Wojciech Szarama krytykuje sposób kierowania Najwyższą Izbą Kontroli
Wojciech Szarama w archiwalnym wystąpieniu na posiedzeniu krytycznie ocenił działania Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, wskazując na łamanie ustawy i pomijanie kolegialności. Wzywał do zachowania niezależności NIK, obiektywności wyników kontroli oraz przestrzegania procedur dotyczących planów kontroli.
Wojciech Szarama przypomniał, że krytyka Prezesa zaczęła się od opozycji parlamentarnej i materiałów w prywatnej telewizji, które uwypukliły problemy związane z oświadczeniami majątkowymi. Stwierdził też wprost, że "Pan Prezes łamie ustawę o Najwyższej Izbie Kontroli" i zwrócił uwagę na systematyczne pomijanie zasady kolegialności.
Szarama podkreślił, że Najwyższa Izba Kontroli działa kolegialnie - kontrolerzy i dyrektorzy departamentów są samodzielni w ocenach i formułują wystąpienia pokontrolne. Zaznaczył, że ostateczne decyzje następują przez ocenę dyrektorów, szefostwa i kolegium, a organ kontrolowany może zgłaszać zastrzeżenia rozstrzygane przez kolegium.
Mówca sprzeciwiał się stawianiu znaku równości między kontrolami planowanymi a doraźnymi i uznał, że kontrole doraźne powinny być wyjątkiem, a nie regułą. Ostrzegał, że powoływanie się na historyczne dekrety - przywołując dekret naczelnika państwa polskiego Józefa Piłsudskiego - nie może zastępować umocowania w ustawie.
Szarama podkreślił, że budżet NIK nie został ograniczony i że twierdzenie o braku środków na zatrudnienie jest przyznaniem się do błędu. Zwrócił uwagę, że napięcia między Prezesem NIK a prokuratorem generalnym czy ministrem sprawiedliwości mogą budzić wątpliwości co do obiektywizmu kontroli. Apelował o spokojne, zgodne z prawem funkcjonowanie NIK oraz o to, by osoba na stanowisku Prezesa nie wzbudzała żadnych wątpliwości.
Najważniejsze ustalenia
Wojciech Szarama przypomniał, że krytyka Prezesa zaczęła się od opozycji parlamentarnej i materiałów w prywatnej telewizji, które uwypukliły problemy związane z oświadczeniami majątkowymi. Stwierdził też wprost, że "Pan Prezes łamie ustawę o Najwyższej Izbie Kontroli" i zwrócił uwagę na systematyczne pomijanie zasady kolegialności.
Zasady kolegialności NIK
Szarama podkreślił, że Najwyższa Izba Kontroli działa kolegialnie - kontrolerzy i dyrektorzy departamentów są samodzielni w ocenach i formułują wystąpienia pokontrolne. Zaznaczył, że ostateczne decyzje następują przez ocenę dyrektorów, szefostwa i kolegium, a organ kontrolowany może zgłaszać zastrzeżenia rozstrzygane przez kolegium.
Kontrole planowane i doraźne
Mówca sprzeciwiał się stawianiu znaku równości między kontrolami planowanymi a doraźnymi i uznał, że kontrole doraźne powinny być wyjątkiem, a nie regułą. Ostrzegał, że powoływanie się na historyczne dekrety - przywołując dekret naczelnika państwa polskiego Józefa Piłsudskiego - nie może zastępować umocowania w ustawie.
Budżet, wątpliwości i apel
Szarama podkreślił, że budżet NIK nie został ograniczony i że twierdzenie o braku środków na zatrudnienie jest przyznaniem się do błędu. Zwrócił uwagę, że napięcia między Prezesem NIK a prokuratorem generalnym czy ministrem sprawiedliwości mogą budzić wątpliwości co do obiektywizmu kontroli. Apelował o spokojne, zgodne z prawem funkcjonowanie NIK oraz o to, by osoba na stanowisku Prezesa nie wzbudzała żadnych wątpliwości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Wojciech Szarama o Polakach z Mariupola i finansowaniu osiedleń
Wojciech Szarama o pozytywnej opinii komisji dla kandydata NIK
Wojciech Szarama porusza ryzyko suszy i potrzebę retencji
Wojciech Szarama pyta o zarząd komisaryczny w SKOK Wielkopolska
Wojciech Szarama: Wątpliwości wobec rozszerzenia aktu oskarżenia
Wojciech Szarama broni prawa prezydenta do ustanawiania medalu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa krytykuje Radę Mediów Narodowych i zmiany granic
Przemysław Drabek
Przemysław Drabek popiera sprawozdanie KRRiT za 2021 rok
Paweł Szramka
Paweł Szramka krytykuje skład Rady Mediów Narodowych
Wojciech Zubowski
Wojciech Zubowski: Komisja nie rekomenduje poprawki ws. dopłat do ciepła
Ryszard Galla
Ryszard Galla o ograniczeniu nauki języka mniejszości
Bożena Żelazowska
Bożena Żelazowska przedstawiła sprawozdanie ws. Roku Aleksandra Fredro
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, na początek taka krótka refleksja. Panie Prezesie, Pan mówi, że jest Pan niszczony. Proszę spojrzeć na chronologię zdarzeń. Przecież to się zaczęło. Krytyka Pana i Pana postępowania zaczęła się od opozycji parlamentarnej obecnej oraz od materiałów zamieszczonych w prywatnej telewizji. To była rzecz, która unaoczniła pewien problem związany z Pana oświadczeniami majątkowymi. Chciałem Państwu zwrócić uwagę na to jeszcze raz, że Pan Prezes łamie ustawę o Najwyższej Izbie Kontroli. Kwestia kolegialności jest systematycznie pomijana w jego działaniach i Pan Prezes o tym wprost mówi. On chce Izbą kierować w inny sposób. Chce kierować tak jak ministerstwem. Tutaj jeden z posłów powiedział, że udała się reforma aparatu skarbowego. I to jest prawda. Natomiast Najwyższa Izba Kontroli nie jest ministerstwem, gdzie wydaje się urzędnikom polecenia wykonania określonych czynności. Najwyższa Izba Kontroli jest organem działającym kolegialnie i kontrolerzy, dyrektorzy departamentów. Oni są samodzielni w swoich ocenach, w swoich działaniach i w swoich ocenach. Formułują wystąpienia pokontrolne. Te wystąpienia są oceniane przez dyrektorów, przez szefostwo Najwyższej Izby Kontroli, a potem przez kolegium. Do tych wystąpień organ, który jest kontrolowany może złożyć zastrzeżenia. I to kolegium Najwyższej Izby Kontroli decyduje o tym, czy te zastrzeżenia są uwzględniane czy nie. Czy rację miał kontroler, czy rację miał kontrolowany minister. Taka jest zasada działania Najwyższej Izby Kontroli. I tych zasad musimy przestrzegać i o tych zasadach tutaj na tej sali musimy mówić. Nie może być ręcznego sterowania Najwyższą Izbą Kontroli przy pomocy powierzania pełnienia obowiązków, czy przy pomocy dawania najwyższych iższej Izby. Już przechodzę do tego, bo m.in. dlatego poprosiłem o głos, no bo to nie jest wprost przedmiotem naszego dzisiejszego spotkania i wymiany tych zdań. Niemniej taka komisja się odbyła. I zachęcam Państwa do przeczytania sprawa zdania z tego posiedzenia. Dlaczego doszło do negatywnej oceny? Otóż jedną z podstawowych rzeczy, które realizuje kolegium Najwyższej Izby Kontroli, jednym z podstawowych zadań, jest uchwalenie planu pracy komisji. Planu, czyli komisji planowych. Pan prezes stawia znak równości między kontrolami planowanymi a kontrolami doraźnymi. Nikt nie mówił, tak, nawet nie znak równości, uważa, że kontrole doraźne są lepsze. I to jest po prostu błąd i absolutnie się z tym nie zgadzamy. Ja nie mówiłem, że kontrole doraźne są niezgodne z prawem. Że powoływanie kogoś na dopełnienia stanowiska jest niezgodne z prawem. Natomiast to powinny być wyjątki. A pan prezes uczynił z tego reguły działania. Żyjemy w wyjątkowych czasach. Działania, żyjemy w wyjątkowych czasach. To prawda, to prawda. Rzeczywiście Polska znalazła się w bardzo trudnym momencie. To jest prawda. I tutaj powinniśmy szukać porozumienia. I wszystkie czynności wykazywane przez organ konstytucyjny, jaką jest Najwyższa Izba Kontroli, powinny mieć swoje umocowanie w prawie, umocowanie w ustawie. Jeśli pan prezes, do czego część z państwa go namawia, stanie się politykiem opozycji i jego głównym zadaniem będzie atakowanie rządu, wypaczy on ideę działania Najwyższej Izby Kontroli. Wypatrzy on ten dekret, na który się powoływał na samym początku naczelnika państwa polskiego Józefa Piłsudskiego. Tak być nie powinno i powinniśmy zrobić wszystko, żeby Najwyższa Izba Kontroli działała w sposób samodzielny. Wyniki kontroli, żeby były obiektywne. I do tych wyników tej kontroli rząd, poszczególne ministerstwa będą się stosować. One nie są negowane, te wszystkie wyniki. Natomiast co do niektórych kontroli można mieć zastrzeżenia. Co do niektórych kontroli można mieć wątpliwości. Bo jeśli szef, prezes Najwyższej Izby Kontroli pozostaje, jak gdyby ten spór zaczyna być coraz większy z prokuratorem generalnym, z ministrem sprawiedliwości, no to kontrolowanie tegoż ministerstwa przez tego szefa NIK-u może budzić wątpliwości. Tym bardziej, że tą kontrołę przeprowadza dyrektor, który został przez niego powołany jako pełniący obowiązki. A więc zróbmy wszystko, żeby Najwyższa Izba Kontroli działała w sposób spokojny. Bo my na przykład przyjmując budżet Najwyższej Izby Kontroli, nie ograniczyliśmy go. Szef NIK-u dostał taki budżet, o jaki prosił. Mówienie w tej chwili, że dlatego nie można zatrudnić ludzi, bo nie ma pieniędzy, to jest przyznaniem się do jakiegoś błędu, bym powiedział. Myśmy żadnych ograniczeń finansowych NIK-owi nie narzucili. Absolutnie nie. Natomiast pewne ograniczenia muszą wynikać z funkcjonowania państwa w określonym momencie i w tym trudnym czasie. Tak jak pani poseł powiedziała. A więc jeszcze raz kończąc. Zróbmy wszystko, żeby NIK mógł funkcjonować jak najlepiej, a osoba prezesa NIK-u, tak wysoko postawiona przez was, żeby nie budziła żadnych wątpliwości. Żadnych wątpliwości. Dziękuję.