Jolanta Hibner: Krytyka działań państwa po katastrofie na Odrze
Jolanta Hibner mówiła o katastrofie ekologicznej na rzece Odrze i ostro krytykowała zawiedzenie instytucji państwowych oraz brak powiadomienia międzynarodowych służb. Zaapelowała o wyjaśnienie odpowiedzialności i postulowała, by wsparcie dla poszkodowanych było finansowane przez tego, kto zawinił, a nie z powszechnych podatków.
Mówiła, że zawiódł system monitoringu i system zarządzania kryzysowego, wskazując na odpowiedzialność wojewody oraz brak powiadomienia międzynarodowego planu ostrzegawczo-alarmowego. Podkreśliła, że choć dochodzenie trwa, konieczne jest ustalenie, kto dopuścił się zanieczyszczenia.
Zwróciła uwagę, że zdarzenie to nie była jedynie "przyducha", ale zanieczyszczenie toksyczne, które dotknęło mieszkańców i lokalne podmioty gospodarcze — wędkarzy, związki wędkarskie, właścicieli pensjonatów, wypożyczalni kajaków, restauracji i rybaków. Przytoczyła relacje ludzi, którzy mówią, że "z tą rzeką umarli".
Domagała się, by odszkodowania i osłona finansowa dla poszkodowanych pochodziły ze środków tego, kto zawinił, a nie z ogólnych podatków. Podkreśliła, że odpowiedzialność powinna zostać ustalona i to winny sprawca ponieść koszty wyrządzonych szkód.
Złożyła poprawki zakładające wsparcie co najmniej trzy miesiące — wskazała miesiące sierpień, wrzesień, październik — oraz sprzeciw wobec regulowania tej materii wyłącznie rozporządzeniem. Postuluje enumeratywne wskazanie uprawnionych podmiotów według polskiej klasyfikacji działalności.
Przypomniała, że naukowcy ostrzegają, iż przywrócenie walorów rzeki może potrwać miesiące, a nawet lata, dlatego wsparcie nie może być jednorazowe. Zwróciła też uwagę na konieczność kontroli decyzji dotyczących odprowadzania ścieków i nadzoru nad ich dopuszczeniami.
Ocena działań instytucji
Mówiła, że zawiódł system monitoringu i system zarządzania kryzysowego, wskazując na odpowiedzialność wojewody oraz brak powiadomienia międzynarodowego planu ostrzegawczo-alarmowego. Podkreśliła, że choć dochodzenie trwa, konieczne jest ustalenie, kto dopuścił się zanieczyszczenia.
Skala szkód i poszkodowani
Zwróciła uwagę, że zdarzenie to nie była jedynie "przyducha", ale zanieczyszczenie toksyczne, które dotknęło mieszkańców i lokalne podmioty gospodarcze — wędkarzy, związki wędkarskie, właścicieli pensjonatów, wypożyczalni kajaków, restauracji i rybaków. Przytoczyła relacje ludzi, którzy mówią, że "z tą rzeką umarli".
Postulat finansowania od sprawcy
Domagała się, by odszkodowania i osłona finansowa dla poszkodowanych pochodziły ze środków tego, kto zawinił, a nie z ogólnych podatków. Podkreśliła, że odpowiedzialność powinna zostać ustalona i to winny sprawca ponieść koszty wyrządzonych szkód.
Forma i czas wsparcia
Złożyła poprawki zakładające wsparcie co najmniej trzy miesiące — wskazała miesiące sierpień, wrzesień, październik — oraz sprzeciw wobec regulowania tej materii wyłącznie rozporządzeniem. Postuluje enumeratywne wskazanie uprawnionych podmiotów według polskiej klasyfikacji działalności.
Perspektywy ekologiczne i potrzeba długofalowej reakcji
Przypomniała, że naukowcy ostrzegają, iż przywrócenie walorów rzeki może potrwać miesiące, a nawet lata, dlatego wsparcie nie może być jednorazowe. Zwróciła też uwagę na konieczność kontroli decyzji dotyczących odprowadzania ścieków i nadzoru nad ich dopuszczeniami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jolanta Hibner wzywa do odrzucenia specustawy o terminalu LNG
Jolanta Hibner o zmianach w ustawie o efektywności energetycznej
Jolanta Hibner: Komisja przyjęła ustawę, poprawki wykluczone
Jolanta Hibner o niedopracowanej nowelizacji prawa ochrony środowiska
Jolanta Hibner pyta o ochronę środowiska i prawo łaski
Jolanta Hibner pyta o szybkie nowelizacje ustawy prawowodne
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj pyta o brak wsparcia dla ogrzewania prądem
Władysław Komarnicki
Władysław Komarnicki pyta o raport NIK przed ustawą
Leszek Czarnobaj
Leszek Czarnobaj pyta, czy zakup akcji to umowa
Bogdan Zdrojewski
Bogdan Zdrojewski o stratach i zarządzaniu wodami na Odrze
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski o katastrofie na Odrze: krytyka Wód Polskich
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska krytykuje brak zarządzania kryzysem węglowym
Transkrypcja
Bardzo proszę Pani Senatur. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Mamy sytuację, w której wystąpiła klęska, klęska ekologiczna na rzece Odrze. Zawiodło Państwo, zawiodło wiele instytucji państwowych. Zawiodł system monitoringu, system zarządzania kryzysowego ze strony Pana Wojewody. Jest to też sytuacja, kiedy Polska mimo już wiedzy nie powiadomiła o katastrofie ekologicznej międzynarodowych instytucji, szczególnie międzynarodowego planu ostrzegawczo-alormowego, który jest obowiązkiem każdego państwa w przypadku jakiejkolwiek klęski. Przyznam się, że ja nie chcę w tej chwili mówić o tym, kto tak naprawdę jest odpowiedzialny, bo ja rozumiem, że to dochodzenie trwa. Natomiast chcę się dowiedzieć tak naprawdę już nie kto powinien sprawdzać, badania robić, informować, ale przede wszystkim kto zawinił. Tutaj pan minister, odpowiadając na jedno z pytań kolegów z prawej strony, powiedział, że tego nie przerównuje się do przyduchy. Tak, bo to nie była przyducha. To było zanieczyszczenie. To może nie było z gatunków najbardziej toksycznych, ale jednak było toksyczne. I proszę państwa, ta katastrofa dotyczy nie tylko wielu obszarów, ale też dotyczy ludzi, którzy tam żyją, podmiotów gospodarczych, które tam działają. Tam działają różne podmioty takie jak, które żyją z tej rzeki. Już nie mówię o wędkarzach, o związkach wędkarskich, które wypowiadały się i bardzo dzielnie starały sobie poradzić z tą sytuacją. Ale właściciele pensjonatów, wypożyczalni kajaków, restauracji, rybaków, to wszyscy ci ludzie ponieśli bardzo dużą szkodę. Niektórzy z nich to mówią, że oni z tą rzeką umarli. Tak się wypowiadają ludzie. To nie politycy, to nie mówią na ten temat inne osoby, ale właśnie ludzie, którzy tam mieszkają. Dla mnie najważniejsze jest dowiedzieć się tak naprawdę kto. Dlaczego? Proszę Państwa, my w tej chwili proponujemy osłonę dla tych podmiotów podszkodowanych. A ta osłona powinna być z tych pieniędzy, które są od tego, kto zawinił. A nie od tego, że my mamy wszyscy płacić w podatkach. To jest absolutnie niedopuszczalne, niesprawiedliwe. Dlatego jak najszybciej powinna być wyjaśniona sprawa, kto się dopuścił tego czynu. Kto wpuścił substancje, które spowodowały takie szkody. To nie było, mówię, przyducha. I tu nawet pan minister powiedział, to nie było porównanie do przyduchy. To była klęska związana z chemią. I teraz jest kwestia taka. Oczywiście przytoczył pan, że to nie była w takich ilości rtęć i inne substancje. Tak, na pewno można powiedzieć, że były może one rozcieńczone, były w mniejszych ilości. Ale to, co się stało na rzece, to co się stało w tym obszarze, to jest klęska, za którą płacimy my wszyscy. Płacimy za kogoś, kto się dopuścił czynu niezgodnego z przepisami. Przecież tam są, do rzeki są wpuszczane ścieki różnego rodzaju. Państwo nie wiecie, jakie są dopuszczenia tych ścieków, kto to dopuszcza? Tam są wydawane przecież decyzje. Te decyzje są przez kogoś wydawane i powinny być nadzorowane. Kto się dopuścił, niech ten płaci, a nie my wszyscy z własnych kieszeni mamy dopłacać do osoby, która jest na dodatek, która podjęła decyzję o spuszczeniu ścieków w takich ilościach, które zagrożenie spowodowało, że my mamy wszyscy płacić. I państwo mówicie, no to tak, no w takim razie wszyscy płacimy. Nie proszę państwa, tak nie powinno być w praworządnym kraju. Tu powinien być, powinna być osoba, która powie, ta, to, to przedsiębiorstwo, ta osoba zawiniła w tym przedsiębiorstwie, bo nie wolno było wpuszczać takiej ilości wód zanieczyszczonych, bo trudno powiedzieć, czy to były tylko same odpady jakieś toksyczne. Natomiast ja jeszcze chciałam się odnieść do innych rzeczy. Ci, którzy tam mieszkają, proszę państwa, oni nie odzyskali swojej możliwości działania na tym terenie. Oni tam nie mają osób, które przyjeżdżają, korzystają z kajaków, korzystają z rekreacji. Nie, państwo nie wiem, czy byli w tym rejonie i pytali się tych ludzi, czy już oni tam działają. Nie, oni nie działają. Dlatego ja pozwalam sobie złożyć poprawki. Poprawki przede wszystkim takie, które pomogą ludziom przetrwać ten najgorszy okres. Ja wiem, że to na pewno nie będzie okres, w którym rzeka Odra dojdzie do swoich walorów przyrodniczych. Bo naukowcy mówią, że to może potrwać parę miesięcy, jak nie lat. Więc my musimy się liczyć z tym, że te osoby, które tam mieszkają, które żyją, które działają, mogą przez parę miesięcy nie móc uzyskać odpowiednich dochodów. I dlatego przede wszystkim to nie może być jednorazowe wsparcie, tylko musi być co najmniej trzy miesiące. Taką propozycję składam, żeby były to trzymiesięczne wpłaty dla tych wszystkich podmiotów. Poza tym, proszę państwa, ci ludzie przecież na co dzień muszą wpłacać, każdy, kto tam mieszka, składki na fundusz solidarnościowy, fundusz zdrowotny, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie społeczne, fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych, czy fundusz emerytur pomostowych. Oni wszyscy za to muszą płacić. A nie mieli ani dochodów, ani możliwości działania. Dlatego ja uważam, że za ten okres sierpień, wrzesień, październik nie powinni płacić. Ponadto na posiedzeniu komisji dowiedzieliśmy się od pani minister, że wszystko, co, że tak powiem, do czego mamy uwagi, kto tam powinien z tych podmiotów być wynagradzany, to, proszę państwa, będzie rozporządzenie. Ale legislatorzy nawet mówili, ta materia nie powinna być rozporządzeniem. My powinniśmy enumeratywnie stwierdzić według polskiej klasyfikacji działalności, kto powinien być podmiotem, dlaczego właśnie jemu się należą te pieniądze i to wsparcie. I że my powinniśmy zrozumieć i ogarnąć tę sytuację, która w tej chwili jest. Oczywiście wiadomo, że te pieniądze będą wypłacane za każdego ubezpieczonego, że oczywiście będą ustalane te sumy świadczeń. Wszystko jest bardzo dobrze. Tylko, proszę państwa, ja chciałam powiedzieć, że my musimy sobie zdawać z tego sprawę, że te kwestie nie regulowamy, nie powinny być regulowane rozporządzeniem. To my powinniśmy jak najszybciej wpisać i taką listę jako jeden z moich poprawek proszę o wprowadzenie. Ja jeszcze chciałam zwrócić uwagę na jedną rzecz. Na rekompensaty, bo państwo wpisują, że może być przez Radę Gminy podjęta uchwała. Tak, może być podjęta uchwała i w tej uchwale może gmina pozwolić danemu podmiotowi nie płacić podatku od nieruchomości. Od gruntu, budynku, budowli związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, wskazanych grupom przedsiębiorców, którzy oczywiście stracili na tym, że katastrofa ekologiczna ich dosięgła. I tak, Rada Gminy może wprowadzić, ale kto zrekompensuje Radzie Gminy? Nic nie ma o rekompensatach dla Rady Gminy. Nic nie ma, że ta gmina, która podejmie się otoczyć opieką swoich obywateli, którzy ponieśli określone szkody, że oni będą mieli rekompensaty, które my wszyscy mówimy o tym, że powinni ich gdzie dostać. Dlatego moje poprawki będą zawierały wszystkie te elementy. Bardzo państwu dziękuję za uwagę.