dnia na konto 160 mln zł, wystawił faktury. Te faktury, jak się okazało po naszym zbadaniu, nie zawierały w ogóle w tabeli podatku VAT. Myśmy wystąpili do Urzędu Celno-Skarbowego w Lublinie, oczekując opinii na temat tych faktur. I otrzymaliśmy, że zostały wadliwie wystawione. Krótko mówiąc, ktoś zapłacił w Ministerstwie Zdrowia faktury bez VAT-u, a powinien te faktury zawierać 8% VAT. Inaczej mówiąc, handlarz broni oszukał na kolejne 13 mln zł, nie płacąc podatku. Dostaliśmy informację, że postępowanie skarbowe w tej sprawie, chodzi o przestępstwo skarbowe, jest prowadzone. I cieszymy się, że po tej naszej interwencji te faktury zostały zwrócone już do wystawcy. Co prawda wystawca już teraz jest gdzieś daleko na świecie, ale będzie ścigany również z tego przestępstwa. Szanowni Państwo, oprócz tego chcieliśmy poinformować o kwestii, którą również badaliśmy. To jest kwestia tych odnalezionych. Zresztą chciałbym Państwu powiedzieć, że to jest taka niekończąca się historia. W różnych miejscach odnajdują się różne rzeczy, które handlarz z bronią próbował ukryć. Tak odnalazło się 408 respiratorów przenośnych, które zajął komornik. Jak Państwo pamiętacie, ta licytacja komornicza, mimo tego, że cena wywołania była 30 tysięcy złotych za sztukę, nie przyniosła żadnego rezultatu. Te 413 respiratorów przejęło Ministerstwo Zdrowia, zaliczyło te respiratory jako pomniejszenie kwoty głównej i przekazało do składnicy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Ale, Szanowni Państwo, z posłem jońskim mamy swoją tezę, że wartość tych respiratorów jest zerowa. Bowiem dotarliśmy, z posłem jońskim, do opinii biegłego, sądowego, z której wynika wprost, że respiratory nie zostały wyprodukowane do wprowadzenia i obrotu, i używania terenie Polski. Nie posiadają gwarancji producenta. W związku z powyższym jest to chłam, jest to sprzęt, którego nie można podłączać do pacjentów. Chciałbym również Państwa poinformować o rzeczy, powiedziałbym, z ostatnich dni. Mianowicie odnaleziono kolejne 46 respiratorów. To jest model MTV1000. Okazuje się, że handlarz bronią próbował te respiratory sprzedać. One się odnalazły i te 46 respiratorów będzie zaliczone również później po wycenie do tej kwoty, którą jest cały czas winny handlarz bronią. To jest nasza praca. Chciałbym, żebyście Państwo mieli pełną świadomość, że bez zainteresowania kontroli poselskich i bez zainteresowania wolnych mediów, za którą to pracę bardzo dziękujemy dzisiaj, oraz bez profesjonalnego działania, spóźnionego, ale profesjonalnego działania prokuratorii generalnej, która była stopowana przez Cieszyńskiego, Szumowskiego oraz aktualnego Departamentu Prawnego, tych osiągnięć by po prostu nie było. To są dwa lata naszej ciężkiej pracy. Odzyskujemy ten majątek dla polskich pacjentów. Te pieniądze będą wracać, nie w takiej skali, jakiej chcielibyśmy, ponieważ jak powiedziałem, mamy do czynienia z gigantycznym, bezczelnym przekrętem, za który winni nie ponieśli jeszcze odpowiedzialności. Tak, odnośnie jeszcze tych respiratorów, to te 418 zostało znalezionych na lotnisku, a te 46 zostało zajęte u obywatela Meksyku, który je tutaj przywiózł. Myślę, że w książkach będziemy opisywać całą historię kiedyś, jak to wszystko się działo. Natomiast chciałbym Państwu powiedzieć, najważniejsze, że przywiózł i je oddał. To najważniejsze. Natomiast, proszę Państwa, ktoś musi ponieść odpowiedzialność. Nie mamy żadnej tutaj wątpliwości, że tu nie chodzi tylko i wyłącznie o handlarza bronią, który mógł przez 8 miesięcy hasać, nie oddawać pieniędzy, nie oddawać respiratorów, zwodzić, oszukiwać dwóch ministrów, bo w tym czasie się zmienił minister na kolejnego. Ktoś mu pozwolił po prostu uciec z tego kraju. Dlatego uważamy, że natychmiast powinien być ten list gończy. Skoro jest już wniosek i są zarzuty prokuratorskie, to ten człowiek powinien być ścigany listem, europejskim listem gończym i nie powinien czuć się bezkarnie. Bo w innym przypadku można odnieść wrażenie, że to wszystko było ustawione i przez kogoś akceptowalne z samej góry Prawa i Sprawiedliwości. Bo to niemożliwe, że w jednym momencie dostawał tak i tratne, no i nie realizował tych kontraktów w dwóch największych spółkach Skarbu Państwa i w Ministerstwie Zdrowia. Więc my, proszę Państwa, będziemy konsekwentnie, krok po kroku, walczyć o każdą złotówkę, żeby wróciła. Skoro byli ministrowie już się tym nie interesują, to my, chcę powiedzieć, że się interesujemy i my nie odpuścimy. I za tydzień w piątek o 10.30 oczywiście będziemy na licytacji w Lublinie. Zachęcamy wszystkich, żeby kwota była jak największa, to jak najwięcej wróci wtedy do budżetu. No ale mam nadzieję, że na to znajdzie się nabywca, bo na te 418 respiratorów, jak mówił poseł Szczerba, chętnych nie było nikogo. Więc Skarb Państwa zaliczył sobie to w poczet długu i mamy dość duże wątpliwości, faktycznie biorąc pod uwagę ocenę i ocenę też biegłych, którzy jednoznacznie napisali wycenie respiratorów. I to jest pierwszy, bardzo ważny, pierwsza informacja. Respirator nie jest wyprodukowany do wprowadzenia do obrotu i używania na terenie Polski i Unii Europejskiej. No to dlaczego Ministerstwo Zdrowia przejęło 418 respiratorów, skoro nie może być używany na terenie Polski? Dlatego nie wiemy, rozumiemy, że chodzi o zbijanie długu, żeby się pochwalić, że cokolwiek tutaj się dzieje. Ale nam zależy, żeby naprawdę ci, którzy wiedzieli o tym i ci, którzy oszukali, ponieśli wszyscy odpowiedzialność. I ostatnia sprawa, szanowni Państwo, sprawa dotycząca kwestii prokuratorskich, sądowych. Państwo pamiętacie, 22 czerwca ubiegłego roku prokuratura umorzyła postępowanie wobec Łukasza Szumowskiego, Janusza Cieszyńskiego i innych urzędników Ministerstwa Zdrowia z naszego zawiadomienia dotyczącego naruszenia obowiązków, niedopełnienia obowiązków. Mamy dobre informacje. Pod koniec marca sąd uznał, że złożone przeze mnie zażalenie w tej sprawie należy przyjąć, że jestem osobą uprawnioną do skutecznego złożenia takiego zażalenia na umorzenie, na postanowienie prokuratury. Innymi słowy, to umorzenie wobec pana Cieszyńskiego-Szumowskiego nie jest w tej chwili skuteczne. W tym sensie będzie rozpatrywane to zażalenie, które złożyłem na umorzenie przez sąd. Chciałbym tylko jedną rzecz przypomnieć. To umorzenie prokuratury miało miejsce na tydzień przed powołaniem Janusza Cieszyńskiego na funkcję sekretarza stanu w kancelarii premiera. W oparciu o to umorzenie otrzymał dostęp w poświadczenie bezpieczeństwa. Dzisiaj, jak powiedziałem, to umorzenie nie weszło w życie. W związku z powyższym nie jest skuteczne. W międzyczasie z funkcji posła zrezygnował Łukasz Szumowski. Już mając tą świadomość, że prokuratura wyczyściła jego sprawę, nie, nie wyczyściła Łukasz Szumowski. Nie ma już mandatu poselskiego, nie ma immunitetu parlamentarnego, będzie odpowiadał za swoje czyny, a my uzyskaliśmy dostęp do akt prokuratorskich tej sprawy i będziemy to zażalenie jeszcze uzupełniać o nowe elementy. Wszyscy Państwo widzicie, wszyscy w kraju wiedzą, że w tej sprawie też doszło do licznych nadużyć i bezkarności w tej sprawie nie będzie. Te osoby będą odpowiedzialne za defraudację, której dopuścił handlarz bronią. Ja odpowiedzialność chciałam zapytać. Jakiego rodzaju działań oczekujecie i się spodziewacie? Wiem, jakie jest tłumaczenie. Całe te działania były wtedy w stanie wyższej ochotności, bo nikt nie wiedział, jak rozwinie się sytuacja, bo był dramat, bo trzeba było kupić te respiratory. Stąd takie byłyby tłumaczenia od razu i ministra Szumowskiego i ministra Cieszyńskiego. Wiemy, jakie dzisiaj zajmują funkcje, czym się zajmują, jakich działań konkretnych prokuratury się spodziewacie albo jakich oczekujecie. Druga rzecz, czy w jakikolwiek sposób ministerstwo zdrowia odniosło się chociażby do tej opinii biegłych o tym, że te respiratory są chłamek? Czy nie wiem, czy może ministerstwo zaprzecza, ma swoje jakieś inne opinie na temat tego? No bo faktycznie, jeżeli ten sprzęt jest w agencji rezerw i może być, nie wiem, w każdej chwili komuś, jak rozumiem, wydany, zabezpieczać polskie szpitale, no to sytuacja nie wygląda ciekawie. Ale zapytam też o ten wątek obywatela Meksyku, bo to też znam miało interesująco. Kto to przywiózł? Jeśli chodzi o prokuraturę, to oczekujemy zdecydowanych i stanowcych działań tu i teraz. Myśmy złożyli z panem poseł Szerbą trzy zawiadomienia. Byliśmy w prokuratorze krajowej. Odjęliśmy wrażenie, że ta sprawa się ciągnie, że przesłuchano kilka osób, ale nikt nie ma zarzutów. Dopiero niedawno się pojawiła ta informacja z zarzutami dla handlarza bronią, który zdążył uciec z kraju w grudniu 2020 roku. Nikt nie wie, gdzie w tej chwili przebywa. No ale też chcielibyśmy, aby ponieśli odpowiedzialności, którzy zgodzili się, czyli polityczni mocodawcy, tego, aby pan handlarz bronią z Ministerstwem Zdrowia i ze spółkami Skarbu Państwa robiłymi tratne interesy. Ja tylko przypomnę, że w kwietniu podpisaną umowę, gdy respiratory miały być w ciągu trzech miesięcy, a przecież maseczki handlarza bronią na stacjach Orlenu pojawiły się dopiero w sierpniu. Więc wszyscy wiedzieli, że respiratorów tutaj nie dostarczył, a zaczął handlować z największą spółką paliwową Orlenu. No to jak to jest? Tam już komornik nie znalazł żadnych pieniędzy, bo pieniądze zostały mu wypłacone. Na szczęście udało się przekonać komornika, żeby zdecydowane kroki podjął co do drugiej spółki Skarbu Państwa KGHM i te 24 miliony zostały zabezpieczone. No więc jeśli chodzi o ten temat, to oczekujemy zdecydowanych działań. A jeśli chodzi o handlarza bronią, to natychmiastowy list gończy za nim. Szanowni Państwo, jak powiedziałem, umorzenie postępowania w sprawie naruszenia obowiązków przez byłych ministrów zdrowia nie jest prawomocne. W związku z powyższym ono trafia do sądu. Moje zażalenie będzie w tej sprawie rozpatrywane. Jeżeli prokuratura ponownie będzie umarzała to postępowanie, to oczywiście zostanę w tej sprawie oskarżycielem. Subsydiarny akt oskarżenia zostanie w tej sprawie wniesiony. I będą wszystkie okoliczności tej sprawy przez sąd badane, a nie przez prokuraturę, która jest polityczna i która niewiele w tej sprawie tak naprawdę zrobiła. Pytała Pani również o kwestie 46 koreańskich respiratorów. Tak, rzeczywiście one zostały odnalezione w ostatnich tygodniach. Chodzi o 46 respiratorów. One zostały odnależone w Pruszkowie, w prywatnym domu. Możemy zdradzić, to Pan Pedro z Meksyku. Tak, u Pana Pedro z Meksyku i jego żony Maji. Pan Pedro twierdził, że to są jego respiratory, ale oczywiście żona, polska żona tutaj zrobiła najważniejszą robotę. Mianowicie przekonała Pana Pedro, żeby się przyznał jednak, że to są respiratory handlarza bronią. Pan Pedro przyszedł tutaj do tego Ministerstwa Zdrowia razem z żoną. Powiedział, że przeprasza, że żona go przekonała, żeby się przyznał, że to są respiratory handlarza bronią. W ten sposób, Szanowni Państwo, obywatel Meksyku dołożył się do tej naszej pracy, którą wykonujemy z Polskiem Jańskim od dwóch lat. I być może po sprawdzeniu tych respiratorów, po ich oszacowaniu, ta kwota, ten dług handlarza bronią lekko obniży. A co to są za respiratory? Czy to są takie same, przenośne, bez dopuszczenia na łupkę? To są lekko lepsze respiratory, w sensie, jeżeli patrzymy na markę, bo oczywiście nie wiemy, w jakich warunkach pan Pedro ze swoją żoną je przechowywał, ukrywał. To są koreańskie respiratory MTV 1000. One są zdecydowanie lepsze niż te, niż ten chłam, który został przejęty przez Ministerstwo w ramach zajęcia na lotnisku. w tej chwili nie, nie, one w tej chwili nawet są jeszcze niewycenione, więc one są zabezpieczone. To jest bardzo świeża sprawa, powiedziałbym, sprzed kilku tygodni. W związku z powyższym, w tej sprawie zresztą nie mamy zbyt dużo informacji, oczywiście, ale pan Pedro twierdzi, bo mam taki protokół też w ręku, że respiratory mają gwarancję, ale to jest oświadczenie tylko pana Pedro. Sprawdzane były po prostu wszystkie interesy handlarza bronią, no i tutaj też droga poprowadziła do pana Pedro z Meksyku. Pan Pedro u siebie przetrzymywał. Faktycznie nie chciał przekazać tych respiratorów, ale cieszymy się, że oddał. To pokazuje niestety, szanowni państwo, z jakimi ludźmi ten rząd robi interesy, z jakimi pokrętnymi, ciemnymi charakterami, gdzie my naprawdę po dwóch latach musimy odszukiwać w jakichś prywatnych domach sprzęt, który powinien służyć pacjentom. Pamiętamy te sytuacje, o tym zawsze będę mówił, o tym mówiłem nawet na sprawie sądowej, wtedy kiedy walczyłem o przyjęcie mojego zażalenia przez sąd i uznanie mnie za osobę uprawnioną do złożenia zażalenia, że pamiętamy o tych sytuacjach, pamiętasz Darek, w Toruniu, gdzie zabrakło respiratora, gdzie ordynator musiał podejmować we wrześniu 2020 roku decyzję, który pacjent zostanie odłączony, a który pacjent zostanie podłączony, bo były dwa, były trzy respiratory na oddziale. Może chciałem dopytać, ile tak naprawdę respiratorów de facto jeszcze brakuje i czy na to wiemy? Nie no, panie redaktorze, brakuje z 1241, dotarło w sposób zgodny z umową 200, czyli brakuje 1041. Te respiratory, to są inne respiratory, którymi handlował handlacz bronią z innymi instytucjami. Tych respiratorów Ministerstwo Zdrowia nie zamawiało, a wiemy, że jego partnerami handlowymi były inne spółki Skarbu Państwa, jak powiedzieliśmy KGHM, jak powiedzieliśmy Orlen, a być może jeszcze inne w związku z powyższym to być może były respiratory, które miały być wykorzystane w tamtych kontraktach albo też w innych kontraktach, bo akurat te respiratory, ostatnio przejęte 46, obywatel Meksyku próbował sprzedać do innych krajów. Jeszcze raz, proszę Państwa, te respiratory, które były zamówione nie dotarły, a te co dotarły, dotarły wadliwe, bez gwarancji, bez serwisu, więc tak na dobrą sprawę handlarz bronią powinien zwrócić pełną kwotę, którą dostał na koncie. Według dzisiejszego kursu jest to 160 milionów. Natomiast ponieważ nie zwróci, no to trzeba licytować jego majątek i szukać tych środków na kontach, gdzie jeszcze są. No i robimy to krok po kroku. Tak by Panowi mówił przypomnieć albo wytłumaczyć to, że nie wiemy jaki jest jego majątek, dlatego, że uciekł, upłynnił ten majątek, że nie mamy do niego dostępu, czy już było jakoś sprawdzone, że on tego rzeczywiście nie ma i trzeba dochodzić tego przez licytację? Znaczy, ja tylko chcę powiedzieć, że, proszę Państwa, tutaj pamiętam taką konferencję w połowie 2020 roku, gdzie apelowaliśmy z Panem Posłem z Szerwą o zdecydowane działania prokuratury w celu zablokowania konta, polskiego konta, na które Ministerstwo Zdrowia przelało 160 milionów. Niestety zrobiono to za późno. Na tym koncie nie było już ani złotówki. On wyprowadził wszystkie pieniądze. Zrobiono po prostu za późno. Gdyby to zrobiono zdecydowanie szybko, kiedy już było wiadomo, że kręci, że nie ma respiratorów, że nie ma pieniędzy, że kombinuje, no to to by prawdopodobnie część pieniędzy się udało uratować. To wyprowadził prawdopodobnie poza granicę polskiego. Szanowni Państwo, my byśmy w czerwcu złożyli pierwsze zawiadomienie do prokuratury. W czerwcu było jasne, że respiratory, które były zamówione, które miały być dostarczone do końca kwietnia, do końca maja, do końca czerwca nie przychodzą. I myśmy w tym momencie już apelowali do Ministra Zdrowia, do Skarbu Państwa o zabezpieczenie tych środków. Chciałbym wiedzieć bardzo wyraźnie jedną rzecz, że 14 kwietnia, czyli dwa lata temu, te środki nie były wysłane na jakieś zagraniczne konto. Ono było wysłane do Polskiego Banku, którym kierował przyjaciel Mateusza Morawieckiego. Wiemy, o który bank chodzi, wiemy, o którego przyjaciela chodzi. I można było te środki zabezpieczyć poprzez działania chociażby w prokuratorii. Przyjęto oświadczenie handlarza bronią, że on do końca października te środki zwróci, więc dano mu czas, żeby wyczyścił wszystkie swoje konta. Również to konto, na które Ministerstwo Zdrowia wysłało 160 milionów złotych dwa lata temu. Czy wiadomo, jakie interesy robił z KGH? Respiratory. Tak, ale sprawdzamy, czy to nie był szerszy wachlarz zamówień w czasie pandemii, no bo udało się zabezpieczyć 24 miliony, ale to nie jest pełna kwota, którą mogą uzyskać. Czemu KGH kupuje respiratory? No to jest pytanie do Komisji Śledczej, na które ona powinna odpowiedzieć, bo prokuratura na to pytanie nie odpowiada, jak wiemy. Dlatego też ponawiamy nasz apel o powołanie Komisji Śledczej. W tej sprawie jest wniosek Koalicji Obywatelskiej. No jedno jest pewne, ktoś to musi sprawdzić. Możemy to być my, Komisji Śledczej, ale oczywiście wtedy, kiedy będziemy mieć do tego instrumenty. Jak to jest możliwe, że w tym samym dokładnie czasie, w okolicach kwietnia, maja i czerwca 2020 roku ktoś otworzył szeroko drzwi handlarzowi tutaj w Ministerstwie Zdrowia, ale również w KGHM-ie i w Orlenie, a być może w innych spółkach Skarbów Państwa. Proszę Państwa, tych hafek przecież było dużo, już dzisiaj nie chcemy poruszać instruktura narciarstwa, bo te 5 milionów przecież nie wróciło, czy największego samolotu świata, który przywiózł tutaj maski, które miały trefne certyfikaty. No to też przecież spółka miedziowa za to też częściowo płaciła, jaki tam był udział handlarza bronią. Na razie robimy to, co możemy, żeby jak najszybciej zlicytować jego majątek, żeby jak najwięcej wpłynęło, bo każdy miesiąc to jest upłynianie bądź przepisywanie tego majątku, więc mobilizujemy wszelkie możliwe służby, żeby to zrobić. Czy panowie mogą podjąć jakieś kroki prawne w celu wydania tego międzynarodowego listu? Nie, tutaj prokurator krajowy może to zrobić. Jeśli jest, są postawione zarzuty, jeśli jest wiedza, że z dużym prawdopodobieństwem dokonał się oszustwa, wręcz złodziejstwa, no to nie ma innego wyjścia. Tylko pytanie, czy minister ma na tyle odwagę, żeby to zrobić. To jeszcze tylko dopytam, to zażalenie, jeśli zostanie u pana uwzględnione, to rozumiem, że Łukasz Szumowski już bez imunitetu może dostać wezwanie do sądu, czy do kuratury wcześniej. Moje zażalenie będzie...