Andrzej Rozenek: Pegasus to wierzchołek Góry Lodowej
Andrzej Rozenek mówił o użyciu Pegasusa i nadużyciach aparatu represji przez rząd. Stwierdził, że użycie Pegasusa to jedynie wierzchołek Góry Lodowej i zwrócił uwagę, że zakupiono go z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
To, że Pegasus został użyty wobec polityków, sędziów, prokuratorów i dziennikarzy, jest według niego tylko wierzchołkiem większego problemu z nadużywaniem aparatu represji. Rozenek wskazał też na szczególny wymiar sprawy, gdyż narzędzie to użyto przeciwko szefowi kampanii wyborczej największej partii opozycyjnej.
Rozenek podkreślił, że zakup Pegasusa został sfinansowany z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, czyli środków przeznaczonych na pomoc ofiarom przemocy i świadkom przestępstw. Nazwał taki fakt moralnie odrażającym i potępił wykorzystanie publicznych środków do politycznej walki.
W wystąpieniu opisał praktyczne konsekwencje obaw przed inwigilacją - na spotkania polityczne uczestnicy wchodzą bez telefonów i środków elektronicznych. Dodał, że sam nie używa iPhone'a i przyznał, że czuje się zagrożony, bo nie ma możliwości sprawdzenia, czy jest podsłuchiwany.
Rozenek zwrócił uwagę na niejasne wolty polityczne niektórych osób, które wcześniej były w opozycji, a teraz znalazły się po stronie rządu, i zasugerował, że za zmianami mogą stać materiały zdobyte przy pomocy Pegasusa. W jego ocenie to zadanie dla komisji śledczej, która powinna to wyjaśnić.
Najważniejsze ustalenia
To, że Pegasus został użyty wobec polityków, sędziów, prokuratorów i dziennikarzy, jest według niego tylko wierzchołkiem większego problemu z nadużywaniem aparatu represji. Rozenek wskazał też na szczególny wymiar sprawy, gdyż narzędzie to użyto przeciwko szefowi kampanii wyborczej największej partii opozycyjnej.
Finansowanie i ocena moralna
Rozenek podkreślił, że zakup Pegasusa został sfinansowany z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, czyli środków przeznaczonych na pomoc ofiarom przemocy i świadkom przestępstw. Nazwał taki fakt moralnie odrażającym i potępił wykorzystanie publicznych środków do politycznej walki.
Sposoby obrony i atmosfera nieufności
W wystąpieniu opisał praktyczne konsekwencje obaw przed inwigilacją - na spotkania polityczne uczestnicy wchodzą bez telefonów i środków elektronicznych. Dodał, że sam nie używa iPhone'a i przyznał, że czuje się zagrożony, bo nie ma możliwości sprawdzenia, czy jest podsłuchiwany.
Możliwe skutki i rola komisji śledczej
Rozenek zwrócił uwagę na niejasne wolty polityczne niektórych osób, które wcześniej były w opozycji, a teraz znalazły się po stronie rządu, i zasugerował, że za zmianami mogą stać materiały zdobyte przy pomocy Pegasusa. W jego ocenie to zadanie dla komisji śledczej, która powinna to wyjaśnić.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Andrzej Rozenek chwali Sipierę, ostro krytykuje rząd
Andrzej Rozenek ostrzega: Trzymajcie ręce z daleka od konstytucji
Andrzej Rozenek wzywa do rozliczenia 'świętych krów' górnictwa
Andrzej Rozenek sprostowuje ws. ukarania posła Armanda
Andrzej Rozenek: Katastrofa to nie zamach, krytyka procedur
Andrzej Rozenek krytykuje 6 lat rządów: 'Wina Tuska'
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bartłomiej Wróblewski
Bartłomiej Wróblewski przedstawił stanowisko ws. uproszczenia procedur
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska krytykuje ławeczki i przekop za miliardy
Dominik Tarczyński
Dominik Tarczyński: Komisja PEGA nie dotyczy tylko Polski
Waldemar Buda
Waldemar Buda przedstawia 'tarcza prawna' dla 41 ustaw
Michał Jaros
Michał Jaros pyta o konstytucyjność i dwuinstancyjność w ustawie
Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski: Żąda raportu oskarżenia ws. inwigilacji
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Nazywam się Andrzej Rozemek, reprezentuję Polską Partię Socjalistyczną i Stowarzyszenie Lewicy Demokratycznej. I chcę spróbować odpowiedzieć przynajmniej na dwa ważne pytania, które tutaj padły. Ale zanim to zrobię, to chcę powiedzieć o tym, że macie Państwo do czynienia z wierzchołkiem Góry Lodowej. I rząd Prawa i Sprawiedliwości nadużywa aparatu represji notorycznie, nie tylko poprzez użycie Pegasusa. Nadużywa tego aparatu represji na przykład wobec osób protestujących na ulicach, wobec osób, które mają inne zdanie niż partia rządząca. I to są rzeczy nagminne. To, że Pegasus został użyty w stosunku do polityków, do sędziów, do prokuratorów, do dziennikarzy, jest tylko wierzchołkiem Góry Lodowej. Padło pytanie ze strony Pana Zojdo, co wyróżnia użycie Pegasusa w Polsce. I ja myślę, że dwie rzeczy. Właśnie to, że użyto tego instrumentu, tej broni przeciwko szefowi kampanii wyborczej największej partii opozycyjnej. Ta broń powinna być używana, przypomnę, przeciwko terrorystom, przeciwko szczególnie okrutnym przestępcom. Ale jest jeszcze druga rzecz, która wyróżnia znacznie bardziej użycie Pegasusa w Polsce. Otóż to jest coś, co jest obrzydliwe moralnie, ponieważ zakupiono ten instrument z pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości, z pieniędzy, które powinny być wykorzystane na pomoc dla ofiar przemocy, na pomoc dla świadków przestępstw. A tymczasem pieniądze zostały wykorzystane do walki politycznej, brutalnej walki politycznej. To jest moralnie odrażające i to jest szczególne, myślę, w tym przypadku. Pani Róża Tun pytała, jak my się przed tym bronimy i czy czujemy się zagrożeni. Ja nie używam iPhone'a, więc czuję się oczywiście zagrożony, bo nie jestem w stanie sprawdzić tego, czy mnie to państwo pisowskie podsłuchuje, czy nie. Zakładam oczywiście, że tak, bo z tamtej strony słyszę, że jak nie robisz nic złego, to nie masz się czego bać, co jest totalną bezczelnością, bo to nie chodzi o to, że ja robię coś złego, tylko chodzi o to, że jest... Jest... Nie, no, jak w każdym demokratycznym kraju staramy się walczyć o głosy wyborców. I jeżeli ktoś wie, jakie plany ma partia, która jest konkurencyjną partią, to de facto ustawia się na pozycji wygranej i to nie jest uczciwa walka. Jak się bronimy, wracam do tego pytania, no dochodzi do takich paranoicznych sytuacji, że na spotkaniach politycznych wchodzimy na te spotkania bez telefonów, bez żadnych środków elektronicznych. To jest paranoja, ja sobie zdaję z tego sprawę. No ale w takim kraju przyszło nam w tej chwili funkcjonować. Padło też pytanie ze strony pani Sofii Indwelt, czy są objawy tego, że inne osoby też zostały poprzez Pegasus podsłuchiwane i być może są ofiarami szantażu. My tego chyba do końca nie wiemy, chociaż mogę powiedzieć, że w ostatnich tygodniach i miesiącach z całą pewnością obserwowaliśmy kilka bardzo dziwnych wolt politycznych ze strony osób, które były w opozycji, a teraz znajdują się po stronie partii rządzącej i są to wolty niewytłumaczalne w sposób logiczny, ani w sposób polityczny. Czy stoi za tym szantaż materiałami zdobytymi przy pomocy Pegasusa? Nie wiem. I myślę, że to jest zadanie dla Komisji Śledczej, która powinna to ustalić. Dziękuję bardzo.