Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Wojciech Saługa krytykuje bierność rządu ws. bloku w Jaworznie

Wojciech Saługa krytykuje bierność rządu ws. bloku w Jaworznie

Wojciech Saługa mówi o awarii bloku energetycznego w Jaworznie i krytykuje bierność rządu oraz ministra. Twierdzi, że pismo Rafako wskazuje na poważne problemy z jakością i brakiem węgla, a blok wart 6,5 mld zł stoi nieczynny i niesprawdzony.

Główne zarzuty


Wojciech Saługa zarzuca ministerstwu bierną postawę i brak zainteresowania sprawą bloku za 6,5 mld zł w Jaworznie. Twierdzi, że urzędnicy nie udzielili informacji, a ministerstwo nie wystąpiło do Tauronu o wyjaśnienia.

Zarzuty Rafako wobec jakości paliwa


Z pisma Rafako wynika, że od maja firma monitowała poważne problemy z jakością i niedoborem węgla. Dostarczany węgiel nie spełnia norm, powoduje przerwy w pracy bloku i grozi jego uszkodzeniem; część paliwa pochodzić ma z kopalni nieprzystosowanych do tego bloku, m.in. Brzeszcze.

Historia awarii i skutki operacyjne


Saługa przypomina, że blok miał produkować energię od początku 2020 roku, uruchomiono go z rocznym opóźnieniem w listopadzie 2020. Po kolejnych awariach i długich naprawach blok przez 32 miesiące produkował energię jedynie przez 11 miesięcy.

Działania kontrolne i bezpieczeństwo


Saługa wraz z posłem Sową zwraca się do Urzędu Nadzoru Technicznego i wysyła pismo do Urzędu Dozoru Technicznego z żądaniem zbadania skali awarii, przyczyn oraz oceny, czy blok może być dopuszczony do dalszej pracy bez naruszania bezpieczeństwa pracowników.

Kadrowe i zarządcze konsekwencje


W komunikatach Tauron podkreśla, że sytuacja jest opanowana, tymczasem odwołano prezesa spółki Nowe Jaworzno, a zarząd grupy przejął nadzór. Saługa wskazuje na rozbieżności między oficjalnymi komunikatami a pismami Rafako i domaga się wyjaśnień.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Wczoraj w Jaworznie na konferencji prasowej pod nowym, niedziałającym blokiem energetycznym mówiliśmy, że dzisiaj przejdziemy się do pana ministra Sasina celem dowiedzenia się, co on wie na temat przyczyn awarii i odstawienia bloku w Jaworznie. Niestety od urzędników, bo żaden minister nas nie ugościł, od urzędników usłyszeliśmy, że nie wiedzą nic. To jest bardzo bulwersująca informacja, że taka rzecz jak blok za 6,5 mld zł, który stoi nie wiadomo z jakich przyczyn i czy będzie i kiedy uruchomiony, nie interesuje ministra, bo ja na miejscu ministra po piśmie Rafako, które dotarło do ministerstwa i które jedyne nam to pismo udostępniono, byłbym już w Jaworznie z całą ekipą i pilnował tego, żeby ten blok uruchomić i żeby wszystkie procedury, które są wymagane były zachowane. Z pisma, które przesłało nam, nie nam, ale Rafako do ministerstwa wynika, że absolutnie od maja monitują, że są bardzo poważne kłopoty z jakości i niedoborem węgla. Blok energetyczny w Jaworznie to najnowocześniejsza w Polsce jednostka, dedykowana pod specjalnie dostosowany do tego węgiel z kopalni Sobieski, z kopalni Janina w Libiążu i z kopalni Ziemowicz. Rafako alarmuje, że tego węgla nie ma, ponieważ kopalnie grupy Tauron nie dostarczają odpowiedniej ilości węgla do pracy tego bloku energetycznego, a dostarczany w zamian węgiel nie spełnia norm jakościowych. Z jednej strony mówi się, że to węgiel z kopalni Brzeszcze, który nie jest przystosowany, źle spala się w tym bloku i może uszkodzić ten blok. Z drugiej strony węgiel niewiadomego pochodzenia bez, jak na razie, certyfikatów, który ciągle powoduje przerwy w pracy tego bloku energetycznego z powodu zanieczyszczeń, które tam się w tym węglu pojawiają. Rafako alarmuje, prezes wczoraj mówił, że to normalna procedura, zwykła rzecz, że blok jest odstawiony. Trzymamy kciuki, bo dzisiaj Tauron podał, że dzisiaj uruchomi ten blok około 23, jeżeli dobrze pamiętam. Będziemy oczywiście dalej przyglądać się temu, co się tam dzieje. Natomiast od prezesa grupy Tauron, czy od ministra Szasina, który sprawuje nadzór właścicielski nad tą grupą, chcielibyśmy usłyszeć, jakie są prawdziwe przyczyny i jak ministerstwo, czy Tauron odnosi się do tego, co zarzuca Tauronowi Rafako. A nie tylko takie puentowanie, że to jakaś gra interesów, gra dwóch firm przy sporze o to, kto za co jest odpowiedzialny. Taką niech unaocznieniem tego, co się dzieje, będzie to, że wczoraj prezes powiedział, że odwołano prezesa spółki Nowe Jaworzno, które zarządza tym blokiem i on sam przejął stery zarządzania tą spółką. To jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? W komunikatach oficjalnych Tauron mówi, że wszystko jest w porządku, ale prezesa odwołano. Może dlatego odwołano, bo jak wynika z pisma Rafako, odwołany prezes Gola alarmował swoją spółkę matkę, Tauron Polska Energia, że węgiel dostarczany do bloku jest nieodpowiedniej jakości. Zwracamy się z panem posłem Sową dzisiaj do Urzędu Nadzoru Technicznego o zbadanie tej sprawy, ponieważ z pisma Rafako wynika, że stosowanie takiego węgla, jak tam dzisiaj jest, grozi awarią bloku to raz, ale też może być niebezpieczne dla zdrowia i życia pracowników obsługujących ten blok. Więc dzisiaj wysyłamy to pismo. Chcemy, żeby Urząd Dozoru Technicznego sprawdził, jaka jest skala tej awarii, jakie są przyczyny tej awarii i czy ten blok może być dopuszczony do dalszej pracy na tych warunkach jak do tej pory, bo też to wynika z pisma Rafako, grupa Tauron wymuszała stosowanie nieprawidłowych paliw do funkcjonowania takiego codziennego tego bloku. Wybudowany nakładem 6,5 mld zł, najnowszy blok energetyczny w Jaworzniu powinien być ważnym elementem systemu energetycznego kraju. Dla nas jest bardzo istotne, aby w momencie, kiedy jest ogólne poczucie takiego zagrożenia bezpieczeństwem energetycznym, ten blok był gotowy do produkcji energii. Tą energię powinien produkować już od początku 2020 roku. Niestety tak nie jest. On praktycznie cały czas stoi i stoi z tytułu awarii. Już w trakcie rozruchu technologicznego został uszkodzony i otwarcie czy uruchomienie tego bloku nastąpiło dopiero w listopadzie 2020 roku, a więc z rocznym poślizgiem. Po kolejnych siedmiu miesiącach pracy, a właściwie po pierwszych siedmiu miesiącach pracy, mieliśmy do czynienia z kolejną awarią. Ta awaria była usuwana aż 10 miesięcy. Blok został uruchomiony w kwietniu bieżącego roku i produkował energię zaledwie 4 miesiące. Więc na czas, na okres 32 miesięcy, kiedy powinien funkcjonować i produkować energię, blok tą energię produkował zaledwie 11 miesięcy. Oczywiście ani związkowcy, ani prezes nie zakryją prawdy o aktualnym stanie, z którym mamy do czynienia. Żadne trąbki tutaj nie zagłuszą i nie przysłonią tej prawdy o obecnej sytuacji. Byliśmy dzisiaj w ministerstwie po to, aby sprawdzić, jakie działania podejmuje pan premier Sasin, czy w ogóle się interesuje tą sytuacją. I możemy powiedzieć, że nawet jeśli chodzi do pracy, to on jest duchem na wakacjach. W ogóle go sprawy Tauronu, nowego bloku energetycznego, awarii nie interesują. Wyobraźcie sobie państwo, że nie są w posiadaniu żadnej korespondencji. Co więcej, sami, pomimo informacji, które państwo codziennie publikujecie, nie wystąpili do grupy Tauron o informacje, co tam się w ogóle dzieje i na czym polega ten spór. Po prostu Ministerstwo Aktywów ma tutaj bardzo bierną postawę. Pierwsze pismo, które zostało skierowane do Tauronu, to jest pismo z poniedziałku, już w kontekście właśnie pisma skierowanego przez Rafako. To pokazuje, że tak naprawdę ministerstwo jest i premier Sasin całkowicie nieobecni w tej sytuacji, nie podejmują żadnych działań, chociaż w trakcie rozmowy wyszło, że decyzja o odwołaniu prezesa Goli zapadła już w piątej. Jak rozumiem, wyrwało się to panu dyrektorowi, więc zapadła w Ministerstwie Aktywów Państwowych, a tylko przez Tauron Polska Energia została we wtorek wykonana. Co więcej, jesteśmy również w dyspozycji pisma, to jest korespondencja między Rafako a Tauronem, spółką Nowe Jaworzno z dnia wczorajszego, w której to spółka Rafako jednoznacznie stawia, że nie ma możliwości uruchomienia tego kotła, chyba że to będzie uruchomienie wyłącznie na pełną odpowiedzialność Tauronu. W tym piśmie czytamy, że m.in. eksploatacja bloku niesie za sobą duże ryzyko uszkodzeń, m.in. elementów kotła wraz z układem podawania paliwa oraz wprowadzania żużla, a w skrajnym przypadku może rodzić również ryzyko dla pracowników przewajających na bloku. W przypadku ponownego uruchomienia bloku, jak i jego eksploatacji, będą realizowane przez zamawiającego na jego własną odpowiedzialność ryzyko. Wykonawca nie będzie ponosił żadnej odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenie jego elementów. A więc te zapewnienia, że dzisiaj blok zostanie uruchomiony w świetle tej wewnętrznej korespondencji, która odbywa się między Rafako a spółką Nowej Jaworzno, jest po prostu niemożliwe, bo nie wyobrażam sobie, że można być tak skrajnie nieodpowiedzialnym, aby bez należytych procedur, analiz doprowadzić do trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia elektrowni, która przecież została wybudowana nie tak dawno za 6,5 mld zł. To oczywiście przebiłoby pięciokrotnie tą niegospodarność, z którą mieliśmy do czynienia w Ostrołęce w ostatnim czasie. Ale jak wiemy, PiS jest do wszystkiego zdolny. Również może sobie, że tak powiem, postanowić zniszczyć elektrownię w Jaworzniu, na którą poniesione zostały tak duże nakłady. Jak wiemy, przynajmniej pracownicy, związkowcy Solidarności już mają inne zajęcie pod dowództwem prezesa Tauron Polska Energia. Chodzą z trąbkami po ulicach Jaworzna, tak aby nikt nie usłyszał prawdy, jaka jest obecnie sytuacja na miejscu. Panie, mogę coś pytania? Tak, oczywiście. Chciałem zapytać, czy wy jesteście przekonani, że tutaj Rafako w ogóle nie ponosi żadnej winy jako jedyny z wykonawca, bo Rafako jest jakby twórczą jedynej w Polsce elektrowni wywodowanej w całości przez polską firmę. Ani Opolę, ani Kierilice nie były tworzone w całości przez polską firmę. My absolutnie nie wchodzimy w ten spór. Nie jesteśmy ani po stronie Tauronu, ani po stronie Rafako. Jesteśmy po stronie Polaków, którzy w jakiś sposób wydali te 6,5 miliarda złotych. Bo to z naszych rachunków za prąd jest ta inwestycja, którym zależy, żeby ten prąd w sieci płynął. To pan poseł Sowa już krótko przedstawił historię tego bloku. Dwa lata i pracował kilka miesięcy. Dzisiaj mamy kolejną awarię i nikt nie mówi prawdy. Po tym zamieszaniu prasowym, które było w piątek zeszłego tygodnia, gdybym ja był prezesem Tauronu i odstawiał ten blok z takim komunikatem emergency, niebezpieczeństwo, jakaś szlaka i śmieci, zaśmiecone paliwo, stanąłbym na konferencji i poinformował, dlaczego ten blok jest nieczynny. Ja jestem mieszkańcem Jaworzna i mieszkańcy Jaworzna codziennie widzą, czy ten komin dymi, czy nie dymi. Od soboty widzieliśmy, że nie dymi. Dowiedzieliśmy się z prasy, że nie dymi, a pan prezes Tauronu próbuje mówić, że to jest jakaś gra Rafako z Tauronem. Jeżeli nie jest to gra, niech powie, jak jest naprawdę, skąd jest węgiel dzisiaj do tego bloku, ponieważ nie możemy się dowiedzieć. Niech pan prezes Tauronu poda specyfikację tego węgla, czy jest on zgodny ze specyfikacją bloku i tak dalej, i tak dalej. Brakuje węgla do tego bloku. Kopalnia Sobieski stoi od czerwca i ma przerwę techniczną przynajmniej do października. Nie wydobywa węgla, który właśnie miał być w ten blok zaopatrywany. Tauron wydobycie, wyzbył się węgla końcem zeszłego roku i początkiem obecnego. Nie zgromadził zapasów, przecież wiedziano, że ten blok będzie startował końcem kwietnia i nie zrobiono tej górki. Dzisiaj pokazują, że jest tam węgiel, ale ten węgiel według Rafako nie nadaje się do użytku, ponieważ pochodzi z kopalni Brzeszcze, do którego węgla ten kocioł jest niedostosowany. I ta dzisiejsza awaria, to dzisiejsze odstawienie jest spowodowane tym, że właśnie ten węgiel był tam palony. Jeżeli to jest nieprawda, niech pan prezes Tauronu wyjdzie i to powie. I powie to Polakom, nie nam, bo to nie jest ani Platformy Blog, ani PiSu Blog, to jest blok Polaków, którzy chcą mieć bezpieczną zimę i mieć prąd w swoich gniazdkach i w swoich żarówkach. Wspólnie z panem posłom Sałogą jesteśmy mieszkańcami gmin, na terenie których Tauron Polska Energia ma swoje aktywa. Ja mieszkam w gminie Chełmek, kolega w Jaworznie. My rozmawiamy z ludźmi, którzy tam pracują, absolutnie nie opowiadamy się tutaj i nie zajmujemy stanowiska w tym sporze. Bardzo wyraźnie podkreśliłem, że w trakcie rozruchu technologicznego była pierwsza awaria. Co więcej, wielu energetyków właśnie związanych, czy to z Akademią Górniczo-Hutniczą, czy z elektrownią w Jaworzniu, twierdzi, że ta elektrownia już nigdy pełnej sprawności nie uzyska, że podstawowy problem to jest tej pierwszej energii, ale nie jesteśmy fachowcami, żeby tutaj arbitralnie zajmować stanowisko. Nas dziwi to, że środki w jakiejś mierze przecież publiczne, pochodzące od każdego mieszkańca południowej Polski, bo na tym terenie głównym dostarczycielem energii jest Tauron, zostały marnowane albo przynajmniej istnieje takie poważne ryzyko. I w takiej sytuacji bezczynność premiera Sasina jest dla nas po prostu niepojętna. To jest skrajna nieodpowiedzialność tego człowieka, zresztą nie pierwsza, która pokazuje, że jego zadaniem, to on w pierwszej kolejności powinien być tą osobą, która powinna doprowadzić do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia tego sporu. To on pierwszy powinien zakomunikować opinii publicznej, kto ma większe argumenty w tym sporze. I oczywiście przyczyny każdej awarii powinny być publicznie znane. No naprawdę, na 32 miesiące, jeżeli blok energetyczny stoi 20 i to nowy, to jest rzecz, która nie może być akceptowalna społecznie. Z żadnym blokiem energetycznym nie mamy takich problemów. Dziękuję bardzo.