Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Waldemar Buda: Ograniczenie skutków ponaglenia przyspieszy sprawy

Waldemar Buda: Ograniczenie skutków ponaglenia przyspieszy sprawy

Waldemar Buda odniósł się do uproszczenia procedur administracyjnych i bronił zmian dotyczących ograniczenia skutków ponaglenia w postępowaniu administracyjnym. Zajął stanowisko, że nowe rozwiązania przyspieszą załatwianie spraw, nie odbierając obywatelom ochrony prawnej.

Najważniejsze ustalenia


Buda wyjaśnił, że ponaglenie złożone w trakcie postępowania będzie nadal możliwe, lecz nie będzie automatycznie powodowało przekazania sprawy do organu drugiej instancji. Według niego takie rozwiązanie ma zdynamizować pracę urzędów i skrócić czas rozstrzygnięć, służąc interesowi osób, którym zależy na szybszym załatwieniu sprawy.

Zmiany w praktyce ponaglenia


Wskazał, że dotychczasowe ponaglenia często przedłużały postępowanie, bo organ był zobowiązany do przekazania sprawy. Nowe przepisy traktują ponaglenie jako komunikat dla organu, a nie obowiązek przekazywania, co ma zapobiegać sztucznemu wydłużaniu terminów.

Jednoinstancyjność i dostęp do sądu


Buda podkreślił, że jednoinstancyjność w wybranych postępowaniach zmniejszy obciążenie urzędów, a w około 80% przypadków decyzje drugiej instancji są utrzymywane. W związku z tym odwołanie będzie kierowane od razu do sądu, co - zdaniem Budy - nie pozbawi obywatela ochrony, lecz przyspieszy ścieżkę odwoławczą.

Kontynuacja prac i opinie


Buda zaznaczył, że wiele ustaw było wypracowywanych w resorcie i że projekt zbierał pozytywne opinie stowarzyszeń i organizacji. Odpowiadał na krytykę, w tym uwagi posła Brauna, podkreślając, że celem jest deregulacja, wprowadzenie postępowania elektronicznego i redukcja zbędnej pracy urzędów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, oczywiście będę trzymał się reżimu czasowego. Bardzo dziękuję za dyskusję. Ja rozumiem, że można toczyć spór we wszystkim i o wszystko, natomiast ta ustawa, sądziłem, że będzie poza sporem politycznym, ale nie udało się państwu powstrzymać przed atakami, nawet w sprawie absolutnie słusznej, pisanej przez praktyków, pisanej przez osoby, które od lat pracują również w urzędach i być może przez państwa zatrudniani, którzy wskazują, jakie są mankamenty poszczególnych procedur. I tak przechodząc jedne po drugie. Najwięcej pytań dotyczyło tego ponaglenia, czyli tego, że obywatel będzie miał ograniczone prawo do składania ponaglenia w trakcie postępowania administracyjnego. Szanowni państwo, dzisiaj to teoretyczne prawo polegało na tym, że w przypadku jego złożenia w trakcie jeszcze terminu, który przysługiwał na rozpatrzenie sprawy w pierwszej instancji, sprawa była przekazywana do organu drugiej instancji i to przedłużało postępowanie. Organ był zobowiązany do tego, żeby sprawę przekazać. Dzięki temu, wbrew interesowi strony, postępowanie było przedłużane poprzez przekazanie sprawy. Dzisiaj takie ponaglenie na podstawie tych przepisów, ono będzie możliwe do złożenia, tylko, że ono będzie pewną informacją i komunikatem dla samego organu, żeby zdynamizować, żeby dowiedzieć się o tym, że stronie zależy na szybszym rozstrzygnięciu sprawy, ale nie będzie powodowało obowiązku przekazania tej sprawy. W związku z tym będzie to służyło wszystkim tym, którym na terminie akurat w konkretnej sprawie zależy. Więc jest to absolutnie w interesie osób, które takie ponaglenia nadal będą mogli składać. Szanowni państwo, oczywiście tutaj nie ma wielkich, spektakularnych rzeczy i pan poseł Braun może tu kpić z jednego postępowania czy drugiego, czy z przewodnika górskiego, ale to są sprawy, którymi ludzie żyją. Pan być może żyje w innej rzeczywistości, trochę w takiej bańce politycznej. Pana się tym nie interesuje. Wchodzi do urzędu, załatwia wszystko od ręki, ale obywatele zdarzają się z rzeczywistością. Nie jest najłatwiej w wielu sprawach i sytuacjach. W związku z tym my dla nich mamy propozycję i to jest oferta dla nich. Co do szeregu ustaw, które były wypracowywane w resorcie, jest kontynuacja i wiele ustaw jest rzeczywiście kontynuowanych, prowadzonych, ale wedle myśli rządu i wedle myśli ministra, który dalej za te projekty odpowiada. Tutaj ustawa 10H przywołana. Ja nikomu nie przypisuję, ale nie odbieram zasług. I dobrze, żeby też nikt tego nie robił. Ja pamiętam i sprawdziłem to, przekazując ustawę, żeby ona dynamiki nabrała do Ministerstwa Klimatu. Dzięki temu rząd ją przyjął w pierwszych moich dniach urzędowania w ministerstwie. Było rozpoczęte je przygotowanie za czasów minister Jadwigi Emilewicz. Co do kpiny z tego, że tutaj nic nie ma. To ja zachęcam do tego, żeby zerknąć do opinii osób, które na temat tej ustawy się wypowiadały. Większość opinii jest bardzo pozytywna. Zrzeszeń, stowarzyszeń, organizacji, które wypowiadały się bardzo pozytywnie, opiniowały ten projekt. Co do tego, jak to się ma do deregulacji po stronie urzędu. Oczywiście tam, gdzie wprowadzamy postępowanie elektroniczne, tam, gdzie wprowadzamy jednoinstancyjność, tam, gdzie ułatwiamy procedurę, to w oczywistym stopniu po drugiej stronie jest mniej pracy, po drugiej stronie jest mniejsze zaangażowanie w sprawach, które są oczywiste, proste. Więc nie mam tu wątpliwości, że tak będzie również i w tych procedurach. Co do uznaniowości, nie sądzę, żeby ta skala tego typu zjawiska się powiększała, ponieważ uproszczenie procedury raczej nie służy generowaniu tego typu rozwiązań. Co do pasa technicznego, tutaj było oburzenie, że wiele urzędów odpowiadają za tę sytuację. Ja mogę tylko powiedzieć, że tak odpowiadają od wielu lat. A my w tej sprawie robimy malutki kroczek polegający na tym, że mając jednoinstancyjność, nie odwołujemy się dwa razy do urzędu. I szanowni państwo, w 80% organ drugiej instancji utrzymuje decyzje pierwszoinstancyjne. Mamy tutaj szansę od razu odwołania się do sądu i pójścia z obroną swoich praw przed sąd. Więc to nie jest tak, że tam, gdzie likwidujemy dwuistancyjność, obywatel pozostaje bez ochrony. Obywatel pozostaje bez rozpatrzenia jego sprawy ponownie. Ma taką szansę tylko w skróconej ścieżce i w tych postępowaniach, w których bardzo rzadko w drugiej instancji dochodziło do rewizji decyzji. Więc to było czcza oczekiwanie najczęściej wśród obywateli, że druga instancja jest w stanie to zmienić. Dlatego na wprost kierujemy to do postępowania sądowego. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie.