Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Wałęsa krytykuje rządową strategię farm wiatrowych

Jarosław Wałęsa krytykuje rządową strategię farm wiatrowych

Jarosław Wałęsa mówił o morskiej energetyce wiatrowej i krytykował decyzje rządu ograniczające rozwój technologii i kadr. Ocenił, że pierwsze farmy powstaną daleko od lądu i na dużej głębokości, co zwiększy koszty i stopień trudności inwestycji.

Ocena decyzji rządu


Jarosław Wałęsa zarzucił rządowi likwidację możliwości stawiania wiatraków na lądzie, co - jego zdaniem - odbiera szansę na przygotowanie technologii, logistyki i know-how niezbędnych przed wejściem w morską energetykę wiatrową.

Koszty i lokalizacja inwestycji


Wskazał, że pierwsze farmy mają powstać w wyłącznej strefie ekonomicznej, daleko od brzegu i na dużej głębokości - to zwiększy koszty realizacji i może przełożyć się na wyższą cenę produkowanej energii.

Zapotrzebowanie na kadry i szkolnictwo


Podkreślił, że projekty te mogą stworzyć nawet 70 tysięcy miejsc pracy, ale konieczne jest dostosowanie oferty szkolnictwa wyższego i zawodowego. Zwrócił uwagę, że obecne programy kształcenia nie zapewniają kompetencji potrzebnych przy przygotowaniu inwestycji, instalacji turbin, prac przy fundamentach, instalacjach energetycznych i utrzymaniu farm.

Infrastruktura portowa i bezpieczeństwo


Poruszył kwestię przygotowania zaplecza portów instalacyjnych i serwisowych oraz infrastruktury dostępowej. Postawił też pytanie o kwalifikację farm wiatrowych jako obiektów infrastruktury krytycznej i o gotowość do ochrony tych obiektów zarówno fizycznie, jak i w cyberprzestrzeni.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Rząd PiS zlikwidował możliwość stawiania watraków na lądzie. Tym samym odebrał sobie możliwość przygotowania technologii, logistyki, nauki podstawowego know-how czy rozwoju kadr. Zamiast tego od razu skacze na głęboką wodę i to dosłownie. Nasze pierwsze farmy powstaną w wyłącznej strefie ekonomicznej, czyli daleko od lądu i na dużej głębokości. Takie inwestycje zwiększają koszty i stopień trudności. Jak te czynniki przedłożą się na koszty, które odbiją się następnie na cenie produkcji takiej energii? Z drugiej strony te plany rządu, bardzo ładne zresztą, bardzo takie przyszłościowe, przyczyniają się albo przyczynią się do tego, że powstanie nawet 70 tysięcy pełnotatowych miejsc pracy. Potrzebnie będzie jednak do tego dostosowanie oferty szkolnictwa i wyższego i zawodowego do tego rosnącego popytu na tych pracowników. Część zawodów i kompetencji niezbędnych, takich jak przygotowanie inwestycji, czy instalacji, czy obsługi turbin, czy realizacji prac związanych z fundamentami, czy instalacjami energetycznymi, czy elektrycznymi, czy wreszcie utrzymanie tych farm wiatrowych, nie jest realizowana ani na podstawie tego, co mamy zaoferowane w szkołach zawodowych, ani przez uczelnie wyższe. Bez rozwiązań systemowych może się okażać, że zbudowanie przewag konkurencyjnych, bez odpowiednich kadr jest po prostu niemożliwe, a beneficjentami będą w dużym stopniu niestety firmy zagraniczne. Następnie, co z przygotowaniem zaplecza w postaci portów instalacyjnych, czy serwisowych? Bo oprócz inwestycji w infrastrukturę hydrotechniczną i wewnątrzportową, wymagają też zapewnienie infrastruktury dostępowej. No i teraz najważną kwestią jest to, żeby te farmy wiatrowe zakwalifikować jako obiekty infrastruktury krytycznej, które będą przecież zapewniały bezpieczeństwo energetyczne w naszym kraju. Czy mamy przygotowane kadry, które będą ochraniały to fizycznie i w cyberprzestrzeni? To są kwestie, do które trzeba odpowiedzieć. Dziękuję pan poseł. Dziękuję.