Marek Sawicki o katastrofie na Odrze - żąda wyjaśnień i pomocy
Marek Sawicki mówił o katastrofie na Odrze, krytykował brak reakcji władz i domagał się wyjaśnień oraz odszkodowań dla poszkodowanych rolników. Zapowiedział zgłoszenie poprawek zwiększających pomoc dla przedsiębiorców i wskazał na niedostateczną kontrolę zrzutów oraz konieczność wstrzymania zarybiania.
Sawicki przypomniał skalę zadłużenia państwa z 2015 roku i liczbę wskazaną przez Najwyższą Izbę Kontroli, podkreślił, że obsługa długu w budżecie na 2023 rok ma rosnąć prawie trzykrotnie, i zapowiedział poprawkę podwajającą proponowaną przez rząd pomoc dla przedsiębiorców.
Wystąpienie zawierało żądanie wyjaśnień - Sawicki pytał premiera, czy sprawca zanieczyszczenia Odry zostanie schwytany i czy będzie możliwe dochodzenie odszkodowań dla tych, którzy ponieśli straty.
Jako rolnik Sawicki zaapelował do ministra rolnictwa o wstrzymanie zarybiania, dopóki rzeka nie zostanie oczyszczona. Wypomniał władzom odpowiedzialnym za wodę, w tym Wody Polskie, że powinny sprawdzać zgodność zrzutów z wydanymi pozwoleniami i likwidować nielegalne odprowadzenia.
Sawicki wskazał, że informacje o śnięciu ryb pojawiły się już w marcu i kwietniu, a brak reakcji i nieodpowiednia koordynacja działań przy niskich stanach wody i wysokiej temperaturze doprowadziły do eskalacji zjawiska. Zaznaczył, że skutki będą długotrwałe i nie da się ich załatwić kilkutygodniowym zarybianiem.
Najważniejsze ustalenia
Sawicki przypomniał skalę zadłużenia państwa z 2015 roku i liczbę wskazaną przez Najwyższą Izbę Kontroli, podkreślił, że obsługa długu w budżecie na 2023 rok ma rosnąć prawie trzykrotnie, i zapowiedział poprawkę podwajającą proponowaną przez rząd pomoc dla przedsiębiorców.
Apel o odpowiedzialność i odszkodowania
Wystąpienie zawierało żądanie wyjaśnień - Sawicki pytał premiera, czy sprawca zanieczyszczenia Odry zostanie schwytany i czy będzie możliwe dochodzenie odszkodowań dla tych, którzy ponieśli straty.
Ostrzeżenia dotyczące zarybiania i kontroli zrzutów
Jako rolnik Sawicki zaapelował do ministra rolnictwa o wstrzymanie zarybiania, dopóki rzeka nie zostanie oczyszczona. Wypomniał władzom odpowiedzialnym za wodę, w tym Wody Polskie, że powinny sprawdzać zgodność zrzutów z wydanymi pozwoleniami i likwidować nielegalne odprowadzenia.
Kontekst wcześniejszych ostrzeżeń i konsekwencje
Sawicki wskazał, że informacje o śnięciu ryb pojawiły się już w marcu i kwietniu, a brak reakcji i nieodpowiednia koordynacja działań przy niskich stanach wody i wysokiej temperaturze doprowadziły do eskalacji zjawiska. Zaznaczył, że skutki będą długotrwałe i nie da się ich załatwić kilkutygodniowym zarybianiem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Sawicki ostro odpowiada na zarzuty ws. cukru i rybołówstwa
Marek Sawicki: Edukacja pieszych i kontrole pijanych kierowców
Marek Sawicki krytykuje rząd za import gazu i węgla
Marek Sawicki proponuje powiatowe pierścienie energetyczne
Marek Sawicki ogłasza poparcie Klubu PSL dla poprawek Senatu
Marek Sawicki domaga się nazwisk spekulantów i wyjaśnień ws. Eskimos
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Kanał żeglugowy to 'droga symboliczna'
Katarzyna Ueberhan
Katarzyna Ueberhan wzywa do zmian po katastrofie na Odrze
Anita Sowińska
Anita Sowińska: Żąda wycofania planów żeglugowych na Odrze
Jarosław Rzepa
Jarosław Rzepa: Katastrofa na Odrze wymaga wsparcia długoterminowego
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną
Hanna Gill-Piątek
Hanna Gill-Piątek krytykuje rząd za zaniedbania przed katastrofą
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Panie Pośle Kaleta, żart o tym, że ryby głosu nie mają, przy tej debacie jest akurat rzeczywiście nie na miejscu i radziłbym czasami powściągnąć trochę swoje emocje. Druga sprawa, pani poseł Rusecka po raz kolejny zwraca uwagę na to, że deficyt za poprzedniej koalicji był wyższy niż w chwili obecnej. Ja przypomnę pani, że w 2015 roku przejmowaliście całkowity dług państwa na poziomie około 700 mld zł. W tej chwili przy ustawie budżetowej, jak żeśmy dyskutowali na 2021 rok, z sumowania dokonała Najwyższa Izba Kontrola, łączne zadłużenie państwa przekracza 1,7 mln zł. Natomiast już w budżecie na rok 2023 obsługa długu rośnie prawie trzykrotnie. Więc warto o tym wszystkim pamiętać i jeśli zgłaszane są poprawki, a za chwilę też zgłaszę poprawkę o to, żeby ta pomoc dla przedsiębiorców była dwukrotnie wyższa niż proponuje rząd, to chcę wyraźnie podkreślić, że jak macie pytanie skąd wziąć te pieniądze i tak dbacie bardzo o to, żeby budżet był zrównoważony, to odpowiadam głosem klasyka prorokini Beaty, wystarczy nie kraść i pieniądze się znajdą. Drodzy Państwo, także w tej ustawie, w tym projekcie nie wzięto pod uwagi strat rolników. I dlatego też składam tutaj poprawki, bo na Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Morskiej pan minister Rafał Romanowski zapytany o to raczyłby zwrócić uwagę, że jeśli rolnicy pobierali wodę z Odry, to co najbliżej mogą być ukarani. Więc ja nie mówię o tych, którzy mogą być ukarani za pobieranie wody z Odry, a mówię o tym, którzy w związku z Odrą prowadzą swoją działalność rolniczą, także wypasy i jednym ruchem ich działalność została wstrzymana. I jeszcze raz chcę zapytać tu z tego miejsca pana premiera Mateusza Morawieckiego, czy sprawca tego zatrucia tej Odry zostanie schwytany, czy zostanie ujawniony i czy będziemy mogli od niego domagać się odszkodowań dla tych, którzy rzeczywiście szkody ponieśli. I druga bardzo ważna rzecz. To także zwracam się do ministra rolnictwa, tu widzę tylko pana ministra Romanowskiego. Nie kombinujcie z zarybianiem Odry, dopóki ta Odra się nie oczyści. Naprawdę w tej chwili, jeśli byście się udali na Zalew Szczeciński, to zobaczycie, ile tam jeszcze jest żywych, białych ryb, z którymi rybacy nie wiedzą, co zrobić. I to nie będzie zjawisko, które da się opanować i Odra się zregeneruje w ciągu dwóch, trzech tygodni. To będą lata. Więc zanim wydacie kolejne publiczne pieniądze na rzekome zarabianie i robienie propagandy, że Odra już jest zdrowa, zadbajcie o to, żeby ona rzeczywiście była zdrowa. A jak to zrobić? Prosto. Jeśli gospodarstwo Wody Polskie wydaje pozwolenia wodnoprawne, niech zacznie sprawdzać, czy zrzuty, na które jest zgoda, są zgodne z wydanym pozwoleniem. I dwa. Kiedy, weźmiecie się solidnie, za likwidację tych zrzutów, które jak podają media, jak podają ekolodzy, jak podają także wędkarze, są w ilości co najmniej w dorzeczu Odry dwukrotnie większe niż te, na które wydano pozwolenia wodnoprawne. Gdyby była właściwa koordynacja władz zarządzających wodą Odry, to po informacjach o śnięciu ryb w marcu i kwietniu, o których wiedział minister Grubarczyk, dalsze zatrucia Odry nie powinny mieć miejsca. Bo to, że były zrzuty, to one są realizowane i powinny być realizowane w określonych warunkach. Wysokich stanów wód i niskiej temperatury. A jak mamy sytuację niskich stanów wód, wysokiej temperatury, w tym czasie intensywnych robót pogłębiających, podnoszących na to wszystko, co przez 30, 40, 50 lat nam się nagromadziło, to każdy nawet przeciętny laik wie, że to musiało doprowadzić do katastrofy. I jeszcze jedno. Jako rolnik chcę wam powiedzieć, że jak w stadzie pada jedna, druga, trzecia sztuka, to idę po lekarza i szukam przyczyny, żeby mi nie padło całe stado. Tu mieliśmy sytuację, gdzie przez trzy tygodnie mieliśmy śnięte ryby i nikt w ogóle na to nie reagował. Dziękuję.